Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 07 gru 2021, 4:15

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 27 mar 2012, 22:37 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 27 mar 2012, 22:29
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Witam

Na początku się przedstawię. Jestem Przemek ale w Peru otrzymałem nowe imię, którym posługuję się na forum. Ostatni rok spędziłem w Amazonii gdzie między innymi praktykowałem jako uczeń Maestro Ayahuascero. Chodzi o Don Raula, którego może zna ktoś z forumowiczów, gdyż był prawdopodobnie pierwszym szamanem który pomógł tylu osobom w naszym kraju prowadząc ceremonie i terapie. Pomagaliśmy przy organizacji jego przyjazdów od 2008 roku jednak w zeszłym roku nastąpił pewien fuckup, w którym brał udział Mirko Fernandez, znany poniekąd jako dobra dusza, przyjaciel Don Raula i wielu Polaków szukających wiedzy ukrytej w kulturach przedhiszpańskich Am.Łac. Niestety podczas mojego wyjazdu okazało się, że rzeczywistość wygląda inaczej. W związku z tym Don Raul poprosił mnie o skontaktowanie się z jego pacjentami i przyjaciółmi. Wie, że wiele osób nie zna prawdziwego powodu jego nieobecności dlatego chcę poszukuję tych ludzi tutaj na forum. Światek jest mały i sądzę, że uda się umożliwić kontakt zainteresowanym osobom bez nieuczciwego pośrednictwa.

Swoją drogą zapytam też o innych Ayahuascero, którzy coraz tłumnie przyjeżdżają na stary kontynent w związku z rosnącą (niestety) modą na Ayahuascę. Nie mogę pojąc jak można sprzedawać przez internet Świętą Roślinę i przyjmować jak pierwszego lepszego skręta maryśkowego. To zupełnie nieakceptowalne z puktu widzenia tradycji amazońskich. Inna sprawa, że jest to zabawa bardzo niebezpieczna.

Pozostaje też sprawa Maestro i maestro. Paru moich znajomych było na ceremoniach wątpliwej jakości, niby szamanów taśmowo traktujących pacjentów. Tak jak w przypadku MS chciałbym przestrzec przed duchowością za pieniądzę.

Odnośnie Don Raula i jego przyjazdu ewentualnie odwiedzin w jego "klinice" w Peru proszę o kontakt dwaku@wp.pl

Pozdrawiam wszystkich poszukiwaczy prawdy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 27 mar 2012, 22:37 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 27 mar 2012, 23:19 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Słuchaj, a jaki jest problem z Mirko Fernandezem?

ja właśnie trochę planuję udział w ceremonii u niego, bo nie mam innego kontaktu.
Robi to w Polsce, wiec nie trzeba nigdzie daleko jechać i cenę ma przystępną.
A po za tym - widziałam go na wykładzie i wydawał się dobrym człowiekiem.
Jaka jest prawda - podaj prosze info.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 mar 2012, 0:56 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 mar 2010, 21:22
Posty: 12
Prawda jest taka ze Viento przestrzega przed duchowością za pieniądze.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 mar 2012, 5:28 
Dostęp do wiedzy kosztuje i wymaga wysiłku również materialnego.Inna sprawa w co wkładasz środki.Co do szamanów się nie wypowiadam bo to nie moje.Ale o ile wydanie paru złotych nie sprawia cierpienia czyli nie wyrządza szkody sobie czy innym można te koszty ponieść i ponieść ryzyko w szukaniu.Czasem nieznalezienie też jest znalezieniem bo wiesz już czego dalej nie szukać.Byle nie dać się za swoje pieniądze zniewolić w imię duchowości.Takie moje rozmyślania na środowy poranek. :)



Na górę
   
 
 
Post: 28 mar 2012, 9:42 
Niepunkt pisze:
Dostęp do wiedzy kosztuje i wymaga wysiłku również materialnego.Inna sprawa w co wkładasz środki.Co do szamanów się nie wypowiadam bo to nie moje.Ale o ile wydanie paru złotych nie sprawia cierpienia czyli nie wyrządza szkody sobie czy innym można te koszty ponieść i ponieść ryzyko w szukaniu.Czasem nieznalezienie też jest znalezieniem bo wiesz już czego dalej nie szukać.Byle nie dać się za swoje pieniądze zniewolić w imię duchowości.Takie moje rozmyślania na środowy poranek. :)


Za wiedze warto zaplacic... :tak: I warto sie po nia schylic. Bo zadna kasa tak naprawde nie jest w stanie tego oddac. I fajnie powiedziane...
Cytuj:
nieznalezienie też jest znalezieniem bo wiesz już czego dalej nie szukać
.
Jak to mawia moj znajomy... tylko ten nie popelnia bledow, ktory nic nie robi. Takze jak sie szuka mozna cos znalesc (wartosciowego) lub przekonac sie, ze idziemy dalej i szukamy dalej, bo to "nie nasze"... Ale jak sie czegos nie sprobuje to sie nie wie... czy to "moje" czy nie.

Jezeli kogos to interesuje... to chyba warto sprobowac, szczegolnie, ze w poszukiwaniu tego nie trzeba zasuwac do Peru... Mruga W Polsce to juz tak jakos bardziej "pod nosem".



Na górę
   
 
 
Post: 28 mar 2012, 10:14 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 01 sie 2011, 11:47
Posty: 65
czy te cale szamany to nie to samo co kiedys KASZPIROWSKI .Albo ten nasz jak mu tam bylo Nowak ,co leczył woda



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 mar 2012, 11:58 
mammłotek pisze:
Z drugiej strony, rzeczywiście może to robić osoba, która się zna na rzeczy i potrafi poprowadzić ludzi.


I aby stwierdzic, ze tak jest, musi sie znalesc pare osob: ciekawskich, naiwnych czy tez nader odwaznych, nazywajmy to sobie jak chcemy... ktore pojda tam, tego doswiadcza i ewentualnie potwierdza czy to cos im dalo czy nie.
Z drugiej strony kazdy ma inne potrzeby. Jednemu potrzebne to, drugiemu tamto. Takie cudze doswiadczenia moga rzucic swiatlo na sprawe, ale i tak nie powiedza nam, czy to, co tam jest, bedzie pomocne w rozwoju konkretnie dla nas.
Takie cos mozna wywiedziec sie jedynie bedac tam i doswiadczajac tego. I wtedy wiemy juz to, co nas interesuje.

A co do glupio wydanej kasy to na co dzien zdarzaja sie duzo glupsze wydatki. Wiekszosc rzeczy, ktore kupujemy na co dzien nie jest warta tak naprawde tej ceny.


Ogolnie wydaje mi sie, ze z takimi akcjami, inicjatywami to jest tak, ze jak ktos szczerze jest tym zainteresowany, od razu szuka kontaktu i idzie w danym kierunku. Reszta lubi po prostu podyskutowac... ;) tak po prostu. Czyste teoretyzowanie... Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 29 mar 2012, 8:12 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sty 2011, 10:54
Posty: 218
Płeć: kobieta
La mandragora Dokładnie... dlatego napisałam do Szanownego Pana Mirko i zamierzam przekonać się na własnej skórze co i jak :) :z jęzorem:

_________________
"Śniło mi się, że poszłam do lekarki, która powiedziała, że zostało mi osiem minut życia. Czekałam w pierdolonej poczekalni pół godziny" Sarah Kane



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 mar 2012, 10:10 
Mortycja... jak tam bedziesz to podziel sie potem wrazeniami. :buja: :hejka:



Na górę
   
 
 
Post: 29 mar 2012, 12:24 
[b]mammlotek[/b] łoł , jestem za tym co piszesz,.. mnie też te czary mary nie a mocno przekonują,.. ale za radą Mandragorci zapewne znajdzie się paru co to wypróbują na sobie , ja tam na ten przykład za próbówkę robić nie będę i nie mam takiego zamiaru, mnie na życiu nie zależy,... mogę żyć i 1000 lat. :hejka:



Na górę
   
 
 
Post: 29 mar 2012, 14:26 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 kwie 2009, 19:38
Posty: 943
Lokalizacja: silesia - hindenburg
Płeć: mężczyzna
Niezły chaos.
O co komu chodzi to nie wiem :cooo?:

Z bloga Mirko Fernandeza Sancheza:
Cytuj:
PODRÓŻ DO SIEBIE.
Obrazek
Niedawno wróciłem z podróży do puszczy Amazońskiej, to była najbardziej interesująca i najgłębsza podróż, którą odbyłem do tej ziemi. Tej ziemi, która patrzyła na moje narodziny. Ta podróż w pewnym sensie, zamknęła cykl mojego pobytu w tej części naszej Matce Ziemi.

Podczas pobytu w środku lasu, wśród żywych roślin, zwierzęta, powietrze szeptające ci do uszu, gorąca rzeczka (98◦ C) oddychająca w kamiennym korycie kiedy łączy się z nią zimna woda spływająca z gór. Moje ciało odżyło, wzmocniło się i zaczęło odbierać intensywniej sygnały natury.

Szczytem tych przeżyć było gdy w nocy wchodziliśmy do ceremonii Ayahuasca, jak wiecie wchodziłem do tego rytuału kilkadziesiąt razy, prowadziłem też wiele razy, ale tej nocy po raz pierwszy otworzyły się drzwi do Wszechświata (możecie uważać że zwariowałem, nie obchodzi mnie to). Podczas rytuału byłem wszędzie i nigdzie, we wszystkich biorących udział w rytuale (ludzie z całego świata) byliśmy jednością, nawet osoby bliskie oddalone kilka tysięcy kilometrów odczuwały tą jedność. Byliśmy jednością z roślinami, które obdarowały nas wiedzą i zdrowiem, z mocami natury, które opiekowały się nami i kierowały nas, z istotami czy bytami opiekuńczymi, z Matką Ziemią, Święty Ogień, Święta Woda i Powietrze, które było naszym oddechem, ale i też był nami.
Obrazek
Nigdy wcześniej nie poczułem się tak i dziękuję tym wszystkim, którzy popierali i zmusili mnie do wyjazdu : DZIĘKUJĘ!!!. Też dziękuję każdej istocie, która towarzyszyła mi podczas tej podróży. Jestem ogromnie wdzięczny za te dary, które dostałem i czuje ogromny szacunek do Wszystkiego i do Wszystkich. Chcę z całego serca, aby każdy z Was poczuł to, przynajmniej raz w życiu, co to jest Natura, poczuć Ją w ciele, we krwi i w głębi duszy. Nie z opowiadań lub z opisanych historyjek czy opowiadań. Aby to zrealizować powstał projekt, dla którego mamy kawałek puszczy Amazońskiej, który dostaliśmy od Rządu Peru. O tym projekcie, może opowiem przy innej okazji.

To wszystko uwrażliwiło moje spostrzeżenia na świat, ludzi, roślin, wody, itd., dlatego było szokiem powrót do miasta i do cywilizacji. Do hałasów, spalin od samochodów, telefonów, reklam, itd. Ciężko było, ale jeszcze ciężej było, kiedy wróciłem do Polski, kraj w którym osiedliłem się gdzie przyjmowano mnie z otwartymi ramionami i sercem. Trzeba podkreślić, że kiedy przyjechałem do Polski, była to inna Polska niż jest teraz, mogę powiedzieć, że jestem świadkiem jak w ciągu kilkadziesiąt lat, system dokonał prania mózgu tego narodu.
Obrazek
Od kiedy wróciłem z ostatniej podroży, bardziej wyraźnie słyszę codziennie, że: ten kraj jest chory , chora jest władza państwowa, chore jest prawo, chora jest służba zdrowia, chory jest internet, chora jest pogoda, wszystko jest chore!!! A do tego wysoki wskaźnik depresji, powszechna tendencja do narzekania, silne poczucie krzywdy, wysoki poziom nieufności społecznej, przekonanie, że ludzie są źli i że świat jest urządzony niesprawiedliwie, przesunięcie ku negatywności i duży strach przed zmianami, pytam się : Czy to jest zdrowe?

Najbardziej wyraźnie obserwuje się na ulicach smutek i złość. Ale ten smutek to nie jest ten, który niczego się nie domaga, to jest smutek, który karmi się smutkiem innych, bo im więcej smutku , tym lepiej. A złość, to nie taka, która skłania do szybkiej zmiany stanu rzeczy, nie, to złość na innych, na tych, którym dobrze i którym lepiej, a w konsekwencji na tych, którzy potrafią się cieszyć. To złość, która nie może znieść, że ludzie zaznają przyjemności i się cieszą. Widać wszędzie ten smutek i tą złość, a jeśli ktoś życzliwy uśmiecha się do innych, traktuje się go jako podejrzaną osobą. A jeśli ktoś mówi osobie nieznanej „dzień dobry”, wzbudza takie zdumienie, jakie ja wzbudzam kiedy pojawię się w jakiejś małej wiosce w Polsce. Najgorsze w tym jest to, że kiedy człowiek chce temu przeciwstawiać się, traktuje się go jako dziwaka albo wariata. Więc lepiej, dla świętego spokoju, też obnosić się ze swoim smutkiem, i swoją złością. Wtedy można stać się częścią człowieczej tutejszej odmiany rodziny. W tej „nowej” Polsce łatwo jest dorobić się opinii wariata, bo wystarczy się cieszyć, dawać wyraz swojej sympatii do ludzi, śmiać się.
Obrazek
Zastanawiam się , co się stało z tymi polakami których spotkałem kiedy pierwszy raz tutaj przyjechałem, którzy nie mieli materialnego bogactwa, ale mieli wielkie serce, braterstwo, jedność.

To wszystko wyraźniej się czuję i łatwo się zobaczy, kiedy wraca się z dłuższej podróży.

Myślę, że lekarstwem na to wszystko jest nie bać się zmian, nie bać się radości, nie bać się szczęścia, nie bać się miłości, to nie są złe rzeczy, wręcz przeciwnie to jest lekarstwo na to wszystko co się dzieje, które przywróci nam jedność, a najważniejsze człowieczeństwo.

1 Orzeł Mirko
http://siecsztukiplanetarnej.blogspot.com/2012/03/podroz-do-siebie.html


Po co ten cały CYRK?
Znam Mirko osobiście poznałem go na konferencji 2013 u Andrzeja Bazgiera, potem był prelegentem na Festiwalu Filmów Kontrowersyjnych w Katowicach, poznałem też Don Raula, a tutaj nawet w kwestii DMT zamieściłem mejla, który po jakichś aferach w tle (ktoś za plecami robi z kimś coś po coś i podpuszcza innych żeby skłócić ze sobą środowisko - krecia robota) http://davidicke.pl/forum/dmt-moleku-a-duchowo-ci-t5493.html?sid=36f1dffdcf246d383ced18f680ca0ef4&sid=36f1dffdcf246d383ced18f680ca0ef4#p125069 ukazuje jak to już kościół się bierze za porządkowanie kwestii leczenia świętymi roślinami.

Trochę to mi przypomina robienie sobie porządków czyimś kosztem.
Co się stało na linii Don Raul -> Mirko - to tylko oni wiedzą lub nie wiedzą, bo sa inne trzecie osoby w to wplątane.

Napisz Przemek, przepraszam @Viento Del Norte - o co Ci konkretnie chodzi, bo twój tekst jest nazbyt ogólny i bez konkretnej kwestii do ustalenia, brak u mnie zrozumienia intencji postu - przecież sam Don Raul otrzymywał za ceremonię wynagrodzenie/zapłatę - więc o jakim tutaj mówimy oszustwie czy też naciąganiu ludzi w płaceniu za duchowość?I czego Ci trzeba - listy kontaktów do pacjentów, które ma Mirko?? :cooo?:

Jak to powiedział @Toe Negro Phd na swoim wykładzie o świętych roślinach na Konwencie Świadomości Fraktalnej w Gdyni (który to wykład niebawem opublikuję - jest w fazie montażu), szanujmy się nawzajem i szanujmy rośliny - podchodźmy do nich ze szczególnym szacunkiem i z umiarem, w nich zawarta jest mądrość i zdrowie, którym się z nami dzielą. :uścisk:

I gwoli ścisłości - są inni szamani również działający w tej materii w Polsce - trzeba tylko do nich dotrzeć :spoko: :nauka:

_________________
Dziękuję za świadomość wszystkich ludzi oraz miłość i radość wynikającą z wolności umysłu pozwalającej być TERAZ i TU !!!

Odwiedź:
Festiwal Filmów Kontrowersyjnych
http://www.ffk.org.pl
http://video.anyfiles.pl/videoblog/FFK_TV/16839
http://vimeo.com/user4926347/videos
http://www.dailymotion.com/FFK_TV



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 kwie 2012, 20:15 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 27 mar 2012, 22:29
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
W szczegóły mogę wejść przed osobami zamieszanymi czyli nami, grupą która finansuje projekt o którym z tego co widzę Mirko wspomina na blogu (ziemia przyznana przez rząd Peru). Oprócz nas był też Mirko, Carlos Oliveira (sobador - nastawiał ludziom kości przy okazji przyjazdu Don Raula) no i sam Don Raul. Żeby wyjaśnić co zaszło nie będę wchodził w szczegóły które nadają się na sprawę w sądzie. Don Raul swoim imieniem gwarantował przebieg całej pomocy na ochronę przydzielonego obszaru w Ucayali. Carlos jest prezydentem ONG REMENAU pod którym przebiegały prace. Mirko miał pomagać i przekazywać fundusze. Po moim przyjeździe okazało się, że Carlos nie może przedstawić żadnej dokumentacji dotyczącej przekazanych pieniędzy. Mirko zamiast wyjaśnić co się stało z pieniędzmi na projekt umył ręce i twierdzi że Carlos jest uczciwy. Zaprzecza temu Don Raul, który nic nie wiedział o przekazywanych przez nas środkach. A był w końcu patronem przedsięwzięcia i rzekomym skarbnikiem. Zdziwiło go to, że gdzieś wyparowało kilkadziesiąt tysięcy zielonych które miały iść na projekt. Bardziej go zdziwiło to, że Mirko broni Carlosa który gmatwał sprawę, mataczył i niczego nie wyjaśnił. Krótko mówiąc mięliśmy do czynienia z defraudacją w której wykorzystano element przyjaźni. Po zajściu próbowaliśmy z Don Raulem załatwić sprawę polubownie ale Mirko unikał kontaktu i wyjaśnień a wręcz oskarżał Polaków o wykorzystywanie biednych Peruwiańczyków (w zasadzie obraził chyba tym wszytkich którzy pomagali również finansowo). To temat niby odrębny względem ceremonii Ayahuasci w których pomagał Don Raulowi sam Mirko ale warto znać kulisy spraw które mogą określać "duchowość" Mirko.

Co do samych ceremoni i działalności Mirko po tym wydarzeniu (kwiecień - wrzesień 2012) nie chce go dodatkowo oskarżać. Może sam fakt że wyjawiłem ukrywane fakty spowodował u Mirko zmianę świadomości i przemyślenia odnośnie tego co to jest transparencja i uczciwość. To co komunikuję nie jest dla mnie przyjemnością gdyż traktowaliśmy się jak przyjaciele i cała ta afera jest dla mnie jak babranie się w nieczystościach, nie mniej uważam za swój obowiązek przekazać to co się wydażyło.

Nie wiem czy Don Raul będzie chciał dalej działać z Mirko i z kim teraz Mirko chce organizować Ayahuascę. Niech każdy zdecyduje. Osobiście polecam ludziom zdecydowanym wejść w szamanizm amazoński robić to za oceanem. Jak ktoś będzie chciał podam telefon bezpośredni do Don Raula - +51 617 917 24. Bywają jednak dni bez łączności. Problemy pory deszczowej, psującego się agregatu prodotwórczego i stu innych drobnych elementów życia w Amazonii. Jak ktoś zna osobę która czekała rok temu na przyjazd Don Raula niech mu wydrukuje ten post. Na pewno się przyda ta informacja. Chętnym też polecam swój profil Sanatorio Espiritual na FB (http://www.facebook.com/SanatorioEspiritual) gdzie opisuję między innymi działalność Don Raula.

Szamanizm nie jest dla każdego ale jeśli ktoś chce wejść w te wymiary polecam na przykład to wideo:
http://www.youtube.com/watch?v=duUGQqmy ... aD7a-Ds%3D

Szamanizm amazoński jest dla ludzi gotowych i nie powiem, mających jaja. Nigdy nie wiesz co chce ci powiedzieć Roślina Nauczyciel.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 kwie 2012, 22:03 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
mam do Ciebie dwa pytania, jeśli można:
1. czy znasz kogoś, kogo możesz polecić na ceremonię w Polsce?
2. ile kosztuje cała wyprawa i ceremonia do Peru?

dziękuję

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 kwie 2012, 8:24 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 kwie 2009, 19:38
Posty: 943
Lokalizacja: silesia - hindenburg
Płeć: mężczyzna
Dzięki @Viento del Norte wyczerpujący pakiet informacji, jedynie chyba należy ufać temu, że nastąpiła przemiana u osób powiązanych w ten konflikt i przyszło zrozumienie i wybaczenie - co jest manifestacją miłości bezwarunkowej :hura: .

Pozostawiam takie sprawy tym co są w nie wmieszani bo ich bezpośrednio dotyczą, a co do ceremonii, to dzięki za info do Don Raula - myślę, ze zainteresowani mogą skorzystać - choć chyba rozsądniej jest podać numer na PW, bo kościół katolicki zaczął po ceremoniach różnych nagonkę na święte rośliny i osoby uczestniczące.

Czy myśmy się poznali w Tarasce? Jak coś napisz na PW.
Pzdr i serdeczności.

P.S.
Expertem forumowym w dziedzinie świętych roślin i w ogóle botaniki jest nasz @Toe Negro Phd :spoko: :spox: .

_________________
Dziękuję za świadomość wszystkich ludzi oraz miłość i radość wynikającą z wolności umysłu pozwalającej być TERAZ i TU !!!

Odwiedź:
Festiwal Filmów Kontrowersyjnych
http://www.ffk.org.pl
http://video.anyfiles.pl/videoblog/FFK_TV/16839
http://vimeo.com/user4926347/videos
http://www.dailymotion.com/FFK_TV



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 kwie 2012, 13:40 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 27 mar 2012, 22:29
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Jestem uczniem Don Raula więc z czystym sumieniem mogę go polecić. Do tej pory nie byłem u nikogo innego. Ze względu na ostatnie nagonki w naszym kraju i smród po współpracy z Mirko przyjazd Don Raula do Polski jest przełożony na lepszy czas. Kurz musi opaść i zebrać się grupa starych pacjentów Don Raula + ewentualnie nowi. Problem w tym, że kontakt między Don Raulem a nami Polakami był można powiedzieć zmonopolizowany przez Mirko. Dlatego też mój apel o przekazywanie informacji i zorganizowania się w kupie. Z tego co mówi Don Raul, Mirko chce latem ściągnąć samego Carlosa, na którym oprócz samego Mirko ciążą wyżej opisane historie. Mirko może wpadł na pomysł nadania mu tytułu Maestro, chociaż jego praktyka w rzeczywistości jest dużo skromniejsza od mojej (kilka diet i kilkadziesiąt ceremonii). Do puki Mirko i Carlos nie oddadzą Don Raulowi pod opiekę to co powierzyliśmy pod jego opiekę niestety nie jestem w stanie wspierać ich "pomocy duchowej" w Polsce. Może wyjść z tego szopka. Carlos nawet nie potrafi przyrządzić sam wywaru i kupuje go gdzieś w Pucallpie na targu. Jak ktoś chce to niech mu ufa. Ja już nie ale nie zrzucam ich w odchłań potepienia a jedynie spełniam swoją wewnętrzną obietnicę. Dzielę się tym co się działo w Peru między nami, bo to ważne dla ludzi którzy w końcu powierzali tutaj w Polsce swój rozwój rozwój działalnościom Mirko. To tyle. Raul sam czeka aż Mirko sam przed sobą przyzna, że coś było nie tak, odpowiedzialnie wyprostuję sprawę, przeprosi. Teraz wygląda na to że Mistrz został zdradzony przez swojego ucznia.

Tak jak mówiłem polecam Don Raula bo na sobie sprawdziłem, zaufałem sobie i jemu i jestem gdzie jestem. Dziękuję za to kim jestem. Polecić zatem trudno mi kogoś innego. Jednak niebawem mój przyjaciel chce zaprosić swojeg Ayahuascero który na codzień żyje w Hiszpanii. Prawdopodobnie będę chciał spróbować ich wywaru pod ich przewodnictwem. Przyjaciel traktuje ich jak przyjaciół więc ja też mogę. Zagwarantować będę mógł dopiero po osobistej wyciecznce ayahuascowej z ich zródła. W zasadzie mogę kogoś zaprosić, bo będziemy pić u nas w Zakroczymiu.

Co do wyprawy i ceremonii w Peru. To nie zaczynam rozmowy o pieniędzy choć oczywiście to drugi koniec świata co generuje koszty. Jeśli nie znasz języka hiszpańskiego i nie masz doświadczenia w samodzielnym poruszaniu się po krajach tego typu to polecić mogę tylko wyjazd w grupie pod przewodnictwem. Jako projekt o nazwie Sanatorio Espiritual organizujemy z Don Raulem takie wyprawy. Jeśli nie potrzebujesz naszej pomocy w sensie przewodnika, opiekuna, organizatora to wyżej masz telefon do Don Raula. Powiedz tylko, że Primislao dał Ci telefon i chcesz przyjechać. Sprawy finansowe będziecie dogadywać sami ze sobą. Na pewno warto oszczędzać na taki wyjazd bo osobiście jestem zdania że Ayahuasca działa najlepiej w swoim środowisku. Efekt synergi kosmicznej świadomości. Nie do opisania. To trzeba przeżyć (jeśli jest się na to gotowym, to zawsze decyzja osobista). Ayahuasca u nas to bardziej ukłon w stronę niezdecydowanych do końca podążać tą drogą. Jakiś komfort i "próba generalna". Dla mnie jasnym było po pierwszych ceremoniach w Polsce że wyjadę do Peru. Wyjechałem w końcu na cały rok. Było wspaniale, jest wspaniale i nie będzie gorzej. Co się wydarzyło między osobami zaangażowanymi w projekt i ten smród znika w mgnieniu oka. To co robie to tylko manifestacja odpowiedzialności (również za Was).

Etznab: możliwe że się znamy z którejś z cermoni organizowanych przez Mirko. Z Toe też zdaje się :)

Pozdrawiam Was i życzę powodzenia w poszukiwaniach szamańskich.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 kwie 2012, 16:01 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2010, 9:29
Posty: 166
Płeć: mężczyzna
Cieszy mnie, że pojawił się ten temat na forum - od dłuższego czasu szukam kogoś, kto w Polsce czymś takim się zajmuje... Może dzięki temu tematowi wreszcie znajdę? :D Póki co, najbliżej na ceremonię chyba do pewnej pani A. do Holandii, ale z tego co pamiętam, to ok. 350 euro (żadnych zniżek dla grup etc., ewentualna zniżka przy 4 ceremonii bodajże) sobie życzy za taką usługę - pieniądze może i bym znalazł, ale nie podoba mi się taka "duchowość" za pieniądze z New Age'ową otoczką (piramidy i różne takie rzeczy są elementem tych ceremonii). Jakbym totka wygrał to bez wahania pojechałbym do Peru, póki co prawie połowa rocznych zarobków to jednak ciut za dużo :lol: Jeśli kiedykolwiek ktoś, kto coś wie na ten temat przeczyta ten post - niech się odezwie na PW, to temat zawsze aktualny!
A'propos Don Raula - pewna znajoma mojej mamy kiedyś gościła (wielokrotnie) pod Warszawą jakichś szamanów z Peru, czekaliśmy na informację kiedy ponownie będzie jakaś ceremonia -ponoć teraz jakieś komplikacje są (nie znam szczegółów, po prostu nie przyjeżdżają póki co, a było w planach)... Może to właśnie ta cała opisana tutaj sytuacja?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 kwie 2012, 16:52 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sty 2011, 10:54
Posty: 218
Płeć: kobieta
Czyli jak zwykle żadnych konkretów nawiązuje do pytania Indii czy ktoś z was posiada namiary na kogoś w polsce kto profesjonalnie wykonuje taką ceremonię oprócz Mirko ?

_________________
"Śniło mi się, że poszłam do lekarki, która powiedziała, że zostało mi osiem minut życia. Czekałam w pierdolonej poczekalni pół godziny" Sarah Kane



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 kwie 2012, 17:25 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 kwie 2009, 19:38
Posty: 943
Lokalizacja: silesia - hindenburg
Płeć: mężczyzna
@Viento tak jak mówiłem, zostawiam ten spór, coś jest na rzeczy, bo Mirko dalej opisuje swe doswiadczenia, powołując się też na przebieg wydarzeń i nieżyczliwość ludzi:
Cytuj:
Wiele wydarzyło się w moim życiu, po powrocie z puszczy Amazońskiej. Jest tak, jakby sama Natura budowała moje życie. Lecz nie jest tylko, tak pięknie i cudownie jak myśli większość. Wydarzyło się też dużo mocnych przeżyć, strat (nie tylko materialnych bo w wypadku samochodowym skasowałem swój samochód) Powtarzam jesteśmy przede wszystkim istotami ludzkimi i dlatego, otoczenie, ludzie i wszystko co nas otacza, ma wpływ na nasze życie, bo jesteśmy częścią całości a tym samym całością siebie. Źródłem tych wszystkich negatywnych energii jakie powstały, jest zazdrość, żal, zawiść, itd., powodując często te wypadki i tragedie, które się dzieją.

http://siecsztukiplanetarnej.blogspot.com/2012/04/ayahuasca-wizualna-muzyka-z-plemienia.html

Całkiem możliwe, ze jest też i inny czynnik osób trzecich, ale to już sami zainteresowani powinni rozstrzygnąć, daleki jestem od osądów - dlatego zostawiam to jak jest i obserwuję :spox:

Dobrze, że Don Raul się decyduje na kolejne przyjazdy do Polski - chętnie odwiedzę kiedyś Peru, tylko teraz to już trzeba zostawić odcisk palca w urzędzie do paszportu - co skutecznie mnie zniechęca do podróży gdyż paszport stracił ważność rok temu :uoeee: także poczekam aż trafi sie kolejna okazja doświadczyć ceremonii tutaj :D .

Pzdr i dzięki za Twoją obecność :hura:

_________________
Dziękuję za świadomość wszystkich ludzi oraz miłość i radość wynikającą z wolności umysłu pozwalającej być TERAZ i TU !!!

Odwiedź:
Festiwal Filmów Kontrowersyjnych
http://www.ffk.org.pl
http://video.anyfiles.pl/videoblog/FFK_TV/16839
http://vimeo.com/user4926347/videos
http://www.dailymotion.com/FFK_TV



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 kwie 2012, 19:29 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 27 mar 2012, 22:29
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Informacja dla niecierpliwych: Kolega był niedawno (przełom roku) na ceremonii niejakiego Don Miguela. Wcześniej nic o nim nie słyszałem obok podaje info netowe http://www.tsunki.com Wrażenia opisał ni pozytywnie ani negatywnie. Porównując je z niesamowitą podróżą jaką prowadzili jego Ayahuascowcy na terenie Maroka, którzy mają nas odwiedzić niebawem (prawdopodobnie czerwiec), było jak to określił komercyjnie. Ceremonia była nazwijmy to przeludniona i odbywała się w słabym miejscu (w centrum stolicy). Odnośnie tych Ayahuascero którzy mają nas odwiedzić niebawem będę informował również i tutaj. Poza tym proszę o kontakt na viento.del.norte@hotmail.com albo wcześniej podany e-mail. Kto ma konto na Face Booku może zaglądać na nasz profil: http://www.facebook.com/SanatorioEspiritual



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 kwie 2012, 20:32 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
a kto ma konto na Facebooku... toż to narzędzie inwigilacji i nic więcej.
Wrzucaj po prostu info tutaj - jak widzisz, jest trochę zainteresowanych ceremonią w Polsce.

Kiedyś Mirko robił ceremonie za 500 zł. W Polsce (nie w stolicy, tylko gdzieś na mniej tłocznym miejscu).
I powiem szczerze, że więcej pieniędzy to według mnie naciąganie....

Pytanie - a co jeśli zebrałaby się wśród nas grupka chętnych? Ja sama mam jeszcze dwoje zainteresowanych znajomych.
ile musiało by być osób, żeby Mistrz ceremonii z prawdziwego zdarzenia zainteresował się i wykonał dla nas ceremonię w dobrej cenie w Polsce?

Tak rzucam w eter...
Tylko błagam, nie w czerwcu... później jakoś...

PS. tak tylko dodam na marginesie, że kobiety mają mocno utrudniony temat, bo muszą być w odpowiednim czasie cyklu menstruacyjnego. I jak tu dograć termin? Beznadzieja :(
Ja już dwa razy musiałam przepuścić okazję...

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 kwie 2012, 22:09 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2010, 9:29
Posty: 166
Płeć: mężczyzna
@Indi: "trochę zainteresowanych"? Oj, mocne niedopowiedzenie;) Wspomniałaś, że masz jeszcze dwójkę zainteresowanych znajomych - ja też (być może czwórkę, razem ze mną to już pięć osób) :lol: To już chyba jest podstawa do jakichś skoordynowanych działań!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 kwie 2012, 22:13 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
No to może niech się tu wpisze każdy zainteresowany - ogarniemy temat i może się sam znajdzie prawdziwy Mistrz :)

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 kwie 2012, 7:03 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sty 2011, 10:54
Posty: 218
Płeć: kobieta
Indii, a jak ktoś nie ma okresu? albo ma raz na pół roku...? :wacko: tak ja jestem zainteresowana i mam jeszcze jedna zainteresowaną osobę także trochę nas już jest :D

_________________
"Śniło mi się, że poszłam do lekarki, która powiedziała, że zostało mi osiem minut życia. Czekałam w pierdolonej poczekalni pół godziny" Sarah Kane



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 kwie 2012, 11:07 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1802
Przygotowania
Kobieta raz w miesiącu przechodzi proces oczyszczania.
Nawet jak fizycznie nie ma objawów w postaci krwawienia.
Taka specyfika biokombinezonu i sprzężonego układu energetycznego.

Dieta
Cały proces w pewnym sensie przesterowuje umysł i oczyszcza go,
oczyszcza organizm, można się wcześniej przygotować porządnie
praktyką medytacyjną, oczyszczeniem organizmu z toksyn, chemii
robactwa, i podobne praktyki.

Mistrz
Padło tu sformułowanie, prawdziwy mistrz się pojawi, nie ma takich.
Tu nic nie jest prawdziwe. A trafiają się tacy nauczyciele, pomocnicy
przyjaciele, na jakich mamy karmę.
Jeśli zamieszania w tejże linii były to były ku temu podstawy karmiczne,
polecam poczytać sobie prace Hellingera i stare teksy dharmy.
Nie ma przyczyny bez skutku. Teraz szukanie winnych to poszlakowy proces.

Mirko
Znam Mirko osobiście, i miałem przyjemność z nim pracować.
Jako specjalistę w swoim zakresie po moich doświadczeniach prywatnych dodam,
jest to bardzo wysokiej klasy pracownik, inżynier w swoim zakresie zadań.
Nie przechodziłem z nim procesu biochemicznego o charakterze energetycznym
zwanym tu ceremonią, bardziej mnie interesowało to co ostatecznie to daje
i poprawa kontaktu ze światem przyrody ożywionej, duchów natury, linii przekazu
opiekunami całego zajścia - pomijając element substancji.
W moim odczuciu nie jest niezbędny i są różne drogi.
Ktoś potrzebuje - proszę bardzo. Mówię o prywatnym rozpoznaniu tematu
i prywatnym osobistym postrzeganiu tejże sytuacji, zastrzegam że każdemu
inna mogą być potrzebne doświadczenia i podsumowuję że nie chcę tym
nic sugerować zainteresowanym.
Mówię jedynie, że Mirko był w stanie podzielić się swoim osiągnięciem,
przedstawić mnie komu trzeba, zaznajomić, wzmocnić to co robię,
pomóc i w jakościowo bardzo korzystnym świetle widzę tą pracę.

W moim odczuciu, jest wystarczająco predysponowany żeby zajmować się
tego typu pracą, jak energie natury, procesy, ceremonie, dodam nie pierwszy raz
iż mniej istotne jest to, jak długo ktoś TERAZ się tym zajmuje,
ważne dla mnie jest to, jak duże w ogóle ma doświadczenie, w przeszłych
jak i równoległych wcieczeniach.

Kto jest kogo uczniem... to inna kwestia... w Tybecie także nauczyciele na zmianę
uczą swoich uczniów, umierają, odnajdywani są, i uczeni przez uczniów,
role się zamieniają, uczeń, mistrz, kto jest dłużej i aktualnie więcej pamięta
uczy tego który potrzebuje sobie przypomnieć. Nic nowego, odświeżenie pamięci
jak i umiejętności.

Mikstura
Sama esencja to dodatek turystyczny w moim odczuciu, jest istotna, ale...
bardziej istotne jest to kto nas wprowadza, i jaką mamy do tego karmę.
Czy jesteśmy gotowi na pracę, potrafimy to przyjąć, uszanować,
jak nas linia przekazu przyjmie, jak uszanujemy tradycję, czy nas to
dalej także będzie zasilało czy też ma to turystyczny charakter...

Podsumowując
Metoda - może być pomocna tym którzy jej potrzebują i to głęboko czują
Mirko - jako specjalista jest dla mnie wiarygodny i skuteczny, nie miał bym
zmartwień i rozterek aby u niego tenże proces przechodzić, gdybym go potrzebował.
Dzieli się serdecznie, od serca, i efekty miałem zwiększające moje predyspozycje
jak i właściwości w zakresie zbliżonym do jego specjalizacji - przeszło ok 5 razy
w pierwszym etapie, do tego co mogłem odnotowywać jako głębokość jak i intensywność
do stanu poprzedniego. Późniejsze w miesiącach i latach transformacje i transmutacje
przeszły wszelkie moje wyobrażenia, oczekiwań nie miałem, bo nie miałem wyobrażeń
czego można się spodziewać.
Linia przekazu - z mojego prywatnego doświadczenia, bardzo solidna i godna uwagi,
szacunku i podawania dalej tejże drogi zainteresowanym. Bardzo ciepło i wspierająco
całą ziemię, i przodków odczuwam, i w moim prywatnym zdaniu dodam, iż istotniejsza jest
WIZYTA w miejscu gdzie powstaje cała sytuacja, niż mikstura. Przebywanie z ludźmi.
Mikstura to dodatek turystyczny - to moje zdanie. Znacznie więcej cała reszta ma do zaoferowania
lub też w przypadku mojej specjalizacji więcej mi ma do zaoferowania uprecyzyjniając tezę.

Cokolwiek się dzieje w okół sprawy, środowiska, linii, to ich wewnętrzna sprawa
i nie wtrącam się, nie mam danych, a z dystansu opierając się jedynie na
poszlakowych informacjach można więcej zaszkodzić sprawie niż nic nie robiąc.

Może Mirko nie jest najlepszy w świecie, tego nie wiem, dla mnie osobiście
jest wystarczająco fachowy i wytrenowany, byłem w stanie zrozumieć co mówi
i był w stanie mnie nauczyć tego, co byłem w stanie od niego się nauczyć.
Składnia jest dziwna ale nie przypadkowa.

Praktyka
Dodam, że sama mikstura nie zastępuje praktycznego przeniesienia doświadczenia
na życie, w każdy jego aspekt, i regularnej pracy pracy pracy, treningu praktyki.
Poszukiwania zamiennika w rozwoju duchowym w postaci mikstury mogą zawieść
oczekiwania turystyki duchowej. Ważne jest co wcześniej i co później się robi.
Jak się użyje doświadczenia i czy je pociągnie głębiej, dalej.
Gdyby wystarczało tylko zażycie mikstury - nie było by także i tu żadnej sprawy,
nie było by tego tematu i nie było by tylu niejasności i wątpliwości.

Napisałem dość dużo bo uważam za właściwe wypowiedzieć się w tej kwestii.
Bardzo łatwo o pomówienia, i nakręcanie plotek, energii, która nie jest obojętna.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 kwie 2012, 12:33 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 paź 2011, 21:30
Posty: 32
Płeć: mężczyzna
Ceremonie Ayahuasci mozna samemu zorganizowac dla siebie.
Jest masa zagranicznych sklepow sprzedajacych skladniki, wiadomo kobinacji jest wiele. Ja za kazdnym razem korzystalem z Mimosy + Ruty.
Im Szersza swiadomosc tym wiecej zobaczysz. Dlatego przecietny zjadacz chleba za wiele nie zobaczy. Chociaz nigdy nic nie wiadomo.
Dla czlowieka o przebudzonej swiadomosci nie ma zadnych ograniczen.
Smiesza mnie czasem ludzie piszacy ze oni nie potrzebuja psychodelicznych doswaidczen bo na trzezwo/po medytacji osiagaja potezniejsze stany. Takie Rzeczy przyjmowac walsnie najlepiej podczas jak najglebszego wgladu/medytacji whatever. Wtedy jest najsilniejszy efekt. Wszystko staje otworem.
Im szersza swiadomosc tym intensywnosc silniejsza.
Niektorzy pisza ze pokonali strach przed smiercia, nie wiem czy tacy ludzie sa swiadomi czym jest najintensywniejszy aspekt smierci.Nie jest to smierc czlowieka, nie jest to smierc istoty wielowymiarowej, nie jest to smierc wszechswiata, nie jest to smierc multiwszechswiatow, nie jest to smierc swiadomosci, jest to smierc WSZYSTKIEGO.
Jesli ktos chce doswiadczyc ceremoni Ayahuasci polecam zrobic to u siebie. Jesli robic takie rzeczy to z PASJĄ i na PEŁNEJ KURWIE, jesli masz zostawiac cos dla siebie to nawet sie za to nie bierz. Wez odlec i nawet nie wracaj ale rob to z SERCEM na miosc kurwa boską.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 kwie 2012, 14:47 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1802
Używanie zewnętrznego elementu w jasny sposób jest analogiczne do kul.
Można chodzić o kulach ale to nie naturalny stan człowieka, nie rodzi się z kulami.
Wszystko mamy w sobie od początku.

Są różne etapy, i różne sposoby wyrażenia siebie, drogi.
Ta tradycja zakłada wsparcie substancją.
Nie jest to jedyna słuszna i ostateczna metoda,

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 kwie 2012, 15:38 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 13 kwie 2010, 18:18
Posty: 16
Hakun pisze:
Używanie zewnętrznego elementu w jasny sposób jest analogiczne do kul.(...)Wszystko mamy w sobie od początku.
,


Zjadłeś posiłek?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 kwie 2012, 16:48 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Mortycja pisze:
Indii, a jak ktoś nie ma okresu? albo ma raz na pół roku...? :wacko: tak ja jestem zainteresowana i mam jeszcze jedna zainteresowaną osobę także trochę nas już jest :D

ohoho! no to tylko pozazdrościć :)
To masz luzik!

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 kwie 2012, 16:59 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1802
Hakun pisze:
Używanie zewnętrznego elementu w jasny sposób jest analogiczne do kul.(...)Wszystko mamy w sobie od początku.


uściślając - co było w całej wypowiedzi do odczytania, uzależnianie elementu naparu, ekstraktu, jako warunku progresu duchowego, pogłębienia praktyki, brak - brak progresu?

Now pisze:
Zjadłeś posiłek?


Polecam materiał filmowy - na początku była światłość.
Badania naukowe nad bretarianizmem. Nie jedzeniem innymi słowy.

Czy jesz czy nie jesz. to nie wpływa na oświecenie.
Dieta to element, głębsze doświadczenia są poza tym.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 kwie 2012, 17:02 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1802
Mortycja pisze:
Indii, a jak ktoś nie ma okresu? albo ma raz na pół roku...? :wacko: tak ja jestem zainteresowana i mam jeszcze jedna zainteresowaną osobę także trochę nas już jest :D


Indi pisze:
ohoho! no to tylko pozazdrościć :)
To masz luzik!


No nie wiem.
Przemiany i tak zachodzą wewnątrz.
Po prostu nie świadomie.
Jedna moja znajoma miała raz na 6 mcy.
Lub raz na rok.

Ostro wyczynowo trenowała, wiele lat, od dziecka.
Później brała hormony żeby to jakoś unormować.
Owulacja wg lekarzy i tak zachodziła i wszystkie procesy.
Po prostu - nie krwawiła.

Warto się temu przyjrzeć.
Chyba że to już odpowiedni wiek...
Warto jednak skorzystać z diagnozy kilku lekarzy
kilku - tradycji, typu tybetańska, ayurweda, zachodnia, rosyjska.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group