Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 lis 2019, 5:01

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 03 cze 2010, 21:34 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 08 sty 2010, 20:58
Posty: 9
dominik pisze:
Ja gdzieś tam wyczytałem że teraz na Ziemi długa kolejka do wcielania się bo dużo nauczyć się można w chwili obecnej i niedalekiej przyszłości. Z innej strony był tekst "skoro się tu wcieliłeś to znaczy że przeskrobałeś coś mocno w innym wymiarze i tu jesteś zesłany co by "odpokutować". W jednej z książek z kolei czytam że "jesteśmy na peryferiach kosmosu, z dala od ciepła, jak mieszkańcy Syberii..." To wszystko potrafi zmącić w główce mocno i chyba niepotrzebnie. Też swego czasu czułem się zbędny i niepotrzebny, taki wypluty i przekreślony ale pewne wydarzenia sprawiły że mogłem odczuć że jest zupełnie inaczej. louise Gdy "uciążliwość i udrękę" nazwiesz "doświadczeniem i poznaniem" to wszystkie wydarzenia mogą Ci się przedstawić w zupełnie innym świetle. ;)

Tak, też natrafiałam na mniej więcej takie teksty. Niestety do mnie osobiście przemawiają raczej te, z których wynika, że Ziemia to kolonia karna. Ale zapewne każdy ma swoją własną prawdę o Ziemi.
Dla mnie to może być więzienie, a dla kogoś innego okazja, aby się czegoś nauczyć, jeśli ma to dla niego jakąś wartość...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 03 cze 2010, 21:34 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 03 cze 2010, 21:37 
dominik pisze:

Ja gdzieś tam wyczytałem że teraz na Ziemi długa kolejka do wcielania się bo dużo nauczyć się można w chwili obecnej i niedalekiej przyszłości. Z innej strony był tekst "skoro się tu wcieliłeś to znaczy że przeskrobałeś coś mocno w innym wymiarze i tu jesteś zesłany co by "odpokutować". W jednej z książek z kolei czytam że "jesteśmy na peryferiach kosmosu, z dala od ciepła, jak mieszkańcy Syberii..." To wszystko potrafi zmącić w główce mocno i chyba niepotrzebnie. Też swego czasu czułem się zbędny i niepotrzebny, taki wypluty i przekreślony ale pewne wydarzenia sprawiły że mogłem odczuć że jest zupełnie inaczej. louise Gdy "uciążliwość i udrękę" nazwiesz "doświadczeniem i poznaniem" to wszystkie wydarzenia mogą Ci się przedstawić w zupełnie innym świetle. ;)


Kazdy czlowiek ma momenty zachwiania ale nigdy nie czulem sie nie potrzebny i zbedny Od poczatku widzialem magie swojego zycia ale byla przykryta gruba warstwa codziennosci, zwyklej egzystencji
Magia zycia wyplywala z coraz to nowymi doswiadczeniami Gdy bylem mocno zalamany-mysl z zewnatrz powiedziala nie rob tego, nie zabijaj sie, bedziesz ludziom potrzebny, bedziesz im pomagal, bedziesz kims wielkim Gdy raz w zyciu zwatpilem w Boga ,dostalem znak abym nie watpil bo stworca istnieje Calkiem inny od Boga "chrzescijanskiego" Wierze w reinkarnacje bo w mlodym wieku mialem sny odnosnie wczesniejszego zycia Zginelem podczas katastrofy w czarnobylu...Urodzilem sie w 1987 a slyszalem ze "obieg duszy" trwa okolo roku Oglodajac filmik odnosnie Prypeci zauwazylem kilka widokow ktore "wycisnely" lzy z oczu...Bylem blondynem teraz jestem szatynem Stojac przed lustrem czuje sie nie swoj.Unikam swojego widoku...chociaz to nie wynika z mojego wygladu ,nigdy nie narzekalem na brak kobiecego zainteresowania moja osoba.W mlodym wieku mialem "dar" przwidywania dobrych i zlych snow!Przed snem zawsze widzialem telewizor u prababci (ktorej nie pamietam) i jak stal tam kogut to wiedzialem ze sen bedzie dobry a jak kaczka to ze znowu koszmar Mialem tak w wieku szkoly podstawowej Pozniej dowiedzialem sie ze kur jest oznaka nadciagajacego switu-oznaka odejscia zlych mocy a kaczka jest duzo bardziej negatywnie przedstawiona
W dzieciecym wieku(3-4 lata) mialem koszmary...Byly to...weze wijace sie w moim jeszcze szczebelkowym lozeczku
Zadnych innych nie mialem...Owe wydarzenia skladaly sie na magicznosc zycia ale dopiero tym co rozwinelo mnie w bardzo szybkim czasie, wysoko stawiajac moja swiadomosc nad innymi byla wygrana ...wygrana nie wazne Ciezki rywal...wierzcie mi Gdyby nie intencje z wyzszych sfer skonczylbym zle...Wtedy to odrzucilem kosciol ktory nic mi nie pomogl Wiara i milosc do Stworzyciela staly sie fundamentem mojej wygranej Od tego momentu zacza sie moj prawdziwy rozwoj...
Lapiac sie za glowe wiedzialem ze to nie jest ani polowa ani 1/5 drogi ku temu co mnie czeka Mysl o szatanie mnie nie przeraza Sa ludzie ktorzy mowia "Jestes chyba nienormalny skoro sie nie boisz diabla"
Ja odpowiadam ze sa gorsze sprawy przez ktore bedzie dane przejsc...Szczegolnie jest jedna tak straszna ze czlowiek odrazu dazy do smierci...Mam takie odczucie Dlatego musze pilnie sie wzmacniac i niezlomnie uswiadamiac A odczucie mnie nie zawiodlo jeszcze...
TRZEBA BYC MOCNYM!WIEDZIEC ZE TO...ISTNIEJE A NIE TYLKO WIERZYC!WIARA TO SLEPA ULICZKA!WIARA NIE JEST ANI POTWIERDZENIEM ANI PRZYPUSZCZENIEM!POPRZEZ POROWNYWANIE FAKTOW ZAUWAZAMY PRAWDE
GDY SIE ZALAMIEMY_SZUKAJMY CELU W ZYCIU_MYSLMY O PRZYJEMNYCH CHWILACH WIEDZMY ZE TA PORAZKA BYLA NASZYM BLEDEM DZIEKI KTOREMU STAJEMY SIE SILNIEJSI I MOGACY TEN BLAD NAPRAWIC
BEDZIEMY SWIADKAMI NIEZWYKLYCH WYDARZEN NA KTORE TRZEBA SIE PRZYGOTOWAC!KTORE TRZEBA PRZETRWAC Z KTORYMI BEDZIEMY MIELI DOCZYNIENIA I KTORE TO POKONAMY JAK NIE W TYM POKOLENIU TO W NASTEPNYCH SZYKUJMY SIE BO OD NASZEGO PRZETRWANIA ZALEZY TO CZY PRAWDA PRZETRWA CZY TEZ NIE
CZY PRAWDĄ STANĄ SIE RFID I WIEZIENIA I KOPALNIE W KTORYCH BEDZIEMY NIEWOLNICZO PRACOWAC (w jednym ze snow [okolo 3 lata temu] mialem wizje piekla, ktora przypominalo kopalnie...Patrzac sie z gory bylem dobrze widoczny ale mnie nikt nie widzial...



Na górę
   
 
 
Post: 03 cze 2010, 21:45 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Louise, powiedz mi kto ciebie powstrzymuje przed wypróbowaniem koncepcji, które ciebie najbardziej pociągają - po prostu spróbuj i będziesz wiedziała. Nie będziesz musiała niczego brać na wiarę. Fakt jest w tej metodzie haczyk - najważniejsze dzieje się jakby muśnięciem skrzydłem i trzeba być wyciszonym i skupionym aby tego doznać - ale można. Można rzucać się w życie, robić to na co ma się ochotę i ciągle pytać siebie samego - czy to jest to? Czy jeszcze za czymś tęsknię? To właśnie do poruszeń serca w czasie takiego pytania potrzebna jest czułość i delikatność, a do skoku na główkę - odwaga. Ale tym sposobem można To odnaleźć.

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 cze 2010, 21:56 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 08 sty 2010, 20:58
Posty: 9
Suchy pisze:
Albo coś rezonuje z Twoim wewnętrznym poczuciem prawdy, albo nie.
Jeśli nie wierzysz swojej Intuicji, nie pytasz o drogę Wyższego Ja, to na czym chcesz opierać swoją wiedzę?

Otóż chciałbym, żeby istniał jakiś uniwersalny zbiornik z Prawdą. Ale żeby ta Prawda była jakaś taka bardziej namacalna, żeby to wszystko nie było takie ulotne, efemeryczne, żeby można było mieć niezachwianą Pewność, że jest np.tak, a nie inaczej. A nie tylko wiarę, nadzieję i tym podobne.
No, ale to tylko mrzonki, bo nie może istnieć uniwersalna Prawda i jedynie słuszna droga.
Owszem, pytam o drogę WJ, nawet doszłam ostatnio do przeświadczenia, że nie pozostało mi nic innego jak tylko powierzyć się mojemu WJ, ale czegoś mi w tym brakuje...jakiejś pewności, że to Wyższe Ja naprawdę istnieje, że to mi się nie wydaje, a jest. Że jeśli czuję, że coś się dzieje w czakrze serca, to nie są jakieś moje mrzonki, domysły, a coś realnego.
Brakuje mi jakiegoś takiego poczucia spójności, szerszego oglądu spraw, zbyt dużo jest czynników ukrytych przed zwykłym ludzkim, codziennym poznaniem. Trzeba chyba mieć naprawdę jakieś ogromne pokłady ufności w sobie, żeby przejść przez to życie na Ziemi w miarę sprawnie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 cze 2010, 17:00 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 27 maja 2010, 22:02
Posty: 37
Płeć: mężczyzna
Globalne przebudzenie nie jest możliwe, ludzie są na poziomie świadomości bydła. Zrobiłem wczoraj imprezę skutek jest taki że pies jest chory i ma rozwolnienie od rana a kot ma połamane dwie przednie łapy a wszystko przez to że miałem nadzieję że nie będę musiał nikogo niańczyć.
Mam wątpliwości czy nie udostępnić technologii w internecie, do depopulacji szczepionki staną się zbędne. :(

_________________
W miejscu gdzie kończy się jeden spisek zaczyna się kolejny, więc czas abym dał sobie spokój z tematem.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 cze 2010, 17:11 
ubshup pisze:
Globalne przebudzenie nie jest możliwe, ludzie są na poziomie świadomości bydła. Zrobiłem wczoraj imprezę skutek jest taki że pies jest chory i ma rozwolnienie od rana a kot ma połamane dwie przednie łapy a wszystko przez to że miałem nadzieję że nie będę musiał nikogo niańczyć.
Mam wątpliwości czy nie udostępnić technologii w internecie, do depopulacji szczepionki staną się zbędne. :(


Ojej, to bardzo przykra historia, jestem szczególnie wrażliwy na punkcie zwierząt, i nie wyobrażam sobie żeby moi znajomi zrobili krzywdę, któremuś z moich stworzeń, skandal. Myślę że czas zmienić otoczenie, nie służy Twoim przyjaciołom (kotu i psu).

Pokój.

P.S. Zdjęcie mojego pupila, sorry za off top;)


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.



Na górę
   
 
 
Post: 04 cze 2010, 17:36 
ubshup pisze:
Globalne przebudzenie nie jest możliwe, ludzie są na poziomie świadomości bydła. Zrobiłem wczoraj imprezę skutek jest taki że pies jest chory i ma rozwolnienie od rana a kot ma połamane dwie przednie łapy a wszystko przez to że miałem nadzieję że nie będę musiał nikogo niańczyć.
Mam wątpliwości czy nie udostępnić technologii w internecie, do depopulacji szczepionki staną się zbędne. :(



Ale jak to? Goście pijani byli, i to na tyle, że pokrzywdzili zwierzęta??!
Rany boskie, też robię imprezki czasami, zakrapiane....żaden z moich gości w życiu nie skrzywdziłby mojego czworonoga....tym bardziej wstawiony. Są to serdeczni ludzie, a po winku zabawni wręcz, zwierzak sam się garnie do nich na głaskanie. Jest uwielbiana przez moich kumpli :serce:

Nie kumam...jak można przyjść do kogoś i jeszcze mu zwierzęta poranić.??
ubshup ale może ja coś źle zrozumiałam, może to nie tak było...co?



Na górę
   
 
 
Post: 04 cze 2010, 17:42 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 27 maja 2010, 22:02
Posty: 37
Płeć: mężczyzna
Tak, było (wcześniej naoglądali się Happy Tree Friends). Jedynym pocieszeniem jest to że świadomość jest w ciągłym ruchu i może tak miało się stać.

_________________
W miejscu gdzie kończy się jeden spisek zaczyna się kolejny, więc czas abym dał sobie spokój z tematem.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 cze 2010, 17:52 
ubshup pisze:
Tak, było. Jedynym pocieszeniem jest to że świadomość jest w ciągłym ruchu i może tak miało się stać.


Przykro mi. Staram się nie oceniać. Jednak gdyby któryś z moich gości zranił Bolka-tak ma na imię mój kot znajda, wzięłabym pasa i złoiła skórę-i powiedziała, ze ma fuksa, bo karma mu się szybko zwróciła :x
Ja tego kota znalazłam kilka lat temu, kwalifikowała się do uśpienia. Połamana, pobita, przebite bębenki uszne, ubrudzona chyba w fekaliach. Sadyzm pierwszej wody. U weta, w ostatniej chwili zmieniłam zdanie, popatrzyła na mnie błagalnie(to samiczka) Ratować zwierzę, rzekłam . Dziś mam kluskę w domu, w świetnej kondycji. Piękną :)
Poznać nas po tym jak traktujemy nasze dzieci,starców i zwierzęta.

Sorry za off topa.



Na górę
   
 
 
Post: 05 cze 2010, 21:36 
Kruk, czytam Twoje posty z wielkim zaciekawieniem i muszę powiedzieć, że pięknie ubierasz w słowa rzeczy, które wielu z nas pewnie chciałoby powiedzieć ale nie wie od której strony je ugryźć. Dzięki za to.

Ja sama przyznam się bez bicia, że rośnie mi natychmiast ciśnienie gdy czytam o niegodziwościach jakie się na świecie dzieją. Pewnie, łatwiej byłoby nie wiedzieć, wtedy mogłabym żyć w błogości i mieć same pozytywne wibracje. Ale czy byłyby to wibracje wysokie? To tylko takie moje wewnętrzne przemyślenia, nie poprate żadnym autorytetem typu Icke czy Tolle więc kto nie chce niech zingoruje:). Osobiście pragnę wiedzieć jak najwięcej rzeczy o tym co dzieje się na świecie. Ale nie o tym co Bush powiedział Obamie, czy dlaczego ustąpił jakiś tam prezydent i czy Doda w końcu wróci czy nie. O rzeczach, które uświadomią mnie i uwrażliwią na ludzką krzywdę. Krtóre pozwolą mi współodczuwać. Chcę wiedzieć o tym, że rocznie kilkadziesiąt milionów zwierząt jest obdzieranych żywcem ze skóry, aby eleganckie panie miały futra. O tym, że co 6 sekund w Somalii ginie z głodu dziecko, że są miejsca na świecie, gdzie ludzie nie mają dostępu do wody pitnej i że armie mordują dzieci i starców, a ich rodziny zamykają w obozach koncentracyjnych. Aby mieć pewność, że nigdy nie zbłądzę, chcę wiedzieć jak kwiczy kastrowany bez znieczulenia prosiaczek i jak ludzie zabijają własne dzieci z głodu. Nie dla jakiejś chorej przyjemności. Ta wiedza budzi u mnie głęboki smutek, ale budzi coś jeszcze. Nie mówię teraz o gniewie, który większość z tych informacji w pierwszej chwili wywołuje. Nie ma też we mnie ulgi, że miałam szczęście urodzić się w chwilowo bezpiecznych rejonach. Nie ma we mnie zrozumienia, dlaczego dzieje się jak się dzieje. Czuję, jak budzi się moja świadomość i współodczuwanie. Czuję się z tymi wszystkimi cierpiącymi jednością, gdyż kiedy cierpią oni - cierpię ja. Chcę o tym wiedzieć, gdyż w przeciwnym razie stałabym się, jak wielu moich rówieśników, oglądającą seriale weekendową galeriowiczką, która myśli, że nie ma większego nieszczęścia niż to, że Franek zdradził Zosię. Widzę dzięki tej świadomosci bezsens wielu rzeczy, które czasem uważamy za ważne. Tego, czy w pociągu mam miejsce przy oknie i czy aby na pewno moje buty pasują do spodni. Nie interesuje mnie też, kto wygrał ostatni wyścig F1, ani co Komorowski powiedział o Tusku i vice versa. Mniej ważne jest już czy ja będę miała kiedyś swój wymarzony domek. Ważniejsze jest to, że tylu jest ludzi bezdomnych, potrzebujących pomocy. Ponieważ cierpienie uciemiężonych ma wpływ na mnie, to w druga stronę też powinno działać. I z tego powodu staram się czerpać z każdego dnia jak najwięcej szczęścia: z ciepłych promieni słońca, z tego jak śpiewają ptaki i z tego, że rodzicom smakował obiad, który ugotowałam. Dla siebie, a przede wszystkim dla świata. To są takie moje prywatne metody walki z NWO. Może jestem naiwna, ale wierzę głęboko, że dopóki nie złamią mojej zdolności odczuwania szczęścia - to ja wygrywam. I nie mówię tutaj o sztucznym szczęściu typu wirtualna rzeczywistość, które nam codziennie serwują. Nie oglądam telewizji. Patrzę w moje przepiękne morze i dziękuję mu za każdą chwilę, którą spędzamy razem. Jadę autobusem i dziękuję ludziom, którzy pracą swoich rąk go zbudowali. Serdecznie dziękuję pani w sklepie, która doradza mi, który groszek kupić. Wdzięczność jest potężnym uczuciem, które potrafi skruszyć najtwardszy mur. Myślę, że jesteśmy wszyscy silni i nasze możliwości są ogromne. Po to wybraliśmy te czasy na swoje życie, aby obudzić świadomość. Nie tylko jednostkową, ale globalną. Ci, którzy giną i cierpią jako swą misję wybrali wstrząśnięcie nami, a my? cóż, naszą misją jest wstrząśnięcie sobą samymi, co chyba jest znacznie trudniejsze. W całym chaosie medialnym, w szumie, którym nas bombardują, intuicyjnie wybieramy informacje, które są ważne. Myślę, że dzisiaj, kiedy już wiemy czym jest NWO nie jest to dla nas takie trudne. Można iść dalej, można być wdzięcznym NWO za to, że swoimi próbami manipulacji tak naprawdę uświadamiają ludzkość. Może ich działanie przyspieszy nasze przejście. Bardzo was proszę, jeśli mają się na mnie zaraz posypać gromy za to co napisałam, to powściągnijcie karzącą rękę choc trochę i miejcie litość - pisałam naprawdę od serca :)


kibur pisze:
ubshup pisze:
Tak, było. Jedynym pocieszeniem jest to że świadomość jest w ciągłym ruchu i może tak miało się stać.


Przykro mi. Staram się nie oceniać. Jednak gdyby któryś z moich gości zranił Bolka-tak ma na imię mój kot znajda, wzięłabym pasa i złoiła skórę-i powiedziała, ze ma fuksa, bo karma mu się szybko zwróciła :x
Ja tego kota znalazłam kilka lat temu, kwalifikowała się do uśpienia. Połamana, pobita, przebite bębenki uszne, ubrudzona chyba w fekaliach. Sadyzm pierwszej wody. U weta, w ostatniej chwili zmieniłam zdanie, popatrzyła na mnie błagalnie(to samiczka) Ratować zwierzę, rzekłam . Dziś mam kluskę w domu, w świetnej kondycji. Piękną :)
Poznać nas po tym jak traktujemy nasze dzieci,starców i zwierzęta.

Sorry za off topa.


Kibur, ja Cię uwielbiam normalnie :) :roza:



Na górę
   
 
 
Post: 06 cze 2010, 9:03 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Umiesz Tangerine pisać od serca- dziękuje ci że jesteś tutaj, piszesz i dzięki temu mogę poczuć jakieś bijące serce :serce:

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 cze 2010, 9:05 
Kruk pisze:
Umiesz Tangerine pisać od serca- dziękuje ci że jesteś tutaj, piszesz i dzięki temu mogę poczuć jakieś bijące serce :serce:


Zrobiło się bardzo serdecznie i bardzo, bardzo Wam za to dziękuję;) :uścisk:

Pokój;)



Na górę
   
 
 
Post: 14 cze 2010, 12:50 
Rzeczywiście jak napisał Suchy, jest etap informacyjny który warto poznać po to... żeby wiedzieć co odrzucić i zająć się czymś... przeciwstawnym. Wspierać właściwy kierunek a inne same "uschną".

Nie wszyscy tego dostąpią stad konieczność rozróżnienia (oddzielenia) ziarna od plew - w jakiś sposób proces ten musi nastąpić więc następuje i postępuje. Przewartościowanie. Przez nieprzypadkowo zachodzące wydarzenia rozpoznać co faktycznie ma sens jaki jest właściwy cel, jedno odrzucić, drugie przyjąć i rozwijać.

Jak to w naturze, coś się rozwija, coś się zmienia, ginie, zanika, obecnie rozwija się rak w ostatnim stadium więc czasem chirurg musi wrzód przeciąć, amputować chorą tkankę (łyżka dziegciu w beczce miodu) która psuje całą krew.


Wysoki (dojrzały) poziom merytoryczny i uświadomienia oraz zrozumienia bardzo cieszy :king:

Jaka szkoda, że tych niezbędnych do życia rozważań nie studiuje się w szkołach. Ale nie od dziś wiadomo, że szkoły nie są od tego :uoeee:


"I poznacie prawdę a prawda Was wyzwoli"

Rozpoznasz swoją naturę, dowiesz się, że ktoś kieruje Twoim życiem według swojego chorego światopoglądu, musisz to poznać żeby wiedzieć co i kiedy odrzucić, zmienić. Bez wiedzy o tym nie jest to możliwe, bo jak można zmienić coś nie mając świadomości alternatywy a obecnie traktuje się życie, że "jest takie jakie jest bo tak jest i już" - bo komuś bardzo zależy na tym żeby tak było.

Zanim wynaleziono pieniądze ludzie (o zgrozo) :język: też żyli :zęby:
świeciło słońce, padał deszcz, roślinność rosła, nie było masy chciwych ludzi ani tym bardziej potrzeby akumulacji towarów a teraz miarą "człowieka" jest pokaźność portfela. Najgorszy drań może mieć go pełnego i "jest kimś" bo jest zaradny... w czym? w jakich wartościach gustuje, jakim hołduje, jak traktuje swoje i dalsze otoczenie.

Temat rzeka...

Nie ma co za dużo się rozpisywać o oczywistościach bo bańka informacyjna puchnie, dopóki nic z tego nie wynika jest to "bezcelowe".

Nie łapmy się na "ich" haczyk. :spox:



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group