Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 gru 2019, 1:50

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 58 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 17 kwie 2013, 17:31 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 16:17
Posty: 434
Płeć: kobieta
W Rossmannie masz serię dla dzieci Babydream i Hipp z całkiem dobrym składem chyba (w porównaniu z resztą nieźle wygląda) i dla dorosłych Alterra - to z takich ogólnie dostępnych i niedrogich, o których wiem.

_________________
Kto chce, zawsze znajdzie sposób, kto nie chce, zawsze znajdzie wymówkę.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 17 kwie 2013, 17:31 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 17 kwie 2013, 19:58 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2012, 22:52
Posty: 175
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Born2Be3 tak, znamy :tak: To mydła Aleppo, troche drogie ale warto zainwestować jeśli zależy Ci na naturalnym składzie i dobrym działaniu. Ja kupuje je na Allegro, bo sklepy internetowe zawyżają ceny.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 kwie 2013, 14:33 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 07 gru 2011, 23:32
Posty: 73
Znalazłem jeszcze taki spis:


Kosmetyki nie zawierające Sodium Lauryl Sulfate i Sodium Laureth Sulfate

Żele pod prysznic i płyny do kąpieli

• Johnson & Johnson Baby Softwash (SLS na dalszej pozycji) ok.10zł
• L'Occitane Honey Harvest Płyn do kąpieli
• Nivea Bath Care Kremowy olejek pod prysznic - ok. 13 zł
• Nivea Baby Płyn do kąpieli kremowy - ok. 13 zł
• Nu Skin Living, Moisturizing Hand & Body Wash (zawiera Ammonium Laureth Sulfate, Ammonium Lauryl Sulfate) - 17,50 zł
• Palmolive Naturals Miód i Mleko (większość żeli Palmolive tak jak i
ten zawiera C12-13 Pareth Sulfate podobny do SLS) - ok. 11 zł
• Rossmann Babydream żel do kąpieli i pod prysznic - ok. 8 zł
• Rossmann uniwersalny żel - ok. 8 zł
• SVR Topialyse Żel kremowy do mycia ciała bez mydła - ok. 56 zł
• Ziaja Lipocell Bloker żel pod prysznic - (info: nie do codziennej
pielęgnacji) - ok. 10 zł
• Ziołolek Linomag olejek do kąpieli dla dzieci i niemowląt - ok. 6 zł


Do mycia twarzy

• A.T.W. Antystres Żel do mycia twarzy - ok 10 zł
• Apotheker Dr. Scheller oczyszczający żel nawilżający z pigwy- 27zł
• Apotheker Dr. Scheller żel z algami - ok. 27zł
• Apotheker Dr. Scheller żel myjący z melisy cytrynowej ok. 30zł
• Avene Gel surgras au cold cream - ok. 58zł
• Avene Cleanance – ok. 38zł
• BONIDERM, Preparat do mycia twarzy - ok. 8 zł
• Dax Cosmetics Perfecta,Cera wrażliwa łagodny żel hypoalergiczny-ok.12 zł
• Dax Cosmetics, Perfecta Czysta Cera, Antybakteryjny żel do mycia twarzy z mikrogranulkami - ok. 12 zł
• Dax Cosmetics, Perfecta Czysta Cera, Antybakteryjna pianka do mycia twarzy (zawiera disodium laureth sulfosuccinate)– ok. 14 zł
• Dax Cosmetics, Perfecta, Antytrądzikowy żel do mycia twarzy z mikrogranulkami arbuz+wapń+alantoina For Lady - ok. 11 zł
• Dermedic,Acne Expert G żel oczyszczający do mycia skóry trądzikowej - ok. 22 zł
• Dermedic Normativ oczyszczajacy zel do mycia twarzy - ok. 20 zł
• Eco Cosmetics, Żel z wyciągiem z liści winorosli i białą herbatą
• Eris, Lirene, Cera tłusta i mieszana, Żel matująco - oczyszczający do mycia twarzy - ok. 13 zł
• Eris, Pharmaceris A -Łagodzący żel myjący - ok. 17 zł
• Eris, Pharmaceris N kojacy zel myjący - ok. 15 zł
• Eris, Pharmaceris T Łagodna pianka do mycia twarzy - ok. 20 zł
• Eris, Pharmaceris R, Płyn myjąco- tonizujący - ok. 23 zł
• Eris,Tilia żel głęboko oczyszczający dla skóry szczególnie wrażliwej-ok.8 zł
• Eris, Under 20 Pink Energy energizujacy zel do mycia twarzy - ok. 11 zł
• Eris, Lirene Beauty Care, Nawilżająco-kojący żel do mycia twarzy - ok.13 zł
• Eris, Lirene, Jedwabiście kremowy żel do mycia twarzy - ok. 13 zł
• Eris, Lirene, Żel peelingujący do mycia twarzy - ok. 13 zł
• Eris, Lirene , Łagodny żel myjący - ok. 11 zł
• Eris, Lirene Dermoprogram, Cera wrażliwa, Delikatna pianka do mycia twarzy - 14zł
• Eris, Lirene Dermoprogram, Cera naczynkowa, Pianka do mycia twarzy - 14zł
• Eris, Young & Unique, Aksamitny żel do mycia twarzy - ok. 19 zł
• Idea 25, Citrobiotic, Antyrodnikowa pianka do mycia i demakijażu twarzy - ok. 19 zł
• Idea 25 Tess Żel myjący - ok. 20 zł
• Idea 25 Żel myjąco-łagodzacy
• Kolastyna, Nastolatki, Żel do mycia twarzy antybakteryjny - ok. 12 zł
• Kolastyna, Piękno Natury, Żel do mycia twarzy oczyszczająco-kojacy (tylko stara wersja) -ok. 11 zł
• L'Occitane Immortelle pianka
• La Roche Posay – Toleriane łagodny żel oczyszczający (SLS, na dalszym miejscu w składzie) - ok. 35 zł
• La Roche Posay, Rosaliac, Żel micelarny do oczyszczania i demakijażu
• Lancome Gel Clarte (zawiera Potassium Laurate, Potassium Myristate) - ok. 80 zł
• Rossmann Rival de Loop żel z dodatkiem trawki cytrynowej i imbiru (zawiera Coco Glucoside)
• Shiseido Pureness Foaming Cleansing Fluid (oczyszczająca pianka do mycia twarzy) - ok. 140 zł
• Shiseido, Pureness, Deep Cleasing Foam (pianka głęboko oczyszczająca z granulkami) - ok. 100zł
• Natural Care - Facial Wash Gel dla cery normalnej
• Nivea, Żel do mycia skóry suchej z granulkami ok. 17 zł
• Norel, Acne Immuno-Care, Żel myjący antybakteryjny - ok. 24 zł
• Norel, Dermosystem 20 Antystress, Żel myjący oczyszczanie i sebo-regulacja - ok. 23 zł
• Nu Skin Nutricentials, Creamy Cleansing Lotion do cery normalnej i suchej - 65,70 zł
• Nu Skin Nutricentials, Pure Cleansing Gel do cery mieszanej i tłustej (zawiera Ammonium Lauryl Sulfate) - 65,90 zł
• Physiogel Cleanser hipoalergiczny żel myjący dla skóry wrażliwej -ok. 25 zł
• Sebamed, Clear Face Mouse - ok. 30 zł
• Sebamed., łagodnie myjąca emulsja do skóry
• SVR, Lysanel (zawiera kwasy AHA i BHA) - ok. 37 zł
• Tołpa, Huminea Hydrativ - ok. 23 zł
• Vichy Purete Thermale - ok. 37 zł
• Vichy Purete Thermale mleczko 3 w 1 - ok. 50 zł
• Ziaja Calma HLC żel do mycia twarzy - ok. 10 zł
• Ziaja Tin Tin zel myjacy antybakteryjny - ok. 8 zł
• Ziaja BioBalans - ok. 10 zł



Szampony

• Bubchen szampon z lipą i rumiankiem dla dzieci - ok. 8 zł
• Cosmetici Dora szampon nawilżający z mleczkiem migdałowym do częstego mycia (zawiera sodium coceth sulfate)
• HiPP Babysanft, Shampoo, Szampon dla dzieci - cena ok. 8zł
• Home Institut w kartoniku w przeźroczystej butelce
• L'Occitane Szampony: Ultra Rich Shea Butter, Olive Harvest,
Honey Harvest do ciała i włosów,
• L'Occitane szampony: Aromachologie Artemisia Shampoon i
Aromachologie Angelica Shampoo (zawierają disodium
laureth sulfosuccinate, tea-lauryl sulfate)
• L'Oreal Professionel Color Gloss
• Nivea szampon dla niemowląt. (SLS-jest ale na końcu składu) - ok. 10 zł
• Nu Skin Living, Pure Shampoo (zawiera Ammonium Laureth Sulfate) - 22,50 zł
• Nu Skin Epoch, Ava Puhi Moni Anti-Dandruff Shampoo (zawiera
Ammonium Laureth Sulfate, Ammonium Lauryl Sulfate) - ok. 50 zł
• Palmolive Naturals Moc Natury jabłko i pomarańcza (zawiera Sodium C12-13 Pareth Sulfate)
• Palmolive, Naturals, Szampon Większa Objętość (Lawenda i melisa) - ok. 8 zł
• ROSSMANN Babydream szampon dla dzieci - ok. 4 zł
• SVR Provegol (zawiera DISODIUM LAURETH SULFOSUCCINATE) - ok. 40 zł
• TiGi Honey & Oatmeal (zawiera DISODIUM LAURETH
SULFOSUCCINATE) - ok. 40 zł

źródło: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=140497



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 cze 2013, 13:33 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 13 gru 2012, 15:49
Posty: 24
Płeć: kobieta
Moze ktos, kto zna sie na tym moze mi powiedziec czy ponizszy zel jest nieszkodliwy i nada sie do mycia twarzy?

Baby dream uniwersalny zel do mycia
Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco Glucoside, Sodium Cocopolyglucose Tartrate, Sodium Lactate, Panthenol, Triticum Vulgare, Chamomilla Recutital, Glycerlyl Caprylate, Glyceryl Oleate, Lactic Acid, Parfum.

_________________
W czasach powszechnego fałszu mówienie prawdy jest czynem rewolucyjnym - George Orwell



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 cze 2013, 16:17 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2012, 22:52
Posty: 175
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Victoria pisze:
Moze ktos, kto zna sie na tym moze mi powiedziec czy ponizszy zel jest nieszkodliwy i nada sie do mycia twarzy?

Baby dream uniwersalny zel do mycia
Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco Glucoside, Sodium Cocopolyglucose Tartrate, Sodium Lactate, Panthenol, Triticum Vulgare, Chamomilla Recutital, Glycerlyl Caprylate, Glyceryl Oleate, Lactic Acid, Parfum.


Jest ok. Posiada delikatne środki myjące i kilka substancji o działaniu łagodzącym.
Nada się do twarzy i ciała, szczególnie jeśli masz cerę wrażliwą.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 cze 2013, 17:37 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 16:17
Posty: 434
Płeć: kobieta
Trafiłam na stronkę (co prawda po angielsku), gdzie można sobie sprawdzić szkodliwość kosmetyków. Niektóre są już w bazie i wystarczy wpisać nazwę, ale można też sprawdzić każdy inny kosmetyk, którego w bazie nie ma (opcja built your own product report - dostępne po darmowej rejestracji). Dodane przez nas kosmetyki nie są umieszczane na stałe w bazie, ale można zawsze do nich wrócić po zalogowaniu na stronie. Podaje się skład kosmetyku i mamy podane na tacy czy jest on szkodliwy czy nie i w jakim stopniu, a co więcej czy dana kombinacja składników jest toksyczna.

http://www.ewg.org/skindeep/tools/index.php

_________________
Kto chce, zawsze znajdzie sposób, kto nie chce, zawsze znajdzie wymówkę.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 cze 2013, 20:49 
Dobra taka stronka. Duzo ludzi lekcewazy toksycznosc tego, co wprowadzamy do naszych organizmow wlasnie poprzez skore.
Dobrze wiedzie. Dzieki...



Na górę
   
 
 
Post: 22 cze 2013, 14:22 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 13 gru 2012, 15:49
Posty: 24
Płeć: kobieta
delicja85 pisze:
Victoria pisze:
Moze ktos, kto zna sie na tym moze mi powiedziec czy ponizszy zel jest nieszkodliwy i nada sie do mycia twarzy?

Baby dream uniwersalny zel do mycia
Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco Glucoside, Sodium Cocopolyglucose Tartrate, Sodium Lactate, Panthenol, Triticum Vulgare, Chamomilla Recutital, Glycerlyl Caprylate, Glyceryl Oleate, Lactic Acid, Parfum.


Jest ok. Posiada delikatne środki myjące i kilka substancji o działaniu łagodzącym.
Nada się do twarzy i ciała, szczególnie jeśli masz cerę wrażliwą.


Dzieki. Tak myslalam ze te produkty dla dzieci sa lagodniejsze.
A ten zel jest w bardzo dobrej cenie.

_________________
W czasach powszechnego fałszu mówienie prawdy jest czynem rewolucyjnym - George Orwell



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 cze 2013, 16:41 
Tu nie bylabym taka niestety pewna, co do (ogolnie, nie tego konkretnie kosmetyku) kosmetykow dla dzieci i niemowlat, ze takie super sa.

Jakis czas temu moja starsza dostala w prezencie rozne kosmetyki, w tym jakis tam szampon z ksiezniczka na opakowaniu, typowo dla dzieci. Rozowe opakowanie, brokacik, taki typowy dla dziewczynek.
Lubila go bardzo, bo ladnie pachnial. Jakos w tym czasie zauwazylam, ze na podlodze wszedzie, doslownie wszedzie byly czarne wlosy. Ja mam czarne dlugie i ona. Mysle sobie... ja? Jednak nie ja...
Patrze podczas mycia wlosow corce... wlosy wchodzily jej doslownie garsciami. Nie musialam ciagnac, cale garscie wlosow. Myslalam, ze sie poplacze, serio... widok zalosny.
Kurcze, pytanie... co to moze byc? Stres? Niedobory? Tarczyca?
Pierwsze co... zmienilam jej natychmiast szampon.
Lavere wzielam jablkowy...
I co? Od pierwszego umycia innym szamponem, wlosy zdecydowanie mniej wypadaly, prawie wcale. W ciagu kilku myc, przestaly wypadac.
Reakcja taka konkretnie na szampon przeznaczony dla dzieci. :shock: :?

Ciekawe, co nie?

Poza tym... wiele kosmetykow dla niemowlat ma w swoim skladzie np. parafine... nie sa tanie a jakosciowo moim zdaniem... kiepskie i w dodatku szkodliwe.



Na górę
   
 
 
Post: 22 cze 2013, 17:33 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 26 wrz 2010, 11:40
Posty: 181
brawo za dobry temat :hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 cze 2013, 9:27 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 16:17
Posty: 434
Płeć: kobieta
SacralNirvana, bo większość sklepowych kosmetyków dla dzieci to niestety syf straszny. Jak się człowiek nie zna i nie zwraca uwagi, to się wydaje, że to lepsze niż kosmetyki dla dorosłych. Pamiętam swoje zdziwienie, gdy przeczytałam skład Emolium - kosmetyku dla atopowców (i dla niemowląt) rekomendowanego przez coś tam... w składzie kilka parabenów, parafina oczywiście, a substancji czynnych (dobrych) niewielki procent. I takie kosmetyki są rekomendowane przez instytucje, którym nie powinno być obojętne czym się dzieci smaruje.

Powszechne w kosmetykach dla dzieci są SLS, który wysusza skórę, różnego rodzaju barwniki i zapachy, parafina, konserwanty... I żadne tam Nivea, Johnsony czy inne "markowe" się zbytnio nie różnią. Z dostępnych w sklepach kosmetyków to bodajże Babydream i Hipp mają przyzwoite składy, choć też nie idealne.
Kiedyś młody miał jakiś płyn do kąpieli z Wall-ym na opakowaniu, taki jakiś licencyjny Disney. To był koszmar. Po pierwszym użyciu musiałam całą butlę przeznaczyć do mycia samochodu, bo dzieciak miał strasznie suchą skórę i jakiegoś uczulenia dostał... :bezradny:

_________________
Kto chce, zawsze znajdzie sposób, kto nie chce, zawsze znajdzie wymówkę.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 cze 2013, 9:38 
Tak, Emolium, Oilatum tez... maja cale mnostwo smieci (Liquidum Parafinum tez) a sa tak polecane... i tanie przeciez nie sa.

Jakis tam tez plyn do kapieli dla niemowlat mialam z olejem lnianym i olejem jeszcze jakims. Przeciez te oleje mozna dac prosto do wody w wannie, po co te syfy kupowac?



Na górę
   
 
 
Post: 26 cze 2013, 13:17 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2013, 17:09
Posty: 139
Płeć: mężczyzna
Sama natura to w sklepie zielarskim moi mili. Mi się niedługo rodzi młody więc się zainteresowałem tym tematem. Najgorszy syf na rynku wciska J&J, ale taka nivea którą mnie smarowano całe dzieciństwo to też już nie to samo. Spytałem rodziców czym mnie pielęgnowali i okazuje się, że zero chemii oprócz wspomnianego wcześniej kremu nivea. Na wszystko jest jakieś ziółko Mruga
Polecam wyprawę do dobrego sklepu zielarskiego dostaniecie tam wszystko od naturalnych zasypek po maści i oliwki.

_________________
Moja karma to mój pitbull, nie zapomina, nie wybacza i nie puszcza.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 cze 2013, 13:34 
Jak sie male dziecko urodzi to dostaje sie cala mase roznych kosmetykow, probki tego, tamtego. Ja mialam w domu: mleko, oliwe z oliwek, rumianek, olejek lawendowy i z kwiatow pomaranczy i make kartoflana. To wszystko.

Kapiel: mleko (moglo byc krowie, moglo byc mleko matki - wspaniale... dla noworodka na wszystko... na skore, do nosa, jak jest katar, na pryszcze poporodowe... i do picia i do jedzenia) do tego oliwa z oliwek. Tyle. Kapiel taka, ze po skory nie trzeba bylo niczym nawilzac wiecej, smarowac, natluszczac. Gladka, nawilzona, super. Zadnych lotionow, balsamikow, niczego.

Chusteczki do tylka: ogolnie to woda... jak chusteczki juz.... znowu: oliwa z oliwek i do tego napar z rumianku.

Do kapieli jeszcze... juz niemowlak... olejek z lawendy, wycisza.

Kwiat pomaranczy uspokaja.

Oliwa z oliwek do masazu: z 10% olejku lawendowego... na klatke piersiowa, plecki, stopki. Niesamowicie odpreza... pomaga powracac do zdrowia, jak dziecko przeziebione czy ogolnie chore. :)

To tak tyle... Jedyny gotowy kosmetyk, z tego, co pamietam, ktory uzywalam to byl olejek nagietkowy Weledy. Nic wiecej. Do masazu uzywalam. Swietny jest.

Maka kartoflana to odpowiednik pudkry... jak trzeba zasypac tylek... ale ogolnie najlepsze jest wietrzenie u niemowlaka i jak najwiecej pozwolic byc bez pieluchy...

To jak tak zaczynac od najmlodszych. Takze owszem jest mozliwosc, zeby uniknac chemii juz od urodzenia. Te wszystkie J&J, Penateny, Bübcheny i inne ustrojstwa... mozna zostawic w spokoju.

-- 26 cze 2013, 13:58 --

I jeszcze jedno. Sobie skojarzylam. Na odparzenia, poranione sutki (jak kobieta karmi), wszelkie ranki... napar z CZARNEJ herbaty... :) Nie potrzeba drogich masci, kremow... napar z czarnej herbaty. ;)



Na górę
   
 
 
Post: 26 cze 2013, 23:38 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2013, 17:09
Posty: 139
Płeć: mężczyzna
Z tą mąką mnie lekko zaskoczyłaś, ale spoko temat już ogarnięty, babcia potwierdza. Mruga Z resztą kiedyś skrobi ziemniaczanych używano do makijażu więc się wszystko trzyma kupy...
Kurde nie wiem jeszcze jak przekonać swą połowicę do naturalnych pieluszek wielorazowych. :bezradny: Podobno w okresie pieluszkowania zużywa się ich około 4 tysięcy na dzieciaka. W tym tempie moje wnuki będą miały widok z okna na górę pampersów. :boisie: A i w środku sama chemia, a czym skorupka za młodu...

_________________
Moja karma to mój pitbull, nie zapomina, nie wybacza i nie puszcza.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 cze 2013, 12:04 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 16:17
Posty: 434
Płeć: kobieta
Fanatyk, może zaproponuj, że na początku Ty będziesz prał te wielorazowe? Mruga
A teraz są fajne, kolorowe pieluszki wielorazowe, nie tam stara nudna tetra. Na http://www.dziecisawazne.pl bodajże były recenzje takich pieluszek - podrzuć kobiecie do poczytania, może zmieni zdanie.

A wracając do dzieci, to tak jak SacralNirvana napisała - wystarczą naturalne składniki: oliwa z oliwek, ewentualnie jakiś nierafinowany olej np. kokosowy (świetnie się wchłania - może super służyć zamiast kremu/balsamu nawilżającego), ze słodkich migdałów itd., maka ziemniaczana na potówki (kisiel).
Takim olejem bardzo dobrze się czyści skórę bez detergentów, a przy okazji natłuszcza. U nas przy dwójce nie było problemu z odparzeniami, ale używaliśmy pampersów, a nie wiem jak przy wielorazowych by to wyglądało, czy właśnie nie trzeba by czegoś zastosować.

Co do ilości zużywanych pampersów, to na początku licz ok. 10 na dobę albo i więcej, później ta ilość maleje, ale to i tak się tego nazbiera, a i kosztuje niemało :so:

_________________
Kto chce, zawsze znajdzie sposób, kto nie chce, zawsze znajdzie wymówkę.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 cze 2013, 13:44 
Co jeszcze... w kontekscie pieluch.
Ostatnio jest moda, jezeli mozna to tak nazwac, na bezpieluszkowe wychowywanie. http://ekodzieciak.pl/Zycie-bez-pieluchy-czy-mozliwe,034.html
W krajach afrykanskich itp. dzieci nie nosza pieluszek. Noszone sa stale przy matce, w chuscie najczesciej i matka uczy sie od poczatku czytac mowe ciala swojego dziecka, tym samym szybko uczy sie, jak reaguje ono wtedy, gdy ma potrzebe np. zrobic siusiu czy kupke.
Wspolczesni rodzice bazuja czesto na opiniach lekarzy pediatrow, ktorzy twierdza np. ze dziecko nie ma mozliwosci fizycznie kontrolowac zwieraczy wczesniej niz przed ok. 19. m-cem zycia.
Jednak doswiadczenia rodzicow, ktorzy stosuja wychowywanie bezpieluszkowe, mowia co innego.
Wlasnie pieluchy materialowe moga byc w tym pomocne, aby dziecko szybciej bylo czyste.
Mowi sie oficjalnie, ze to niemozliwe. Pytanie, czy nie lezy to w interesie firm produkujacych pieluszki jednorazowe?
To naprawde kopa kasy na to idzie. Jezeli np. dziecko jest karmione piersia, ma rzadkie kupki i te 10 pieluch dziennie to czesto minimum.

Moze tu byc podobnie, jak np. z zaleceniem w PL przez pediatrow, aby dzieciom podawac do konca 3. roku zycia mleko modyfikowane. Kto na tym zbija kase? Fimy produkujace mleko.

Duzo jest takich zalecen, ktore w efekcie koncowym nabijaja komus kase.

Pieluchy jednorazowe to troche roboty, ale jak sie wpadnie w ten rytm, do zrobienia. Jak sie ma wsparcie w partnerze (mezu) tez jest latwiej.

Narodziny dziecka to ogolnie Fanatyku kopa rzeczy, o ktorych praktycznie jeszcze nie wiecie, a o ktorych sie dowiecie, czujac to na sobie, wiec nie ma, co o tym pisac. Wazne, abys wspieral zone na nowym etapie zycia, wtedy i rozne rzeczy beda latwiej przychodzic. ;)

Typu pieluchy takie a nie inne czy wola poznawania roznych naturalnych metod zamiast jechania na gotowym.



PS. Co do pampersow jeszcze. Bylo kiedys o tym glosno, ze w oryginalnych jest kopa metali ciezkich i innych chemikalii, ponoc swieca nawet w ciemnosciach (nie wiem, nie sprawdzalam, kupowalam bio-pieluchy jednorazowe Moltex), ale znajomy to potwierdzila. Zdziwila sie, jak przwijala synka w ciemnosciach a tu jej pielucha po oczach dala.



Na górę
   
 
 
Post: 27 cze 2013, 17:08 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2013, 17:09
Posty: 139
Płeć: mężczyzna
No no wszystko się zgadza tylko moja kobitka w tym momencie przechodzi etap "istoty wszechwiedzącej", do tego stopnia, że generalnie bez krucyfiksu nie podchodź :?

Zapas naturalnych pieluszek wielorazowych jest, tetry w jakieś tam miśki i td i tp. wszystko już w sumie a sam sugeruje się raczej tym czego dowiaduje się od mamy np. jak ja byłem chowany i na czym, także jak mawia Grodzka- koło uja mi lata opinia jakiś tam pediatrów opłacanych przez koncerty farmakologiczne. Tylko by ładowali chemię od małego.
I jakoś się nie przejmuję zbytnio samą pielęgnacją bo to naturalna sprawa przecież i instynktowna wręcz.

Mam doskonały przykład w znajomych gdzie dziecko chowane wedle zaleceń lekarzy jest tak chorowite, że szkoda gadać. Antybiotyki, szczepionki, sztuczne maści i td. :stop:

_________________
Moja karma to mój pitbull, nie zapomina, nie wybacza i nie puszcza.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lip 2013, 19:45 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 26 cze 2013, 23:25
Posty: 14
Płeć: mężczyzna
thomasis pisze:
http://www.bioarp.pl/pl/p/Mydlo-ziolowe-naturalne/3 a tym mydłem z syberyjskich ziół myję całe ciało.

może to brzmieć jak reklama, ale myślę że produkty są tego warte. Wystarczy sprawdzić ich skład.

No ja właśnie sprawdziłem, i to mydło ma SLS.

Cytuj:
Skład INCI: Aqua, Cedrus Deodara Oil, Davurica Soybean Oil, Abies Siberica Oil, Hippophae Rhamnoides Altaica Oil, Juniperus Communis Oil, Amaranthus Caudatus Oil, Rosa Canina Oil, Arcticum Lappa Oil, Linum Usitassimum Oil, Salvia Officinalis Intractum, Chelidonium Majus Intractum, Melissa Officinalis Intractum, Pulmonaria Officinalis Intractum, Chamomilla Recutita Intractum, Bidens Tripartita Intractum, Achillea Millefolium Intractum, Urtica Dioica Intractum, Sodium Laureth Sulfate, Sorbitol, Cocamide DEA, Arctostaphylos Uva-Ursi Extract, Inula Helenium Extract, Polygala Sibirica Extract, Pinus Silvestris Extrakt, Alnus Glutinosa Cone Extract, Rhodiola Rosea Extract, Evernia Prunastri Extract, Usnea Barbata Extract, Picea Siberica Extract, Saponaria Alba Extract, Saponaria Rubra Officinalis Extract, Glycyrrhiza Glabra Extract, Altaea Officinalis Extract, Rhaponticum Carthamoides Extract, Ozocerite, Tar, Inonotus Obliquus, Propylene Glycol Chenopodium Ambrosioides, Larix Sibirica Extract, Petrolium Distillates Oil , Methylisothiazolinone.


Ja sobie niedawno zamówiłem takie: http://lawendowaszafa24.pl/pl/p/BIO-MYDLO-ALEPPO-Z-OLEJEM-LAUROWYM-12.-200G/528

_________________
Mój kanał YouTube z tłumaczeniami filmików o duchowości



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lip 2013, 20:09 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
Cudze chwalicie a... A czy przypadkiem klasyczne, polskie szare mydło "Biały Jeleń" nie bije na głowę wszystkich wyżej wymienionych? Jest też opcja w płynie jeżeli komuś wygodniej.

_________________
Dlaczego wmawiamy sobie, że istnieje grawitacja zamiast po prostu wzbić się w powietrze?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lip 2013, 21:41 
Widać, muszę przeprosić :tak:
Nie wiem jak mogłem tego nie zobaczyć, widocznie przekonany byłem innymi rzeczami tej firmy jak ten szampon faktycznie bez SLS http://www.bioarp.pl/pl/p/Szampon-ziolowo-dziegciowy-bez-SLS-i-parabenow/5
ale dzięki za info. Tamten post już skasowałem



Na górę
   
 
 
Post: 20 sty 2014, 14:42 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 14 wrz 2010, 20:27
Posty: 46
Lokalizacja: Kujawsko-Pomorskie
Płeć: mężczyzna
Przypominam się w skrócie - 4 lata mija około bez kosmetyków. Zawaliłem w kwestii odżywiania i kilku innych rzeczy :P co staram się naprostować, lecz w kwestii kosmetyków bez mian - praktyczne ZERO. Okolice 30 lat na tym ziemskim padole - w tym roku miałem sytuację jak nie raz w poprzednim: kupuję piwo i muszę pokazać dowód osobisty. Czuję się ogólnie wyśmienicie, a wiem że to jeszcze nie stan, który chcę osiągnąć (bo jeszcze muszę dużo zmienić). Mały krok, wielkie efekty.

Pozdrawiam i powodzenia



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 gru 2014, 20:48 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
z rozwinięciem znaczenia poszczególnych dodatków:

10 szkodliwych chemikaliów w kosmetykach

Coraz więcej ludzi zaczyna rozumieć, że produkty kosmetyczne mogą być naładowane szkodliwymi substancjami chemicznymi, ale wykrycie tego iż są największymi szkodnikami nie jest łatwym zadaniem.

Obrazek

Producenci kosmetyków zawsze zmieniają ich skład, i zbyt często konsumenci nie mają pojęcia jakie składniki są na opakowaniu. Ale tak jak nie jadłbyś produktów zawierających paskudne chemikalia lub substancje rakotwórcze, powinieneś być równie skrupulatny w kwestii produktów kosmetycznych – w końcu są wchłaniane przez skórę i DOSTAJĄ SIĘ do krwiobiegu.

Po zastanowieniu, przedstawiamy te które według nas są najczęściej stosowanymi składnikami, które powinny być zakazane z rutynowych kosmetykach:
1.Laurylosiarczan sodu i sól sodowa siarczanu oksyetylenowanego alkoholu laurylowego [Sodium Lauryl Sulfate = SLS i Sodium Laureth Sulfate = SLES]

Te czynniki pianotwórcze znajdują się niemal we wszystkich szamponach, żelach prysznicowych i innych pieniących się produktach. Mocne dowody pokazują, że SLSy i SLESy podrażniają skórę, oczy i drogi oddechowe. Wykryto, że SLESy są także skażone rakotwórczym 1.3 dioksanem.
2. Olej mineralny i wazelina

Te produkty uboczne przemysłu naftowego znajdują się w szamponach, kremach, szminkach, cieniach do powiek, podkładach, i oczywiście w oliwce dla dzieci, która jest w 100% olejem mineralnym. Ropa naftowa jest powszechnie stosowana do powlekania skóry jak plastikowa folia, przez co zakłóca naturalną barierę immunologiczną skóry, i skóra potem traci zdolność oddychania i uwalniania toksyn, co promuje trądzik i inne choroby. Ten proces również spowalnia funkcje skóry i prawidłowy rozwój komórek, wywołując przedwczesne jej starzenie.
3. Zapachy

Z jakiegoś powodu, producenci nie mają obowiązku ujawniania określonych chemikaliów, których używają jako zapach na liście składników swojej marki. Czasami nazywany parfum, jest uważany za „tajemnicę handlową”, ale to jest ten który może szkodzić zdrowiu. Wszystko co ładnie pachnie, w tym dezodoranty, perfumy, makijaż, szampony, filtry przeciwsłoneczne, produkty do pielęgnacji skóry, ciała, a nawet do pielęgnacji niemowląt, prawdopodobnie zawiera chemiczny zapach. Wiele związków zapachowych to substancje rakotwórcze lub w inny sposób toksyczne, a nawet jeden „zapach” wymieniony na produkcie w rzeczywistości może wskazywać na obecność do 4.000 różnych składników. Większość lub wszystkie są zazwyczaj syntetyczne. Objawy związane z użyciem zapachu to bóle i zawroty głowy, wysypka, przebarwienia skóry, gwałtowny kaszel i wymioty, oraz alergiczne podrażnienie skóry. Obserwacje kliniczne przez lekarzy wykazały, że narażenie na substancje zapachowe może wpływać na centralny układ nerwowy, powodując depresję, nadpobudliwość i inne zaburzenia behawioralne.
4. Cyklometikon i siloksany

Szeroko stosowane w produktach nawilżających, do makijażu i do pielęgnacji włosów, te związki na bazie silikonu wykorzystuje się do zmiękczania, wygładzania i nawilżania. One sprawiają to, że produkty szybciej wysuszają włosy i kremowe dezodoranty łatwiej się nakładają. Są również szeroko stosowane w środkach nawilżających, pielęgnujących twarz, implantach medycznych i lubrykantach, ale te chemikalia uważa się za gromadzące toksyny w wątrobie i układzie żołądkowo-jelitowym i są toksyczne dla zwierząt.
5. DEA [diethanolamine], MEA [monotaholamine] i TEA [tiethanolamine]

Te wzmacniacze piany znajdują się w szamponach, produktach do stylizacji włosów, do oczyszczania twarzy, w mydłach i żelach pod prysznic, wszystkie mogą powodować kontaktowe zapalenie skóry. Są łatwo wchłaniane przez skórę i gromadzą się w narządach, a nawet w mózgu. Długotrwałe ich używanie może prowadzić do dużego zwiększenia liczby nowotworów wątroby i nerek. DEA i MEA są zazwyczaj wymieniane na etykiecie składników w połączeniu ze związkiem je neutralizującym. Dlatego szukaj nazw takich jak kokoamid DEA lub MEA, lauramid DEA. itp. Są to chemikalia zakłócające hormony, i wiadomo iż tworzą rakotwórcze azotany i nitrozoaminy.
6. FD&C pigmenty kolorów

Znajdują się w szminkach, tuszach do rzęs, cieniach do powiek, różu i innych produktach do makijażu, a wiele pigmentów wywołuje raka skóry i podrażnienia. Wchłanianie pewnych kolorów może wywołać wyczerpanie tlenu w organizmie, a w rzadkich przypadkach nawet doprowadzić do śmierci. Syntetyczne kolory ze smoły węglowej zawierają sole metali ciężkich, które odkładają toksyny w skórze, wywołując wrażliwość skóry i podrażnienia. Ponadto przeprowadzone na zwierzętach badania wykazują, że wiele z nich to substancje rakotwórcze.
7. Midazolidnyl Urea i Hydantoin DMDM

Są to dwa z wielu konserwantów, które uwalniają formaldehyd w kosmetykach (donory formaldehydu). Znajdują się w prawie wszystkich głównych markach produktów do pielęgnacji skóry, ciała i włosów, paznokci i w antyperspirantach. Formaldehyd może podrażniać układ oddechowy, powodować reakcje skórne i wywoływać kołatanie serca. Długotrwałe narażanie na formaldehyd może powodować ból stawów, alergie, depresję, bóle głowy i w klatce piersiowej, zapalenie ucha, przewlekłe zmęczenie, zawroty głowy i bezsenność. Może również pogorszyć kaszel i przeziębienie i wywołać astmę. Bardziej poważne niepożądane skutki to osłabienie układu odpornościowego i choroby nowotworowe.
8. Parabeny

Parabeny są szeroko stosowanym konserwantem w produktach kosmetycznych, a także jako składniki zapachowe, ale, oczywiście, konsumenci nie znajdą ich na etykiecie. Łatwo przedostają się przez skórę i wchodzą w krwiobieg. Naśladują estrogen, główny żeński hormon płciowy, wykryto go w tkankach raka piersi, sugerując jego możliwe związki z rakiem. Parabeny mogą ingerować również w funkcje rozrodcze mężczyzn. Ponadto, badania wykazują, że metylparaben nałożony na skórę wchodzi w reakcję z promieniami UVB, prowadząc do zwiększenia starzenia się skóry i uszkodzenia DNA. Oszacowano, że przeciętna kobieta jest narażona na 50 mg parabenów dziennie.
9. Triclosan

Triclosan jest powszechnym składnikiem produktów pielęgnacyjnych: pasty do zębów, do mycia twarzy i dezodorantów, ale przede wszystkim w produktach przeciwbakteryjnych do mycia rąk, mydle, żelach i domowych produktach czyszczących. Powszechnie używany do zabijania bakterii, mimo że komitet doradczy FDA wykazał, że używanie zawierających go produktów nie daje większych korzyści niż zwykła woda z mydłem.

Substancja ta może wywołać raka wątroby, a nawet małe jej ilości powiązano z problemami tarczycy. Jest tak niebezpieczna, że Amerykańskie Stowarzyszenie Lekarzy [AMA] zaleca nie używanie triclosanu w domu, przede wszystkim dlatego, że wywołuje odporność bakterii na antybiotyki.
10. BHT (Butylated Hydroxy Tolulene)

Najgorszy z nich zostawiliśmy na koniec. Jest on na pewno tym, którego trzeba unikać! Ten znajdujący się w szmince, cieniach do powiek, błyszczyku do ust i kremach do skóry konserwant przechodzi przez skórę i gromadzi się w tkankach tłuszczowych. Kiedy organizm metabolizuje BHT, wytwarza wolne rodniki w organizmie, które uszkadzają DNA komórek, wywołując raka.

Pomimo tego że jest rakotwórczy, nadal znajduje się w wielu popularnych markach produktów do makijażu i pielęgnacji skóry, takich jak Revlon, L’Occitane i Cover Girl, i znajduje się nawet jako konserwant żywności w pewnych płatkach śniadaniowych, soft-drinkach i gumie do żucia. Przerażające!

Z pewnością może być mylące dokonywanie wyboru bezpiecznych produktów kosmetycznych, ale jest jeden sposób na to, by nie zanieczyszczać organizmu chemikaliami – kupuj produkty organiczne!

Źródło: Eluxe Magazine.

http://eluxemagazine.com/beauty/top-10- ... cosmetics/

Tłum. Ola Gordon.
żródło:
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/10-sz ... ch-2014-12

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 gru 2014, 23:10 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
Jakiś czas temu poszukiwałem bezpiecznego mydła. Tylko mydła ponieważ nie używam innych kosmetyków.
Wcześniej używałem dezodorantu Ferrari ale zaczęły się pojawiać niewielkie wrzody pod pachami. Początkowo myślałem, że jest to spowodowane przeziębieniem ale po odstawieniu dezodorantu wrzody nie pojawiają się od 6 lat.
Kiedy zaprzestałem używania dezodorantu to jakiś czas był problem tak poważny, że prysznic brałem czasami trzy razy w ciągu dnia z czasem jednak problem się skończył.
Podobnie było z kremami tzn po odstawieniu kremów skóra była sucha i nie wyglądała zdrowo po około 2 miesiącach problem się skończył i już nie używam absolutnie żadnych kremów.
Mydło w końcu znalazłem u polskiego producenta. Jest bardzo tanie w 100% (vege) wegetariańskie i absolutnie bez dodatków chemicznych. Poniżej 3 zł za kostkę.
Uważajcie szukając mydła na tzw mydełka ajuweryjskie z Indii wiele z nich posiada niebezpieczne składniki typu BHT, a przeważająca większość nie podaje pełnego składu. Inni napisali skład ale dodają słowo - perfum nie pisząc jakie aromaty zastosowano.
Najczęściej jednak napisany jest skład ale gdy zsumujemy składniki to okazuje się, że wymieniono łącznie tylko 40% komponentów zapominając wymienić brakujące 60%.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 gru 2014, 1:22 
Witam.
@Bow1
Zrób mydło sam, najlepiej glicerynowe z oliwy pomace. Załatwisz problem chemii w kosmetykach i w kremach, gliceryna w mydle nawilża to masz problem kremów z głowy. 1l oliwy pomace starcza na 6mieś - 15zł olej+soda kaustyczna+woda destylowana, 30min roboty.

Ostatnio wrócił mi problem z wypadającymi włosami - co mnie bardzo zdziwiło gdyż całkowicie nie używam chemii i diety pilnuję jak mogę. Okazało się, że używanie wody z butelki (mineralnej, < 20oC) do mycia całkowicie rozwiązało problem. Także nie zawsze trzeba szukać przyczyn w składnikach kosmetyków, sama woda( jako środek higieny osobistej?) może być drażniąca z jakiś powodów.
Pozdrawiam.



Na górę
   
 
 
Post: 26 gru 2014, 13:51 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 08 wrz 2014, 16:04
Posty: 242
Płeć: kobieta
Lokalizacja: PlanetaZiemia
Ja używam do mycia ciała i włosów mydła z Aleppo. Jest robione ręcznie wg tradycyjnej receptury z oliwy z oliwek i liścia laurowego, bez środków perfumujących. Później można spłukać włosy roztworem octu jabłkowego by były lśniące.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 gru 2014, 20:51 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
MrRandom pisze:
Zrób mydło sam

Tak masz całkowitą słuszność. Będę robił mydło już zakupiłem niezbędne składniki.
Odnośnie włosów i ich płukania to ja nie mam tego problemu ponieważ golę głowę :)
Jeszce kilka słów na temat triclosanu.
Proponuję zapoznać się z materiałem i zacząć bojkotować wszystkie produkty zawierające tą straszną truciznę.
Ja już pierwsze kroki uczyniłem mianowicie zamówiłem surowce do produkcji naturalnego mydła oraz kupiłem pastę do zębów Vicco bez triclosanu i fluoru. Napisałem też do kilku producentów kosmetyków z zapytaniem dlaczego biorą udział w ludobójstwie.
To naprawdę mocny materiał.
Żródło: http://www.macierz.org.pl/artykuly/zdro ... abija.html

Cytuj:
Triclosan niszczy zdrowie, morduje, zabija

Triclosan niszczy serce, florę bakteryjną, upośledza czynność mięśni, zatruwa przyrodę...

Triclosan jest organicznym związkiem z grupy fenoli, funkcjonującym w przemyśle od przeszło 30 lat. Jest ceniony za działanie przeciwzapalnie i antybakteryjnie oraz ograniczanie powstawania wolnych rodników. Ze względu na swoją łagodność oraz działanie grzybobójcze i bakteriostatyczne, niezwykle często pojawia się w antybakteryjnych kosmetykach – pielęgnujących cerę trądzikową, a także w codziennych mydłach, czy nawet pastach do zębów i płynach do płukania jamy ustnej. Jego stężenie w kosmetykach to zwykle około 0,3%, wyższe spotkać można w środkach leczniczych.

Jest pospolity, mimo że znalazł się w wykazie substancji niebezpiecznych (Dz. U. z dnia 14 października 2005 r. Numer WE: 222-182-2, Numer CAS: 3380-34-5, Klasyfikacja: XI; R36/38 N; R50-53, Oznakowanie: XI; N R: 36/38-50/53 S: 26-39-46-60-6).

Triklosan jest stosowanym dotychczas środkiem grzybobójczym i bakteriostatycznym. Jest używany najczęściej w antybakteryjnych mydłach, dezodorantach, pastach do zębów, kosmetykach, tkaninach antybakteryjnych, plastikach i innych produktach. Wykorzystuje się go w codziennej higienie szpitalnej. Na oddziałach noworodkowych stosuje się go w celu zapobiegania zakażeniom wywołanym przez metycylinooporne gronkowce złociste, podczas operacji serca oraz jako alternatywę dla pacjentów w przypadku kosztownego leczenia wankomycyną. Znalazł także zastosowanie w preparatach do mycia rąk przed operacją. W środkach kosmetycznych i higienicznych stężenie triklosanu jest rzędu 0,3%. Roztwory wodne i wodno-alkoholowe 5–10% służą do odkażania przyrządów medycznych. Roztwory 0,05–3% stosowane są do odkażania skóry, błon śluzowych i ran. Kąpiele z użyciem 2% triklosanu są zalecane jako środek pomocniczy dla pacjentów, których skóra jest skolonizowana przez metycylino-oporne szczepy Staphylococcus aureus.

Triklosan skutecznie zapobiega nadmiernemu rozwojowi bakterii na skórze ludzkiej, zmniejsza ryzyko infekcji, zapobiega przykremu zapachowi, chroni przed infekcjami po zabiegach dentystycznych. Dodatek triklosanu do produktów codziennego użytku, takich jak pasty do zębów, płyny do płukania ust, mydła, dezodoranty czy inne kosmetyki ma na celu zapewnienie działania antyseptycznego, jest środkiem konserwującym, niestety zbyt często stosowanym. Ma to rzekomo istotne znaczenie w zapobieganiu rozprzestrzeniania się drobnoustrojów, redukcji ryzyka zakażeń czy profilaktyki chorób przyzębia i jamy ustnej. Wygląda jednak w świetle nowszych badań, że trzeba będzie poważnie ograniczyć stosowanie triclosanu do sytuacji absolutnie niezbędnych.

Triclosan to antyseptyk w kosmetykach. Długotrwale stosowany powoduje nowotwory skóry i błon śluzowych u zwierząt, w tym u ludzi. Działa teratogennie. Nie wolno go stosować w czasie laktacji i ciąży ani w chorobach i wadach serca. Niekiedy używany do rzekomego leczenia trądziku i dodawany do kosmetyków przeciwtrądzikowych. Stosowany krótko prawdopodobnie nie działa toksycznie, ale przy długotrwałym stosowaniu może być poważnie i wszechstronnie szkodliwy.

Triclosan to organizczny zwiazek chlorowy stosowany w dezodorantach, pastach do zębów, żelach do kąpieli, balsamach do ciała i kremach. Używany jest również jako środek bakteriobójczy przy produkcji tekstyliów. Triclosan może naruszać funkcje wątroby oraz niszczy DNA drożdży. Substancja ta została również wykryta w mleku matki i jest podejrzewana o wpływ na odporność przeciwbakteryjną, co utrudnia wszelkie leczenie. Według prawa kosmetycznego Triclosan może być użyty w kosmetykach najwyżej w koncentracji 0,3 % jako środek konserwujący. Jeżeli natomiast substancja ta jest wykorzystywana do innych celów, jak konserwant, można go użyć w większej koncentracji. Triclosan stosowany jest w dezodorantach jako substancja bakteriobójcza – rzekomo wstrzymuje rozwój bakterii na skórze oraz redukuje zapach potu. Organiczne związki chlorowe mają nie tylko szkodliwy wpływ na nasze zdrowie, gdy zostaną wchłonięte przez nasz organizm. Związki te mają również negatywny wpływ na środowisko naturalne. Niektóre organiczne związki chlorowe są szczególnie skuteczne jako konserwanty, lecz wiele z nich jest znanych jako substancje wywołujące alergie.

Triclosan może kumulować się w tkance tłuszczonej a także przenikać do mleka karmiących matek. Poza tym jest absorbowany przez organizm ludzki w znacznych ilościach. W takiej postaci, czyli zażyty doustnie lub wchłonięty jest mało toksyczny. Jest też umiarkowanie drażniący dla oczu, jednak drażni skórę, choć nie uczula. Problematyczne są produkty rozpadu triclosanu. Może bowiem pod wpływem światła przekształcać się do niebezpiecznych dioksyn lub reagując z chlorem tworzyć rakotwórczy chloroform. Według testów, normalne warunki korzystania z preparatów myjących z dodatkiem triclosanu (czyli łączenie z chlorowaną wodą wodociągową o temperaturze do 40 stopni Celsjusza i pH 6,5 – 7,5) wystarczają, by niewielkie ilości chloroformu powstały zaledwie po tygodniu eksperymentu. Pocieszający (lub wręcz przeciwnie) jest fakt, że triclosan nie jest jedyną substancją powodującą pojawianie się chloroformu w chlorowanej wodzie wodociągowej.

Inne ryzyko płynie z działania triclosanu na florę bakteryjną. Częste używanie środków zawierających ten związek sprawia, że znacznemu osłabieniu a nawet całkowitej eliminacji ulega naturalna flora bakteryjna organizmu. Z kolei mikroorganizmy, z którymi staramy się walczyć – nabierają odporności nie tylko na sam triclosan, ale także na inne antybiotyki, obniżając skuteczność działania wielu leków. Dlatego warto dokładnie czytać składy kosmetyków, zwłaszcza tych oznaczonych hasłem „antybakteryjny” i dokonywać świadomych wyborów.

Naukowcy informują o kolejnej niepokojącej właściwości triclosanu, środka powszechnie dodawanego do mydeł antybakteryjnych i innych produktów higieny osobistej. Uczeni z University of California w Davis oraz University of Colorado odkryli, że środek ten upośledza kurczenie się mięśni. Potraktowane triclosanem ryby pływały wolniej, a u myszy zaobserwowano spadek siły mięśni. „Triclosan jest obecny praktycznie w każdym domu i wszechobecny w środowisku naturalnym. Nasze wyniki dostarczają mocnych dowodów na to, że środek ten szkodzi zarówno człowiekowi jak i środowisku“ - powiedział profesor Isaac Pessah, główny autor badań. Triclosan jest obecny w mydłach, pastach do zębów, płynach do płukania ust, ubraniach, dywanach czy zabawkach. Od dawna wykrywa się go w środowisku naturalnym i od dawna wiadomo, że on oraz podobne mu środki przyczyniają się m.in. do wzrostu oporności bakterii.

Naukowcy z Kalifornii i Kolorado dowiedli z początkiem XXI wieku, że w hodowlach tkankowych triclosan upośledził zdolność kurczenia się mięśni sercowych i szkieletowych. Bliższe badania wykazały, że triclosan niekorzystnie wpływa na proteiny działające jak kanały jonowe, które kontrolują przepływ jonów wapnia, umożliwiając kurczenie się mięśni. Badania wykazały również niekorzystne działanie triclosanu na żywe zwierzęta. U myszy dochodziło do nawet 25-procentowej redukcji funkcji serca w ciągu 20 minut od wystawienia na działanie triclosanu. „Chociaż triclosan nie podlega regulacjom właściwym lekom to okazało się, że jest on silnym środkiem hamującym funkcje serca u myszy“ - wyjaśnia profesor Nipavan Chiamvimonvat. Ponadto przez nawet godzinę po podaniu pojedynczej dawki triclosanu u zwierzęcia zauważono 18-procentowy spadek siły uścisku.

Działaniu triclosanu poddano też ryby. U tych wystawionych na jego działanie przez tydzień zauważono wyraźnie zmniejszoną aktywność pływania. „Byliśmy zaskoczeni tym, jak bardzo aktywność mięśni została osłabiona u tak różnych organizmów i że osłabienie to dotyczyło zarówno mięśni szkieletowych jak i mięśnia sercowego. U zwierząt, które tak bardzo zależą od sprawności mięśni już 10-procentowa jej redukcja może znacząco obniżyć szanse na przetrwanie“ - stwierdził profesor Bruce Hammock. Uczeni przestrzegają jednak przed bezpośrednim przekładaniem wyników badań na modelach zwierzęcych na ludzi. Jednak, ze względu na niepokojące wyniki, jakie uzyskali, nie wykluczają, że triclosan może być niebezpieczny np. dla osób z wadami serca. Podkreślają, że konieczne są dalsze badania.

Jednocześnie profesor Pessah kwestionuje teorię mówiącą, że triclosan może być nieszkodliwy częściowo dlatego, że wiąże się z proteinami obecnymi w krwi, przez co jest nieaktywny biologicznie. Zdaniem uczonego należy zbadać, czy krew nie ułatwia triclosanomi dotarcia do ważnych organów. Ponadto, jak zauważa, niektóre z badań, jakie prowadził wraz z kolegami, odbywały się w obecności protein krwi i nadal dochodziło do upośledzenia pracy mięśni. Obecnie amerykańskie Agencja Żywności i Leków (FDA) oraz Agencja Ochrony Środowiska (EPA) prowadzą nowe badania mające zweryfikować ocenę bezpieczeństwa triclosanu. Niepokój wzbudził bowiem fakt, że jego struktura chemiczna jest podobna do znanych niebezpiecznych trucizn.


Szkodliwe mydła antybakteryjne

Nowe badania z poczatku XXI wieku wykazały, że młodzież używająca mydeł antybakteryjnych zawierających triclosan jest bardziej narażona na alergie. Naukowcy z University of Michigan School of Public Heath, są przekonani również, że nadmierne narażenie na bisfenol A wśród dorosłych może osłabiać ich system immunologiczny. Triclosan jest stosowany w antybakteryjnych mydłach, w pastach do zębów, długopisach, torbach na pieluchy i w wyrobach medycznych, natomiast bisfenol A znajdziemy w wielu tworzywach sztucznych, nawet w butelkach dla niemowląt, co jest zbrodnią przemysłu na niemowlętach. Oba związki powodują zaburzenia endokrynologiczne, które mają nie mały wpływ na zdrowie.

Mydła antybakteryjne zawierające triclosan, stosowane przez dzieci i młodzież upośledzają ich system immunologiczny, ponieważ niszczą wszystkie mikroorganizmy, niszczą naturalną florę bakteryjną skóry. Ekspozycja na różne alergeny, bakterie w dzieciństwie jest jedną z metod dzięki, której można uniknąć chorób alergicznych. Zbyt higieniczny i sterylny styl życia nie wpływa korzystnie na rozwój układu odpornościowego u dzieci.

Wykorzystując dane badań z lat 2003-2006, naukowcy porównali poziom bisfenolu A i triclosanu w moczu z rozpoznaniem alergii i poziom przeciwciał w odniesieniu do patogenu cytomegalii. Zauważono zmiany w systemie immunologicznym zarówno u dorosłych Amerykanów jak i u dzieci w wieku 6 lat. Naukowcy odkryli również, że osoby w wieku 18 lat u których wykryto wyższy poziom triclosanu, wykazywały większą skłonność do chorób alergicznych.

Triclosan może znaleźć się w wielu produktach gospodarstwa domowego jako środek przeciwbakteryjny, który niszcząc mikroorganizmy nie naraża nas na kontakt z bakteriami, co źle wpływa w dzieciństwie na rozwój układu odpornościowego. „Jest możliwe, że człowiek nie może być zbyt czysty dla swojego własnego dobra” – podsumował Clayton Erin Rees, członek grupy badawczej.

Triclosan czy bisfenol A to nie jedyne szkodliwe substancje. Methyldibromo Glutaronitrile lub Euxyl K 400 to inny związek chlorowy który od 2005 roku może być używana jedynie w produktach, które zostają następnie spłukiwane. Natomiast produkty, które pozostają na skórze nie mogą zawierać tego konserwantu. Naukowa komisja Unii Europejskiej potwierdziła znaczny wzrost alergii kontaktowych spowodowanych tym środkiem w całej Europie. Substancja ta może również wpływać na funkcjonowanie całego systemu hormonalnego.


Triclosan zabija przyrodę

Światło słoneczne może zmieniać triclosan, popularny związek antybakteryjny dodawany do mydeł, past do zębów, dezodorantów, i płynów do mycia naczyń, w trującą dioksynę - donieśli badacze z USA na łamach "Journal of Photochemistry and Photobiology A: Chemistry". "Badacze już wcześniej zauważyli, że światło słoneczne powoduje rozkład triclosanu. Nie wiadomo było jednak, że produktem tej naturalnej degradacji jest dioksyna" - wyjaśnia prowadzący doświadczenia prof. Kristopher McNeil z University of Minnesota.

Według badacza, w ten sposób produkty kosmetyczne i środki higieniczne zawierające triclosan mogą przyczyniać się do zatrucia środowiska dioksynami - organicznymi związkami chloru, które powstają m.in. przy produkcji herbicydów lub w czasie spalania śmieci. Nawet niskie stężenia tych związków w środowisku może stanowić zagrożenie dla zdrowia, gdyż dioksyny są jednymi z najsilniejszych trucizn. Gromadzą się w organizmie i stopniowo uszkadzają tkanki i organy. Sa podejrzewane o działanie rakotwórcze i mogą uszkadzać płód.

Prof. McNeil razem ze współpracownikiem prof. Williamem Arnoldem dodawali triclosan do próbek wody z rzeki Mississippi i poddawali je działaniu promieni UV. Okazało się, że od 1 do 12 proc. triclosanu zamieniało się w dioksynę. "Ten rodzaj dioksyny jest 150 tys. razy mniej toksyczny niż najbardziej niebezpieczne wersje tych związków. Jednak poddawanie wody działaniu chloru, np. w procesie uzdatniania, może prowadzić do powstania chlorowanego triclosanu, który pod wpływem promieni UV będzie się przekształcać w dużo bardziej trującą dioksynę" - tłumaczy prof. McNeil. Jak podkreśla badacz, rezultaty te są o tyle alarmujące, że, jak wynika z szeroko zakrojonych amerykańskich badań geologicznych z 2002 roku, triclosan może być obecny w 58 procent naturalnych zbiorników wodnych.

Na podstawie własnych obserwacji autorzy wnioskują, że rozkładanie się związków zanieczyszczających środowisko nie zawsze niweluje zagrożenie, a wręcz może się wiązać z powstaniem nowego. Teraz badacze zamierzają sprawdzić, czy pod wpływem regularnego chlorowania wody triclosan może faktycznie zamieniać się w bardzo toksyczną dioksynę na masową skalę. Pierwszym etapem tych badań będzie ocena, jak często triclosan i niebezpieczna dioksyna występują jednocześnie w zbiornikach wodnych.

W ramach kampanii „DETOX” prowadzonej przez World Wildlife Fundation (WWF) w 2005 roku we krwi ochotników z różnych krajów europejskich zidentyfikowano 107 niebezpiecznych lub potencjalnie niebezpiecznych substancji chemicznych. Celem przeprowadzonych badań było podkreślenie problemu wzrastającej chemizacji w codziennym życiu człowieka, ale przede wszystkim określenie toksyczności używanych powszechnie przez każdego z nas substancji chemicznych. W badaniach tych, we krwi 39 ochotników, którzy pochodzili z 12 krajów Europy, wykryto triklosan.

Ochotników do badań dobrano w sposób pokoleniowy – babcie, matki i dzieci. Największe stężenia triklosanu oznaczono we krwi matek, natomiast najniższe maksymalne stężenie stwierdzono u dzieci. Matki stanowiły również najliczniejszą grupę osób u których wykryto triklosan. Główną przyczyną najwyższego stężenia związku we krwi matek jest częstszy kontakt z tą substancją obecną w kosmetykach i środkach czystości. Właśnie ta grupa wiekowa zakumulowała największą ilość triklosanu, ponieważ jest narażona na kontakt z tą substancją niemal od początku wprowadzenia jej do przemysłu czyli od ponad 30 lat.

Szwedzcy naukowcy wykryli triklosan w mleku karmiących matek, co świadczy, że triklosan jest absorbowany przez organizm ludzki w znacznych ilościach (Russell, 2004) i podobnie jak inne związki chloroorganiczne, może kumulować się w tkance tłuszczowej. Natomiast badania przeprowadzane na myszach wykazały, że triklosan poprzez interferencje z hormonami tarczycy, powoduje hipotermię, która objawia się obniżeniem temperatury ciała i powoduje ogólny efekt depresyjny centralnego układu nerwowego. W rzekach powierzchniowych Europy, Ameryki Południowej czy Stanów Zjednoczonych wykrywane są zanieczyszczenia ściekami organicznymi, w tym produktami higieny osobistej. Jak wynika z szeroko zakrojonych amerykańskich badań z 2002 roku, triklosan wykryto w 57% spośród 139 testowanych zbiorników wodnych.

Przeciętny Amerykanin każdego dnia zużywa 5 miligramów tej substancji, co w przeliczeniu na całą populację USA daje około 1.5 tony na dzień" - mówi doktor Peter J. Vikesland z amerykańskiego instytutu Virginia Polytechnic Institute and State University. "Ze względu na powszechność stosowania 5-chloro-2- (2,4- dichlorofenoksy) -fenolu, substancję tę można znaleźć w niemal wszędzie - w wodach ściekowych, strumieniach, jeziorach czy rzecznych osadach" - dodaje naukowiec. W kontakcie triclosanu z chlorowaną wodą wodociągową, powoduje powstawanie chloroformu, substancji podejrzanej o właściwości rakotwórcze - informuje Environmental Science & Technology.

Naukowcy przebadali 16 różnych produktów zawierających lub nie w swym składzie powyższy antybakteryjny czynnik, symulując w trakcie analiz naturalne warunki, jakie najczęściej towarzyszą korzystaniu z tych produktów. Przez około 60 sekund dany produkt miał kontakt z chlorowaną wodą wodociągową (próbki wody odpowiadały wodzie płynącej w miejskich wodociągach różnych amerykańskich miast) o temperaturze dochodzącej do 40 stopni Celsjusza. Okazało się, że w zależności od stopnia "chlorowania" wody wodociągowej zmienia się tempo powstawanie z triclosanu chloroformu. Jak zauważa dr P. J. Vikeslan, w wodzie z niewielkim dodatkiem chloru triclosan bardzo szybko jest degradowany. To odkrycie rzuca cień na skuteczność antybakteryjnego działania tego związku. Zamiast skutecznego zwalczania bakterii można bowiem dostać raka!


Szminka zabija kobiety

Amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli przerażającą prawdę o szmince! Jak ujawnili, ten barwiący usta kosmetyk zawiera zabójczy składnik o nazwie triclosan. Powoduje on spadek wydolności serca aż o 25 procent. Czy teraz wszystkie piękności zrezygnują z kolorowania swoich ponętnych ust?

Naukowcy, którzy podali triclosan myszom zauważyli u nich dramatyczny spadek wydolności serca aż od 25 proc. I to w ciągu zaledwie 20 minut od podania substancji. Lekarze ostrzegają, że triclosan w ten sam sposób może również działać na ludzkie mięśnie, w tym serce - donosi "Daily Mail". Według ekspertów substancja ta zakłóca przepływ jonów wapnia, które przenoszą impuls elektryczny z mózgu do mięśni. W ten sposób mięśnie nie są w stanie prawidłowo funkcjonować.

Po podaniu gryzoniom triclosanu zaobserwowali znaczący spadek wydolności serca, bo aż o 25 procent. Co istotne, triclosan zadziałał niemal natychmiast - po 20 minutach od podania. Jak czytamy w "Daily Mail", wyniki badań na myszach można odnieść do ludzi. Badacze przekonują, że triclosan jest równie szkodliwy i niebezpieczny dla człowieka, jak i dla gryzoni. Przede wszystkim "atakuje" mięśnie, w tym ten najważniejszy - serce. Zakłóca bowiem proces, w którym mięśnie, w tym serca, odbierają sygnały z mózgu.

Amerykanie sprawdzili ile triclosanu znajduje się w moczu przeciętnego konsumenta. Okazało się, że badana wartość wzrosła o 40% w ciągu ostatnich kilku lat. Triclosan, czyli 5-chloro-2-(2,4-dichlorofenoksy)-fenol, jest składnikiem wielu stosowanych przez nas każdego dnia produktów. Dzięki swoim właściwościom bakterio- i grzybobójczym pozwala skutecznie chronić przed zakażeniami podstawowe kosmetyki używane w gospodarstwach domowych np. mydła, dezodoranty, pasty do zębów, płukanki do ust itd.

Centers for Disease Control and Prevention przebadało 2400 osób, pod kontem występowania w ich organizmach 212 substancji chemicznych. Wyniki okazały się być zaskakujące. Z części opracowania dotyczącej triclosanu dowiadujemy się, że w latach 2003-2004 litr moczu przeciętnego badanego zawierał średnio13 mikrogramów tej substancji, a w kolejnych dwóch latach już 18,5 mikrograma.


Wnioski końcowe

Warto się zastanowić co nakłada się na usta, w czym się myjemy, czym zęby czyścimy, a nawet co w naszych wodach się znajduje jako trucizna mordująca nas ludzi i przyrodę. Warto pisać do producentów dodających takie szkodliwe substancje jak Triclosan do swoich produktów aby tej zbrodni przeciw ludzkości zaprzestali. Stosowanie toksycznych i wysoce szkodliwych w swych skutkach ubocznych substancji trzeba ograniczyć do sytuacji absolutnie wyjątkowych, a ich masowego stosowania natychmiast zakazać!

Opracowanie: dr Zielonka Igor "Indor"

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lip 2017, 15:00 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 03 lip 2017, 14:56
Posty: 1
Płeć: kobieta
Lokalizacja: warszawa
Poważnym problemem współczesnych kosmetyków jest ich skład. Nawet aktualne szare mydło nie jest już takie, jak było kiedyś. Ponieważ: Sodium Tallowate, Sodium Cocoate, Aqua, Glycerin, Sodium Chloride, Sodium Hydroxide, Tetrasodium Etidronate - do naturalnych wcale nie należą. Żele do mycia ? Sodium Palmate, Sodium Palm Kernelate, Aqua, Petrolatum, Sulfur, Glycerin, Palm Acid, Palm Kernel Acid, Sodium Chloride, Tetrasodium EDTA, Etidronic Acid, CI 11680. Wszystko byłoby w porządku gdybyśmy podczas mycia nie wchłaniali skórą tej chemii. A jednak owe składniki są takie, że jeszcze lepiej się wchłaniają i podrażniają naszą skórę. Dobre jest jedynie mydło aleppo, ale i przy jego zakupie trzeba uważać, bo niektórzy producenci dodają do nich chemicznej gliceryny, przez co mydło traci na właściwościach leczniczych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 58 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group