Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 10 sie 2020, 12:10

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 62 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 11 maja 2011, 23:51 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2009, 17:32
Posty: 254
Lokalizacja: Iquitos, Mazury
Płeć: mężczyzna
Szamani, którzy potrafią zejść pod wodę bez tlenu i nie wychodzić stamtąd przez godzinę - istnieją, mogę to stwierdzić - więc sądzę, że i breatharianizm jest możliwy, aczkolwiek sam nie praktykuje tego więc nie będę się jednoznacznie wypowiadał. Jednak widziałem już i zbadałem na tyle dziwne i kłótliwe ze zdrowym rozsądkiem zjawiska, że nie mam powodu nie wierzyć, że istnieją ludzie, którzy faktycznie byli w stanie przetransformować swoje mechanizmy poboru energii i pokrywania potrzeb energetycznych ciała.

Aczkolwiek zalecam podejście naukowe i czekamy na solidne testy kliniczne prawdziwych breatharian, jeśli takowi w ogóle się na nie zgodzą i zechcą wyjść do cywilizacji. Zatem na razie traktujmy to jako hipotezę - transformacja ciała na pobór energii słonecznej z wodą lub energię punktu zerowego... pożyjemy zobaczymy



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 11 maja 2011, 23:51 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 12 maja 2011, 0:43 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 wrz 2009, 13:38
Posty: 301
Płeć: mężczyzna
phpBB [video]


phpBB [video]


phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 maja 2011, 0:53 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2009, 12:45
Posty: 132
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
KTO Z WAS JEST BREATHARIANINEM?
Kto żyje, odżywiając się wodą lub energią słoneczną (względnie to i to)
Jak długo?


czy niemal 2 lata to wystarczajaco dlugo, aby wykluczyc wszystkie 'spowolnione metabolizmy', jechanie na zapasach albo inne anoreksje? jesli tak, to wierze ze moge byc dobrym przykladem.

jestem mlodym, zdrowym czlowiekiem, od czasu do czasu wyskocze pograc w pilke z kolegami, czasem pobiegam po lesie z rana. nie jestem joginem belkoczacym o nicosci wszechrzeczy ani supermenem materializujacym zegarki (poki co :twisted: ) i nie probuje cie naciagnac na szkolenie za 5000 zl, bo mam wystarczajaco swoich pieniedzy z innych zrodel by nie musiec tego robic.
poza tym to nie moja dzialka i nie znam sie na tym. rzecz w tym, ze traktuje to na luzie, nie narzucam sobie jakichs rygorystycznych zasad bo nie widze w tym zadnego celu.
wode pije normalnie, czasem zamowie sobie cappuccino w kawiarni, czasem lody jak mam akurat taki kaprys.. fakt jest jednak taki, ze sa to rzeczy, ktore nie dostarczaja wielu skladnikow odzywczych i to ze je czasem w siebie wrzuce nie oznacza, ze ich potrzebuje. ciezko zreszta rozpatrywac kilka galek lodow raz na kilka miesiecy w kontekscie dowodu na niemoznosc pobierania energii z innego zrodla. ten styl zycia to tylko czesc mojego zycia a nie cel sam w sobie.

nie wiem co wspolnego z tematem maja przyklady anorektyczek ktore z takim upodobaniem podajecie. rozumiem, ze odzywaja sie w was schowane gdzies gleboko negatywne emocje, wspomnienia czy programy kodowane wam w kolko przez wszystkich przez cale zycie.. ale czy te anorektyczki chcialy odzywiac sie prana? czy w ogole mialy o czyms takim pojecie? zapewne nie, kierowaly nimi zupelnie inne pobudki.

poza tym nie mam pojecia o jakiej gigantycznej kasie tutaj mowisz aya, i kto niby ją zarabia ? :)

_________________
kiedy spotykasz szermierza
staw mu czolo z mieczem w dloni
nie recytuj wiersza komus
kto nie jest poeta.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 maja 2011, 8:40 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 21 lip 2010, 12:08
Posty: 169
Płeć: mężczyzna
Amen. (oj chyba poszło komuś w pięty :) )

_________________
Get up, stand up, stand up for your rights!
Get up, stand up, don't give up the fight!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 maja 2011, 13:09 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 15:04
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
Jak by ktoś chciał od dzisiaj praktykować :P

http://calendar.zoznam.sk/sunset-pl.php

_________________
"Słońce grzało tak rozkosznie, a kamień na którym siedział od dłuższego czasu, był tak przyjemnie ciepły, że Puchatek już sobie postanowił, że przez całą resztę poranka będzie siedział pośrodku strumyka i cieszył się z tego, że jest Puchatkiem."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 maja 2011, 20:01 
alchemik pisze:
Cytuj:
KTO Z WAS JEST BREATHARIANINEM?
Kto żyje, odżywiając się wodą lub energią słoneczną (względnie to i to)
Jak długo?


czy niemal 2 lata to wystarczajaco dlugo, aby wykluczyc wszystkie 'spowolnione metabolizmy', jechanie na zapasach albo inne anoreksje? jesli tak, to wierze ze moge byc dobrym przykladem.
styl zycia to tylko czesc mojego zycia a nie cel sam w sobie.


Miażdżące argumenty aka poszło w pięty :lol:
Bez urazy, nie wierze Ci.

Cytuj:
Nie ma akceptowanych naukowych dowodów na tezy wysuwane przez niejedzących. Jedyna niejedząca osoba poddana badaniom - Ellen Greve (znana jako Jasmuheen), w australijskim 60 Minutes - została chora i wyczerpana po kilku dniach bez jedzenia i wody, podając stres i zanieczyszczenie za powód jej objawów.

Znane śmierci Verity Linn i Lani Marcia Roslyn Morris, próbujących breathariańskiej metody, spowodowały dalszą krytykę ruchu. Do dzisiaj z niejedzeniem były łączone trzy śmierci.


http://www.porifiria.comze.com/i1,Niejedzenieto.htm

„Quod me nutrit, me destruit" - co mnie żywi to mnie niszczy.

A ja twierdzę - jedzenie ma znaczenie.

Cytuj:
Z breatharianami jest czesto tak, ze trabia wokol "nie jem", a potem sie okazuje, ze tu jakis soczek, tam jogutry, a jeszcze gdzie indziej kielki...


Tu lody, tam woda, gdzie indziej kawa :lol:

Kończąc, poświęć się dla ludzkości krzewiąc swój Breatharianizm. Pojedź do Somalii, Sudanu, Ugandy, jestem pewien że kiedy nauczysz tych ludzi niejedzenia, problem głodu na świecie zniknie. No dalej :!:

Wy siebie nawet nie czytacie, takie bzdury wygadujecie :evil:



Na górę
   
 
 
Post: 12 maja 2011, 21:13 
alchemik pisze:
czasem zamowie sobie cappuccino w kawiarni, czasem lody jak mam akurat taki kaprys..


Majac zamkniety calkowicie przewod pokarmowy czyli pelny stan inedii, po czyms takim jak opisales powyzej robisz natychmiastowo sraczke w gacie jeszcze na krzesle w kawiarni a i byc moze nie obejdzie sie bez wezwania karetki. Tak organizm zareaguje na powazna niestrawnosc gdy nieprzygotowany dostaje taki "kawiarniany prezent" - nie na darmo mowi sie, ze wyjscie z inedii to jak wejscie wahadlowca z orbity w atmosfere.
Twoje slowa powyzej chyba swiadcza o tym, ze po prostu dobrze sie bawisz trzepiac w klawiature bo praktyki inedyka ja tutaj niestety nie widze.

Wierze, ze pewne osoby moga doswiadczyc breatharianizmu (w mojej definicji: zero pokarmow plynnych i stalych w bardzo dlugim okresie czasu) ale Twoje swiadectwo wydaje mi sie calkowicie falszywe.

Co do kolegi karp88 to jego inedia wg mnie wygladala tak:
- 1-szy tydzien: wejscie w glodowke, tutaj inedia zaczela sie na 3-4 dzien po zaprzestaniu przyjmowania pokarmow (tyle trwa przelaczenie na tryb endogenny, mozna to przyspieszyc lewatywami) i trwala ok. 3 dni do konca tygodnia
- 2-3 tydzien: nie inedia tylko scisly post sokowy
- dalej az do konca to samo
Breatharianizmu tutaj nie widze - organizm czerpal z wlasnych nagromadzonych zasobow wspomagany sokami a pelny stan inedii trwal ok. 3 dni w 1-szym tygodniu.



Na górę
   
 
 
Post: 12 maja 2011, 21:26 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2009, 12:45
Posty: 132
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Bez urazy, nie wierze Ci.


och, przeciez wcale nie musisz :)
jesli jednak bys sie zastanowil, nie mam zadnego interesu w tym, by klamac.


co do naukowcow, coz, sorry. nauka nie dysponuje tez dowodami na wiele innych zjawisk, 200 lat temu nie miala nawet dowodow na istnienie atomu. oficjalna nauka nie jest dla mnie zadnym autorytetem.

yaphoto - doskonale zdaje sobie sprawe, jak absurdalnie to brzmi. prawda jest jednak taka, ze co bym nie powiedzial, tak wlasnie to wyglada i nie mam w zwiazku z tym zadnych powiklan. zapominasz, jak wielka moc ma twoj umysl i jak wielka wladze masz nad soba kiedy zaczynasz cos robic po swojemu. tak sobie na poczatku zaprogramowalem cialo, i tak sobie beztrosko moge teraz poczynać, nie zwazajac na to, co 'powinno' sie dziac. moj organizm reaguje tak jak go ustawie zeby reagowal, a nie tak jak 'każą' mu jajoglowi ze swoimi prawami teoriami i definicjami ;)

nie mam pojecia co tam sie dzieje u mnie w srodku, ile lamie to praw fizyki lub biologii, i szczerze mowiac niezbyt mnie to nawet interesuje. wystarczy mi ze dziala.

_________________
kiedy spotykasz szermierza
staw mu czolo z mieczem w dloni
nie recytuj wiersza komus
kto nie jest poeta.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 maja 2011, 21:41 
alchemik pisze:
200 lat temu nie miala nawet dowodow na istnienie atomu. oficjalna nauka nie jest dla mnie zadnym autorytetem.


Kompletnie mylisz pojęcia. Koncepcje atomu znano już w starożytności. Vide Arystoteles. Nie mieliśmy jako ludzkosc narzedzi by atom dostrzec, atom więc "naukowo" nie istniał do tego momentu.

Nie mam obowiązku wierzyć Ci dopóty tego nie udowodnisz, empirycznie, doświadczalnie.
A nie zrobisz tego, bo jesteś po drugiej stronie sieci. Wygodne. Możesz to jednak zrobic w sposób jaki Ci podsunałem. Go AFRICA! Be LIGHT ! Nie szczególnie mnie interesuje jakie sztuczki stosujesz na swojej własnej psychice by się okłamywać, fakt pozostaje faktem - przyjmujesz pokarmy. Nie jesteś breatharianinem.

Mógłbyś pewnie nagrać sie przez tydzien głodówki, kamerą, ale znam sztuczki z Truman Show :lol:
Nie sciemniajcie, prosze Was 8-)



Na górę
   
 
 
Post: 12 maja 2011, 21:54 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 mar 2011, 15:29
Posty: 219
alchemik pisze:
Redimix pisze:
Skoro osiągasz takie wyniki dlaczego nie zgłosisz się oficjalnie
do przeprowadzenia testów klinicznych by udowodnić wszystkim
raz na zawsze, że breatharianizm nie jest fikcją?
Pewnie to niezbyt duchowe i dlatego tego nie zrobisz,
nie czujesz potrzeby udowadniania tego nikomu. Bardzo wygodne.

Taka masa breatharian ale żaden nie podjął się wielomiesięcznych testów klinicznych.


sam sobie odpowiedziales. mam lepsze rzeczy do roboty niz robienie z siebie zwierzatka w zoo w imie odleglych idei. testy kliniczne juz byly przeprowadzane (hira ratan manek), co by w nich nie wyszlo znajdziesz sobie kolejna wymowke by to zanegowac. nikt nie ma obowiazku ci niczego udowadniac. czasem sam musisz poszperac, okazac troche inicjatywy. to taka dziedzina, gdzie nikt nie musi cie do niczego przekonywac, to w wiekszosci tylko strata czasu i energii. kto jest tym naprawde zainteresowany, na pewno znajdzie czego szuka. a doprawdy nie ma potrzeby zeby 'werbowac' tych niezainteresowanych.
to czy byloby to duchowe czy nie jest naprawde ostatnim kryterium, ktore przyszloby mi do glowy. jak juz wczesniej wspomnialem, nie kazdy breatharian jest wiecznie medytujacym mnichem asceta. gdybys mnie minal na ulicy na pewno nawet bys nie podejrzewal kim jestem. ilu jest takich jak ja, dobrze zakamuflowanych, hm? wiecej niz myslisz

problem z udowadnianiem i dlaczego wiele osob nie chce sie ujawniac lezy w tym, ze ty tak naprawde nie chcesz sie niczego dowiedziec. chcesz mowic, ale nie chcesz dyskutowac. chcesz zadawac pytania, ale nie chcesz sluchac odpowiedzi. ile osob nie zglosiloby sie do badan, i tak nie napisza tego w podrecznikach, a to tez moze sie okazac wystarczajacym argumentem przeciwko co ? ;)


co do powodzenia u dziewczat, moze to smieszne, ale przyznam szczerze ze odczulem wzrost zainteresowania z ich strony. nie wiem czy to dlatego ze delikatnie zmienily mi sie rysy twarzy, czy moze zaczalem roztaczac wokol siebie jakas niewypowiedziana aure.. :twisted: ale wydaja sie jakos bardziej mnie lubic niz przedtem ;)


ps. co powiesz o jericho, on ma chyba dobrze wygladajaca sylwetke? czy moze to, ze jest 'sekciarzem' uniewaznia dla ciebie wszystko co z nim zwiazane?

brzmi to wszystko sensownie .

A co " dobrej sylwetki " : ciężarów się nie dźwiga "baniakami" jak Pudzian czy "Koksu " :lol: lecz umiejętnościami mistycznymi , czyli duchowymi. ( te same zresztą są używane w walce -popatrzcie na sceny tego filmu , to są praktyki stare jak świat http://igrybogov.tv/index.php?option=co ... &Itemid=62 - chodzi o film " Igry Bogov " akt 8 część 1 . W 60 minucie macie sceny " bezkontaknowogo boja " . Polecam wywiad z tym szczupłym , miłym chłopakiem - to nie są zdebilowaciałe Pudziany z podkrążonymi ( zatruta wątroba ) , martwymi , rybimi oczami ale żywi ludzie z błyskiem w oku - błyskiem mocy i prawdziwego życia . Koksu bardzo by się zdziwił spotykając na swojej drodze takiego dżentelmena. Tu film można ściągnąć - u mnie w tej chwili nie otwiera się jakoś na powyższym linku http://igrybogov.com/index.php?option=c ... Itemid=103 Ten film nie ma jeszcze niestety polskich napisów .
Taki wojownik nazywany jest " charakternik " ( człowiek z charakterem - od słowa "hara " .. niektórzy już wiedzą o co chodzi - centrum energetyczne człowieka i umiejętność władzy tym centrum i jego energią ) .

_________________
wszystko co nowe to dawno zapomniane stare



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 maja 2011, 23:47 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 15:04
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
syriuszA-nin pisze:
Powiem krótko i zwięźle.

Nie jedzenie, nie picie - żywienie się wyłącznie energią (jakąkolwiek) jest nie możliwę - przynajmniej nie w tym wymiarze.

Koniec tematu - reszta jest tylko stratą czasu.

Nie możliwę jak najbardziej, ale niekoniecznie niemożliwe. Niektórzy twierdzą że nie da się żyć być mięsa. Największa ignorancja człowieka polega na tym że jak myśli że czegoś nie zrobi, to już że każdy tego nie zrobi. A ten kto o tym nie wie, że jest to nie do zrobienia, to po prostu "bierze się" i to robi:)

Też wydaje mi się dziwne yaphoto że po takim czasie powiedzmy jedząc lody nic mu nie jest, ale może jego niejedzenie ma inne podstawy. Może przechytrzył tą rzeczywistość;)

_________________
"Słońce grzało tak rozkosznie, a kamień na którym siedział od dłuższego czasu, był tak przyjemnie ciepły, że Puchatek już sobie postanowił, że przez całą resztę poranka będzie siedział pośrodku strumyka i cieszył się z tego, że jest Puchatkiem."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 maja 2011, 7:30 
Kobi_van_Kenobi pisze:
Też wydaje mi się dziwne yaphoto że po takim czasie powiedzmy jedząc lody nic mu nie jest, ale może jego niejedzenie ma inne podstawy. Może przechytrzył tą rzeczywistość;)


Albo pogłębił iluzję. :P :)

Tak, jak powiedziałeś-istotne jest nastawienie, podejście do przedmiotu sprawy.

Ale znając mniej lub więcej funkcjonowanie układu pokarmowego i jego skomplikowane działanie i dodając jeszcze wysoce specyficzną budowę, w zależności od odcinka tegoż układu, skończywszy na narzędziach pomocniczych służących, czyli wszelkich gruczołach i hormonach śmiem twierdzić, że to wszystko powstawało nie tylko po to by być.

Gdyby udało to się ominąć to po prostu nasz układ nie powstawałby w takiej formie w jakiej jest. To tak jakby powiedzieć, że ptaki nie potrzebują skrzydeł by latać-bo energia je uniesie...

Obniżenie metabolizmu tak, i to jest sztuka sama w sobie, która wydaje się bardziej ciekawa niż koncepcja breatharianizmu.



Na górę
   
 
 
Post: 13 maja 2011, 12:52 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 21 lip 2010, 12:08
Posty: 169
Płeć: mężczyzna
A fakt, że przez cały pierwszy tydzień nie przyjmowałem żadnych pokarmów ANI PŁYNÓW (podczas gdy naukowcy twierdzą, że bez wody można przeżyć 2-3 MAX 4 dni!) oczywiście nie świadczy o niczym? Pewnie zaraz powiecie, że miałem dużą wilgoć w pokoju lub mam wielbłądziego garba, który zapewniał mi wodę lub, że oczywiście kłamię (a jakże!).

Tu widzę najlepsze podsumowanie tematu:
Kobi_van_Kenobi pisze:
Największa ignorancja człowieka polega na tym że jak myśli że czegoś nie zrobi, to już że każdy tego nie zrobi. A ten kto o tym nie wie, że jest to nie do zrobienia, to po prostu "bierze się" i to robi:)


Opowiedziałem o swoich doświadczeniach i wydaję mi się, że dalsze dyskusje ze sceptykami-teoretykami nie mają większego sensu, bo jak ktoś nie chce czegoś przyjąć do wiadomości to nie przyjmie (zwłaszcza gdy nie kwapi się aby coś SAMODZIELNIE zbadać).

Niech każdy czytelnik zrobi z przedstawioną tutaj wiedzą co zechce.

Pozdrawiam

_________________
Get up, stand up, stand up for your rights!
Get up, stand up, don't give up the fight!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 maja 2011, 15:06 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 12 lut 2011, 1:52
Posty: 3
A może tak skończycie z złośliwościami, Afryką i wzajemnym jeżdżeniem po sobie? :D
Co do breatharianizmu - nie doświadczyłam. I raczej próbować nie będę. A nuż będę chciała wrócić do jedzenia i nie będzie takiej możliwości... Poza tym, myślę, że inedia to raczej następstwo rozwoju, pracy nad sobą, czy jakkolwiek to nazwać.
No i jest różnica między anoreksją i breatharianizmem. Znałam kilka takich dziewczyn (i jednego chłopaka, ale jego powodów nie poznałam do końca ;d) - ŻADNA nie zajmowała się energią, etc., a przynajmniej mi o tym nie wiadomo. A w końcu tu jest mowa o "żywieniu się" praną. No i powód głodówek - kompletnie inny w ich przypadku. A to facet, a to moda, a to brak akceptacji siebie...

Cytuj:
Interesują mnie bezstronne obserwacje/wyniki/odpowiedzi badań naukowych.

Warto ufać tym ostatnim?

Człowiek nie powinien wierzyć ślepo naukowcom czy mistrzom duchowym. Najlepiej weryfikować wszystko według swoich doświadczeń, ale też nie odrzucać i nie być kompletnie na nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2011, 8:37 
Dla mnie temat jest oczywisty z prostej przyczyny, poznałem w Bydgoszczy osobę która byłą 2 lata Breatharianinem i jest autorem książki o bibliotece liści palmowych w Indiach Mariusz Piotrowski właściciel naszej bydgoskiej księgarni "Limbus". Pamiętam jak opowiadał jak to było na spotkaniach autorskich - absolutnie jest to możliwe pod jednym najważniejszym warunkiem - to ma być etap rozwoju duchowego i wiążę się to z jego wysokim poziomem inaczej nici z tego.

Nie można porównywa osoby biednej która żyje na skraju nędzy czy osoby chorej na anoreksje, to stany bliższe upadkowi duchowemu i z tego poziomu to prosta droga do śmierci. "Umysł ponad materią" jak mówił Bruce Lipton.


zofia pisze:
Zycie na wodzie,na energii slonecznej,czy tez bez pozywienia jest mozliwe tylko dla otwartych umyslow. Dla zamknietego umyslu wiele rzeczy jest niemozliwych. :bezradny:


"Umysł jest jak parasol - działa wtedy jak jest otwarty" - prawda ?

Nie wiem czemu ktoś z was sobie ubzdurał że "jedzenie" (żywność) ma jakąkolwiek specjalną ważność czy specjalną wartość - nie ma jakiejkolwiek fizycznej wartości ponad jedną jednostką, jedną fizyczną wielością zwaną "kalorią" czyli jednostką energii. To wszytko jest tylko w ostateczności kalorią dla naszej komórki którą to akurat nic nie "obchodzi" skąd jest ta kaloria. Energia ta jest w ostateczności pobierana...

Cytuj:
Dla organizmu człowieka jedynym źródłem energii jest energia chemiczna zawarta w pożywieniu. Jest ona uwalniana w wyniku utleniania makroskładników odżywczych (węglowodany, tłuszcze, białka) i zamieniana na energię cieplną (utrzymanie stałej ciepłoty ciała), energię mechaniczną (skurcze mięśniowe), energię elektryczną (przewodzenie impulsów nerwowych) czy też inne postacie energii chemicznej. Całokształt przemian biochemicznych i towarzyszących im przemian energii jakie zachodzą w organizmie człowieka nazywany jest metabolizmem (Keller 2000).

http://profimedsport.pl/potrzeby_energetyczne_sportowcow.html

czyli idąc dalej reakcje chemiczne na poziomie kwantowym zawsze dotyczą w sumie "światła" bo my ludzie - nasze ciała to gigantyczny chodzący organiczny nadprzewodnik w którym nie ma impulsów elektycznych przenoszących energię i informacje ale tym nośnikiem jest to samo co w światłowodzie - czyli światło.

Mechanizm fizyczny jest, chemicznym jest, kwantowy jest, wszystkim rządzi umysł (Bruce Lipton) - całość pomysłu jest logiczna, fizyczna i oczywista i absolutnie do realizowania i opisania. Szkoda że dyskusji i nie prowadzą osoby które maja pojecie o czym w ogóle mówić, a to taki fascynujący temat.



Na górę
   
 
 
Post: 16 maja 2011, 19:26 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2011, 9:13
Posty: 43
Płeć: mężczyzna
Fikcja. Powstrzymywanie się od jedzenia może w niektórych przypadkach uruchamiać naturalną tzw. energię życiową, która może przywracać niektóre funkcje organizmu do lepszego działania, jednak nie zawsze tak musi być. Co do możliwości tego ile można wytrzymać bez jedzenia, jest to kwestia indywidualna, zależna od wielu różnych czynników. Jednak na pewno w okresie niejedzenia nie następuje jakieś nadzwyczajne odżywianie się energią światła, kosmiczną itp.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2011, 20:21 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 kwie 2009, 17:00
Posty: 201
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: brak
Wcześniej pomyliłem tematy :D więc:

W takim razie o co chodzi z tym kolesiem:
http://davidicke.pl/forum/rama-bahadur-bomjon-m-ody-budda-t5562.html

:przytul:

_________________
Wszystko jest umysłem. 1123581321345589144233377610987159725844181676510946 7835914642627265754019509340195093468158093468158481... mełsymu tsej oktsyzsW



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 maja 2011, 11:27 
redmuluc pisze:
czyli idąc dalej reakcje chemiczne na poziomie kwantowym zawsze dotyczą w sumie "światła" bo my ludzie - nasze ciała to gigantyczny chodzący organiczny nadprzewodnik w którym nie ma impulsów elektycznych przenoszących energię i informacje ale tym nośnikiem jest to samo co w światłowodzie - czyli światło.


Światło- wyjaśnij mi to bardziej. I powiedz dlaczego elementy komórek nerwowych odpowiedzialne za przekazywanie sygnału (aksony) w AUN mają inne długości/ nieco inną budowę niż aksony z OUN?
Przecież światło wszędzie się porusza z tą samą prędkością. Więc skąd takie specyfikacje tych samych elementów? Po co, rozrzutność natury?



Na górę
   
 
 
Post: 08 gru 2011, 20:30 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 14 maja 2010, 23:54
Posty: 2
Płeć: kobieta
Piotrjot pisze:
Fikcja. Powstrzymywanie się od jedzenia może w niektórych przypadkach uruchamiać naturalną tzw. energię życiową, która może przywracać niektóre funkcje organizmu do lepszego działania, jednak nie zawsze tak musi być. Co do możliwości tego ile można wytrzymać bez jedzenia, jest to kwestia indywidualna, zależna od wielu różnych czynników. Jednak na pewno w okresie niejedzenia nie następuje jakieś nadzwyczajne odżywianie się energią światła, kosmiczną itp.

Ależ skad masz tę pewność? Jednak na pewno...? Najwyraźniej się mylisz. Organizm przestawia się zwyczajnie na inne źródło. I rzeczywiście odżywia się energią swiatła. Niezwykłość polega na umiejętności adaptacji i dostrojenia się do innego, lepszego, czystego źródła. Ale ta niezwykłość jest w nas, w naszych możliwościach!
A nawiązując do poprzednich wypowiedzi - zdziwiona jestem, że na takim forum są osoby, które piszą, ze to niemozliwe, czy nieosiągalne, czy też awykonalne w tym wymiarze. Osobiście doświadczyłam niejedzenia przez ponad miesiąc, zaznaczam - bez żadnego uszczerbku na zdrowiu. Osobiście tez znam Alchemika, który opisywał tu swoje doświadczenia w tym temacie. Obserwowałam ten proces dostrajania też u niego. Wciąż jest bretharianinem, nie zwazając na to, czy ktoś wierzy, czy też nie.
Zgadzam sie z osobami, które piszą o koniecznym otwarciu umysłu, braku ograniczeń światopoglądowych oraz o koniecznym procesie rozwoju. Bo rzeczywiście jest to bardzo istotne. Może nawet najważniejsze.
Pozdrawiam wszystkich :-)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2011, 23:52 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 14 paź 2011, 18:15
Posty: 17
Płeć: mężczyzna
To nie jest tak do końca, bo tak naprawdę żyjemy dzięki energii życiowej czy jak kto chce nazwać. A jedzenie to jeden z narkotyków najgorszych i jak się przejdzie proces przeprogramowania umysłu i oczyszczenie ciała to organizm nadal jest zasilany energią życiową i nie musi się przestawiać, to jedzenie zużywa nam bardzo dużo tej energii na przetwarzanie i wydalanie trucizny, jaka dostarczamy pod pojęciem "żeby żyć trzeba jeść" a tak na prawdę przez jedzenie nasze życie jest bardzo krótkie i chore. Tylko ludzie, którzy byli konsekwentni w tym procesie i przechodzili go świadomie wiedzą, że bez jedzenia ma się siłę zdrowie i wiele innych zalet z tego powodu bardzo korzystnych. Tylko jeden skutek jest bardzo uciążliwy tzn., ludzie, którzy nas widzą, bo wyglądamy na głodujących, ponieważ zdrowe ciało to skóra kości i trochę mięśni bez tego, co zbędne i szkodliwe. Jednak stereotyp zdrowego człowieka jest inny i chcą nas na siłę nakarmić używając argumentów właściwie nie wiedząc skąd, ale wszystko wiedzą lepiej. Nie napisałem tego by kogokolwiek przekonywać, bo to nie ma sensu każdy sam do tego dojdzie i wszystko zrozumie. A do póki, co życzę po staropolsku smacznego w końcu idą święta. :obiad: :winko: :tort: :szampan: i coś zdrowszego :jabłko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2011, 18:22 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 14 maja 2010, 23:54
Posty: 2
Płeć: kobieta
metody11:
Cytuj:
"To nie jest tak do końca, bo tak naprawdę żyjemy dzięki energii życiowej czy jak kto chce nazwać. A jedzenie to jeden z narkotyków najgorszych i jak się przejdzie proces przeprogramowania umysłu i oczyszczenie ciała to organizm nadal jest zasilany energią życiową i nie musi się przestawiać, to jedzenie zużywa nam bardzo dużo tej energii na przetwarzanie i wydalanie trucizny, jaka dostarczamy pod pojęciem "żeby żyć trzeba jeść" a tak na prawdę przez jedzenie nasze życie jest bardzo krótkie i chore. "


Tak też można to określić. Istota w tym, że mówimy o tym samym
i zgadzam się z tobą, Metody11 - w stu procentach :tak:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 gru 2011, 7:23 
Lyllith i Metody11 :tak: :spox: :tiaa:


Z książki Marii Grodeckiej - :kwiatek: :słonko:

"WSZYSTKO O WEGETARIANIŹMIE. ZMIERZCH ŚWIADOMOŚCI ŁOWCY"



Cytuj:
"W najwyższym stopniu zastanawiająca jest identyczność struktury chemicznej chlorofilu i hemoglobiny, odkryta przez L. Marchlewskiego i M. Nenckiego w 1897r. Funkcja biologiczna chlorofilu polega na zdolności pochłaniania energii świetlnej i przekształcania jej w chemiczną energię związków organicznych, wytwarzanych podczas przyswajania dwutlenku węgla przez rośliny.

Hemoglobina natomiast, dzięki łatwości łączenia się z tlenem, spełnia w organizmie ludzkim funkcję przenośnika tlenu z narządów oddechowych do wszystkich tkanek ciała. Dla chemików coraz bardziej zdumiewający wydaje się fakt, że te dwie substancje : zielona - roślinna i czerwona - ludzka, różniące się pochodzeniem, barwą i funkcją, mają tak zastanawiająco podobną strukturę !

M. Lemejda w książce "Przedłużenie życia" wydanej 1939 r. tak ujmuje sprawę doniosłości oddechu:
"Organizm ludzki jest akumulatorem, jest naczyniem które służy do przechowywania prądu elektrycznego w żelazie czerwonych ciałek krwi i innych solach.

W organizmie poza tym znajdują się różne transformatory i aparaty rozdzielcze, wysyłające odpowiednie prądy elektryczne do poszczególnych organów. Skoro człowiek jest zbiornikiem elektryczności, a gotowa elektryczność znajduje się w powietrzu, wtedy nie pozostaje nic innego, jak dostroić anteny odbiorcze i pochłaniać tę życiodajną siłę kosmosu.

Kto więcej pochłonie, ten jest zdrowszy, silniejszy, weselszy.
Łatwo można się o tym przekonać. Komu w długiej wędrówce omdlewają nogi ze znużenia, ten niech naje się powietrza. Pięć minut intensywnego oddychania sprawia cuda. Człowiek czuje się nie tylko nasycony, lecz również wypoczęty. Tak oto kilka oddechów przywraca siły"

"Z najnowszych osiągnięć fizyki wynika, że wszelka materia jest ruchem falowym światła. W zakresie jego widma kryje się tajemnica życia. Powietrze, którym oddychamy, jest nasączone energią, dającą i podtrzymującą życie. Tę siłę życiową wydobywamy z jedzenia, które spożywamy, z wody którą pijemy i z powietrza którym oddychamy.

W ostatnich latach XIX w. szwajcarski lekarz, M.Bircher-Benner, stwierdził że głównym źródłem wartości, jaką organizm czerpie z pokarmów, jest energia światła słonecznego :słonko:
magazynowana w tkankach roślin :kwiatek: w procesie fotosyntezy.
Największą ilość skumulowanej energii słonecznej zawierają więc,
surowe świeże warzywa i owoce. :jabłko:
Pacjenci, których leczył swoją metodą, szybko odzyskiwali zdrowie,
co było najlepszym potwierdzeniem jego domysłów.

Jakość energii czerpanej z promieniowania światła jest dokładnie dostosowana do potrzeb naszego ciała, nie ma w niej szkodliwego nadmiaru, a w powietrzu czystym i nieskażonym nie ma również i niedoboru.

Na podstawie tych faktów i przesłanek BRESARIANIZM stwierdza, że dla człowieka pierwotnymi organami życia są płuca, a nie żołądek, kanałem życia - rdzeń kręgowy, a nie przewód pokarmowy, najważniejszą funkcją życiową - oddychanie, a nie trawienie.

Cały system trawienny stanowi według tej koncepcji rodzaj urządzenia rezerwowego, asekuracyjnego, czy uzupełniającego, który w następstwie jakiegoś błędu popełnionego w niewiadomym, a odległym niezmiernie momencie ludzkich dziejów (Ingerencja Gadów???...)
przejął funkcję odżywczą systemu oddechowego.
Stało się to źródłem wielu dalszych błędów i nieszczęść.

Ponieważ jakość i ilość pobieranej przez ciało energii, przestały być regulowane przez nieomylne mechanizmy ochronne, błędy popełniane przez ludzi w tym zakresie, pozbawiły ich zdrowia i długowieczności.

Nadmiar białka stał się nienaturalnym stymulatorem energii seksualnej, co spowodowało nadmierne rozradzanie, ekspansję i agresję.

Skoncentrowanie się na sprawach związanych z nieustannym napełnianiem żołądka absorbuje odtąd całą energie psychiczną i podporządkowuje ją takiej tylko działalności, która zmierza do wytwarzania wartości konsumpcyjnych, podczas gdy energię fizyczną pochłaniają procesy trawienia.

Nie starcza jej już na rozwój duchowy, na aktywizowanie nieczynnych dotąd w mózgu ludzkim, dziewięćdziesięciu procent szarych komórek, na uzyskiwanie nowych, wyższych władz psychicznych.

(Wdł. Alexa Coliera i przekazów Andromedan, mięsożerstwo celowo zostało zaszczepione ludzkości przez Gady w celach zaniżenia wibracji ludziom i czerpania energii, z negatywnych nisko wibracyjnych emocji strachu, bólu przerażenia i cierpienia, zbijanych zwierząt)

O wartości energetycznej słońca i powietrza świadczy choćby to, że wieśniacy indyjscy, pracujący przez cały dzień w polu na słońcu, nie jedzą nic więcej oprócz prostej potrawy z ryżu raz dziennie, tak samo dziś jak przed wiekami, a mimo to nie mają żadnych niedoborów pokarmowych.

Program bresariański opiera się na domyśle, że każdy proces życiowy jest odwracalny i że istnieje możliwość, aby ludzie znów mogli stać się "zjadaczami powietrza i światła". Powtórna readaptacja do właściwej człowiekowi formy odżywiania za pośrednictwem układu oddechowego, musiałaby zająć dłuższy czas i pochłonąć rozważny wysiłek przynajmniej jednego pokolenia.

W miarę dokonywania się tych zmian można by przewidywać stopniowe przeobrażenia fizjologiczne w organizmie, jednak o wiele bardziej doniosłe i liczące się byłyby związane z tym zmiany umysłowe, moralne i kulturalne.

Bresarianizm podobnie jak inne ścieżki takie jak witarianizm, weganizm i wegetarianizm, postuluje taki sposób odżywiania, który wymaga spełnienia pewnych warunków, pozornie odległych i nie mających z odżywianiem nic wspólnego. Zakłada konieczność głębokich zmian współczesnej cywilizacji, a więc staranną ochronę ekologiczną całej Planety, oraz przemiany w moralnych postawach ludzi.

Okazuje się że bezmięsny sposób odżywiania, wiąże się nierozerwalnie z określonym sposobem myślenia i reagowania, ze stopniem uczuciowej wrażliwości, z poziomem moralnym, kierunkiem aspiracji i zakresem potrzeb duchowych. Można chyba bez przesady powiedzieć, że jest to pierwszy, niezbędny krok do zmiany jakości całej kultury ludzkiej.

Jakkolwiek bresarianizm nie jest to sposób odżywiania będący konkretną propozycją na dziś, tzn. taką, który mógłby sobie obecnie każdy wybrać, to są pewne zastanawiające doniesienia, nadające tej zupełnie fantastycznej z pozoru koncepcji, pewne znamię prawdopodobieństwa.

Obecnie i w niedalekiej przeszłości znane są przypadki ludzi, którzy przez całe miesiące i lata nie jedzą nic, bez żadnej szkody dla zdrowia. Czerpią energie życiową z powietrza i słońca - nazywa się ich "ludzie - rośliny" Bresarianizm polega na zdolności do czerpania substancji odżywczych z powietrza i światła przez skórę i płuca z pominięciem przewodu pokarmowego.

Taka koncepcja zasilania organizmu ludzkiego energią potrzebną do życia, jest pewnym domysłem dotyczącym bardzo odległej przeszłości rodu ludzkiego oraz marzeniem, o możliwości powrotu tamtego czasu,
po odtworzeniu warunków panujących wtedy na naszej Planecie.

Wieści o tej odległej przeszłości docierają do nas za pośrednictwem niepotwierdzonej tradycji historycznej
tzn. w mitach, baśniach, legendach i podaniach.


OWIDIUSZ w "Metamorfozach" nazywa tamten okres Złotym Wiekiem i tak pisze o nim:

"Wszak Wiek, co Złotego odziedziczył miano,

W którym zioła jedynie i owoce znane,

Był szczęśliwszym, a jednak nie znał krwi obrzydłej,

Wtedy ptak bezpiecznymi ulatywał skrzydły,

Wszystko żyło w pokoju, nie bojąc się zdrady.

Ale gdy wynalazca ohydnej biesiady

Zgodny, w szczęśliwym świecie, zepsuwszy porządek,

Mięsne spuścił potrawy w żarłoczny żołądek,

Zbrodniom otworzył wrota..."


Taka sama tradycja przekazuje informacje o ludziach, których okres życia trwał setki lat. Ogromną żywotność, zapewniającą im tak długie życie, mieli oni czerpać z energii słonecznej i promieniowania kosmicznego za pośrednictwem organów oddechowych, tzn. skóry i płuc.

Energia światła docierała wtedy na Ziemię w pełnym zakresie widma słonecznego poprzez czystą, nieskażoną atmosferę, umożliwiając nieprzerwaną regeneracje komórek ciała, co dawało ludziom wtedy żyjącym zdrowie i długowieczność.

W miarę upływu czasu gromadziły się czynniki tworzące przegrodę między człowiekiem a życiodajnym promieniowaniem. Coraz większą część życia spędzano w zamkniętych pomieszczeniach, bez dopływu światła słonecznego, zakładano w oknach błony i szyby, które pozbawiają nas promieni ultrafioletowych.

Brak bezpośredniego kontaktu skóry ze światłem słonecznym wywołuje po dłuższym czasie zakłócenia w fizjologicznej równowadze całego organizmu, niedobór witaminy D, obniżenie odporności na trudy i choroby, zwiększenie podatności na choroby chroniczne.

Nauka już odkryła, że światło przenikające do oczu pobudza aktywność przysadki mózgowej i szyszynki, a zapewne i innych obszarów międzymózgowia, które kontrolują cały system endokrynalny i działalność hormonów.

Człowiek współczesny coraz większą część życia spędza w domach i pojazdach, przy sztucznym oświetleniu, które nie zastępuje promieni słonecznych. Obecnie skażone powietrze we wszystkich ośrodkach miejskich spełnia rolę filtru, zmieniającego jakość docierającego do Ziemi światła....


Tekst z książki Marii Grodeckiej
"Wszystko o wegetarianizmie. Zmierzch świadomości łowcy"

:bukiet: :kwiatek: :słonko:



Na górę
   
 
 
Post: 11 gru 2011, 8:52 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1103
Płeć: mężczyzna
Witam Was.
Przeczytałem książkę - "Styl życia bez jedzenia"
Breatharianizm jest w niej opisany sensownie i przekonywająco. Jestem pewien, że autor pisze szczerą prawdę i moim zdaniem życie bez jedzenia jest możliwe. Problem polega na tym, że tylko nielicznym uda się pokonać tak trudną drogę do osiągnięcia stanu w jakim można odżywiać się bezpośrednio energią życiową.
Podziwiam szczerze takich ludzi i nawet im zazdroszczę.
Książka o której wspomniałem wpłynęła na mnie bez wątpienia, ale dlaczego ją przeczytałem?
Przed miesiącem nie przeczytałbym jej ponieważ z góry potraktowałbym ją jak brednie.
Nie chodzi mi o to aby przekonać sceptyków bo do niedawna ja również do nich należałem i nic i nikt nie zmieniłby tego, a zmiana jaka we mnie zaszła nastąpiła samoistnie.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 gru 2011, 21:53 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 14 paź 2011, 18:15
Posty: 17
Płeć: mężczyzna
alcyone, dzięki że zwróciłaś uwagę na tą wartościową książkę, bo do tej pory myślałem, że to są tylko moje takie dziwne przemyślenia i wnioski. Tak się składa, że wszystko jest powiązane ze sobą jak ogniwa łańcucha a prawda jest gdzieś na tzw. końcu. Ale budzenie odbywa się po woli i do wszystkiego trzeba dojrzeć a w tym może pomóc odpowiednia literatura.

Bow1 dokładnie tak jest do póki nie wydarzy się coś w naszej świadomości, co pozwoli nam zagłębić się w temat ze zrozumieniem do póty wszystko, co nie rozumiemy uważamy za chore itp.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2012, 21:08 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
planete+ często mi udowadnia potrzebę posiadania telewizora :D
ostatnio puszczają (oby powtórzyli) doskonały dokument "Na początku było światło"
POZYCJA OBOWIĄZKOWA
szczególnie dla sceptyków w tym teamcie, obszerna faktografia badań naukowych nad bretarianami, ale też fakty zejść smiertelnych po niejedzeniu...
dla mnie rewelacyjnie naukowo (nie cierpię tego stygmatu :ninja: ) potwierdzona POTĘGA UMYSŁU

nie przegapcie tego LUDZIE...

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 sty 2012, 1:00 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 14 paź 2011, 18:15
Posty: 17
Płeć: mężczyzna
A propos tych zejść. Widzisz, bo wielu ludzi mimo swojej wiedzy-chęci zlekceważyło swój umysł i nie pracowało nad nim po przestaniu przyjmowania pokarmu. A trzeba do końca przeprogramowywać umysł, ponieważ żyjemy w świecie konsumpcji i w różnych sytuacjach program nie unicestwiony ożywa (choćby presja społeczna, kontakt z żywnością na każdym kroku). Tylko, że już układ pokarmowy nie daje znać potrzeby dostarczania pokarmu fizycznie i organizm uruchamia proces zjadania wnętrza, dlatego niektórzy umierają nawet o tym mogą nie wiedzieć. Samo odstawienie jedzenia i picia to nic wielkiego, lecz utrzymanie na poziomie umysłu wymaga ciągłej pracy z nim, dlatego też albo bardzo trzeba być świadomym całego procesu albo korzystać z doświadczonego już nie jedzącego. Niedoświadczony może zrobić sobie krzywdę tylko dla tego, że nie będzie czuł ssania, ani innych oznak potrzeby jedzenia jednak nadal będzie wierzył, że bez jedzenia nie ma życia lub będzie choćby szkoda tego, że już nie będzie smakował najmniejsze niezdecydowanie wątpliwość umysł wykorzysta by pracować według starych programów, tylko, że w ukryciu i zjada nie jedzącego. Umysłu nie należy lekceważyć jak i nie dawać jemu możliwości decydowania o czymkolwiek, bo zawsze na tym źle wyjdziemy a oddawanie takie nazywa się „lenistwem umysłowym”. Tylko, że sam umysł nie jest leniwy a bardzo inteligentny i przebiegły potrafi nami manipulować tak, że zrobimy to, co on chce o tym wiedzą ludzie, którzy przeszli proces i poznali umysł i jego programy. Warto poczytać literaturę w temacie „Umysł........” Jest w sieci dużo jej żeby zapoznać się, co to takiego i by wiedzieć jak z nim pracować i przeprogramować to tylko od tego zależy jak się kończy przedsięwzięcie. Są ludzie, którzy bez przygotowania weszli w to i im się udało, ale odegrał u nich rolę bardzo ważny czynnik a mianowicie wielkie pragnienie doświadczenia tego np. pod wpływam jakiejś tego typu literaturze lub filmu i umysł odebrał to jako program i zaakceptował go wtedy sukces jest z tzw. marszu. Jednak nie należy się ani ekscytować tymi, co im się udało ani straszyć tymi, co im się nie udało, bo wszystko zależy od przygotowania sposobu myślenia i od zdrowej psychiki.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 sty 2012, 22:00 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
metody11 pisze:
Jednak nie należy się ani ekscytować tymi, co im się udało ani straszyć tymi, co im się nie udało, bo wszystko zależy od przygotowania sposobu myślenia i od zdrowej psychiki.


" z grubsza" tak jest konkluzja tego filmu
ale co najważniejsze : niejedzenie jest możliwe
nie wiadomo jak to działa, naukowcy sprawdzili dwóch delikwentów, opomiarowali, zbadali, potwierdzili że to jest możliwe po czym....bezradnie rozkładają ręce
i "nauka" uczy dalej :drugged:

praca z umysłem - to już jest banał
dla większości jednak to hasło to farmazon :bangheadwall:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2012, 19:39 
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 07 lut 2012, 13:59 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1103
Płeć: mężczyzna
Super film La_Mandragora
Poleciłem go wielu znajomym szkoda tylko, że już jest usunięty.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lut 2012, 14:10 
Upss... szkoda... :?



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 62 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group