Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 24 sie 2019, 14:59

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ] 

Czy chodzisz do kościła?
Tak 12%  12%  [ 5 ]
Nie 66%  66%  [ 27 ]
Tylko na uroczystości rodzinne 22%  22%  [ 9 ]
Liczba głosów : 41
Autor Wiadomość
Post: 08 wrz 2013, 15:10 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2013, 15:39
Posty: 384
Płeć: mężczyzna
Cześć,

pewnie duże grono osób ma tutaj dosyć indywidualne podejście do duchowości, jednakże, czy wiąże się to także z zaprzestaniem chodzenia na msze (różnych wyznań)?

A więc, chodzicie do kościoła? Jeśli tak, to czy nie kłóci się to z waszą koncepcją boga, świata i człowieka?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 08 wrz 2013, 15:10 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 08 wrz 2013, 15:28 
Nigdy nie chodzilam. Natomiast wychowana zostalam w rodzinie SJ... wiec nie typowy kosciolek, ale tez cos w ten desen i masa innych praktyk z tym powiazanych. Do czasow nastoletnich. Od tego czasu nie jestem zwiazana z zadnym kosciolem... wiec i nie chodze. Biorac pod uwage moje nastawienie do religii... nie sadze, zeby mnie tam kiedykolwiek zagnalo.
A... do kosciola moge zajsc, jezeli zaciekawi mnie np. architektura i chce sobie czemus sie przyjrzec. Ze wzgledow relijnych... nigdy.
Jezeli najdzie mnie ochota, aby sie pomodlic czy zrobic cokolwiek zwiazanego z duchowoscia, mam do dyspozycji cala ziemie, ktora jest najpiekniejszym "kosciolem"... i nie potrzeba tu budowanych rekami ludzkimi dojarek...



Na górę
   
 
 
Post: 08 wrz 2013, 15:31 
LamConcept nie rozumiem po co Ci te ankiety.Jestem przekonana że co poniektórzy sie nie przyzna czy chodzi czy nie chodzi. Powód jest prosty bo może zostać wyśmiany brutalnie krytykowany czy nawet zwyzywany. No prawda jest dość brutalnie brakuje nam tolerancji i akceptacji tego co inne, więc prawdę w ciąż chowa gdzieś głęboko od podziemia.

Chyba prowadzisz jakieś dane statystyczne czy co bo nie rozumem potrzeb twoich ankiet. Jak dla mnie strata czasu.

Tak prywatne dla mnie kościół jest wszędzie, znaczy ten Bóg co rzekomo jest w kościele to on dla mnie jest wszędzie i nie msze chodzić i go szukać bo jest dostępny bez jakiś tam dziwnych miejsc :)
Ale jeśli kots go tam znajduje no to ok widocznie jest mu to potrzebne i mi nic do tego.

-- 08 wrz 2013, 16:32 --

LamConcept nie rozumiem po co Ci te ankiety.Jestem przekonana że co poniektórzy sie nie przyzna czy chodzi czy nie chodzi. Powód jest prosty bo może zostać wyśmiany brutalnie krytykowany czy nawet zwyzywany. No prawda jest dość brutalnie brakuje nam tolerancji i akceptacji tego co inne, więc prawdę w ciąż chowa gdzieś głęboko od podziemia.

Chyba prowadzisz jakieś dane statystyczne czy co bo nie rozumem potrzeb twoich ankiet. Jak dla mnie strata czasu.

Tak prywatne dla mnie kościół jest wszędzie, znaczy ten Bóg co rzekomo jest w kościele to on dla mnie jest wszędzie i nie msze chodzić i go szukać bo jest dostępny bez jakiś tam dziwnych miejsc :)
Ale jeśli kots go tam znajduje no to ok widocznie jest mu to potrzebne i mi nic do tego.



Na górę
   
 
 
Post: 08 wrz 2013, 15:36 
Nathalie... swietne spostrzezenie...
Kiedys byla ankieta o wieku... ile kto ma lat... :)

Co do tego, ze inni wysmieja... hmm... nie wiem, co to ma do rzeczy. Owszem, nie jestesmy spoleczenstwem tolerencyjnym, ale jakie to ma znaczenie? Mruga

Kazdy ma prawo robic to, co uwaza za sluszne i stosowne...



Na górę
   
 
 
Post: 08 wrz 2013, 16:08 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2013, 15:39
Posty: 384
Płeć: mężczyzna
Po pierwsze ankieta jest anonimowa i można zaznaczyć odpowiedź, nawet jeśli nie ma się ochoty do dyskusji, po drugie ankieta jest przejrzystą formą oceny pewnych zjawisk.

W sumie całe te forum jest oceną "co myślą inni" lub "co robią inni". Ankieta jest jedynie formą zebrania tych danych.
Nie chcesz? Nie klikaj.

Nathalie09
Nathalie09 pisze:
LamConcept nie rozumiem po co Ci te ankiety.
Nathalie09 pisze:
Chyba prowadzisz jakieś dane statystyczne czy co bo nie rozumem potrzeb twoich ankiet. Jak dla mnie strata czasu.

Nie prowadzę żadnych badań, tym bardziej, że nie jest to próba w żadnym wypadku reprezentatywna.

Jak powiedziałem, jest to czysta ciekawość, na ile ludzie mający inne spojrzenie na sprawy duchowe, korzystają z usług kościołów różnych wyznań.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 wrz 2013, 16:29 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
Ja to właśnie z kościoła wróciłem, w końcu dzisiaj niedziela. A tak serio to zostałem wychowany w ultra-katolickiej rodzinie, przyjąłem wszystkie sakramenty itd. Zresztą... Nadal mieszkam z rodzicami, którzy nie umieją zaakceptować mojego zdania na temat religii. Więc teoretycznie jadę na mszę, w praktyce jeżdżę sobie rowerkiem po świecie, ewentualnie spotykam się na godzinkę ze znajomymi. Do kościoła wchodzę raz na jakiś czas i to tylko w zimie, no bo na rower za zimno, a jak nie ma innych alternatyw to sobie wchodzę i siadam w ławce. Przez całą mszę sobie rozmyślam nad tym wszystkim, zawsze można dojść do różnych, ciekawych, czasem śmiesznych wniosków patrząc na te tłumy chodzące do komunii czy śpiewające tak jak im ksiądz zagra.

_________________
Dlaczego wmawiamy sobie, że istnieje grawitacja zamiast po prostu wzbić się w powietrze?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 wrz 2013, 19:56 
Wpadka...Kliknąłem na "tak" chociaż jest inaczej.

Mam nadzieję, że ankieta zaspokoi Twoją ciekawość.

Pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 08 wrz 2013, 21:29 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 09 kwie 2013, 17:15
Posty: 41
Płeć: mężczyzna
chodziłem do koscioła i na religię do pierwszej klasy szkoły średniej ale jak mnie ksiądz kopnął w dupę i wywalił z salki katechetycznej to powiedziałem mu taki chu....j jak mnie zobaczysz w kościele i słowa dotrzymuję do tej pory a minęło już lat 30

_________________
preferuję swojskie wyroby bez chemii



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 wrz 2013, 21:55 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 26 lip 2013, 0:17
Posty: 24
Płeć: kobieta
Traktuję kościół niezobowiązująco. Być może wygląda to na hipokryzję, że pojawiam się w kościele raz na kilka lat z okazji ślubów czy pogrzebów ale ja tak tego nie odczuwam. Nie mam do kościoła gorących uczuć ale też nie boję się go jak diabeł święconej wody ;). Nie mam zadawnionych urazów czy pogardy ale też nie czuje się w obowiązku wobec tej instytucji. Całe dzieciństwo i młodość chodziłam do kościoła. Uczestniczyłam tam we wszystkim czym się dało - odnowa w duchu świętym, czuwania, wyjazdy, oaza, chór, rekolekcje u sióstr zakonnych, nawet zjazdy rodzin neokatechumenalnych. Mam wyrobione zdanie na temat tego wszystkiego i nie widzę swojego miejsca w żadnej wspólnocie. Co nie znaczy, że neguję wartości które tam poznałam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 wrz 2013, 22:03 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
arkawroc,
Ja chodziłem na religię od pierwszej podstawówki do maturalnej. Nigdy nie kłóciłem się z księżmi, siedziałem cicho. I tak wiedziałem, ze to nie ode mnie zależy czy będę na tę religię chodził czy nie.
Ostatni mój katecheta to był prosty góral, ale dobry człowiek. Widziałem, że to dobry człowiek. Tym bardziej głupio bym się czuł jakbym podważał mu autorytet na tle klasy, próbował "mącić" w głowie, po co sobie i jemu robić problemy. Czasem naprawdę lepiej siedzieć cicho. Przeżyłem 12 lat religii w szkole, bierzmowanie i wszystkie sakramenty.

_________________
Dlaczego wmawiamy sobie, że istnieje grawitacja zamiast po prostu wzbić się w powietrze?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 wrz 2013, 23:11 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lis 2012, 3:22
Posty: 52
Mialam w zyciu na tyle szczescia, ze w wieku 14 lat zamieszkalam u Babci, ktora kosciol i ksiezy miala w glebokim powazaniu :) pozniej mialam krotki epizod jakim bylo wyjscie za maz za katolika, z szacunku dla meza i jego rodziny pojawialam sie w kosciele, w pewnym momencie stwierdzilam dosc hipokryzji i przestalam chodzic, a bylo to wiele lat temu. Nie potrafilabym swiadomie wspierac dzialnosci organizacji ktora ma krew na rekach i jest odpowiedzialna za cierpienie i lzy niewinnych ofiar.
Probowalam dokonac aktu apostazji, ale niestety ze wzgledu na zamieszkanie poza granicami kraju nie udalo sie, ale bede probowac, uparta jestem.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 wrz 2013, 0:32 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2013, 17:09
Posty: 139
Płeć: mężczyzna
Kiedy miałem siedem lat ksiądz wystawił mnie za okno na wysokości drugiego piętra, przy czym trzymał mnie za uszy. Nie pamiętam czy zapomniałem przykazań kościelnych czy grzechów głównych. W każdym razie, kilka lat później skończył na placówce w Zimbabwe, po tym jak dotknął koleżankę, a ja chciałem mu ujebać sutannę przy samych jajach.
Więc, cóż, ponieważ... religia, wiara, bożki i świątynie są dla słabych ludzi szukających pocieszenia tam gdzie czeka ich zwątpienie.

_________________
Moja karma to mój pitbull, nie zapomina, nie wybacza i nie puszcza.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 wrz 2013, 11:51 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2013, 15:39
Posty: 384
Płeć: mężczyzna
Jako, że to ja założyłem ten wątek to powinienem coś o sobie powiedzieć :D

Ja chodzę do kościoła ze względu na rodziców.
Po prostu wiem, że osobom wierzącym, katolikom, niezwykle ciężko jest zaakceptować czyjeś odrzucenie wiary. Moja matka już zaczyna mówić: "nawet nie potrafiłam cię dobrze wychować" i oczywiście obwinia się za to, że mam poglądy na religię takie, a nie inne.

Dla mnie ta godzina tygodniowo w kościele to nie jest wielki problem, a dla rodziców jest to chociaż trochę zmartwień mniej.

Niestety, ale w życiu na każdym kroku trzeba chodzić na kompromisy.
Wielu ateistów uważa taką postawę jako słabość lub nawet brak poszanowania swojej godności i zachęcają oni wszystkich do otwartego sprzeciwiania się woli rodziny.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 wrz 2013, 18:03 
Kiedyś chodzilam, ze względu na rodziców, ale żle się tam czułam i wychodziłam wcześniej z mszy coś mi tam nie grało według mnie ksiądz muwił straszne bzdury które nie trzymały się kupy, słuchalam ,, miedzy wierszami,,i wyłapywałam słowa ktore nie pasowały, zaczełam poznawać rożne religie i porownywać z katolicką , wszedzie był haos,wszędzie coś nie było oczywiste i proste, od dawna już nie chodze do kościoła,. Poznałam wiele wyznan religijnych i sama wybrałam buddyzm, reszta to ogromny haos który strasznie żle wpływa na ludzi czym bardziej jest ktoś religijny to tym bardziej jest w nim jest mało człowieka. Buddyzm jest neutralny do niczego nie zobowiązuje za to wnętrze swoje można zmienić na lepsze, i na życie patrzeć inaczej apropo podobno Jezus uczył sie od Buddy tak gdzieś wyczytałam w necie.

-- 09 wrz 2013, 18:07 --

zapomniałam dodać że w kościele nie ma Boga, zreszta niewytrzymał by tylu kłamstw z ust klera



Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2013, 18:42 
Widzę, że problem powiela się. Problem czyli chodzenie do kościoła ze względu na rodzinę. Hmmm, jeżeli komuś zależy na danej osobie/osobach będzie wypełniał ich wolę częściowo.

Akurat mama zaakceptowała fakt taki, że nie chodzę. Dużo gorzej jest z jej rodzicami. Opowiadałem o rozwoju kościoła wczesnochrześcijańskiego, kłamstwach. Powiedziałem, że tego nie akceptuje, zarówno jak sam Bóg, który nie mieszka w kościele. Przecież nie powiem osobie po kilku zawałach, że wg. mnie Bóg nie istnieje, tak samo jak szatan...Ludzie rozumiejąc, że są sami wpadliby w mniejszą, bądź większą panikę. Nastałby chaos.

Co do Jezusa i Buddy. Niekoniecznie jeden musiał uczyć się od drugiego, niekoniecznie podobieństwa są kwestią działania świadomości. Moim zdaniem duży wpływ miała nieświadomość na ich życie. To co z niej wypłynęło pozwoliło na odmienny opis rzeczywistości. Moim zdaniem ich umysły były bardzo podobne co nie oznacza, że jeden wiedział o istnieniu drugiego.



Na górę
   
 
 
Post: 04 paź 2013, 19:35 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 maja 2013, 19:22
Posty: 39
Płeć: kobieta
Kościół to jedna wielka manipulacja, doskonałe narzędzie nwo, aby łatwiej było zagonić i zastraszyć ludzi jak owieczki.

-- 04 paź 2013, 19:49 --

Bóg to wibracja, energia i świadomość którą posiada w sobie każdy człowiek i zwierzę, ogółem każda żyjąca istota. Bóg to symbol, wyższej naturalnej energii która od zawsze krąży wokół nas, a nie bajkowy brodaty mężczyzna którego trzeba czcić. Takie jest moje zdanie. Tak samo szatan, to nie czerwony diabełek, tylko symbol energii negatywnych, przeciwnych do boskich wibracji.

_________________
"Według zasad aerodynamiki trzmiel nie powinien latać, ale trzmiel o tym nie wie, więc nadal lata"
"ten kto widzi musi działać, jaki w przeciwnym razie byłby pożytek z widzenia"[/color]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 paź 2013, 23:16 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 sie 2012, 22:43
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Jeśli o mnie chodzi to przez prawie 8 lat byłem ministrantem. W prawdzie było to dawno i wstąpiłem do grona ministrantów dzięki namowie rodziców oraz kolegów ze szkolnej ławki. Sięgając wstecz wydaje się to teraz dla mnie śmieszne i wręcz niewiarygodne że okręciłem się o 180 stopni. Mój stosunek do kościoła jest z każdym dniem, tygodniem i miesiącem coraz bardziej negatywny. Ciągle mieszkam z rodzicami.
W sumie przestałem uczęszczać do kościoła jakieś 4 lata temu. Pamiętam, że jeszcze przed czterema laty chodziłem na wszystkie ważne uroczystości kościelne. Rodzice zaciągali mnie tam, ja mimo, że już w małym stopniu byłem świadomy większości rzeczy musiałem iść na kompromis, pamiętam te dni kiedy zły i zdegustowany siedziałem w kościele odliczając czas aby migiem opuścić to miejsce. no i kilka razy w roku urządzali mi wielkie awantury i te teksty "Jaki ty głupi jesteś, od Boga się odwracasz?, Nie tak cię wychowywaliśmy, Na kogo ty wyrośniesz?".

Aktualnie gdy jest jakaś msza za zmarłych w rodzinie to wszyscy się wybierają oprócz mnie. ostatni raz wybrałem się na mszę która była zamówiona (było na niej tylko kilka osób) rok temu no i po prostu postanowiłem że NIGDY WIĘCEJ. Nie ma mocy, która może zmienić moje zdanie. Tak więc 2 udało mi się postawić na swoim. Cóż.. rodzice zaakceptowali moją decyzję.
Sporo nerwów, niepotrzebnych kłótni, awantur a nawet rozlanych łez.
Dodam także, że kilka krotnie próbowałem przekonać osoby w rodzinie, że świat jest zupełnie inny niż to się wydaje w tym także kwestia religii. Niestety zrozumiałem, że niektórych nie po prostu nie zdołamy przekonać.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group