Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 19 wrz 2020, 13:59

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
Post: 01 lis 2012, 19:27 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 09 sie 2012, 10:11
Posty: 178
Czytam właśnie jej pierwszą książkę "Zwiastuni Świtu" (z 1992 r.) i chce Wam powiedzieć co mi sie generalnie w niej spodobało.
Barbara pisze o powstaniu człowieka i o tym, ze ok. 300 tys. lat temu na naszą planetę najechały gady/jaszczury i zrobiły to co zrobiły. Historia znana i myślę, ze jest spójna z tym o czym mówi m.in D.Icke.

To co jednak wyróżnia (dla mnie: na plus) jej podejście do tematu to fakt w jaki sposób postrzega (za sprawą oczywiscie rzekomych Plejadian) owe gady zwłaszcza w kontekście przemiany jaka ma niedługo nastąpić. Myślę, ze niektórzy z was mogą okrzyknąć ją automatycznie wilkiem w owczej skórze...

Otóż w skrócie:
człowiek powinien sobie głównie uświadomić, że owe istoty (czy ogólnie każdy wróg/zło z jakim się spotyka) to emanacja jego własnej Jaźni (jej części), którą wypiera z siebie, z która nie jest pogodzony, którą zapomniał itd, etc i która teraz wychodzi na wierzch, pojawia się (lub: może się pojawić) właśnie po to aby mogła zostać zintegrowana (i wtedy dopiero będzie możliwy ten przeskok na który czekamy).

Innymi słowy: są to nasze własne demony jakie w sobie nosimy. Demona nie da się pokonać na zasadzie: odwracając się od niego, albo walcząc z nim, ewentualnie w jakiś cudowny sposób się od niego uwolnić za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Przypomina mi się słynna historia Milarepy, który przeszedł ten proces do końca. Praktykował przez długi czas głęboką medytację i ukazał mu się demon. Demona chciał pokonać różnymi technikami, ale on tylko rósł i rósł z dnia na dzień. Dopiero gdy zrozumiał, ze jest on emanacją jego samego: wtedy objął go rękami z miłością i demon znikł. Brzmi niby prosto, ale to może być bardzo trudny proces wewnętrzny jaki każdy będzie musiał przejść w sobie. Pomyślmy ile czasem bólu sprawia nam uświadomienie sobie jakiejś swojej słabszej cechy. Lubimy to wypierać, wybielać, ignorować, ale najciężej trzeźwo to postrzec i zaakceptować. O ile będzie trudniej jeśli przyjdzie uświadomić sobie, ze coś co wydaje nam się być TOTALNYM ZŁEM - jest częścią nas samych. Od razu włącza się EGO i różne obrony...

Na poziomie DNA jest to oczywiście łatwe do zrozumienia: bo przecież mamy w sobie część DNA reptiliańskiego. Nasz mózg porównując z mózgiem gadów: ma pewne cechy wspólne.

Ciężej zrozumieć, a jeszcze ciężej postrzec, ze Reptilian to ja sam i dopóki nie poznam siebie do końca (również i tą ciemną historię o sobie samym) to raczej nie będę miał możliwości iść do przodu.

Barbara pisze, że w czasach zamętu ważnym będzie pozostawać bezstronnym i umieć właśnie nie oceniać, widzieć proces szerzej, a na pewno nie na zasadzie: coś jest dobre, a coś innego jest złe- bo wtedy można ostro popłynąć.

Jak w tym wszystkim widzicie narracje D. Icke?

Wydaje mi się, że on jest nastawiony dosyć wojowniczo do tych/swych demonów. Czy to wg was dobry przykład aby "ich" pokonać??



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 01 lis 2012, 19:27 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 02 lis 2012, 14:06 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 sie 2009, 9:33
Posty: 194
Płeć: mężczyzna
Mniej więcej o tym samym pisze Hanna Kotwica w "Ja jestem innym Ty", którą właśnie czytam po raz pierwszy, mimo że pozycja czekała z 10 lat, aż po nią sięgnę.
W zacytowanym poniżej fragmencie brakuje co prawda wątku kosmicznego, ale w książce jak najbardziej mowa jest o Lutni, Wedze, Plejadach, Orionie, Syriuszu...

Ponieważ wszystkie formy życia wywodzą się z boskiego Źródła, niosą w sobie promień ŹRÓDŁA, czyli Energię przeznaczoną tylko dla tej formy, która nie może jednak zastąpić Boskiego DUCHA. To, że Siły Materializacji mogłyby przejąć rolę uświadamiającego DUCHA, nie mieściło się w pierwotnym Planie Stworzenia. Stało się jednak inaczej! Zaczęły one budować formy tożsamości ukierunkowane na strach, z których zrodziły się manifestacje CIEMNYCH MOCY!

CIEMNE MOCE nie są niczym innym, jak zamanifestowaną formą Energii, stworzoną w naszej świadomości w toku błędnie postępującej ewolucji. Na koniec stały się one samodzielną formą Energii, którą określamy mianem DIABŁA.

Możemy być pewni, że powyższe emanacje (powołane do samodzielnego Bytu) osiągały jakość półboskiej Energii. Także one wyposażone były w wolę życia. Instynkt samozachowawczy “półistot" egzystuje głównie w sferze eterycznej, choć czasami może przybrać także formę fizyczną. Te stworzone przez nas odbicia już od najdawniejszych czasów żyją pośród nas – także jako ludzkie inkarnacje.

Oprócz tego na Ziemię napływały inne Energie, których nie cechowała jakość MIŁOŚCI. Ponieważ wibracje w eterycznym królestwie stawały się zbyt "Wysokie" dla tego typu emanacji, ich ostatnim miejscem ucieczki mogła być tylko płaszczyzna fizyczna. Tu walczą dalej o przeżycie – walczą, ponieważ ich stwórcy nie chcą mieć ich z powrotem.

Mistyczny STRACH przed “diabłem" jest więc całkowicie bezpodstawny! Jest to nasze wspólne “dziecko" – produkt energetycznego potencjału, stworzony w ciemności naszego “przypadku". Poprzez różne manifestacje cząstki tych Energii dramatycznie meldują się u każdego człowieka i dręczą go tak długo, aż ich stwórca zrozumie, po co do niego przyszły! Musimy pozwolić im powrócić, musimy przyjąć je z powrotem i z pomocą oczyszczającej siły MIŁOŚCI uwolnić je i zbawić.

_________________
Przyciągasz to, czego się boisz. Utrwalasz to, przed czym się bronisz. Doświadczasz tego, co wybierasz.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lis 2012, 6:08 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
Ziemia w 3D musi być więc dla nas - ludzi miejscem bardzo trudnego bytu,pełnego m.in.strachu. Czy doświadczenia tu zebrane to dla naszych dusz ogromny potencjał wywyższający? Skoro nasza ewolucja mogła zbłądzić, tzn.,że nie podlegała/-a nadzorowi. Czy jest to pochodna materializacji w strefie wolnej woli?
No i na koniec pytanie dlaczego, skoro ewolucja zbłądziła - my musimy znosić ten błąd?
Dlaczego ,,będziesz pracował w pocie czoła, trudzie i znoju, a ty będziesz rodziła w bólu".
Za co, dlaczego Stwórca nas ukarał, jeśli to prawda, że ukarał i że to On? Czyż dobryOjciec karze swe dzieci,bez ich winy? A jaka jest nasza wina?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 lis 2012, 8:57 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 09 sie 2012, 10:11
Posty: 178
ktoś kiedyś nam sprzedał taką idee- grzechu.
nasz "grzech" polegał wg mnie na naszej ignorancji, braku swiadomości, rozeznania co doprowadzilo do
przyjęcia tego czegoś.
jesli czlowiek uswiadomi sobie, ze w swej naglebszej istocie jest czysty i wolny- wtedy bedzie mogl przekroczyć ten punkt i odrzucić to co go ogranicza.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lis 2012, 6:54 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
Kluczową sprawą jest wiedza, czy zostaliśmy genetycznie skrzywieni przez obcych, czy też nie było żadnej ingerencji obcych (Annuaki, Repitalian,itd) i wszystko w tej kwestii jest fikcją. To jest kwestia podstawowa. Osobiście raczej skłaniam się do D.Icke i wersji wydarzeń takich, że doszło do ingerencji w boski zamiar i jesteśmy tu niewolnikami systemu rzeczy. Na tym tle powraca pytanie ,czym był grzech pierworodny,czy był to nasz grzech,czy rzeczywiście Jesus Chrystus swoją śmiercią na krzyżu odkupił nasza winę ( jaką) i zbawił ludzi, odał nam coś co utraciliśmy (i dlaczego)? Pytanie też jest, czy jak wynika z chanellingów LKJ, to my - ludzie jesteśmy....Lucyferem - upadłymi aniołami. W jaki sposób upadliśmy, dlaczego? Lucyfer, o czym mało kto wie - to inaczej...Niosący Światło.
Ciekawe jest to,że Jezus - człowiek doskonały, był przecież na pustyni kuszony przez ciemne siły,a wieć musiały one obiektywnie istnieć,gdyż nie mogły być to myślokształty człowieka doskonałego. Energia Zła, obcy albo obiektywnie istnieją, albo też są to tylko wytwory naszej fantazji. Świat jak wiemy jest jednak zbudowany na zasadzie przeciwieństw energii. Pytanie co jest tą energią złą. W mojej ocenie zostaliśmy stworzeni jako istoty doskonałe w strefie wolnej woli. Doszło do ingerencji obcych, czy to energii ,czy cywilizacji i jest to co jest. Nie wiem czy bitwa sił, toczy się o Ziemię, czy o naszą energię - o energię iskier bożych - czyli naszych nieśmiertelnych dusz, którymi jesteśmy.Jako ludzkość zyjemy w śnie -nie wiemy,nie znamy odpowiedzi na proste pytania zadane m.in. przez D.Icke'a.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lis 2012, 9:43 
Szaweł pisze:
Lucyfer, o czym mało kto wie - to inaczej...Niosący Światło.


To o czym mało kto wie to "Lucyfer" to złe tłumaczenie z łaciny bo prawidłowe odniesienie to Helel Ben Shahar...TO LŚNIĄCY a nie żaden "NIOSĄCY ŚWIATŁO" !



Na górę
   
 
 
Post: 27 lis 2012, 12:40 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
Rzeczywiście tłumaczenie redmuluc może być prawdziwe, lecz ....
,,Lucyfer (z łac. – niosący światło; lucis dopełniacz od lux: światło; ferre: nieść; także Lucyper, gdzie fer zamieniono na per – stracić, łac. perdere)"
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lucyfer
http://www.youtube.com/watch?v=kvXHLFefgXg
Polecam ten film.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2013, 13:01 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 09 maja 2012, 12:49
Posty: 20
Płeć: mężczyzna
politycy sa czesto gadami to fakt
metaforycznie metaforycznie!!!
fuck za pozno juz poszlo...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 sty 2013, 22:19 
Barbara w swoich ksiazkach pisze rowniez o tym ze dark forces jakkolwiek by je nie nazwac maja takie samo prawo egzystowac we wszechswiecie jak dobro czyli swiatlo poniewaz wszystko co zostalo stworzone przez Pierwotnego Stworce to swiat wolnej woli i dark forces maja takie samo prawo kreowac zycie jak swiatlo a nawet sami moga ewoluowac w strone swiatla.



Na górę
   
 
 
Post: 07 lut 2013, 19:18 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 07 lut 2013, 17:35
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Sami nadaliśmy tej energii odrębną świadomość wyrzekając się jej, mówiąc, że nie jest częścią nad a przez to pozbyliśmy się kontroli nad nią, ale prawda jest taka, że nigdy jej nie utraciliśmy, bo oni i my to jedno, ale ważne w tym jest, aby mierzyć siły na zamiary i nie startować z akceptacją do całej ciemności a po kawałku mierzyć miłość na akceptację, siły na zamiary.

_________________
Świata nie zmienisz, dopóki będziesz uważał, że potrzebuje zmiany.
Kiedy już puścisz tą potrzebę i zaakceptujesz go takiego, jakim jest, wtedy on zacznie się zmieniać.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group