Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 04 sie 2020, 12:28

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 18 ] 
Autor Wiadomość
Post: 04 lut 2011, 16:52 
Sam Steiner tak definiował antropozofię:
Przez antropozofię rozumiem naukowe badanie świata duchowego, które przekracza jednostronność zarówno czystego przyrodoznawstwa, jak i zwykłej mistyki, i które – zanim podejmie próbę wniknięcia w świat ponadzmysłowy – w poznającej duszy rozwija najpierw nieznane jeszcze zwykłej świadomości i zwykłej nauce siły, jakie wniknięcie takie umożliwiają.



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 04 lut 2011, 16:52 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 04 lut 2011, 19:17 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
Ja jestem jak najbardziej na tak :spoko:
Dopiero zaczynam badanie i studiowanie Antropozofii.
A nie jest łatwo, bo Steiner dla mnie pisze dosyć skomplikowanym językiem.
Ale drobnymi kroczkami posuwam się do przodu :)
Mnie Steiner przekonał do prawdziwości swoich koncepcji i teorii tzw. dowodami pośrednimi.
To znaczy bardziej ufam teoriom i koncepcjom, które nie tylko są spójne i logiczne ale też dadzą się zastosować w praktyce, w codziennym życiu. A Steiner wiele dał światu praktycznych rzeczy:
- naturalne Rolnictwo Biodynamiczne
-genialną Pedagogikę Waldorfską
- naturalną medycynę Antropozoficzną
- rodzaj tańca i psychoterapię czyli Eurytmię

Osiągnięcia te dały mi kredyt zaufania( na razie) dla Antropozofii.
Poza tym zaimponował mi Steiner ciągle podkreślając ważność wyrobienia w sobie czystości moralnej i etycznej.
Bardzo przestrzegał przed "pchaniem się" w wyższe światy i różnym "otwieraniem" sobie czakr dopóki nie wyrobimy w sobie i w całym swoim życiu nieskazitelnej moralności i prawości.

Uprzedzając naszych Debunkerów dodam, że Steiner na początku swej działalności należał do niemieckiej sekcji Towarzystwa Teozoficznego. Bezpośrednim powodem odejścia Steinera i dużej grupy teozofów, przede wszystkim niemieckich, z Towarzystwa Teozoficznego był fakt ogłoszenia przez prezeskę tegoż, Annie Besant, młodego Hindusa Jiddu Krisznamurtiego drugim wcieleniem Chrystusa. Steiner także został wolnomularzem w ramach „nieortodoksyjnego” rytu Memphis-Misraim.
Wystąpił z masonerii w 1914 r.
Według mnie swoje przygody z Teozofami i Masonami Steiner zakończył, kiedy stworzył fundamenty Antropozofii połączonej z "Chrystozofią" czyli Ezoterycznym Chrześcijaństwem. Mnie to w każdym razie nie przeszkadza.

Pewnie dla dla niektórych "Ortodoksyjnych Chrześcijan" to Ezoteryczne Chrześcijaństwo wyda się wysoce podejrzane( dla nich wszystko co jest związane z ezoteryką czy reinkarnacją jest podejrzane :język: ) Ale to już ich problem.
W Polsce prawdziwą kopalnią wiedzy na temat gnozy i Antropozofii jest pan Jerzy Prokopiuk.
Jest on także redaktorem naczelnym czasopisma "Gnosis": http://www.gnosis.art.pl/ (dużo ciekawych artykułów)

Wszystkim foumowiczom o otwartym umyśle i zainteresowanym ogólnym i wstępnym zapoznaniem się z Antropozofią polecam książkę
Rudolfa Steinera pt: "Szkice antropozoficzne" (jeżeli ktoś jest zainteresowany głębszym poznaniem Antropozofii, to dajcie znać- zapodam potrzebną literaturę)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 lut 2011, 12:18 
SpringGlory pisze:
Ja jestem jak najbardziej na tak :spoko:


Ja rowniez. Antropozofie znam od strony tej praktycznej: szkola waldorfska (zreszta moj pierwszy kontakt z antropozofia), lekarze antropozoficzni, eurytmia itd. Na ogol spotykam sie z negatywnymi opiniami na temat antropozofii. Szkoly waldorfskie kojarzone sa z wyimaginowana, nierealna rzeczywistoscia, w ktorej dzieci ucza sie "niepraktycznych" rzeczy, jak np. tanczenie wlasnego imienia (eurytmia), robienie na drutach i nieumiejetnosc czytania, pisania czy odnalezenia sie w rzeczywistym, niebajkowym swiecie. Oczywiscie calkowita bzdura! :lol:


Rowniez jestem na etapie poznawania...
SpringGlory pisze:
(jeżeli ktoś jest zainteresowany głębszym poznaniem Antropozofii, to dajcie znać- zapodam potrzebną literaturę)

Oczywiscie, ze jestem zainteresowana... Moja literatura antropozoficzna na razie ogranicza sie do wychowywania i leczenia dzieci... takie marne poczatki... Natomiast z checia zajme sie ogolnie antropozofia. Tym bardziej, ze czym dluzej w tym tkwie, tym bardziej mnie to... wciaga i interesuje. Tak wiec poprosze, podziel sie tym, co wiesz czy znasz. :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 11 lut 2011, 9:43 
Ja również przyłączę się do powyższej prośby, Chwało Wiosny :tak: O antropozofii czytałem i gdzieś tam- podczas podróży niezliczonych po stronach kolejnych książek, ileś razy już posmakowałem tego tematu, ale nigdy nie miałem weny ani impulsu aby się zbliżyć. Choć czytałem już wiele, i o gnozie, i różnego kolorytu próby łączenia nauki z mistyką, albo raczej, przekopywania się na siłę przez nieistniejące bariery między materialną empirią a duchem holizmu.

Pozdro zuchy :)



Na górę
   
 
 
Post: 11 lut 2011, 9:59 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
w momencie debunkowania teozofii - temat o Steinerze, ktory "wyrósł na teozofii" zasługuje na szczególną uwagę
wielka kultura duchowa i szacunek dla innych istot - to mój odbiór Steinera
ciężkostrawna materia, ale warto :tak:

Rudolf Steiner "Chrześcijaństwo jako rzeczywistość mistyczna"
Cytuj:
Coś niby tajemnicza zasłona kryje odpowiedz na zapytanie, jak w dawnych okresach zaspakajali swe duchowe potrzeby ludzie, którzy szukali głębszego życia religijnego i głębszego poznania niż to, jakie mogły dawać religie oficjalne. Wstępujemy w mrok tajemniczych kultów kiedy staramy się tego dociec. Każda jednostka, która znajduje to zaspokojenie, jest przez pewien czas niedostępna dla naszej obserwacji. Widzimy przede wszystkim, jak religie oficjalne nie mogą dać jej tego, czego dusza jej szuka. Człowiek taki uznaje wprawdzie bogów, ale tez wie, ze zwykle pojęcia o bogach nie dadzą mu rozwiązania wielkich zagadek bytu. Szuka on tej wiedzy, której troskliwie strzeże grono kapłanów – mędrców. U nich szuka oparcia w swoich dążeniach. Jeżeli mędrcy ci uznają, ze jest godny, prowadzą go krok za krokiem w sposób niedostępny dla oczu postronnych, na coraz wyższe szczeble poznania. To co się z nim teraz dzieje zakryte jest przed okiem nie wtajemniczonych. Wydaje się, ze człowiek ten został całkowicie oderwany od ziemi, przeniesiony w jakiś tajemny świat. A kiedy znów powraca na światło dzienne, mamy w nim zupełnie innego, przemienionego człowieka, człowieka który nie znajduje słów dostatecznie wzniosłych by wyrazić ogrom tego co przeżył.. Czuje on, ze nie w przenośni, lecz w najwyższym, najbardziej rzeczywistym sensie przeszedł przez śmierć i zbudził się do wyższego życia. Jasno zdaje sobie sprawę ze ktoś, kto tego sam nie przeżył, nie zdoła naprawdę zrozumieć jego słów.

Takie były przeżycia ludzi wtajemniczonych w misteria, w owa tajemnicza mądrość, która zakryta była przed ogółem, a która rzucała światło na najwyższe zagadnienia. Obok religii oficjalnej istniała zawsze owa "tajemna" religia wybranych. Początek jej zaciera się dla historyka w mroku zamierzchłej przeszłości. Znajdujemy ja wszędzie u ludów starożytnych, o ile w ogóle możemy dotrzeć do tych spraw. Mędrcy tych ludów mówią o misteriach z najwyższa czcią. Co się w nich kryło?.. I co odsłaniały temu, który dostąpił wtajemniczenia?

Zagadkowość tego zjawiska potęguje się jeszcze, kiedy słyszymy, ze misteria były jednocześnie uważane przez starożytnych za coś niebezpiecznego. Droga do tajemnic bytu wiodła przez świat przerażających przeżyć. I biada temu, kto chciał dotrzeć do tych tajemnic nie będąc ich godnym. Nie było większej zbrodni nad "zdrada" tych tajemnic przed nie wtajemniczonym. Zdrajcę karano śmiercią i konfiskata dóbr. Jak wiemy, Ajschylosa oskarżono o to, ze wprowadził na scenę coś z treści misteriów. Zdołał uniknąć śmierci jedynie dzięki temu, ze schronił się u ołtarza Dionizosa, a poza tym dowiódł przed sadem, ze nigdy nie był wtajemniczony.

Wiele mówiące, ale tez wiele zagadkowe jest to, co starożytni mówią o tym, czego się dowiedział i ze grzechem jest również dla nie wtajemniczonego słuchać o tym.

Plutarch pismo o trwodze jaka ogarnia ludzi, mających przejść wtajemniczenie i porównując ich stan wewnętrzny do stanu ludzi gotujących się na śmierć. Wtajemniczenie musiało być poprzedzone specjalnym trybem życia. Chodziło o to, by przeżycia związane ze zmysłami podporządkować mocy ducha. Posty, samotne życie, umartwienia i pewne określone ćwiczenia duszy miały służyć temu celowi. Wszystko do czego człowiek przywiązuje wagę w zwykłym życiu miało strącić dlań wartość. Cały kierunek jego życia uczuciowego musiał się gwałtownie zmienić. Nie może być wątpliwości co do tego, jaki cel miały te ćwiczenia i próby. Mądrość, która miała się stać udziałem wtajemniczonego, tylko wtedy mogła wywrzeć właściwy wpływ na jego dusze, jeżeli jego czysto ludzkie uczucia zostały przedtem przeobrażone.. Miął przecież być wprowadzony w życie ducha. Miął dojść do oglądania wyższych światów. Bez poprzedzających ćwiczeń i prób nie mógłby znaleźć żadnego do nich stosunku. Chodziło właśnie o ów stosunek. Jeżeli chcemy mieć właściwy pogląd na te sprawy, musimy znać subtelne przeżycia związane z droga poznania. Musimy zdawać sobie sprawę, ze istnieją dwie różne możliwości ustosunkowania się do tego, co daje nam najwyższe poznanie. Świat otaczający człowieka jest dlań zarazem światem rzeczywistym. Człowiek dotyka, słyszy i widzi to co go otacza. Ponieważ postrzega te zjawiska za pomocą zmysłów, nazywa je rzeczywistymi. Zastanawia się nad nimi, aby wyjaśnić sobie istniejące miedzy nimi związki. To zaś, co pojawia się w jego duszy, nie jest dlań na razie w tym samym stopniu rzeczywiste. Są to bowiem "tylko" myśli idee. Widzi on w nich co najwyżej odbicie rzeczywistości zmysłowej. Nie są rzeczywistością same w sobie. Nie można ich przecież dotknąć, nie widzimy ich ani słyszymy.

Ale może być jeszcze inny stosunek do świata. Kto kurczowo trzyma się opisanego przed chwila rodzaju rzeczywistości, pojmie to z wielkim trudem.

Niektórym ludziom zdarza się, ze w pewnym momencie życia cały ich stosunek do świata biegunowo się zmienia. Zaczynają nazywać naprawdę rzeczywistym to, co pojawia się w ich życiu wewnętrznym. Temu zaś, co widza, słyszą, czego dotykają mogą przyznać jedynie rzeczywistość niższego rzędu. Wiedza, ze nie byliby w stanie udowodnić tego co mówią, ze mogą jedynie opowiadać o swych nowych przeżyciach. Wiedza również, ze opowiadając innym o tych przeżyciach są wobec nich w takim położeniu, jak ktoś obdarzony normalnym wzrokiem, kto niewidomym od urodzenia opowiada o wrażeniach wzrokowych. Mimo to jednak decydują się mówić innym o swych doświadczeniach wewnętrznych w przekonaniu, ze maja przed sobą ludzi, u których oczy duszy są jeszcze co prawda zamknięte, których jednakże sama siła opowiedzianej prawdy może doprowadzić do myślowego jej ogarnięcia. Ludzie tacy maja bowiem wiarę w człowieczeństwo i pragną otwierać innym oczy ducha. Mogą oni jedynie podać owoce, jakie duch ich żebrał. Czy ktoś inny je zobaczy, to zależy od tego, czy będzie miął zrozumienie dla zjawisk dostępnych oczom ducha. W człowieku tkwi coś, co początkowo przeszkadza mu widzieć oczyma ducha. Wydaje mu się, ze nie po to żyje na świecie. Jest on tym czym jest dzięki swoim zmysłom, rozum wyjaśnia tylko i osadza to, co dają zmysły. ¬le spełniałyby one swoje zadanie, gdyby nie obstawał przy tym, ze wypowiedzi ich są wierne i nieomylne. Złym narządem byłoby takie oko, które by dopuszczało wątpliwości co do prawdy swoich postrzeżeń. Oko jako takie ma słuszność. Tej słuszności nie odbiera mu również oko duchowe. Pozwala ono jedynie widzieć w wyższym świetle wszystko, co postrzega oko fizyczne. Nie przekreślamy wówczas zresztą nic z tego, co widzi nasz wzrok fizyczny. Lecz ze wszystkiego co widzimy bije nowy blask, któregośmy przedtem nie dostrzegali. A wówczas wiemy, ze poprzednio widzieliśmy tylko rzeczywistość niższego rzędu. Widzimy nadal to samo, ale teraz przeniknięte jest ono jakimś wyższym pierwiastkiem, przeniknięte jest duchem. Ale chodzi jeszcze o to, czy się czuje i przeżywa to, co się widzi. Ten w kim jedynie świat zmysłowy budzi żywe uczucia i przeżycia, będzie widział w wyższym świecie jakąś "fata morgana", jakiś wytwór czystej wyobraźni. Jego uczucia bowiem są zwrócone jedynie ku rzeczom umysłowym. Kiedy stara się ujmować zjawiska duchowe, trafia w próżnię. Cofają się one przed nim, kiedy chce ich dosięgnąć. Są bowiem "tylko" myślami. Człowiek ów nie żyje w nich, myśli je tylko. Są to dla niego obrazy, jeszcze bardziej nieuchwytne, niż jakieś zwiewne sny. Pojawiają się niby mgliste zjawy, gdy człowiek obcuje ze swoja własna rzeczywistością, giną w zetknięciu z ciężka, solidna rzeczywistością, o której mówią mu zmysły.




Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lut 2011, 17:15 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
Cd. pozycji książkowych traktujących o Antropozofii (wartych przeczytania):

Na początek errata: "Szkice Antropozoficzne" to nie dzieło Steinera tylko p. Jerzego Prokopiuka.
A tak w ogóle to wszystkim zainteresowanym Antropozofią, a jednocześnie uważających dzieła samego Steinera
za zbyt skomplikowane i hermetyczne polecam książki i eseje p. Prokopiuka. Czyta się je stosunkowo łatwo i przyjemnie( a słucha jeszcze lepiej- wiem, bo uczestniczyłem w paru z jego wykładów).
Pan Prokopiuk często pisuje też do "Czwartego Wymiaru". Polecam też w poprzednim poście wymienioną przeze mnie stronę:
http://www.gnosis.art.pl/ - znajdziecie tam mnóstwo ciekawych artykułów.

Jako wprowadzenie do Antropozofii można zacząć od Junga i jego psychologii. A w szczególności zachęcam do studiowania Jungowskich teorii o symbolach i archetypach. To takie swoiste przedszkole i podstawówka zarazem na drodze rozwoju osobistego i duchowego. Dla "Poszukiwaczy Prawdy" zresztą też, bo jeżeli pojmiemy ich( symboli i archetypów) działanie i wpływ nas, nas symboliczny i archetypowy odbiór tego świata oraz nasze symboliczne myślenie, to zaczniemy w po troszeczku pojmować ten otaczający nas Matrix. Dowiemy się też co nieco o naszym własnym, wyhodowanym przez siebie Matrixie :język:
Przez to możemy co nieco zdać sobie sprawę o skali sztuczności i manipulacji "tego" świata.

Następne pozycje dla tych, którzy chcą poznać ogólne podstawy Antropozofii, to jedno z pierwszych dzieł Steinera pt: "Filozofia Wolności" (polemizuje tam z Kantem) i "Droga do Wtajemniczenia"

A dla pragnących głębiej poznać Antropozofię, jej filozofię i założenia polecam następujące książki Steinera:

1) Teozofia
2) Jak Osiągnąć Poznanie Wyższych Światów
3) Wiedza Tajemna (czytać w takiej kolejności)

To jedne z najważniejszych dzieł Steinera. Pan Jerzy Prokopiuk przestrzega przed czytaniem wszystkiego jak leci ( zresztą sam ułożył zestaw tych książek): W Gdyni jest takie wydawnictwo "Genesis". Wydali oni całe mnóstwo "dzieł" Steinera. Z tym, że większość z nich, to transkrypcja z setek wykładów jakie Stainer prowadził. Tak więc nie mając podstawowej wiedzy o Antropozofii i nie znając kontekstu można się pogubić i być jak "na tureckim kazaniu" :)

Wymienione trzy pozycje oprócz drugiej ("Jak Osiągnąć Poznanie Wyższych Światów") mogą być trudno dostępne, może ewentualnie w antykwariatach internetowych (ja tak kupiłem). Może też dostępna książka Steinera "Wiedza Tajemna w Zarysie" to to samo, co wymieniona przeze mnie książka "Wiedza Tajemna" (ale na 100% pewny nie jestem)

Z jednej strony Antropozofia i cała Gnoza jako taka może wydawać się wiedzą bardzo hermetyczną, tajemną, czy skrytą. I taką jest w istocie dla osób niedojrzałych. Gnoza, czy Antropozofia dla osoby niedojrzałej, nieprzygotowanej jest tym dawanie zapałek, czy noża do zabawy małemu dziecku. Dla każdego innego, gotowego do rozwoju duchowego wiedza ta jest ogólnodostępna i osiągalna.
W przypadku Steinerowskiej Antropozofii tą barierą może być trochę skomplikowany i trudny język.

Jakieś 20 lat temu wpadło mi w ręce "Jak Osiągnąć Poznanie Wyższych Światów"
Wtedy wydawało mi się to zbyt "kosmiczne" i "nawiedzone". Przebijałem się przez tekst mozolnie kartka po kartce, czytałem zdania po 10 razy, aby zrozumieć ich sens, po czym momentalnie wszystko zapominałem. Więc dałem sobie z tym wszystkim spokój. Szczególnie jeden problem mnie tam zafrapował : Steinerowskie widzenie duchowe: -specyficzny sposób patrzenia i ogląd na rzeczy, zjawiska i świat.

Generalnie mamy dwa odmienne sposoby patrzenia na świat: Ogólny i Zewnętrzny ( holistyczny) i Szczegółowy i Wewnętrzny (detaliczny). Oba spojrzenia na świat są niekompletne. Pierwszy "ogląd"(holizm) postrzega wszystko całościowo i kompletnie, ale przez to bardzo powierzchownie i płytko tracąc z oczu szczegóły i detale. Drugi odwrotnie zaś, będąc wewnątrz widzi dobrze detale i szczegóły i nie zauważając całości. Steiner oba poglądy z osobna uważał za błędne. Za idealne uważał jednoczesne "widzenie" obu metodami jednocześnie. Swoistą ich fuzję i stopienie się ich w jedno.

Łatwo powiedzieć, trudniej zrozumieć i wykonać. Było to wtedy dla mnie jak połączenie dwóch przeciwieństw, takie Taoistyczne połączenie Yin z Yangiem, albo jakiś "pieprzony" Buddyjski koan :język: . Rzecz nie do przeskoczenia wtedy dla mnie.

Dziś po latach podświadomego zmagania się z tymi prawdami pojąłem, że całe moje dorosłe i "świadome" :) życie było taką próbą połączenia tych dwóch przeciwstawnych "widzeń". Jako tako pojmuję już intuicyjnie jego "przesłanie" i znaczenie.
Ale ciężko to przełożyć mi to na słowa. Wymyka to się mej lewej racjonalnej półkuli. Czysty symbolizm i obrazowe myślenie . Chyba trzeba tego samemu doświadczyć i poczuć.

Dlatego jeżeli weźmiemy sobie do serca słowa Steinera o tym "podwójnym wglądzie" w rzeczywistość zawsze powinniśmy zachować daleko idącą ostrożność i sceptycyzm zarówno do osób i przeróżnych "nju ejdżowskich " guru nawołujących do całkowitego odrzucenia newtońskiego materializmu i skupienie się tylko i włącznie na duchowości i holistycznej nauce (kwanty, kwanty -uber ales :język: ) jak i czerwona lampka powinna nam się też zapalić :!: na ultra ortodoksyjnych i materialistycznych naukowców i innych krzyżowców traktujących wszystkie sprawy para- i ezo- z pogardą i twierdzących że to bzdura i "bujda na resorach" Więc można by powiedzieć, że Antropozofia wybiera niejako drogę pośrednią i zarazem wyraźnie mówi NIE :!: każdemu z wymienionych kierunków z osobna :paluszkiem:

Ta zrównoważenie i droga "po środku" Antropozofii możemy również zauważyć w konfrontując ją z filozofiami i naukami wschodu.
Chociaż w wielu podejściach, obserwacjach, technikach i koncepcjach są ze sobą zbieżne i pokrywają się ze sobą, to jednak w paru rzeczach różnią się ze sobą:

-Jeżeli przyjmiemy w bardzo dużym uproszczeniu, że koncepcje "Wschodnie" są koncepcjami umiarkowanie "Ablaickimi" czyli uważającymi nasz materialny świat jest miejcem raczej wrogim i życie na nim jest pełne cierpienia. I należy się z niego jak najszybciej uwolnić (z tego świata i prawa karmy) poprzez odpowiednie życie lub, i poprzez odpowiednie duchowe praktyki.

- Zachodni Gnostycyzm i w pewnym sensie też Antropozofię można zaś w bardzo dużym uproszczeniu nazwać koncepcjami "umiarkowanie Kainickimi"- czyli czyli umiarkowani Kainici są z tego świata, chcą się w nim żyć i rozwijać, ale też w pewnym momencie swojego życia zatęsknili i zapragnęli życia duchowego. W "zachodniej" mistyce w odróżnieniu od wschodniej ludzkie "Ego"pod wpływem praktyk duchowych nie ulega zaniknięciu, czy rozpuszczeniu, ono ulega transformacji, wymianie na Ego wyższego rzędu. Tak samo Steiner uważał, że zła nie da się pokonać walcząc z nim, czy odseparowując się od niego. Zło można pokonać jedynie przemieniając, transformując je w dobro( taki recykling :) ) W ten sposób osiągniemy dobro "wyższego rzędu". Antropozofia nie jest też "egoistyczna".Na wschodzie budyzm ma swoich Bodhisattwów. Steiner nakazuje humanizm i empatię. Jeżeli już ktoś wzniósł się już w swoim rozwoju duchowym, to powinien pomóc i wspomóc w rozwoju duchowym innych, oczywiście nic na siłę i tylko chcących, przestrzegając zasadę "nieingerencji".

Ładnie to było ujęte w cytacie Konserwy :
Cytuj:
...Mimo to jednak decydują się mówić innym o swych doświadczeniach wewnętrznych w przekonaniu, ze maja przed sobą ludzi, u których oczy duszy są jeszcze co prawda zamknięte, których jednakże sama siła opowiedzianej prawdy może doprowadzić do myślowego jej ogarnięcia. Ludzie tacy maja bowiem wiarę w człowieczeństwo i pragną otwierać innym oczy ducha. Mogą oni jedynie podać owoce, jakie duch ich żebrał. Czy ktoś inny je zobaczy, to zależy od tego, czy będzie miął zrozumienie dla zjawisk dostępnych oczom ducha. ...


Na fali ostatnich apokaliptycznych wizji i słynnego roku 2012 wziąłem się za książeczkę Antropozofa Siergieja Prokofiewa "Spotkanie ze Złem i jego przezwyciężenie na drodze duchowej". To arcyciekawa i godna polecenia książka. Dla zwolenników "ultra kosmicznych i reptyliańskich" koncepcji oraz dla przeciwnego obozu"ultra chrześcijan " może okazać się nie do przyjęcia albo zbyt demoniczna (dla drugich), ale to już "ich" problem. Liczy się przecież otwarty umysł. Koncepcje tam zawarte są naprawdę bardzo ciekawe, ale trochę ciężkostrawne i odrobinę skomplikowane. Lucyfer, Aryman i Asur- ta trójca zła, to solarne demoniczne bóstwo Sorat, wszystko to trochę mnie przerastało, zrazu nie potrafiłem wszystko ogarnąć, ale pomału posuwam się do przodu.

Ostatnio w zrozumieniu tego pomaga mi spojrzenie na to wszystko poprzez znajomość energetyki Czakr:
-(w skrócie) Aryman atakuje nas od dołu poprzez zdegenerowany i wypaczony materailizm (przyziemny :) )
-a od góry poprzez zdegenerowaną i wypaczoną duchowość atakuje nas Lucyfer
W środku w połowie drogi między nimi w sercu jest puste niezapełnione przez nie miejsce i jeżeli umieścimy tam (w sercu)
bezwarunkową, chrystusową miłość, to oba przeciwstawne sobie "złe" prądy możemy przemienić tam i przetransformować w dobro. To podobnie chyba jak z czakrami, niższe czakry( arymaniczne :) ) i wyższe( lucyferyczne :) ) można odblokować i przetransformować właśnie w czakrze serca.

To tyle na razie z mojego oglądu Steinerowskich filozofii. Mam nadzieję, że trochę rozjaśniłem wątpliwości i zachęciłem do dalszego zgłębiania Antropozofii



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lut 2011, 12:25 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
SpringGlory podjął się trudnego zadania....nie zniechęcaj się Bracie :winko:
ale warto, z tym że raczej Steiner wymaga rozważania w spokojnym otoczeniu sprzyjającym skupieniu;
temat Arymana i Lucyfera jest rzeczywiście pogmatwany tak jak widzenie Steinera Kroniki Akasza :D
ale z praktycznych kwestii jeszcze jeden cytat z dorobku Steinera wyselekcjonowanego przez J.Prokopiuka
"Droga do wtajemniczenia":
Cytuj:
wskazaliśmy na pierwszą cechę, jaką musi rozwinąć w sobie ktoś, kto pragnie dojść do własnego oglądu wyższych faktów. Jest nią bezwzględne, wolne od uprzedzeń oddanie się temu, co objawia ludzkie życie lub świat pozaludzki. Człowiek, który podchodzi do jakiegoś faktu w świecie ze z góry podjętym sądem, wyniesionym ze swego dotychczasowego życia, sądem tym zamyka się przed spokojnym, wszechstronnym działaniem, jakie fakt ów mógłby na niego wywrzeć. Uczeń powinien umieć w każdej chwili uczynić z siebie całkowicie puste naczynie, w które wpłynie obcy świat. Chwilami poznania są tylko te, w których milczy wszelki nasz osąd, wszelka krytyka. (...) Z oddaniem się objawieniom obcego świata jest nieodłącznie związana całkowita bezinteresowność. Zdumiewających odkryć dokona w sobie człowiek, gdy sprawdzi, w jakim stopniu obecne jest w nim owo oddanie. Jeżeli ktoś pragnie wstąpić na ścieżkę wyższego poznania, musi ćwiczyć umiejętność wygaszenia w każdej chwili siebie wraz ze wszystkimi swoimi uprzedzeniami. Tak długo, jak wygasza siebie samego, wpływa weń inne. Jedynie wysoki stopień tego rodzaju bezinteresownego oddania czyni człowieka zdolnym do przyjęcia otaczających go zewsząd faktów duchowych. Zdolność tę można
w sobie świadomie rozwijać. Spróbujmy, na przykład, powstrzymać się od wszelkiego osądu w stosunku do ludzi z naszego otoczenia. Usuńmy z siebie miarę, którą zwykliśmy przykładać, miarę tego, że ktoś jest pociągający lub odpychający, głupi lub inteligentny. Spróbujmy zrozumieć ludzi bez niej, takimi, jacy są. Najlepiej można to ćwiczyć na ludziach, wobec których czuje się niechęć. Należy ją z całą mocą stłumić i pozwolić działać na siebie bez uprzedzeń wszystkiemu, co czynią. - Lub też, gdy jesteśmy w otoczeniu, które prowokuje nas do tego czy innego sądu, tłumimy go i bez jakichkolwiek uprzedzeń oddajemy się wrażeniom*.
* To bezstronne, wolne od uprzedzeń oddanie się wrażeniom nie ma nic wspólnego ze “ślepą wiarą". Nie chodzi o to, by w coś ślepo wierzyć, lecz o to, by żywego wrażenia nie zastępować “ślepym sądem".
- Pozwalamy raczej przemawiać do siebie rzeczom i zdarzeniom, niż mówić o nich samemu. Rozciągamy to również na własny świat myślowy. Tłumimy w sobie wszystko, co tworzy tę czy inną myśl, i pozwalamy wywoływać myśli tylko temu, co znajduje się na zewnątrz. Ćwiczenia takie prowadzą ku wyższym celom poznawczym tylko wtedy, gdy wykonywane są z naj¬świętszą powagą i wytrwałością.

w sumie Toltekowie mówią to samo ale prostszym językiem :) co jak dla mnie uwiarygadnia przekaz Steinera



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 maja 2011, 18:24 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 14 maja 2011, 13:12
Posty: 7
Niektórzy z Was piszą o trudnościach w zrozumieniu. Nie zrażajcie się tym. Steiner pisał że czytanie trudnych książek wpływa pozytywnie między innymi na układ krwionośny:) Pisał też że ziemniaki powodują obciążenie mózgu i zalecał umiarkowanie w ich spożyciu jeżeli ktoś potrzebuje jasno myśleć. Oczywiście uzasadnił to, zresztą bardzo sensownie. Pisał też że przeniknięcie się pewnymi ideami pracuje wewnątrz jak kiełkujące ziarno. Rzeczywiście coś w tym jest.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 maja 2011, 19:03 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 mar 2011, 15:29
Posty: 219
Ogólnie na tak :spoko:
Był moment ( to już kilkanaście lat wstecz) ,że Steinerowe nauki były ważne - szczególnie obserwacje rolnicze mnie fascynowały , duchowa analiza życia pszczelich rodów . Kopalnia wiedzy.

_________________
wszystko co nowe to dawno zapomniane stare



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 maja 2011, 21:19 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 14 maja 2011, 13:12
Posty: 7
Jest jedna jego szczególna książka. Jest to Filozofia wolności. Steiner już 100lat temu twierdził że ludzkość zatraciła zdolność samodzielnego niezależnego myślenia. Książka ta jest narzędziem edukacyjnym przywracającym te zdolności, niezbędne na ścieżce prawdziwego poznania. Tej jeszcze nie czytałem, zostawiłem ją sobie do czasu aż znajdę się na łonie natury co nastąpi już wkrótce:)

A o pszczołach rzeczywiście pisze magiczne rzeczy. Ilekroć teraz widzę pszczoły lub ule, wzbudza to we mnie uczucie głębokiego szacunku i wdzięczności do nich samych i do Natury jako takiej.

Nie dokładaj posta pod postem, używaj opcji edytuj



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 maja 2011, 9:23 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 21 sty 2010, 10:58
Posty: 37
Jak juz pisalam wczesniej,Rudolf Steiner jest moim guru.
Zupelnie przypadkowo dowiedzialam sie o nim i jego osiagnieciach.I to sklonilo mnie,do zapoznania sie blizej z jego ksiazkami.
Uwazam,ze jak dla mnie nadszedl chyba obpowiedni czas na to.Wielokrotnie czytajac te tresci,lapalam sie na tym,ze hola,hola,to zostalo napisane 100,albo ponad 100 lat temu.Steiner zdecydowanie wyprzedzil swoja epoke w znajomosci tych zagadnien.A cwiedze mial przeogromna.Czytajac Wasze posty,mam takie same odczucia,co do ich tresci.Nie sa to pozycje dla "przeczytania","zaliczenia" kolejnej ksiazki.Nie,nie.Pomalu ale konsekwentnie posuwajac sie do przodu w lekturze,odkrywamy zaskakujace ale jakze proste wytlumaczenie wielu zagadnien.
Zreszta,co tu pisac.Powyzej w postach macie czastke Jego tworczosci.Sami mozecie odrobinke poczuc te tworczosc.

Zdecydowanie jednak,goraco polecam te wlasnie lekture.Pozycji jest sporo,ale warto sie z nimi zapoznac.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 maja 2011, 20:48 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 14 maja 2011, 13:12
Posty: 7
Steiner napisał również coś do odegrania na scenie. Były to misteria dostosowane do współczesnego człowieka. Ich obejrzenie jego zdaniem powoduje rzeczywisty przełom u oglądających. Twierdził też że będzie to działać również chociaż w mniejszym stopniu jeżeli zbierze się jakaś grupa i odczyta to z podziałem na role. Moje pytanie jest takie, czy jest tu ktoś kto podjąłby się przetłumaczenia tego z angielskiego lub niemieckiego? Następnym krokiem mogłoby być sprawdzenie tego. To chyba nie jest problem zebrać się i poprostu spróbowac nie czekając aż będą to grać w najbliższym teatrze.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 sie 2011, 10:19 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
phpBB [video]

phpBB [video]

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 kwie 2012, 9:28 
PODZIAL na 7-lecia wg Steinera:



Steiner zakładał że poszczególne struktury człowieka rozwijają się stopniowo:

do 7 roku życia w człowieku rodzi się i rozwija ciało fizyczne
do 14 roku zycia, ciało eteryczne
do 21 roku życia, ciało astralne
po 21 roku życia rozwija się "ja" człowieka
do 42 roku człowiek wytwarza duszę składającą się z trzech części: z duszy doznaniowej,
duszy rozsądkowej i duszy samoświadomej

Zdaniem Steinera ciało astralne posiada własne władze poznawcze tzw. czakry (kwiaty lotosu)

Muladhara - postawa kręgosłupa - 4 płatki lotosu
Svadhisthana - seks i śledziona - 6 płatków lotosu
Manipura - plexsus solaris - 10 płatków lotosu
Anahata - serce - 12 płatków lotosu
Visuddha - krtań - 16 płatków lotosu
Adżna - między oczami - 2 lub 36 płatków lotosu



Na górę
   
 
 
Post: 16 kwie 2012, 9:50 
EURYTMIA


Elementy inicjacyjne zawiera też fundamentalna w pedagogice steinerowskiej tzw. eurytmia, która ma formę nie tylko ćwiczenia, ale jest też aktem parareligijnego zawierzenia. Jest to opracowany przez Stainera sposób poruszania się, skoordynowany z rytmem muzyki, przy jednoczesnej recytacji odpowiednich tekstów (formą przypomina balet). Ale w rzeczywistości okazuje się że jest on jest bliższy medytacji Tai Chi niż baletowi.

''W eurytmii trzeba zwrócić się do własnego wnętrza i zanurzyć się w siebie. Zagłębić się w to, co da się wyrazić mową i śpiewem. Jak każda sztuka, tak też eurytmia jest rezultatem określonych impulsów wychodzących ze świata duchowego (...) Dlatego też eurytmia mogła powstać tylko na gruncie antropozofii''. (R. Steiner, Wiedza tajemna w zarysie, Gdynia 2004 r., s. 181)


Obrazek


Stanowi ona połączenie mowy, specjalnych gestów i ruchów tanecznych. Określana też jako ''widzialna mowa lub mowa widziana w ruchu''. Stanowi obowiązkowy przedmiot we wszystkich szkołach waldorfskich od pierwszej do ostatniej klasy. Jej celem jest ustanowienie harmonii pomiędzy duchem i ciałem, aby człowiek rozwinął swoje wszystkie zdolności i zdobył pełną kontrolę nad sobą.

Rudolf Stainer mówi że:
''Figury eurytmiczne są stworzone w celu przekazania, jaki motyw eurytmiczny przechodzi w rzeczywisty ruch eurytmiczny. Na trzy sposoby zatem zatrzymana jest w tych ruchach eurytmiczność: w ruchu jako takim, w uczuciu, które w ruchu tym jest zawarte, i w charakterze który z duchowosci przeradza się w ruch''.


Z kolei Leo Heirman, jeden ze współautorów książki na temat eurytmii pisze:
''Eurytmia rożni się od innych form sztuki tańca. Nie jest to reakcja tancerza na muzykę. Jest to muzyka sama w sobie na innym poziome. Nie jest to gestykulacyjny wyraz idei i sytuacji bez słów. Jest to język sam w sobie na innym poziomie''.



Na górę
   
 
 
Post: 16 kwie 2012, 13:55 
La_Mandragora pisze:
Sam Steiner tak definiował antropozofię:
Przez antropozofię rozumiem naukowe badanie świata duchowego, które przekracza jednostronność zarówno czystego przyrodoznawstwa, jak i zwykłej mistyki, i które – zanim podejmie próbę wniknięcia w świat ponadzmysłowy – w poznającej duszy rozwija najpierw nieznane jeszcze zwykłej świadomości i zwykłej nauce siły, jakie wniknięcie takie umożliwiają.


Łatwa podróż na inne planety (s.9-16)
A.C. Bhaktivedanta Swami
Światy antymaterialne
TIMES OF INDIA (z 27 października 1959 roku) opublikował następujące wiadomości odnoszące się do obecnej naukowej koncepcji antymaterii: "Sztokholm – 26 października 1959 roku. Dwaj amerykańscy fizycy jądrowi otrzymali dzisiaj Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki za rok 1959. Nagroda ta została im przyznana za odkrycie antyprotonu, które dowodzi, że materia istnieje w dwóch formach – jako cząstki i antycząstki. Nagrodzonymi są 69-cio letni dr Emilio Sarge z pochodzenia Włoch i urodzony w San Francisko, dr Owen Chamberrlain. Według jednego z podstawowych założeń nowej teorii może istnieć inny świat, czyli antyświat, zbudowany z antymaterii. Ten świat antymaterialny składałby się z atomowych i subatomowych cząstek wirujących w kierunku odwrotnym niż cząstki wtym świecie. Jeśli kiedykolwiek doszłoby do zderzenia się tych dwóch światów, oba uległyby unicestwieniu w jednym oślepiającym błysku."

W stwierdzeniu tym wysunięte są następujące sugestie:
1. Istnieje antymaterialny atom, czyli cząstka posiadajaca antywłasności atomów materialnych.
2. Poza światem materialnym istnieje inny świat, którego doświadczamy jedynie w ograniczonym stopniu.
3. Światy: materialny i antymaterialny mogą się w pewnym momencie zderzyć i unicestwić nawzajem.

My studenci wiedzy teistycznej, w pełni możemy się zgodzić z punktem pierwszym i drugim. Z punktem trzecim zgadzamy się jedynie w obrębie ograniczonej naukowej definicji antymaterii. Problem polega na tym, że naukowa koncepcja anymaterii dotyczy jedynie innego rodzaju energii materialnej, podczas gdy prawdziwa antymateria musi być całkowicie antymaterialna. Materia ze swojej natury podlega unicestwieniu, ale antymateria, jeśli ma być wolna od wszelkich symptomow materialnych, to juz dzięki swej naturze musi być także wolna od unicestwiania. Jeśli materia ulega zniszczeniu i jest podzielna, antymateria musi być niezniszczalna i niepodzielna.

Spróbujemy omówić te kwestie z punktu widzenia autentycznych pism świętych. Najszerzej znanymi pismami świata są Wedy. Zostały one podzielone na cztery części: Sama, Yajur, Rg i Atharva. Człowiekowi o przeciętnej zdolnosci pojmowania bardzo trudno jest zrozumieć tematy zawarte w Wedach, wiec dla lepszego zrozumienia zostały one wyjaśnione w historycznym eposie zwanym Mahabharata i w osiemnastu Puranach. Ramayana jest również eposem historycznym zawierajacym wszelkie niezbedne informacje Wed. A więc za literaturę wedyjską uważane są cztery Wedy, oryginalna Ramayana Wamilikiego, Mahabharata i Purany. Upanisady są częścią czterech Wed, a Wedanata-sutry reprezentują śmietankę Wed. Podsumowaniem całej literatury wedyjskiej jest Bhagavad-gita, uważana za esencje wszystkich Upanisadów i wstępne objaśnienie do Wedanat-sutr. Widzimy więc, że z samej Bhagavad-gity możemy uzyskać całą esencję Wed, ponieważ została ona wygłoszona przez Pana Śri Krysznę, Najwyższą Osobę, Boga, który zstępuje do świata materialnego ze świata antymaterialnego, aby dostarczyć pełnych informacji o wyższej formie energii.

Wyższa forma energii Boga opisana jest w Bhagavad-gicie jako para-prakrti. Naukowcy odkryli ostatnio, że istnieją dwie formy materii, które podlegają zniszczeniu, ale koncepcję materii i antymaterii w kategoriach dwóch form energii opisuje najdoskonalej Bhagavad-gita. Żywe istoty należą do kategorii energii wyższej. Energia niższa, czyli energia materialna jest nazywana apara-prakrti. Tak więc Bhagavad-gita przedstawia energię twórczą w dwóch formach, jako apara i para-prakrti.

Sama materia nie posiada mocy twórczej, przedmioty materialne są wytwarzane dopiero wtedy, gdy manipuluje nią energia ożywiona. Dlatego materia w swej formie ożywionej jest utajoną energią Najwyższej Istoty. Ilekroć myślimy o energii rzeczą naturalną jest, że myślimy o źródle tej energii. Gdy myślimy na przykład o energii elektrycznej, myślimy jednocześnie o elektrowni, w której jest ona wytwarzana. Energia nie jest samowystarczalna. Znmajduje się ona pod kontrolą Najwyższej Żywej Istoty. Na przykład ogień jest źródłem dwóch różnych energii, światła i ciepła. Światło i cielo nie istnieją niezależnie od ognia. Tak samo energia wyższa i energia niższa pochodzą ze źródła, które można nazwać dowolnym imieniem. Tym źródłem energii musi być żywa istota, która jest świadoma wszystkiego. Tą Najwyższą Żywą Istotą jest Osoba, Bóg, Śri Kryszna, czyli wszechatrakcyjna żywa istota. Wedy nazywają tę Najwyższą Żywą Istotę, Prawdą Absolutną, Bhagavanem – co określa kogoś bogatego, kogoś kto jest źródłem wszelkich energii. Odkrycie przez naukowców dwóch ograniczonych form energii jest zaledwie początkiem postępu naukowego. Teraz naukowcy muszą zrobić następny krok do przodu, aby odkryć źródło tych dwóch cząstek, czy atomów, które nazywają materialnymi i antymaterialnymi.

Jak można wyjaśnić istnienie cząstki antymaterialnej
Mamy doświadczenie jeśli chopdzi o cząstki, czy atomy materialne, ale nie mamy żadnego doświadczenia z atomami niematerialnymi, niemniej Bhagavad-gita daje następujący żywy opis cząstki antymaterialnej:

"Cząstka antymaterialna znajduje się wewnątrz ciała materialnego. Z powodu obecności cząstki antymaterialnej, ciało materialne stopniowo zmienia się od wieku dziecięcego, przez chłopięcy, do młodzieńczego i później starczego, po czym cząstka antymaterialna opuszcza stare, zużyte ciało materialne i przyjmuje nastepne." (Bg. 2.13).

Ten opis żywego ciała potwierdza naukowe odkrycie mówiące, że energia istnieje w dwóch postaciach. Gdy cząstka antymaterialna zostaje oddzielona od ciała materialnego, wówczas ciało staje się całkowicie bezużyteczne, a więc widzimy, że cząstka antymaterialna przewyższa energię materialną.

"Dlatego nikt nie powinien rozpaczać na utratą energii materialnej. Wszelkie rodzaje percrpcji zmysłowej w kategoriach ciepła i zimna, szczęścia i nieszczęścia, są jedynie odziaływaniami energii materialnej, ktore przychodzą i odchodzą jak pory roku. Czasowe pojawianie się i znikanie takich materialnych odziaływań potwierdza, że ciało materialne ukształtowane jest z energii materialnej, która jest jakościowo gorsza od siły życia, czyli energii jiva. Każdy inteligentny człowiek, który nie jest niepokojony szczęściem i nieszczęściem – rozumiejąc, że są to różne matrialne fazy powstajace na wskutek odziaływań energii niższej – posiada kwalifikacje umożliwiające mu wejscie do świata antymaterialnego, gdzie życie jest wieczne, pełne trwałej wiedzy i rozkoszy". (Bg. 2 14-15).

Został tu wspomniany świat antymaterialny, a oprócz tego podana została informacja, że w świecie tym nie ma sezonowych wahań. Wszystko jest w nim trwałe, pełne rozkoszy i wiedzy. Ale gdy mówimy o nim jako o "świecie" musimy pamiętać, że posiada on rozmaite kategorie form i atrybutów, bedących poza naszym materialnym doświadczeniem.

"Ciało materialne ulega zniszczeniu i jako takie jest zmienne i czasowe. Taki jest też świat materialny. Ale antymaterialna siła życia nie ulega zniszczeniu i dlatego jest trwała. Tak więc doskonali naukowcy kolejno rozróżnili odmienne cechy cząstek materialnych i antymaterialnych, jako okresowe i trwałe". (Bg. 2.16).

Odkrywcy tych obu postaci materii powinni jeszcze dzowiedzieć się jakie cechy posiada antymateria. Żywy opis tych cech został już podany w Bhagavad-gicie. Na podstawie tych cennych informacji naukowiec może prowadzić dalsze badania.

"Cząstka antymaterialna jest subtelniejsza niż najsubtelniejsza z cząsteczek materialnych. Siła życia jest tak potężna, że jej wpływ rozprzestrzenia się na całe ciało materialne. Moc cząsteczki antymaterialnej jest bezgraniczna w porównaniu z mocą czasteczki materialnej i skutkiem tego nie można jej zniszczyc". (Bg. 2.17).

Jest to zaledwie początek opisu cząsteczki antymaterialnej, zawartego w Bhagavad-gicie. Dalej jest to wyjaśnione w sposób następujący:

"Najsubtelniejsza forma cząstki antymaterialnej jest uwięziona w wulgarnym i subtelnym ciele materialnym. Chociaż ciała materialne (zarówno wulgarne, jak i subtelne) ulegają zniszczeniu, subtelniejsz cząstka antymaterialna jest wieczna. Dlatego przedmiotem naszej uwagi powinna byc ta wieczna zasada". (Bg. 2.18).

Nauka będzie doskonała wtedy, gdy materialni naukowcy będą mogli poznać właściwości cząstki antymaterialnej i uwolnić ją od związku z nietrwałymi cząstkami materialnymi. Takie uwolnienie stanowiłoby szczytowy punkt postępu naukowego.

Sugestia naukowców mówiąca, że może istnieć inny świat składający się z atomow antymaterialnych i że zderzenie między światem materialnym i antymaterialnym może spowodować unicestwienie ich obydwu, zawiera część prawdy. Zderzanie ma miejsce cały czas i unicestwianie cząstek materialnych zachodzi w każdym momencie, a cząstka niematerialna dąży do uwolnienia. W Bhagavad-gicie zostało to wyjaścione w sposób następujący:

"Cząstka niematerialna, będąca żywą istotą, skłania cząstkę materialną do pracy. Ta żywa istota zawsze pozostaje niezmienna. Tak długo jak niematerialna cząstka jest wewnątrz bryły energii materialnej – znanej jako ciało wulgarne i ciało subtelne – dana istota manifestuje się jako żywa jednostka. W ciągłym zderzaniu się obu cząsteczek, cząstka niematerialna nigdy nie ulega zniszczeniu. Nikt nie może zniszczyć cząstki antymaterialnej – czy to w przeszłości, teraźniejszości, czy w przyszłości". (Bg. 2.19).

Dlatego uważamy, że teoria utrzymująca, iż rezultatem ewentualnego zderzenia się świata materialnego ze światem antymaterialnym będzie unicestwienie ich obu, jest prawdziwa tylko w kontekście ograniczonej naukowej definicji antymaterii. Bhagavad-gita tak wyjaśnia nature tej nie podlegającej unicestwieniu cząstki antymaterialnej:

"Subtelna i niewymierna cząstka antymaterialna zawsze pozostaje niezniszczalna, trwała i wieczna. Po upływie pewnego czasu zostaje wyzwolona z materialnej niewoli, poprzez unicestwienie cząstki materialnej. Ta sama zasada działa także w przypadku świata materialnego i antymaterialnego. Nikt nie powinien obawiać się o unicestwienie cząstki antymaterialnej, gdyż przetrwa ona unicestwianie światów materialnych". (Bg. 2.21-22).

Wszystko, co jest stworzone zostaje na pewnym etapie unicestwione. Zarówno ciało materialne, jak i świat materialny, są stwarzane i dlatego podlegają unicestwieniu. Jednak cząstka antymaterialna nigdy nie jest tworzona i w konsekwencji nigdy nie ulega zniszczeniu.

Potwierdza to również Bhagavad-gita: "Cząstka antymaterialna, która jest siłą życia, nigdy nie rodzi się ani nie jest stwarzana. Istnieje ona wiecznie. Nie ma daty narodzin ani daty śmierci. Nigdy nie jest ponownie stwarzana ani też niszczona. Istnieje wiecznie i dlatego jest najstarsza z najstarszych, a mimo to zawsze świeża i młoda. Chociaż cząstka materialna jest unicestwiana, nigdy nie wpływa to na cząstkę antymaterialną". (Bg. 2.20).

Zasadę tę można stosować zarówno w odniesieniu do wszechświata antymaterialnego, jak i do samej cząstki antymaterialnej. Podczas, gdy wszechswiat materialny ulega unicestwieniu, wszechswiat duchowy istnieje w każdych warunkach. Dokładniej będzie to wyjaśnione później.

Naukowiec może również dowiedzieć się z Bhagavad-gity następujących rzeczy: "Człowiek uczony, który rozumie doskonale, że cząstka antymaterialna jest niezniszczalna, wie również, że nie można jej unicestwić w żaden sposób". (Bg. 2.30).

Naukowcy zajmujacy się badaniem atomu mogą rozważać możliwość uincestwiania świata materialnego przy pomocy broni nuklearnej, ale ich broń nie może zniszczyć swiata antymaterialnego. Cząstka antymaterialna została opisana dokładniej w następujących wersetach:

"Nie może być ona pocięta na kawałki przez żadną broń materialną, ani spalona przez ogień. Nie może być zmoczona przez wodę, ani pozbawiona wielkości, ani wysuszona, ani odparowana. Jest niepodzielna, niepalna, nierozpuszczalna. ponieważ jest wieczna, może wejść w każdy rodzaj ciała i opuścić je. Będąc stałą z natury, posiada stałe cechy. Jest niewytłumaczalna ponieważ jest przeciwieństwem dla zwykłego umysłu. Jest niezmienna, dlatego też nikt nie powinien nigdy opłakiwać tego, co jest wieczną, anttymaterialną zasadą". (Bg. 2.23-25).

Tak więc w Bhagavad-gicie i w całej pozostałej literaturze wedyjskiej wyższa energia (zasada antymaterialna) uznawana jest za siłę witalną, czyli żywego ducha. Nazywana jest ona również jivą. Ta żywa zasada nie może być stworzona przez żadną kombinację materialnych elementów. Istnieje osiem materialnych zasad, opisanych jako energia niższa. Są nimi: 1) ziemia, 2) woda, 3) ogień, 4) powietrze, 5) eter, 6) umysł, 7) inteligencja, 8) ego. Oprócz tego istnieje siła życiowa, czyli zasada antymaterialna, opisana jako energia wyższa. Wszystkie one nazywane są energiami, ponieważ znajdują się pod kontrolą i są we władaniu Najwyższej Żywej Istoty, Osoby, Boga, Kryszny.



Na górę
   
 
 
Post: 16 kwie 2012, 19:57 
Bardzo ciekawe sa informacje, ktorymi sie dzielisz trigi. Dziekuje... :tak: :)



Na górę
   
 
 
Post: 16 kwie 2013, 9:37 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Rudolf Steiner (1861-1925) - życie twórcy antropozofii

Rudolf Steiner jest z pewnością zdumiewającym zjawiskiem, które należałoby spróbować potraktować poważnie. Głosi on kilka nauk, w które wierzyłam od dawna, a między innymi tę, że w naszych czasach nie uchodzi już proponować komuś religii pełnej nie dowiedzionych cudów, lecz że religia musi stać się wiedzą, której można dowieść; że nie należy już wierzyć, lecz trzeba wiedzieć. Ponadto, że poznanie świata duchowego można zdobyć samemu dzięki silnemu, świadomemu i systematycznemu myśleniu. Nie wolno zachowywać się biernie jak mistyk czy marzyciel, lecz wysiłkiem własnego myślenia zdobyć ogląd świata skądinąd przed nami ukrytego.
Selma Lagerlöf

dużo więcej:

http://www.gnosis.art.pl/numery/gn01_ch ... teiner.htm

-=-

"Nie jest rzeczą łatwą odczytywać zdarzenia i sprawy tak odległe od współczesnej epoki, a już tłumaczenie na język współczesny tego, co zostało odczytane, natrafia na przeszkody prawie nie do pokonania"

~Rudolf Steiner ~




phpBB [video]



phpBB [video]



phpBB [video]


-=-

plus:

Akt 1 Scena 1 Pytanie o wolność

phpBB [video]


Akt 1 Scena 2 Dlaczego podejmujemy określone działania. Cz.2

phpBB [video]


-=-

Droga Wolnosci Rudolfa Steinera

1
phpBB [video]


2
phpBB [video]


3
phpBB [video]



sporo już poblokowanych - FOX [prawa autorskie]
i warto mieć taką pozycję:
"Kronika Akashy"

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/163001/kronika-akashy

spis tresci:
Nasi przodkowie z Atlantydy
Przejście od czwartej do piątej grupy rdzennej
Mieszkańcy Lemurii
Podział na dwa rodzaje płci
Ostatni okres przed rozdzieleniem się płci
Epoka hiperborejska i polarna
Początek współczesnej Ziemi, oddzielenie się Słońca
Oddzielenie się Księżyca
Dodatkowe wyjaśnienia
Pochodzenie Ziemi
Ziemia i jej przyszłość
Życie w epoce Saturna
Życie w epoce Słońca
Życie w epoce Księżyca
Życie Ziemi
Czteroczłonowy człowiek ziemski

:uśmiech:

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 18 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group