Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 13 sie 2020, 3:25

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
Post: 29 wrz 2015, 12:48 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 29 wrz 2015, 11:06
Posty: 82
Płeć: mężczyzna
Nie trudno dostrzec w ostatnim czasie tzw. epidemie depresji i wszelkich innych zaburzeń psychicznych .Abstrahował będę od w niniejszym wywodzie od ich przyczyn ,nadmienie jedynie ze moze miec to związek po częsci z lobby farmaceutyczno-psychiatrycznym.Lobby to wynajduje coraz to nowe jednostki chorobowe by człowiek mógł którąś z nich przyporządkować do siebie i stąc sie potencjalnym pacjentem psychiatrycznym .Leki psychotropowe są tak projektowane by były stosowane przewlekle (zysk psychiatry i firmy farmaceutycznej),by nie leczyły tylko maskowały objawy (...),by działały tylko wtedy gdy sie je stosuje.Jak powszechnie wiadomo przerwanie "kuracji" antydepresantami powoduje nawrót choroby ze zdwojoną siłą co jest przesłanką do dalszego leczenia innym lekiem .
Chciałbym przestrzec przed lekami z grupy SSRI-są to chemiczne kastraty.Powodują zanik libido (często trwały),anhedonie,zobojętnienie.Podczas farmakoterapii SSRI emocje ulegają spłaszczeniu/stłumieniu ,człowiek staje sie zobojętniały na otaczającą go rzeczywistość (tzw. bierne samozadowolenie)-byc moze jest to pewien sposób uczynienia sobie z ludzi stada baranów którzy zobojętnieni na wszystko nie będą protestowali przeciwko tyranowi-a dodam tylko że SSRI są najczęściej przepisywanymi lekami przeciwdepresyjnymi na Świecie.
Firmy farmaceutyczne nastawione są przede wszystkim na zysk i to jest ich cel nadrzędny,leczenie zas medykamentami to sprawa drugorzędna-powinna ona byc przewlekła i nie leczyc a jedynie tłumic objawy.W ten własnie sposób lobby farmaceutyczno-medyczne ma zapewniony trwały dochód.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 29 wrz 2015, 12:48 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 29 wrz 2015, 14:13 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 17 wrz 2015, 10:38
Posty: 85
Płeć: kobieta
Moja znajoma Szkotka od 15 lat choruje na depresję. Zaczęło się od tego, że zmarł jej ojciec. Wiadomo bardzo silne przeżycie emocjonalne, ale każdy z nas przez to przeszedł albo przejdzie i jakoś musi sobie to poukładać i przejść z tym przeżyciem do porządku dziennego. Dla kobiety 30 letniej wówczas mającej swoją rodzinę była to trauma nie do przejścia. Od razu wysłali ją do lekarza, który orzekł depresję i przepisał bardzo popularny tam lek prozac. Obecnie zjada 3 dawki prozacu dziennie i jest tak uzależniona tak bardzo, że nie może się bez niego obejść. Wmawiają jej, że robi postęp i jak porzuci lek to cofnie się w leczeniu o lata świetlne. Leczenie jak już wspomniałam trwa 15 lat a efektów nie ma żadnych. Jak miała depresję tak ma.
Chciałam ją wysłać do takiej szkockiej szeptuchy, ale popukała się w głowę i na tym się skończyło. 15 latx365x3=ok 16425 tabletek. Business is business i to się liczy. A że ona ma teraz sieczkę zamiast mózgu to who cares.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 wrz 2015, 15:19 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2015, 17:52
Posty: 150
Płeć: kobieta
Lokalizacja: łódzkie
Sama brałam SSRI-e. Człowiek na prawdę po pewnym czasie przestaje czuć cokolwiek. Miałam nawet myśl któregoś razu, że mogłabym zabić człowieka z ciekawości. Przecież i tak nie będę miała wyrzutów sumienia. Po jakich dwóch czy trzech latach sama przestałam brać. Nie odstawiałam stopniowo, może dlatego do dziś mam jak mam.
Nie, spokojnie! Nie mam na myśli braku uczuć, zalążków psychopaty itp. :p
Raczej chodzi mi o poczucie derealizacji, silną niemożność skupienia się, zapamiętywania, długą ilość snu, ospałość, niską odporność psychiczną i fizyczną, nadwrażliwą na dotyk skórę etc. Stres nigdy na mnie nie działał, a teraz byle sytuacja jest dla mnie bardzo stresująca, do tego stopnia, że nie mogę spać, jeść, miewam biegunki, zawroty głowy. Nie mogę się uczyć, jakakolwiek praca przychodzi mi z trudnością a nawet zapominam rzeczy, które wiedziałam przed szprycowaniem pigułkami. Pierwszy w życiu ból głowy miałam po jakimś czasie brania pigułek. Moja pamięć jest zamglona. Nie mam pojęcia jak to odwrócić. Bardzo się męczę. Niegdyś byłam tzw. "cudownym dzieckiem". W wieku czterech lat potrafiłam wymienić wszystkie kosteczki w dłoni po łacinie i wskazać je na dłoni np. tatusia. Teraz Nauczenie się choćby nowego słowa wymaga ode mnie kilkukrotnego przypominania go sobie. Niegdyś uczyłam się angielskiego... w ogóle. Wystarczyło mi to co miałam w szkole. Z czasem informacje zanikały i zaczęłam mieć problemy. Nie chodzi tu o to, że nie powtarzałam sobie informacji - to logiczne że z czasem niepowtarzane informacje zanikają. Angielskiego do dziś używam na co dzień. Jednakże ja sprzed 10 lat wyśmiałabym teraźniejszą siebie i zaskoczyła gramatyką oraz bogactwem słownictwa.
Odnośnie libido - podczas brania było na prawdę znikome - tak jak inne uczucia. Po odstawieniu źle nie jest, ale przed przyjmowaniem tego szajsu na pewno było lepiej.
Plusy z rozmów z psychologiem: moje codzienne napady lękowe teraz są rzadkością. Rzadziej niż jeden napad na miesiąc. Oczywiście trzeba pamiętać, że lęki zamieniły się w podatność na stres. Drugi plus: depresji nie mam aż takiej jaką miałam. Nie przypisuję tego lekom. Raczej własnemu myśleniu przy pomocy terapeuty, do którego rzadko uczęszczałam. Pani na szczęście mózgu mi nie prała. Pokazywała, że zawsze jest jakaś jasna strona życia i, że nawet gdy będę przykryta gruzem ja sama w środku nadal będę żywa, bo nic mnie zniszczyć nie może. Takie tam.
Jakby ktoś miał dla mnie porady to ja poproszę.
Ćwiczenia na koncentrację i pamięć przerabiałam. Nie pomagają. Aczkolwiek przyjmę każdą poradę.
Ażeby odnieść się stricte do tematu, mogę podpowiedzieć, iż leki takie kupuje się nawet 4 razy w miesiącu w aptece. Średnia cena to 30zł, ale są też takie które kosztują 7zł lub 200zł. Teraz wmówić komuś, że ma jakąś fobię, zaburzenie czy inną manię jest bardzo łatwo. Każdego pod coś można podciągnąć. Uzależnić go od leków też łatwo. Im więcej na początku się zdiagnozuje, tym więcej trucizny w blistrze można wepchnąć do ust a kasy korporacjom do kieszeni.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 wrz 2015, 15:45 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 17 wrz 2015, 10:38
Posty: 85
Płeć: kobieta
Ja tez cierpiałam na depresję, dlatego wiem z czym to się je. Podejrzewam. że każdy ma inne objawy- ja czułam jakbym była na innym poziomie energetycznym. Jest oś zero ludzie sa na osi albo nad osią a ja jestem na minusie i nie mogę do nich doskoczyć. wtedy jeszcze mało wiedziałam o świecie energii ale gdzieś podświadomie wyczuwałam że nadaje na niskich falach- tak to sobie tłumaczyłam. Udałam się do kosmoenergoterapeuty w Kielcach. Człowiek bardzo mi pomógł, ale niestety już nie żyje. Do tej pory nie wiem jak się to stało, ale wyszłam z depresji i nie mam nawrotów. Być może to efekt placebo bo ja zawsze jestem sceptyczna do wszystkiego , ale to był bardzo dobry człowiek i bardzo mądry. Działał na poziomie energetycznym pobudzał czakramy sprawdzał aurę i energię. Dlatego może czasami po prostu nie brać leków i nie chodzić po terapeutach ale od razu podziałać na poziomie energetycznym



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 wrz 2015, 16:10 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Chorych to robia lekarze swoimi diagnozami. Nie maja pojecia czym jest czlowiek. Maja liste symptomow i do danych symptomow przykleili latke i nazwali to choroba. A ja bym wrzucila wszystkie "choroby" do jednego worka i nazwala je wewnetrznymi konfliktami, wewnetrzna wojna spowodowana biegunowoscia czlowieka. Tego sie nie wyleczy zadnymi prochami, bo to nie jest do uleczenia. To jest raczej do uswiadomienia sobie i zaakceptowania tego, co zepchnelo sie do podswiadomosci. I swiadomosc ulecza.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 wrz 2015, 16:14 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 29 wrz 2015, 11:06
Posty: 82
Płeć: mężczyzna
SSRI (selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny) są tanie jak barszcz ,najchętniej rozdawali by je za darmo co o czymś świadczy.Są jednak antydepresanty o pozytywnym wpływie na zarówno koncentracje,libido,kreatywność itp jak choćby bupropion (cena 200zł za miesięczną kurację/nie refundowany).Dodam ze leki które jak bupropion oddziałują na dopamine są wartosciowe w leczeniu depresji,przede wszystkim z jednego powodu -poprawiają funkcje poznawcze w przeciwieństwie do SSRI.
Są antydepresanty lepsze lub gorsze ich mechanizm działania zainteresowanym niniejszym tematem zapewne jest znany.Nadmienie tylko że działają podobnie do narkotyków ,różnica polega na nastawieniu doń chorego-stosując antydepresanty chory chce powrócić do rzeczywistości ,stosując narkotyki człowiek zwykle chce od tej rzeczywistości uciec.Ten efekt działania psychiki pokazuje jednoznacznie jak ważne jest nastawienie chorego psychicznie do leku który stosuje.Jesli uwierzy że to placebo lek na prawde może nie zadziałać.Narkotyki zawsze działają na początku ich stosowania-bardzo mocno przestrzegam przed narkotykami,to w konsekwencji trucizny i uzalezniaja potwornie mocno tym mocniej im efekt ich działania przyjemniejszy.Polecam naturalne metody leczenia depresji-dziurawiec zwyczajny,pigwowiec pospolity (oddziałuje na DA) oraz nade wszystko introspekcje gdy wyjdziemy dzięki np.dziurawcowi troche na prostą.Z psychoterapii polecam tzw. "odwrażliwianie".
Pozdrawiam i Wszystkim w potrzebie i chorobie Życzę Zdrowia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 wrz 2015, 18:06 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2015, 17:52
Posty: 150
Płeć: kobieta
Lokalizacja: łódzkie
Mimoza pisze:
J ja czułam jakbym była na innym poziomie energetycznym. Jest oś zero ludzie sa na osi albo nad osią a ja jestem na minusie i nie mogę do nich doskoczyć.

Dokładnie tak samo to opisywałam! Paskudne uczucie. Powiedzonka: "być w dołku" lub "sięgnąć dna" świetnie to jednak oddają. Niestety nadal mam niski poziom energii...

zibimark pisze:
Są jednak antydepresanty o pozytywnym wpływie na zarówno koncentracje,libido,kreatywność itp jak choćby bupropion (cena 200zł za miesięczną kurację/nie refundowany).Polecam naturalne metody leczenia depresji-dziurawiec zwyczajny,pigwowiec pospolity (oddziałuje na DA) oraz nade wszystko introspekcje gdy wyjdziemy dzięki np.dziurawcowi troche na prostą.Z psychoterapii polecam tzw. "odwrażliwianie".


Nie każdego stać na wydatek rzędu 200zł. Świnie wiedzą co robią. Tłuszczy rzucą ochłap dzięki czemu będzie się wydawało iż są zdolni do pracy i "życia".
Dziurawca raczej nigdy nie doświadczyłam. Swego czasu piłam codziennie co najmniej jedną herbatę z dużą ilością pigwy. Dobrze to wspominam, więc może coś w tym jest? W każdym razie to wszystko są środki doraźne jak sam już nakreśliłeś. Potrzebne jest inne spojrzenie na świat itp.
Odwrażliwianie? Brzmi okrutnie. Na czym miałoby to polegać? Masz jakieś rzetelne źródła na które możemy spojrzeć lub też sam opowiedziałbyś coś na ten temat, proszę?
Chociaż wtedy ten temat będzie poświęcony głównie wychodzeniu z depresji zamiast temu co SSRI-e robią. Z drugiej strony mam wrażenie, że temat w sumie już jest wyczerpany, a jeśli ktoś czuje niedosyt to może przez internet przeczytać skutki uboczne na ulotce ze środka opakowania (np. Fluoksetyna, Citalopram). Dołączam jeszcze link: http://www.psychologia.edu.pl/obserwato ... -ssri.html
Znaleźć strony, które omawiają czym są SSRI oraz SNRI jest bardzo łatwo (u mnie pierwszy wynik to powyższy link). Wikipedia też dostarcza informacje, do tego dołączam 2 nazwy leków typu SSRI aby spojrzeć na ulotkę via Internet.
Wiem, że stron o tym jak wyjść z depresji również jest wiele, aczkolwiek są one nie raz żenujące. Wszystkie się powtarzają. Nie spotkałam lekarza psychologii, który wyleczyłby depresję, choć próbują dociec przyczyny. Miło byłoby znać zdanie osób, które znają się na energetyce i twierdzą, że depresja to niski poziom energii.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 wrz 2015, 18:44 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 29 wrz 2015, 11:06
Posty: 82
Płeć: mężczyzna
Ann_Lakszmi pisze:
Mimoza pisze:
J ja czułam jakbym była na innym poziomie energetycznym. Jest oś zero ludzie sa na osi albo nad osią a ja jestem na minusie i nie mogę do nich doskoczyć.

Dokładnie tak samo to opisywałam! Paskudne uczucie. Powiedzonka: "być w dołku" lub "sięgnąć dna" świetnie to jednak oddają. Niestety nadal mam niski poziom energii...

zibimark pisze:
Są jednak antydepresanty o pozytywnym wpływie na zarówno koncentracje,libido,kreatywność itp jak choćby bupropion (cena 200zł za miesięczną kurację/nie refundowany).Polecam naturalne metody leczenia depresji-dziurawiec zwyczajny,pigwowiec pospolity (oddziałuje na DA) oraz nade wszystko introspekcje gdy wyjdziemy dzięki np.dziurawcowi troche na prostą.Z psychoterapii polecam tzw. "odwrażliwianie".


Nie każdego stać na wydatek rzędu 200zł. Świnie wiedzą co robią. Tłuszczy rzucą ochłap dzięki czemu będzie się wydawało iż są zdolni do pracy i "życia".
Dziurawca raczej nigdy nie doświadczyłam. Swego czasu piłam codziennie co najmniej jedną herbatę z dużą ilością pigwy. Dobrze to wspominam, więc może coś w tym jest? W każdym razie to wszystko są środki doraźne jak sam już nakreśliłeś. Potrzebne jest inne spojrzenie na świat itp.
Odwrażliwianie? Brzmi okrutnie. Na czym miałoby to polegać? Masz jakieś rzetelne źródła na które możemy spojrzeć lub też sam opowiedziałbyś coś na ten temat, proszę?
Chociaż wtedy ten temat będzie poświęcony głównie wychodzeniu z depresji zamiast temu co SSRI-e robią. Z drugiej strony mam wrażenie, że temat w sumie już jest wyczerpany, a jeśli ktoś czuje niedosyt to może przez internet przeczytać skutki uboczne na ulotce ze środka opakowania (np. Fluoksetyna, Citalopram). Dołączam jeszcze link: http://www.psychologia.edu.pl/obserwato ... -ssri.html
Znaleźć strony, które omawiają czym są SSRI oraz SNRI jest bardzo łatwo (u mnie pierwszy wynik to powyższy link). Wikipedia też dostarcza informacje, do tego dołączam 2 nazwy leków typu SSRI aby spojrzeć na ulotkę via Internet.
Wiem, że stron o tym jak wyjść z depresji również jest wiele, aczkolwiek są one nie raz żenujące. Wszystkie się powtarzają. Nie spotkałam lekarza psychologii, który wyleczyłby depresję, choć próbują dociec przyczyny. Miło byłoby znać zdanie osób, które znają się na energetyce i twierdzą, że depresja to niski poziom energii.


Odwrażliwianie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Desensytyzacja



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 paź 2015, 11:40 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 16 gru 2014, 12:59
Posty: 118
Płeć: kobieta
Jesli chodzi o dziurawiec to najskuteczniejszy jest wyciag alkoholowy cyzli nalewka do kupienia w kazdej aptece za grosze. Herbata parzona nie dziala antydepresyjnie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group