Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 25 sty 2021, 2:04

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 343 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna
Autor Wiadomość
Post: 01 kwie 2016, 12:53 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 22 mar 2016, 0:33
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Toruń
Bow1 pisze:
Dyskutować mi się nie chce bo nie dysponuję nadmiarem czasu. Jak po ALA czułeś się źle to ci sodu brakowało ale jak już napisałem szkoda mojej energii.


- a tej opcji nie wiedziałem, dzięki za hasło, bo na sprawę sodu jakoś się w tym kontekście nie natknąłem. Dalej sobie poszukam jak nie masz czasu więcej napisać. Podobnie może skorzystać kolega, który Cię ostatnio pytał. Nie załamuj się tak łatwo, każdy trop i sensowny argumnet zostanie poważnie rozważony :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 01 kwie 2016, 12:53 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 06 kwie 2016, 12:21 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 11 gru 2012, 20:38
Posty: 71
Płeć: mężczyzna
Oskar sprawdź sobie jeszcze krople z korzeni i kory krzewu Tabernaemontana undulata, zwane Sananga, podobno bardzo dobre na choroby oczu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 kwie 2016, 15:27 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 05 lut 2016, 16:35
Posty: 8
Oskar poczytaj książkę Andrzeja Janusa Nie daj się zjeść grzybowi .Opisuje tam chorobę oczu jaskrę która powstaje przez grzyba Candide .Może to ci coś podpowie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 kwie 2016, 15:47 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
I do kompletu książkę Waltera Lasta:

http://www.nexus.media.pl/?389,jak-wyle ... drozdzakow



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 kwie 2016, 10:39 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 29 mar 2016, 11:14
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Bardzo dziękuję za odpowiedzi i chęć pomocy. Szkoda, tylko że zrodził się też niepotrzebny spór...

Poczytałem trochę o oksydantach i ich właściwościach, które mogłyby mi pomóc w mojej chorobie oczu. Są to dla mnie nowe rzeczy i zagadnienia, o których jeszcze niedawno nie miałem pojęcia o ich istnieniu. Zapewne z czasem będę uczył się tej tabeli punktów ORAC, o której wspomina Henieck. Tak samo jak będę musiał zwracać uwagę w sklepie na produkty pod kątem tabeli i niskiej zawartości indeksu glikemicznego – bo na to też w ostatnich dniach zostałem pouczony (od roku utrzymuje mi się podwyższony poziom glukozy).

Tak, staram się od pewnego czasu redukować zboża, zwłaszcza pszenicę. Nie jest to łatwe, gdyż zawsze przekąska w formie kanapki przytrafia się często. Generalnie od roku, czyli od momentu zdiagnozowania choroby, całkowicie straciłem apetyt i jem na zasadzie „bo muszę”… A pomyśleć, że większość życia, bo od nastolatka i podstawówki uwielbiałem sport i aktywność fizyczną i przywiązywałem dużą rolę do pożywienia, bo wiedziałem, że to energia i budulec. Nie analizowałem, jednak pod kątem chemicznym i takim jakim opisujecie m.in. na tym forum. Do minionej wiosny moje dolegliwości zdrowotne to były przeziębienia, przytrucia i obolałe od urazów sportowych stawy. Aż tu nagle w wieku 39 lat dowiaduję się, że dotknęła mnie najgorsza choroba oczu i jak to lekarze formułują „w najgorsze jednostce chorobowej, najtrudniejszej do prowadzenia, itp.” –chodzi o to, że „barwnikowa”, z dużymi fluktuacjami ciśnień i trudnym patomechnizmem. Zabroniono mi jakiegokolwiek wysiłku fizycznego, co jest dla mnie dodatkowym ciosem, bo musiałem zrezygnować z tego, co było w pewnym sensie „stylem życia” i sposobem na odreagowywanie codziennych stresów.

Bow1 pisze:
Chyba potrafię zrozumieć jak się czujesz ponieważ ja mam za sobą chodzenie w okularach spawalniczych i uszczelnianie zasłonami wszystkich okien.

Tak BOW, dokładnie tak to wygląda plus wiele innych efektów związanych z jakością widzenia. Aż trudno sobie wyobrazić, jak z doskonałego wzroku w kilka mscy doszło do takich destrukcji, a proces jest nadal nie ujarzmiony przez medyków.

Bow1 pisze:
Suplement Specjal Two firmy Now moim zdaniem będzie trafionym zakupem w Twoim przypadku. Bierz 3x1.

Tak, skład tego suplementu wydaje się być kompleksowy. Ale nie wiem, czy jednak nie słuszniejsza będzie decyzja o kuracji większą dawką kwasu alfa liponowego niż 50g występująca w tym suplemencie. Planuję rozpocząć chelatacyjnie, czyli z mniejszą dawką ALA, około 25mg co 3 godziny w cyklu. Owszem miałem plomby amalgamatowe, ale ostatnie usuwane były co najmniej 5 lat temu, jak nie więcej. Jaki wpływ mogły mieć na mój organizm, nie wiem. Kwas ALA będę brał na początek w weekendy (od piątku do niedzieli). Będę jednak zwiększał dość znacznie, obserwując jeśli się da swój organizm, np. do 50mg w kolejnym cyklu, potem może już nawet i 100mg i 150mg. Wiem, że to jest dalekie od metodologii Cutlera, ale będę chciał jednak szybko dojść do dawki leczniczej i żeby nie wykończyć się tym nocnym zrywaniem (bo jak pisałem, ze snem i tak mam obecnie bardzo duże problemy). Chciałbym przyjmować docelowo 3 x dziennie (np. 150 lub 300mg). Będę pamiętał sugestię, żeby zawsze z posiłkiem.

Bow1 pisze:
Witamina C w dużych ilościach z flawonoidami do nabycia na allegro. Bierz przynajmniej 4 - 5 razy dziennie po 4 - 5 tabl/1000mg łącznie jednorazowo po kilka gr.

Aktualnie połykam witaminę C, firmy Now z flawonoidami, ale przyjmuję 2, max 3 razy dziennie po 1mg. Rozumiem, że powinienem to jednak zwiększyć.

Bow1 pisze:
Kup sobie dobrej jakości olej z siemienia lnianego tłoczony na zimno

Obecnie piję olej z ostropestu i czasami olej lniany tłoczony na zimno. (mam nadzieję, że olej lniany i z siemienia lnianego to to samo ?). Nie jest to, ani 10ml dziennie, ani tym bardziej 30ml (a po prostu łyżka do 2 razy dziennie), ale będę zwiększał, skoro to jest ważne.

henieck pisze:
witamina D3. Zaopatrz się w kaps po 10 000 IU i bierz tyle aby osiągnąć poziom około 85 - 100ng/ml.

Czy potraficie polecić jakiś sprawdzony preparat o tak dużej dawce ? W dawce 10.000 jest tego niewiele na Allegro i jakoś mało znanych producentów….

CORRADO pisze:
Nie daj się zjeść grzybowi .Opisuje tam chorobę oczu jaskrę która powstaje przez grzyba Candide

Profilaktycznie wspominano mi o tym grzybie, dlatego przez jakiś czas połykałem krople na Candidę. Nie wiem, czy to wystarczy, żeby to powstrzymać czy zaleczyć, ale jakoś już zadziałałem w tym kierunku.

Dostałem także ostatnio inną sugestię w temacie leczenia mojej choroby. Otóż chodzi o Prądy Selektywne i tzw. żywienie optymalne wg dr Jana Kwaśniewskiego. Przykładowy artykuł http://www.stachurska.eu/?p=18036
Czy może ktoś ma jakąś informacje w tej kwestii i mógłby się podzielić wiedzą ?
Z góry dziękuję za dalszą pomoc.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 kwie 2016, 21:36 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 22 mar 2016, 0:33
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Toruń
Co do chelatacji ALA to sam zobaczysz na jakie dawki Cię stać. 5 lat temu amalgamaty nic nie znaczy, bo rtęć się kumuluje w wątrobie i tak łatwo nie usuwa się przez 5 lat. ALA to wzrusza jakbyś miał amalgamat wczoraj. Każdy jest inaczej struty i inaczej wydala rtęć, więc jedno co można polecić to zacząć od małych dawek. Pamiętaj, że masz do wyboru inne antyutleniacze, które są niekontrowersyjne.


Kwaśniewski jest w założeniu +- OK, choć nie wiem jak w stosunku do Twojej konkretnej choroby. Jednak kilka rzeczy u niego musisz zmodyfikować. Nie wchodzi w grę jedzenie margaryny (oleje roślinne utwardzane, uwodorniane czy w jakiś sposób modyfikowane). W tym miejscu Kwaśniewski zrobił ogromny błąd.

Nie powinieneś jeść za dużo wędlin z konserwantami i azotanami (saletra) - a to jest praktycznie we wszystkich. Każda różowiutka wędlinka ma saletrę. Czasami bywa szynka biała czy szara albo gotowana - z tego co rozumiem tam nie ma saletry(azotanów), ale mogą być konserwanty.

Dalej soja nie jest dobra a Kwaśniewski dopuszcza.

Kwestia nabiału. Dobrej jakości w kontrolnych dawkach nabiał wydaje mi się (moge się mylić), że jest OK, ale powinno się sprawdzić dietą eliminacyjną, czy nie masz jakiś hec po nabiale. W praktyce wyrzucasz z diety nabiał, najlepiej też z glutenem na okres 2-4 tygodni. Potem zjadasz nabiał - mleko, jogurt, biały ser ( a masło w tym kontekście to nie nabiał o jaki chodzi, bo nie ma białka, nie wiem jak żółty ser się kwalifikuje) i patrzysz czy nie czujesz się gorzej. Jakkolwiek mleko i jogurty sklepowe najlepiej zredukować, twarożek jeśli nie masz uczulenia powinien być względnie OK. Jakbyś jadł twarożek i łykasz już lniany to czasami zmieszaj to na pastę, ale tak, żeby Bow nie widział ;).

Musisz trzymać nisko cukier, skoro już masz problemy z regulacją glukozy. Najlepiej kupić glukometr w aptece i zobaczyć które potrawy jakie ciągle jesz w jakim stopniu ci podbijają glukozę (np po godzinie). Da ci to więcej niż jakiekolwiek czytanie na ten temat, bo w wyniku na glukometrze masz od razu automatycznie uwzględniony indeks glikemiczny, ładunek glikemiczny, efekt mieszania potraw i wszelkie własne warunki fizjologiczne. Po kilkunastu dniach używania glukometru po jedzeniu będziesz wiedzieć wszystko jak trzymać glukozę nisko.

Szczególnie uważaj na białe pieczywo i makaron - to jest praktycznie sama glukoza (po strawieniu, które zachodzi błyskawicznie). 200g białego chleba bardzo łatwo jest zjeść, a po tym strzeli glukoza dużo mocniej niż po 200g czystego cukru - to sobie wyobraź (bo w cukrze "krysztale białym" tylko połowę stanowi glukoza, druga połowa to fruktoza, są połączone chemicznie w sacharozę). Więc masz już dwa powody żeby unikać białego pszennego pieczywa - gluten i strasznie strzelająca po nim glukoza - a cukrzyca sama w sobie może powodować glaucomę (to, na co chorujesz, zapomniałem polskiej nazwy).

Tu masz ciekawą rzecz - dziadek łykał MMS i przypadkiem na wizycie u lekarza odkrył, że galucoma przestała postępować, co jest zaskakujące.

Glaucoma - MMS Testimonial
phpBB [video]

Takich wypowiedzi, że MMS pomogło też na twoją chorobę można znaleźć wiele w sieci. Ja eksperymentowałem z MMS i CDS i jestem pewien, że to jest niezwykła substancja. Dziadek mówi, że ilekroć zaczyna się komuś w rodzinie przeziębieni łykają MMS i po sprawie - dokładnie takie samo jest moje doświadczenie, w tym sezonie kilka osób z mojego otoczenia się wyleczyło z poważnej grypy i przeziębienia, gdzie już była kwestia pójścia po antybiotyk, wiec na pewno dziadek nie zmyśla.
-
Pokaż Uwagi moderatora



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 kwie 2016, 22:34 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 kwie 2016, 14:10
Posty: 20
Płeć: mężczyzna
Podobny problem co u Oskara - gwałtownie pogarszający się wzrok. Starsza kobieta 78 lat, wiele lat leczona na jaskrę, operacja zaćmy, krople na zbijanie ciśnienia w gałce, ostatnio jakieś zastrzyki ponoć innowacyjne.
Wszystko na nic. Jaskra w ostatnich miesiącach gwałtownie przyspieszyła, teściowa widzi praktycznie tunelowo i tylko przy bardzo dobrym oświetleniu.
Właściwie dylematów Oskara (tak na moje niefachowe oko słusznych), że ALA ruszy rtęć - nie mamy a to z powodu braku czasu. Przejście bezpieczne przez chelatację DMSA (jak niektórzy tu sugerują) jest wykluczone - to trwa wiele miesięcy a za rok teściowa nie będzie widzieć w ogóle. Również powolne wchodzenie w coraz większe dawki ALA co 3h nie wchodzi w grę - z powodu jak wyżej. Musimy trochę zaryzykować - amalgamatów nie ma od co najmniej 40 lat - jedyny potencjalny kontakt z rtęcią w ostatnich latach to szczepionki przeciwko grypie - które ponoć są od niej wolne.

Zakładamy, że pomóc może ALA stosowane w większych dawkach do posiłków - 4 razy dziennie.
Rodzi się kilka pytań:
1. Techniczne - czy zamiast bawić się w dzielenie kapsułek (dla dopasowania dawki) nie lepiej kupić ALA na wagę - np. tu:
https://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Kwas- ... ponowy/215
do tego waga i kapsułkownica (już mamy) i po pierwsze - sporo taniej a po drugie - dawki są elastyczne.

2. Zaczęlibyśmy od 4*150mg ALA i obserwowali reakcje. Z tych kilkunastu supli zalecanych równolegle - rozumiem, że B-kompleks (B50) + wit. C + cynk i magnez są najważniejsze. Czy coś jeszcze wymaga bezwzględnie dodania? Nie chodzi o kasę a o stopień komplikacji - starsza pani nie ogarnie kilkunastu spraw na raz. Zakładam, że docelowo dojdziemy do 4*300mg ALA/dobę.

3. Zmiana nawyków - teściowa ochoczo wsuwa zarówno kilogramy szajsowatych wędlin (jakieś parówy, różowiutkie szyneczki), kiepskich tłuszczy, marnych maseł jak i słodyczy. Cud, że dożyła tak sędziwego wieku. Do tego popala - kiedyś intensywnie , teraz pewnie mniej. Zakładam, że wywalenie powyższego jest wykonalne. I tu trzecie pytanie - czy bezwzględnie zakazać glutenu i nabiału - czy te ostatnie to tak tylko na wszelki wypadek. Boję się, że tak radykalne zmiany są w jej wieku niemożliwe.

4. BOW - czy dobry olej lniany będzie tu pomocny? Zakładam, że dobry (wytłaczany w Instytucie Lnu poznańskiej AR i kupowany u źródła z lodówki - 52%) Do Twoich mieszanek gdy już zaczniesz je sprzedawać będzie pewnie ciężko się dopchać.

pozdrawiam forum wiosennie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 kwie 2016, 5:44 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
jedyny potencjalny kontakt z rtęcią w ostatnich latach to szczepionki przeciwko grypie - które ponoć są od niej wolne.


Nie są wolne, poczytaj:
Cytuj:
Z kolei szczepionki przeciwko grypie zawierają rtęć.
Pomimo licznym doniesień, nawet w wielkonakładowych polskojęzycznych mediach niemieckich właścicieli, pod amerykańskim zarządem, nadal w Polsce jeszcze około 4 % społeczeństwa szczepi się przeciwko chorobie zwanej ogólnie grypą. W szczepionce tej nadal znajduje się nie tylko rtęć, ale i wiele innych toksycznych związków. A reklamówki wielkiej farmacji, na przykład Medycyna Praktyczna, cały czas apelują o szczepienie nawet kobiet w ciąży. A prokuratura, ani cały wymiar, nie wiadomo dlaczego, zwany sprawiedliwości, milczy. Pomimo istnienia paragrafów:

Kto świadomie działa na szkodę zdrowia….
Kto robi to z chęci zysku…..
No, ale po co zajmować się takimi sprawami, jest tyle weselszych tematów.

A jaki w ogóle jest cel takiego szczepienia?

W 99.9% przypadków grypą nazywamy zakażenie wirusowe, objawiające się tzw. ogólnym rozbiciem, podniesioną temperaturą, katarem, czasami kaszlem, łzawieniem.

Cytuj:
Przypomnę, że nawet wyspecjalizowane instytucje państwowe od lat 80. ubiegłego wieku nie umieją rozdzielić grypy, od podejrzeń grypy. Można to samemu sprawdzić na stronie internetowej Narodowego Instytutu Zdrowi Publicznego.

A w Polsce, tym „52 stanie”, znana warszawska znachorka p. mgr prof. Lidia Brydak, pracownica jak najbardziej państwowego Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, żąda przymusu szczepień przeciwko grypie, szczególnie pracowników Służby Zdrowia. Podobnie zresztą jak reszta sekty wakcynologów, wiernych wyznawców hinduskiej bogini MATH.

Cytuj:
Omawiany Raport z 15 czerwca 2015 roku wskazuje, że szczepionka przeciwko grypie jest najbardziej niebezpieczną szczepionką w USA. Z 78 przypadków przyznanych odszkodowań, aż 55 dotyczyło poszkodowanych przez szczepionkę przeciwko grypie. Najczęściej stwierdzanym powikłaniem był zespól Gulliana – Barre, przewlekła zapalna polineuropatia, demielinizacja, reumatoidalne zapalenie stawów, półpasiec, neuropatia splotu barkowego, porażenie Bella, ramienne zapalenie nerwu, poprzeczne zapalenie rdzenia kręgowego, wykwity liszajowate, narkolepsja – czyli uszkodzenie mózgu. Dokładny opis tych przypadków można znaleźć pod hasłem Adjudicated Settlements Raporting Period 2/16/14 – 5/15/14.

http://www.polishclub.org/2016/04/17/dr ... h-inaczej/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 kwie 2016, 11:44 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 22 mar 2016, 0:33
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Toruń
odnośnie teściowej chciałem dodać, że tak, jak to rozumieją niektórzy amerykańscy holistyczni lekarze to, co może pomóc na jaskrę to antyoksydanty. Jest ich bardzo wiele a jednym z nich jest ALA. Jest łatwy do łyknięcia bo w kapsułce, a antyoksydanty zawarte w ogólnie mówiąc "kapuście" trudniej kupić i łatwo przeoczyć ich rolę. Ja bym starał się zwiększyć różne antyoksydanty w szerokim spektrum a nie jedno ALA, bo to zalatuje myśleniem redukcjonistycznym, które jak widać w sensie ogólnym w medycynie zawiodło. Chodzi mi o to, żeby nie powstało nieporozumienie, że lekiem na jaskrę jest dieta bezglutenowa, bo wyrwane z kontekstu rozumienie przez przypadkowego czytelnika tak to może wyglądać. Potem powie to komukolwiek i go wyśmieją, nic dziwnego. Chodzi o to, że holistycznie podchodząc do problemu zdrowia trzeba nadmienić szkodliwy wpływ różnych czynników jak gluten czy złe tłuszcze, ale jest to mówione w sensie holistycznym właśnie i nie może być odebrane w sensie redukcjonistycznym, że jest to "lek" na jaskrę.

Holistycznie podchodząc trzeba nadmienić, że nie ma autentycznego zdrowia bez długoterminowego uważania na całość - stąd wskazówki o glutenie między innymi. Dla części osób nie jest to decydujący czynnik, ale kilkanaście nieistotnych czynników przez kilka dekad i już może się z tego zrobić czynnik istotny. Dlatego kilka podstawowych rzeczy jak wymienialiśmy zaleca się każdemu, nawet zdrowym - a tym bardziej każdemu choremu. Dalej na tej samej zasadzie zaleca się suplementy mineralno-witaminowe, czasami aminokwasowe, zwrócenie uwagi na tłuszcze. Dalej należy zaadresować detox, ruch fizyczny, higienę psychiczną itd. Lewatywa z kawy będąca super procedurą detoksykacyjną nie jest lekiem na nic, ale tak się składa, że struty organizm choruje a odciążany z toksyn nie (upraszczając).

Chciałbyś redukcjonistycznie myśląc (bo tak jesteśmy uwarunkowani w naszej kulturze) łyknąć jedną tabletkę i mieć problem z głowy, ale niestety najczęściej to tak nie działa. Pomijam, że w ogóle nie działa gdy maskujemy objawy farmakologicznie modyfikując naturalne mechanizmy fizjologiczne organizmu. Zdarza się, że komuś brakuje czegoś jednego, w sensie niezbędnych składników żywieniowych i po uzupełnieniu jest duża zmiana, jednak organizm do utrzymywania zdrowia potrzebuje kilkunastu witamin, kilkunastu minerałów, kilkudziesięciu śladowych, kilku tłuszczów, kilkunastu aminokwasów i do tego nie może być struty. Tylko tyle i aż tyle.

Podsumowując, rozumiem dylemat czy w tym wieku jest sens próbować odkręcać zdecydowanymi środkami dekady zaniedbań, czy nie lepiej dać spokój starszej osobie. Myślę, że trzeba takie decyzje podjąć z uwzględnieniem pełnego kontekstu, którego my tu na forum nie znamy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 kwie 2016, 20:03 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1103
Płeć: mężczyzna
dzikidzik pisze:
czy dobry olej lniany będzie tu pomocny?

Moim zdaniem będzie bardzo pomocny ale nie tylko olej lniany. Z olejem lnianym trzeba zastosować olej z ostropestu, czarnuszki - to takie absolutnie minimum.
Dodatkowo witamina C z kwasem alfa-liponowym. Kwas alfa liponowy, wit C w połączeniu z odpowiednimi kwasami tłuszczowymi będą działać synergicznie m.in. podniosą poziom glutationu prawdopodobnie o kilkaset procent, zacznie się odbudowa naczyń krwionośnych włosowatych, uelastycznienie tętnic i mikro tętniczek oraz setki innych procesów naprawczych które nie sposób wymienić.
Aby uruchomić komórki żerne trzeba zastosować wit D3 jeeli jeszcze chora jej nie dostawała.
henieck pisze:
Podsumowując, rozumiem dylemat czy w tym wieku jest sens próbować odkręcać zdecydowanymi środkami dekady zaniedbań, czy nie lepiej dać spokój starszej osobie. Myślę, że trzeba takie decyzje podjąć z uwzględnieniem pełnego kontekstu, którego my tu na forum nie znamy.

Heniek ma absolutną rację, że nie znamy tu całości obrazu ale ja raczej nie odpuściłbym i zadbał o suplementację oraz zmianę diety. Osoba w wieku 78 lat chce jeszcze uczestniczyć w życiu i nie powinniśmy skazywać jej na ślepotę i co za tym idzie całkowitą alienację.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 kwie 2016, 21:59 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 22 mar 2016, 0:33
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Toruń
na jaskrę może pomóc pleo-muc. Zdaje się robione w Niemczech pod nazwą Mucokehl. Wyszukaj co i jak, bo to mi gdzieś tylko mignęło.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 kwie 2016, 9:12 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 20 mar 2016, 9:27
Posty: 2
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Gdynia
Pojawiło sie pytanie wcześniej, ale nie znalazłam odpowiedzi, czy suplementy typu: magnez, wit C, E, A, B, selen, cynk brać TYLKO podczas dni, w których bierzemy ALA, czy podczas przerw pomiędzy cyklami również?

I co z MSM, bo mam mętlik w głowie odnośnie tego. Wszędzie sprzeczne informacje. Ktoś ma jakieś doświadczenia?

Pozdrawiam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 kwie 2016, 14:32 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 kwie 2016, 14:10
Posty: 20
Płeć: mężczyzna
Bardzo dziękuję wszystkim za rzeczowe wypowiedzi.
Moje dociekania odnośnie konieczności wdrażania tych wszystkich zmian w sposobie odżywiania nie wynikało z niechęci do tak całościowego podejścia jakie proponujecie czy też lenistwa a z oporu materii. Trafiłem na bardzo silną niechęć do wprowadzania zmian - "jakieś oleje - może owszem, tak, może spróbuję coś łyknąć, ale odstawić fajki, słodycze - no bez przesady". Ludzie w pewnym wieku bardzo się betonują w swoich nawykach.

Jeszcze raz - pięknie dziękuję. Mam wrażenie jednak, że wiele teściowej nie pomogę, prędzej skorzystam ja sam czy moja rodzina.

pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 kwie 2016, 15:03 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1103
Płeć: mężczyzna
AgnT pisze:
Pojawiło sie pytanie wcześniej, ale nie znalazłam odpowiedzi, czy suplementy typu: magnez, wit C, E, A, B, selen, cynk brać TYLKO podczas dni, w których bierzemy ALA, czy podczas przerw pomiędzy cyklami również?
I co z MSM, bo mam mętlik w głowie odnośnie tego. Wszędzie sprzeczne informacje. Ktoś ma jakieś doświadczenia?

Suplementy lepiej brać w małych dawkach ale przez dłuższy okres również podczas przerw między chelatacjami.
MSM daruj sobie bo nic nie wniesie. Aminokwasów siarkowych raczej nikomu nie brakuje jak w miarę dobrze się odżywia.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 maja 2016, 21:54 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 08 maja 2016, 15:21
Posty: 3
Płeć: kobieta
Hej wszystkim! Podzielę się moimi doświadczeniami z chelatacją rtęci, bo mam już 4 cykl za sobą, więc jakieś doświadczenie jest :)
Dotąd sądziłam, że jestem dosyć mocno obciążona tym metalem, gdyż w swej historii rozbiłam świetlówkę, miałam 6 sporych amalgamatów, które usuwałam stopniowo i ostatnich pozbyłam się ok 1,5 roku temu, stosowałam w międzyczasie chlorelle, a po usunięciu całego żelastwa kolendrę, duże dawki wit.C. Zdarzały mi się bóle głowy, stany depresyjne, permanentne zmęczenie, szczególnie a z rana, w dodatku dokuczało mi takie poranne ćmienie w głowie i ogólnie znana mgła umysłowa. Dopiero bliżej wieczora miałam ochotę na cokolwiek, więc kończyło się to najczęściej późnym pójściem spać i tak w kółko.
Miałam też problemy trawienne, brzuch jak balonik po jedzeniu oraz senność, myślę, że po tym względem uratowała mnie betaina HCL oraz mielony ostropest plamisty, gdyż po jakimś czasie problem znikł. Dodam, że nie odżywiam się "standardowo" od ok 2 lat, unikam jak mogę glutenu i nabiału bo po nich problemy się pogarszały, nie łącze z reguły skoncentrowanego białka i węglowodanów,jem dużo surowego, chemicznego jedzenia również unikam, im prościej tym lepiej.

Po jakimś czasie odpuściłam chelatację kolendrą i chlorellą, nie widziałam większych efektów, zwaliłam winę na rozregulowanie bądź niedobór hormonów.
Temat metali ciężkich jednak powrócił ale tym razem oparłam się o protokół Cutlera.
Pierwszy cykl 50mg ALA co 3h - niewielkie drganie powieki oraz niezbyt mocny ból głowy, energii jakby więcej
Drugi cykl 100mg co 3h- samopoczucie gorsze, czułam zmęczenie ale dało się funkcjonować, po skończonej serii przeziębienie (ostatni raz chorowałam rok temu)
Trzecie cykl 150mg co 2h- osłabienie spowodowane dodatkowo trwającym dalej przeziębieniem, do końca cyklu wyzdrowiałam, poza tym nie było najgorzej.
Czwarty cykl 300-350mg co 2h- tu już naprawdę poszłam na całość z dawką iiiii ku mojemu zaskoczeniu niczego nie odczułam w trakcie całego cyklu, żadnego bólu głowy, NIC, jedynie nocne budzenie się i branie "działki" męczyło :D
Oczywiście suplementowałam się cały czas magnezem, selenem, cynkiem, b-complex, wit.C, od czasu do czasu jod,, wit. E, D3

Pozytywne efekty tych cykli: głowa rano nie ćmi i trochę jaśniej myślę (mimo to sądzę, że stać mnie na znacznie więcej:) ), lepszy sen, wcześniej się kładę i wcześniej budzę, pozytywniejsze nastawienie do świata i ludzi, trawienie również dodatkowo uległo poprawie.

Liczyłam w dużej mierze na poprawę wzroku ale niestety tak się nie stało...jeszcze

W tym momencie pojawia się pytanie...skoro w trakcie brania tak dużych porcji ALA nic mi nie dolega czy to oznacza, że pozbyłam się całej rtęci z organizmu? Tak szybko!?
Zastanawiam się nad kontynuowaniem chelatacji, a może skoncentrować się na suplementacji i dać organizmowi odpocząć na jakiś czas i pozwolić naprawić szkody po rtęci i innych metalach.

Strasznie długi wyszedł mi ten wpis ale mam nadzieję że podzielicie się swoimi przemyśleniami, a przy okazji może komuś rozwieje on jakieś wątpliwości i pomoże w pewien sposób.

Pozdrawiam :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2016, 9:53 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 22 mar 2016, 0:33
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Pierwszy cykl 50mg ALA co 3h
Drugi cykl 100mg co 3h-
Trzeci cykl 150mg co 2h
Czwarty cykl 300-350mg co 2h


to, co robiłaś to nie był protokół Cutlera. Z jakiegoś dziwnego powodu w polskim necie się pojawiło zupełnie inne dawkowanie (dużo większe). Prawdopodobnie ktoś coś kiedyś rzucił i reszta to powtarza, a że bierze się co 2-3h to się to dalej nazywa protokołem Cutlera.

Cutler pisze, że jeśli chodzi o chelatację mniejsze dawki znaczą więcej ( w dłuższym czasie). Być może Twój organizm przy Twoim struciu zdzierżył duże dawki, ale ktoś inny już może mieć problem.
Przykładowo ja robiłem około 25mg i gdy przeciagnąłem łykanie do kilku dni (też niezgodnie z Cutlerem) to czułem się dość źle i bez mocy. Także moje próby szybszego pozbycia się Hg się nie udały :-|



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2016, 10:16 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Wg Lasta i Gordona rtęć najlepiej usuwa się EDTA i tiosiarczanem sodu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2016, 18:26 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 08 maja 2016, 15:21
Posty: 3
Płeć: kobieta
henieck pisze:
Cytuj:
Pierwszy cykl 50mg ALA co 3h
Drugi cykl 100mg co 3h-
Trzeci cykl 150mg co 2h
Czwarty cykl 300-350mg co 2h


to, co robiłaś to nie był protokół Cutlera. Z jakiegoś dziwnego powodu w polskim necie się pojawiło zupełnie inne dawkowanie (dużo większe). Prawdopodobnie ktoś coś kiedyś rzucił i reszta to powtarza, a że bierze się co 2-3h to się to dalej nazywa protokołem Cutlera.

Cutler pisze, że jeśli chodzi o chelatację mniejsze dawki znaczą więcej ( w dłuższym czasie). Być może Twój organizm przy Twoim struciu zdzierżył duże dawki, ale ktoś inny już może mieć problem.
Przykładowo ja robiłem około 25mg i gdy przeciagnąłem łykanie do kilku dni (też niezgodnie z Cutlerem) to czułem się dość źle i bez mocy. Także moje próby szybszego pozbycia się Hg się nie udały :-|


Wiem, że nie stosowałam standardowego protokołu ale jak widać na tym forum, nie tylko ja. I mimo końskich dawek chelatacja przynosiła skutek:)
Cutler wprowadził takie niskie dawkowanie, żeby osoby naprawdę ciężko zatrute nie wyrządziły sobie jeszcze większej krzywdy nawet niewielką redystrybucją, a szczególnie u dzieci autystycznych jest to najbezpieczniejszy sposób, ich układ nerwowy jest i tak nadwyrężony.
Im większa dawka ALA tym większa mobilizacja rtęci więc powinno tak naprawdę zwalić mnie z nóg. Uważam, że 50mg przy wadze 52kg co 3h nie było strasznie zawyżoną dawką i objawy oczyszczania były umiarkowane, dlatego zdecydowałam się podnieść poprzeczkę.
Może nie jestem tak struta jak sądziłam, jednak przez te 1,5 roku cały czas starałam się odtruwać organizm na różne sposoby. Może potrzebowałam czegoś co skutecznie wyciągnie z mózgu zmagazynowaną rtęć. Na pewno wykonam jeszcze kilka cykli ale już mniejszymi dawkami i dam znać co z tego wyszło :)

Na jakim etapie chelatacji Henieck jesteś?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2016, 21:13 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 22 mar 2016, 0:33
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Na jakim etapie chelatacji Henieck jesteś?


jestem na etapie zastanawiania się co dalej :) Zrobiłem kilka różnych cykli, po ostatnim dłuższym niż zalecany się źle czułem, zrobiłem dłuższą przerwę na reset, ale potem doszły inne zmienne z organizmem, które mogłyby zaciemniać obraz i jeszcze nie wznowiłem. Trochę tak kombinuję czy nie wypróbować innego czynnika niż ALA. A podejrzewam, że jestem ostro struty...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2016, 22:20 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 08 maja 2016, 15:21
Posty: 3
Płeć: kobieta
henieck pisze:
Cytuj:
Na jakim etapie chelatacji Henieck jesteś?


jestem na etapie zastanawiania się co dalej :) Zrobiłem kilka różnych cykli, po ostatnim dłuższym niż zalecany się źle czułem, zrobiłem dłuższą przerwę na reset, ale potem doszły inne zmienne z organizmem, które mogłyby zaciemniać obraz i jeszcze nie wznowiłem. Trochę tak kombinuję czy nie wypróbować innego czynnika niż ALA. A podejrzewam, że jestem ostro struty...


Jak sam pisałeś chelatacja w niektórych przypadkach to długi proces. Trzeba się uzbroić w cierpliwość i konsekwentnie kontynuować to co zacząłeś. Z resztą nie wiemy skąd wynika Twoje zatrucie, ani jakie objawy obciążenia tym metalem występują u Ciebie, więc trudno cokolwiek doradzić.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 maja 2016, 7:23 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Trzeba zrobić APW albo biorezonans.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 wrz 2016, 13:41 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 10 kwie 2016, 13:28
Posty: 66
Mam kilka pytań odnośnie chelatacji metali cieżkich bo być może moje problemy zdrowotne spowodowane są tymi związkami. Mam dwie plomby amalgamatowe w jednym zębie. Postaram sie je usunąć w najbliższym tygodniu.
Czy moge brać już chlorellę?
Dlaczego nie moge zastosować(po usunieciu plomb) odrazu ALA tak jak czesto jest to polecane?
Czy do takiej chelatacji wystarczy mi chlorella z kolendrą?
Obecnie jestem na etapie 8 dniowego przeczyszczania układu pokarmowego wg Lasta, 3 dni na diecie jabłkowej i dzisiaj 2 dzień na diecie sokowej z co 3 godzinym zastosowaniem babki płesznik + czosnek + soda. Potem zastosuje ogromne ilości probiotyków. Strasznie mi sie przelewa w brzuchu podczas tego oczyszczania. Coś tam sie wybija ? Może i tak...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 wrz 2016, 9:02 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 11 gru 2012, 20:38
Posty: 71
Płeć: mężczyzna
Ala dopiero po 3 miesiącach, od usunięcia źródeł ekspozycji, w tym czasie możesz zastosować DMPS, albo DMSA, wszystko jest w tym wątku.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 wrz 2016, 9:04 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 10 kwie 2016, 13:28
Posty: 66
a EDTA ? Chlorella , koledra?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 wrz 2016, 14:25 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 11 gru 2012, 20:38
Posty: 71
Płeć: mężczyzna
To musisz już sam poszukać i zdecydować , autorytety w dziedzinie odtruwania mają odmienne zdanie na temat tych środków, jest też trochę opisów doświadczeń ludzi, którzy stosowali ww. i mieli pogorszenie. Podobno przy kolendrze istnieje niebezpieczeństwo redystrybucji, ze względu na nieznany okres półtrwania w organizmie, ale są też osoby, które twierdzą, że się wyleczyły kolendrą i bądź tu mondry ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 wrz 2016, 14:42 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Fakt.
Bo nie wszystko na wszystkich działa:

Cytuj:
SUPLEMENTY DIETY, BADY

Obecnie istnieje liczna rzesza sprzedawców suplementów diety. Dobrze, że są ludzie, którzy zdają sobie sprawę z niedociągnięć medycyny oficjalnej. Zazwyczaj mają oni za sobą doświadczenia z nią związane. Na szkoleniach zdobywają wiedzę na temat sprzedawanych przez nich produktów i przeważnie tylko na takiej podstawie je sprzedają lub dobierają swoim klientom. Ewentualnie opierają się na przygotowanych ogólnie schematach. I tu mamy paradoks.

U pewnej grupy osób samopoczucie i zdrowie się poprawi, u mniejszej grupki efekty będą na tyle dobre, że znikną u nich symptomy chorób. Nie będą jednak w stanie określić, czy zostali wyleczeni z przyczyny choroby. Jeśli zniknęły objawy, przeważnie się uważa, iż ciało zostało uzdrowione. Najczęściej jest to powierzchowny pogląd, do którego jeszcze wrócimy. Osoby, które odczuły wyraźną poprawę zdrowia po zażyciu suplementów często zostają propagatorami danej sieci marketingowej, będąc przekonanymi o najlepszej jakości ich preparatów.
Jednak powszechnie wiadomo, iż nie jest możliwe dobranie takiego samego schematu leczenia i stosowanych suplementów dla wszystkich osób. Badania kliniczne wykazują, że jeśli dany lek działa na więcej niż 30%, to staje się standardem i zaczyna się go powszechnie stosować. A co z pozostałymi 70%?. Co do tych 30% zastrzeżeń jako takich nie ma. Wydali dużo pieniążków na BADY, jednak widząc poprawę swojego stanu zdrowia, są z tego zadowoleni, propagują zastosowaną przez siebie terapię i zachęcają do niej innych. Ale co się dzieje z pozostałymi 70% osób, które zastosowały dane suplementy diety? Wiele osób, szukając wszelkich metod ratunku, wydaje ostatnie pieniądze na zdrowie. Nie widząc efektu, czują się oni oszukani przez sprzedawców BADÓW, tracą zaufanie. A przecież zdarza się, że niektóre produkty danej firmy są bardzo dobre, tylko są źle zastosowane. Co pokazuje praktyka?

Okazuje się, iż nie każda metoda działa na wszystkich. Nie każdy lek działa na każdego. Co więcej, nie zawsze taka sama dawka leku działa na wszystkich. Tu zaczynamy dochodzić do sedna sprawy.
Jak skutecznie dobrać odpowiednie suplementy konkretnej osobie?
Stosując metodę Volla, możemy jasno określić, czy dany suplement działa na człowieka. Reakcje organizmu mogą być różne. Przykładowy suplement diety na jedną osobę może działać pozytywnie, na drugą neutralnie, na trzecią negatywnie.
Oto przykład:

Jedna osoba wydała pieniążki na drogi suplement, który podziałał w sposób leczniczy i doprowadził do wyzdrowienia.
Druga osoba wydała pieniążki na ten sam drogi suplement, który podziałał neutralnie (nie podziałał na nią wcale, czyli ani źle, ani dobrze).

Wniosek? Niepotrzebnie wydane pieniądze.
Trzecia osoba wydała pieniążki na ten sam drogi suplement, który zaszkodził jej zdrowiu.

Podobnie jest z dawkami:

Jedna tabletka może nie mieć żadnego efektu leczniczego, dopiero dwie mogą mieć skutek pozytywny, a trzy tabletki mogą szkodzić.
Pacjenci powinni więc dbać o swoje zdrowie i pieniądze i nie ufać wszystkim w ciemno, a dla sprzedawcy ważna musi być troska o swoją renomę i dobra opinię. Czy ktoś w Twojej sieci Ci o tym mówił?


http://www.ensoel.pl/pl/gabinet/stosowa ... l=&start=4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 paź 2016, 21:07 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 31 lip 2016, 21:26
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: alpejska wioska
ja u siebie zauważam niewielki postęp, to znaczy mam więcej energii, więcej optymizmu na przyszłość choć to dopiero niewielka poprawa.

Stosuję boraks rano i wieczorem (nie każdy dzień), często z rana soda+ wrzątek+ zimna woda plus sokz cytryny, z witamin B50 i D3 2000iu do ssania. Zacząłem też biegać troszeczkę.

Przymierzam się do zmiany pracy, gdyż ona może być też powodem wypaleni, nudy bezsensowności.
Nie jest to łatwe gdyż wjechałem w taki dół, że wydaje mi się że już nic ciekawego mnie nie czeka.
Może to ten wiek 35 psia krew.

Plecy mnie jeszcze tępo pobolewają, ale coś się dzieje trzymama kciuki i zastanawiam się jak zabrac się za chelatację.

Najpierw chyba wątroba do oczyszczenia a później co?? miedź ołów rtęc?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 paź 2016, 22:10 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Najpierw jelita:
Cytuj:
Dr Clark

Program jelitowy
=============

Pierwotną przyczyną problemów z wypróżnianiem, takich jak ból, wzdęcia czy gazy są zawsze
bakterie. Nie można ich wytępić zapperem, gdyż prąd wysokiej częstotliwości nie przenika
do zawartości jelit.
Choć większość bakterii jelitowych jest pożyteczna, niektóre, np. salmonella czy Shigella
mają wyjątkowo szkodliwe działanie, gdyż atakują inne części ciała i tworzą ogniska chorobowe
lub osłabiają organy. Gromadzą się w guzach rakowych i opóźniają leczenie, nawet gdy
złośliwość guza jest już zatrzymana.
Bakterii tych trudno pozbyć się z jelit również dlatego, że bez przerwy zarażamy się nimi
na nowo, utrzymując znaczną ich ilość na dłoniach i pod paznokciami. Oto 6 podstawowych
punktów programu oczyszczania jelit:

1. Ściśle przestrzegaj zasad higieny. Przy dużych problemach używaj 50%. alkoholu etylowego
w butelce z rozpylaczem. Postaw butelkę na zlewie w łazience i sterylizuj ręce po skorzystaniu
z ubikacji oraz przed jedzeniem.

2. Używaj kurkumy (2 kapsułki 4 razy dziennie. To popularna przyprawa, która według mojego
doświadczenia przeciwdziała zarówno Shigelli jak E. coli. Po zażyciu kurkumy stolec może
mieć pomarańczowe zabarwienie.

3. Stosuj nasiona kopru włoskiego (1 kapsułka 3 razy dziennie).

4. Przy każdym posiłku zażywaj tabletki z enzymami trawiennymi według wskazań na opakowaniu
(tylko tak długo jak to konieczne, gdyż ciągłe używanie powoduje rozwój grzybów).

5. Do 1/2 szklanki wody dodaj 2 łyżki ekstra mocnej nalewki z łupin orzecha czarnego i pij
drobnymi łykami przez 15 minut. Pozostań w pozycji siedzącej, aż miną wszelkie skutki
spożycia alkoholu.

6. W przypadku zatwardzenia zażywaj kapsułki z korą szakłaku amerykańskiego (zacznij
od 1 tabletki dziennie, aż do maksimum dozwolonego według etykietki). Pamiętaj o wypiciu
szklanki ciepłej wody z samego rana. To pomoże uregulować wypróżnianie.

Pozbycie się Shigelli w ciągu tygodnia może wymagać zastosowania wszystkich sześciu
punktów programu. Po kuracji należy nadal spożywać jedynie wysterylizowane produkty nabiałowe.
zauważ, że oczyszczanie wątroby cz´sto skutkuje przy problemach żołądkowych.
Wypróbuj to.

Jeśli zniknie wzdęcie, ustanie burczenie w brzuchu, a twój nastrój się poprawi, to znak, że
walka z choroba zakończyła się sukcesem!

Potem nerki:
Cytuj:
Dr Clark

Oczyszczanie nerek
===============

1/2 szklanki korzenia hortensji, 1/2 szklanki korzenia sadźca,
1/2 szklanki korzenia prawoślazu lekarskiego, 4 garści świeżej zielonej pietruszki,
nalewka z nawłoci (Solidago – nie dodawaj, jeśli jestes na nią uczulony), kapsułki z imbirem,
kapsułki mącznicy lekarskiej (Arctostaphylos uva-ursi), gliceryna roslinna,
220 g koncentratu z czarnej wiśni, witamina B6 (250 mg),
tlenek magnezu w tabletkach (300 mg).

Odmierz 1/4 szklanki każdego z korzeni i nasącz je w 10 szklankach zimnej wody z kranu,
używając niemetalowego pojemnika z przykrywką (może być talerz). Po 4 godzinach (lub nocy)
dodaj koncentrat z czarnej wiśni, zagotuj i pozostaw na małym ogniu na 20 minut. Wypij
I/4 szklanki, gdy płyn będzie już wystarczająco schłodzony. Przelej resztę przez niemetalowy
durszlak do wysterylizowanego, półlitrowego słoika (szklanego) i kilku nadających się do
zamrażania pojemników. Słoik przechowuj w lodówce.
Opłucz pietruszkę i gotuj przez 3 minuty w litrze wody. Wypij I/4 szklanki ostudzonego płynu.
Włóż 1/2 litra do lodówki, a drugie pół do zamrażalnika. Wyrzuć rozgotowane kawałki pietruszki,
Dawkowanie:
każdego ranka zmieszaj w dużym kubku 3/4 szklanki naparu z korzeni z 1/2
szklanki wody z pietruszki. Dodaj 20 kropli nalewki z nawłoci i 1 łyżkę gliceryny. Pij mikstur´
w małych dawkach przez cały dzień. Przechowuj w niskiej temperaturze. Nie wypijaj całości
na raz, bo rozboli cię brzuch i będziesz czuć ucisk na pęcherzu moczowym. Jeśli masz wrażliwy
żołądek, zacznij od połowy dawki dziennie.
Po pierwszym gotowaniu przechowaj korzenie w zamrażalniku. Po 13 dniach, kiedy zaczną
kończyć się zapasy, ponownie zagotuj te same korzenie, lecz tym razem w 6-ciu szklankach
wody. Gotuj je tylko 10 minut. Starczy ci tego teraz na następne 8 dni (łàcznie z poprzednim
gotowaniem – 3 tygodnie). Jesli chcesz, mozesz użyć tych samych korzeni po raz trzeci, lecz
wtedy receptura będzie mniej skuteczna. Jeśli masz powazne problemy z nerkami, używaj
tych samych korzeni tylko dwukrotnie. ‚
Po trzech tygodniach na nowo uzyj świezych ziół. Rezultaty oczyszczania nerek widoczne
są dopiero po sześciu tygodniach stosowania tych ziół, a w ciężkich przypadkach trzeba na
nie czekać nieco dłużej.

Zażywaj także:
r kapsułki z imbirem: I do każdego posiłku (3 dziennie),
r kapsułki z mącznicy lekarskiej (Arctostaphylos uva-ursi): jedna do śniadania i dwie do kolacji,
r witamin B6 (250 mg): raz dziennie,
r tlenek magnezu (300 mg): raz dziennie.
Zażywaj te suplementy tuz przed jedzeniem, aby uniknąć odbijania.
Uwagi dotyczàce receptury: zarówno zioła, jak i napar z pietruszki łatwo się psująz. Przegotowuj
je co 4 dni (gdy są przechowywane w lodówce). To zapewni sterylizację.
Jeśli zagotujesz zioła rano, możesz zabrać je ze sobą do pracy (w szklanym słoiku) bez potrzeby przechowywania w lodówce.
Bądź ostrożny, gdy zamawiasz zioła! Nie wszyscy dostawcy prezentują ten sam standard
jakości. Korzenie powinny mieć silny zapach. Jeśli te, które kupujesz, mają słaby aromat,
oznacza to, że straciły swe właściwości; zmień dostawcę. Należy używać świeżych ziół.
Nie używaj korzeni w proszku.

Oto kilka praktycznych informacji:
Hortensja (Hydrangea arborescens) jest popularnym krzewem kwitnącym. Korzeń sadźca
(Eupatorium purpureum) jest dzikim kwiatem.
Korzeń prawoślazu lekarskiego (Althea ocinallis) ma żelowatą konsystencję i łagodzi ból.
Świeżą pietruszkę można kupić w sklepie warzywnym lub na targowisku.
Suszona pietruszka nie działa.
Ziele nawłoci (Solidago) działa równie dobrze jak zrobiona z niego nalewka, lecz wdychanie
ziela może spowodować reakcję alergiczną. Jeśli jesteś uczulony na nawłoć, usuń ją z przepisu.
Imbir ze sklepu spożywczego jest odpowiedni. Możesz wsypać go do kapsułek (rozmiar 0, I lub 00).
Istnieją prawdopodobnie tuziny ziół, które rozpuszczają kamienie i kryształki nerkowe.
Jeśli jesteś w stanie zdobyć tylko kilka z ziół podanych w recepturze, przygotuj ją mimo wszystko.
Po prostu minie trochę więcej czasu, zanim zauważysz poprawę. Pamiętaj, że witamina
B6 i magnez zażywane codziennie mogą zapobiec formowaniu się kamieni szczawianowych,
ale tylko wtedy, gdy przestaniesz pić herbatę. Herbata zawiera 15,6 mg kwasu szczawiowego
na szklankę. Wysoka szklanka herbaty z lodem może zawierać ok. 20 mg kwasu szczawiowego.
Przestaw się na herbaty ziołowe. Kakao i czekolada również mają zbyt wiele kwasu szczawiowego.

Pamiętaj także, że kryształki fosforanowe formują się, w przypadku spożywania nadmiernej
ilości fosforanu. Poziom fosforanu jest wysoki w mięsie, chlebie, kaszach i płatkach zbożowych,
makaronie oraz napojach gazowanych. Ogranicz spożywanie tych produktów
i zwiększ w swojej diecie udział mleka (2% tΠuszczu), owoców i warzyw. Pij przynajmniej I litr
wody dziennie.
Wykonuj oczyszczanie nerek przynajmniej 2 razy do roku.
Możesz rozpuścić wszystkie kamienie nerkowe w przeciągu 3 tygodni, a jednocześnie wyprodukować
nowe w przeciągu 3 dni, jeśli pijesz herbatę, kakao i napoje zawierające fosfor.
Żaden z napojów podanych w przepisach w niniejszym rozdziale nie powoduje formowania
się kamieni.

Albo:
Cytuj:
HERBATA NERKOWA

Jest to mieszanka składająca się z:
– 15 g skrzypu polnego,
– 10 g pokrzywy zwyczajnej (najlepiej zbieranej na wiosnę),
– 8 g rdestu ptasiego,
– 6 g dziurawca.

Taka porcja wystarcza dla jednej osoby na 3 tygodnie.
Jedną szczyptę (między dwoma palcami) mieszanki zalać filiżanką wrzącej wody i zostawić do naciągnięcia przez 10 minut pod przykryciem.

Następnie odcedzić i pozostałe na sitku zioła zalać dwoma filiżankami wrzącej wody, po czym gotować na małym ogniu przez 10 minut, a następnie odcedzić i połączyć z poprzednim płynem.

Powstaje pytanie, dlaczego właśnie tak należy przygotowywać tę herbatę?
Odpowiedź:

w herbacie nerkowej jest 5 składników, których nie należy gotować, ponieważ by się rozpadły.

Jest jednak szósty składnik, a mianowicie kwas krzemowy, który można otrzymać tylko wtedy, gdy gotujemy herbatę przez 10 minut.

Herbatę nerkową można pić tylko przez 3 tygodnie 3 razy dziennie:
rano – na czczo, przed obiadem i przed snem wieczorem; za każdym razem należy pić po pół filiżanki herbaty o temperaturze pokojowej.

Herbatę nerkową można stosować niezależnie od kuracji totalnej, ale wtedy należy przestrzegać następujących zasad: nie wolno jeść wołowiny, wieprzowiny ani żadnej mięsnej zupy, a zioła należy pić minimum przez dwa, a maksimum przez trzy tygodnie.

Na końcu wątrobę Mruga



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 paź 2016, 16:17 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 31 lip 2016, 21:26
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: alpejska wioska
o widzisz greg to już jest coś jak dojdę do wątroby do zacznę powoli chelatację oczywiście mile widziane podpowiedzi, najbardziej mnie ciekawi jak to pogrupować żeby się coś nie ostało na wieki pzez przypadek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 paź 2016, 18:22 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Zioła nie są w stanie zrobić krzywdy.
Oczywiście zgodnie z zasadami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 343 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group