Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 13 gru 2018, 17:16

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 20 wrz 2011, 4:44 
Pisze ksiazke ktora zamierzam udostepnic za darmo, w ktorej spisuje swoje rozmowy z bogiem, staram sie poruszyc co tylko mi wpadnie do glowy, mam juz ponad 50 stron i jest naprawde ciekawie, fragment zamiescilem w temacie o psychodelikach, jak tylko skoncze to opublikuje i mam taka prosbe jakby ktos moglby podac jakies tematy ktore moglbym poruszyc, bylbym bardzo wdzieczny ;)

Pozdrawiam



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 20 wrz 2011, 4:44 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 20 wrz 2011, 8:40 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 lip 2010, 14:16
Posty: 36
Płeć: mężczyzna
o co chodzi w czarnych dziurach ?

PS. z "ktorym" bogiem romawiasz?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 wrz 2011, 9:33 
Z tym ktory jest wszystkim co jest. Tym ktory jest nieskonczona miloscia i tym ktorym kazdy z nas jest. Ale dziekuje porusze temat czarnych dziur, wiec ogolnie dodam rozdzial, pod tytulem "kosmiczna hisotria" . Jak ktos ma jeszcze jakie pomysly to pisac ;) :serduszka: :wub:



Na górę
   
 
 
Post: 20 wrz 2011, 10:20 
Czy ten Bóg to Lucyfer?



Na górę
   
 
 
Post: 20 wrz 2011, 10:30 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 04 gru 2010, 15:49
Posty: 91
Płeć: kobieta
No własnie, z którym Bogiem rozmawiasz? Jakoś mam coraz więcej watpliwości, czy on jest.. Jeżeli JEST i JEST wszystkim, co JEST, to dlaczego zezwala na tyle cierpienia, manipulacji? Nie mówcie mi, ze dla naszego rozwoju, bo już chce mi sie wymiotować. Umysł, ten zewnetrzny, został tak pomyslany, żeby nas skutecznie oddzielić od SIEBIE. Bóg, który JEST wszystkim, jest więc i tym umysłem.. :drugged: Bez tego umysłu, wiedzielibysmy, kim jestesmy, a to już wiele, bardzo wiele. Eskalacja 'ZŁA". to też Bóg w Dzialaniu, więc coś tu nie gra. Tak sobie pomyślałam, że kiedy poskrobię się w nogę, to dla tego miejsca jest to kataklizm. Czy jestem świadoma istnień w tym miejscu mojej nogi? NIE!!!! Na Boga, NIE!!! Bóg, zaiste, tez nie jest swiadomy naszego istnienia, bo gdyby był, nie pozwoliłby na niszczenie wlasnych dzieci. Bóg to ewnie świadomość i jest mu wsio rybka, czy cierpimy, czy nie, bo on sobie doswiadcza i cieszy się, tak jak my cieszymy się, kiedy ubijemy komara, który nam przeszkadza i robimy to często nieswiadomie, nie mówiąc juz o skrobaniu się po czymkolwiek :cooo?:

Który Bóg pozwala, by jego dzieci zostały "zaprogramowane", jak manekiny?
Który Bóg pozwala, by sprawcy przestępstw triumfowali bezkarnie?
(zobaczcie sobie choć ten filmik: http://davidicke.pl/forum/conspiracy-of-silence-vhs-rip-1994-pl-t8188.html)
Który Bóg OJCIEC pozwoli, by jego dzieci zostały ograbione z "boskości", zmanipulowane genetycznie?
Ech.... niedobrze się robi :dobani:

Właściwie, to kwestia "Boga" powinna byc raz na zawsze rozwazona i odarta ze złudzeń.
Czym tak naprawdę jest nasza "boskośc"?
Jeśli jesteśmy "boscy", to komu potrzebny jest rozwój? - umysłowi?
Umysł karmi się naszymi cialami, emocjami i pewnie przesyła to wszystko dalej, a my?
My, to kto?
Ciało jest dla nas pojazdem, a my jesteśmy pojazdem dla umysłu, który rządzi 99,99% ludzi na ziemi...
Skoro wszystko jest boskie, bo pochodzi od Boga, to umysl też!
Skoro umysł, ten zewnetrzny, zostal stworzony przez "boga", to niby w jakim celu?
Umysł, niczym strażnik, stoi na drodze do wewnetrznego poznania. Bez przerwy nadaje, mąci, pierniczy 3 po 3 - w jakim celu ten boski narzad to robi?
W jaki celu zostaliśmy stworzeni tak, ze nasze ciała odżywiają sie żywymi istotami (rosliny też zyją)?
Po co to cierpienie?
Komu potrzebne? Bogu????
Skoro wszystko pochodzi od Boga, to także Illuminati, Gadziny i wszelkie inne cudaki maslaki..
Coś z tym Bogiem jest nie tak.... :bangheadwall:
Wszsytko pochodzi od boga, jest częścią Boga, więc coż, trzeba zmienić pogląd..
Dobra, to tyle, bo pewnie co niektórzy się wkurzą, ale co ja na to poradzę, jak moje gały i wnetrze "widzi" cos innego, niż sie nam mówi. Na słowa, że "Bóg jest miłością", mam alergię, bo wystarczy, ze spojrzę za okno i odechciewa mi sie tej wiary (tak wiary). Albo miłość jest slaba i felerna, albo ze mna cos nie tak. Chyba lepiej zapijac sie "na zakładke", bo i weselej i nie widac tego "zwanego miłością boską" :winko:
Sorry, dziś mnie naszło i wywaliło, ale dłuzej juz nie strzymam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 wrz 2011, 16:58 
Ah... jedyny bog jaki istnieje to ten w tobie. Jak po pierwsze bog daje ci wolna wole, mozesz tworzyc zycie pelne milosci , radosci, wrazliwosci, i wspolczucia albo odwrotne pelne nienawisci, strachu i problemow to nie bog to tworzy tylko ty! Ciagle sa te same pytania do boga ze jest taki zly i tak dalej tak bog jest i dobrem i bog jest zlem , ale jest tez poza dobrem i poza zlem bo jest miloscia. Bog jes ciemnoscia i swiatlem, gora i dolem wszystkim co jest i wszystkim co nie jest, ostatecznie jest tylko milosc , zyjesz w swiecie dualizmu gdzie tworzysz siebie w opraciu o to czym nie jestes, nie ma nic co miloscia nie jest ale moze ci sie wydawac ze takie cos jest i dlatego widzisz swiat przez pryzmat cierpienia gdybys zrozumial ze to ty tworzysz swoja rzeczywistosc bo bog stworzyl ciebie po to bys byl jak on(a) a nie poto bys byl slepo mu posluszny. Ty tworzysz swoj swiat nie bog za ciebie i koniec w tym temacie, dlaczego swiat jest jaki jest bo taki wspolnie stworzylismy bog tutaj nie ma nic do tego ... to my ponosimy odpowiedzialnosc za to cierpienie nie podoba ci sie swiat to go zmien a nie narzekasz ciagle na innych!



Na górę
   
 
 
Post: 20 wrz 2011, 20:27 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 04 gru 2010, 15:49
Posty: 91
Płeć: kobieta
tomas0505 pisze:
to my ponosimy odpowiedzialnosc za to cierpienie nie podoba ci sie swiat to go zmien a nie narzekasz ciagle na innych!


Może masz rację, może nie. Po pierwsze, sami siebie nie zmanipulowaliśmy, nie oskubaliśmy swego DNA. Po drugie, nie my dalismy sobie umysł, jak na mój gust, znacznie ograniczony. Po trzecie, nie my stworzylismy ten system. A po czwarte - nie narzekam, ale NIE ROZUMIEM, a to róznica. Jesli znasz odpwoeidzi na moje pytania, to mi wyjasnij, bede Ci wdzięczna.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 wrz 2011, 21:26 
Sporobuje to oddac w slowach, ale moze byc to trudne.
Zacznijmy od "okrojenego DNA" jestes energia kwantowa nie swoim DNA, masz w sobie wiecej energii niz jest potrzebne do stworzenia nieskonczonej ilosci wszechswiatow wiec... twoje DNA ma male znaczenie tutaj.
Po drugie jaki umysl? Dziecko ktore ma 2-3 lata nie ma umyslu dopiero pozniej wykszalca sie ten umysl ktory jest poprostu indentyfikacja z forma i to wlasnie przez to ze wszyscy tak wychowuja dzieci tak jest ze potem cale zycie nie mozemy sie wyzwolic z czegos co jest iluzja... energia nie uzywa umyslu tylko czucia energia czuje tym sie rozni od wszystkiego innego tylko energia moze czuc, nic poza tym. Wiec twoj umysl to nic innego jak spedzenie twojej nieskonczonej energii na ciagly dialog i tworzenie historii zamiast skupieniu sie na czuciu. Umysl nie jest potrzebny jak umiesz sie skupic na czuciu i umysl jest w pelni stworzony przez twoje spoleczenstwo. Kolejny problem, a mianowicie ze ktos nas okroil ze sily ciemnosci nami manipuluja i inne tego typu bajki... to nie jest prawda ludzie chca w to wierzyc bo nie chca wziosc odpowiedzialnosci za siebie, latwiej jest mowic ze ktos nam przeszkadza byciu takimi jakimi chcemy byc niz zrobic wszystko bysmy byli takimi jakimi chcemy byc. Latwiej jest komus oddac wladze niz samemu rzadzic.
Jesli nie rozumiesz przestan starac sie zrozumiec, wkoncu bedzie w tobie taka czesc ktora rozumie, bo jest w tobie czesc ktora wszytko rozumie ale ty ciagle "udajesz" ze nie rozumiesz, jesli przestaniesz probowac zrozumiec wkoncu zrozumienie przyjdzie samo.



Na górę
   
 
 
Post: 15 lis 2011, 19:37 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 06 lis 2011, 17:53
Posty: 3
Po co rozumowi rozwój gdy: wiadomo: jest nieskończony ale jest siecią zapiętą w pewnych ramach.
- krystaliczny gdy energia budująca a amorficzny gdy energia destrukcyjna -
Czasem energia myśli jest namacalna, czujemy ją nieświadomie.

Nie mu. Mu niepotrzebny. Prawda tomas0505?
Więc on to puapka a myśl to wędrówka.
Jest jakby na siłe. By móc zapomnieć.

Korzystamy z boskości. Masz namiastke, atrybuty: to gdybyś była doskonała - nie było by Cie tu.

Umysł karmi się naszymi cialami, emocjami i pewnie przesyła to wszystko dalej, a my?
To my karmimy umysł.



tomas0505 jakim sposobem rozmawiasz? autopismo jak z tej ks. "Rozmowy z Bogiem"?
By to możliwe bylo musicie być zanurzeni w przestrzeni :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lis 2011, 21:03 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 05 cze 2011, 20:26
Posty: 127
tomas0505 pisze:
Z tym ktory jest wszystkim co jest. Tym ktory jest nieskonczona miloscia i tym ktorym kazdy z nas jest.


Odniose sie do powyrzeszego stwierdzenia i mam nadzieje ze mowimy o tym samym.

Przyjmujac za prawde o nas, ze

Jestesmy fragmentami pierwszego zrodla przepojonymi jego mozliwosciami, to mam pytanie co, kogo, po co itd Bog mialby kontratakowac.

tomas0505 pisze:
Zacznijmy od "okrojenego DNA" jestes energia kwantowa nie swoim DNA, masz w sobie wiecej energii niz jest potrzebne do stworzenia nieskonczonej ilosci wszechswiatow wiec... twoje DNA ma male znaczenie tutaj.



Wiedza o DNA mocno poszla na przod, wiec nie szafuj slowami ze DNA ma male znaczenie skoro biegasz po ziemi w ziemskim skafanderku od urodzenia. Mam nadzieje ze jestes na dobrej drodze wiec podrzuce maly fragmencik z esejow filozoficznych wingmakers.

Wielokrotnie do nich-esejow powracam bo przekaz rezonuje w moim wnetrzem.

Komora 4 - Wierzenia i Ich Systemy Energetyczne

Wszystkie wierzenia posiadają systemy energetyczne, które działają jak pomieszczenia narodzin dla pojawienia się wierzenia. Wewnątrz tych systemów energetycznych przepływają prądy, które kierują waszym doświadczeniem życiowym. Macie świadomość istnienia tych prądów świadomie lub podświadomie i pozwalacie im na doprowadzanie siebie do obszaru doświadczenia, który to najlepiej egzemplifikuje wasz prawdziwy system wierzeń.

Systemy wierzeń rezonują z dominującym systemem energetycznym solidaryzującej się grupy, kultury, a nawet gatunku; zarazem stanowiąc jego produkt uboczny. W ten sposób, systemy energetyczne są bardziej fundamentalnym składnikiem niż wierzenia, i to one tworzą doświadczenie, które dopiero tworzy wierzenia. Systemy energetyczne posiadają szeroki zakres kontekstowy, niemniej jednak w odniesieniu do wierzeń, mogą być zdefiniowane jako pierwotne formy myślowe skrystalizowane wewnątrz ludzkiego DNA. Niektórzy mogą nazywać owe fundamentalne systemy energetyczne terminem: wiedza instynktowna.

pogody ducha zycze



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lis 2011, 21:21 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 sie 2009, 20:24
Posty: 578
Lokalizacja: Maryjenburg
Płeć: mężczyzna
Wiwisekcja - polecam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 lis 2011, 7:22 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2009, 21:34
Posty: 575
Lokalizacja: Pleiades
Płeć: mężczyzna
uwazam ze powinienes zmienic "tytul" na mniej drazniacy dla wielu.. na "Rozmowy z Soba"

i tu masz kilka tematow do medytacji tak za darmo ode mnie

-kolorowy kosmos, kolorowa proznia
-makro i mikro kosmos wzgledem jednostki i/lub mas
-zycie jako nauka zycia

_________________
Wiara to Ja, a Wiedza to moj Miecz.
"Badz zmiana, ktora chcesz zobaczyc na swiecie" Gandhi



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 kwie 2012, 7:32 
tomas0505 pisze:
Pisze ksiazke ktora zamierzam udostepnic za darmo, w ktorej spisuje swoje rozmowy z bogiem, staram sie poruszyc co tylko mi wpadnie do glowy, mam juz ponad 50 stron i jest naprawde ciekawie, fragment zamiescilem w temacie o psychodelikach, jak tylko skoncze to opublikuje i mam taka prosbe jakby ktos moglby podac jakies tematy ktore moglbym poruszyc, bylbym bardzo wdzieczny ;)

Pozdrawiam

No to dla inspiracji
phpBB [video]

Jesteśmy jedna wielka rodzina granice sa sztuczne, tak jak dyskryminacje na religie kolor skóry itp.
Bóg jest jeden i są żywe istoty, jak służa Bogu tą są szcześliwe jak nie to czesto sie kłócą i zabijaja.
Bóg kontratakuje i ma taka przewage nad ateistami ze jest wszechmocny i w kazdym sercu. Oni nie.
Jesli wydaje sie ze sa górą to tylko dlatego ze On tak chce. Bawi sie jak kot z myszka. Myszka mysli ze jest sprytna i szybka, bo jescze żyje. A kot głupi i gruby. Biedna myszka.
Dziewczyny ładnie to tłumaczą kim jest Wielki Kot. :D
phpBB [video]

Szukajmy Absolutnej Prawdy we wszechświecie!
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 17 kwie 2012, 17:27 
trigi pisze:
jak służa Bogu tą są szcześliwe jak nie to czesto sie kłócą i zabiją

hehehe większej głupoty nie słyszałam.
Nie trzeba nikomu służyć, żadnej bozi, żeby być szczęśliwym i dobrym.
A często jest tak, że ci co służą jakiemuś bogu, zabija, niszczą w imię czego??????? Żeby jakiś krwawy ludojad z astrala albo cwaniak co pozjadał wszystkie rozumy mianujący się bogiem miał rozrywkę i więcej ofiar i niewolników???

Służenie Bogu to nie wczytywanie się w święte pisemka i uznawanie ich za jedyną słuszną drogę. A tak naprawdę prowadzi to do chuj wie czego. To nie składanie ofiar jakiemuś skurwysynowi co pod płaszczykiem świetlistej istotki, która naopowiadała niestworzonych bajek żeby omamić tępą gawiedź, i modlenie się do niego. To nie robienie i łażenie na jakieś rytuały, jak bezmyślny robot, żeby się jego bozia nie gniewała, a z drugiej strony ( bo co ludzie powiedzą) , to nie nakazy i zakazy łamiące wolną wole człowieka i tym samym narzucające wole jakieś pseudo bozi.
Służenie Bogu to służenie sobie poprzez służenie innym, cała mądrość zawarta w świętych pisemkach wszystkich religii i wierzeń to tak naprawdę ułamek tej mądrości co jest się sercu. Prawdziwy Bóg, to nie osoba, to cały wszechświat, nie wymaga ofiar i poświęcenia, rytuałów i modlitw świętych książeczek i przede wszystkim POŚREDNIKÓW. Wymaga się tylko byśmy się szanowali, szanowali innych, szanowali wszystko co nas otacza, żyli w zgodzie sami ze sobą.
Rób wszystko na co masz ochotę, wyznawaj w to co chcesz. Byle byś starał, się nie włazić z butami w czyjeś życie i nie krzywdził innych i całej reszty.
Cała filozofia
Amen.



Na górę
   
 
 
Post: 17 kwie 2012, 17:47 
Canicula pisze:
trigi pisze:
jak służa Bogu tą są szcześliwe jak nie to czesto sie kłócą i zabiją

hehehe większej głupoty nie słyszałam.
Nie trzeba nikomu służyć, żadnej bozi, żeby być szczęśliwym i dobrym.
A często jest tak, że ci co służą jakiemuś bogu, zabija, niszczą w imię czego??????? Żeby jakiś krwawy ludojad z astrala albo cwaniak co pozjadał wszystkie rozumy mianujący się bogiem miał rozrywkę i więcej ofiar i niewolników???
A do chuj wie czego. To skurwysynowi co pod płaszczykiem ... wymaga się tylko byśmy się szanowali, szanowali innych, szanowali wszystko co nas otacza, żyli w zgodzie sami ze sobą.
Rób wszystko na co masz ochotę, wyznawaj w to co chcesz. Byle byś starał, się nie włazić z butami w czyjeś życie i nie krzywdził innych i całej reszty.
Cała filozofia
Amen.

Wiem ze Ci nadepnąłem na odcisk niechcący w innej rozmowie, ale nie chowaj juz urazy, przepraszam jak Cie to zabolało.Z drugiej strony po Twoim słownictwie wnioskuje ze jesteś troche prymitywna a do tego postu powyzej potrzeba byc troche rozgarnietym, choć skierowany jest do kazdego. Nie mówiąc o szacunku którego nie widze w Twoim poscie, mimo iż gadasz o jakichś wszechswiatach i kosmicznym poszanowaniu! Zastanów się miła Pani nad sobą, bo nie bede na takim poziomie dyskutował. Paradoksalnie Twoje słowa dowądżą cytowanemu stwierdzeniu. Jedyne co sie zgadza to "bycie w zgodzie z samym sobą" i kwieciste słownictwo ładnie się wkomponowuje się w tą zgodę . Jest mi b.przykro ze masz az tak straszne doswiadczenie z Absolutem ale jak mówi stare przysłowie:
"jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie". :mrgreen:
OM TAT SAT



Na górę
   
 
 
Post: 17 kwie 2012, 19:10 
@trigi. powiem ci tylko tyle. Że się bardzo ciesze że jestem PRYMITYWNA. I będąc prymitywnym, można znaleźć te swoje szczęście.
A wiesz czemu??? bo myślę "sercem" znajduje Boga swoim sercem, nie wyrzekam fałszywie się swojego ego. Jest we mnie ciemność i jest we mnie światło i ani jednego ani drugiego nie mam zamiaru się wyrzec. A nie klepie 3 po 3 jakieś cytaty z książeczek.
I jestem szczera, aż do bólu, choć by mnie ludzie mieli znienawidzić i traktować jak prymitywa, będę mówić to co myślę i czuję. I szczerość ubrana w łacinę podwórkową jest cenniejsza niż kłamstwo ubrane w najpiękniejsze słówka. Ty może jesteś jaśnie oświecony taki troskliwy o wszelkie stworzenie. A po twoich postach, np. do ludzi którzy jedzą mięso w imię swoich ideałów, byś drugiemu najchętniej oczy wydrapał bo się nie zgadzają z twoimi przekonaniami.
Nie mam nawet zamiaru ZAWYŻAĆ się do twojego poziomu. Jeśli idzie to w parze fanatyzmem.
Nie boje się tych twoich "klątw" bo prostu w to nie wieże i nie przejmuje się tym. Jedną z domen systemu religijnego jest sianie strachu przed czymś tam i zwalanie winy na demony. Byle by tylko wyznawcy bali wyjść za "ogrodzenie". Widziałam więcej niż ci się zdaje, diabły nie siedzą jakiś czeluściach i nie boją się bogów, bo oni są bogami religii. I uwielbiają takich jak ty, w który sercach jest ukryta, ciemność i tej ciemności nie widać, bo religia ją przesłoniła fałszywym światłem.



Na górę
   
 
 
Post: 17 kwie 2012, 19:18 
Im wiecej slow tym wiecej nieporozumien... tak to juz jest... niestety.

Wiara w Boga czy ateizm... to droga kazdego z nas... kazdy ma swoja... ani lepsza ani gorsza. Licza sie owoce, jakie w koncu wydajemy. I tu nie gra roli, czy zmobilizowala nas do tego wiara w Boga, Bogow, absolut czy co tam jeszcze... wazne, jakie efekty to za soba niesie.

Przede wszystkim szanujmy sie nawzajem - to juz jakis pierwszy krok w okazaniu, co mi daje to, w co wierze... jakim czyni mnie czlowiekiem.
Ktos, kto nie potrafi okazac szacunku drugiemu czlowiekowi - niewazne, jak bardzo bylby oswiecony... tak naprawde nie robi dobrej reklamy temu, co wypelnia jego zycie i serce, swojej drodze zyciowej.

Takze... z szacunkiem i lekkim dystansem warto do tego tu wszystkiego podejsc. To tylko slowa, to tylko internet... w realu rozmowy przebiegalyby na pewno jeszcze inaczej, a i tu mozna sie niezrozumiec. :)
Bo slowa to bardzo ulomne narzedzie porozumiewania sie... Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 17 kwie 2012, 22:39 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 05 sty 2011, 16:40
Posty: 106
Płeć: kobieta
Canicula napisal/a
"I szczerość ubrana w łacinę podwórkową jest cenniejsza niż kłamstwo ubrane w najpiękniejsze słówka."

jejku, zgadzam sie z tym stwierdzeniem, wreszcie ktoś to powiedział, dzięki Canicula,

a tak nawiasem modlenie się do Bogów w filmie "Gwiezdne Wrota" ładnie to wytłumaczyli, że wiara w tych Bogów doładowuje ich, a nazywali się Oray (czyt. Orii) i wcale nie zależało im na swoich wierzących ale na energii, którą z ich modłów czerpali, wiem to tylko film ale...................................?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 kwie 2012, 0:06 
akacja pisze:
a tak nawiasem modlenie się do Bogów w filmie "Gwiezdne Wrota" ładnie to wytłumaczyli, że wiara w tych Bogów doładowuje ich, a nazywali się Oray (czyt. Orii) i wcale nie zależało im na swoich wierzących ale na energii, którą z ich modłów czerpali, wiem to tylko film ale...................................?


I to się dzieje w podobny sposób w rzeczywistości. Tylko w SG są jakieś jeszcze fajne efekty specjalne. :lol:
A w realu jest mozgojebnia jak z niskobudżetowego SF-a klasy B. w dodatku bardzo szkodliwa i niebezpieczna.
"Boskie nieroby", mają to do siebie że kombinują jak nasi politycy. Nie narobić się a zrobić ew. gwizdnąć jak najwięcej energii i przekrętem zdobyć władzę.
Teraz bajeczki pt. miłość i katastrofa, im nie wychodzą to zaczęli szantażować ludzi. :stop:
o to przykład.

Cytuj:
Zanim będziecie starci z powierzchni ziemi, kładę przed wami możliwość wyboru. Oto kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Co wybierzecie?


http://www.viviflaminis-deogracias.pl.tl/2012-.-.htm --- OSTRZEŻENIE strona dla ludzi o mocnych nerwach. Po przeczytaniu jednego takiego chearlingu od trójcy św, chce się kompa wyrzucić przez okno.

Obserwuje tą stronę i się zastanawiam, jak daleko jeszcze posuną się te istoty?? Bo cienką czerwoną linie dawno przekroczyli.



Na górę
   
 
 
Post: 18 kwie 2012, 1:00 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 19:43
Posty: 159
Tomas0505
Bardzo się cieszę, że piszesz książkę i bardzo chciałabym ją przeczytać :) bo mądrze piszesz. Oczywiście zawsze znajdą sie zazdrośnicy którzy będą ci chcieli udowodnić ze twoje informacje są niewłaściwe,ze źródło jest niewłaściwe itd,będą chcieli podważyć to co piszesz,podciąć ci skrzydła.Nawet na forum David Icke są wampiry energetyczne, które lubią dołować ludzi.Taki jest już nasz wspaniały świat Mruga Też dochodzę do wniosku ze nie ma dobra ani zła,to tylko nasza interpretacja,a umysł to pokrętne"stworzenie" lubiące zadawać za duzo pytań.Prawda jest w nas i fajnie ze się ją wydobywa i ty to robisz :) Uniwersum, bądź Absolut(niektórzy nazwą to bogiem) to po prostu cała kreacja, rzeczywistość to matryca i ona istnieje tylko w nas,dookoła jesteśmy my i przejawiamy sie w kazdym człowieku którego napotkamy na swej drodze i w każdej rzeczy.Gdzie będzie można przeczytać twoją książkę i kiedy ja skończysz ? Ja jestem ciekawa wiedzy :uśmiech:

_________________
UWOLNIJ UMYSŁ


wolność=OBSERWACJA SWOJEGO UMYSŁU

NIE JEST WAŻNE CO SIĘ DZIEJE NA ŚWIECIE-ważne jest to jak ty to odbierasz, jak i do czego używasz



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 kwie 2012, 5:23 
akacja pisze:
Canicula napisal/a
"I szczerość ubrana w łacinę podwórkową jest cenniejsza niż kłamstwo ubrane w najpiękniejsze słówka."

Czy szczerość jest dobra w sama w sobie?
Jeśli szczerze i z oddaniem mąż tłucze żone to jest ok? On akceptuje swoje jasne (piwo) i ciemne strony. Nie oszukuje. Mówi jasno i bez ściemy: Ty pierdolona kurwo zabije ciebie dziwko i twoje bękarty !
Czy szczerość oczyszcza istnienie? Nie. Szczerość ma wartość dodaną do innych dobrych cech. Potęguje je, złe też. Więc jak ktoś jest szczery lub pokorny gdy musi (z powodu siły innego) to nie ma wartości.
Bóg nie ceni służby ze strachu tylko miłości. Nie chce abyś do Niego przychodziła ze strachu, ze strachu gniesz sie przed smiercią, a Bóg moze Cie przed nią uratować. To nie On nas karze tylko reakcje naszych czynów.Dlatego karzemy siebie sami! On nam zawsze pomaga.Pomysl przez chwile: Jesteś wszechmogącą, świadoma wszystkiego co się dzieje we wszystkich swiatach (bo są Twoje) po co masz znęcać sie nad jakąś małą żywą istotką? Jeśli jesteś w oceanem szczęścia wylewa sie to na innych. A to że inni tego nie czują to dlatego ze tego nie chcą. Bóg? Nie dzięki! Mam swoją drogę. On się nie narzuca jest cierpliwy, bo zawsze jest naj- . To tak jak masz coś najcenniejszego na świecie czy bedziesz to wpychac kazdemu na siłę? Nie. Dasz to komuś kto to uszanuje. Dlatego Bóg daje sie zrozumiec tym którzy przychodza do Niego z pozytywnym uczyciem. Jest też najbardziej wrazliwy. Jeśli milion razy Go obraziłaś czy będzie Chciał otworzyć sie przed Tobą? Przeciez tyle razy nasze słowa Go zabolały! Tak. Bo Bóg jest najbardziej wyrozumiały. Jest najwiekszym z mistyków i nawet wielcy mędrcy nie są w stanie zrozumieć natury Absolutu, który jest Osobą, po wielu wielu zyciach medytowania o Nim.
Strach jest dla głupich i słabych , miłość dla mocnych i mądrych.
Bądż mądra i mocna.
Nawet biedak uważa się za gościa jak ma funta. Kazdy mysli ze jest mądry, nie kazdy tak działa.
To że ktoś ma awersję do pływania nie znaczy że pływanie jest złe, tak samo z religią. I teorie osoby która nie pływa są bezwartosciowe dla pływaków.
fioletowy słowik pisze:
Cytuj:
Nawet na forum David Icke są wampiry energetyczne, które lubią dołować ludzi

Dokładnie są jak ludzie bez kasy w sklepie nic nie kupią a wybrzydzają irytując obsługę - niezależnie co im powiesz i tak jest złe.
La_Mandragora pisze:
Wiara w Boga czy ateizm... to droga kazdego z nas... kazdy ma swoja... ani lepsza ani gorsza. Licza sie owoce, jakie w koncu wydajemy. I tu nie gra roli, czy zmobilizowala nas do tego wiara w Boga, Bogow, absolut czy co tam jeszcze... wazne, jakie efekty to za soba niesie.

Każdy bedzie to czuł na końcu drogi co warte było istnienie.



Na górę
   
 
 
Post: 18 kwie 2012, 6:18 
Skoro kazdy to bedzie czul na koncu drogi, tzn. ze jeszcze nie czuje, bo nia idzie. A co bedzie czul - to sie okaze... Mruga

Ja tam wiem, jak sie ma z religiami, bo mialam z kilkoma stycznosc. Naleze do tych ludzi, co wlaza od razu na gleboka wode. Nie mowie, jak komus pasuje wiara w Boga to moj szacuneczek, przeciez to jego droga, jego wybor. Jezeli dodatkowo ta droga powoduje, ze jest lepszym czlowiekiem - to juz podwojnie radocha.
Ale... mi bardzo, bardzo, bardzo trudno wyobrazic sobie, ze istnieje Bog w pojeciu takim, jak to szerza koscioly i religie.
No ale niewazne... kazdy niech wierzy w co chce. Co mu tam wygodnie.



Na górę
   
 
 
Post: 18 kwie 2012, 6:30 
La_Mandragora pisze:
Ale... mi bardzo, bardzo, bardzo trudno wyobrazic sobie, ze istnieje Bog w pojeciu takim, jak to szerza koscioly i religie.
No ale niewazne... kazdy niech wierzy w co chce. Co mu tam wygodnie.

Mi też, jest tam jakis obraz Boga? Czy tylko ręka zza chmur?



Na górę
   
 
 
Post: 18 kwie 2012, 6:43 
Wiesz, to nie chodzi o obraz. Niech tego obrazu nie bedzie. To chodzi o to, co wynika z dzialan tego Boga, jego wplywu na wszystko, co zyje. Zobacz, co sie dzieje, jacy sa ludzie... no nie wiem.

Niewazne... Fajnie, ze Ty wierzysz w swojego Boga i ze to Cie uszczesliwia. To jest ok.



Co do szczerosci jeszcze. Nie mylmy szczerosci z chamstwem i brakiem kultury. Przyklad podany przez Ciebie trigi, z tym pijakiem, ktory zneca sie nad zona fizycznie i psychicznie... hmm... dla mnie ma i jednoczesnie nie ma wiele wspolnego ze szczeroscia.

Z jednej strony szczerosc powinna byc na tyle i w taki sposob, aby w ogole lub w jak najmniejszy sposob ranic.

Jednak czasem inaczej sie nie da. Skoro jest tak, ze na nic, na nikogo w zyciu nie trafiamy przez przypadek, w tym na tego meza, ktory przylozy, tzn. ze to ma jakis cel. Moze tym celem jest, zeby ta kobieta sie w koncu przebudzila i przejrzala na oczy, zweryfikowala swoje zycie, sprawdzila, co robi takiego, ze przyciaga do siebie takich a nie innych ludzi? Bo trzeba miec cos w sobie, zeby przyciagnac do siebie alkoholika, ktory lubi tluc, prawda?

Ja sama mam za soba malzenstwo, gdzie byla przemoc itd. i w sumie jestem na etapie ostatecznego wykaraskania, natomiast czyszcze sobie teraz pole, dochodze powoli do tego, co ja zrobilam nie tak, zeby nie popelniac wiecej tych samych bledow. Na razie siedze sobie w sferze zerowej i bede gryzla, jak mi ktos sprobuje w nia wejsc... :twisted:

Aha... i jeszcze jedno. Szczerosc czasem musi byc okrutna, bo czasem tylko porzadne :plask: w gebe powoduje, ze ktos wytrzezwieje. I jezeli takie cos pomaga... to bardzo dobrze! Boli? Czasem musi bolec...

Takze ja tam jestem fanka przede wszystkim szczerosci... nawet tej bardzo bolesnej.



Na górę
   
 
 
Post: 18 kwie 2012, 8:28 
La_Mandragora pisze:
Wiesz, to nie chodzi o obraz.
Takze ja tam jestem fanka przede wszystkim szczerosci... nawet tej bardzo bolesnej.

Chodziło mi o całość postaci, jak jest postac to i towarzystwo przestrzeń zachowanie, Bóg nie żyje sam w próżni, otoczony osobami które juz udało sie zniewolić i te które zniewoli póżniej.
Zyje w towarzystwie osób które Go kochają. A On kocha ich. I tych którzy chcą tam się dostać.
Prawdomówność jest b.wazna ale nic nie usprawiedliwia.


Ostatnio zmieniony 18 kwie 2012, 8:35 przez trigi, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 18 kwie 2012, 8:34 
No... bo prawdomownosc to mowienie prawdy. Mowienie to slowa. A licza sie przede wszystkim czyny.
Mowic mozna duzo, pieknie i najprawdziwiej. Co z tego, jezeli za slowami nie podazaja czyny? Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 18 kwie 2012, 8:37 
Właśnie więc przynajmniej zacznijmy od szanowania wszystkich zwierząt tez heheh...
Dobra lece na katola ponauczac o wege , bo Jezus jadł mieso... :bangheadwall:
Ale wiocha zcenzurowali mnie powycinali bo niezgodne z nauka KrK, nauka - tez mi coś...



Na górę
   
 
 
Post: 18 kwie 2012, 18:27 
Canicula pisze:
Rób wszystko na co masz ochotę, wyznawaj w to co chcesz. Byle byś starał, się nie włazić z butami w czyjeś życie i nie krzywdził innych i całej reszty.
Cała filozofia
Amen.

Nie męcz forumowiczów psycho-privami nie przestrzegając tego co głosisz. Mistrzu. :D



Na górę
   
 
 
Post: 19 kwie 2012, 0:28 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 05 sty 2011, 16:40
Posty: 106
Płeć: kobieta
trigi napisał
"Czy szczerość jest dobra w sama w sobie?
Jeśli szczerze i z oddaniem mąż tłucze żone to jest ok? On akceptuje swoje jasne (piwo) i ciemne strony. Nie oszukuje. Mówi jasno i bez ściemy: Ty pierdolona kurwo zabije ciebie dziwko i twoje bękarty !
Czy szczerość oczyszcza istnienie? Nie. Szczerość ma wartość dodaną do innych dobrych cech. Potęguje je, złe też. Więc jak ktoś jest szczery lub pokorny gdy musi (z powodu siły innego) to nie ma wartości. "

człowieku za dużo piszesz i się wywnętrzasz z tą swoją wiarą, dołączyłeś 6 kwietnia 2012 a już taka aktywność i ja nie wiem czy to dobrze czy źle :cooo?:
jeśli chodzi o ten pogrubiony tekst to nieźle dowaliłeś przykładem, zupełnie bym się nie spodziewała takich słów po takim wierzącym człowieku?
jeśli chodzi o wiarę, to można wierzyć w co się chce, ale dla mnie nie liczy się to w co człowiek wierzy ale jakim jest człowiekiem/istotą i co dobrego robi dla otoczenia, innych istot, bo to jakie życie stworzymy na planecie nie zależy od naszych wiar ale od naszych uczynków,
ja jako dziecko cieszyłam się przyrodą, miałam szalone pomysły jak ulepszać życie ludzi w okolicy, chciałam tworzyć parki, budować baseny, oczka wodne, w wyobraźni tworzyłam taki ziemski raj, wszystko to co sprawia chociaż trochę radości, w końcu jak tu żyjemy to po co się ciągle umartwiać i czekać nie wiem na co, na zbawienie? Ale ludzie pukali się tylko w głowy, że głupie pomysły, nierealne itd., zorientowałam się, że im się albo nie chce, albo nie zależy, albo nie wierzą że można inaczej żyć,
i już jako dziecko z dystansem traktowałam wszystkie religie, co wcale nie znaczy że jestem złym człowiekiem, nie jem mięsa (trupów) bo nie pasuje mi zabijanie (moja własna wola), nie chcę krzywdzić nikogo (moja własna wola), szanuję ekosystem bo od niego zależy nasze zdrowie i staram się rozgryźć dlaczego tyle ludzi na planecie jest złych? szukam, szukam i prawdopodobnie wciąż daleko jestem od prawdy i dopóki jej nie znajdę wszelkie teorie dotyczące wiary w bogów (ziemskie religie) traktować będę z dystansem,
a jeśli chodzi o mówienie prawdy (szczerość) to ludzie jeszcze próbują tworzyć wokół niej jakąś swoistą filozofię, że niby prawda szkodzi, nie zawsze pomaga, niepotrzebna, kogoś urazi, zasmuci, spowoduje różne "uboczne" skutki, prawda jest jedna i jeżeli jej nie szukacie to co tu robicie na DI ?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 kwie 2012, 5:44 
akacja pisze:
jeśli chodzi o ten pogrubiony tekst to nieźle dowaliłeś przykładem, zupełnie bym się nie spodziewała takich słów po takim wierzącym człowieku?

Takie jest zycie niestety, alkohol (i inne toksykanty) niszczy fizycznie i psychicznie ludzi. Daltego potrzebne sa zasady. Nie jesc miesa, nie toksykowac sie , seks w małzeństwie oczyszcza życie choć nie zawsze się udaje. Pozdrawiam wszystkich szczególnie tych co próbują.
P.s. Moje uzewnętrznienie w porównaniu z ZEN tutaj to pikuś, ale nie mam nic do ludzi z ZEN, choc się z nimi nie zgadzam.



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group