Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 10 sie 2020, 12:53

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 62 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 07 maja 2011, 13:12 
phpBB [video]


Cytuj:
"Panowie i Panie BREATHARIANIE. Czy widzieliście np. w Sudanie żywe trupy kilkuletnich dzieci, które miały tylko tyle siły by podnieść do ust rękę z surową mąką dostarczaną przez organizacje charytatywne?

Zorganizujcie kursy niejedzenia dla ich rodziców. Zapewnijcie ich, że uzyskają w ten sposób wyższą świadomość. Ostrzegam was tylko, że Oni już tę świadomość mają. Wiedzą, że niedługo zespolą się z Kosmosem.

Módlcie się więc, byście nie musieli razem z nimi uczestniczyć w tym zespoleniu. Będzie bolało."


Prof. zw. dr hab. med. Andrzej Gregosiewicz
Katedra i Klinika Ortopedii Dziecięcej
and_greg@dsk.lublin.pl

Następne debunki jutro.
Zacznijcie myśleć.



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 07 maja 2011, 13:12 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 07 maja 2011, 20:45 
Podbijam temat.
W szkole sredniej w klasie mialam kolezanki- anorektyczki.
Pierwsza- zmarla.
Druga- doszla do siebie. Ale zdrowie w ruinie.
Trzecia- wyniszczenie organizmu. Zaburzenia psychiczne z powodu niedozywienia.

Nie oceniam. Chce sie tylko dowiedzec, jesli ktos stosuje na sobie breatharianizm (o ile tacy praktycy istnieja...):
JAK to sie robi ??
Czy kolezankom zabraklo wiary, swiatla, Prany, rozumu...?



Na górę
   
 
 
Post: 08 maja 2011, 4:30 
Eeee, tego Wileya Brooksa z filmu powyżej przyłapano jak się zdaje gdy wychodził z ciachem z KFC. :mrgreen:

Co do anoreksji to należy założyć osobny wątek. Anorektyczki mają niską samoocenę
i karzą w ten sposób swoje ciało chcąc je zniszczyć, do tego dochodzą zaburzenia
w rownówadze chemicznej mózgu. Dążą one do ideału który ich zdaniem prezentują sobą
modelki z wybiegów mody które dla każdego faceta są raczej odstraszające a ładna buzia
to nie wszystko. Dziewczyny które podejmują decyzję o odchudzaniu się gdy i tak są szczupłe
i w granicach normy powinny wiedzieć, że faceci wolą aktorki porno i modelki erotyczne
wlaśnie dlatego, że one nie mają tej obsesji odchudzania się - są kobiece, modelki szkielety
z wybiegow mody po prostu straszą facetów. Niedowaga i wychudzenie znacznie gorzej
wpływają na atrakcyjność kobiecej sylwetki w oczach mężczyzn niż parę kilo nadwagi.

Wiley Brooks ma obecnie 74 lata i żyje w schronisku dla bezdomnych w Los Angeles,
posty na swoim blogu zamieszcza z komputerów w lokalnych bibliotekach publicznych.
http://buddyhuggins.blogspot.com/2010/12/wiley-brooks-need-your-love-and-help-he.html

A tutaj test kolejnej znanej breatharianki Jasmuuheen [przyjaciółki po fachu Wileya]
która również pisze o tym poradniki i książki i udziela wywiadów i robi wykłady na wideo.
Wytrzymała 4 dni i schudła 6 kg, eksperyment przerwano ze względów bezpieczeństwa.
Przypomina mi to sprawę "szamanki" Kieshy Crowther.
phpBB [video]


Breatharianin Prahlad Jani faktycznie był testowany w warunkach klinicznych
kolejno przez 10 i 15 dni i faktycznie przeszedl te testy ale należy pamiętać,
że jogini potrafią dzięki kontrolowaniu swoich funkcji życiowych odwalać
nie takie numery nawet przez kilkadziesiąt dni pod rząd. Zakopywanie się
na 40 dni w trumnie to dla nich żaden problem, do tego limitu było mu daleko.
Jeśli będzie testowany przez cały rok uzyskamy dowód na realność tego zjawiska.

Tak logicznie rzecz biorąc jeśli ludzie mogą się odżywiać wyłącznie Praną i światłem słonecznym
to po co natura wyposażyła ludzi w tak skomplikowany i duży układ pokarmowy oraz enzymy
trawienne i systemy transportujące składniki odżywcze aż do poziomu pojedynczych komórek?

Każda komórka ludzkiego ciała jest wyposażona w receptory odbierające składniki odżywcze.
Natura nie tworzy części ciała które nie mają żadnego zastosowania lub są po prostu zbędne.
Ludzkie ciało to nie komputer do którego dodano gratisowo backup systemów odżywiania
na wypadek gdyby Słońce się obraziło i przestało na nas świecić by nas odżywiać.


Zwolennicy breatharianizmu gdy ich o to zapytać zaczynają się plątać w zeznaniach tak jak
katolicy gdy ich zapytać o piekło dla pogan i zagadnienie wolnej woli czy o samobójców
albo o nieochrzczone dzieci w piekle. Inną sprawą jest to, że znani breatharianie są już tak
"rozwinięci", że zajmowanie się naszymi nędznymi ziemskimi sprawami jest ponad ich godność.
Satanizm, NWO, depopulacja, pomaganie innym? Nie zawracaj mi tym głowy - zaklócasz mi Pranę.



Na górę
   
 
 
Post: 08 maja 2011, 5:03 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 21 lip 2010, 12:08
Posty: 169
Płeć: mężczyzna
Hehe łatwo wrzucić filmik typu FAIL, gorzej wypróbować coś na sobie. Przy pomocy poradnika tej "Pani-oszustki" Jasmuheen, postanowiłem osobiście spróbować przejścia na bretarianizm rok temu. Nie jadłem przez 1,5 miesiąca (wg. naukowców można nie jeść max 2 tygodnie) i w tym czasie przez pierwszy tydzień również nie piłem (wg naukowców człowiek może nie pić przez 2-3 dni, max. 4), a po tygodniu piłem przez kolejne 2 tygodnie niewielkie ilosci soku z wodą w celu wspomagania detoksykacji. Po tym okresie piłem co pare dni kilka łyków jakiegoś dobrego soczku "na smaka" gdy miałem ochotę, aczkolwiek głód zniknął już po 5 dniach (fizyczny, bo psychiczny troszkę dłużej doskwierał) a pragnienie po ok. tygodniu - dwóch.

Pisałem już o tym kiedyś na forum, ale widzę, że warto będzie napisać dłużej na ten temat, gdyż jest to skomplikowana sprawa i powodzenie całego przedsięwzięcia zależy od kilku czynników. Jak narazie zapraszam na założony przeze mnie jakiś czas temu temat "jak być wolnym żyjąc w systemie" tam opisałem częściowo moje doświadczenia z niejedzeniem, a jak znajde chwilę to opisze to bardziej szczegółowo.

Spróbowałem tego właśnie w oparciu o filmiki z You Tube o bretarianach. Poza tym ostatnio przeprowadzano badania medyczne na hindusie, który nie jadł bodajże przez 40 lat (trzymano go w pokoju pod monitoringiem przez jakiś czas). You Tube to miejsce zarówno dla poszukiwaczy prawdy, jak i dla dezinformatorów i ludzi zawistnych, a co za tym idzie w ocenianiu prawdziwości różnych materiałów niezawodna jest intuicja, która znacząco góruje nad strachliwym umysłem.

PS: co do anorektyczek i głodujących dzieci w afryce to jest między nimi a bretarianami różnica taka, że niejedzący nie jedzą świadomie mając pewność, że odżywianie praną jest możliwe (bo jest! :) ), a ci pierwsi nie jedzą mając w głowie zakodowane, że bez jedzenia fizycznego umrą - i tak sie zresztą dzieje. Ogólnie mówiąc chodzi tu o siłę umysłu (czyt. zapanowania nad własnym umysłem/ego), z resztą tak jak napisałem wyżej opiszę to dokładniej jak będe miał wiecej czasu.

Pozdrawiam

_________________
Get up, stand up, stand up for your rights!
Get up, stand up, don't give up the fight!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 maja 2011, 5:26 
Ta pani oszustka sama się zgodziła na test i oblała stosując się do swoich własnych zasad.
O tym hindusie pisałem powyżej, dwa testy po 10 i 15 co dla fakirów nie jest zbyt trudne.
Zobaczymy czy zgodzi się na nowe tm razem całoroczne badanie.
O tym jak długo wytrzymałeś na takiej diecie piszesz, że 1,5 miesiąca a soczki są raczej odżywcze
i nie nazwałbym tego jedynie piciem dla smaku. Bez tych soczków nie pociągnąłbyś tak długo.
Co do zaniku odczucia głodu i skurczenia się żołądka zapytaj lekarza. Pewnie straciłeś też na wadze.
Na krótko przed walką zawodowi bokserzy przechodzą na dietę z bardzo odżywczych soczków.

Proponuję nowy wątek - kulturyści breatharianie. :mrgreen:

http://breatharian.com/weighliftingpicture.html
Waga około 60 kilo, na sztangę brał blisko 400 kilogramów na suplementach świetlnych.
Obrazek
Przy takich osiągach wagowych nie wystartował w zawodach strongmanów ani MMA?

A ten 130 kilowy leszcz na treningach bierze tylko połowę tego i zdobył 5 tytułów Mistrza Świata. 8-)
Normalnie nie miałby szans w zawodach z tym breatharianinem.
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 08 maja 2011, 6:17 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 wrz 2009, 13:38
Posty: 301
Płeć: mężczyzna
@ karp88 - pierwsza sensowna wypowiedź w tym temacie, fajnie że są jeszcze na tym forum ludzie którzy poprzez własne doświadczenie sprawdzają zjawiska, nie zaś jak osoby wyżej - teoretyzowanie na podstawie usłyszanych/wyczytanych (najczęściej kiepskiej jakości) informacji.
karp88 pisze:
Poza tym ostatnio przeprowadzano badania medyczne na hindusie, który nie jadł bodajże przez 40 lat (trzymano go w pokoju pod monitoringiem przez jakiś czas).

Tak i było już o tym na forum, ale jak widać moderator Aya Sophia nie raczy nawet korzystać z forumowej wyszukiwarki...
- http://davidicke.pl/forum/inedia-niejedzenie-odzywianie-t534-30.html?hilit=inedia#p30113
- http://davidicke.pl/forum/inedia-niejedzenie-odzywianie-t534.html

Aya, twój sceptycyzm i naukowe podejście do wszystkiego zaczyna się powoli robić irytujące...
Homeopatia - ściema, B17 - sciema, Karma jak sam pisałeś "przydatna bzdura w wartościach etycznych" , Breatharianizm - tez kłamstwo. Czemu jeszcze nadasz swoją etykietkę ?

Bez urazy ale jest to typowe myślenie ograniczonego sceptyka, który jak sam nie widział czegoś na własne oczy to twierdzi odrazu że hochsztapler! oszust, aferzysta, kanciarz, szachraj, manipulator!. To jest myślenie typu Ja nie byłem w Paryżu to znaczy że wieża Eiffla nie istnieje!!

W internecie jest naprawdę dużo i z czasem pojawia się coraz więcej wywiadów, filmów czy też innych materiałów związanych z osobami nie odżywiającymi się pokarmem fizycznym, ale jak napisał karp88 na Youtube znajdą się i tacy którzy zniekształcą obraz danego zjawiska poprzez nieodpowiednie (niewystarczające) zrozumienie procesu, no i potem słyszy się o jakiś przypadkach typu omdlenia/ogromna utrata wagi ciała/nieudane próby przejścia i inne.

Redimix pisze:
Tak logicznie rzecz biorąc jeśli ludzie mogą się odżywiać wyłącznie Praną i światłem słonecznym
to po co natura wyposażyła ludzi w tak skomplikowany i duży układ pokarmowy oraz enzymy
trawienne i systemy transportujące składniki odżywcze aż do poziomu pojedynczych komórek?

Każda komórka ludzkiego ciała jest wyposażona w receptory odbierające składniki odżywcze.
Natura nie tworzy części ciała które nie mają żadnego zastosowania lub są po prostu zbędne.
Ludzkie ciało to nie komputer do którego dodano gratisowo backup systemów odżywiania
na wypadek gdyby Słońce się obraziło i przestało na nas świecić by nas odżywiać.

Na te powyższe pytania odpowiedzi są m.in. w książce Joachima Werdina "Styl Życia Bez Jedzenia"
Nie będę kopiował całości, kto chce ten i tak dojdzie do tych informacji bez względu na to co mówią ludzie wokół
(ze spisu treści)
Cytuj:
CZĘSTO ZADAWANE PYTANIA

Dlaczego mamy układ pokarmowy? 187
Dlaczego ludzie umierają z głodu? 188
Dlaczego niejedzący nie jadą tam, gdzie ludzie głodują i nie nauczają ich? 189
Dlaczego twoje seminaria są płatne? 190
Co robić, żeby stać się niejedzącym?
Czy ja też mogę żyć bez jedzenia? 191
To bzdura, że człowiek może żyć bez jedzenia.
Jak mi to udowodnisz? 191
Skąd niejedzący biorą energię do życia ciała? 192




PS.
Dlaczego Homeopatia działa i w jaki sposób - proces jest bardzo przejrzyście i zrozumiale opisany w książce: (którą swoją drogą bardzo polecam) Przeznaczenie twoją szansą T. Dethlefsena.
http://davidicke.pl/forum/ksi-ki-ktore-wp-yn-y-poztywnie-na-nas-i-nasze-ycie-t5567.html#p72689


Ale fakt faktem - w tym momencie już nie chodzi o samo kwestionowanie ale o to że wielu osobom się najzwyczajniej w świecie NIE CHCE czytać, badać, doświadczać i studiować tych zjawisk (tzw paranormalnych) - wygodniej jest od razu z góry skreślić, zanegować, przy okazji trochę oczernić i zmieszać z błotem wklejając jakieś debilne filmiki z youtuba o pudzianowskim.
Nie dziwota później że się o wielu rzeczach nie ma pojęcia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 maja 2011, 13:04 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 21 lip 2010, 12:08
Posty: 169
Płeć: mężczyzna
Serdecznie współczuje wszystkim tzw. "sceptycznym (pseudo) naukowym teoretykom". Jak ktoś już szuka filmików na YT na jakiś temat to dobrze by było gdyby to poszukiwanie było obiektywne, a nie nastawione na NIE. Mnie osobiście motywowały filmiki m.in. Jericho Sunfire, a moja intuicja podpowiedziała mi, że warto spróbować.

Rozumiem podejrzliwość w tego typu niecodziennych tematach, ale jeżeli nie masz odwagi spróbować czegoś na własnej skórze to przynajmniej nie neguj, bo to może zniechęcić innych. Bynajmniej nie namawiam nikogo na chociażby próby przejścia na bretarianizm, gdyż jest to sprawa wysoce indywidualna, a już na pewno nie namawiałbym sceptyków, gdyż z tego typu kurczliwym, strachliwym i ograniczonym podejściem do życia, nie wytrzymali by dłużej niż 3 dni.

Redimix takimi tekstami o soczku który utrzymywał mnie przy życiu przynajmniej byś sie nie kompromitował. Poza tym przez 1 tydzien w ogole nie pilem i jadlem, a skoro już wspominałeś coś o lekarzu to spytaj go czy to możliwe wg. naszej szacownej nauki :) Proponuje abyś się już więcej tego typu tekstami nie pogrążał i nie obrzydzał poszukiwania prawdy i nowości innym ludziom.

_________________
Get up, stand up, stand up for your rights!
Get up, stand up, don't give up the fight!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 maja 2011, 20:59 
Detro :

W temacie http://davidicke.pl/forum/inedia-niejedzenie-odzywianie-t534.html?hilit=inedia napisałeś tak :

Cytuj:
Jednak teoria zawsze pozostanie teorią...
Może jest jakiś praktyk na forum?


Praktyków niestety brak :mrgreen:


Cytuj:
Aya, twój sceptycyzm i naukowe podejście do wszystkiego zaczyna się powoli robić irytujące...
Homeopatia - ściema, B17 - sciema, Karma jak sam pisałeś "przydatna bzdura w wartościach etycznych" , Breatharianizm - tez kłamstwo. Czemu jeszcze nadasz swoją etykietkę ?


To nie etykietka. To falsyfikacja FAŁSZ-PRAWDA. To forum poszukujące PRAWDY? Czyż NIE?
Mogłbym odopowiedzieć tak : to nie moja wina że to brednie, ja to tylko ujawniam, a własciwie, podaje info :D

Cytuj:
Bez urazy ale jest to typowe myślenie ograniczonego sceptyka, który jak sam nie widział czegoś na własne oczy to twierdzi odrazu że hochsztapler! oszust, aferzysta, kanciarz, szachraj, manipulator!. To jest myślenie typu Ja nie byłem w Paryżu to znaczy że wieża Eiffla nie istnieje!!


Nie obrażam się, ani nie urażam, prezentuję argumenty. Czytelnicy i tak wyrabiają sobie własne zdanie nie zabierając głosu w sprawach o których nie mają zielonego pojęcia. Tak robi człowiek rozsądny.

Detro : podstawowy DOGMAT NAUKI :
To nie ja mam wykazać, że coś nie działa, to ten kto to ogłasza ma udowodnić działanie.


Chcesz wiedzieć dlaczego?

Czajniczek Russella zwany też Niebiańskim Czajniczkiem to wyimaginowany obiekt wymyślony przez Bertranda Russella jako odpowiedź na stanowisko, że to sceptyk musi udowodnić nieprawdziwości niefalsyfikowalnych postulatów religii. Analogia ta została zaprezentowana przez Russella w artykule "Is There a God?"[1], zamówionym (lecz nigdy nie wydanym) przez magazyn Illustrated w 1952 roku.

Czajniczek krąży wokół Słońca po eliptycznej orbicie, lecz jest za mały do wykrycia przez nawet najlepsze teleskopy. W związku z tą jego właściwością nie można dowieść jego nieistnienia. Gdyby jednak ktoś utrzymywał, że czajniczek niewątpliwie istnieje, a skoro tego twierdzenia nie można podważyć, odrzucenie ich przez innych jest przejawem absurdalnych i nieracjonalnych uprzedzeń, to słusznie by uznano, że prawi nonsensy.


http://pl.wikipedia.org/wiki/Czajniczek_Russella
http://pl.wikipedia.org/wiki/Falsyfikacja

Parafrazując dogmat fizyki kwantowej : myśli i obserwacja wpływają na materię.
Czy Księżyc istnieje tylko dlatego że na niego patrzysz? 8-)

Karp88:

Cytuj:
Serdecznie współczuje wszystkim tzw. "sceptycznym (pseudo) naukowym teoretykom". Jak ktoś już szuka filmików na YT na jakiś temat to dobrze by było gdyby to poszukiwanie było obiektywne, a nie nastawione na NIE. Mnie osobiście motywowały filmiki m.in. Jericho Sunfire, a moja intuicja podpowiedziała mi, że warto spróbować.


Przyszło Ci do głowy że ci "sceptyczni (pseudo) naukowi teoretycy" nie szukają wiedzy w filmikach YT? 8-) Szczerze nie interesuje mnie co Ci podpowiedziała intuicja i co Cie osobiście motywowało. Interesują mnie bezstronne obserwacje/wyniki/odpowiedzi badań naukowych.

A jak już wypowiadasz się o Breatharianiźmie to może warto spróbować? Możesz pomóc uratować świat wysyłając paczki do Sudanu! :evil:

Redimix : głos rozsądku, nie jestem sam :spoko:



Na górę
   
 
 
Post: 08 maja 2011, 21:14 
karp88 pisze:
Redimix takimi tekstami o soczku który utrzymywał mnie przy życiu przynajmniej byś sie nie kompromitował. Poza tym przez 1 tydzien w ogole nie pilem i jadlem, a skoro już wspominałeś coś o lekarzu to spytaj go czy to możliwe wg. naszej szacownej nauki :) Proponuje abyś się już więcej tego typu tekstami nie pogrążał i nie obrzydzał poszukiwania prawdy i nowości innym ludziom.

Jericho Sunfire jest promotorem azjatyckiej sekty "Najwyższego Mistrza" [Supreme Master] pani Ching Hai.
http://www.indymedia.org.uk/en/2010/04/450080.html?c=on

Obrazek

http://en.wikipedia.org/wiki/Ching_Hai

Przypadki śmierci breatharian.
http://www.rickross.com/reference/breat/breat08.html
http://news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/scotland/453661.stm

Nie ja kompromituje się tutaj nazywając zwykłą [chociaż nieco wydłużoną] głodówkę zdrowotną
formą breatharianizmu.
I taka jest prawda w tym właśnie przypadku, głodówka to nie breatharianizm.
W dalszym ciągu nie podałeś ile straciłeś na wadze, pewnie sporo ale i tak zwalisz to na proces
detoksykacji organizmu. Podobnych rzeczy nawet przez dłuższy dokonywało wielu rozbitków
oraz ludzi zagrzebanych pod gruzami podczas trzęśień ziemi.

Zobaczymy czy pociągniesz tak dłużej niż dwa miesiące i to bez soczków.
Póki co jedynie Prahlad Jani przeszedł testy pomyślnie w okresach 10 i 15 dni pod rząd
ale jego dokonanie mieści się dobrze w granicach normy hinduskich sidhów i fakirów
którzy potrafią doskonale kontrolować i spowalniać swój metabolizm.
Ze wszystkich znanych breatharian to wlaśnie on najbardziej zbliżył się do tego celu.
Breatharianism, przynajmniej w wykonaniu zachodnim jest właśnie formą anoreksji.
Stan ciała i ducha którego doświadczyłeś występuje również u anorektyczek.
Niektórzy twierdzą, że człowiek nie musi spać, może też to wypróbujesz?

Poniżej kolejna ofiara breatharianizmu. Sylwetka godna mistrza, nie ma co.
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 08 maja 2011, 22:52 
Zastanawiam sie tylko...
Czy to tylko kwestia postrzegania, czy zaburzenia nad ktorymi sie w pewnym momencie nie panuje, czy moze swego rodzaju zjawisko paranormalne ??

Kolezanka jeszcze cwiczyla na lekcjach w-f niemal do konca, i wlasciwie to na nich zrobilo jej sie slabo..
Trafila do szpitala, zgon nastapil w ciagu kilku tygodni. Nie mam pojecia jak ona znajdywala w sobie sily zeby jeszcze chodzic, a co dopiero cwiczyc ! :shock:
Zmarla na stole operacyjnym, nie obudzila sie...
Po otwarciu okazalo sie ze caly uklad pokarmowy jest tak strasznie zasuszony, ze nie mogl juz nic przyjac.

Jak dla mnie na dzien dzisiejszy, jesli jest w ogole mozliwy breatharianizm, przypuszczalnie sie wiaze ze zdolnosciami paranormalnymi.
Nie mam pojecia czy mozna w sobie wycwiczyc tak silna wole. I nawet nie o sama silna wole chodzi, ale wlasciwie NA JAK DLUGO ??
Fakir tez potrafi sie nie poparzyc, ale mimo swych umiejetnosci nie stoi caly dzien na rozpalonych wéglach...

BTW. ...a Keisha tak ladnie mowila...naprawde nawet mi nie przeszkadzalo ze szamanka z niej jak z koziej dupy trába... :język:



Na górę
   
 
 
Post: 08 maja 2011, 23:25 
Cytuj:
BTW. ...a Keisha tak ladnie mowila...naprawde nawet mi nie przeszkadzalo ze szamanka z niej jak z koziej dupy trába... :język:


Cóż, mi fakt, że ktoś zarabia miliony na kulturze umierających z zimna ludzi
ponieważ żyją w barakach z dykty a zimą nie stać ich nawet na 1 butle gazu
by przetrwać i znajdujących się na skraju ubóstwa przeszkadza. Zwłaszcza gdy
nie widzą oni z tego grosza a "szamanka" mówi, że to jej naprawdę nie obchodzi
a z ich kultury i wierzeń robi sobie cyrk na wzór średniowiecznych odpustów KK.

Gdyby mieli z tego jakiś procent ale to co ona robi to zwykłe działania kryminalne.



Na górę
   
 
 
Post: 08 maja 2011, 23:51 
...czyli zawsze jest drugie dno?
Rowniez to forum je ma, co nie? 8-)

Anoreksje tez niektorzy moga nazwac breatharianizmem (mowimy o anorektykach!), a bombardowanie humanitarnym nalotem. Okupacja to stabilizacja. ITD...
...wystarczy troche poszperac, i tkwimy po uszy w gównie. :drugged:



Na górę
   
 
 
Post: 09 maja 2011, 0:52 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 wrz 2009, 13:38
Posty: 301
Płeć: mężczyzna
@Aya Sophia, przytoczone przez ciebie moje słowa z poprzedniego wątku są pozbawione kontekstu i nie oddają moich intencji. Fakt, może wyraziłem się nieco mało klarownie. Napisałem to wtedy z zamiarem aby przyciągnąć do rozmowy kogoś kto nie spożywa pokarmu fizycznego aby podzielił się z nami swoimi doświadczeniami, wrażeniami, opisem procesu. Nie chodziło mi o to aby napisać "o to tylko teoria nie wierze! - udowodnijcie mi!" , nie to nie tak.
To jest właśnie problem tego forum że często słowa z postu są rozumiane tak jak umysł osoby czytającej tego chce, a nie tak jak w rzeczywistości to wygląda. "Umysł widzi co chce widzieć".
Słowa pisane nie oddają zawsze prawdziwej intencji co skutkuje często omylnym zrozumieniem, a właściwie niezrozumieniem.


W kwestii samej inedii to szkoda mi energii na przekonywanie kogokolwiek i to jeszcze w iście "naukowo poprawnej argumentacji" jakiej to wymagasz.


Kto chce ten dojdzie do tych informacji.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 maja 2011, 8:56 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 21 lip 2010, 12:08
Posty: 169
Płeć: mężczyzna
detro pisze:
W kwestii samej inedii to szkoda mi energii na przekonywanie kogokolwiek i to jeszcze w iście "naukowo poprawnej argumentacji" jakiej to wymagasz.

Dokładnie!

Przez ostatni rok przywykłem już do różnych głupawych i ignoranckich komentarzy popartych subiektywną wiedzą z podręczników lub internetu. Ignorant to człowiek, który upchał sobie do głowy jakieś informacje, a następnie szczelnie zamknął swój umysł. Stąd, gdy pojawia się jakaś nowa idea, nowe doświadczenia ignorant zrobi wszystko żeby ją zanegować (delikatnie mówiąc), aby nadal mógł szczycić się mianem znawcy życia i realisty. Dodatkowo polska mentalność komplikuje sprawe, gdyż w Polsce nikt nie może być kolorowy i się czymś wyróżniać, każdy musi być jednakowo szary, a gdy czymś się wyróżnia momentalnie zostaje zaatakowany przez stado szaraków. I takim ludziom nie warto nic tłumaczyć, bo nie są otwarci na przyjęcie lub chociażby sprawdzenie czegoś nowego, lecz z góry nastawili się na zadeptanie tego (dla bezpieczeństwa, zachowania swojej skostniałej stabilności). Tylko ciągłe prośby o dowody, które i tak zostały by obalone nawet najbardziej idiotycznymi argumentami.

Moi drodzy sceptycy, dopóki nie spróbujecie na własnej skórze chociażby tej "przedłużonej głodówki zdrowotnej" i wspomagania się przez 1,5 miesiąca kilkoma kroplami "życiodajnego soczku", nie mam o czym z wami rozmawiać, bo nie macie doświadczenia w tej kwestii, ani żadnych rozsądnych argumentów, poza oklepanymi wywodami pseudonaukowców. Także to jest moja ostatnia odpowiedź na wasze zaczepne posty. Podejrzliwość - ok, ale negacja bez doświadczenia - w żadnym wypadku. I jeszcze raz powtarzam, że inedia, a anoreksja to coś zupełnie przeciwnego, zupełnie inne nastawienie, motywy działania i stan umysłu. Ale wy przecież i tak wiecie swoje :)


PS: A czy Jericho Sunfire nie miał przypadkiem dziadka w wermachcie? :) Nie ważne czy jest sekciarzem czy nie, ważne jest to że jego filmy działają motywująco na odważnych ludzi, którzy chcą sprawdzać różne rzeczy na sobie, zamiast zajmować się tylko teoriom. Z moich doświadczeń wynika niezbicie, że bretarianizm JEST MOŻLIWY.

Pozdrawiam serdecznie.

_________________
Get up, stand up, stand up for your rights!
Get up, stand up, don't give up the fight!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2011, 0:51 
Tak, argumentujesz sprawę dokładnie niczym anorektyczka, objawy miałeś te same
ale rozmiarów spadku swojej wagi podczas tego eksperymentu wciąż nie podajesz.
Powinieneś zaprzestać podobnych eksperymentów bo to się źle skończy.
http://www.rickross.com/groups/breat.html

Inedia jest dla mnie kolejną autodestrukcyjną praktyką dosyć podobną do katolickiego
samobiczowania której ofiarą padły tysiące kobiet w Europie na przesztrzeni wieków,
niektóre z nich jak np. Św. Katarzyna ze Sieny zostały uznane z tego powodu za święte.
W Indiach wierzy się np., że sfotografowanie kogoś zabiera mu duszę
a polski najemnik w Afryce opisuje jak to atakujące ich w Kongo
plemiona wierzyły, że jeśli będą krzyczeć "woda" w swoim narzeczu
to kule i odłamki lecące w ich stronę rozpłyną się w powietrzu.
Parę lat temu sytuacja powtórzyła się w Liberii, jak to się skończyło wiadomo.

Co do próbowania samemu to na diecie z soku i wody masy nie nabiorę
więc wolę nie ryzykować tak jak i nie wypróbuje afrykańskiej metody
"rozmywania" kul. Może jednak niektórzy fani "Matrixa" na to pójdą.

A Jericho Sunfire pracuje bezpośrednio dla niebezpiecznej sekty Najwyższego Mistrza pani Ching Hai.
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 10 maja 2011, 3:56 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 30 maja 2009, 4:03
Posty: 42
Zycie na wodzie,na energii slonecznej,czy tez bez pozywienia jest mozliwe tylko dla otwartych umyslow.
Dla zamknietego umyslu wiele rzeczy jest niemozliwych. :bezradny:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2011, 4:33 
Tylko, że dziwnym trafem żaden ze znanych breatharian nie wytrzymał dłużej
niż parę dni trzymając się tych zasad ale wielu zbiło niezłą forsę na materiałach
związanych z tą filozofią. Nawet w testach Prahlada Janiego są nieścisłości.
Ciekawe, że jakoś żaden otwarty umysł długo tak nie pociągnął
ale wszyscy z uporem twierdzą, że mogliby żyć tak latami.
Dla roślin takie coś jest jak najbardziej możliwe, nie zaprzeczam
ale nawet one wraz z wodą pobierają składniki odżywcze i minerały z gleby.

Każdy twierdzi tylko "wytrzymałem tyle i tyle dni żywiąc się powietrzem
a moja utrata wagi jest po prostu wynikiem detoksykacji organizmu."

zofia pisze:
Dla zamknietego umyslu wiele rzeczy jest niemożliwych. :bezradny:

Za to jeśli umysł jest zbyt otwarty to staje się podatny właśnie na rzeczy w rodzaju
breatharianizmu. Jasmuuheen tłumaczyła przypadki śmierci swoich zwolenników
mówiąc, że przyczyny ich śmierci były duchowe a nie fizjologiczne nawet gdy
sekcja jednoznacznie wskazywała stan organów identyczny z anoreksją.

Filmik z Jasmuuheen który zamieściłem na początku nie jest żadnym debunkiem
a jedynie zapisem testu na który sama się zgodziła a który przerwano po 4 dniach
ze względu na zagrożenie życia. Jest najbardziej znaną breatharianką która
twierdzi, że żyje energią słoneczną i wodą a je jedynie dla przyjemności...
Fakt, że wciąż ma zwolenników jest zadziwiający.



Na górę
   
 
 
Post: 10 maja 2011, 5:20 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 21 lip 2010, 12:08
Posty: 169
Płeć: mężczyzna
zofia pisze:
Zycie na wodzie,na energii slonecznej,czy tez bez pozywienia jest mozliwe tylko dla otwartych umyslow.
Dla zamknietego umyslu wiele rzeczy jest niemozliwych. :bezradny:

Dokładnie tak. I wszystko w temacie bretarianizmu...

_________________
Get up, stand up, stand up for your rights!
Get up, stand up, don't give up the fight!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2011, 17:23 
zofia pisze:
Zycie na wodzie,na energii slonecznej,czy tez bez pozywienia jest mozliwe tylko dla otwartych umyslow. Dla zamknietego umyslu wiele rzeczy jest niemozliwych. :bezradny:


Jutro wstaniesz i zjesz śniadanie.
Po co okłamujesz samą siebie?

Zamknąłbym Cie na tydzień w laboratorium, a dzień później skomlałabyś o chleb.
Niestety wielu ludzi nikt nigdy nie wysłucha :

Obrazek

Wniosek : nie otwieraj umysłu za szeroko bo Ci bzdur tam nawkładają.

Redimix pisze:
Tylko, że dziwnym trafem żaden ze znanych breatharian nie wytrzymał dłużej
niż parę dni
trzymając się tych zasad ale wielu zbiło niezłą forsę na materiałach
związanych z tą filozofią.


Brednie zawsze dobrze się sprzedawały, wystaczy spojrzeć na rynek suplementów :dope:



Na górę
   
 
 
Post: 10 maja 2011, 22:09 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2009, 12:45
Posty: 132
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Praktyków niestety brak :mrgreen:


nieprawda :)


nie wiem jaka byla historia z jasmuheen, faktem jest jednak, ze na pewno dla wielu osob takie proby moga sie zle skonczyc, jesli sa do nich nieprzygotowane (psychicznie). jestes wladca swojego ciala, wiec jesli masz zakodowane, ze 'cos pojdzie nie tak' albo 'to niemozliwe', to twoje cialo bedzie zachowywac sie odpowiednio do tych przekonan, wiec po prostu nie probuj.

poza tym nie wydaje mi sie, zeby jericho byl sekciarzem. po mojemu on po prostu dal wywiad do programu, gdy go o to poprosili. inedia nie jest zbyt popularnym tematem, wiec nie sadze zeby ludzi pragnacych przedstawic to szerszej publicznosci bylo stac na wybrzydzanie, komu daje robic o sobie program a komu nie. ta telewizja zrobila cala serie o breatharianizmie, na ktora skladalo sie kilka roznych odcinkow o kilku roznych osobach (zreszta nawet joachim werdin bral w tym udzial)



Cytuj:
która
twierdzi, że żyje energią słoneczną i wodą a je jedynie dla przyjemności...

coz, czasem tak sie niewygodnie zdarza, ze to co ktos twierdzi bywa prawda. :tak:


zawsze trafiaja sie ludzie, wg ktorych nic nigdy nie jest mozliwe. wasze prawo, kazdy moze wybrac racjonalny swiat, gdzie wszystko jest udowodnione i umiera sie w wieku 50 lat na zawal w przeswiadczeniu ze 'to normalne' i 'tak powinno byc'.

dziwne, ze niektorzy z was w ogole oddychaja. przeciez powietrza tez nie widac, a chyba nie negujecie jego istnienia ? ;)


ps.
bylem na poprzedniej harmonii i nikt mnie bynajmniej na jedzeniu batonikow nie przylapal :twisted:

_________________
kiedy spotykasz szermierza
staw mu czolo z mieczem w dloni
nie recytuj wiersza komus
kto nie jest poeta.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 maja 2011, 1:51 
alchemik pisze:
Cytuj:
która
twierdzi, że żyje energią słoneczną i wodą a je jedynie dla przyjemności...

coz, czasem tak sie niewygodnie zdarza, ze to co ktos twierdzi bywa prawda. :tak:


Takie stwierdzenie z usta breatharianina to szczyt hipokryzji.

A Jericho Sunfire występuje regularnie w SupremeMaster TV.

Przypominam o tej reklamie breatharianizmu.
Jakoś wyglądem sylwetki nie zachęca mnie do tych wypróbowania tych praktyk.
Miałby poważny problem z pięciokilogramowym hantlem a na drążku nawet by nie utrzymał chwytu.
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 11 maja 2011, 3:24 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2009, 12:45
Posty: 132
Płeć: mężczyzna
nie kazdy ma ochote byc mnichem czy jakims innym ascetą. puentą nie jest niejedzenie, tylko odzywianie sie czym innym - energia, prana, czy jak to sobie chcesz nazwac.
tu nie chodzi o jakies nawiedzone odmawianie sobie wszystkiego w imie jakichs dziwnych (ale na pewno wznioslych) zasad, tylko o uwolnienie sie od uzaleznienia. zamienic musze, na moge
czy naprawde uwazasz, ze jezeli np raz na 3 miesiace zjem loda albo pare kostek czekolady, czyni mnie to hipokryta i oszustem? :D come on
wiele osob jest tak zaslepionych kwestia mozliwe-niemozliwe, ze zapomina o samej istocie sprawy, i gdy tylko uslyszy/zobaczy, ze ktos cokolwiek bierze do ust to juz od razu udowodnione FAKE.. a to nie do konca tak dziala.

a co do kolezki na filmiku.. coz, nie mam pojecia kim jest ani co soba reprezentuje. sek w tym, ze nie kazdy po prostu odczuwa potrzebe byc jak napuchniety hardkorowy koksu. nie mam jakiegos duzego rozeznania ale podejrzewam, ze tak samo jak wsrod innych ludzi, i wsrod breatharian jest wielu ktorzy nie dbaja o swoja sylwetke, i tylko garstka ktorzy cos z nia robia. rownie dobrze moglbym pokazac ci niby-normalnego miesozerce o jeszcze bardziej wątłej sylwetce, tylko co w zwiazku z tym?

_________________
kiedy spotykasz szermierza
staw mu czolo z mieczem w dloni
nie recytuj wiersza komus
kto nie jest poeta.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 maja 2011, 3:47 
Skoro osiągasz takie wyniki dlaczego nie zgłosisz się oficjalnie
do przeprowadzenia testów klinicznych by udowodnić wszystkim
raz na zawsze, że breatharianizm nie jest fikcją?
Pewnie to niezbyt duchowe i dlatego tego nie zrobisz,
nie czujesz potrzeby udowadniania tego nikomu. Bardzo wygodne.

Taka masa breatharian ale żaden nie podjął się wielomiesięcznych testów klinicznych.

alchemik pisze:
rownie dobrze moglbym pokazac ci niby-normalnego miesozerce o jeszcze bardziej wątłej sylwetce, tylko co w zwiazku z tym?

Wydaje mi się, że bardzo trudno znaleźć normalnie odżywiającą się osobę
która wygląda jak tamten wyznawca breatharianki pani Jasmuusen.

Hardkorowy Koksu czyli Robert Burneika nie jest opuchnięty jak widać.
phpBB [video]


phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 11 maja 2011, 4:10 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 30 maja 2009, 4:03
Posty: 42
Aya Sophia pisze:
Jutro wstaniesz i zjesz śniadanie.
Po co okłamujesz samą siebie?

Zamknąłbym Cie na tydzień w laboratorium, a dzień później skomlałabyś o chleb.
Niestety wielu ludzi nikt nigdy nie wysłucha


Masz racje, ze skomlalabym za chlebem, bo chleb uwielbiam i w dodatku z maslem....... :mniam:
Ale nie jestem juz tak uzalezniona abym nie mogla bez niego zyc...i ten tydzien bez chleba dla mnie to jest pestka, bo moge zyc bez niego miesiacami i wcale nie musze tego nikomu udowadniac, bo to jest moj wybor i moje doswiadczenie...
Jedni doswiadczaja, a drudzy sie wysmiewaja i tak zycie sie kreci.... :wysmiewacz:
Pieknie napisane:
"jestes wladca swojego ciala, wiec jesli masz zakodowane, ze 'cos pojdzie nie tak' albo 'to niemozliwe', to twoje cialo bedzie zachowywac sie odpowiednio do tych przekonan, wiec po prostu nie probuj.."

Jesli wierzysz i jestes przekonany, ze bez chleba zyc sie nie da, to tak trzymaj bo inaczej umrzesz..... i bedzie placz po tobie... :płacze: ,Ale zapamietaj sobie, ze nie masz prawa wysmiewac sie i lekcewazyc osoby, ktore maja w tym temacie osobiste doswiadczenia...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 maja 2011, 7:57 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 21 lip 2010, 12:08
Posty: 169
Płeć: mężczyzna
Alchemik cieszę się, że sie odezwałeś. Zgadzam sie w 100% z tym co piszesz.

Haha hardcorowy koksu :) Redimix nie wiem na którym osiedlu grasujesz, ale jeśli twoim idolem jest hardcorowy koksu to nie dogadamy się na pewno. Rozumiem, że zamiast zdobycia chodź częściowej wolności (m.in. poprzez bretarianizm), wolisz robić wrażenie na panienkach (chodź podobno tylko mały procent pań lubi takich superkoksów) - twój wybór, ale jak już wspomniałem wcześniej nie powinieneś negować tematu, w którym jesteś zupełnie zielony i bez doświadczenia, bo nic konstruktywnego z tego nie wyjdzie. Dla stonowania dyskusji uznajmy, że każdy może mieć swoje przekonania, które innym nie chcą się nawet pomieścić w głowie. Nudno by było gdyby każdy był taki sam.

Podsumowując:
BRETARIANIZM JEST MOŻLIWY DLA TYCH, KTÓRZY TAK UWAŻAJĄ, ORAZ MAJĄ WYSTARCZAJĄCO SILNĄ WOLĘ ABY SPROSTAĆ TEMU WYZWANIU, A DOWODY W TEJ SPRAWIE I TAK NIGDY NIE ZADOWOLĄ SCEPTYKÓW W MYŚL ZASADY "DAJCIE MI CZŁOWIEKA A ZNAJDĘ NA NIEGO PARAGRAF" :) .

Pozdrawiam serdecznie

_________________
Get up, stand up, stand up for your rights!
Get up, stand up, don't give up the fight!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 maja 2011, 9:37 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2009, 12:45
Posty: 132
Płeć: mężczyzna
Redimix pisze:
Skoro osiągasz takie wyniki dlaczego nie zgłosisz się oficjalnie
do przeprowadzenia testów klinicznych by udowodnić wszystkim
raz na zawsze, że breatharianizm nie jest fikcją?
Pewnie to niezbyt duchowe i dlatego tego nie zrobisz,
nie czujesz potrzeby udowadniania tego nikomu. Bardzo wygodne.

Taka masa breatharian ale żaden nie podjął się wielomiesięcznych testów klinicznych.


sam sobie odpowiedziales. mam lepsze rzeczy do roboty niz robienie z siebie zwierzatka w zoo w imie odleglych idei. testy kliniczne juz byly przeprowadzane (hira ratan manek), co by w nich nie wyszlo znajdziesz sobie kolejna wymowke by to zanegowac. nikt nie ma obowiazku ci niczego udowadniac. czasem sam musisz poszperac, okazac troche inicjatywy. to taka dziedzina, gdzie nikt nie musi cie do niczego przekonywac, to w wiekszosci tylko strata czasu i energii. kto jest tym naprawde zainteresowany, na pewno znajdzie czego szuka. a doprawdy nie ma potrzeby zeby 'werbowac' tych niezainteresowanych.
to czy byloby to duchowe czy nie jest naprawde ostatnim kryterium, ktore przyszloby mi do glowy. jak juz wczesniej wspomnialem, nie kazdy breatharian jest wiecznie medytujacym mnichem asceta. gdybys mnie minal na ulicy na pewno nawet bys nie podejrzewal kim jestem. ilu jest takich jak ja, dobrze zakamuflowanych, hm? wiecej niz myslisz

problem z udowadnianiem i dlaczego wiele osob nie chce sie ujawniac lezy w tym, ze ty tak naprawde nie chcesz sie niczego dowiedziec. chcesz mowic, ale nie chcesz dyskutowac. chcesz zadawac pytania, ale nie chcesz sluchac odpowiedzi. ile osob nie zglosiloby sie do badan, i tak nie napisza tego w podrecznikach, a to tez moze sie okazac wystarczajacym argumentem przeciwko co ? ;)


co do powodzenia u dziewczat, moze to smieszne, ale przyznam szczerze ze odczulem wzrost zainteresowania z ich strony. nie wiem czy to dlatego ze delikatnie zmienily mi sie rysy twarzy, czy moze zaczalem roztaczac wokol siebie jakas niewypowiedziana aure.. :twisted: ale wydaja sie jakos bardziej mnie lubic niz przedtem ;)


ps. co powiesz o jericho, on ma chyba dobrze wygladajaca sylwetke? czy moze to, ze jest 'sekciarzem' uniewaznia dla ciebie wszystko co z nim zwiazane?

_________________
kiedy spotykasz szermierza
staw mu czolo z mieczem w dloni
nie recytuj wiersza komus
kto nie jest poeta.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 maja 2011, 19:56 
PYTANIE:

KTO Z WAS JEST BREATHARIANINEM?
Kto żyje, odżywiając się wodą lub energią słoneczną (względnie to i to)
Jak długo?

PS.
Mam prawo wyśmiewać cokolwiek chce (btw : to mój wątek) jestem wolnym człowiekiem, ale upodobałem sobie szalatanerie, modne bzdury i zwykłe oszustwa na których robi się gigantyczną kasę. Dziekuje, dobranoc.



Na górę
   
 
 
Post: 11 maja 2011, 21:25 
W temacie mogę się oprzeć na części wypowiedzi Redimixa, czyli na tym fragmencie w którym stwierdza, że breatharianizm opierać może się na spowolnieniu metabolizmu.

Co prawda biologi nie studiowałem ale w szkole miałem wymagającą nauczycielkę i zdaje sobie sprawę jak złożonym procesem jest odżywianie- tym bardziej na poziomie komórkowym, mija wiele godzin zanim połapiemy się co i jak. Natura jest połączeniem prostoty i perfekcjonizmu. Skomplikowany mechanizm przemiany materii jest właśnie tą prostotą i perfekcjonizmem, którą początkującemu biologowi i tak ciężko zrozumieć. Myślę, że stąd wynika akceptacja teorii odżywiania się energią.

Póki nie będę widział jak wygląda ten mechanizm na poziomie komórkowym, bo wszakże jesteśmy układem biochemicznym a więc każda dawka energii będzie zmuszona ujawnić się poprzez odpowiedni związek chemiczny by znów zaistnieć jako energia, póty będę z dystansem podchodził do tematu.

Nawet pojawienie się kationu wodoru w cyklu Krebsa nie bierze się z przypadku, tylko z wcześniejszych reakcji hydrolizy...

alchemik pisze:
co do powodzenia u dziewczat, moze to smieszne, ale przyznam szczerze ze odczulem wzrost zainteresowania z ich strony. nie wiem czy to dlatego ze delikatnie zmienily mi sie rysy twarzy, czy moze zaczalem roztaczac wokol siebie jakas niewypowiedziana aure.. ale wydaja sie jakos bardziej mnie lubic niz przedtem ;)


Wzrost zainteresowania dziewczynami może się wiązać z zauważeniem jego. Każda zmiana czy wola zmiany wiąże się z zauważeniem do tej pory nie widocznych sytuacji.
U mnie rzucenie syfu jakim był narkotyk wiązało też się z sytuacjami związanymi z płcią piękną. Zauważyłem, że gdy jestem sobą, to znaczy nie ćpam to w jakimś większym stopniu pochłaniam kobiece spojrzenie, które do mnie dociera a nie zostaje odbite moim szklistym spojrzeniem wynikającym z odurzenia. I po zmianie związanej z rzuceniem nałogu zauważyłem dużo więcej niż w czasach odurzenia.

W ludzkim spojrzeniu można dużo dostrzec. Może Twoje spojrzenie się zmieniło? Dlatego, że będąc kim jesteś czujesz się lepiej, a więc i błysk w oku wyraźniejszy. :) A to kim jesteś w końcu wywiera wpływ na otoczenie.

Poza tym odnosząc się do hardkorowego koksa to czy mi się wydaje czy ten pan ledwo chodzi?? :lol:
Jeżeli to ma być Twój ideał-Redimix to nie warto na niego czasu. Nie tylko muskulatura jest istotna, ale też odpowiednia sprawność fizyczna-rozciągnięcie. Przy mojej budowie wielu ludzi się dziwi, że jestem tak szybki. :)



Na górę
   
 
 
Post: 11 maja 2011, 22:12 
Jako praktyk (30 dni glodowki na samej wodzie) mam dla was rozwiazanie sporu.

Niech obydwie strony obejrza sobie Odgłosy robaków – zapiski mumii (PL) i wspolnie przystapia do pelnej inedii na samej wodzie. Wszystkich ktorzy przekrocza 60 pare dni (tyle zajelo zaglodzenie sie bohaterowi pamietnika) i beda cieszyc sie nadal ustabilizowana waga i kwitnacym zdrowiem obwolamy breatharianinami :lol:

Efekt bedzie taki, ze jajoglowi teoretycy w koncu przestana strzepic jezorami, wezma dupe w troki i doswiadcza Praktyki, a tzw. podpisujacy sie tu "breatharianie" przestana podgladac podczas zabawy w chowanego i doswiadcza inedii - przy calkowicie zamknietym przewodzie pokarmowym - w trybie odzywiania endogennego (dopuszcza sie picie tylko wody). :mrgreen:



Na górę
   
 
 
Post: 11 maja 2011, 23:10 
No to sie juz kurde do konca przyznam.
Tak, tez mialam problem z anoreksja. W moim wypadku nie tyle wyglad, co wybor autodestrukcji.
Nie skonczylo sie zle...tyle ze powracalo. z nawrotami walczylam 2 lata- a raczej pracowalam nad przyczynami.
Z doswiadczenia wiem, ze za kazdym razem bylo pozniej latwiej. Kazdy nawrot byl prostszy, latwiej bylo o determinacje i wmowienie sobie wszystkiego. Energia tez byla. Niewiarygodne jak mozna sobie wmowic wszystko!

Wiec sie zastanawiam, czy jesli jest roznica pomiedzy anoreksja a breatharianizmem- to gdzie jest?
Przy kazdym nawrocie dostawalam energii i euforii, chwilami jak nacpana.
A teraz jak widze te filmiki i wypowiedzi co poniektorych breatharian.... jakby cos brali co poniektorzy.
Jakbym siebie widziala....
Ale byc moze moje doswiadczenia rozne na percepcje wplywaja i interpretacje tematu.
Zobacze co jeszcze sie pojawi w tym wátku. Moze pewnego dnia bedzie wiecej wyjasnien. :)



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 62 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group