Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 19 lut 2020, 17:38

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 11 lis 2012, 15:17 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 sty 2011, 15:36
Posty: 61
zadam ci 3 proste pytania, moze gdy na nie odpowiesz, a mysle ze odpowie na nie nawet 5 latek
to zrozumiesz ze jesli wszyscy tutaj zakladamy ze kredyty sa zle, prowadza do zniewolenia
to lepiej ze one sa bardzo drogie niz tanie

przeczytaj uwaznie i sie zastanow

pierwsze pytanie, jesli dany produkt jest raz tani a raz drogi
to kiedy bedzie jego najwieksza sprzedaz?

drugie pytanie, czy producent, sprzedawca zarobi wiecej gdy produkt sie sprzedaje masowo czy jesli sie w ogole nie sprzedaje?
oczywiscie pod warunkiem ze ma przebitke na produkcie

kazdy normalny, nie chory psychicznie czlowiek odpowie na te pytania tak:

1: gdy produkt jest tanszy sprzedaje sie lepiej
2: gdy produkt sprzedaje sie lepiej producent, sprzedawca zarabia wiecej

kredyt jest produktem
gdy kredyt jest tani ludzie latwo sie zadluzaja i zydki kontrolujace banki zarabiaja najwiecej bo koszt udzielenia kredytu jeleniowi jest znikomy (rezerwa czastkowa)
tym bardziej ze potem w czasie trwania umowy moga podniesc oprocentowanie

gdy kredyt jest drogi chec zadluzania drastycze spada, bo ludzie maja rozum i wiedza ze to jest petla na szyje
i zydek nie zarabia, lub zarabia duzo mniej

nie rozumiesz tego?

nie wiem skad ten atak na mnie skoro jestem przeciwnikiem kredytow, a co je bardzo wyeliminuje z rynku? wysoka ich cena

nie rozumiesz tego? jesli nie to wybacz, ale to tak jakbym rozmawial z kamieniem

sa jeszcze takie zaleznosci ze jesli kredyt jest drogi, jest go mniej na rynku, to pieniadz jest silniejszy i ma wieksza wartosc
przytoczyles tutaj film o pieniadzu ale widze ze kompletnie go nie rozumiesz!

dodakowo juz o tym pisalem, jesli kredyty sa tanie, sa masowe to ceny rosna do gory bo automatycznie pieniadz sie szmaci
jesli nie ma kredytow ceny spadaja, waluta jest mocniejsza bo mozna za nia wiecej kupic
widac to najlepiej na produktach ktore kupue sie na kredyt, np nieruchomosci
ale tez duza czesc konsumpcji jest tez finansowana z kredytow i jesli te sa trudno dostepne to ceny tak samo spadaja

to jest scisla korelacja matematyczna
ju zo tym pisalem a ty dalej to ignorujesz

najdrozsze nieruchomosci w polsce, najwiekszy szal konsumpcji byl wtedy gdy kredyty byly bardzo tanie
na poziomie 2% za nieruchomosci i na poziomie 6% za zwykly kredyt konsumpcyjny!
wtedy najwiecej ludzi zalozylo sobie petle na szyje i teraz za to placa


efekt drogiego kredytu wystepuje tez na gorze w finansach gdy instytucje finansowe nie moga tanio pozyczyc pieniedzy na rynku miedzybankowym
w zwiazku z tym inwestycje w gieldy sa mniej oplacalne i gieldy spadaja
regularne banki zarabiaja mniej, wartosc ich aktywow spada, wlasnie przez to ze kredyty sa drogie

a tym steruja banki centralne i u nas w polsce instytucja typu KNF


powiedz mi, jak w zwiazku z tym mozesz twierdzic, ze jesli kredyty sa drozsze to zydki zarabiaja wiecej? przeciez takie drogie kredyty nie sa masowe
i twierdzisz ze ja swoimi pogladami sprzyjam zydkom?

ja jestem zwolennikiem bardzo drogich kredytow i ich malej dostepnosci, wtedy pieniadz jest silny, produkty sa tanie
korporacje nie zarabiaja tyle, banki nie zarabiaja, jest ich duzo mniej
ludzie maja mniejsze petle na szyi lub w ogole
zyja skromniej, biedniej ale spokojniej, wzrost gospodarczy jest maly, ale inflacja jest tez niska
mozna wtedy oszczedzac bo pieniadz ma wieksza wartosc niz gdyby kredyty byly masowe

jesli ty sie ze mna sprzeczasz
to wnioskuje ze chcesz zeby kredyty byly tanie, czyli masowe, zeby ludzie je brali je jak opetani i sie zadluzali?
i twierdzisz ze to bedzie zle dla zydowksich bankow tak? no bo twierdzisz z emoj poglad sprzyja zydkom


mysle ze masz tak nikle pojecie o podstawach ze sie miotasz i sam nie wiesz co sadzic
dlatego nie przytoczysz zadnego argumentu w dyskusji bo moje wywody sa logiczne



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 11 lis 2012, 15:17 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 11 lis 2012, 20:48 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 sty 2011, 15:36
Posty: 61
podstawowe prawo w ekonomii jest takie
ze to cena reguluje popyt i podaz

jesli chcemy zeby banki nie zarabialy na kredytach
to ludzie musza przestac je brac

a przestana je brac kiedy? no mozgowcy kiedy?

KIEDY BEDA DROGIE! KIEDY BEDA BARDZO WYSOKO OPROCENTOWANE
powtarzam do wam do znudzenia ale mysle ze zaczynacie w koncu to lapac

wtedy zniknie masa tych placowek ktorych zdjecia wklejacie bo banki zarabiaja glownie na kredytach

i co kolega dalej twierdzi ze jestem za bankami, za zydkami?
bo chce zeby kredyty byly bardzo drogie?

tak, teraz kolega lawiruje, ze najlepiej w ogole zliwkidowac banki tak
ale jasno widze ze kompletnie nie ogarniasz o co chodzi w kredytach depozytach, stopach procentowych i podstawowej chlopskiej ekonomi

widzisz rosnace jak grzyby po deszczu banki i nie wiesz skad sie to bierze, a jak ktos ci mowi ze kredyty musza byc drogie wtedy sie to ukruci
to juz zaczynasz sie sprzeciwiac, jak, ze drogie? bo ignorant, mysli ze jak cos jest drogie to jest to zle
i sobie potem myslsiz, co to za idota, on chce zeby kredyty byly drogier, haha, on musi byc od zydow chyba


ja pierdole, nie widzisz swojego ograniczenia, ignorancji w mysleniu? ogarnijcie sie ludzie
bo beda was wszyscy w dupe ladowali a by nie bedziecie wiedziec czemu

bo macie klapki na oczach a myslenie was boli
zacznijcie myslec inaczej, bo biada wam


poczekajcie rok dwa, stopy wskocza bardzo wysoko bo sie okaze ze jestesmy bankrutami
wtedy beda stopy na 10% albo i wiecej
bo tyle kazeasobiew placic zachod za pozyczki
i zobaczyciue ze te placowki bankowe zaczna znikac bo ludzie nie beda brali tak drogich kredytow


najwiekszy rozrost tych bankow byl wlasnie wtedy gdy stopy procentowe byly na najnizszym poziomie w histori, okolo 3% wtedy byl tez najwiekszy wzrost cen w gole
to bylo jakies 4-5 lat temu



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lis 2012, 21:10 
MaxMartini pisze:
a przestana je brac kiedy? no mozgowcy kiedy?

KIEDY BEDA DROGIE! KIEDY BEDA BARDZO WYSOKO OPROCENTOWANE
powtarzam do wam do znudzenia ale mysle ze zaczynacie w koncu to lapac


Witaj młody człowieku!

Znam sporo osób które wzięły kredyt i uwierz mi żadna z nich nie patrzyła na oprocentowanie.
Patrzyli na swą druhą połówkę, na dzieci i tym podobne sprawy...

Cytuj:
wtedy zniknie masa tych placowek ktorych zdjecia wklejacie bo banki zarabiaja glownie na kredytach


Te placówki nie znikną dopóki nie zmieni się systemu kreacji pieniadza, bo to na nim baksterzy zarabiają.
Właściwie szkoda czasu na polemikę w tak rynsztokowym stylu, jeśli naprawdę chcesz zrozumieć conieco o głównym problemie z bankami, polecam:
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,1114.msg7470.html#msg7470

pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 11 lis 2012, 21:11 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
MaxMartini pisze:
KIEDY BEDA DROGIE! KIEDY BEDA BARDZO WYSOKO OPROCENTOWANE


Twoje chciejstwo jest tak naiwne, że aż głupie.
Daj już spokój, bo strasznie przynudzasz.
Nie ma już nic takiego jak rynek międzybankowy. Jest tylko monopol i dyktatura.
Jesteśmy zniewalani przez długi, czy tego chcemy czy nie. Rządy są skrepowane przez banki i to one biorą kredyty na konto narodów. Nie ważne w tym wypadku jest oprocentowanie, bo przecież to nie ludzie przy władzy będą je spłacać z własnych kieszeni.

Nie bądź już taki naiwny przeciwniku kredytów. Urodziłeś się z długiem i z długiem umrzesz.
Zmiana systemu tylko może to zmienić, a nie wysokość oprocentowania.
Tylko zakazanie kredytów z lichwą na konsumpcje rozwiąże problem. Kredyt na inwestycje przynoszące dochód może być udzielony, ale bank powinien dostać prowizję od późniejszych zysków. Zależałoby wtedy dwóm stronom na prawidłowym funkcjonowaniu inwestycji przez lata. Zwróć uwagę, że aktualnie jest zupełnie odwrotnie.

Jako doradca finansowy zastałbyś wyrzucony z mojej firmy bardzo szybko.
.
.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lis 2012, 1:38 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 sty 2011, 15:36
Posty: 61
doradca finansowy?
przeszkadza wam ze masa bankow jest ze zniewolnie polski
a ty mi tu o doradcy finansowym w swojej firmie?
zdziwilbys sie, bo znam srodowisko doradcow, nawet vip od podszewki

pozatrudniaj ich sobie teraz z bankow bo wielu traci prace lub odchodzi
chociaz duza ich wiekszosc nie chce do tego wracac

rozumiem ze doradzasz jak sie nakorzystniej zadluzyc badz utopic swoje pieniadze?
a mimo to jestes przeciwny bankowym zniewoleniu?
to wnioskuje ze naganiasz na parabanki


dziwni jestescie, z jednej strony piszecie o dominacji bankow, i tym ze coraz wiecej kredytow
a z 2 strony nie rozumiecie, albo raczej udajecie ze nie rozumiecie ze tanie kredyty tylko to napedzaja

ludzie w cale nie zadluzaja sie niezleznie od ceny kredytow, tak moze powiedziec tylko totalny laik
jesli kredyt jest drogi to siega po niego mniej ludzi
to wlasnie dlatego rzady poprzez swoje banki centralne chcac pobudzic konsumpcje, wzrost ustalaja stopy na bardzo niskim poziomie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lis 2012, 6:19 
Kolego ty nam tu o ekonomii / podaży i popycie a tu żadnej "ekonomii" nie ma.Kto ma władze generuje sobie kasę kliknięciem i puszcza w eter.Ludzi tu się traktuje jak bydło.Coś jak ławica rybek.Albo podkarmisz albo podgonisz.Mówisz o procentach a ludzie z racji niedoinformowania mają to jak określiłeś poetycko w dupie i tam też są ładowani.Dlaczego ?

Ano z własnego lenistwa intelektualnego zaszczepionego systemowo przez szkołę.Wkuj i się cicho to jesteś ok.
Z niedoinformowania.Ludzie naprawdę WIERZĄ tym chamskim reklamom o słodkich bankach.Tak ich ukształtowano.

Tu nie chodzi o procenty.Nie chodzi drogi czy tani kredyt bo ten kto generuje pieniądze to je ... wygeneruje a nie zarobi i cześć."Stworzy z powietrza".Tu chodzi żeby ludzi finansowo uwiązać jak bydło.Albo po dobroci - konsumpcyjne na AGD czy dom albo ze strachu bo na leki/podatki czy aby przeżyć.Jak musisz to i procent nie przeszkadza.Ludzie nie widzą konsekwencji w czasie.W przyszłości.Widzą tylko teraz i to ich upieprza.

Systemowo.

I możesz w to wejść.Albo nie.ale wielu robi to nieświadomie bo nie ma wiedzy.Bo człowiek jest istotą stadną.Bo babcia powiedziała itd...

Więc dywagacje dlaczego ogień jest gorący gdy właśnie pali ci się dom są nie na miejscu.Trzeba gasić a nie dyskutować o temperaturze.Dlatego tak wszyscy świadomi trąbią o tym i się już zaczyna to wszystko zmieniać.

Ja mam jedno słowo na każdą bankową reklamę - SPIERDALAJ.I tyle.

p.s. a żeby nie było to jedyny kredyt jaki mi się podoba to na firmę z. o.o. - obrotówka albo docelowy.Ale jak dają 100.000 na wejściu to weź 35.000. Bezpieczniej. Bank też wiąże firmy kredytem.Stare jak świat.Itd.



Na górę
   
 
 
Post: 12 lis 2012, 14:32 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
MaxMartini

Proponuję by nie pisać w liczbie mnogiej w postach, a do konkretnej osoby, bo w ten sposób obraża się wielu użytkowników forum, poniżając ich w jakiś sposób.
Chcę dodać, że o dyktaturze bankowej, finansach i tak dalej - mówił też Dariusz Brzozowiec w NTV i nie tylko w NTV.
Inna sprawa to taka, że ludzie nie biorą danych kredytów, a innych nie - z powodu oprocentowania. Biorą je ze strachu, oraz by "jakoś dopiąć mój plan na życie" . W tym tkwi strach, lęk, oraz poczucie nie mocy. Łatwym rozwiązaniem jest później iść - i wziąć np kredyt mieszkaniowy.
A to, że ludzie młodzi jeszcze dzisiaj są nauczeni o ekonomii jak są nauczeni, a nie mówi się im o lichwie banksterów to ta ekonomia ichna nie ma logiki gdyby się przyjrzeć bardzo szczegółowo.
Nie wspominając o prostym fakcie dopisywania cyferek do danego rachunku (virtual money) (tłumaczył to fajnie David Icke). Jedna wielka mafia banksterów.
Młodzi, po 22-28 lat przypuśćmy - biorąc ślub i chcąc iść "na swoje" idą do banku prosząc o kredyt, by mieszkanie się urzeczywistniło w ich planie na życie. Nie mając "taty w Anglii na zarobku" czy gdzie indziej, są zdani na banki już wtedy, bo w tym kraju nie da się dorobić młodemu człowiekowi uczciwie i bez kredytów, no chyba że na głupocie i populiźmie robiąc karierę w necie i potem będąc celebrytą.
W przypadku powyższym - mam taki przykład z życia wzięty, gdzie powyżsi opisani - oboje nie patrzyli aż tak mocno na oprocentowanie - a na to, by bank dał tą kwotę która potrzebna jest na mieszkanie.
Ciesząc się że się udało - godzą się tacy na 20-30 lat bycia zniewolonym przez poczucie nie mocy, strachu, lęku "bo co to by było gdyby nie dali, gdzie my będziemy jako małżeństwo mieszkać przez 20 lat ?"

Koncepty myślowe, stare schematy, strach, emocje, złe decyzje, brak wiedzy, brak przekwalifikowania wartości, ignoranctwo, nacisk i presja ze strony bliskich/społeczeństwa oraz parę innych spraw - to są istotne czynniki przez które bierze się kredyt na 15-20-30 lat.
Będą po 10% oprocentowania - też będą ludzie brać, wedle powiedzonka "bo jakoś trzeba żyć".
To jest klasyk w tym systemie, pomijając że za 2 wypłaty po 1300zł nie utrzyma się młodej rodziny tak łatwo (np z dzieckiem, lub nawet 2) (co nie jest w sumie nie możliwym) - bez pomocy rodziców, kogokolwiek.


Swego czasu pytałem znajomych jak widzą kredyty.
Na 20-30 osób nikt mi nie był w stanie cokolwiek sensownego powiedzieć, poza tym, że jedynie że wiedzą że są procenty, oraz że trzeba je brać jak chce się coś "większego" kupić.
Przeważnie to byli młodzi ludzie, ale nie tylko.
Praktycznie każda pogawędka schodziła na pytanie " no to jak żyć ? "

Istotnym by dostrzec przyczyny całej szopki banksterów jest spojrzenie na psychologiczny portret danego "potencjalnego kredytobiorcy" i co wie o tym wszystkim, żadne tam procenty.
"Ryba psuje się od głowy"

Pozdrawiam.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lis 2012, 21:11 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Proponuję posłuchać do końca. Puenta jest tutaj najważniejsza.


Rząd nie mówi całej prawdy o dotacjach z UE


phpBB [video]


.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 gru 2012, 13:29 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Banki zwiększają swą władzę

Rada Ministrów rozszerzyła i tak bardzo duże prawa banków do egzekucji wierzytelności. Klauzulę wykonalności i zajęcie konta swego klienta - dłużnika, będą mogły przeprowadzać przez internet. O prawach banków, będące reliktem czasów stalinowskich rozmawiamy z Jerzym Bielewiczem, prezesem stowarzyszenia "Przejrzysty Rynek", który jutro w Sejmie będzie prezentował swoje zdanie przed Zespołem ds. Obrony Demokratycznego Państwa Prawa.

Czym się różni egzekucja bankowa drogą pocztową od tej internetowej, na którą niedawno zgodziła się Rada Ministrów?

Egzekucja bankowa została bardzo uproszczona. Przedtem bank jednak musiał przesłać dokumenty dotyczące klauzuli wykonalności. Teraz będzie mógł to załatwić drogą elektroniczną. Poza tym sędzia podpisywał klauzulę wykonalności, a teraz będzie to mógł zrobić referendarz sądowy.

Te obecne zmiany jeszcze bardziej oddalają klientów banków od ochrony sądów, dlatego że ciągle jest ten termin trzydniowy, kiedy sąd zobowiązany wydać klauzulę wykonalności. Jest to właściwie mechaniczne działanie dlatego, że wszyscy kredytobiorcy zmuszani są do podpisywania zgody na egzekucję pozasądową.

Państwo polskie patrzy na ten proceder przez palce, a jest to zupełnie pozakonstytucyjne, a ten elektroniczny sposób wzmacnia jeszcze banki. Daje jeszcze większą przewagę bankom nad klientami, którzy nie są chronieni ani przez prawo, ani przez państwo.

Banki posuwają się bardzo daleko w wykorzystywaniu tytułu do egzekucji. Chociażby to, że oświadczenia – napisane w umowie kredytowej oczywiście małym drukiem – o zgodzie na egzekucję pozasądową, to te zapisy też są bardzo dowolnie formułowane, bo przygotowują je w swoim interesie. Dochodzi do paradoksów, że człowiek bierze trzy tysiące złotych kredytu konsumenckiego, zgadza się, że bank będzie egzekwował do sumy stu tysięcy złotych w ciągu 10 lat. Jest taki rekordzista.

Na pierwszy rzut oka mogłoby sie wydawać, że w normalnym kraju takie rzeczy nie mogą się zdarzać, ale jeśli wczytamy się głębiej w prawo, to okazuje się, że banki mogą naliczać takie odsetki.

Albo dowolność w określaniu granicy sumy egzekucji. W cywilizowanych krajach, np. anglosaskich, kredytobiorca odpowiada tylko do wysokości wartości zastawu, czy hipoteki. Natomiast w Polsce do dowolnej sumy.

Czyli można uznać, że w Polsce przetrwała lichwa?

Tak jest. Jest jeszcze inny relikt, który już nigdzie nie istnieje. Słowo „egzekucja”. To tylko po wojnie i za Stalina można było takie coś wymyślić.

Dlaczego politycy tak łatwo ulegają żądaniom banków w zmniejszaniu praw swoich klientów?

Przyczyną takie zachowania są wady strukturalne w prawie, a także wykładnia tegoż prawa przez prokuratury i sądy. Taką wadą kardynalną wręcz właśnie z czasów stalinowskich, a więc z czasów, gdy banki były częścią systemu wywłaszczania obywateli z ich własności prywatnej. To prawo przetrwało do dnia dzisiejszego.

Ta ponad konstytucyjna zdolność banku, jego przywilej do tytułu egzekucyjnego, do pozbawiania prawa obywateli do ochrony sądów powoduje taką a nie inną reakcję ludzi. Posłowie to też ludzie i też zaciągają kredyty. Więc także oni zrzekają się prawa do sądu podpisując klauzulę zgody na egzekucję pozasądową.

Czy jakąś rolę w utrzymaniu władzy bankowej nad klientem i dokładanie nowych przywilejów bankom ma ich lobby działające w świecie polityki?

To dokładnie strzał w „10”. Prawo spowodowało, że banki, bankowcy są władzą w Polsce. To oni decydują o własności i bogactwie obywateli czy firm. Nie jest przypadkiem, że lobby bankowe jest tak silne. Rada Gospodarcza przy premierze w 30-40 procentach składa się z przedstawicieli banków. Dodać trzeba silną pozycję Związku Banków Polskich, który uczestniczy w procesie tworzenia prawa.

ROZM: Slaw

http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/banki-zwiekszaja-swa-wladze,6087998741



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 gru 2012, 23:31 
W aktualnym numerze tygodnika "Nie" po lekturze którego jestem jest kilka ciekawych art. nt ubezpieczeń, banków, fikcji programów zatrudnienia etc.

Jak już pisałem kiedyś, a co opisano w powyższym numerze banki do kredytu wymuszają ubezpieczenie które jest jego kosztem ale nie jest wliczane do oprocentowania kredytu. W ten prosty sposób omijają rzetelność w podawaniu RRSO.

Mało tego banki mają wysoką prowizję od współpracującego z nimi towarzystwa ubezpieczeniowego
a ponadto banki nie są zainteresowane wypłatą świadczeń / "odszkodowań" z tych powiązanych polis - konflikt interesów.

Zupełnie nie rozumiem jakim cudem w sondażach banki osiągają wysokie noty na pytanie o zaufanie społeczeństwa do sektora bankowego. :bezradny: Syndrom sztokholmski czy fenomen psychiatryczny. :wacko:



Na górę
   
 
 
Post: 08 gru 2012, 19:03 
Nie wszyscy klienci banków są zadowoleni.

Obrazek


Obrazek

http://samcik.blox.pl/html



Na górę
   
 
 
Post: 13 gru 2012, 13:40 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 gru 2012, 19:04
Posty: 50
Lokalizacja: kraków
Płeć: kobieta
syriuszA-nin pisze:
Recepta na banki - nie pożyczać, nie brać kredytów, nie płacić rachunków w banku - a reszta sama się rozwiąże.


jedyna recepta na banki ,to zamknąć konto i wycofać wszystkie oszczędności ,
bankowi nie zależy na kasie ,tylko na jednostce społecznej ,czyli kliencie to jest siła banku ,

JEŻELI JEDNEGO DNIA JEDNOGŁOŚNIE WSZYSCY LUDZIE NA ŚWIECIE WYPŁACILI BY SWOJE OSZCZĘDNOŚCI .
Z BANKÓW CAŁY SYSTEM BU RUNĄŁ ,I WSZYSTKIE BANKI BY ZBANKRUTOWAŁY .
A MASONI VEL ILUMINACI ZOSTALI BY NA ULICY BEZ GROSZA .

podobny wałek miał miejsce w stanach zjednoczonych ,jakiś cwaniaczek użył swoich wpływów
i puścił w obieg fałszywą plotkę , opublikował w gazetach informację że bank ,zbankrutował i jest, niewypłacalny choć to było nieprawdą ,ludzie w panice pobiegli do banku po swoje pieniądze , EFEKT TEGO ŻARTU {KŁAMSTWA] BYŁ TAKI ŻE BANK AUTENTYCZNIE ZBANKRUTOWAŁ ,

dziś wystarczy zrobić podobny wałek ,i Banki nie istnieją

_________________
Prawdziwa głupota zawsze pokona sztuczną inteligencję.

http://www.itanimulli.com
http://chomikuj.pl/masonskabiblioteka

Wyścig z czasem
http://www.youtube.com/watch?v=j9zhzB0KHP4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 gru 2012, 14:01 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 01 paź 2012, 15:23
Posty: 68
jacek777 pisze:
(...)

jedyna recepta na banki ,to zamknąć konto i wycofać wszystkie oszczędności ,
bankowi nie zależy na kasie ,tylko na jednostce społecznej ,czyli kliencie to jest siła banku ,

(....)

Tylko jest chyba jeden problem... ile ludzi np w Polsce ma w tej chwili ulokowane w bankach swoje oszczędności ? Wypowiedziałem w tym tyg bankowi kartę kredytową.. w czasie wypowiadania chcieli mi podnieść limit na karcie...
pozdr Robert



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 sty 2013, 12:05 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Jerzy Jachnik - WYCOFUJCIE PIENIĄDZE Z ING BANKU ŚLĄSKIEGO


phpBB [video]


Prezes Stowarzyszenia Przeciw Bezprawiu Jerzy Jachnik, opowiada o swoich wieloletnich problemach z pracownikami Banku Śląskiego ING i ich powiązaniach z "wymiarem sprawiedliwości"



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lip 2013, 12:29 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
dotyczy to również i naszego "podwórka",ale poniekąd uzupełnienie tematu:
zydowscy-bankierzy-swiata-tajny-syndykat-zbrodni-t12352.html

Fałszowanie "danych statystycznych",które są wykorzystywane w każdej dziedzinie życia i przede
wszystkim celowo zaniżane.Najbardziej i najboleśniej jest to wykolejane przy ujęciach
ekonomicznych/bankowych,żeby tylko sztucznie podnieść wartość produktu.
Wszędzie i na każdym kroku!
Przeciekawy artykuł opracowany [przetłumaczony we fragmentach pzrez jednego z użytkowników forum
zlinkwanego na końcu],i na podstawie książki irlandzkiego księdza Denisa Faheya "Money manipulacion
and Social Order:


lub do pobrania:
http://www.liberius.net/livres/Money_ma ... 000317.pdf
[wyodrębnione z poniższego tekstu]
-=-
tekst zewnętrzny :

O wskaźnikach statystycznych

Za poniższy materiał serdeczne podziękowania dla Szczypiora. Autor tekstu wkłada kij w mrowisko odsłaniając przed nami niezwykle ciekawe informacje oraz panujące mechanizmy w dziedzinie, która dla tak wielu z nas jest niczym „czarna magia”. A303

O ile zaglądają tutaj osoby które interesują się gospodarką i współczesną pseudo-naukową dyskusją o gospodarce, to pewnie stykają się często z różnymi wskaźnikami statystycznymi. Większość z nich jest zupełnie bez znaczenia, większość z nich, nawet jeśli kompletnie bez znaczenia, jest zupełnie sfałszowana. Cała dyskusja o gospodarce posługująca się wskaźnikami statystycznymi to wyłączne pranie mózgów lemingów. Postaram się to wykazać.

Waldemar Pastuszka powiedział w którymś ze swoich filmików że „nauka jest dla debilów pejsatych” (cytuję z pamięci). Wszystkie nauki, zwłaszcza nauki społeczne, są totalnie zdegenerowane, posługują się zafałszowanymi pojęciami a ich zadaniem jest ukryć rzeczywistość (jakiś fragment rzeczywistości) a nie go poznać. Nauka ekonomiki jest doskonałym przykładem degeneracji nauk Zachodu.

Zanim przejdę do statystyki warto ustalić po co istnieje gospodarka. Jaki jest cel gospodarowania?

To może brzmieć jak głupie pytanie bo lemingi są uczone na przeróżnych uniwersytetach że celem gospodarowania jest maksymalizacja zysku. Tak teraz uczą oficjalnie w podręcznikach do nauki ekonomiki. To jest jednak, posługując się słowami Waldemara Pastuszki „nauka dla debilów pejsatych”.

Cytuję niżej fragment książki irlandzkiego księdza Denisa Faheya “Manipulacje monetarne i porządek społeczny”

Jakby ktoś dociekliwy doszukał się błędów to to jest moja interpretacja a nie tłumaczenie bo trochę wycinam powtórzeń i rzeczy zbędnych w naszym kontekście. Książka jest z 1944 roku i dzisiaj chyba by żaden ksiądz czegoś takiego nie mógł wydać, żaden biskup by nie dał imprimaturu, najprawdopodobniej w ramach walki z “antysemityzmem”.

Ksiądz Fahey inspirował się dorobkiem świętego Tomasza z Akwinu. To jest “Summa theologica” czy raczej odpowiedni jej kawałek zaadaptowany do XX wieku. “Summa theologica” to jest XIII wiek – złoty okres rozwoju chrześcijańskiego Zachodu. Święty Tomasz to, jak wiadomo, adaptacja Arystotelesa dla potrzeb zachodniego chrześcijaństwa.

Etymologicznie ekonomika to zarządzanie domem i rodziną. Ekonomika to nauka badająca składowe komórki państwa – rodziny w relacjach pomiędzy ich członkami i ich warunkami egzystencji. Ekonomika objaśnia,
- po pierwsze osobiste relacje tworzące rodzinę, relacje pomiędzy mężem i żoną, rodzicami a dziećmi, panami a sługami, a następnie,
- po drugie relacje wynikające z warunków egzystencji rodziny, wzajemne relacje osób wynikające z ich zapotrzebowania na dobra doczesne, na ziemskie bogactwo.

Z jednej strony nasza natura kreuje relacje z bogactwami naturalnymi, które zgodnie z prawami tej natury musimy przekształcić w materialne bogactwo zdolne do zaspokojenia naszych potrzeb. To są relacje ludzkie z minerałami, kamieniem, miedzią, żelazem, ropą naftową, fauną i florą, powietrzem i wodą.

Z drugiej strony, ze względu na relacje społeczne wynikające ze zużycia towarów i zasobów, ekonomika bada relacje pomiędzy rolnikami a rzemieślnikami, pomiędzy pracownikami a pracobiorcami, pomiędzy przemysłowcami a hurtownikami, pomiędzy kupującymi a sprzedającymi. Te wszystkie relacje istnieją pomiędzy osobami ludzkimi związanymi silnymi więzami rodzinnymi. Organizacja życia rodzinnego, mając na względzie zabezpieczenie członkom rodzin wystarczających dóbr materialnych, jest ważnym działem ekonomiki. Jak zauważa święty Tomasz, obfitość dóbr materialnych jest konieczna dla cnotliwego życia przeciętnej jednostki ludzkiej.

EKONOMIKA
- w pierwszym rzędzie bada relacje ludzi tworzących rodziny w Chrystusie;
- po drugie naukę produkcji, dystrybucji i wymiany bogactw naturalnych w świetle zabezpieczenia obfitości dóbr materialnych koniecznych dla cnotliwej egzystencji rodzin;
- po trzecie pomocniczo naukę manipulacji pieniądzem jako sztucznym bogactwem które ma zapewnić rodzinom powszechność owych dóbr materialnych w procesie wymiany

ROLA PIENIĄDZA
Pieniądz czy środek wymiany służy do produkcji dóbr materialnych a produkcja dóbr materialnych służy ludziom tworzącym fundament dla rodziny chrześcijańskiej w Chrystusie. Święty Tomasz z Akwinu twierdzi że pieniądz jest wynalazkiem ludzkiej przemyślności dla ułatwienia wymiany, służy jako wspólny miernik wszystkich sprzedawanych dóbr. Pisze on że “naturalne bogactwo to rzeczy służące do zaspokojenia naturalnych potrzeb takich jak żywność, napoje, ubrania, pojazdy, schronienie i podobne dobra. Sztuczne bogactwo to wszystko to co nie pochodzi z natury jak na przykład pieniądz. Pieniądz został wynaleziony przez przemyślność ludzką dla ułatwienia wymiany jako wspólny miernik wszystkich sprzedawanych towarów. Jako wspólny miernik dla ustalania wartości pieniądz powinien utrzymywać tą samą wartość”.

Sztuka manipulacji pieniądzem musi być w służbie Ekonomiki. Ludzie uzdolnieni w manipulacjach monetarnych powinni być sługami państwa a nie decydentami w zakresie polityki rządowej, ich celem powinno być wsparcie rodzin a nie wzrost cyferek w ich rejestrach księgowych.

Podporządkowanie produkcji i dystrybucji dóbr potrzebnych do zaopatrzenia rodzin pożądliwościom lichwiarzy i spekulantów jest całkowitym odwróceniem naturalnego porządku rzeczy. Jeżeli w wyniku jakiegoś zboczenia pieniądz stanie się panem, produkcja i dystrybucja dóbr ulegnie zamarciu, potencjalne możliwości państwa będą zmarnowane i odbije się to negatywnie na życiu rodzin. Jeśli finansowi manipulanci przejmą kontrolę nad rządem, wtedy rząd nie będzie w stanie zmusić bankierów do praktykowania cnoty sprawiedliwości społecznej, sprawiedliwości której celem jest realizacja Dobra Wspólnego i standard życia narodu ulegnie pogorszeniu.

Następnym etapem będzie przeniesienie suwerenności narodu do jakiejś międzynarodowej organizacji podporządkowanej finansistom. W ten sposób utrwali się obecny antychrześcijański i sprzeczny z naturą patologiczny system w którym ludzie są podporządkowani produkcji dóbr materialnych a ta produkcja jest podporządkowana finansom.

Podkreślam że książka została wydana w 1944 roku, ostatni akapit cytowanego niżej fragmentu dotyczy czasów i wydarzeń nam współczesnych. Ksiądz Fahey nie był głupim człowiekiem, wiedział po co była II Wojna światowa i domyślał się co po tej wojnie w Europie nastąpi.

Ksiądz Fahey żył jeszcze w czasach gdy nawet Kościół rzymski jeszcze nie zagubił charakteru chrześcijańskiego. Stąd Fahey posługuje się dorobkiem chrześcijańskiego filozofa w zakresie nauk społecznych. Te chrześcijańskie wkręty, jeśli kogoś rażą, można pominąć bo podobnie myślą o gospodarce muzułmanie, bezreligijni czy mało religijni Chińczycy, Japończycy, ludzie prowadzący gospodarkę łowiecko-zbieracką, generalnie – ludzie normalni.

Celem gospodarowania jest zapewnienie dóbr materialnych koniecznych do egzystencji grupy (rodziny, plemienia, narodu, itp).

To będzie ważne w kontekście wskaźników statystycznych.

Jeśli chodzi o wskaźniki statystyczne to rąbka tajemnicy o zakresie ich fałszowania ujawnia parę amerykańskich firm. Na tyle na ile się interesuję tematem to rekomenduję dwie strony:

Shadow Stats http://www.shadowstats.com

NowAndFutures: http://www.nowandfutures.com/

Wiadomo że wszystkie wskaźniki statystyczne są fałszowane. ShadowStats czy NowAndFutures tłumaczą w jaki sposób fałszerstw się dokonuje. Chodzi o takie skonstruowanie metodologii obliczania tych wskaźników aby wynik kalkulacji znaczył zupełnie co innego niż “myśli” głupi odbiorca. Kluczowe przykłady poniżej.

Indeks cen konsumpcyjnych

Cała inflacja (Consumer Price Index, indeks cen konsumpcyjnych) to w nowoczesnej „narracji” wzrost cen koszyka dóbr w jednostce czasu. Kluczowy jest oczywiście ten koszyk dóbr, jego zawartością można manipulować. Teoretycznie definicja inflacji jest zupełnie inna, bardziej złożona – ale nikt się tym nie przyjmuje i mierzą tylko wzrost CPI lub innych podobnych wskaźników.

W procedurze liczenia inflacji ważne jest “Substitution Bias” – odchylenie substytucyjne. Jak pasztetowa jest w koszyku cen konsumpcyjnych i podrożeje o 100% to przyjmuje się że z powodu wzrostu ceny pasztetowej lud przerzucił się np. na smalec który nie podrożał i dlatego nie uwzględnia się całego wzrostu ceny pasztetowej w koszyku indeksu cen konsumpcyjnych. Jak pasztetowa jest droższa to po co wliczać wzrost jej ceny do wskaźnika inflacji skoro ludzi już na tą pasztetową nie stać? To logiczne zupełnie, takie jest teoretyczne uzasadnienie stosowania odchylenia substytucyjnego.

Jak potem podrożeje smalec to trzeba będzie wymyślić coś innego co zastąpi tłustą pomadę na kromce chleba. Jak nieruchomości podrożeją o 100% to można wywalić nieruchomości z koszyka i jest po kłopocie. Alternatywnie w koszyku może być rata kredytu hipotecznego zaciągniętego przed podwyżką cen. Proste – prawda?

I parę wykresików które pokazują jak to wygląda w praktyce.

Shadow Stats tutaj od początku wprowadzania różnych innowacji metodologicznych:
Obrazek

A tutaj ostatnie kilkanaście lat:
Obrazek

Tutaj Now and Futures pokazuje ostatnie trzydzieści lat:
Obrazek

I ostatnie lata:
Obrazek

Produkt krajowy brutto

We współczesnej religii fetyszem jest Produkt krajowy brutto, PKB – wartość wszystkich finalnych dóbr i usług zakupionych w kraju w jednostce czasu. Wzrost PKB to gwarancja powszechnego szczęścia. Ten fetysz to idiotyzm. Celem gospodarowania jest zapewnienie ludziom dóbr i usług potrzebnych do egzystencji. PKB mierzy tylko dobra i usługi funkcjonujące w gospodarce pieniężnej. To największa chyba wada tego wskaźnika.

PKB nie jest żadnym wskaźnikiem dobrobytu czy ubóstwa, co próbuje się nam wcisnąć. Nie będę tego jednak tutaj rozwijał bo kalkulacje PKB są oczywiście fałszowane.

Zwłaszcza w liczeniu PKB (nie tylko) ważna jest “Hedonic Quality Adjustment” – poprawka hedonistyczna.

Przykładowo: 10 lat temu telewizor kineskopowy wielkości 20 cali kosztował 1000 zł. Po drodze zakładamy brak inflacji a dzisiaj telewizor LCD wielkości 30 cali kosztuje 1000 zł. 10 lat temu zakupiony telewizor wchodził do PKB w wartości 1000 zł. Prosty człowiek myśli że dzisiaj telewizor za 1000 zł też wchodzi do kalkulacji PKB w cenie sprzedaży 1000 zł. Prosty człowiek jest głupi. Ze względu na postęp technologiczny telewizor 30-calowy LCD za 1000 zł wejdzie do kalkulacji PKB np. za 1300 zł bo statystycy wymyślili tu wskaźnik 1,3 (policzyli to po linii cali i podzielili przez długość drutu). W ten sposób PKB rośnie.

Każdy inteligentny człowiek wie że oglądanie wielkiego telewizora daje zupełnie inną jakość życia niż oglądanie małego telewizora kineskopowego. Wiemy jak ważny jest i powinien być telewizor w życiu człowieka. Już George Orwell w Roku 1984” wyjaśniał że telewizora w mieszkaniu nie można wyłączyć. Pewnie dzisiaj w telewizorach wyłączniki ciągle jeszcze są ale zwykle są chyba nieużywane W domu prawomyślnego obywatela telewizor gra na okrągło.

Poprawka hedonistyczna jest w fazie ekspansji, stosuje się ją wobec coraz większej ilości produktów. Jak w damską modę wchodzą różowe majtki to przyjmuje się że różowe są lepsze o 20% od zeszłorocznych niebieskich sprzedawanych w tej samej cenie. Marmurkowe dżinsy są lepsze – to wiadomo. Elektrycznie podnoszone szyby w samochodach też podwyższyły ich użyteczność pewnie o 5%. Laptop za 2000 zł z 1 GB RAM wszedł do PKB za 2000 zł. Za dwa lata laptop za 2000 zł z 4 GB RAM wejdzie do PKB za 3400 zł. Liczy się pojemność RAM, taktowanie procesora, wielkość twardego dysku – wszystko. Przed kalkulacją wzrostu PKB nic nie umknie. Teraz pewnie istotne są telefony komórkowe. Telefon z kamerą, wibratorem i wodotryskiem liczy się za kilka telefonów sprzed 5 lat.

Nowy model byleczego po prostu jest lepszy i dlatego poprawę jakości, funkcjonalności czy wzornictwa należy uwzględnić w kalkulacji PKB poprzez przyjęcie z sufitu, zupełnie arbitralnie, wskaźnika owej “lepszości”. Takie jest oficjalne uzasadnienie istnienia poprawki hedonistycznej. Jeszcze pół wieku temu postęp techniczny czy moda były zupełnie autonomiczne w stosunku do kalkulacji PKB i ciemny lud ciągle myśli że tak jest do dzisiaj. Jest zaś zupełnie inaczej dzięki czemu rośnie PKB.

Ktoś może myśleć że to przesada. Wszystko upraszczam aby było bardziej strawne. Jak ktoś nie wierzy to parę stron wrzucam z amerykańskiego GUSu – tam chmary skrybów zrobiły na tym doktoraty. Tutaj jest kilkadziesiąt stron o poprawce hedonistycznej w sektorze “Consumer Audio”: http://www.bls.gov/cpi/cpiaudio.htm. Tutaj jest podobny elaborat dla suszarek do prania: http://www.bls.gov/cpi/cpidryer.htm – to dla suszarek do mokrych szmat. Ci ludzie chyba zwariowali …..

Do wartości PKB wchodzą usługi komercyjne. Tą definicję też można rozszerzyć. Jak młody wykształcony z większego ośrodka człowiek waletował w Warszawie i płacił czynsz 1500 zł to czynsz wchodził do PKB. Jeśli figurant kupił już mieszkanie i mieszka w swoim własnym M2 to nie płaci czynszu i mieszkanie na wynajem może stać puste. Wtedy PKB spada! Tak oczywiście nie jest bo policzy się 1500 zł miesięcznie za hipotetyczny czynsz który płaci ten szczęśliwy figurant do swojej własnej kieszeni za mieszkanie w swojej własnej dziupli. Dla równego rachunku PKB skoryguje się to o 300 zł czynszu płaconego teraz do administracji żeby nie liczyć jego mieszkania podwójnie.

Jeśli ten sam młody i wykształcony z Warszawy wcześniej jadał w restauracjach i wydawał średnio 40 zł dziennie na obiady a teraz dostał obniżkę, ma lodówkę i zamiast wycierania się po KFC czy Sfinksie je paszę z Biedronki to przyjmuje się że sam sobie świadczy usługi obiadowe i liczy się składniki obiadu kupione za 13 zł jako 40 zł bo przecież sam usmażył sobie mortadelę i wyświadczył sobie “usługę restauracyjną” na kartonie przykrytym dziurawą ceratą. PKB nieustannie rośnie.

Jest jeszcze jeden ważny sposób wzrostu PKB typowy dla USA. W Ameryce dynamicznie rośnie liczba ludności ze względu na inwazję nielegalnych imigrantów. Powinno się podawać PKB per capita, przeciętnie na jedną osobę. Ale jak wzrostu ludności się nie uwzględni to PKB per capita rośnie szybciej. Dokładnie tak się robi – przecież rośnie liczba nielegałów a ich nie ma co liczyć. Samo ich liczenie byłoby nielegalne. Legalna jest tylko koka-kola którą popijają przy tortilli.

Tutaj jest jakieś podejście do sprawy na przykładzie Ameryki:
Obrazek

To oczywiście tylko przykład dotyczący standardu życia liczonego w pieniądzach. Czterdzieści lat temu w amerykańskiej rodzinie robotniczej pieniądze zarabiał wyłącznie bądź głównie mężczyzna. Żona (to byli zwykle paskudni heteroseksualiści) zajmowała się domem, w tym wychowaniem dzieci. Dzisiaj w normalnej rodzinie zwykle oboje małżonkowie muszą pracować dla utrzymania domu. Taki model radykalnie obniża niematerialny standard życia, czego nie widać w statystykach PKB. O wiele dłużej trzeba dojeżdżać do pracy, np. ~90 minut w jedną stronę. W Ameryce jest to bardzo głupio zorganizowane w oparciu o samochody osobowe. Bardziej kompleksowe pomiary prowadzą do wniosku że standard życia przeciętnych Amerykanów spada nieustannie od początku lat siedemdziesiątych.

Bezrobocie

Podstawowa metoda obniżania bezrobocia to również statystyka. Stopa bezrobocia to liczba osób bez odpowiedniej pracy, gotowych ją podjąć, do liczby wszystkich osób aktywnych ekonomiczne (pracujących i chcących pracować). Bezrobotni to ludzie bez pracy chcący pracować, także ludzie pracujący na pół etatu a chcący pracować przez 8 godzin dziennie. Kiedyś byli to ludzie bez ręki, bez nogi ewentualnie czubki z wszystkimi palcami. Teraz przyjmuje się że chcący pracować to bezrobotni meldujący się w urzędzie pracy co tydzień. Za rok bezrobotnym będzie osobnik meldujący się na żądanie w urzędzie pracy w poniedziałki w godzinach 8.00-8.15. Bezrobocie spada albo przynajmniej nie rośnie. Jak ktoś chce poguglać to niech poszuka napompowanych w statystyce publicznej “discouraged workers” – zniechęconych nie poszukujących pracy którzy uciekają statystykom.

Jeśli – trutniu bez pracy – nie przebiegniesz 100 metrów w czasie poniżej 10 sekund albo odmówiłeś w ostatnim kwartale szansy zdobycia nowego zawodu pastucha psów rasowych – to nie jesteś godzien zaszczytnego miana bezrobotnego i wynoś się z rodziny osób aktywnych ekonomicznie.

Gdyby spojrzeć uważnie na polskie statystyki bezrobocia to efekt takich fałszerstw jest widoczny. Jak Polska wstąpiła do EuroSowietu to licząc konserwatywnie ponad dwa miliony ludzi wyjechało. To powinno radykalnie zmniejszyć poziom bezrobocia. Nic takiego się nie stało bo ludzie ci, jeśli byli wcześniej bez pracy, to byli uznawani za „nieaktywnych ekonomiczne” poza statystykami.

Tutaj ostatnie dwadzieścia lat w interpretacji Shadow Stats:
[Youtube]http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2013/07/a3.gif[/Youtube]

A tutaj dłuższy horyzont Now and Futures:
Obrazek


Podsumowanie

Po co ten wywód? Chodzi o to coby mieć świadomość że każda gadająca głowa co posługuje się publiczną statystyką to albo idiota albo skorumpowany klakier.

Nie wszędzie manipuluje się statystykami w podobny sposób. To wszystko pochodzi oczywiście z nowojorskich “fundacji dobroczynnych” i w USA wprowadzane było stopniowo już 40 lat temu od prezydentury LBJ. Nie sądzę aby robili to Niemcy czy Szwedzi, przynajmniej nie w amerykańskiej skali – tam PKB nie rośnie. Po co PKB ma rosnąć jak wszyscy wszystko już mają? Wzrost PKB w prostych umysłach niegłupich przecież narodów byłby wtedy podejrzany. PKB rośnie w ten sposób w USA i w krajach silnie uzależnionych od Wielkiego Szatana, głównie w krajach Trzeciego Świata takich jak Polska pod dyktatem Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego. Polska dostała nowe metody statystyki po linii MFW i OECD. Wielkim nowatorem był “skarb narodowy” Balcerowicz, ostatnia rata innowacji przyszła z wielką pomocą “cieszącego się zaufaniem rynków finansowych” ministra Rostowskiego. Pamiętamy cuda statystyczne w Grecji sprzed lat – tam doradzał Goldman Sachs.

Sfałszowanie wszystkich kluczowych wskaźników statystycznych jest faktem, lepiej sobie to uświadomić. Dobrze byłoby wyciągnąć z tego konsekwencje. Przykładowo: jakiekolwiek długoterminowe oszczędzanie jest iluzją. Skoro rzeczywista inflacja jest o wiele wyższa niż oficjalna, to pewnie jest wyższa niż oprocentowanie oszczędności. W języku ekonomiki mówi się o “negatywnej stopie procentowej”. Z każdym rokiem oszczędności jest mniej a dodatkowo od tych topniejących oszczędności płaci się “podatek Belki”.

Skoro rzeczywista inflacja jest wyższa od oficjalnej i jest wyższa od oprocentowania oszczędności to oczywistym jest że emerytury z funduszy emerytalnych “inwestowane” w obligacje państwowe topnieją na wartości z każdym rokiem. Tam nie chodzi tylko o królewskie prowizje zgarnianie po drodze przez spekulantów i lichwiarzy ale o sam mechanizm “oszczędzania” opartego na grzesznym i paskudnym mechanizmie lichwy.

Oczywiście wszystkie mechanizmy indeksacyjne są fikcją skoro rzeczywista inflacja jest dużo wyższa od oficjalnej. Dzięki temu fałszerstwu rząd potrafi dużo zaoszczędzić na emeryturach i rentach. Oczywiście rząd oszczędza w ten sposób na emeryturach i rentach dla ludzi uczciwej pracy. Prokuratorzy, sędziowie, posłowie i inni podobni gangsterzy mają świadczenia waloryzowane w oparciu o inne wskaźniki, te lepsze wskaźniki

Uświadomienie sobie prostego faktu sfałszowania wszystkich najważniejszych wskaźników ekonomicznych jest ważnym etapem w procesie zrozumienia Matrixu w którym żyjemy.

Szczypior

Za: http://forum.wolna-polska.pl/viewtopic. ... p=234#p234

źródło całości:
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/o-wsk ... ch-2013-07

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 wrz 2013, 23:14 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Jak politycy i media oszukują Polaków

phpBB [video]


ZUS, OFE i EMERYTURY zamiast dobranocki - nie dla idiotów!


phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lis 2013, 16:35 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Obrazek
foto: HowardLake (flickr.com / CC 2.0)

Zysk netto sektora bankowego za okres styczeń - wrzesień 2013 r. wyniósł 11,79 mld zł. Żadna inna gałąź polskiej gospodarki nie generuje tak olbrzymich zysków jak sektor bankowy. Szkoda, że zdecydowana większość banków ma obecnie zagranicznych właścicieli.

Banki w naszym kraju zarabiają głównie na wysokim oprocentowaniu udzielanych pożyczek. Średnie oprocentowanie pożyczki w Polsce jest na o wiele wyższym poziomie niż w krajach Europy Zachodniej, co najbardziej widać na przykładzie kredytów hipotecznych. Kolosalne pieniądze banki zarabiają także na różnego rodzaju opłatach i prowizjach (za prowadzenie konta, przelewy, wydanie karty płatniczej itp.). To sprawia, że zyski sektora bankowego w naszym kraju są wręcz astronomiczne. Od początku 2008 roku banki działające na terytorium Polski zarobiły "na czysto" (czyli już po opodatkowaniu i wszelkich wydatkach związanych z prowadzeniem działalności) kwotę 77,72 mld zł. W tym kontekście warto przypomnieć, że w lutym 2012 r. partie PO-PSL odrzuciły Sejmie projekt ustawy nakładającej na banki działające na terytorium Polski tzw. podatek bankowy. Zgodnie z projektem stawka tego podatku miałaby wynosić 0,39% kwoty posiadanych przez dany bank aktywów, co przyniosłoby budżetowi państwa w skali roku wpływy rzędu ok. 5 mld zł. Zgodnie z opiniami autorów projektu podatek bankowy byłby alternatywą dla wprowadzonej przez rząd podwyżki VAT do 23%, która najmocniej uderzyła w grupę Polaków najuboższych. Niestety Sejm, głosami PO-PSL, projekt ustawy wprowadzającej ten podatek odrzucił. Do ciekawej dyskusji doszło wówczas jeszcze przed głosowaniem. Poseł PiS - Paweł Szałamacha - zauważył z mównicy sejmowej pewną niekonsekwencję w działaniach koalicji PO-PSL. Zwrócił bowiem uwagę, że jest ona za odrzuceniem projektu dotyczącego podatku bankowego, ale jednocześnie jest za przyjęciem podatku od wydobycia miedzi i kopalin:

Z jednej strony bardzo wysokie, najwyższe na świecie obciążenia dla gospodarki realnej, dla przemysłu, a z drugiej strony uprzywilejowane, lekkie traktowanie sektora finansowego (...) oraz wyższy wiek emerytalny dla całości społeczeństwa i wysokie premie dla zaufanych osób. Czy państwo robią to świadomie, czy tak to po prostu wychodzi?

Minister finansów Jan Vincent Rostowski w odpowiedzi krzyczał:
Cytuj:
Wstyd mi za was! Wstyd! (...) Pomysły rodem z Budapesztu tutaj nie przejdą.


Można stąd wyciągnąć wniosek, że partie Tuska i Pawlaka wolą podnosić podatki własnemu społeczeństwu, aniżeli narażać na mniejsze zyski (podkreślam: mniejsze zyski, a nie straty!) korporacje i banki mające swoje centrale zagranicą Polski.

Zyski netto sektora bankowego w Polsce w latach 2008-2013:



2008 - 13,65 mld zł
2009 - 8,7 mld zł
2010 - 11,67 mld zł
2011 - 15,7 mld zł
2012 - 16,21 mld zł
2013* - 11,79 mld zł
* dane za: styczeń-wrzesień



Łącznie: 77,72 mld zł


wpis z dnia 01/11/2013

źródło:
http://niewygodne.info.pl/artykul/00564.htm



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 gru 2013, 21:07 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Korporacjonizm - Krzysztof Lachowski - 11.12.2013

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 cze 2015, 12:20 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 12 gru 2012, 8:31
Posty: 46
Płeć: mężczyzna
Chyba pierwszy artykuł do któego docieram o modus operandi machiny dezinformacyjnej opisywany od najniższych pionków.

https://bylambankowymtrolem.wordpress.c ... ym-trolem/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 cze 2015, 14:08 
@tomi4m20, świetny link. Kolejna zdemaskowana teoria spiskowa jak zwykle nie odbiegła zbytnio od spekulacji i domysłów na forum.
Teraz pojawia się pytanie, ile trolli jest tutaj? Pewnie dużo kasy idzie za manipulacje tutaj, bo jest wyższy poziom.



Na górę
   
 
 
Post: 23 cze 2015, 17:29 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 12 gru 2012, 8:31
Posty: 46
Płeć: mężczyzna
MrRandom pisze:
@tomi4m20, świetny link. Kolejna zdemaskowana teoria spiskowa jak zwykle nie odbiegła zbytnio od spekulacji i domysłów na forum.
Teraz pojawia się pytanie, ile trolli jest tutaj? Pewnie dużo kasy idzie za manipulacje tutaj, bo jest wyższy poziom.


Sam jestem zdania, że artykuł tej dziewczyny ma ogromny potencjał, potencjał uodpornienia sie mas ludzkich na takie działania, jeśli dotrze do szerszego grona.
Podejrzewałem istnienie takich stanowisk pracy, ale dopiero teraz widzę, ze względu na właśnie pewien wspólny sposób działania jak duża może być skala takiego zjawiska, pojawia się też pytanie na rzecz kogo oprócz banków mogą być jeszcze tacy ludzie zatrudniani? skoro wiemy jak działają, mile widziane są próby wykrycia i odsłaniania ich działalności.

Oprócz odsłonięcia metod, dzięki których wiemy, że internet w każdym miejscu może być polem manewru dla takich operacji psychologicznych, nie tylko media tradycyjne opanowane przez Tituszki, jest tam sporo konkretnej treści dotyczącej tematu kredytów frankowych, jak dla mnie podsumowanie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 gru 2016, 18:08 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 15 gru 2016, 17:49
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bielsko-Biała
dar66 pisze:
Prokuratorzy, sędziowie, posłowie i inni podobni gangsterzy mają świadczenia waloryzowane w oparciu o inne wskaźniki, te lepsze wskaźniki

Uświadomienie sobie prostego faktu sfałszowania wszystkich najważniejszych wskaźników ekonomicznych jest ważnym etapem w procesie zrozumienia Matrixu w którym żyjemy.


Zgadza się, podobnie jak uświadomienie sobie czyimi potomkami są dzisiejsi sędziowie i prokuratorzy: http://pamietnikwindykatora.pl/2016/03/05/geny-dzisiejszych-sedziow-prokuratorow-tudziez-innych-prawnikow/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lis 2018, 18:24 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Szok! NBP kupił 9 ton złota
Narodowy Bank Polski w ciągu dwóch wakacyjnych miesięcy kupił 9 ton złota. To wyjątkowe wydarzenie, bowiem w tym stuleciu złota nie kupował żaden inny bank z UE. Rezerwy złota zwiększały za to takie kraje, jak Rosja, Chiny i Turcja. Okazuje się, że za tajemniczą transakcją stoi zapewne były minister finansów – Paweł Szałamacha, podaje Rzeczpospolita.
..
źródło/dalej
https://www.fakt.pl/pieniadze/finanse/n ... r4#slajd-2

-
a ciekawostka-za co?
Angelika merkelowa ciut niedawno odwiedziła to podbite prawie kiedyś państewko i chyba gwiazdeczka przyznała,że to tylko zrabowane zęby ziomali przez krucjatę Adolfa...a kilka następnych ton czeka gdzieś tam "w prezencie"...
Ci,czy poprzedni idioci łykną wszystko,uups-zapłacą z własnych kieszeni :hi hi:

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group