Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 29 lut 2020, 10:42

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
Post: 09 kwie 2010, 15:57 
Dokładnie - ja też zawsze chodziłem swoimi ścieżkami i narażałem się wówczas wielu ludziom he he, żeby nie powiedzieć narażałem się "stadu" :język:



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 09 kwie 2010, 15:57 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 09 kwie 2010, 16:15 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 16:08
Posty: 124
Lokalizacja: skierniewice
Płeć: kobieta
MRozbicki pisze:
Dokładnie - ja też zawsze chodziłem swoimi ścieżkami i narażałem się wówczas wielu ludziom he he, żeby nie powiedzieć narażałem się "stadu" :język:


być może w naszym przypadku zwyciężyła chęć poznania siebie i zrozumienia mechanizmów funkcjonowania świata, nad presją otoczenia, albo też ta presja była zbyt silna i spowodowała w nas przełom, lub totalny bunt. tak, czy owak coś było katalizatorem zmiany sposobu życia i myślenia.
nigdy nie mogłam zaakceptować zakazów i nakazów, których mi nie potrafiono racjonalnie umotywować. :bezradny:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 kwie 2010, 17:04 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 paź 2009, 7:48
Posty: 117
Płeć: kobieta
anastazja pisze:
MRozbicki pisze:
Dokładnie - ja też zawsze chodziłem swoimi ścieżkami i narażałem się wówczas wielu ludziom he he, żeby nie powiedzieć narażałem się "stadu" :język:


być może w naszym przypadku zwyciężyła chęć poznania siebie i zrozumienia mechanizmów funkcjonowania świata, nad presją otoczenia, albo też ta presja była zbyt silna i spowodowała w nas przełom, lub totalny bunt. tak, czy owak coś było katalizatorem zmiany sposobu życia i myślenia.
nigdy nie mogłam zaakceptować zakazów i nakazów, których mi nie potrafiono racjonalnie umotywować. :bezradny:


Buntownicy szczęsciarze :hura: dzieki temu jesteśmy właśnie tu i możemy się
dzielić swoimi przemyśleniamy i wiedzą - bezcenne
i wnoszące bbbaaarrddzzzooo duuuużżżo do życia w matrixie dla nas i ludzi Nas otaczajacych
bo przecierz każdy z Nas w jakimś stopniu oswaja " tych co jeszcze nie wiedzą" z brutalną prawdą ...
chodzby to były tylko półsłówka - sama sie łapie na tym, że otwarcie mówię jaki mam punkt widzenia
- nawet na błache ( zdawałoby się ) słowa - w końcu i tak mnie maja za indywidualnego dziwaka a przeciez mnie lubią bo ja lubię ich to działa w dwie strony ( a jak ktos tylko pomyśli nad moimi słowami to bardzo duzo :!:

_________________
"Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
C.G.Jung



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 kwie 2010, 21:25 
Takie moje obserwacje siebie :) Z każdym dniem zamiast szukać podobieństw do innych matrixowych osobowości zaczynam odnajdywać i szanować różnice. Tak więc bycie odludkiem i indywidualistką już mi nie przeszkadza,jestem a-społeczna i doskonale się z tym czuje :tak: Kroczą przy mnie góra dwie osoby przy których czuję się komfortowo, mogę być sobą. Nie interesuje mnie 'wychodzenie do świata,ludzi'. Zauważyłam również że im bardziej płynę, słucham intuicji tym więcej przebudzonych puka do mych drzwi :P co bardzo ale to bardzo mnie cieszy.



Na górę
   
 
 
Post: 15 kwie 2010, 21:57 
Cos do tematu- zbieralam sie do tego kilka dni, zeby to jakos prosto w miare i jasno wyszlo...

Jakby na przekor trzyszowi zaczne tak: najpierw trzeba znalezc winy rodzicow wzgledem nas. znalezc wszystko o co mamy zal, w czym nas skrzywdzili, naduzyli (pod kazdym aspektem). dopiero jak sobie uswiadomicie CO macie wybaczyc, bedziecie mogli to NAPRAWDE zrobic. mozna mowic: "ale ja juz dawno zapomnialem/lam co bylo.."itd. bzdura. bedzie to w was siedzialo gleboko ukryte, bedzie programowac wasza podswiadomosc, bedzie wplywac na wasze zycie.
wiec znajdujemy to wszystko, wyjmujemy te zakamuflowane trupy z szafy, i wtedy przychodzi czesto prawdziwy zal, gniew i wscieklosc- i byc moze po raz pierwszy w zyciu sobie na ten gniew pozwalacie. dotad dusiliscie go wewnatrz, atakujac nim w roznych sytuacjach ludzi wokol siebie i siebie samych, zamiast skierowac go przeciw tym, ktorzy naprawde go wywolali...potem przychodzi zal ze tak wasze dziecinstwo wygladalo, ze tyle wam zostalo odebrane, zduszone, zniszczone...i wraz z zalem nadchodza pytania: dlaczego? jak do tego doszlo? dlaczego ci moi rodzice tak postapili? co nimi kierowalo? i wtedy zaczynacie zastanawiac sie nad ich zyciem,nad ich dziecinstwem- i przychodzi zrozumienie czemu nie potrafili lepiej. a z ta swiadomoscia wraz z zalem nadchodzi swiadomosc, i prawdziwe wybaczenie... a na koncu milosc...

i wtedy akceptujecie ich takimi jacy sa, a przez to akceptujecie rowniez w sobie to,co po nich odziedziczyliscie w swoich cechach i osobowosci- i dzieki tej akceptacji mozecie to w sobie zmienic, zostawic za soba. rozumiecie wtedy czemu sie tak zachowujecie czy inaczej,skad poczucie winy,wstydu, brak wlasnej wartosci. rozumiecie to naprawde.


To byla moja droga. tak sie zaczela, a doprowadzila mnie tu gdzie jestem. przechodzilam to etapami, zeby w koncu odkryc jak wiele zlych emocji mnie doslownie paralizowalo. kazdy wczesniej czy pozniej musi ja przejsc, bo kazdy mial rodzicow. to jest polaczenie energetyczne najsilniejsze ze wszystkich. i od uporzadkowania spraw z rodzicami, od emocjonalnego pojednania sie z nimi zaczyna sie droga rozwoju duchowego i emocjonalnego.



Na górę
   
 
 
Post: 16 kwie 2010, 21:19 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
oktaryna pisze:
Jakby na przekor trzyszowi
oktaryna pisze:
i wtedy zaczynacie zastanawiac sie nad ich zyciem,nad ich dziecinstwem- i przychodzi zrozumienie czemu nie potrafili lepiej. a z ta swiadomoscia wraz z zalem nadchodzi swiadomosc, i prawdziwe wybaczenie... a na koncu milosc...

Nie wiem, czy na przekór :hi hi: to co opisujesz, jest po prostu drogą ostatecznie prowadzącą do akceptacji, bo czym innym jest wybaczenie?
A sama droga jest bardzo ważna - nie można czegoś naprawić, jeśli się nie widzi, że jest zepsute :)
Bardzo ładnie opisałaś o co chodzi :spoko:

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 maja 2010, 0:00 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2009, 0:22
Posty: 835
Lokalizacja: PL Gniezno / UK Elgin
Płeć: mężczyzna
phpBB [video]

_________________
They want your soul.. Take your powers back to yourself.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group