Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 11 gru 2019, 1:20

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
Post: 29 wrz 2015, 23:08 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 29 wrz 2015, 11:06
Posty: 82
Płeć: mężczyzna
Cyt:
wszystko, co znamy z naszego doświadczenia, sugeruje, że systemy z bogatym zasobem informacji, powstają w wyniku inteligentnego projektu. Co jednak zrobimy z faktem, że fenomen życia zależy od informacji, zawartej w każdej żywej komórce ? Oto podstawowa tajemnica - skąd pochodzi ta informacja? Obecnie wiemy, że nie ma żadnego przyrodniczego wyjaśnienia, żadnej naturalnej przyczyny, która tworzyłaby informację. Nie jest to dobór naturalny, ani procesy samoorganizacji, ani też czysty przypadek. Znamy jednak przyczynę zdolną do tworzenia informacji - jest nią inteligencja.



Więc gdy wyciągamy wniosek o projekcie na podstawie informacji zawartej w DNA, w gruncie rzeczy dokonujemy czegoś, co w filozofii nauki nazywamy najlepszym wyjaśnieniem [ wnioskowaniem abdukcyjnym ]. Gdy w komórce, zwł. w cząsteczce DNA znajdujemy system z bogatym zasobem informacji, możemy wnioskować, że inteligencja odegrała jakąś rolę w powstawaniu tego systemu, choć nie mogliśmy obserwować, jak ten system powstaje.

Teoria projektu daje nowe narzędzie i wyjaśnienie, należące do kompletu narzędzi nauki: inteligentne przyczyny są prawdziwe. I zostawiają dowody swego istnienia. Zdrowa nauka to taka, która szuka przyczyny i pozwala, by dowody mówiły same za siebie. Argument przemawiający za inteligentnym projektem, opiera się na obserwacji faktów. Na tym właśnie polega prawdziwa nauka - na obserwacji faktów.

Tak więc, teoria inteligentnego projektu jest całkowicie naukowa. Oczywiście, może za sobą pociągać konsekwencje religijne, ale nie opiera się na religijnych przesłankach. Obiektywnie przyglądając się dowodom, bez wykluczania możliwości projektu - projekt po prostu pojawia się jako najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie.

Dodam że:
Nie ma żadnego sporu pomiędzy kreacjonizmem a ewolucją, tak jak nie ma sporu pomiędzy szablą a karetą. Problem jest bowiem głęboki. Spór dotyczy następującego zagadnienia:

Czy świat został stworzony przez:
a) Boga-Stwórcę, nieskończonego geniusza, który wszystko sobie zaplanował i zrealizował,
czy też
b) przez bożka Przypadka, skończonego idiotę, któremu wszystko wychodzi ... przez przypadek...


Ta druga koncepcja jest obecnie forsowana pod mylącą nazwą "ewolucja". Oczywiście, nie chodzi o żadną ewolucję - ta jest potrzebna, by tym wszystkim ogłupiałym wyznawcom Przypadka zmajstrować jakieś pozory zracjonalizowania owej religii.Efektem przypadku jest tylko chaos.Tyle mówi doświadczenie, takie wyniki dają nauki przyrodnicze. Nauka wyklucza możliwość przypadkowego powstania np. komórki pantofelka - żaden element tej komórki sam z siebie egzystować nie może - to działa jedynie jako całość.
Nauka przyrodnicza z definicji ani nie zakłada istnienia, ani nie zakłada nieistnienia jakiegokolwiek bóstwa. Groteskowe jest odmienianie przez przypadki rzeczownika "ewolucja", który to termin jest intelektualną protezą mającą zamydlić oczy ciemnej masy i wmówić jej, że bożek Przypadek mógł istotnie stworzyć świat - oczywiście przypadkowo.
Koncepcja Boga-Stwórcy, ma tę właściwość, że dla wiary w nią nie trzeba protez intelektualnych. Nie jest potrzebna ani doktryna ewolucji, ani doktryna negująca ewolucję. Doktryna ta jest dla wiary w Boga-Stwórce obojętna.
Przyjęta powszechnie pozorna dychotomia kreacjonizm contra ewolucjonizm jest myląca i szkodliwa. Wszak i wyznawcy Boga-Stwórcy, i wyznawcy bożka Przypadka wierzą, że to ICH bóstwo stworzyło świat. Wszyscy są więc w tym sensie kreacjonistami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 29 wrz 2015, 23:08 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 30 wrz 2015, 17:59 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Ciekawie ująłeś tego typu zagadnienia.
Nie istnieje pojęcie tzw."Bożka Przypadka",chyba że w umysłach typowo naukowych-to znaczy nakreślonych i wykreowanych przez ich fizycznych właścicieli.Właścicieli,których fragment umysłu został wkomponowany w strukturę działania fizycznego mózgu.Ich mózg jest pośrednikiem w widzeniu rzeczywistości,zarówno tej,fizycznej,jak i też powoduje mnóstwo wypaczeń związanych z nazewnictwem i odbiorem tak totalnie niezrozumiałej i abstraktycjnie nazywanej tej Najwyższej formy praprzyczyn zaistnienia,jakiegokolwiek tutaj.
Świat nie został stworzony jakoś "przypadkowo",przypadki się nie zdarzają,zbiegi okoliczności również nie.

Cytuj:
Wszyscy są więc w tym sensie kreacjonistami.

Tak.Wszyscy,którzy zaistnieli i posiadali swoją własną formę rozróżnienia dobra i zła,jest i ona korygowana w ramach kolejnych zaistnień.
Coś zacytuję:
Cytuj:
-Czy jesteś Bogiem?-zapytała Inteligencja Planująca.
-Nie,nie jestem nim-odparła.-A czy ty nim jesteś?

Ten cytat pochodzi z okładki książki "Podróż do Ojca Ciekawości"-Bruce Moen.Mogę polecić,to inny punkt spojrzenia,zupełnie.Pomimo,że są i tacy,którzy autora krytykują,coś mu zarzucają..itd,a niech im będzie i tak.
Tam być może odnajdziesz praprzyczynę zaistnienia,każdej formy fizycznie ludzkiej tutaj,i nie tylko.Jest to bardzo pokomplikowane,właśnie przez samych uczestników Programu,zwanego Życiem.
Być może jest to jakaś forma odpowiedzi na Twój temat.
Pozdrawiam :uśmiech:

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 paź 2015, 9:50 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
zibimark pisze:
Czy świat został stworzony przez:
a) Boga-Stwórcę, nieskończonego geniusza, który wszystko sobie zaplanował i zrealizował,
czy też
b) przez bożka Przypadka, skończonego idiotę, któremu wszystko wychodzi ... przez przypadek...

Sądzę, że ani jedno ani drugie. To tak jak z tezą i antytezą - obie się wykluczają w pewnym sensie, ale jak je połączymy, otrzymamy syntezę - wówczas zbliżymy się do prawdy.

Uważam, że samo pytanie już zawiera w sobie błędne założenie, że świat został stworzony, czyli że wcześniej nie istniał. Oczywiście operujemy na wyrazach, pojęciach, które trudno zdefiniować, a jak to zrobimy, to wkładamy je w pewne ograniczone ramy. Nie mamy jednak wyboru, bo język, słowo pisane jest wszystkim co mamy do dyspozycji na forum.
Rozumiem, że świat, inaczej wszechświat to jest "wszystko co jest"? Czy może tylko materia i energia?
Zakładając, że "wszystko co jest", więc jeśli zakładasz, że został w pewnym momencie stworzony, tzn. że wcześniej nie istniał, że nic nie było. Musiałby więc powstać z niczego. Jeśli ktoś powie, że nie z niczego, tylko jakiś "Bóg" go stworzył, to wówczas pojawiają się następne problemy - skąd wziął się Bóg, i z czego stworzył świat. Nawet dziecko w szkole wie, że z niczego nie może powstać coś. Drugi problem, to zdefiniowanie tego "Boga", jakie mamy dowody na jego istnienie itd...

Wszechświat (Bóg, istnienie, "wszystko co jest") nie został stworzony, gdyż wykracza on poza ramy czasowe. To czas "istnieje" w jego obrębie, a nie odwrotnie. Istnieje wziąłem w cudzysłów, gdyż istnieje on tak na prawdę tylko czysto teoretycznie. A i w teorii nawet szwankuje, gdyż znany jest wam pewnie paradoks bliźniąt.
„Czas jest zawziętą iluzją” tak to skwitował Albert Einstein.
IX Karmapa natomiast ubrał to w słowa tak:
„Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość są jedynie nazwami wymyślonymi przez głupców”. (źr.)

Podobnie jak twoje pytanie, tak i sugerowane odpowiedzi są błędne, zawierają sprzeczność.

Skoro świat został stworzony przez Boga-Stwórcę, nieskończonego geniusza, który wszystko sobie zaplanował i zrealizował, to:

1). Co oddziela Boga od tego, co nim nie jest? Skoro jest nieskończony, to jak to możliwe, że istnieje osobno Bóg, osobno świat i osobno ty? Czy nieskończoność nie zawiera tego wszystkiego w sobie?

Taki cytat z Księgi Mirdada -
"Nie cząstką Siebie obdarzył was Bóg - bo jest On niepodzielny - lecz Swą boskością całą, niepodzielną, niewypowiedzianą obdarzył was wszystkich. Jakiegoż wspanialszego dziedzictwa chcecie jeszcze dostąpić? I kto lub co może przeszkodzić wam wejść w jego posiadanie, za wyjątkiem waszej własnej bojaźliwości i ślepoty?
A mimo to, zamiast być wdzięcznym za swoje dziedzictwo i zamiast szukać sposobu, by wejść w jego posiadanie, niektórzy ludzie - ślepi niewdzięcznicy! - chcą zrobić z Boga coś w rodzaju wysypiska śmieci, wyrzucając nań swoje bóle zębów i brzucha, swoje porażki w handlu, swoje kłótnie, zemsty i swoje noce bezsenne."

2) Skoro Bóg-Stwórca zrealizował swe dzieło, to by oznaczało, że jest już ono skończone, kompletne. Powinno też być doskonałe, tak jak doskonały jest rzekomy "Bóg". Czy doskonałość może stworzyć coś nie doskonałego? Czy świat jest doskonały?

Materia nie jest wszystkim co jest. Ludzki umysł nie jest w stanie pojąć czym jest przestrzeń, nieskończoność. Wciska niewidzialną, niezgłębioną rzeczywistość w ramy bytu skończonego. Tym są próby opisu..., daremnym zmaganiem umysłu. Lepsze to niż bezrefleksyjny umysł nastawiony na konsumpcję i przyjemności, czy na zdobywanie i gromadzenie wiedzy, tytułów, zaszczytów.

Bożka Przypadka to nawet nie ma sensu omawiać, bo nie istnieje coś takiego jak przypadek, jak przypadkowe powstanie życie, czy przypadkowy, losowy jego rozwój. Przypadkiem ludzie nazywają prawo, którego nie znają, nie rozumieją...

zibimark pisze:
Nie ma żadnego sporu pomiędzy kreacjonizmem a ewolucją, tak jak nie ma sporu pomiędzy szablą a karetą. Problem jest bowiem głęboki.

Problem jest głęboki. Nie ma sporu pomiędzy kreacjonizmem a ewolucją - obie teorie są błędne. Zarówno kreacjonizm w takim rozumieniu, że wszystko zostało stworzone przez jakiegoś stwórcę, w którymś momencie, jak i darwinowska ewolucja są bzdurą. Jak jest, tego nie wiem.

O ewolucji polecam niezły artykuł, chociaż nie zgadzam się z autorem we wszystkim, ale we wszystkim, to praktycznie chyba z nikim się nie zgadzam.
http://innemedium.pl/wiadomosc/teoria-ewolucji-darwina

Jeśli ktoś chce rozmawiać o Bogu, to niech najpierw zdefiniuje to pojęcie, co przez to rozumie.
Uważam, że ilu wierzących w Boga, tyle jest różnych koncepcji, czym on jest.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 paź 2015, 0:11 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 30 sie 2015, 11:14
Posty: 40
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Fraktalność i genialność Ziemi, odradzającej się po kataklizmach ( geologia, eposy o Gilgameszu, Noem, inne mity), mówią nam, że Ktoś stworzył świat. Wedłóg mnie : BÓG
To musiała (rodzaj żeński?) być istota rozumna.
My tu się silimy, filozofujemy, oceniamy...

Ktoś czuję na karku oddech Allaha. Już tysiące osób zmieniją swoje preferencje seksualne ( OK, ale niech tego nie propagują!) Setki zakonników wstępują z KK. Obrzędy (chrzest, bierzmowanie, ślub, pogrzeb) robi się z marszu.
Chyba nasz Bóg się wtedy śmieje:
"Ktoś mnie ma za głupka..."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 paź 2015, 11:54 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 29 wrz 2015, 11:06
Posty: 82
Płeć: mężczyzna
Perun pisze:
Fraktalność i genialność Ziemi, odradzającej się po kataklizmach ( geologia, eposy o Gilgameszu, Noem, inne mity), mówią nam, że Ktoś stworzył świat. Wedłóg mnie : BÓG
To musiała (rodzaj żeński?) być istota rozumna.
My tu się silimy, filozofujemy, oceniamy...

Ktoś czuję na karku oddech Allaha. Już tysiące osób zmieniją swoje preferencje seksualne ( OK, ale niech tego nie propagują!) Setki zakonników wstępują z KK. Obrzędy (chrzest, bierzmowanie, ślub, pogrzeb) robi się z marszu.
Chyba nasz Bóg się wtedy śmieje:
"Ktoś mnie ma za głupka..."



Należało by zadać sobie pytanie -"skąd się wzięła wiara w Boga"? z czego ona wynika?Jestem wierzący ,uważam że istnieje byt który wykreował człowieka i świat jako taki-słowem jestem przekonany że jestem projektem Boskim,że nie jestem tu przypadkiem,że istnieje cel mojego tu- bycia i sens.Sądze że świat jest celowościowo ukierunkowany przez człowieka dzięki darowi od Boga jakim jest wolna wola,umysł,świadomość,możliwość tworzenia i czytania świata.Nie wierze w przypadek.Zamysłem Boga było uczynienie z człowieka istoty wyjątkowej,obdarzonej duszą.
Nauka jest tylko jedną z form czytania świata-jednak kończą się jej kompetencje gdy pytamy np.skąd się wzięło cokolwiek,dlaczego jest coś aniżeli nic.
Śladów Boskiej obecności nie identyfikuje się w taki sposób jak obecności słonia po śladach jakie zostawił na piasku.Dostęp do Boga ma każdy,tylko nie każdy chce bądz potrafi Jego przekazu doświadczyć.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group