Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 22 lis 2019, 0:25

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 26 ] 
Autor Wiadomość
Post: 18 lut 2012, 3:15 
Nie próbuj powstrzymywać pracy umysłu. Jest naturalną częścią ciebie; zwariujesz, jeśli będziesz próbował go hamować. Stałbyś się jak drzewo, starające się powstrzymać wzrost liści - drzewo zwariowałoby, liście są dla niego naturalne. Więc po pierwsze, nie próbuj powstrzymywać myślenia; nie ma w nim nic złego.
Po drugie, nie wystarczy po prostu nauczyć się nie powstrzymywać umysłu - musisz nauczyć się nim cieszyć. Baw się z nim! To piękna zabawa. Grając z nim, czerpiąc z niego radość, akceptując go, nabierzesz większego pojęcia o nim, staniesz się go bardziej świadomy. Świadomość ta przyjdzie sama z siebie; nie będzie dla ciebie wysiłkiem. Kiedy usiłujesz stać się świadomy, twój umysł rozprasza cię, denerwujesz się na niego. Masz wrażenie, że jest paskudny i nieustannie rozgadany. Chcesz zachować ciszę, ale on ci na to nie pozwala, więc zaczynasz się na niego złościć.
To niedobrze; to dzieli cię na dwa kawałki. Ty i twój umysł stajecie się osobnymi częściami i pojawia się konflikt. Każde starcie jest samobójcze, gdyż marnuje twoją energię. Nie mamy aż tak dużo energii, by tracić ją na walkę z samym sobą. Tej samej energii potrzebujemy, by być szczęśliwi.
Zacznij zachwycać się procesem myślowym. Zauważaj niuanse myśli, ich zwroty, jak jedna myśl prowadzi do drugiej, jak się wzajemnie zazębiają. To jest naprawdę cudowne widowisko! Nawet najmniejsza myśl może poprowadzić cię, Bóg wie dokąd, i jeśli zaczniesz to analizować, nie widzisz żadnego związku.Ciesz się tym - niech to będzie zabawa. Baw się tym świadomie, a spotka cię niespodzianka: czasem gdy będziesz się tak bawić, ni stąd, ni zowąd pojawią się piękne przerwy. Nagle odkryjesz, że warczy pies, a w twojej głowie nic się nie rodzi, żadne procesy myślowe. Pies warczy, a ty słuchasz i nie rodzą się żadne myśli. Pojawią się małe przerwy (...), na które nie masz wpływu. Pojawią się same z siebie i będą piękne. W tych małych przerwach zaczniesz obserwować obserwatora - ale będzie to naturalne. Znów pojawią się myśli, a ty będziesz się nimi rozkoszować. Nie martw się. Świadomość, chociaż nie bezpośrednio, pojawi się sama.
Obserwacja, rozkoszowanie się i przyglądanie zmianom w myślach jest tak samo piękne jak podziwianie morza z milionami fal. To również jest morze, a myśli są jak fale. Ludzie podziwiają fale na oceanie, a nie doceniają tych w swojej świadomości.
Zmień umysł
W celu zmiany starych wzorców mentalnych, które przerodziły się w nawyki, najlepszym sposobem jest wykorzystanie oddechu. Wszelkie nawyki umysłu powiązane są z oddechem. Zmień sposób oddychania, a natychmiast zmieni się stan umysłu. Spróbuj! Kiedy zauważysz, że w głowie pojawia się jakiś osąd, a ty powracasz do starego nawyku, natychmiast wypuść powietrze - tak jakbyś wyrzucał z siebie osąd wraz ze swoim oddechem. Zrób głęboki wydech, wciągając brzuch, a wyrzucając z siebie powietrze, poczuj lub wyobraź sobie, że wyrzucasz też ten osąd. Następnie dwa lub trzy razy głęboko zaczerpnij świeżego powietrza i zobacz, co się stanie. Poczujesz się całkowicie odświeżony, stary nawyk nie będzie w stanie powrócić na swoje miejsce. Wystrzegaj się „nie"
Umysł jest zawsze nastawiony negatywnie. Jego podstawową funkcją jest kwestionowanie, mówienie „nie".
Obserwuj siebie, to, jak często w ciągu dnia mówisz „nie", i zredukuj tę liczbę. Zaobserwuj, jak często mówisz „tak", i zwiększ tę liczbę.
Stopniowo zaczniesz zauważać pewne niewielkie przesunięcia w proporcjach „tak" i „nie", a twoja osobowość zmieni się. Zaobserwuj, jak często mówisz „nie", gdy „tak" byłoby w istocie łatwiejsze, a „nie" wcale nie było konieczne. Zaobserwuj, jak często mogłeś powiedzieć „tak", choć zamiast tego powiedziałeś „nie" lub zachowałeś milczenie.
Ilekroć powiesz „tak", będzie to sprzeczne z twoim ego. Ego nie trawi „tak"; ono karmi się „nie". Mów: „Nie! Nie! Nie!", a twoje ego będzie rosło i rosło.Idziesz na stację kolejową. Być może będziesz jedyną osobą przy kasie biletowej, a kasjer widząc, że chcesz kupić bilet, zajmie się czymś innym, nie będzie na ciebie patrzył. W ten sposób będzie próbował powiedzieć „nie". A przynajmniej każe ci trochę poczekać. Będzie udawał, że jest bardzo zajęty, będzie przeglądał różne rejestry. Zmusi cię, żebyś czekał. To da mu poczucie władzy: jest zwykłym kasjerem, a może sprawić, że wszyscy będą musieli czekać.
Pierwsza rzecz, która przychodzi ci do głowy, to „nie". „Tak" jest trudne. Mówisz je tylko wtedy, gdy czujesz się całkowicie bezsilny, gdy jesteś zmuszony, żeby je powiedzieć. Obserwuj to! Mów „tak"; porzuć mówienie „nie", ponieważ to dzięki tru-ciźnie zwanej „nie" ego rozrasta się i wzmacnia. Przenieś się z głowy do serca
Prawdziwym życiem są odczucia. Myślenie jest sztuczne, ponieważ jedynie dotyczy czegoś, ale nigdy tym czymś nie jest. To nie myślenie o winie sprawia, że staniesz się odurzony. Możesz myśleć, ile chcesz, ale by poczuć zawrót głowy, będziesz musiał się go napić. - OSHO



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 18 lut 2012, 3:15 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 18 lut 2012, 3:52 
Elena1985 pisze:
Nie próbuj powstrzymywać pracy umysłu. Jest naturalną częścią ciebie; zwariujesz, jeśli będziesz próbował go hamować.


Umrzesz, zginiesz śmiercią tragiczną. :D
Proszę spróbować sobie eksperyment kiedy to wycisza się mózg, a świadomość zostaje przytomna.



Na górę
   
 
 
Post: 18 lut 2012, 13:08 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
Pięknie to ujęłaś Elena1985
Dzięki Tobie przypomniałem sobie to co już kiedyś robiłem.
To prawda, że trudno jest wyplącz umysł czyli myśli za jednym pstryknięciem tak jak np światło w łazience. Gdy staramy się nie myśleć to myślimy o niemyśleniu, gdy staramy się wyłączyć umysł to trwamy w napięciu. Może doświadczeni, oświeceni tak potrafią, ale na początku aby nauczyć się pozostawać świadomym bez załączonego umysłu należy tak właśnie zrobić jak Ty opisałaś.
Ktoś wcześniej określił ten stan, chyba phillip: "myśli to zmarszczki na wodzie i aby zobaczyć co jest na dnie jeziora należy uspokoić wodę.
Ja często pływam po jeziorach i obserwuję życie pod wodą właśnie najlepiej widać te całe podwodne piękno kiedy woda jest spokojna jak tafla szkła.
Ciekawa jest też na początku ta zabawa z umysłem i bycie obserwatorem swojego umysłu. Z doświadczenia wiem, że dla nowicjusza może być trudne utrzymanie statusu obserwatora. Co jakiś czas zapominamy o obserwacji i zabawie z umysłem i wchodzimy do gry stając się jej uczestnikiem. Wszystko jednak można opanować to tak jak np jazdę na rowerze, więc nie wolno poddawać się po pierwszych niepowodzeniach. :)

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lut 2012, 13:22 
philip :) Bow - to jest fragment z ksiązki ''Osho - Apteka dla Duszy'' .. duzo ciekawych interesujacych rzeczy mozna tam znalezc . Pozdrawiam :)



Na górę
   
 
 
Post: 18 lut 2012, 13:35 
Wszystko jest prawdziwe... :) i mysli i odczucia. Wszystko, bo wszystko istnieje... :lol: Spiew ptaka jest prawdziwy, bekniecie kolegi jest prawdziwe i wycie syreny przewpozarowej tez.
Mysli i odczucia, uczucia, sa prawdziwe. Pytanie... czy to, ze sa prawdziwe mowi nam, czym one sa? No wlasnie, czym? Czy mysl, odczucie, uczucia - sa mna?
Nie...
Nie identyfikuje sie wiec z nimi...

Wylaczanie myslenia jest dziwnie rozumiane jako wyzbywanie sie jakiejkolwiek inteligencji, bycie roslinka bez mozgu.
A to tak nie jest... Mruga Uczymy sie jedynie, ze mysli, emocje itd... to nie my... Korzystanie z myslenia, uzywanie go, to co innego niz bycie sterowanym niekontrolowanymi myslami, uczuciami, emocjami.
Czujesz zlosc - jestes zloscia? :)
Czujesz pozadanie - jestes pozadaniem? :)
Myslisz cos - jestes ta mysla?


Starajac sie nie myslec wystarczy nie czepiac sie przeplywajacych mysli. Pojawiaja sie i odchodza. Jak chmury na niebie.



Cytuj:
Pierwsza rzecz, która przychodzi ci do głowy, to „nie". „Tak" jest trudne. Mówisz je tylko wtedy, gdy czujesz się całkowicie bezsilny, gdy jesteś zmuszony, żeby je powiedzieć.



No nie wiem... Trudne czy latwe to kwestia tego, jak sie to widzi, sprawa subiektywna. To jest na tyle latwe, jak latwe sie to wydaje i na tyle trudne, jak trudne sie to wydaje. Sami stwarzamy sobie, ze cos jest latwe badz trudne. ;)

Ja jestem za tym, zeby nic sobie nie wyobrazac. W przypadku niemyslenia... siasc i to robic. :) Heh... Ja tam wole doswiadczyc (czyt. poczuc, zobaczyc, dotknac, powachac, posmakowac) anizeli zastanawiac sie, jak to jest. Co ma rowniez swoje negatywne skutki, typu "dotkniecie goracych drzwiczek od pieca", ale doswiadczanie jest? Jest... i nikt mi tego nie wezmie.

Podobnie jest z tym umyslem i nie mysleniem. Trzeba doswiadczyc. ;) I tyle...



Na górę
   
 
 
Post: 18 lut 2012, 13:47 
La_Mongoria .. - oczywiscie , ze potrzebujemy swoj umysl .. bez niego nie bylibysmy w stanie funkcjonowac w dziesiejszym swiecie .. tu nie chodzi o calkowite wylaczenie jego tylko wylaczenie mysli , ktore sa nam zbedne .. popatrz ile zbednych mysli zasmieca nasz umysl kazdego dnia :) korzystanie z niego tylko wtedy kiedy jest to potrzebne :) a z mowieniem tak ... popatrz ile sytuacji nam sie przytrafia kazdego dnia - czasem cos sie dzieje na co nie mozemy poradzic .. na przyklad jedziesz autem i jest ogromny korek uliczny .. spieszysz sie .. zaczynasz wpadac w zlosc bo przeciez musisz zdazyc do pracy .. bedziesz sie zloscic , denerwowac co i tak nic nie zmieni. Trzeba tej sytuacji powiedziec ''Tak'' , mowiac nie i tak nie sprawisz , ze korek uliczny zniknie. W takich wlasnie momentach trzeba to zaakceptowac wlasnie takim jakie jest. Duzo ludzi wpada w furie , traci nad soba kontrole ... kiedy taki czlowiek zacznie mowic tak .. sytuacje zmienia sie diametralnie . Pozdrawiam :=)



Na górę
   
 
 
Post: 18 lut 2012, 13:51 
Ja jestem za tym, zeby nic sobie nie wyobrazac. W przypadku niemyslenia... siasc i to robic. Heh... Ja tam wole doswiadczyc (czyt. poczuc, zobaczyc, dotknac, powachac, posmakowac) anizeli zastanawiac sie, jak to jest. Co ma rowniez swoje negatywne skutki, typu "dotkniecie goracych drzwiczek od pieca", ale doswiadczanie jest? Jest... i nikt mi tego nie wezmie.

Podobnie jest z tym umyslem i nie mysleniem. Trzeba doswiadczyc. ;) I tyle... Tutaj masz absolutna racje



Na górę
   
 
 
Post: 18 lut 2012, 13:53 
No siedzenie z umyslem "nie wiem" czy tez inaczej "sprzed myslenia" to wlasnie korzystanie z niego w jak najbardziej skuteczny sposob. ;)

Ja rowniez pisze tylko o wylaczeniu myslenia a nie umyslu... :) Zreszta nie spotkalam sie z motywem wylaczania umyslu. :hmmm: Jedynie z kwestia przeskoczenia z umyslu malego na umysl duzy... Mruga


:bużki:



Na górę
   
 
 
Post: 18 lut 2012, 14:09 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
La_Mandragora pisze:
Ja rowniez pisze tylko o wylaczeniu myslenia a nie umyslu...


czyli wszyscy piszemy o tym samym :)
Ale jeszcze z tym wyłączaniem czy też zatrzymywaniem biegnących, galopujących myśli. Ja już od 2 lat nie słucham wiadomości, radiowej muzyki - jadąc samochodem słucham książek.
Na początku kilkaset razy musiałem cofać rozdziały ponieważ nie wiadomo kiedy myśli gdzieś odbiegały. Więc rozdział od początku... i jeszcze raz, i jeszcze aż nauczyłem swój umysł, że teraz to słuchamy książki, a nie myślimy o pierdołach.
Więc można nauczyć

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lut 2012, 14:37 
Rowniez nie mam telewizora, jezeli zas chce obejrzec film, ogladam albo w necie albo na dvd (tez na kompie).
Co do muzyki... sama wyszukuje, czego konkretnie na dana chwile chce posluchac, zaleznie od nastroju i chwili, jest to bardzo duze spektrum mozliwosci. :) Takze radio tez nie wchodzi w rachube.

Ksiazki do sluchania tez fajna sprawa, ja jednak wole wziac ksiazke do reki i przeczytac. Sluchac wole jednak muzyke. :)


I fatk, chcialam to samo napisac, ze wszyscy piszemy o tym samym, tylko ze nieco innymi slowami. :)



Na górę
   
 
 
Post: 18 lut 2012, 14:59 
to wszyscy mamy cos wspólnego .. nikt z Nas nie posiada telewizora ha ha Mruga , radia tez praktycznie nie uzywam .. Ps. Jesli ktos ma ochote to mam na swoim komputerze duzo bardzo fajnej muzyki na przyklad z Tybetu , medytacyjnej itd takze moge podeslac .. ebooki tez mam roznych fajnych ksiazek. Jak ktos ma ochote to pisac . Pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 18 lut 2012, 16:46 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 884
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Umysłu nie można wyłączyć z poziomu umysłu, tak samo jak fal na wodzie nie można uspokoić machając w niej kijem. Umysł nie jest samymi falami- to program który tak został skonstruowany aby te fale powstawały w niekontrolowany sposób a aktywna próba ich zatrzymania- jak niektóre osoby zauważyły- powoduje powstawanie kolejnych fal. Innymi słowy, powierzchnia wody jest jak lustro naszej świadomości, fale same w sobie nie są naszym prawdziwym umysłem- takim jaki mamy po wyłączeniu "nakładki" programowej- stworzonej celowo(ale to inny temat). Ruch energii który powoduje że fale są harmoniczne- spokojne- ułożone i przede wszystkim nie zapętlają się same w sobie powodując chaos- to jest prawdziwy -organiczny umysł . Ten naturalny umysł wynika z nie zakłuconego przepływu energo-informacji pomiędzy sercem a obszarem projekcji świadomości(czyli inaczej powierzchnia wody) znajdującym się w górnych centrach.

Ten naturalny umysł niczego nie zakłóca- nie powoduje "przypadkowych myśli",- każda fala jest błogością roztapiania się w ciszy…
Natomiast sztuczny umysł jest jak złośliwy chochlik szarpiący nas za rękę :tak: który powoduje ze wykonujemy gwałtowne ruchy dotykając powierzchni wody- i cały czas uderzamy w jej powierzchnię jak szaleńcy, a kiedy chcemy uspokoić te chaotyczne fale- to podpowiada nam on ze uspokoimy je jeśli będziemy w te fale walili kijem- wyobraźmy sobie osobę która na środku jeziora w łódce próbuje "uspokoić" fale naparzając w nie kijem dodatkowo złoszcząc się…

Tymczasowego wyłączenia sztucznego umysłu można doświadczyć przed momentem śmierci, najczęściej dzieje się to parę sekund przed, np przywaleniem autem w drzewo albo spadając z wysokości i nic dziwnego ze sporty typu skoki bungee albo inne extremalne potrafiła tak „uzależnić” bo pomagaja nam osiągnąć stan wyłączonego umysłu.
Dzieje się tak dlatego ponieważ przepływ energii dolnych czakr do sztucznego umysłu zostaje chwilowo zatrzymany - innymi słowy zostaje on pozbawiony zasilania, a jak mówiłem jest on SZTUCZNYM TECHNOLOGICZNYM TWOREM- obca instalacji jak to było w castanedzie- i do działania potrzebuje energii- głównie emocji z obszaru brzucha ale także energia seksualna i strach zasilają jego działanie. Ten sztuczny program został stworzony abyście sami "wykrwawiali" się energetycznie. Wygląda to z jednej strony zabawnie a drugiej przerażająco- niczym krowy, które same siebie doją a potem jeszcze same zanoszą mleko "odbiorcom". Ja sam bynajmniej nie jestem od tego procesu dojenia wolny ale coraz mniejszy wpływ ma na mnie ta sztuczna konstrukcja a przez to mogę energię przeznaczyć na wzrost własnych sił a nie pasożytów, które tym się żywią.

Jestem pewien ze sztuczny umysł można "zagłodzić" - i choć nie jestem na takim jeszcze etapie- to potrafie go zatrzymać na jakis czas. Techniki które to umożliwiają( przynajmniej te które ja praktykuje) nie są łatwe ani przyjemne i opierają sie na mechanizmie zablokowania , odłączenia i przekierowania zasilania.

Dla mnie wygląda to tak jakby z czakr dolnych wychodziły "kable" jak światłowody- i niektóre z nich są połączone z górnym obszarem ciała energetycznego gdzie znajduje się cos w rodzaju ciemnej kuli- raczej jakby ciemna plama- obłok(nie potrafię tego wizualnie określić). Inne „kable” są podłączone do matrycy tego świata- dzięki temu otoczenie ma wpływ na wewnętrzne odczuwanie przez nas emocji, i innych odczuć- jednym słowem ta interakcja tworzy naszą „percepcję”. Problem jest taki ze jest ona zniekształcona- bo jak już mówiłem część energii przechodzi przez filtr- czyli sztuczny umysł.

Nie wiem czy jest jakikolwiek sens w opisywaniu tego w detalach jak ja zatrzymuje własny umysł ponieważ są to ruchy energii a opis jest właśnie domeną sztucznego umysłu.
Ten ruch energii związany jest z bardzo intensywnym przeżyciem jak np moment tuż przed śmiercią, choć może to być tez jakieś inne szokowe doznanie(niekoniecznie „negatywne”).
Sztuczny umysł w takim momencie przechodzi w stan hibernacji- zawieszenia, czas jakby zatrzymuje się, nasza percepcja jest czysta i nieporuszona, jest ostra jak brzytwa.
W takim momencie umysł nie ma energi więc zawiesza się- ale ciągle jeszcze „żyje”.
Celem każdego kto chce wolności od tego tworu, powinno być odłączenie tych połączeń i „przełączenie” ich do centralnego serca( wtedy sztuczny umysł nawet jeśli nie umiera to jest niczym telewizor z wyszarpaną wtyczką zasilania) .

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lut 2012, 22:13 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
No, muszę przyznać, że jestem w szoku. angelrage mam wrażenie, że wiesz co mówisz.
Mam tylko kilka pytań.
Kilka lat temu miałem sytuację na drodze taką, że mogłem zginąć w ciągu kilku sekund. Pędził na mnie po śliskiej drodze TIR pełen cegieł. W czasie zaledwie jednej może dwóch sekund bardzo dokładnie przeanalizowałem swoją sytuację, każdy aspekt, każde ewentualne rozwiązanie i dokonałem wyboru, trafnego wyboru. Pamiętam jak szczegółowo analizowałem sytuację i później wielokrotnie zastanawiałem się jak to było możliwe w tak krótkim czasie.
Czy Twoim zdaniem wyłączył się ten sztuczny umysł, a działał ten naturalny?
Kolejne pytanie dotyczy innego zagadnienia. Gdzieś czytałem, że warto jest odblokować, usunąć blokady energetyczne wtedy poczujemy się znacznie lepiej, poczujemy przypływ energii.
Położyłem się i zacząłem wizualizować jak to odblokowuję sobie kolejno wszystkie czakry, a energia przepływa bez przeszkód. Rzeczywiście poczułem się wybornie jednak następnego dnia moje samopoczucie było znacznie gorsze, prawie podłe. I tak było za każdym razem.
angelrage czym to może być spowodowane?

angelrage pisze:
Jestem pewien ze sztuczny umysł można "zagłodzić" - i choć nie jestem na takim jeszcze etapie- to potrafie go zatrzymać na jakis czas. Techniki które to umożliwiają( przynajmniej te które ja praktykuje) nie są łatwe ani przyjemne i opierają sie na mechanizmie zablokowania , odłączenia i przekierowania zasilania.


a może zdradzisz jak to można zrobić, na czym polegają te ćwiczenia.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lut 2012, 22:37 
Bow1 pisze:
Kilka lat temu miałem sytuację na drodze taką, że mogłem zginąć w ciągu kilku sekund. Pędził na mnie po śliskiej drodze TIR pełen cegieł. W czasie zaledwie jednej może dwóch sekund bardzo dokładnie przeanalizowałem swoją sytuację, każdy aspekt, każde ewentualne rozwiązanie i dokonałem wyboru, trafnego wyboru. Pamiętam jak szczegółowo analizowałem sytuację i później wielokrotnie zastanawiałem się jak to było możliwe w tak krótkim czasie.
Czy Twoim zdaniem wyłączył się ten sztuczny umysł, a działał ten naturalny?


phpBB [video]


Bow1 pisze:
a może zdradzisz jak to można zrobić, na czym polegają te ćwiczenia.


Gdy wyłączasz mały, wzmacniasz sygnał dużego umysłu.

http://davidicke.pl/forum/siedzenie-z-umys-em-nie-wiem-t1164.html?sid=a9c26283056c552fc39be18d2c4964a9

http://davidicke.pl/forum/skupiaj-c-si-na-teraz-t5714.html?sid=a9c26283056c552fc39be18d2c4964a9

http://davidicke.pl/forum/pot-ga-milczenia-t5812.html?sid=a9c26283056c552fc39be18d2c4964a9

http://davidicke.pl/forum/teoria-wy-czenie-my-lenia-t1178.html?sid=a9c26283056c552fc39be18d2c4964a9

http://davidicke.pl/forum/medytacja-t8475.html?sid=a9c26283056c552fc39be18d2c4964a9

http://davidicke.pl/forum/k-anianie-si-shunryu-suzuki-roshi-t8665.html?sid=a9c26283056c552fc39be18d2c4964a9

http://davidicke.pl/forum/praktyka-pok-onow-t5366.html?sid=a9c26283056c552fc39be18d2c4964a9

http://davidicke.pl/forum/100-dniowa-praktyka-nocna-t5112.html?sid=a9c26283056c552fc39be18d2c4964a9



Na górę
   
 
 
Post: 18 lut 2012, 23:40 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 884
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Bow1 : jak dla mnie to był ten naturalny umysł- szybkie- efektywne działanie- bez zbędnego opisywania i gdybania co zrobić w danej sytuacji- po prostu wiesz i robisz bo inaczej giniesz.

Złe samopoczucie po pracy z energią może mieć rożne przyczyny- nie jestem w stanie powiedzieć dlaczego akurat w danym przypadku tak się poczułeś. Ogólnie jednak mężczyzna ma do siebie to ze jest ciężki energetycznie i szybko spada nadwyżka energetyczna stąd taki kontrast doznań. Często też przychodzi depresja wynikająca miedzy innymi z tego że pozbywamy się starych połączeń energetycznych ale jeszcze nie mamy nowych. To trochę tak jakbyśmy skacząc z jednej krawędzi przepaści na drugą - byli zawieszeni pomiędzy ( na dużej wysokości) stąd depresja jest nieprzyjemnym stanem pomiędzy- to czy pozytywnym zależy od nas- możemy bowiem powrócić do starego albo doświadczyć nowego.

Naucz się "wewnętrznej symulacji rzeczywistości" tego wypadku- jak opanujesz ten manewr energetyczny to doświadczysz tego stanu bez "pomocy" tira. Wizualizacja jest ważną częścią tej sztuki.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 lut 2012, 2:02 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2012, 9:06
Posty: 137
Płeć: kobieta
phpBB [video]

phpBB [video]

phpBB [video]

Pewnie to już było gdzieś, ale myślę, że pasuje tutaj i teraz (filmiki 2 i 3, ale lepiej obejrzeć od początku).
Udało mi się już obejrzeć wykłady, teraz wyszukuję inne filmiki z Nassimem - jestem nim zachwycona.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 lut 2012, 1:44 
http://forum.swietageometria.info/index.php/board,10.0.html

:tak:



Na górę
   
 
 
Post: 23 lut 2012, 19:31 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 884
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Ponieważ temat ostatniej dyskusji DNZ był podobny wiec wklejam do pobrania:

Kod:
http://speedy.sh/pYng8/DNZ-22.02.12-Umysl.ogg

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 lut 2012, 19:51 
Umysł i dusza są jak mąż i żona - umysł czuje się panem, stara się wszystko kontrolować,
analizować ale zarazem chronić oraz sprawiać przyjemność jak trzeba, z kolei dusza kieruje się "uczuciem",
nie ma głosu, jest zdominowana przez swojego męza, zgadza się na wszystko, nie polemizuje jednak
mimo wszystko jest wierna umysłowi nawet gdy ten traktuje ją tak jakby jej nie było....

Umysł i dusza muszą dążyć do pojednania a nie konfliktu - nie znają innych umysłów, nie znają innych dusz...
mają tylko siebie i tylko na sobie mogą polegać.

Oczywiście to takie moje luźne rozkminki, które nie mają żadnego znaczenia ...
a mogą się dosłownie w każdej chwili diametralnie zmienić.

Heeej :)



Na górę
   
 
 
Post: 26 lut 2012, 0:52 
BioSine pisze:
Umysł i dusza są jak mąż i żona - umysł czuje się panem, stara się wszystko kontrolować,
analizować ale zarazem chronić oraz sprawiać przyjemność jak trzeba, z kolei dusza kieruje się "uczuciem",
nie ma głosu, jest zdominowana przez swojego męza, zgadza się na wszystko, nie polemizuje jednak
mimo wszystko jest wierna umysłowi nawet gdy ten traktuje ją tak jakby jej nie było....

Umysł i dusza muszą dążyć do pojednania a nie konfliktu - nie znają innych umysłów, nie znają innych dusz...
mają tylko siebie i tylko na sobie mogą polegać.

Oczywiście to takie moje luźne rozkminki, które nie mają żadnego znaczenia ...
a mogą się dosłownie w każdej chwili diametralnie zmienić.

Heeej :)

Tak czy siak , bardzo ładne porównanie .. :) Pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 26 lut 2012, 11:58 
Elena1985 pisze:
Tak czy siak , bardzo ładne porównanie .. :) Pozdrawiam


Dziękuję Elena1985 Mruga
Zaciekawiło mnie to co napisałaś więc postanowiłem coś od siebie napisać :P



Na górę
   
 
 
Post: 26 kwie 2012, 20:15 
a teraz o milosci ... Kiedy kochasz, jesteś radosny. Gdy nie potrafisz kochać, nie je­steś w stanie odczuwać radości. Radość jest elementem miło­ści, jej cieniem, podąża za miłością.
Kochaj więc coraz bardziej, a staniesz się radośniejszy. Nie przejmuj się tym, czy twoja miłość będzie odwzajemniona. Nie ma to znaczenia. Radość automatycznie podąża za miłością niezależnie od tego, czy jest ona odwzajemniona, czy nie, czy druga osoba podziela ją, czy nie. Na tym polega piękno miło­ści, że jej skutek jest nieodłączny - jej wartość jest niezależna -od tego, co się dzieje na zewnątrz. Nie zależy ona od odzewu drugiej osoby; jest całkowicie twoja.
I nie ma znaczenia, kogo kochasz - psa, kota, drzewo czy ka­mień. Po prostu siedź obok tego kamienia i kochaj. Pogawędźcie sobie. Pocałuj go i połóż się na nim. Poczuj, jak łączycie się w je­dność, a nagle przebiegnie cię dreszcz energii, poczujesz jej gwałtowny przyrost - będziesz niesamowicie szczęśliwy. Skała może się odwzajemnić lub nie, ale to nie ma znaczenia. Stajesz się radosny, ponieważ kochasz. Ten, kto kocha, jest radosny.
Gdy poznasz już ten sekret, możesz być szczęśliwy przez dwa­dzieścia cztery godziny na dobę. A jeśli kochasz przez całą dobę, przestajesz być zależny od obiektu swojej miłości, stajesz się

57
Sztuka serca
bardziej niezależny - ponieważ możesz kochać nawet, gdy nikogo nie ma. Możesz kochać otaczającą cię pustkę. Siedząc w samotności w swoim pokoju, wypełniasz go swoją miłością. Możesz być w wię­zieniu i w ciągu sekundy przemienić je w świątynię. W momencie, gdy wypełnisz je miłością, przestaje być więzieniem. Z kolei świą­tynia, w której nie ma miłości, może stać się więzieniem.Czasem czujesz, że masz serce, lecz jest ono jak pąk, a nie jak kwiat. Ale pąk może stać się kwiatem. Niech twoja miłość będzie jak oddech
Jeśli będziesz gromadził zapasy powietrza, umrzesz, ponieważ stanie się ono nieświeże, stanie się martwe, straci witalność, posmak życia. Tak samo jest z miłością. Jest ona rodzajem od­dechu i w każdej chwili odnawia się. Kiedy więc człowiek utknie w miłości i przestanie oddychać, życie traci wartość. I oto co dzie­je się z ludźmi: umysł tak bardzo dominuje, że wpływa na ser­ce i sprawia, że nawet ono staje się zaborcze! Serce samo z sie­bie nie zna zaborczości, ale umysł zaśmieca je i zatruwa.
Więc pamiętaj o tym. Zakochaj się we wszystkim, co istnie­je, i pozwól swojej miłości być jak oddech. Wdychaj, wydychaj, ale niech to będzie miłość, która przychodzi i odchodzi. Stop­niowo z każdym oddechem musisz tworzyć tę magię miłości. Bę­dzie to twoja medytacja: gdy wydychasz powietrze, czujesz, że wylewasz swoją miłość na wszelkie istnienie; gdy wdychasz, wszystko, co istnieje, przelewa swoją miłość na ciebie.
Wkrótce zauważysz, że zmieni się jakość twojego oddechu. Zacznie się on stawać zupełnie inny niż do tej pory. Dlatego w Indiach nazywamy to praną, życiem - nie tylko oddechem. Nie jest to tylko tlen; jest tam coś więcej - sama esencja życia, bos-kość. Jeśli ją zaprosimy, wniknie w nas razem z oddechem.
Niechaj więc taka będzie twoja medytacja, twoja technika. Siedzenie w ciszy, oddychanie, oddech miłości. Przejdzie cię dreszcz, zaczniesz odczuwać coś w rodzaju wewnętrznego tańca.
Gdy trzymasz rękę swojego przyjaciela, rób to świadomie. Zauważ, czy twoja dłoń emituje ciepło, czy nie. Jeśli nie, to choć trzymasz jego rękę, nie będzie między wami komunikacji, ani
przepływu energii. Można trzymać czyjąś rękę tak, ze jest
całkowicie zimna, lodowata. Nie ma wibracji,
nie ma pulsacji; energia nie wpływa w drugą
osobę. Wtedy jest to bezcelowe. Jest pustym, beznamiętnym gestem.
Kiedy więc trzymasz dłoń, obserwuj uważnie, czy energia przepływa, czy nie, i pomóż kierować nią: skieruj ją w jedno miej­sce, przemieść w inne.
Na początku będzie się to działo tylko w twojej wyobraźni, ale energia podąża za wyobraźnią. Potrafisz to zrobić... Zmierz swój puls, a potem przez kilka minut wyobrażaj sobie, że staje się on szybszy, i ponownie go zmierz. Zobaczysz, że rzeczywi­ście przyśpieszy. Wyobraźnia toruje ścieżkę, którą podąża energia.
Więc kiedy trzymasz dłoń drugiej osoby, trzymaj ją napraw­dę i wyobraź sobie, że przepływa w niej energia, a ręka staje się cieplejsza i otwarta. Zauważysz, jak ogromna zmiana będzie zachodzić.
Patrz oczami pełnymi miłości ... Gdy na kogoś patrzysz, patrz oczami pełnymi miłości. Gdy pa­trzysz na ludzi, przelewaj na nich swoją miłość poprzez oczy. Gdy chodzisz, chodź, rozsiewając dokoła miłość. Na początku będzie to tylko wyobraźnia, ale po miesiącu zauważysz, jak staje się to rzeczywistością. Inni zaczną odczuwać, że masz teraz cieplejszą osobowość, że zbliżenie się do ciebie jest niezwykle miłe; poja­wi się dobre samopoczucie.
Spraw, by było to świadome działanie. Bądź bardziej świa­domy miłości i uwalniaj jej więcej.
- OSHO



Na górę
   
 
 
Post: 29 kwie 2012, 19:13 
Jako dziecko często bawiłam się umysłem. Tyzabaw było kilka, a najlebsze było to że często pojawiały sie od tak spontaniczne, i zawsze na sam koniec była myś i co z tym można zrobić :) . To były począdki szkoły podstawowej



Na górę
   
 
 
Post: 29 kwie 2012, 21:37 
Nathalie09 pisze:
Jako dziecko często bawiłam się umysłem. Tyzabaw było kilka, a najlebsze było to że często pojawiały sie od tak spontaniczne, i zawsze na sam koniec była myś i co z tym można zrobić :) . To były począdki szkoły podstawowej

Nathalie a mozna wiedziec w jaki sposob bawilas sie nim .. ? :)



Na górę
   
 
 
Post: 30 kwie 2012, 19:16 
jak pojawiała się myśl to wyliczałam w niej ilość wyrazów czasem liter, albo ile jest literek np.a i szukałam innego wyrazu i na przykład z czego mogłabym porzyczyć taka litere, albo co by mi wyszło jak bym dodała inne literki.
Często tworzyłam nowe wyrazy niejednokrotnie w jakimś dziwnym wydzwięku :D
Bywał tez tak że o czymś już od dłórzszego czasu myślałam, a po tem strałam się znaleść źródło tej mysli i od czego się to wogóle zaczeło itp.
Wiem że to takie dziecinne szczeglnie to z tymi literkami, ale w tym czasie sprawiało mi to ogromną frajde. Mogłam tak godzinami przesiadywać i tworzyć :D



Na górę
   
 
 
Post: 27 lis 2012, 4:39 
Nathalie09 pisze:
jak pojawiała się myśl to wyliczałam w niej ilość wyrazów czasem liter, albo ile jest literek np.a i szukałam innego wyrazu i na przykład z czego mogłabym porzyczyć taka litere, albo co by mi wyszło jak bym dodała inne literki.
Często tworzyłam nowe wyrazy niejednokrotnie w jakimś dziwnym wydzwięku :D
Bywał tez tak że o czymś już od dłórzszego czasu myślałam, a po tem strałam się znaleść źródło tej mysli i od czego się to wogóle zaczeło itp.
Wiem że to takie dziecinne szczeglnie to z tymi literkami, ale w tym czasie sprawiało mi to ogromną frajde. Mogłam tak godzinami przesiadywać i tworzyć :D

Jako dzieci zawsze cos znajdziemy do zabawy :) Pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 26 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group