Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 gru 2017, 21:29

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 272 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna
Autor Wiadomość
Post: 28 mar 2010, 1:21 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 paź 2009, 3:00
Posty: 254
Płeć: mężczyzna
Witam :) Nareszcie udało mi się uporać z tłumaczeniem tego wywiadu ;) Z góry przepraszam za toporne miejscami tłumaczenie - miałem do dyspozycji tekst, który translatorem został przemielony z francuskiego na angielski. Mam nadzieję, że ten temat chociaż trochę rozjaśni kim jesteśmy i co tutaj w ogóle robimy. Ze szczególną dedykacją dla wszystkich wrzucających inne rasy do worka z napisem "złe jaszczury" :język:

Załącznik:
cover_etoiles_sombres.jpg
Anton Parks, francuski samouk, napisał książkę pt. Dark Secret of the Stars (w wolnym
tłumaczeniu – Mroczny sekret gwiazd), pierwszą część zaskakującej trylogii, którą trudno
zaszufladkować. Epicka, mitologiczna saga łącząca science fiction i fantasy, czy może
historyczna książka ujawniająca nam wiele tajemnic, które miały miejsce na Ziemi przed
pojawieniem się ludzkości? Co poprzedzało i poprowadziło do nastania cywilizacji ludzkiej? O
czym mówią w zasadzie prawie całkiem niezrozumiałe i czasem sprzeczne historie w Biblii
oraz innych tekstach, jak Biblia Słowiańska, Zwoje znad Morza Martwego czy Ewangelie z
Nag Hammadi? Autorzy tacy jak René Boulay (Latające węże i smoki, wydane przez The
Book Tree) czy Zecharia Sitchin (Dwunasta Planeta, wydane przez Louise Courteau Editrice)
zdołali rozszyfrować niewielką część niezliczonych tekstów klinowych znalezionych w
starożytnych ruinach akadyjskich, sumeryjskich i asyryjskich; zaczęli korzystać z
powszechnie dostępnych kluczy, często niewiarygodnych, aby zrozumieć i wyobrazić sobie
tą odległą przeszłość. Wydaje się jasne, iż “bogowie”, którzy położyli fundamenty pod
ziemską cywilizację, w większości byli istotami gadoidalnymi. Boulay omawia w swojej
książce wszystkie teksty, kroniki historyczne i “mity” mówiące, iż pierwszymi istotami, które
położyły fundamenty pod inteligentne życie i cywilizację, były smoki. Nie rodzaj dinozaurów
czy innych jaszczurów, lecz humanoidalne stworzenia pokryte łuskami, posiadające parę rąk,
nóg i czasem skrzydeł. Ich opisy znajdujemy w kronikach chińskich, sumeryjskich, indyjskich
(Mahabharata) i egipskich, a także na płaskorzeźbach w Ameryce Środkowej i Południowej.
Często te istoty opisywane są jako zbawienne (szczególnie w Chinach). W starożytnym
Sumerze są „bogowie” i dobroczynni kolonizatorzy postrzegani jako obrońcy ludzkości (jak
Enki) lub jako okrutni despoci (jak Enlil).

Znaczenie smoków i innych gadów wzrosło w średniowieczu, w którym to historie o rycerzach stawiających czoła smokom w jaskiniach
(szczególnie w Anglii) i wieśniakach korzystających ze szczodrości i ochrony tych stworzeń
(południe Francji) uważano za prawdziwe. Wielu archeologów i specjalistów od sumeryjskich
tekstów jest zakłopotanych dużą liczbą spójnych przekazów mówiących, iż bogowie przybyli
z głębi kosmosu na ognistych rydwanach, aby zasiedlić Ziemię. Chcą postrzegać je jako
metafory i przypowieści symbolizujące wieczne zmagania pomiędzy destruktywnymi i
konstruktywnymi impulsami ludzkości wobec natury. Inni, jak Boulay i Sitchin, zdecydowali
się nie interpretować tych tekstów, uznając je za relacje dotyczące rzeczywistych wydarzeń.
Zrozumienie oblicza ludzkości tamtej ery rzuca nowe światło na stan ówczesnego rozwoju
technologicznego. Anton Parks kontynuował pracę Sitchina i Boulaya, posuwając ją
znacznie do przodu. Pokazuje nam na przykładach, że gadzie pochodzenie jest
wszechobecne dzisiaj w wielu animistycznych grupach etnicznych, szczególnie w Afryce
(Mali) – poprzez wyraźne odniesienia do obecności tych gadzich istot. Nie chcąc ujawniać
zawartości trylogii w wywiadzie, autor, bardzo bliski gnostyckim koncepcjom, wyjaśnia jak i
dlaczego systemy autorytetów i wierzeń oraz hierarchia patriarchalna trzymają w ryzach
naszą cywilizację. Zabójczy konflikt, z którego zawsze zdawaliśmy sobie sprawę i który zdaje
się nasilać oraz nastanie Nowego Porządku Świata (zapowiedziane przez Georga H. W.
Busha 11 sierpnia 1991, 10 lat przed 11 września), mogą być konsekwencjami decyzji
podjętych kilka tysięcy lat temu.

Według Parksa, gadzi „bogowie” ze starożytnego Sumeru nie są naszymi twórcami
(jak mówi Sitchin), lecz naszymi ponownymi kreatorami. Przywłaszczyli sobie część puli
genów, „wzięli zakładników” i odwrócili uwagę od własnych ambicji w dążeniu do władzy.
Jak gromadził te wartościowe informacje tak konsekwentnie? Skąd wzięła się ta wizja?
Język i sumeryjskie kroniki tej antycznej cywilizacji pojawiły się dosłownie znikąd, tak jakby
nagle nastąpił niewytłumaczalny technologiczny przełom. Temat ten zasługuje na osobną
książkę.

Anton podchodzi ostrożnie do pewnych aspektów swojej książki, ale to również żadna
tajemnica – odkąd ukończył 14 lat, doznawał wizji światów, galaktyk, cywilizacji i dziwnych
istot. Po wątpliwościach dotyczących swojego zdrowia psychicznego, zadał sobie pytanie,
czy nie były to wizje nieprawdopodobnej przyszłości. Wiele lat później, zdobywając wiedzę
o sumeryjskiej cywilizacji, Anton dostrzegł, że jego wizje korelują z faktami historycznymi.
Niewiarygodne? Być może. Dla tych, dla których ścisła i szczegółowa relacja Antona
Parksa jest niewiarygodna, Dark Secrets of the Stars pozostaje epicką sagą, która zadowoli
miłośników tajemnic.

Załącznik:
anzu_03.gif

WYWIAD Z ANTONEM PARKSEM

Karmaone: Opowiedz nam o swojej podróży. Twoja pierwsza książka, The Dark Secret of
The Stars
, mówi nam wiele nie tylko o sumeryjskiej cywilizacji, lecz także o gadach i innych
międzywymiarowych istotach. Piszesz bardzo ściśle i szczegółowo.

Anton Parks: Odkąd pamiętam, byłem raczej cichym dzieckiem, oprócz tego, że zawsze
byłem przemądrzały, co czasem powodowało problemy w relacjach ze światem, szczególnie
w dzieciństwie. Wychowałem się w chrześcijańskim środowisku. Jak wielu, przyjmowałem
komunię i akceptowałem katechizm. Wszystko zaczęło się w 1981, gdy miałem 14 lat. W
maju tamtego roku, z zupełnie nieznanych mi przyczyn, otrzymałem pierwszy przebłysk. Jak
to wyjaśnić w prostych słowach…? Powiedziałbym, że to pojawiało się nagle, o dowolnej
porze dnia. Nigdy nie miałem kontroli nad tym zjawiskiem. Z tego powodu nie sądzę, że był to
channeling, ponieważ, o ile się nie mylę, kanał sam decyduje o otrzymywaniu informacji i
nawiązuje kontakt tylko w stanie relaksacji. Zdaję sobie sprawę, że ślepe poleganie na
channelingu nie jest zbyt sensowne. Mam z tym problem, ponieważ jest tylu wspaniałych
ludzi postrzeganych jako szarlatani w tym środowisku. Jest wielu szczerych ludzi, którzy
czasem błędnie interpretują otrzymywane informacje. Na samym początku, pierwszy
przebłysk pojawił się niepewnie i z czasem „wizje” wzmocniły się bez mojego przyzwolenia.
Po 5 lub 6 miesiącach, częstotliwość ich pojawiania zwiększyła się, do jednego do trzech
zdarzeń dziennie. Jest jedna rzecz, którą muszę wyjaśnić. Światło wydawało się być
katalizatorem całego procesu. Kiedykolwiek zjawisko się manifestowało, zawsze było
powiązane ze światłem w otoczeniu, w którym się znajdowałem. To oznacza, że kiedy wizja
się pojawiała, miała takie same spektrum jak światło w miejscu mojego pobytu. Było to
subtelne połączenie, którego do dzisiaj nie potrafię w pełni wyjaśnić. Te przebłyski wyglądały
jak strugi światła pochodzące „z góry” i wkraczające we mnie na czubku mojej głowy, tam
gdzie umiejscowiona jest siódma czakra. Każde takie zdarzenie odłączało mnie od
rzeczywistości i słało wysokiej jakości dźwięk i wizję. Otoczenie wydawało się
być „kompletne”, często z tymi samymi postaciami, bez względu na to, gdzie w danym
momencie się znajdowałem. Tak jak powiedziałem, to mogło pojawić się kiedykolwiek,
niezależnie od gęstości światła. Zjawisko często występowało kiedy byłem w towarzystwie
przyjaciół lub znajomych. Czas zatrzymywał się wokół mnie, a ja obserwowałem sceny
trwające 2, 5 lub 10 minut! Wydedukowałem, że dla nich musiało to wyglądać co najwyżej na
kilkusekundową nieobecność.

Karmaone : Jak reagowałeś wtedy na to wszystko?
Anton Parks : Pierwszy rok był bardzo trudny. Czułem się jak wariat. Obrazy, które otrzymywałem,
wyglądały jak czyste science fiction. Czy ja sam sobie to wszystko wysyłałem? Skąd mogłaby
pochodzić taka wiedza? Czytałem bardzo niewiele, a już z pewnością żadnego science
fiction. Postacie mówiły nieznanym językiem (o którym wiem teraz), ale nie miał on nic
wspólnego z francuskim. Dopiero w późnych latach dziewięćdziesiątych, po wielu
niezwykłych zdarzeniach, zdałem sobie sprawę, że był to sumeryjski, lub raczej język z
którego pochodzi sumeryjski… Minęło kilka miesięcy, zanim zdecydowałem się porozmawiać
z moją matką. No wiesz, czternastolatek otrzymujący tego rodzaju obrazy może sprawiać
wrażenie osoby z głębokimi zaburzeniami osobowości. Na szczęście – to prawdopodobnie
nie przypadek – miałem bardzo dobrego słuchacza i ogromne wsparcie ze strony matki. To
nigdy nie zdarza się przypadkiem w rodzinie. Pewnie nie każdy zdaje sobie z tego sprawę,
ale taka jest rzeczywistość. Wierzę w reinkarnację. Przed narodzinami, zależnie od tego,
czego jeszcze chcemy doświadczyć, wypełniamy „formularz” i wybieramy zarys swojego
przeznaczenia. Nikt nie robi tego za nas, nie szukajcie ukrytych władców! Nasi przewodnicy
mogą czasem naprowadzić nas na inną ścieżkę, ale każdy z nas, bez wyjątku, wciąż ma
wybór. Kiedy jesteśmy „tam”, pomiędzy dwoma żywotami, nasi przewodnicy dają nam rady i
nie wahają się powiedzieć nam, jeżeli nasze decyzje były zbyt „zachłanne”. Problem w tym,
że jesteśmy bardzo uparci i pełni witalności przed „upadkiem”. Często mówi się: będę w taki
czy inny sposób ważny, poznam jakąś szczególną osobę (często już znaną). Wszystko jest
możliwe i ujmując to w pojęciach absolutnych – czas pomiędzy dwoma żywotami jest czasem
połączenia z naszą totalną jaźnią. Zasłona jest częściowo uchylona, życie i śmierć są jednym
i nie wytwarzają żadnego strachu. Idylliczne, nieprawdaż? W każdym bądź razie, nasze
pochodzenie jest często zapominane przed „upadkiem”. Osobiście, czuję obecność kogoś
lub czegoś – właśnie to dało mi stabilizację.
Ci, którzy byli wystarczająco cierpliwi, aby przeczytać moją pierwszą książkę, pewnie zauważyli bezwzględność pewnych fragmentów tekstu. Życie, które opisuję, jest całkiem bezlitosne. Nie wiem, czy jestem bezpośrednio
związany z tą historią i czy kiedyś byłem postacią zwaną Sa’am, ale kiedykolwiek dochodził
do mnie przebłysk, byłem w jego ciele! Muszę o tym opowiedzieć. To jest części historii, w
której Sa’am był właścicielem kryształu. Czy miałem bezpośredni kontakt z zawartością
kryształu? Relacja Sa’ama mającego wiele wspólnego z tym kryształem (Gírkù) i większością
jego filarów – co to oznacza? Zadawałem wtedy wiele pytań i prawie zwariowałem. Moje ego
pewnie chętnie powiedziałoby „TAK! Byłem tą istotą.”. Z mojej strony wygląda to bardziej
przeciętnie – po prostu nawiązałem kontakt z istotami, które miały kryształ, chociaż te dwie
możliwości nie wykluczają się.
Krótko mówiąc, nieistotne czy byłem tą istotą z płetwiastymi rękoma, która miała na
imię Sa’am, czy nie. Wszystko to odmieniło moje życie wystarczająco, żeby stwierdzić, że nie
był to przypadek. W 2001 czy 2002, kiedy wreszcie podjąłem się opisania tej historii, moje
socjalne i emocjonalne życia dosłownie rozpadły się! Odkryłem, że jestem „na krawędzi”, o
krok od porzucenia swojej drogi. Mam wielkie szczęście, ponieważ jestem wspierany przez
niektórych członków mojej rodziny, wiernych i niezwykłych przyjaciół, a teraz także przez
swojego wydawcę, który wierzy w ten projekt. No wiesz, kiedy obieramy taką drogę, jesteśmy
strasznie samotni. Myślę, że jest to konieczność. Mam najwyraźniej wiadomość do
przekazania. Robię to wszystko dla swoich czytelników i oczywiście dla siebie samego,
ponieważ w ten sposób zrzucam z siebie wielki ciężar. Prawdopodobnie wybrałem
otrzymywanie tych informacji i przekazywanie ich dalej tym, którzy chcą usłyszeć. Bez
intencji wpływania na kogokolwiek, jestem przekonany całym sobą, że ta historia jest
prawdziwa. Mam sumienie i wiem ile kosztuje oszukanie swojego bliźniego, bowiem „u góry”
nie ma większej zbrodni! Historia ta zawiera się w trzech tomach i jest ścisłym opisem mojej
dziesięcioletniej pracy.

Karmaone : Dlaczego nie otrzymujesz już przekazów? Co się stało?
Anton Parks : Po prostu pochłaniały zbyt wiele mojej przestrzeni życiowej. Żyłem prawie
18 lat z niezwykłą kobietą. To było całkiem „kartezjańskie”, musiałem lawirować pomiędzy
przekazami i codziennym życiem. Kilkanaście lat po pierwszych wydarzeniach poczułem,
że nie będę mógł „normalnie” żyć, jeżeli pozwolę tym przebłyskom dalej niszczyć swoje życie.
Zacząłem wtedy wreszcie cieszyć się życiem. Tak jak mówiłem, nie doświadczam już
tego zjawiska. Wcześniej byłem więźniem. Przemęczenie zmusiło mnie do zaprzestania
otrzymywania, więc zrobiłem wszystko, żeby zatrzymać ten proces. Ale mechanizm był
tak mocno zakorzeniony, że to nie zniknęło w ciągu jednej nocy. Przez tygodnie i miesiące
zjawisko słabło, obrazy stawały się coraz mniej wyraźne, a dźwięk był łatwiejszy do
zniwelowania. Porównałbym ten proces do słabnących zakłóceń radiowych. Po czterech
lub pięciu miesiącach zjawisko kompletnie zniknęło; to był początek roku 1991, trwała
wtedy I wojna w Zatoce Perskiej! Potem próbowałem wieść zwyczajne życie, po cichu
porządkując sobie wszystkie informacje i nie wiedząc zbytnio, co z nimi zrobić. Krok po
kroku odkrywałem książki traktujące o podobnych kwestiach. To doprowadziło mnie wprost
do sumeryjskich tablic. Prawdziwym szokiem dla mnie i dla moich znajomych było odkrycie
tych dokumentów i fakt, że przekazują bardzo podobne treści do tych otrzymywanych przeze
mnie. Interesują mnie Sumerowie i to właśnie doprowadziło mnie do odkrycia językowego
kodu „bogów”. Bez „przebłysków”, nigdy nie odkryłbym i nie zdekodował tego tak szybko..

Karmaone : Czy byłeś w stanie zweryfikować wiarygodność Twoich informacji konfrontując je
z pracą badaczy, którzy pracowali nad wieloma sumeryjskimi tekstami? Jakie były najbardziej
zaskakujące zbieżności pomiędzy Twoimi poglądami i analizą tekstów autorów takich jak
Sitchin? Czy spotkałeś się z pisarzem bardziej wiarygodnym od innych?

Anton Parks : Tak i nie. Oczywiście kiedy już odkryłem korelacje pomiędzy moimi
przekazami i sumeryjskimi tablicami, starałem się zdobyć jak najwięcej dokumentacji.
Zapoznałem się z tłumaczeniami Samuela Kramera, Jeana Bottéro, Marie-Joseph Seux,
Thorkilda Jacobsena oraz René i André Labat Caquot. Natychmiast zauważyłem, że często
różniły się od siebie. Jednakże, główna zbieżność pozostaje taka sama; moja rodzina i ja
dostrzegliśmy zaskakujące podobieństwo pomiędzy moimi wizjami i historią pojawiającą
się na glinianych tablicach, z których niektóre miały więcej niż 5 czy 6 tysięcy lat! Z drugiej
strony, zrobiłem wszystko, żeby nie zagłębiać się zbytnio w tłumaczenia, ponieważ nie
chciałem naruszać historii, którą otrzymałem – wiele nowych elementów nie przystawało
do niej. Patrząc na to wszystko przez pryzmat podobieństw, istnieje wiele wspólnych
elementów, takich jak klonowanie, które jest szczegółowo opisane w starożytnych tekstach
i które zauważyli współcześni pisarze, tacy jak Zacharia Sitchin, R. Boulay i David Icke.
Książka skupia się głównie na wszystkim co otacza głównego bohatera, zwanego Sa’am w
pierwszym tomie i występującego pod innymi imionami na Ziemi. Nie mogę obecnie mówić o
tym w obawie przed ujawnieniem pewnych istotnych szczegółów dotyczących drugiej pracy,
która jeszcze nie została opublikowana.

Karmaone : Wiele uwagi poświęcasz pracy nad językiem, nad dekompozycją sumeryjskich
słów, żeby zbadać ich znaczenie i związki z niektórymi słowami języków współczesnych.
Swoją pracę opierasz na intuicji i dokumentacji, czy może pewne elementy tego języka
są „zawarte” w Tobie?

Anton Parks : Tak jak mówiłem wcześniej, kiedy otrzymywałem te informacje, zauważyłem,
że język ten nie miał nic wspólnego z francuskim, nawet jeżeli chwilowo rozumiałem go, tak
jakby był to mój rdzenny język. Kodyfikacja języka była bardzo intensywna z powodu
obecności kasty wśród Gina’abul (jaszczur[y] po sumeryjsku). Przez parę lat myślałem, że to
hebrajski, ale kilka moich „bohaterskich” rekonesansów tego języka nie doprowadziło do
konsolidacji z jego sylabariuszem (sylabariusz - rodzaj alfabetu, w którym pojedyncze znaki
reprezentują całe sylaby, a nie pojedyczne głoski). Dopiero znacznie później, gdy lata
dziewięćdziesiąte zmierzały ku końcowi, trop doprowadził mnie do sumeryjskiego. Było
już „po wszystkim”. Próbowałem nadać początek i koniec informacjom, które otrzymałem
podczas wszystkich tych lat. Kiedy zacząłem pisać swój pierwszy sumeryjski sylabariusz, od
razu zdekodowałem pewne biblijne pojęcia – i okazały się one poprawne. Aby zdekodować
dane słowo, trzeba znać kontekst, który doprowadził do powstania konkretnego pojęcia.
Weźmy na przykład sumeryjskie słowo Gina’abul -
Załącznik:
ginabul.gif

(jaszczur[y]). Rozbity na
mniejsze części, daje GINA-AB-UL, tudzież „prawdziwy[prawdziwi] przodek[przodkowie]
splendor[u]”. Kiedy ktoś zrozumie próżność, jaką opisuję w swoich książkach, taka nazwa
przestaje być zaskoczeniem! Rozważmy inny prosty przykład: imię „Adam” nie jest, jak
chcielibyśmy wierzyć, hebrajskie i wywodzące się ze słów „Adam” (Glebe) oraz „adom”
(czerwony). Wciąż jestem zaskoczony, że żaden autor nie zauważył, iż pojęcie to istnieje w
sumeryjskim jako Á-DAM i oznacza „bydło, zwierzęta, stada” lub „zbiór, przygotowanie,
instalację lub kolonizację”, tudzież formę słowa „narzucać”! Jeżeli Á-DAM był używany do
wyznaczania osób, oznaczał „bydło, zwierzęta, zebrany, elitę władzy, instalacje”,
lub „skolonizowanych, okaleczonych”. Idea niewolnika totalnie podległego „bogom” zawiera
się w ekwiwalencie pojęcia Á-DAM, akadyjskim Nammaššû, które fonetycznie tłumaczy się
na sumeryjskie NAM-MAS-SU. Dosłownie oznacza to - „połowa porcji do zapłaty”. Myślę, że nie
możemy być bardziej szczegółowi!

Karmaone : Paul Von Ward, amerykański pisarz specjalizujący się w badaniach nad
starożytnymi cywilizacjami i pracujący nad hipotezą wpływu istot pozaziemskich na
owe cywilizacje wierzy, że starożytne języki, jak sanskryt, akadyjski czy sumeryjski, są
pozostałościami języków, których nauczyliśmy się od tych obcych przybyszów. Języki te
wyposażone są w prawdziwą siłę: kreatywną moc, magiczną i ewokatywną. Według Von
Warda, cała ta wiedza została utracona. Co o tym sądzisz?

Anton Parks : Prawdziwa moc, którą jestem w stanie rozpoznać, to głównie konsolidacja
władzy, co wyjaśniłem szczegółowo w swojej pierwszej książce. Kluczowe słowa z
pierwotnych języków, takich jak chiński, hebrajski, grecki, łaciński, germański i rdzenno-
amerykański, mogą zostać rozbite na sumeryjskie i akadyjskie sylaby. To prawdopodobnie
będzie spore wyzwanie dla lingwistów, ale myślę, że opisałem tą kwestię bardzo
szczegółowo w pierwszym tomie. Ja i mój wydawca zdecydowaliśmy o umieszczeniu
wszystkich numerów sylab i akcentów, które rozbiłem, więc każdy głodny wiedzy może
skontrolować moją pracę.
Dla tych, którzy nie czytali The Dark Secret of the Stars – sumeryjski sylabariusz (język
Emenita [męski]) używany był tylko przez męskich osobników Gina’abul. Kobiety, kreując
cały sylabariusz Gina’abul, umiejętnie żonglowały elementami sumeryjskiego i akadyjskiego.
Zestaw ten uformował tzw. Emesa – matrycę językową. Dlaczego język (i sylabariusz)
akadyjski w pełni uformował się po sumeryjskim? Odpowiedź na to znajdziecie w tomie
trzecim – Rising Nebheru (L’Eveil de Nebheru).

Obrazek

Karmaone : Zecharia Sitchin przedstawił „Anunnaki” jako pojedynczą rasę, monolityczną
grupę złożoną z kilku klanów tej samej rodziny, która sprzeciwiła się Enki, Enlilowi, itd. W
każdym razie, czytając Twoją książkę zdajemy sobie sprawę, że ta historia jest dużo bardziej
skompikowana. Istoty, które przybyły na Ziemię, reprezentują kilka różnych ras, z których
niektóre pochodzą nawet z innych wymiarów – mamy rasę jaszczurów, określanych mianem
Gina’abul, mamy także rasy Sutum, Amašutum, Kingú, MusGe, itd. Czy mógłbyś opisać te
klany i rasy, oraz wyjaśnic, czy fizjonomia tych stworzeń różni się od naszej i skąd one
pochodzą? Jakie jest precyzyjne „położenie” Anunnaki? Dlaczego sumeryjskie tablice
odnoszą się w szczególności do tych istot?

Anton Parks : Szanuję Zecharię Sitchina, jest on prekursorem na tym polu. Dzięki niemu
wielu ludzi zaznajomiło się ze światem Mezpotamii. Jego duch dedukcji i występy często
prowadziły do bardzo ciekawych wniosków. Jednakże, czy on i inni pisarze są zaangażowani
w badanie pochodzenia Nungal (planiści naszej rasy; Ci, którzy którzy bez pozwolenia Yahvé
współżyli z ludzkimi kobietami) Enkiego (po akadyjsku – Igigi)? Czy są zainteresowani
rodowodem Kingú, Imdugud (Anzu) i MusGe? Szybko przekonali się, że to nie jest
powiązane z linią rodową Annuna. Inne pojęcia jak Amašutum czy Mìmínu nie pojawiają się
na tablicach, jednak w swojej książce poświęcam im również sporo uwagi.
Wszystkie te szczepy, należące do Gina’abul, często różniły się wyglądem zewnętrznym. Na
przykład MusGe („wściekły wąż”) to skrzydlate smoki. Znani są również pod asyryjską
nazwą „Pazuzu”. Mogą poruszać się bezproblemowo w pierwszych trzech wymiarach.
Mìmínu to pozaziemskie istoty, znane jako „Szaraki”. To pojęcie znane jest pośród Dogonów
z Mali i oznacza „mrówkę”. Jeżeli chodzi o Kingú (pojęcie identyfikowane z akadyjskim
Quingu), są oni rdzeniem królewskiego szczepu Gina’abul. Tłumaczone na sumeryjski, daje
KIN-Gu, „ziemski ład (lub regionalny)”. Kingú byli w stanie wojny z twórcami Anunna, czyli
Ušumgal („Wielki Smok”, nazwa przyjęta później przez Sumerów, odnosząca się do ich
bogów i władców). Kingú dzielili się na 3 różne typy – białych (wielkich członków rodziny
królewskiej), czerwonych (wojowników-czyścicieli) oraz zielonych (ludzie, także wojownicy).
Akadyjskie tablice przedstawiają Quingu jako współwinnych wojny z Anunna razem z
Królową Tiamat(a). To wojna, w których szczepy Gina’abul oddzieliły się od siebie. To wojna,
która doprowadziła Anunna do Ziemi. Z tego powodu ci wygnańcy zostali określeni mianem
Anunnaki („Anunna Ziemi”). Większość sumeryjskich tablic przedstawia przygody Anunna na
niebieskiej planecie. To rodzaj ody, mówiący o wojownikach Anunna. Jest długi i
szczegółowo opisuje ich własność, skupiając się zwłaszcza na ich genetycznej kontroli nad
ludzkością. Stworzyli „stado hodowlane” dla własnej przyjemności, ponieważ Anunnaki są
raczej leniwi! W ten sposób postrzegani są jako „bogowie” (lub nawet Bóg) przez ludzkość.
Ale prawdziwy Bóg jest gdzie indziej, a jego „anielscy wysłannicy” nie są daleko..
Zainteresowani aniołami i wysokimi wibracjami nie powinni zapominać, że we Wszechświecie
przeciwieństwa zawsze się przyciągają, tworząc jedność.

Karmaone : Dokładnie. W swojej książce wspominasz o istnieniu kasty „planistów”, zwanej
Kadištu. Kim oni są? Reprezentują jakąś szczególną rasę, czy raczej społeczność istot
pozaziemskich różnego pochodzenia? Jak blisko są Źródła i jaka jest ich rola? Mówiąc o
Źródle, masz na myśli uniwersalne źródło wszystkiego, całego Wszechświata?

Anton Parks : Kadištu są wysłannikami Boga, od którego wszyscy pochodzimy. Odnajdujemy
to pojęcie w akadyjskim „Qadištu”, które przywołuje kapłankę wysokiego szczebla.
Sumeryjski ekwiwalent tego pojęcia, NU-GIG, oznacza „zdrowy”, tudzież „wizerunek zła”. W
oczach mieszkańców Mezopotamii Qadištu oznaczało święta prostytutkę. W pierwszej
książce kładę duży nacisk na rolę płci i jej związek z boskością. Trzeba pamiętać o tym, że w
mniemaniu Gina’abul kobiety (kapłanki Amašutum) są wysłanniczkami Źródła, a także
częścią Kadištu. W związku z tym nie powinno dziwić postrzeganie tych kapłanek
jako „wizerunku zła” (razem z Ewą, która jest cielesną grzesznicą, ponieważ zapoczątkowała
rozróżnianie dobra i zła) oraz jako „zdrowych” (ponieważ znały zalety świętej seksualności,
która leczy wszelkie choroby). Akadyjskie Qadištu przetłumaczone na Emesa (język-
matryca), daje KAD4-IS7-TU, czyli „starożytne zgromadzenie[zgromadzenia] życia”. Pojęcie
to jest także pokrewne łacińskiemu „Caduceus” (Kaduceusz - przedstawiany w postaci kija,
oplecionego parą węży, z parą skrzydełek na szczycie; w dniu dzisiejszym używany jako
symbol medycyny). Niezależnie od tego, czy mowa tutaj o kapłankach wysokiego szczebla,
tradycjach akadyjskiego Qadištu, lub o Kadištu (planistach), występuję tutaj silny związek z
sekretną czakrą, symbolizowaną przez kaduceusz. Umiejętne sterowanie wszystkimi
czakrami pozwala na wzrost świadomości, która nie chce męskich Gina’abul sterujących tym
światem zza kurtyny przez tysiąclecia!
Społeczność Kadištu jest w stanie konfliktu z większością Gina’abul w mojej historii. Lub
raczej społeczność różnych pozaziemskich ras. Jej rolą jest zjednoczenie gatunków naszego świata w imię źródła wszystkich rzeczy, które
na Ziemi postrzegane jest jako Bóg. Kadištu są bardzo potężni, ale mają podstawową
zasadę, którą się kierują – nie mogą ingerować w sprawy istot o niższych wibracjach, które
ewoluują. Obecnie ludzkość nie kontaktuje się z takimi istotami, ponieważ radzi sobie z
Anunna. Na nieszczęście dla tych, którzy sterują naszym światem z ukrycia,
ludzkość przechodzi gwałtowne zmiany i niedługo „wskoczy” do innego wymiaru. To
historyczny moment, niecierpliwie oczekiwany od dawna. Kadištu obserwują nas bardziej niż
kiedykolwiek. Wysyłają wiadomości poprzez ludzi, z którymi kontaktują się bezpośrednio
(abdukcja), lub pośrednio (kontakt telepatyczny), chociaż pozostają czujni, ponieważ
większość ludzi, z którymi kontaktują się w ten sposób, działa w dobrej wierze, ale często
interpretuje przekazy w niewłaściwy sposób. Proszę zauważyć, że szaraki również zajmują
się abdukcjami, zwykle będąc na usługach Gina’abul. Kadištu są w pewnym sensie Elohim z
Biblii, tudzież boskimi aniołami (ze Źródła). Egzystują w wyższych wibracjach i bardzo
niewielu z nich może poruszać się w trzecim wymiarze, doprowadzając do bezpośredniego
kontaktu i wyjaśnienia celu ich przybycia. Sumerowie nazywali ich „Angal” – proszę zauważyć
pokrewieństwo tego pojęcia z angielskim „angel” (anioł).

Karmaone : Mówisz o istnieniu kilku wymiarów, które miałyby być „nałożone” na nasze trzy
wymiary, mniej więcej tak jak ciastko francuskie. Czy mógłbyś wyjaśnić na jakich poziomach
egzystują jaszczurze rasy i w jakim my jesteśmy położeniu w odniesieniu do nich?

Anton Parks : Żeby odpowiedzieć na to pytanie, muszę wyjaśnić kilka rzeczy. W Adam
Genisis napotykamy na schemat opisujący KUR i dodający do niego dwuwymiarowy środek.

Obrazek

To zbytnie uproszczenie Kigali („Grande Terre”), które złożone jest z KI (trzeci wymiar) oraz
KUR, które zawiera w sobie niższe wymiary. KI jest wymiarem, w którym obecnie ewoluuje
ludzkość na Ziemi. KUR jest niewidzialny dla istot ewoluujących w KI, ponieważ znajduje się
poza trójwymiarową percepcją. KUR jest rdzeniem systemu wywodzącego się bezpośrednio
z ideologii Gina’abul. Ukryte znaczenie można odczytać rozkładając wyraz KUR na człony
KU-UR. W efekcie uzyskujemy „opasany fundament” lub „podstawę fundamentu”. Opisując
KUR, zacznę od góry. Najpierw mamy KUR-GI-A. Bezpośrednie tłumaczenie tego pojęcia
ujawnia, że to przejściowy wymiar, w którym pozostają dusze do momentu powrotu do
Źródła, lub do Angal (zlokalizowanego na szczycie KI i KUR). Następnie – KUR-GAL (drugi
wymiar), to znaczy Grand KUR – równoległy świat, w którym niektórzy Gina’abul budują swój
dom na Ziemi. Zaraz poniżej znajduje się kolejny wymiar, czyli KUR-NU-GI (KUR bez
powrotu). Rozbicie tego wyrazu na sylaby ujawnia bez cienia wątpliwości, iż jest to
podstawowa częstotliwość, w której gubią się dusze. To miejsce, gdzie byty „blokują się” –
stamtąd pochodzą duchy. Sumerowie postrzegali KUR-GI-A i KUR-NU-GI jako dwie
reprezentacje piekła.
Mamy również KUR-BALA (pierwszy wymiar, najniższy ze wszystkich). Według Sumerów i
tablic, to miejsce jest „poza”, ale jego dokładne tłumaczenie to „królestwo lub dynastia KUR”.
Na Ziemi KUR-BALA jest źródłem wielu podziałów i walk pomiędzy Gina’abul. Ten, kto
panuje nad KUR-BALA, panuje również nad pozostałymi dwoma wymiarami (KUR-GAL i KI).
Władca KUR-BALA to dosłownie „wszystkowidzące oko na szczycie odwróconej piramidy”,
ponieważ posiada bezpośredni wgląd w KUR-GAL i KI! Dlatego na tablicach KUR (lub KUR-
BALA) często jest przedstawiany jako „wróg w świecie, w którym panuje wieczny chaos”.
Pierwsze trzy wymiary tworzą rodzaj odwróconej piramidy, w której KI symbolizuje podstawę,
a wymiar KUR-BALA szczyt. Z tego szczytu, każdy ma powiększające światło (tak jak szkło
powiększające) na wszystkie wymiary aż do KI. Działa to również w drugą stronę, w
dokładnie taki sam sposób. Stąd idea, że Bóg (Źródło) wie i widzi wszystko.

Karmaone : W swojej książce piszesz o drzewie życia, jednocześnie odnosząc się do ogrodu
Eden i tak zwanego węża kusiciela. Jakie jest prawdziwe znaczenie tej dziwnej,
enigmatycznej historii, opisanej w Księdze Rodzaju?

Anton Parks : Nie mogę udzielić wyczerpującej odpowiedzi na to pytanie, ponieważ ta
kwestia zostanie dogłębnie wyjaśniona w drugiej książce, Adam Genisis. Mogę jednak podać
kilka ciekawych faktów na temat węża i jego kumpla, z którym Szatan jest często błędnie
utożsamiany.
Po wielu perypetiach, Wysoka Rada Anunna jest zobowiązana do genetycznej „produkcji”
człowieka, który będzie pracował dla „bogów”. Ci ludzie nie są identyfikowani jako Á-DAM
(zwierzęta), lecz raczej jako Lůlů, to znaczy „mieszańcy”. Enki – syn An i Mamítu-Nammu,
który przeprowadza przymusowo ową produkcję dla kasty rządzącej, Annuna – nie chce
widzieć swoich genetycznych tworów jako Á-DAM (zwierzęta). Stopniowo zmienia więc
niewolników w niezależne istoty. Pierwszy „wzorzec” zaprojektowany do pracy był
androgeniczny. Enki „przecina” ów wzorzec na pół, tworząc mężczyznę i kobietę. Gliniane
tablice przedstawiają tą sytuację następująco:

Obrazek

Co widzimy? Enki pojawia się po lewej stronie. Dookoła niego węże (symbol kreacji i
płodności), które trzęsą się rytmicznie. Możemy wysunąć wniosek, że wąż z Biblii to właśnie
Enki-genetyk, znany również jako Nudímmud klonujący. Następnie zauważyć można obok
niego gwiazdę ze strzałą skierowaną w dół. Gwiazda symbolizuje pojęcie DINGIR (bóg), a
strzała „otchłań”, „dno”, co potwierdza, że „bóg” Enki jest dobry, ponieważ dzieli Abzu,
podziemie. Amid „budzi” kobietę, która, jak widać, nie powstała z żebra Adama, lecz z czegoś
w rodzaju kotła, który może łatwo dostosować się do sztucznej matrycy. Co dziwne, kocioł
ten jest podobny do archaicznego sumeryjskiego znaku, który jest powiązany z żeńskim
demonem Lilů (Lilith). Lilith symbolizuje choroby i zło. Czy stare, rabiniczne legendy nie
mówią, że pierwszym towarzyszem Lilith był Adam? Poza tym, mężczyzna kieruje w stronę
kobiety gałąź drzewa, która kończy się w waginie. Symbolika jest oczywista! Ale
najciekawszą rzecz znajdujemy po prawej stronie – wściekły władca wymachujący swoimi
podwójnymi widłami. Pośród Sumerów, widły symbolizują władcę połączonego z ziemią
(glebą). Możemy bezproblemowo powiązać tą postać z „Satam” (szatanem), czyli z władcą
terytorialnym lub władcą państwa. A kto jest „największym” Satam spośród Anunna? Enlil,
oponent Enkiego!
Słowiański manuskrypt Adama i Ewy (Biblioteka Narodowa w Sofii, nr 433) wskazuje, że
Szatan rościł sobie prawo do posiadania Ziemi(swobodne tłumaczenie – przyp. tłum.):

Cytuj:
„Moja jest Ziemia, podzielone są niebo i raj.
Jeżeli staniesz się człowiekiem, który należy do mnie, będziesz pracował na Ziemi…”


Inne biblijne teksty, takie jak Ewangelia wg św.
Mateusza (4,8) lub św. Łukasza (4,6) sugerują dokładnie to samo. Całkiem zabawny jest fakt,
że to „Bóg” przyłapuje węża „uczącego” Adama i Ewę w Edenie. Dlaczego nie Szatan?
Innymi słowy – ogród powinien należeć do Szatana, a nie do Boga. Sumerowie kochają
symbolizm. Wracając do tablicy – pod Satam znajdujemy Gullum (kota). Kot często uważany
był za szkodliwe zwierzę. Na taką ideologię napotykamy również u Sumerów – rozbijając
wyraz Gullum na mniejsze człony, uzyskujemy GUL (zniszczyć, unicestwiać) oraz LUM
(płodność, obfitość, przynoszący owoce). Oznacza to, że Satam (Enlil) posiada jeden cel –
„zniszczenie obfitości” swoich robotników, którzy stali się zbyt wolni i niezależni w jego
mniemaniu. Czy jest coś lepszego od kota do wyrażenia tej idei? Historia ta znalazła się
również na końcu babilońskich tablic (Atrahasîs), które ukazują Enlila nakazującego Enkiemu
skrócenie długości życia ludzi i uczynienie niektórych kobiet bezpłodnymi. Możecie także
zauważyć, że Enki ma związane ręce i nogi. To odnosi się do faktu, że Enki nie jest tak
wolny, jakby sobie tego życzył, będąc podwładnym Enlila.
Nie pytajcie mnie dlaczego żaden autor nie zauważył połączenia pomiędzy sumeryjskim
pojęciem Satam, homofonami słowa „Adam” oraz, co najważniejsze, obserwacją, że
sumeryjski „bóg” Enlil pełni rolę Satama („zarządca” lub „władca państwa”) na glinianych
tablicach. Nie mam pojęcia! Jednakże, prawda została ponownie odnaleziona. „Zadymiony”
Enlil, który symbolizuje „Boga” w Biblii, to nikt inny, tylko Szatan! Co więcej, jego imię - EN-
LÍL („władca wiatru”) – może zostać również przetłumaczone z sumeryjskiego jako „władca
infekcji”. To nie przypadek, ponieważ Enlil, naczelny władca ziemskich Gina’abul, nie był
akceptowany przez Sumerów, którzy postrzegali go jako krwawego i despotycznego władcę!
To jest spójne z gnostycką ideologią, która porównuje wielkiego Archona do Szatana.

Obrazek
Pojęcie SATA jest obecne w Egipcie. Bezpośrednie tłumaczenie oznacza „genialnego węża”
oraz „dziecko (lub syna) Ziemi” (po lewej). Kiedy poskładamy egipskie człony, które tworzą
wyraz Szatan, uzyskamy jednocześnie „przynoszący Ziemię” i „przynoszący zło”. To
interesujące, ponieważ czasownik znajduje się na drugiej pozycji, tak jak u Gina’abul i
Sumerów. W dodatku, wizerunki pojawiające się na powyższym schemacie są spójne z
mezopotamską i chrześcijańską ideologią, które przedstawiają Satama i Szatana w ten sam
sposób. Naprawdę myślicie, że to przypadek? W Adam Genisis możemy zauważyć, że języki
egipski oraz ten z Mezpotamii były bardzo istotne w tworzeniu wielu biblijnych pojęć.

Karmaone : Wspominałeś o „Santana” i „Sandan”, obcej istocie, która służyła jako inżynier
rolnictwa, ogrodnik i znawca roślin. Czy jest ona również powiązana ze słowem „Szatan”,
którego tradycja opisuje jako zbuntowanego anioła? Czy jest powiązana z drzewem życia i z
drzewem wiedzy?

Anton Parks : Całkiem słusznie zauważyłeś, że „również”. Pojęcie „Szatan” jest
mieszanką „Satam” (zarządcy) oraz „Sandan” lub „Santana” (władca plantacji, ogrodnik)
w sumeryjskiej tradycji. Jest pewien szczegół, który odróżnia Satam i Sandan. Satam jest
potężny, zarządza całymi regionami lub nawet państwami. Enlil zarządza całym państwem
Kalam (Sumer). Robi to jednak poprzez Sandana (Santana), bez których nic nie mógłby
zrobić. W świecie Anunna, dominującej kasty, liczyła się jedna rzecz: przetrwanie dzięki
rolniczym plantacjom! Ale u Gina’abul Sandan (Santana) to tylko i wyłącznie kobiety.
Na długo przed Sumerami Sandan były tylko kobietami, które pracowały na rozległej,
mezopotamskiej równinie, zwanej Eden lub Edin. W Dark Secret of the Stars szczegółowo
opisałem bliskie związki pomiędzy kobietami i drzewami w ogrodzie Eden – masz więc
odpowiedź na Twoje ostatnie pytanie.

Karmaone : Gadzie cywilizacje, które opisujesz, są bardzo dziwne – oparte na segregacji
i oddzieleniu. Segregacji płciowej – rasa kobiet, rasa mężczyzn, bezpłciowi, „roboty”
(reprezentowane przez Szarych). Czy jest to spowodowane upadkiem, w którym technologia
i inżynieria genetyczna odegrały znaczącą rolę? Czy te kasty i rasy mają wspólne
pochodzenie?

Anton Parks : Muszę znowu odnieść się do owej wojny. Mówimy tutaj o Anunna, którzy
doprowadzili do wojny na Ziemi. Na początku nie było płciowej separacji pośród Gina’abul. W
pewnym momencie Ušumgal MusGe odkryli seksualną moc kobiet. Niektórzy z nich chcieli
uwięzić kobiety, ponieważ czuli do nich odrazę. Uwięzione kapłanki powielały tajemnice i
rytuały mające chronić mężczyzn. Mniej więcej wtedy utworzyły również elementy, które
uformowały język-matrycę EMESA. Językiem tym nie posługiwał się żaden mężczyzna.
Mogły w ten sposób bezpiecznie komunikować się między sobą. Gina’abul mają wspóle
pochodzenie, ale poróżniło ich wiele konfliktów, co tłumaczy, dlaczego jedynie część z nich
pozostała w Usu (Konstelacja Smoka), ich pierwotnym miejscu pochodzenia. Gina’abul
rozprzestrzenili się po świecie. Na przykład Ušumgal i większość Amašutum trafili do
Nalulkára (Wielki Wóz), Kingu do Te (Konstelacja Orła), a MusGe Mìmínu (Szarzy) do
Urbar'ra (Konstelacja Liry). Niektórzy Amašutum trafili do Mulmul (Plejady), gdzie także
Anunna zostali stworzeni, itd.

Karmaone : Opisujesz prawdziwą wojnę pomiędzy kobietami i mężczyznami, pomiędzy
gadami i gadami. Mężczyźni są zimni, żądni władzy i skłaniający się ku technologii,
podczas gdy kobiety są bardziej zrównoważone, zdolne do empatii i współczucia. Czy takie
wyspecjalizowane towarzystwo to celowy zamysł planistów lub męskich jaszczurów? A może
to rezultat dekadencji?

Anton Parks : Oczywiście nie powinniśmy generalizować, ale to nie kobiety spowodowały
wojny na Ziemi! Postaram się wyjaśnić tą kwestię. Czy historia i aktualne wydarzenia na
świecie nie pokazują, że mężczyźni, którzy mają władzę, są zimni, wyrachowani, głodni
władzy i skłaniają się ku technologii, podczas gdy kobiety, ogólnie rzecz biorąc, są bardziej
wyważone?
Tak jak mówiłem wcześniej, kobiety Gina’abul (Amašutum) były przez mężczyzn więzione poprzez
separację. To spowodowało napięcia, które później przerodziły się w krwawe konflikty. Seks
został zakazany na długi czas. Gina’abul walczyli, aby prokreować używając genetyki, co
spowodowało powstanie całego szeregu okazów i hybryd – na przykład Mìmínu („Szarzy”),
którzy są jedynie niewolnikami męskich Gina’abul. Niedługo potem, Amašutum dołączyły
do Kadištu, planistów naszego Wszechświata. Zawsze były mądrzejsze od swoich męskich
towarzyszy, a to bez wątpliwości była najlepsza droga do naprawy błędów przeszłości.
Dokładnie umiejscowiłem w czasie wydarzenia, do których się odnoszę. Myślę, że z Barbarą
Marciniak skontaktowały się Amašutum z Mulmul (Plejady). Przeczytałem jej trzy pierwsze
książki i muszę powiedzieć, że jej przekazy są spójne z moją historią. Nasze źródła są
prawdopodobnie wspólne. Marciniak skupia się na wydarzeniach, a ja opisuję stare epizody;
pomimo tego, dostrzegam tutaj wiele zbieżności.

Karmaone : Wiele starożytnych religii i kultów szamańskich czci naturę i przekazuje
pojęcie „świętej kobiecości”. Gnostycy (teksty z Nag Hammadi) i religie Misteriów także czciły
świętą kobiecość i Sofię (wiedzę), źródło wszystkich rzeczy w naszym świecie. Obecnie
monoteistyczne religie (np. chrześcijaństwo, judaizm czy islam) są paternalistyczne. Bóg
postrzegany jest w kategoriach płci męskiej (YHVH, Jahwe, Jehowa), jako ktoś apodyktyczny
i surowy. Są to również redempcyjne i mesjanistyczne religie. Odnośnie chrześcijaństwa –
wygląda na to, że miłowanie bliźnich i kult dziewicy są późniejszym dodatkiem, pochodzącym
ze starych, pogańskich tradycji. Różni autorzy oraz teksty krytykują tą gnostycką religię i ideę
patriarchalnego, podbijającego wojownika, co było w pewnym sensie wirusem
zaszczepionym przez istoty pozaziemskie (Archoni). Czy rozsądnie jest myśleć, że Archoni to
po prostu gady (Anunna)?

Anton Parks : Tak, ale to tylko moja opinia! Chciałbym przypomnieć, że wiele wysiłków
zostało poczynionych w celu ukrycia prawdy o pochodzeniu i wyglądzie „bogów”, którzy
zmienili kod genetyczny ludzkości, aby ją zniewolić i zrównać z Á-DAM (zwierzętami).
Chciałbym ukazać dwa różne tłumaczenia tego samego fragmentu tekstu Zwojów znad
Morza Martwego. Odpowiedź na pytanie pojawia się w zwoju 4Q544, gdzie odkryć można
dwie postacie będące Amramem, ojcem Mojżesza. Oto (swobodne) tłumaczenie pochodzące
z książki Roberta Eisenmana i Michaela Wise’a, The Dead Sea Scrolls Uncovered (Element
Books, Shaftesbury, Dorset, 1992):

Cytuj:
[Zobaczyłem stróżów] w swojej wizji, wizji we śnie. Dwóch (mężczyzn) walczyło o mnie,
mówiąc (…) i prowadząc dużą walkę o mnie. Zapytałem: „Kim jesteście, ci, którzy macie
władzę nade mną?” Odpowiedzieli mi: „Jesteśmy w stanie rządzić całą ludzkością.” Zapytali
mnie: „Którego z nas do rządzenia [wybierasz]?” Odsłoniłem jego oczy i spojrzałem. [Jeden z
nich] wyglądał jak przerażający wąż, wielokolorowy, ale bardzo ciemny. [I spojrzałem znowu],
a jego wygląd, jego twarz jak żmija, i (…) i zobaczyłem innego, którego wygląd był
przyjemny.


(Swobodne) tłumaczenie Edwarda Cooka, pochodzące z książki Michaela Wise’a, Martina
Abegga i Edwarda Cooka, The Dead Sea Scrolls (Plon, 2001):

Cytuj:
W mojej wizji, wizji marzenia, były dwie postacie kłócące się o mnie, mówiące (…) i
ścierające się gwałtownie. Spytałem więc: „Jak to jest, że macie władzę nade mną?” Oni
odpowiedzieli: „Jesteśmy panami całej ludzkości i mamy władzę nad nią.” I powiedzieli
mi: „Którego z nas (…)” [Odsłoniłem oczy i ujrzałem] jednego z nich, którego wygląd [był
przerażający], niczym mrówka; [jego strój był] bardzo ciemny i wielokolorowy (…) i
zobaczyłem innego, którego wygląd był przyjemny (…)


Jak pewnie zauważyłeś, tłumaczenie z 2001 całkowicie (negatywnie) przyćmiło urywek z
wersji z 1992 roku, który jest dobrym opisem gadziego wyglądu pierwszego „anioła”. W wersji
z 2001 roku tylko wyraz „wąż” został zmieniony, a wyraz „żmija” usunięty. Jeżeli to nie jest
celowa manipulacja, to o co w takim razie chodzi?!

Karmaone : Według Paula Von Warda, system władzy, którego doświadczamy dzisiaj, jest
wynikiem systemu narzuconego przez Anunnaki i Sumerów: patriarchalnego,
hierarchicznego i scentralizowanego, będącego sukcesyjną monarchią. Co o tym myślisz?

Anton Parks : Mogę to, niestety, potwierdzić. Zostało to zapisane na sumeryjskich tablicach.
Władza królewska była przekazywana kolejnym „bogom”. Były jednakże dwa rodzaje indukcji.
Więzy krwi, co zresztą wszyscy znamy; władza przekazywana z ojca na syna poprzez
dziedziczność. Istniał jednak drugi sposób, bardziej hermetyczny, o czym świadczą zapisy na
egipskich papirusach i mezopotamskich tablicach. „Niebiańska Krowa” (starożytna bogini)
wybierała kochanka, któremu przekazywała swoją boskość i boskie moce, uprawiając z nim
seks. Kochanek dzielił w świętym łożu małżeńskim energię witalną bogini (lub jednej z jej
zwolenniczek, znanych jako święte prostytutki), aby uzyskać nieśmiertelność i stać
się „Bykiem Nieba”. Na końcu rytuału, mężczyzna przejmował królewskie funkcje. Rytuał ten
był praktykowany w Sumerze, w Egipcie i w starożytnej Grecji.
Zauważcie, że Romulus i Remus (założyciele Rzymu) zostali wychowani przez wilczycę,
która uratowała ich przed niechybną śmiercią. Symbolizm tej historii jest oczywisty – po
łacinie Luma (wilk) oznacza też „prostytutkę”. W starożytności kapłanki były traktowane jak
prostytutki, ponieważ przekazywały uświęconą władzę królewską Bogini Matki przyszłym
królom i książętom. Wilczyca w rzeczywistości była kapłanką, która wyznawała kult Bogini
Matki i przekazywała władzę, nie poprzez dziedzictwo, lecz poprzez swoją pierś.
Tak więc były dwa rodzaje indukcji, które odzwierciedlały różne ideologie. Pierwsza z nich
jest czysto patriarchalna, ponieważ ojciec (król), był postrzegany jako ktoś, kto odziedziczył
władzę. Druga zaś jest matriarchalna; „królowa” przekazuje swoje moce. Gina’abul byli
uwikłani w wojnę pomiędzy pierwiastkiem męskim i żeńskim. Te przeciwieństwa są
ewidentne, ma to również związek z zakazanym początkiem Adama i Ewy. Zostali stworzeni
przez Enkiego, który wspierał kult Bogini Matki. Przepaść pomiędzy Enkim (wąż-genetyk
i „uzdrowiciel”) oraz Enlilem, „Satamem” (zarządca terytorialny) Edenu, staje się oczywista, jeżeli
uświadomisz sobie, że Enlil wspierał patriarchalną doktrynę upadłych „bogów” na Ziemi.
Credo Mutwa, zuluski szaman, mówi, że pośród Hutu i Tutsi z Rwandy, bogowie nazywani
są „Imanujelá”, co oznacza „gady” i może zostać przetłumaczone jako „Panowie, którzy
przybyli”. Pojęcie to można również przetłumaczyć na Emesa (język-matryca). Wiedząc, że
litery „o” i „j” nie istnieją w języku bogów, słowo IMANUJELÁ (gady) da: IM (wiatr, burze,
chmury), AN (niebo), UH (jad), EL (transport, wysokość, być wysoko) oraz Á (siła, władza,
cena). IM-AN-uh-EL-Á, dosłownie „niebiańskie chmury i jad posiadający władzę”.

Karmaone : Według Nag Hammadi, nasz świat jest wynikiem błędu w procesie kreacji,
stworzony przez istotę zwaną „Sofia” (Wiedza), o czym wspominasz w rozdziale siódmym.
Czy jest jakiś ekwiwalent tej nazwy w świadomości Gina’abul?

Anton Parks : W gnostyckiej ideologii, Sofia to Eon, kosmiczna boskość, a więc część
zorganizowanego zestawu bogów znanych jako Pleroma. Nietrudno się domyślić, że chodzi
tutaj o bóstwa pracujące w galaktycznym świetle, Kadištu (planistów). Ci sami Kadištu, którzy
nazywani są Elohim w Biblii. Elohim to hebrajskie pojęcie używane w starożytności, aby
opisać pierwszych bogów kreacji na Ziemi i ludzkie pochodzenie w Genesis (Gen. 1:26) –
Adam (zwierzę-niewolnik), który pojawia się podczas drugiego etapu kreacji (Gen 2.7) z woli
Jahwe, jest mieszanką sumeryjskich, męskich bogów – An, Enlila i Enkiego.
Elohim to żeńskie pojęcie, liczba mnoga, oznaczająca „boskość”, co odbija się do dnia
dzisiejszego w słowie „Bóg”. Jego rozłożenie na czynniki pierwsze daje: EL (wysokość, być
na wysokości), Ú (potężny, silny), HI (mieszanina), IM (glina, błoto), czyli EL-Ú-HI-IM
(drugie „i” zaniknęło w hebrajskim). Tak więc prawdziwe, ukryte znaczenie Elohim
to: „potężna, wysoka, zmieszana glina” (glina = człowiek).
Kto pośród Kadištu (EL-Ú-HI-IM) był w bliskich relacjach z patriarchalnym porządkiem
zwanym Jahwe (An, Enlil i Enki) ? Tiamata i jej córka Nammu, tudzież Sofia i jej córka Zoé
(wg gnostyków). Wyraz „Zoé” może zostać rozbity na ZU-E w sumeryjskim.

Karmaone : Gdzie znajdują się dusze, które inkarnowały do ciał Gina’abul? Według Twojego
opisu technologia gadów może wpływać nie tylko na ich kształt i wygląd, lecz także na
duszę, która reprezentuje dane ciało?

Anton Parks : Można powiedzieć, że Gina’abul są bardzo zaangażowani w wykorzystywanie
tej technologii na ludziach, chociaż wątpię, że są w stanie programować ludzi poprzez
genetykę. Wiedza Gina’abul o klonowaniu sięga wielu tysiącleci wstecz. Jej ślady możemy
odnaleźć na tablicach z Mezopotamii, w kodeksach Majów, lub na rysunkach z Egiptu, jak
ten poniżej, pochodzący z grobu Totmesa III, znajdującego się w Dolinie Królów.

Obrazek

Widzimy na nim kapłankę stojącą przy trzech sztucznych matrycach (SI-SI-IN-SAR). Na każdej z nich
znajduje się jajko zapładniane przez spermę, a wewnątrz każdej z nich formuje się ciało.
Gina’abul wiedzą jak wpłynąć na wygląd i charakter poprzez genetykę. Mogą z góry określić
cały zakres wiedzy posiadany przez dany „okaz”. Używają w tym celu kryształów i różnych
rodzajów kwarcu. Nie mogę niestety powiedzieć więcej, ponieważ jestem przeciwny tego
typu manipulacjom, które są kompletnie niemoralne. Historia, którą opowiadam, pełna jest
takich manipulacji.
Odpowiadając na Twoje pierwsze pytanie, Gina’abul są ucieleśnionymi bytami, tak jak
ludzie. Niektórzy ludzie mogą się ucieleśnić w nich i vice versa. Nie ma żadnych zasad poza
ewolucją gatunków poprzez karmiczne prawa, których większość męskich Gina’abul nie
przyswoiło.

Karmaone : Dlaczego Anunnaki nie stosują się do owych karmicznych praw?
Anton Parks : Uras (Ziemia) jest dualna; koncepcje „dobra” i „zła” są opacznie rozumiane.
Zrozumieć karmę można tylko poprzez doświadczenie. Przed Gina’abul i Anunna, Ziemia
była rodzajem „zoo”, w którym Kadištu zostawili całą swoją wiedzę; dlatego też występuje
tutaj taka różnorodność. Częstotliwość KI (trzeciego wymiaru) była znacznie wyższa przed
wszystkimi gadzimi wojnami.
Tak jak mówi Marciniak, Ziemia to żywa biblioteka. Nasz układ słoneczny znajduje się
na skrzyżowaniu głównych dróg używanych przez planistów od zarania dziejów. Wraz
z przybyciem Gina’abul to miejsce stało się strefą wolnej woli. Bardzo wielu postrzega
inkarnację na Ziemi jako szansę, ponieważ to bardzo nietypowe miejsce. Czego gdzie indziej
w naszej galaktyce możesz się nauczyć w ciągu kilku tysiącleci, na Ziemi zajmie Ci dwa lub
trzy życia!
Jednakże, sytuacja się zmieni i panowanie Gina’abul będzie niedługo całkowite.. Taki jest
porządek rzeczy, o czym bardzo dobrze wiedzą dusze inkarnujące od tysięcy lat na Ziemi i
mające problemy z ukończeniem swojej nauki. To tłumaczy fakt coraz większej liczby duszy
inkarnujących na Ziemi. Chcą korzystać z sytuacji aż do samego końca!
Gina’abul pomagają w rozwoju wydarzeń. Skrócili ludzki kod genetyczny, aby zamienić ludzi
na Á-DAM, zwierzęta w ich służbie. To jest wciąż istotne, szczególnie jeżeli popatrzymy na
dziwne i często nieludzkie zachowanie przywódców tego świata w służbie „galaktycznych
grabarzy”, zwanych często przez Kadištu „Gílimanna”.
Przepraszam, że muszę się powtarzać, ale dusze, które inkarnowały na Ziemi dobrze
wiedziały gdzie się pchają! Bezprawie Gina’abul i ich konflikt z kierunkiem rozwoju naszego
wszechświata nie stoją w sprzeczności z karmiczną pracą, która się tutaj odbywa. Wszystko
jest kwestią punktu widzenia. Dusza, która doświadczyła wszelkich form negatywizmu
na Ziemi, będzie rozumiała „sprawiedliwość” po powrocie „do góry”. Ostatecznie będzie
testować kosmiczne prawa służąc bliźniemu i Źródłu, z którego pochodzi i do którego w taki
czy inny sposób zmierza. Kręte ścieżki, które trzeba przejść, aby osiągnąć ten cel, często
powodują różne formy bólu.

Karmaone : Czy myślisz, że samce gadów żywią się strachem i negatywną energią
generowaną przez „kobiety”, które są uwięzione, uzależnione? Religie i kulty starają się
dostarczać czczonym bytom energię uwolnioną przez traumy i strach w czasie ofiary. Czy te
praktyki wywodzą się z faktu, że owe byty są energetycznie chciwe?

Anton Parks : Prawdopodobnie musiałbyś porozmawiać z osobą taką jak David
Icke. Szanuję go bardzo, chociaż oczywistym jest dla mnie, że się boi. Pomimo tego
muszę przyznać (napisałem o tym w pierwszym tomie), że Icke ma rację w wielu
kwestiach. „Naziemne” gady, takie jak Anunnaki (lub ich bezpośrednie potomstwo) muszą
absorbować niską energię, która pojawia się, kiedy ludzie się boją. Powód jest prosty –
„ziemska” częstotliwość (KI – trzeci wymiar) jest wyższa na Ziemi niż w innych światach,
którymi rządzą. Anunna przybyli na Ziemię przypadkiem. Mieli bardzo duży problem z
adaptacją. Od przybycia na Ziemię, Anunna i ich akolici stworzyli wiele rodzajów manipulacji,
aby obniżyć wibracje KI. Ludzie, nawet w obecnej „niskiej” formie, stanowią duże zagrożenie
dla Gina’abul.
W Dark Secret of the Stars, szeroko opisałem rolę kobiet, w szczególności rolę kapłanek
Gina’abul i ich powiązania z planistami. Opisałem siłę kobiecości, którą nazywamy „mocą
Bogini”. Męscy Gina’abul, np. niektórzy Ušumgal MusGe, prześladowali kobiety za kradzież
ich mocy, poprzez tortury. To stworzyło podziały pomiędzy radykalnymi Gina’abul, gdy
kobiety dołączyły do Kadištu.
Jednakże, kiedy niektóre kapłanki pozostały z Anunna na Ziemi, nie zawierały z nimi paktów.
Czy nie odnajdujemy wzmianki o tym w Księdze Rodzaju, gdzie Enki (Wąż) w służbie
patriarchalnej ideologii Gina’abul inicjuje (tajną) kolaborację Á-DAM, „hodowlanego stada” z
dziwnymi kobietami zwanymi Lilith? Lilith były sojuszniczkami Źródła (prawdziwego Boga) i z
tego powodu są „demonizowane” przez religie, które preferują patriarchalny porządek świata.
Gnostycka ideologia odnosi się do tej sytuacji – wg niej dobro i zło zamieniły się miejscami
na Ziemi. Początki ludzkości odnajdujemy nie tylko w Księdze Rodzaju. Możemy się o tym
przekonać, badając tablicę nr 57 Kodeksu Borgia:

Obrazek

Kapłanka „Ciemniej Gwiazdy” daje człowiekowi wiedzę ze świętego drzewa. Koncepcja
Ciemnej Gwiazdy pojawia się dwukrotnie na tej tablicy – u góry, gdzie wyraźnie można
rozpoznać gwiazdę i jej ciemną stronę, i w ręku kapłanki (pokazującej gwiazdę oraz jaguara
– symbol nocy). Zauważcie symbolikę na księżycowej kapłance, która ewokuje menstrualny
fluid wg świętych rytów indyjskiej Tantry. Pomiędzy dwiema postaciami znajdują się dwa
węże, odnoszące się do Ida i Pingala, dwóch kanałów energetycznych subtelnego Kundalini,
służących do wznoszenia energii wzdłuż spirali. Jak widać na rysunku, wznoszenie owych
energii oferuje możliwość osiągnięcia świata gwiazd. Ruchu przeciwny (w dół) to „mała
śmierć”, reprezentowana przez czaszkę umieszczoną w słoiku lub pucharze, symbolizującym
pierwszą czakrę, zwaną Muladhara w sanskrycie („miejsce korzeni”). To samo słowo po
sumeryjski (MUL-AD-HARAS) oznacza „blask rozprzestrzeniający się od przecięcia”.

Karmaone : Nigel Kerner, brytyjski pisarz, który napisał książkę o Szarych, opisuje ich jako
roboty, rodzaj zdalnie sterowanych trutniów, zaprogramowanych, aby naprawić wadliwe
geny swoich twórców. Te organiczne roboty w świetle dekadencji genetyki stały się w pewien
sposób niezależne, przez wieki tracąc kontakt ze swoimi twórcami. Co o tym sądzisz?
Nazywasz Szarych Mìmínu?

Anton Parks : Tak, to pojęcie, które otrzymałem. Zaskoczyło mnie odkrycie , iż to
słowo funkcjonuje pośród Dogonów z Mali i oznacza „mrówkę”. Rozłożone na sylaby w
sumeryjskim (Mi-Mi-NU) oznacza „liderów w niszczeniu nieprzyjaciół”. To tłumaczenie
jest nawet bardziej interesujące, ponieważ Credo Mutwa nazwał Szarych Mantindane po
zulusku, „oprawcami”. To pojęcie rozbite na sumero-akadyjski oznacza: MAN (partner,
równorzędny), TIN (żywy), DAN (nieszczęście, katastrofa), co daje TIN-MAN-DAN,
lub „partner żyjący w katastrofie”.
Z tego co wiem, Szarzy pochodzą z Gwiazdozbioru Lutni, gdzie znajduje się wiele kolonii
Gina’abul. Pracują w grupach, jak mrówki. Są siłą roboczą swoich twórców. Istnieje wiele
odmian Mìmínu, w zależności od regionu. Ci, którzy zamieszani są w pracę w układzie
słonecznym i zostali stworzeni przez Kingu (królewscy Gina’abul) są więksi i posiadają
włosy.
Istnieje wiele dowodów świadczących o obecności Szarych w układzie słonecznym, na
przykład różne typy abdukcji odnotowywane każdego roku na całej kuli ziemskiej. Szczerze
mówiąc, nie wiem czym stali się Mìmínu w dniu dzisiejszym. Ich los prawdopodobnie się
zmienił, odkąd posiadają autonomię, której nie mieli kilka tysiącleci temu. Historia, o której
opowiadam, kończy się jakieś 2000 lat temu. Moja wiedza również kończy się w tym miejscu.


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Anunnaki, obce cywilizacje, paleoastronautyka - kompilacja materiałów:
http://www.scribd.com/doc/55616065/Anton-Parks-Kroniki-Uras (aktualizacja - 19.12.2010; 222 strony)
Obrazek
http://bramaoswiecenia.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 28 mar 2010, 1:21 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 28 mar 2010, 1:22 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 paź 2009, 3:00
Posty: 254
Płeć: mężczyzna
Karmaone : Według niektórych pisarzy (takich jak szaman Credo Mutwa, Robert Boulay
[Flying Snake and Dragon], Zecharia Sitchin lub Mark Amaru Pinkham, William Bramley,
itd.), zostaliśmy częściowo stworzeni przez Anunnaki. John Lash (i gnostycka tradycja) mówi,
że gady chcą, byśmy wierzyli, że zostaliśmy przez nich stworzeni. Co tutaj jest grane?

Anton Parks : Istotną rzeczą jest tutaj fakt, że Gina’abul „wyekstraktowali” ludzi w zwierzęta
w swojej służbie. Gina’abul, zmieszali geny człowieka ze swoimi własnymi i małpimi.
Oryginalni ludzie zostali stworzeni przez Kadištu. Ich rolą było trzymanie zwierząt zdala
od ogrodu. Jak mówi Księga Rodzaju (1.26), byli ostatnim gatunkiem przeznaczonym
do integracji z rezerwą planistów. Celem owej rezerwy było stworzenie genetycznych
wysłanników Źródła. Oryginalni ludzie byli bardzo cenni, ponieważ byli kombinacją wielu
gatunków należących do planistów. Specyficzna mieszanka, którą Gina’abul przeznaczyli dla
swoich Á-DAM, jest kompozycją niemożliwą do osiągnięcia przez dzisiejszych naukowców.
To ten sam rodzaj technologii, który doprowadził do stworzenia oryginalnego człowieka.
Enki, syn An i Nammu, był odpowiedzialny za to smutne zadanie, ograniczony rzeczami,
które opiszę w drugim tomie. Nazywam tą genetyczną kombinację „zmieszaną krwią” w
pierwszej książce. Nie mogę powiedzieć więcej na ten temat, z powodów wspomnianych
wcześniej. Celem ludzkości jest niepowtarzanie gadzich błędów!
Smutne aspekty Á-DAMa, zwierzęcia, są wciąż potwierdzane przez kilka tradycji. Częściowo
w biblijnych tekstach, które powstały w tym samym czasie, co inne teksty znajdujące się w
Biblii, lecz nie są uznawane przez Kościół. Dlaczego? Ponieważ podważają oficjalną wersję.
Apokryficzna „Księga Adama”, fragmenty z rodziałów 13 i 15 (Robert Laffont, 1980)
[swobodne tłumaczenie]:

Cytuj:
Kto zanurzył mnie w tym nieskończonym smutku złych aniołów, śmierdzących i wstrętnych?
Kto rzucił mnie w środek tych złych dżinów? Czy muszę dorastać w otoczeniu, którego nie
cierpię, pośród istot, których pracy nienawidzę? Czy muszę przyjmować ich formę, w której
żyję w ich mieszkaniu? Dlaczego moja prymitywna forma się zmieniła? Ach! Gdyby pozwolili
mi powrócić do spokojnego przystanku, za którym tęskni moje serce. Gdyby pozwolili mi
powrócić do niebiańskich zbiórek i konferencji i modlitw wypełnionych spokojem, które mogą
mnie oświecić światłem z góry i nareszcie będę mógł zrzucić tą haniebną powłokę. Jak długo
będę więźniem tego glinianego ciała?


Apokryficzna „Apokalipsa Adama”, gnostycki tekst z Nag-Hammadi, N-H Codex 5 (Ganesha,
1989) [swobodne tłumaczenie]:

Cytuj:
Odkąd Bóg ulepił mnie z ziemi, i Ewę w tym samym czasie, poszedłem z nią w kierunku
chwały, którą dostrzegła zanim zostaliśmy stworzeni. To nauczyło mnie wiedzy poprzez
jedno słowo wiecznego Boga. Potem zaczęliśmy przypominać wielkich, wiecznych aniołów.
Byliśmy najwyżsi, w istocie jak Bóg, który nas stworzył i moce, które są z nim, lecz o których
nie wiemy. Następnie, dotknięty gniewem Bóg, wiekuisty władca, rozdzielił nas… Od tej pory
zaczęły nas dotyczyć wszystkie rzeczy, które dotyczą śmiertelników. Potem, znaliśmy Boga,
który nas stworzył. Ponieważ nie byliśmy niezależni od jego mocy. I służyliśmy mu w strachu
i niewolnictwie. W efekcie, nasze serca stały się mroczne…


Credo Mutwa (wciąż on!) nazywa gady, które rządzą tym światem, Chitauli, co
oznacza „tyrani” w zuluskim. Znowuż, może to zostać przetłumaczone na sumeryjski: ŠITA4
(grupa), UL (splendor, stary) i I7 (dominacja, kontrola) - ŠITA4-UL-I7 , czyli „grupa, która
rządzi splendorem” lub „grupa starożytnych, która rządzi”. To tłumaczenie jest podobne do
sumeryjskiego GINA-AB-UL – „prawdziwi spadkobiercy chwały”.

Karmaone : Według tych pisarzy, gady wciąż są na Ziemi. Pewne rasy i odmiany żyją w
podziemnym świecie. Inne kontrolują naszych światowych przywódców, w jakiś sposób
kreując dziedziczone godności w Europie. Co o tym myślisz? Czy naprawdę możemy mówić
o gadach manipulujących naszym światem i duszami?

Anton Parks : Jaszczury są w konflikcie z samymi sobą od bardzo dawna, a te wojny są
wciąż istotne na Ziemi. Ludzkość płaci wysoką cenę! Ziemia jest wyzwaniem dla męskiej
kasty Gina’abul. Obecne wydarzenia geopolityczne nie są moją specjalnością, ale według
informacji, które posiadam, nasuwają mi się następujące wnioski – odkąd ludzkość straciła
bezpośredni kontakt ze swoimi ponownymi stwórcami, ludzie dążą do tego, aby stworzyć
wrażenie kontroli nad własną historią i przeznaczeniem. Zmieniają oficjalną wersję historii,
spreparowaną przez dominujące autorytety, które manipulowane są przez męską kastę
Gina’abul (opisałem to szerzej we wstępie do tomu pierwszego).
Anunna i ich potomkowie są w stanie wojny z królewskimi Gina’abul, zwanymi Kingu, którzy
roszczą sobie prawo do posiadania Ziemi. Ta starożytna wojna nie powinna wpływać na
obecną ludzkość. Jednakże, męscy Gina’abul używają ludzi jako mięso armatnie. Ludzie
zabijają się dla tych dwóch klanów w szczegółowo zaplanowanych konfliktach. Wierzę, że
siły anglo-amerykańskie pracują dla frakcji Anunna i ich potomków. Królewscy Gina’abul
posługują się krajami nordyckimi (Dania, Norwegia, Szwecja, Islandia i Finlandia), aby
eliminować swoich wrogów. Ci, którzy uważają siebie samych za znajdujących się na
szczycie socjalnej piramidy, to królewscy Gina’abul, zwani Kingu-Babbar, to znaczy
Kingu albinosi! Są jaszczurami ze zniechęcającą bielą. Nienawidzą Ušumgal-Anunna i ich
potomków, co nie przeszkadza im w łączeniu sił, kiedy akurat im to pasuje. Ta niesamowita
historia „rasowej walki” ukazana jest tutaj:

Obrazek
Sulger, król Ur (2094-2047 r. p.n.e., władca Sumeru i Imperium akadyjskiego. Został
ubóstwiony podczas swojego panowania, aby zaznaczyć swoje boskie pochodzenie.
Widzimy go na tablicy, stojącego przed smokiem, który przekazuje mu boskie moce. Jeden
z jego hymnów mówi, że Sulger wyglądał srogo i urodził się jako Ušumgal (Wielki Smok)
(ANET 585).

Istnieje kilka różnych źródeł, które mówią, że Stany Zjednoczone są do dnia dzisiejszego w
stanie wojny z Niemcami. Nigdy nie było traktatu pokojowego pomiędzy aliantami i
Niemcami po zakończeniu II wojny światowej. Czy to naprawdę niedopatrzenie? Anunna i
Kingu (Królewscy) używają ludzi jako pionków, a Ziemię traktują jak wielką szachownicę.
Kroczą tą nikczemną drogą od tysiącleci. Obydwie strony myślą, że posiadają władzę i prawo
do Uras (Ziemi).
Ušumgal-Anunna i ich potomkowie gnieżdżą się w jaskiniach i innych podobnych miejscach.
Bardziej „czyści” z nich nie egzystują w trzecim wymiarze (KI), który posiada zbyt wysoką
wibrację. Niektórzy z nich obecni są w drugim wymiarze, który bezproblemowo mógłby być
trzecim na innej planecie. Z tego co wiem, królewscy albinosi nie mają problemów z
częstotliwościami. Ci, którzy żyją na Ziemi, raczej osiedlają się na biegunach lub w Abzu
(podziemie). Nie boję się, że obecnie żyją w tym samym Abzu. Królewscy mają także swoje
siedziby w górach i bazy w układzie słonecznym, np. na Księżycu.
Grupa Gina’abul, której
byłem częścią i o której piszę w swoich książkach, była gdzieś pomiędzy tymi dwoma
grupami. Ta grupa rebeliantów, składająca się z Amašutum (żeńskie planistki), Ama’rgi
(żeńskie, lądowe Gina’abul) oraz Nungal (klony-planiści), starała się pogodzić dwóch
odwiecznych wrogów, co spowodowało polityczne komplikacje na Ziemi. Ludzie, niezależnie
od swojego koloru skóry, zawsze służyli swoim ponownym twórcom. Mówi o tym afrykańskie
pojęcie Wazungu, co oznacza „ludzka lub demoniczna wirowość”, pojęcie w liczbie mnogiej
używane przez wiele afrykańskich plemion, opisujące nordyckie istoty pozaziemskie.
Rozłożenie na sylaby w sumero-akadyjskim daje: WA (zrozumienie), ZU (wiedza, mądrość),
UN (ludzie, populacja) i GU7 (żywność, jedzenie [czasownik]), czyli WA-ZU-UN-GU – „ci,
którzy posiadają zrozumienie i wiedzę, i przynoszą żywność”.
Rozbicie oryginalnego języka
na tysiąc różnych jest wynikiem sporu pomiędzy rebeliantami Gina’abul (służącymi Kadištu) i
dwoma pozostałymi klanami, które rywalizują o panowanie nad Ziemią. Stopniowe zanikanie "niebiańskiego" języka w ustach ludzkości, miało pokrzyżować plany jej ujarzmienia przez Kingu (Królewskich) oraz Anunna. Czy powinniśmy upaść, aby dostrzec nadzieję? Ci, którzy pilnowali ogrodu i dali ludzkości niewielką autonomię bardzo dobrze wiedzieli co robili. Tradycje religijne zmieniły się w boskich wrogów, jego (Boga) przeciwieństwo! Te istoty zatrzymały kodyfikację języka, aby uniknąć globalizacji, która prowadzi do centralizacji władzy i "robotyzacji" ludzkości. Teraz już rozumiesz co się tutaj dzieje? Globalne konflikty, ataki, wzrastająca niestabilność istnieją tylko po to, aby służyć drapieżcom! Mają pośredników w swojej małej wojnie, próbują obniżyć wibracje KI (trzeciego wymiaru), który przypuszczalnie ma służyć jako "odskocznia" do wyższych poziomów. Osłabili ludzkość..
Przyszedł czas na odkodowanie tego, co zostało zakodowane. Tak jak pokazałem w The Dark Secret of the Stars i trochę tutaj, odkodowanie wielu pojęć z czterech stron świata jest możliwe dzięki zakodowanemu językowi rebeliantów Gina'abul. Ta informacja jest cenna, ponieważ ujawnia pochodzenie ludzkości i jej przyszłość... Duchowa podróż to nic innego jak dusza i światło łączące się w uniwersalną świadomość. To dotyczy nie tylko tej planety. Słowo "duchowość" (ang. spirituality) pochodzi z łacińskiego SPIRITUALS, SPIRITUS ("duch"). To w języku "bogów" daje: SI (światło), PIRIG (genialny, olśniewający) oraz czasownik U.S. (być blisko, droga, osiągać), czyli SI-PIRIG-US, "podążać za genialnym światłem". Pewnego dnia wszyscy trafimy do tego światła - ludzie, Gina'abul, itd...

Oryginalny wywiad - http://www.karmapolis.be/pipeline/anton_parks.htm
Więcej info - http://www.zeitlin.net/EndEnchantment/Secret1.html i generalnie całe http://www.zeitlin.net

_________________
Anunnaki, obce cywilizacje, paleoastronautyka - kompilacja materiałów:
http://www.scribd.com/doc/55616065/Anton-Parks-Kroniki-Uras (aktualizacja - 19.12.2010; 222 strony)
Obrazek
http://bramaoswiecenia.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 mar 2010, 8:45 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lut 2010, 19:52
Posty: 47
KE4100000 jesteś wielki. Dziękuje i pozdrawiam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 mar 2010, 10:14 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 maja 2009, 21:56
Posty: 569
Lokalizacja: galactic heart
Płeć: kobieta
dzieki
moze umiesc ten materiał tez na innych portalach wykop, eioba, prawda 2 ^^ , paranormalne, zeby nie znikl i wiecej ludzi do niego dotarlo

_________________
All of it was made for you and me
cause it just belongs to you and me
So lets take a ride and see whats mine...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 mar 2010, 14:34 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 paź 2009, 3:00
Posty: 254
Płeć: mężczyzna
http://www.wykop.pl/link/335762/wywiad-z-antonem-parksem-geneza-ludzkosci-ingerencje-istot-pozaziemskich/ :)

_________________
Anunnaki, obce cywilizacje, paleoastronautyka - kompilacja materiałów:
http://www.scribd.com/doc/55616065/Anton-Parks-Kroniki-Uras (aktualizacja - 19.12.2010; 222 strony)
Obrazek
http://bramaoswiecenia.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 mar 2010, 14:50 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Ja myślę, że można rozpowszechnić. Ale ostrożnie gdzie. Bo czytający sceptyczny zamknięto-lewo-półkulowy mózg nasiąknięty tą rzeczywistością powie że to bajka, a Parks jest nie wiarygodny, a jego opowieści to bajki na dobranoc o smokach.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 mar 2010, 15:20 
Do jutra zrobię wersję bez enterów, z małymi poprawkami (narazie mam jedną - R.A. Boulay napisał tą książkę:
http://www.bibliotecapleyades.net/serpents_dragons/boulay-index-en.htm )
i wrzucę na paranormalne, świętageometria, kod czasu oraz schodamidonieba.

Dziękuję pięknie za tłumaczenie :uścisk:



Na górę
   
 
 
Post: 28 mar 2010, 15:26 
Andro, dobrze mówisz, ale powiedz mi jedno... na jakie tematy zacząć rozmawiać z takim lewo-zamkniętym, by się całkiem nie zamknął? :lol:

Fizyka? Magia? Ezoteryka? Teorie Spiskowe? Tajne Stowarzyszenia? Symbolika Tajnych...? Polityka?

Trzeba wiedzieć mniej-więcej po trochu ważnych informacji z każdego "działu" bo jedno opiera się na drugim i wszystko się łączy... :P ale taki sceptyk myślisz, że będzie chciał znaleźć czas by to wszystko "odkryć" na nowo? Nie sądzę... wielu woli pozostać w tej błogiej nieświadomości...



Na górę
   
 
 
Post: 28 mar 2010, 15:33 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 paź 2009, 3:00
Posty: 254
Płeć: mężczyzna
http://www.eioba.pl/a124290/wywiad_z_antonem_parksem_geneza_ludzkosci_ingerencje_istot_pozaziemskich

Andromedan pisze:
Ja myślę, że można rozpowszechnić. Ale ostrożnie gdzie. Bo czytający sceptyczny zamknięto-lewo-półkulowy mózg nasiąknięty tą rzeczywistością powie że to bajka, a Parks jest nie wiarygodny, a jego opowieści to bajki na dobranoc o smokach.

Nie zaszkodzi pozamieszczać w różnych miejscach - a nóż trafi się ktoś dodatkowy, kto coś z tego wyciągnie ;)

_________________
Anunnaki, obce cywilizacje, paleoastronautyka - kompilacja materiałów:
http://www.scribd.com/doc/55616065/Anton-Parks-Kroniki-Uras (aktualizacja - 19.12.2010; 222 strony)
Obrazek
http://bramaoswiecenia.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 mar 2010, 15:48 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
saJms
Wiem doskonale o czym piszesz ;) próbuje podejmować dyskusji, odpowiednio dodając różne elementy z różnych dziedzin by składało się to w łatwiejsze do zrozumienia.
Ale ludzie, szczególnie w około mnie... młodzi, zaślepieni blokowiskiem, codziennym życiem, pogonią za celami... - nie słucha, lub ignoruje takie informacje. A wyjdź do takich jak to zrobił Icke - to też może żyłka pęknąć przez ich późniejsze "podśmiechujki" z poważnych tematów.
No dobra. Warto zamieścić gdzie nie gdzie. Oby na pożytek ! :geek:

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 mar 2010, 16:35 
Dobrym chwytem dla mas na początku własnej kariery rozbudzacza jest drukowanie i rozmieszczanie ulotek / A4 o raźnych wpadkach elit, tj. chemtrails, cenzura internetu, grypa świnska czy też globalne ocieplenie... musze uciekać.

ups, troche nie na temat; już przestaję.



Na górę
   
 
 
Post: 07 kwie 2010, 17:10 
Zainspirowany tym cytatem:

redmuluc pisze:
Co do Antony Parksa...jak ktoś opiera się na Sitchinie to raczej wróży to nic dobrego.


Pozwolę sobie na kilka słów od serca :uścisk:

Nie wiem czy przeczytałeś powyższy wywiad, Parks wyraźnie wytyka błędy Sitchinowi, nie wspominając o tym że w żadnym wypadku nie opiera się na jego pracach - po prostu się z nimi zapoznał.

Przedstawię w skrócie te największe nieścisłości wytknięte przez Parksa:

1. Nibiru to Venus
2. Annunaki wygladają trochę inaczej niż opowiada nam Sitchin :shock:
3. Oprócz Annunakich na sumeryjskich tabliczkach znajdujemy opisy innych ras, w tym oryginalnych projektantów Ziemii.
4. Annunaki nas nie stworzyli jak sugeruje Sitchin, ale przerobili.
Parks opisuje dokładnie to samo co Mutava - rozdzielenie człowieka na kobietę i mężczyznę, djąc mu tym samym szansę na bycie czymś więcej niż klonem.
5. Parks porusza temat tutejszej farmy hodowlanej, sposobu generowania energii z ludzi za pomocą negatywnych emocji - u Sitchina zero na ten temat.

Myślę że na początek wystarczy, dodam że Parks jednocześnie podkresla wielki wkład Sitchina w odszyfrowanie kawałków naszej przeszłości - bo takie są fakty, dzięki temu Sitchinowi wielu ludzi zajrzało poza kurtynę matrixa i zobaczyło coś więcej niż banialuki w książkach historycznych.

Machając Sitchinowi na pożegnanie powiem Ci kto pierwszy skumał skąd się wziął Quatzequatel w Ameryce:

tabliczka 12 "zaginiona Księga Enki":

"
Dwaj bracia kłócili się w Kraju Dwóch cieśnin (Egipt) przez 350 lat ziemskich.
Przez 350 lat kraj pogrążony był w chaosie, między braćmi trwał rozłam.
Potem Enki, ich ociec, powiedział do Ningiszzidy (Thota): - Ze względu na pokój odejdź do innego kraju!
Ningiszzida zdecydował się przenieść do kraju za oceanem, udał się tam z grupą stronników.
W owym czasie naliczono upływ 650 lat ziemskich.
Ale w nowym królestwie gdzie Ningiszzidę nazywano Uskrzydlonym Wężem zaczęto wlasna rachubę lat.
(Kalendarz Majów).
"
w nawiasach moje komentarze...

Dodam że prace Parksa to krok milowy w gierce "kto jest kto i dlaczego nie mówi wszystkiego" - na jego stronach można znaleźć analizy przekazów z Afryki (zgadza się z Mutavą nader często), Egiptu, Sumeru, Ameryki (Majowie i Hopi) czy ...Słowian - i z owych analiz wypływają wnioski wprawiające w zakłopotanie niejednego badacza starożytnych języków i historii.

Jak dla mnie - analiza prac Antona to cały czas miód na serce i konkretnie przedtsawiona nasza historia!!!

pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 08 kwie 2010, 13:46 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 paź 2009, 7:48
Posty: 117
Płeć: kobieta
KI (trzeci wymiar) orazKUR, które zawiera w sobie niższe wymiary.
KI jest wymiarem, w którym obecnie ewoluuje ludzkość na Ziemi.
KUR jest niewidzialny dla istot ewoluujących w KI, ponieważ znajduje się
poza trójwymiarową percepcją.
KUR jest rdzeniem systemu
KUR-GI-A. Bezpośrednie tłumaczenie tego pojęcia ujawnia, że to przejściowy wymiar, w którym pozostają dusze do momentu powrotu doŹródła, lub do Angal (zlokalizowanego na szczycie KI i KUR).
Następnie – KUR-GAL (drugi wymiar), to znaczy Grand KUR – równoległy świat, w którym niektórzy Gina’abul budują swój dom na Ziemi. :?:
Zaraz poniżej znajduje się kolejny wymiar, czyli KUR-NU-GI (KUR bez powrotu).
Rozbicie tego wyrazu na sylaby ujawnia bez cienia wątpliwości, iż jest to podstawowa częstotliwość, w której gubią się dusze.
Mamy również KUR-BALA (pierwszy wymiar, najniższy ze wszystkich).
Władca KUR-BALA to dosłownie „wszystkowidzące oko na szczycie odwróconej piramidy”,

:shock: rozjaśnił mi się symbol odwróconej piramidy z okiem :!:
przenikajace sie światy równoległe ( zawsze to czułam)
czyli w 4D będziemy ich postrzegać dlatego robią wszystko by zachamować Nasz rozwój
bo nie będą mogli już Nami manipulować

Duże dzięki - klocki coraz wyraźniej się układają

_________________
"Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
C.G.Jung



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 kwie 2010, 14:30 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 kwie 2010, 12:26
Posty: 29
Lokalizacja: Poznań
Płeć: kobieta
Myślę ,że fajny tekst choć nie wszystko mi do końca pasuje, ale teoria i opis wymiarów jest ok i daje do myślenia.
Przede wszystkim wielkie dzięki za tłumaczenie :uśmiech:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 kwie 2010, 14:36 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 23 paź 2009, 20:00
Posty: 63
Płeć: mężczyzna
Super tekst, jesli macie jeszcze jakies informacje/filmiki o Anunnakach to wyslijcie mi na PW. :)

_________________
Mój kanał na YouTube



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 kwie 2010, 17:07 
Transkrypt ciekawego wywiadu:
http://www.schodamidonieba.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=616:afrykaskie-ruiny-i-annunaki&catid=56:swoje&Itemid=55

plus - w komentarzach podałem namiar na dwa krótkie filmiki.

pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 26 kwie 2010, 13:26 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree

Rejestracja: 16 mar 2010, 22:10
Posty: 648
Dla fanów Drunvalo ,Credo Mutwy i samorozwoju ukazał się rarytas po polsku;

Tot z Atlantydy - Szmaragdowe Tablice


http://sklep.tarotnet.pl/product_info.p ... s_id=47101



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2010, 20:34 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 paź 2009, 3:00
Posty: 254
Płeć: mężczyzna
Przetłumaczyłem dalszy fragment materiałów :tak: Tym razem będzie o językach ;) Niektóre informacje z wywiadu powtarzają się.

Języki

Jedność

Język, w którym Parks otrzymał informacje, był bardzo niepodobny do francuskiego, pomimo to, posługiwał się nim, jakby to był jego rdzenny język.

Przez kilka lat myślał, że jest to hebrajski, jednak zrezygnował z tego pomysłu po zapoznaniu się z hebrajskim sylabariuszem (sylabariusz - rodzaj alfabetu, w którym pojedyncze znaki reprezentują całe sylaby, a nie pojedyczne głoski).

Lingwistyczna metodologia Parksa wyróżnia się pracą nad fonetycznymi wartościami sylab. Pozwala ona na ukazanie wspólnego pochodzenia wielu starożytnych języków.

Parks zorientował się, że kodyfikacja języków była związana z istnieniem różnych kast w społeczeństwie, które doświadczył w swoich wizjach (społeczeństwo Gina'abul - oznacza to jaszczury po sumeryjsku). Przed końcem lat dziewięćdziesiątych Parks zrozumiał, że fonetyczne wartości języka Gina'abul odnaleźć można w sumeryjskim i akadyjskim sylabariuszu.

Język sumeryjski obejmuje system, który jest spójny od początku swego istnienia i w zasadzie został poddany niewielu poprawkom. Sumeryjski należy do znanej grupy językowej, podczas gdy akadyjski - język, którym mówiono na północy Mezopotamii, uformowany na podstawie sumeryjskiego sylabariusza - jest przodkiem asyryjskiego i babilońskiego, języków należących do tej samej semickiej grupy co hebrajski i arabski.

Parks odkrył, że istnieje sumeryjsko-asyryjsko-babiloński sylabariusz, na którym oparte są zasadnicze słowa z wielu starożytnych języków - arabskiego, chińskiego, dogońskiego, egipskiego, starożytnej greki, hebrajskiego, hinduskiego, hopi, japońskiego, łaciny, języków germańskich i wielu innych.

Sylabariusz ten może zostać użyty do zdekodowania wielu biblijnych pojęć i zrozumienia ich głębokiego znaczenia.

Zdekodowanie danego pojęcia wymaga znajomości kontekstu, który doprowadził do jego powstania. Na przykład sumeryjskie pojęcie Gina'abul
Załącznik:
ginabul.gif
może zostać rozbite na GINA-AB-UL, czyli "prawdziwy (prawdziwi) przodek (przodkowie) splendoru".

Imię „Adam” nie jest, jak chcielibyśmy wierzyć, hebrajskie i wywodzące się ze słów „Adam” (Glebe) oraz „adom” (czerwony). Pojęcie to istnieje w sumeryjskim jako Á-DAM i oznacza „bydło, zwierzęta, stada” lub „zbiór, przygotowanie, instalację lub kolonizację”, tudzież formę słowa „narzucać”!

Jeżeli Á-DAM był używany do
wyznaczania osób, oznaczał „bydło, zwierzęta, zebrany, elitę władzy, instalacje”,
lub „skolonizowanych, okaleczonych”.

Idea niewolnika totalnie podległego „bogom” zawiera
się w ekwiwalencie pojęcia Á-DAM, akadyjskim Nammaššû, które fonetycznie tłumaczy się
na sumeryjskie NAM-MAS-SU. Dosłownie oznacza to - „połowa porcji do zapłaty”.

Parks, prawdopodobnie jako jedyny badacz, stosuje tą metodę do określenia i dokładnej weryfikacji każdego dającego się przetłumaczyć pojęcia w połączeniu z historią, którą relacjonuje.

Sylaby sumeryjskich i akadyjskich słów pozwalają na zdekodowanie zasadniczych słów z innych starożytnych języków - chińskiego, herbajskiego, starożytnej greki, łaciny, germańskiego, amero-indiańskiego. Prowadzi to do unifikacji zrozumienia wszystkich języków.

Parks w konkretnych tomach ukazuje akcenty i numery podporządkowane konkretnym sylabom.

Pochodzenie i następstwa

Język Emeša ("matryca językowa" lub "serce języka") to oryginalny język żeńskich Gina'abul, które rozwinęły się nieco wcześniej od męskich Gina'abul. Z tego macierzystego języka kobiety (Amašutum) stworzyły Emenita (język męski), którym posługiwali się mężczyźni i za pomocą którego komunikowały się z nimi kobiety.

W międzyczasie, oryginalny język Emeša został porzucony aż do czasu konfliktu.

Załącznik:
Langs3.jpg


Później, podczas Wielkiej Wojny, kobiety były represjonowane przez męskich Gina'abul, znanych Ušumgal i Mušgir (zobacz Rasy), którzy odkryli ich sekretną siłę seksualnej kobiecości. Grupa tych mężczyzn chciała uwięzić kobiety, aby uzyskać ich moc.

Kobiety, więzione przez mężczyzn, stworzyły hermetyczne rytuały i inne tajemnice, aby chronić siebie. Gdy pisanie stało się zbyt niebezpieczne, a wiele kobiet nie potrafiło korzystać z telepatii, umiejętności posiadanej przez wszystkich mężczyzn, przywróciły język Emešà (z lingwistycznymi dodatkami) i używały go do sekretnej komunikacji między sobą.

Używanie Emešà było zabronione pośród mężczyzn, a konkretniej w podgrupie zwanej Anunna (zobacz Rasy).

Mężczyźni komunikowali się w Emenita (to znaczy "męski język"), znanym szerzej jako sumeryjski. Kapłanki Gina'abul także posługiwały się Emenita, który zresztą same stworzyły, do komunikacji z mężczyznami.

Różne odmiany Gina'abul, na przykład Abgal, Sukkal lub Emesal ("zaimplementowane" podczas okresu paleo-babilońskiego) powstały ze znacznie bogatszego macierzystego sylabariusza. To również dotyczy akadyjskiego (asyryjsko-babilońskiego), który tak naprawdę nie pochodzi od sumeryjskiego, w co wierzy wielu ekspertów.

Łatwo zrozumieć ich błędne mniemanie, skoro mieli do dyspozycji tylko inskrypcje na tablicach, a ludzkie pismo ewoluowało w różnych obszarach Mezopotamii, poczynając od prymitywnych sumeryjskich piktogramów (3500-4000 r. p.n.e.), których celem było liczenie bogactw "bogów", kończąc na asyryjskim pismie klinowym.

Ale języki mówione były modyfikowane i zastępowane od czasu do czasu, nie ewoluując.

Kod

Parks twierdzi, że ludzie z tej planety od zarania ludzkości wyrażali siebie poprzez dialektyczne struktury pochodzące z Emešà (włączając w to Emenita, który znamy jako sumeryjski).

W międzyczasie Gina'abul pilnowali swojego kodu.

Oryginalni Gina'abul, którzy przybyli na tą planetę i rozprzestrzenili się po niej, byli głęboko skłóceni ze sobą. Wiele dialektów, które rozproszyły się, powstało ze "złej krwi jelitowej". Trwało to całe tysiąclecia. Gina'abul wymagali prawdziwych słowników dla każdej ludzkiej grupy etnicznej, aby móc z nimi grać i komunikować się.

Najbardziej irytującym zadaniem frakcji, do której należał Sa'am (buntownicy złożeni z Amašutum, Nungal i Abgal), było systematyczne tworzenie nowych pojęć, którymi zastępowano te odkryte przez ich (spokrewnionych) wrogów. Zadanie nie należało do prostych, a pojęcia były trudne do tłumaczenia, co czasem wymagało tworzenia rozszerzonych dialektów, ale to pozwoliło na trwającą całe tysiąclecia dezorientację subgrupy Anunna, która stanowiła większość na tej planecie.

Sumeryjscy imigranci nazywali język Emenita "Emegir" ("książęcy język"), czasem również Emean ("niebiański język"). Język ten, powstały z niezmiennych, nominalnych i czasownikowych korzeni, do których dodano różne sufiksy i prefiks, stworzył wyrafinowaną artykulację gramatyczną, co w efekcie dało wysoce udoskonalony dialekt.

Język akadyjski (i jego sylabariusz) pojawił się z dnia na dzień, najwyraźniej już po sumeryjskim.

Dialekty Gina'abul zostały opracowane w zdecydowanie archaicznej manierze, tworząc rodzaj slangu w porównaniu do języka podstawowego.

Istnieje kod, który jest obecny we wszystkich starożytnych językach na Ziemi. Niektóre spółgłoski mogły się zmienić na przestrzeni lat, ale nie jest to częste zjawisko.

W połączeniu z tym kodem, reguły gramatyczne sumeryjskiego języka Gina'abul różnią się od tych kodyfikowanych. Formy czasowników znajdują się na końcu zdania. To rzadki przypadek,
ponieważ w języku Emenita czasowniki mogą znajdować się nawet na początku zdania. Ta niezgodność powstała z powodu problemów z dekodowaniem. Proszę pamiętać, że mężczyźni nie mieli dostępu do pojęć w języku Emešà, które zawierały ów kod.

Celem tego wszystkiego była zwięzła komunikacja z ludźmi. Zwięzłość została osiągnięta poprzez użycie prostych gramatycznych reguł i rutynowych, niezmiennych pojęć, raczej bez prefiksów i sufiksów.

Dekodując

Parks biegle posługuje się kodem Gina'abul. Wykorzystuje go często (oraz wysoce przekonująco) do zrozumienia wewnętrznych znaczeń i historycznych odniesień, osadzonych w słowach wielu języków świata. Dekoder pełni również funkcję edukacyjną. Niektóre z najważniejszych odkryć Parksa są w nim zawarte.

Większość tłumaczeń lub zdekodowanych pojęć wyjaśnianych przez Parksa, to pojedyncze terminy lub słowa, w związku z którymi zasady tłumaczenia są prostsze niż w przypadku całych zdań w językach Emešà i Emenita. Nawet nowicjusz może łatwo pojąć te tłumaczenia dwu-, trzy-, lub nawet czterosylabowych wyrazów.

W języku Gina'abul kontekst sytuacji jest bardzo ważny, jako że tylko konkretna okoliczność daje w efekcie pojęcie zbudowane w dany sposób. Rebelianci Gina'abul znali kontekst słów oraz klucze do różnych części, których używali w celu stworzenia pojęć obecnych w sumeryjskim.

Tłumaczenie danych słów jest utrudnione, jeżeli są one wyjęte z kontekstu. Należy zdać sobie sprawę, iż sumeryjski język Gina'abul zawierał w sobie koncepcje i rzeczywistości nie mające nic wspólnego z obecnym społeczeństwem. Z tego powodu językoznawcy często mają problem z ustaleniem dokładnej kodyfikacji.

Anton Parks pisze:
Złożoność języka Emenita, używanego przez Sumerów, zawiera się w licznych homofonach (Homofon - wyraz w warstwie dźwiękowej identyczny z innym wyrazem, odmienny jednak od niego w warstwie znaczeniowej, a także graficznej, np. morze i może, buk i bóg.), które rozróżnić można poprzez ich długość lub specyficzny "nacisk" fonetyczny. Aby rozróżnić liczne, homofoniczne znaki klinowe znajdujące się na tablicach odkrytych w Mezopotamii, francuski specjalista od asyriologii F. Thureau-Dangin stworzył w roku 1920 system akcentów i numeracji każdego znaku.


Dokładne wyjaśnienie owego systemu używanego do oznaczania sumeryjskich "logogramów" (oraz ich lista) jest dostępne w sieci pod adresem http://www.sumerian.org/sumerlex.htm (Sumeryjski Leksykon, wersja 3.0, John A. Halloran)

Pod adresem http://www.zeitlin.net/EndEnchantment/SecretD.html znaleźć można Dekoder różnych pojęć

Proszę spojrzeć na przykład nr 1 - słowo "król". Za pomocą metody Parksa może ono zostać zdekodowane w sześciu różnych językach, ukazując koncepcję "króla" w różnych odmianach.

Przykład nr 2 ("kobieta") w wielu językach zarówno przedstawia, jak i udowadnia koncepcję zawartą we wszystkich książkach Parksa - szeroko rozpowszechnione, antyczne zrozumienie prawdziwej natury kobiecej: "Ta, która przekazuje jednocześnie władzę i zrozumienie!". Pamięć o transformacji Adama w ogrodzie "bogów" była wtedy wciąż żywa.

Przykład ten zawiera w sobie wielki sekret, który ukryty został przed ludzkością, oraz kod, który "wykoleił" frakcję Anunna na wiele tysiącleci.

Znaczenie religii

Proszę zwrócić uwagę na starotestamentowe słowa Ish (pierwszy mężczyzna) oraz Ishsha (pierwsza kobieta). W sumeryjskim człony te oznaczają, odpowiednio, dziedziczną lub zasadniczą androgynię (występujący w wielu religiach i mitologiach atrybut bogów i postaci mitycznych u których występuje połączenie przeciwieństw, w tym przeciwstawnych płci) oraz serce, łono lub trzewia przodków.

Anton Parks pisze:
Księga Rodzaju wskazuje, że Ishsha została wyciągnięta z boku Isha, sugerując tym samym, iż mężczyzna poprzedzał kobietę. Jednakże, Ish oraz Ishsha byli częścią pierwotnej, androgenicznej istoty ludzkiej, która żyła na Ziemi na długo przed przybyciem Gina'abul, którzy zmienili ludzki kod genetyczny. Ponadto, liczne tradycje z całego świata mówią, że istota ta była również hermafrodytyczna.

Rabini, którzy tworzyli kompilację tekstów w Księdze Rodzaju na podstawie tradycji mezopotamskich pochodzących z Babilonu w czasie wygnania hebrajczyków pomiędzy 586 i 539 r. p.n.e., odkryli kłopotliwy, androgeniczny aspekt przodków (IŠ7) [prawdopodobnie chodzi tutaj o przodków ludzkości - przyp. tłum.], nie byli jednakże w stanie wyprzeć go całkowicie. Dzięki subtelnemu manewrowi, męscy przodkowie stali się oficjalnie Ish (mężczyzną) i zostali z nim utożsamieni

Kiedy bogowie pochodzący z mezopotamskich tradycji przekształcili kod genetyczny pierwotnych, androgenicznych przodków (IŠ7), "przecięli" ową istotę "na pół" i stworzyli mężczyznę oraz kobietę.

O tej manipulacji nie wspomina się w Księdze Rodzaju, ponieważ IŠ7 (androgeniczny przodek) został zamieniony na Ish (mężczyznę).


...następnie rabini sfabrykowali historię o Yahvé-Elohim, sugerując jakoby Ishsha została wyciągnięta z boku odrętwiałego Ish.

Obecnie znamy jedynie nieliczne poszlaki wskazujące na tą historię. Najbardziej znaczące z nich to te przedstawione na mezopotamskich tablicach (niektóre z nich zostałe wykradzione z Iraku i obecnie funkcjonują na czarnym rynku). Owe gliniane tablice przedstawiają historię grupy imigrantów zwanych Anunnaki, którzy przybyli tutaj wiele tysiącleci temu, aby eksploatować liczne zasoby naszej planety. Indywiduum zwane Sa'am przez długi czas przebywało pośród tych zbrodniarzy. Parks zaznacza, że jedynie od 5 do 10 procent elementów/wiedzy zawartych w jego historiach znaleźć można na glinianych tablicach z Mezopotamii. Historia ludzkości została zręcznie zniekształcona, aby chronić tych, którzy narzucili swoje panowanie Ziemi oraz ich spadkobierców. Na przykład - podczas tworzenia asyryjsko-babilońskich tablic, "aspekt feministyczny" został stłumiony i przekształcony dla potrzeb coraz bardziej dominującego patriarchatu.

Anton Parks pisze:
Jednym z najzręczniejszych manewrów frakcji Anunna było rozproszenie ludzkości na Ziemi. Od tamtego czasu stworzono multum religii, których głównym celem było/jest ograniczanie Ciebie!

To ważny aspekt manipulacji, ponieważ religie pozwoliły uzurpatorom na kreowanie podziałów między ludźmi i krwawych konfliktów. Obecnie religie są zbyt częstym powodem konfliktów i wojen. Dzięki religiom i umyślnym nierównościom pomiędzy nimi (chociaż suma sumarum kierują się tymi samymi zasadami), różne wierzenia pozwalają na zabijanie ludzi w imię Boga! Przez wiele tysiącleci religie spowodowały śmierć milionów.

Obecnie konflikty religijne pozwalają na "zarządzanie" wielkością ludzkiej populacji oraz na czerpanie wielkich zysków ze stale rosnących armii, zbrojeń, itp.

To może wydać się niektórym zabawne, lecz pojęcie "religia", pochodzące z łacińskiego "religio", można bardzo precyzyjnie wyjaśnić. Chrześcijańscy lingwiści zadowalają się wytłumaczeniem, iż pojęcie pochodzi z łacińskiego "ligare", oznaczającego "wiązać", co może sugerować, że religia łączy ludzi. Ale uczciwie byłoby podkreślić, że to samo pojęcie w języku starożytnego Rzymu oznacza "poddaństwo wobec [czegoś]". Co więcej, w języku łacińskim, "religio" i "obligatio" (zobowiązanie lub dług) często znaczą to samo.

Zanim przetłumaczymy znaczenie ukrytego sensu religii z pomocą naszego sylabariusza, musicie wiedzieć, iż kilka tysięcy lat temu, kiedy wasi przodkowie chcieli zapisać swoje legendy, wierzenia i doktryny(czyli swoją religię), jedynym dostępnym medium były glina i kamień, formowane w tablice. W owym czasie było to główne źródło informacji (w szczególności tablice z Babilonu), z którego korzystali intelektualiści z Izraela, kompilując teksty Starego Testamentu.

Czy to nie z tablic pochodzą pierwsze przykazania ustanowione przez judeo-chrześcijańskiego "Boga"? Ludzie ze starożytnego bliskiego Wschodu na ich podstawie ukształtowali dogmaty, które posłużyły do stworzenia pierwszej światowej religii.


Proszę spojrzeć na przykład nr 3 w Dekoderze - religia. Dekompozycja łacińskiego religio definiuje religię jako system trenowania owiec z pomocą tablic! W jaki sposób łacińskie słowo może zostać zinterpretowane w ten sposób? Ponieważ starożytne języki są dialektami języka Gina'abul.

Anton Parks pisze:
Z biegiem czasu, szczególnie w Ádam Genisis, przekonacie się, iż "Niebiański Bestiariusz", który przybył na Ziemię, miał godną pożałowania tendencję do asymilacji naszych przodków ze zwierzętami, do ich stopniowej zmiany w stada hodowlane, w sterowane owce! Ten pomysł może wydawać się dziwny, jednakże w przełości takie działania były szeroko rozpowszechnione.

W starożytnym Egipcie owce zwane były Undu (lub Undju), a ludzie Undut (lub Undjut). Tłumaczenia tych pojęć w sumeryjskim ujawniają następujące fakty: UN-DU7 = rogaty motłoch; UN-DŮ-UT = populacja, która odlewa (wydobywa?) "świetlany" metal (złoto).

W świetle organizacji obecnego społeczeństwa, jestem przekonany, iż ideologia zmierzająca do asymilacji ludzi i zwierząt nigdy się nie zmieniła.


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Anunnaki, obce cywilizacje, paleoastronautyka - kompilacja materiałów:
http://www.scribd.com/doc/55616065/Anton-Parks-Kroniki-Uras (aktualizacja - 19.12.2010; 222 strony)
Obrazek
http://bramaoswiecenia.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2010, 23:27 
KE4100000, dzięki, ależ się czyta super. Zaczęło mi się w głowie układać w końcu.
Też bym chciała aby jak najwięcej ludzi przeczytało....z drugiej strony, zobaczyłam oczami wyobraźni jak podrzucam ten tekst znajomym...cienko widzę swoją reputację po tym hehhehe. Nie, nie da się podejść do tego tekstu(i innych tego typu) bez pewnego przygotowania, które samemu trzeba wykonać. Bez otwartego umysłu nie ruszy. Znajomi wiedzą, że myślę troszkę inaczej, ale ten tekst-tak normalny dla mnie/Was zamordowałby ich. A szkoda, naprawdę szkoda.
Dzięki, że wrzuciłeś KE :)



Na górę
   
 
 
Post: 17 maja 2010, 1:32 
nasuwa mi sie od razu skojarzenie dotyczące starożytnych języków wspomnianych w wywiadzie (jak sanskryt czy narzecza mezopotamskie) i ich pochodzenia. na studiach lingwistycznych uczy się, że przed językami jakie znamy dziś na terenie Eurazjii istniał jeden język, z którego one potem się wykształciły. Nazywa się go językiem Protoindoeuropejskim. To jest najdalej, jak lingwiści są w stanie dotrzeć wstecz. Ale przychylają się ku hipotezie, że wszystkie pozostałe języki mają wspólne pochodzenie. Badania lingwistyczne prowadzone w tym zakresie polegają na lingwistyce porównawczej fonemów, morfemów i innych podstawowych jednostek językowych. Na tej podstawie można rekonstruować języki, które nie istnieją od dawna - łączy się po prostu wspólne cechy języków, które od tych pierwszych pochodzą. Łatwo można prześledzić ten proces na przykładzie języków romańskich, a więc wywodzacych się z łaciny. Hiszpański, włoski, francuski czy rumuński mają ze sobą szalenie wiele cech wspólnych z pewnymi, występującymi konsekwentnie, różnicami (np. wszędzie, gdzie w łacinie mamy c (czytane /t/), hiszpański ma ch (czytane /cz/) itd.) W języku rumuńskim zmiany poszły w innym kierunku (bardzo jest to uwarunkowane sąsiadującymi językami - w tym przypadku ogromny wpływ rosyjskiego - oraz innymi czynnikami związanymi z ewoucją języków). Idąc dalej tym tokiem rozumowania widzimy, że języki romańskie i germańskie (w więc wywodzące się ze staronordyckiego) mają ze sobą wiele cech wspólnych, które nie są jednak już na tyle oczywiste (i oczywiście pomijając zapożyczenia i wpływy, które miały już miejsce po podziale). Kiedy więc porównamy sobie łacinę (źródło języków romańskich) ze staronordyckim (źródłem germańskich), a raczej odtworzonym jego szkieletem, gdyż język ten nie doczekał się zbyt wielu świadectw pisanych, to zauważamy, że wiele cech wskazuje na wspólne pochodzenie. Na tej podstawie rekonstruuje się język-matkę dla obydwu wyżej wymienionych, który ma w sobie tylko te cechy, które dla obydwu języków-córek są wspólne.

http://radio-weblogs.com/0126951/images ... guages.JPG - obrazek fajnie przedstawia to zjawisko, choć nie do końca umiejscawia języki w swym sąsiedztwie zgodnie z pokrewieństwem :)

No i tak dochodząc wciąż w górę widzimy, że gdzieś tam istniał jeden język główny, który dał początek pozostałym. (co ciekawe, badania lingwistyczne wykazują, że językom słowiańskim, a więc i polskiemu, bliżej jest do języków indo-irańskich jak np sanskryt czy kurdyjski niż do języków germańskich czy romańskich, które wydają się 'bliżej na mapie') Wracając do wywiadu: analiza rdzeni słów pochodzących z tych właśnie najstarszych języków pokazuje prawdziwe znaczenie słów, które dziś same w sobie znaczą tylko tyle ile znaczą w języku ich używającym. świetnymi przykładami są imiona, których używamy w polskim - poza rdzennie słowiańskimi (jak Radomił czy Darzbóg) osoby nie znające języków obcych w imieniu nie widzą nic więcej poza jego brzmieniem. A imiona te niosą znaczenie w językach z których pochodzą (łacinie, grece czy hebrajskim). Jednak żeby do tego znaczenia dotrzeć, musimy sięgnąć na tzw wyższą gałąż w tym językowym drzewku.

co do wibracji języków: uczyłam się sanskrytu trzy semestry i potwierdzam - jest to język ekstremalnie trudny fonetycznie, oparty na wielu spółgłoskach niespotykanych w obecnych językach Europy. dzisiaj jest językiem niemalże martwym, jednak to w nim przekazane są wszystkie wedy indyjskie (opisujące m. in. wojny bogów) i najświętsze teksty hinduizmu wraz z mantrami (również buddyjskimi). przez Brahminów uważany za język święty i dlatego do dziś pielęgnowany w swej najczystszej postaci. jego gramatyka jest szalenie skomplikowana (choć może nie dla Polaków;) i wymagająca. i rzeczywiście mantry w sanskrycie niosą w sobie moc większą niż mantry np. w angielskim (który wibracyjnie jest językiem skrajnie ubogim).

biorąc pod uwagę jego szczególne cechy, myślę, że możliwe jest pozaziemskie pochodzenie tego języka, powstałaby wtedy tylko jedna luka we wspomnianej przeze mnie wyżej teorii pochodzenia języków - jak mógłby mieć wspólnego przodka z innymi językami ziemskimi, jeśli dołączył do nich później? chyba, że to już przodek sanskrytu pojawił się na Ziemi, wtedy miałoby wszystko ręce i nogi. cóż, tak czy owak, ciekawe, że Parks potwierdza to co mówią lingwiści - sanskryt jest językiem niezwykłym, który pośród prymitywnych dialektów ukształtował się wspaniały i rozbudowany o nieporównywalnie wiele form gramatycznych i dający szalenie precyzyjną możliwość wypowiedzi. później języki były już tylko prostsze.



Na górę
   
 
 
Post: 17 maja 2010, 7:23 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree

Rejestracja: 16 mar 2010, 22:10
Posty: 648
Cytuj:
co do wibracji języków: uczyłam się sanskrytu trzy semestry i potwierdzam - jest to język ekstremalnie trudny fonetycznie, oparty na wielu spółgłoskach niespotykanych w obecnych językach Europy. dzisiaj jest językiem niemalże martwym, jednak to w nim przekazane są wszystkie wedy indyjskie (opisujące m. in. wojny bogów) i najświętsze teksty hinduizmu wraz z mantrami (również buddyjskimi). przez Brahminów uważany za język święty i dlatego do dziś pielęgnowany w swej najczystszej postaci. jego gramatyka jest szalenie skomplikowana (choć może nie dla Polaków;) i wymagająca. i rzeczywiście mantry w sanskrycie niosą w sobie moc większą niż mantry np. w angielskim (który wibracyjnie jest językiem skrajnie ubogim).

biorąc pod uwagę jego szczególne cechy, myślę, że możliwe jest pozaziemskie pochodzenie tego języka, powstałaby wtedy tylko jedna luka we wspomnianej przeze mnie wyżej teorii pochodzenia języków - jak mógłby mieć wspólnego przodka z innymi językami ziemskimi, jeśli dołączył do nich później? chyba, że to już przodek sanskrytu pojawił się na Ziemi, wtedy miałoby wszystko ręce i nogi. cóż, tak czy owak, ciekawe, że Parks potwierdza to co mówią lingwiści - sanskryt jest językiem niezwykłym, który pośród prymitywnych dialektów ukształtował się wspaniały i rozbudowany o nieporównywalnie wiele form gramatycznych i dający szalenie precyzyjną możliwość wypowiedzi. później języki były już tylko prostsze.


Tangerine , intuicja Ciebie nie zawodzi ,pamiętaj że na podniebieniu masz 84 punkty do akupunktury dźwiękiem ,po 4 na każde dziąsło i 20 na łuku miękkim górnego podniebienia , stąd jest najkrótsza droga do mózgu,który możesz wymasować dźwiękiem (bo inaczej się nie da - to nie jelita ,czy wątroba ,które możesz wymasować manualnie) i doprowadzić do właściwego wydzielania hormonalnego szyszynkę i przysadkę ,a co za tym idzie do poszerzenia świadomości ,i gdy mantrujesz w sanskrycie (jest tego kilka technik czy to na głos czy mentalnie) twój język porusza się jak po klawiaturze pianina wydobywając różne sekwencje dźwięków co pozwala na wywołanie konkretnych i przewidywalnych skutków .W tradycji duchowej mówi się ,że sanskryt,hawajski,hebrajski czy kilka innych języków pierwotnych zostało stworzonych przez istoty będące blisko Źródła i dlatego mają w sobie tyle mocy(czyli efektywnego oddziaływania na poziomie fizycznym i wyższych poziomach mentalnych)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 maja 2010, 12:37 
no to dodam jako ciekawostkę, że nasza piękna polszczyzna jest fonetycznie jednym z najbliższych sanskrytowi języków i prawdopodobnie z tego względu ma podobne właściwości wybracyjne :)
dodatkowo gramatycznie nasz język jest jednym z niewielu posiadających siedem przypadków, jak i sanskryt.
w Europie tylko jeden język posiada bardziej skomplikowaną gramatykę niż polski - jest to język węgierski, ale on pochodzi w całkiem innej rodziny niż wszystkie języki Indoeuropejskie.

co jest niezwykłe: normalnie ewolucja przebiega od form najprostszych do najbardziej skomplikowanych, jednak w przypadku języków jest odwrotnie - ulegają one uproszczeniu. pierwsze formy (te, których mamy świadectwo pisane) były bardzo rozwinięte i trudne, a poźniejsze są coraz prostsze (wystarczy porównać włoski z łaciną np). wskazywałoby to, że języki te mają rzeczywiście obce pochodzenie i 'rdzenni' mieszkańcy Ziemi nie są dość rozwinięci by używać ich w ich pełnej formie stąd stopniowa degradacja. może być to też spowodowane faktem, że język pierwotnie stworzony został nie do komunikacji (od tego była telepatia) a do wprowadzania ciała w wibracje przy użyciu komór rezonacyjnych, jednak z czasem przejął rolę narzędzia komunikacji i ulegał uproszczeniu i zmianom. ostatnio ktoś się mnie pytał po co w polskim mamy dwa rodzaje zapisu na dźwięk /h/ : h i ch. otóż różny zapis jest spowodowany faktem, że kiedyś te dwa dźwięki rozróżniano również w mowie, ale z czasem zlały się w jeden (a więc straciliśmy część różnorodności). w ogóle zakładając, że 11,5 tysiąca lat temu Ziemię nawiedził kataklizm, który zniszczył większość cywilizacji i ludność uległa rozproszeniu, a wszystko musiała budować od nowa, nietrudno dojść do wniosków, że wtedy też bariery geograficzne sprawiły, że powstała cała dywersyfikacja języków, jaką mamy dziś. dziś tez widzimy, że gdy bariery gograficzne przestają mieć nagle znaczenie (Internet, samoloty itp) znów powstaje tendencja do unifikacji języka - angielski staje się językiem światowym (pod szyldem światowego rządu-ale to nie do tego tematu;). zwróćcie uwagę, że w samej historii języków mamy dowód, że podobna sytuacja (brak barier komunikacyjnych na całym świecie) miała już kiedyś miejsce, skoro ludzie całego świata posługiwali się jednym językiem. a więc mamy tu dowód na istnienie wcześniej jednej ogólnoświatowej cywilizacji ! (oczywiście językoznawcy z tej kabały próbują wydostać się tłumacząc, że język-matka istniał po prostu tylko na małym obszarze, który zamieszkiwali pierwsi ludzie i dlatego był jeden - jednak ta interpretacja pozostawia wiele do życzenia)

prawdopodobnie obecna światowa dominacja języka angielskiego ma na celu odsunięcie ludzi od bogatych języków rdzennych, które dają im większe szanse kontaktu z Jaźnią. przetrwaliśmy rusyfikację, germanizację bo zdawaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy jej poddawani. dzisiaj obowiązkowo uczymy się w szkole angielskiego (który uważamy za bardziej cool) i jesteśmy jeszcze za to wdzięczni.



Na górę
   
 
 
Post: 17 maja 2010, 13:55 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3172
Wstępnie zapoznałem się z tekstem, oczywiście w tam gdzie pojawia się Sitchin należy użyć spłuczki na jego "rewelacje", szczególnie wtedy kiedy ktoś zaczyna cytować jego "tłumaczenia" pożal się boże językoznawcy.
Napiszę wkrótce więcej. Przypominam ten materiał i tego gościa.
http://davidicke.pl/index.php/filmy/59-michael-heiser/146-michaelheiser.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 maja 2010, 14:30 
redmuluc pisze:
oczywiście w tam gdzie pojawia się Sitchin należy użyć spłuczki na jego "rewelacje"


a i owszem, jednak bez względu na to jakie były Sitchina intencje w podawaniu fałszywych danych (celowe wprowadzanie w błąd czy po prostu nieświadome pomyłki - a takie się przecież zdarzają) to zainspirował on wielu do poszukiwania prawdy w tablicach sumeryjskich, a co za tym idzie: odkrywania prawdy. więc jeśli jest agentem Illuminatów, to trochę spaprał robotę ;)



Na górę
   
 
 
Post: 17 maja 2010, 14:55 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3172
Tangerine pisze:
Więc jeśli jest agentem Illuminatów, to trochę spaprał robotę ;)


Wprost przeciwnie, zręcznie fałszował informacje na każdy temat, ukrywanie prawdziwego oblicza Anunnaki (złe słowo), ukrywanie kultu węża, mit Nibiru które nie istnieje i nigdy nie istniało. Wszystko to co pisał oparte zostało na całkowitej fikcji...niemal wszystko. To co pisał ma się kompletnie nijak do tego co powinien pisać, odwrócił wszytko o 180 stopni. Skierował masę badaczy w złą stronę... Moim zdaniem spisał się doskonale ! Ja do tej pory ludzie uważają go za "eksperta" MIT działa na 100%.
Faktycznie był inspiracją dal wielu ludzi...a le on miał sterować tą inspiracją...we właściwym kierunku.
Drugi kierunek nadał David Icke, Credo Mutwa, Phil Schneider i inni



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 maja 2010, 15:05 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
redmuluc pisze:
Faktycznie był inspiracją dal wielu ludzi...a le on miał sterować tą inspiracją...we właściwym kierunku.
Drugi kierunek nadał David Icke, Credo Mutwa, Phil Schneider i inni


no jakoś ja najpierw trafiłem na Sitchina - od niego dowiedziałem się o Annunaki
w tej chwili ilość informacji jest tak duża (lawinowo rośnie), że nie sposób kontrolować losów zapodanego przekazu
wystraczy spojrzeć na różne opinie w każdym prawie temacie na naszym forum...
KE - super robota
podobnie Tangerine w odnośnie sanskrytu i języka polskiego
Dzięki!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 maja 2010, 16:13 
no właśnie ja też zaczęłam od Sitchina i nie znaczy to że ślepo wierzę we wszystko co powiedział.

@konserwa: tutaj jest wiecej na temat jezyka polskiego jeśli jesteś zainteresowany (choć to też temat nie stricte językoznawczy;) s-owia-skie-korzenie-t930.html

zastanawiam się nad założeniem tematu poświęconego tylko językowi, jako źródłu informacji o przeszłości sięgającej dalej niż najstarsze zapisy, ale muszę w tym celu znaleźć jeszcze trochę źródeł poza moją własną wiedzą, bo jakoś ludzie chętniej czytają teksty poparte ksiązkowymi źródłami niż czysty tekst autora, czytaj mój ;)



Na górę
   
 
 
Post: 17 maja 2010, 16:42 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Tangerine.
Proponuję też stworzyć na wykresie, czy jakkolwiek inaczej ale przejrzyście i czytelnie - podział języków aż do dzisiejszych. Tzn. Mam na myśli jaki język być może jest pokrewnym innego (dawnego), jak się dzieli dzisiaj i tak dalej. Myślę że to przydatna opcja dla potencjalnego laika, nie zaprzeczę że dzisiaj ludzie wolą gotowe info, zamiast szukać. Dlatego nowy forumowicz, zielony (na Być może będzie trzeba pogrzebać w wiedzy, być może w książkach. Spróbuję i ja coś tam znaleźć, ale nie obiecuję.
Ale to tylko taka propozycja, pogląd, lub też jeden pomysłów na treść owego postu w temacie który chcesz założyć. Powodzenia.

A co do Antona Parksa. Mistrzostwo świata i tyle.
KE4100000 jesteś wielki, ponownie.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 maja 2010, 16:59 
Andromedan, zrobi się, muszę tylko jeszcze to przetrawić i przespać się z tym ( ;) ) bo nie chcę nic na chybcika pisać - oczywiście wszelki wkład i sugestie mile widziane!:))



Na górę
   
 
 
Post: 17 maja 2010, 17:00 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 paź 2009, 3:00
Posty: 254
Płeć: mężczyzna
redmuluc pisze:
Tangerine pisze:
Więc jeśli jest agentem Illuminatów, to trochę spaprał robotę ;)


Wprost przeciwnie, zręcznie fałszował informacje na każdy temat, ukrywanie prawdziwego oblicza Anunnaki (złe słowo), ukrywanie kultu węża, mit Nibiru które nie istnieje i nigdy nie istniało. Wszystko to co pisał oparte zostało na całkowitej fikcji...niemal wszystko. To co pisał ma się kompletnie nijak do tego co powinien pisać, odwrócił wszytko o 180 stopni. Skierował masę badaczy w złą stronę... Moim zdaniem spisał się doskonale ! Ja do tej pory ludzie uważają go za "eksperta" MIT działa na 100%.
Faktycznie był inspiracją dal wielu ludzi...a le on miał sterować tą inspiracją...we właściwym kierunku.
Drugi kierunek nadał David Icke, Credo Mutwa, Phil Schneider i inni


Zauważ proszę, że Parks wcale nie popiera Sitchina i poprawia go w bardzo wielu kwestiach, chociażby wspomniane przez Ciebie Nibiru, vide:
Cytuj:
You will see that my ideas are totally original and absolutely to be distinguished from those put forward by independent researchers who claim to have read on the clay tablets (I must ask where???) that the Sumerian "gods" inhabited a planet named Nibiru (or Neberu) and that the gold served them as an active component in the fashioning of its atmosphere which no longer retained sunlight (sic!).

I don't know where this information came from, but quite clearly not a single clay tablet claims that Nibiru (or Neberu) is the original planet of the Sumerian "gods" called Anunna


Cytuj:
I am not in accord with author Zecharia Sitchin's thesis concerning Nibiru. I am absolutely certain that he describes Venus before it entered the orbit that we know today.

In my appendix to Ádam Genisiš, NEB-HERU, The Morning Star, I bring numerous new elements, in rapport with mythology, that explain that there existed a planet between Mars and Jupiter which I name Mulge (the Black Star). This planet was the base of the Life Designers in the solar system. I have evoked its existence in Le Secret des Etoiles Sombres.

I saw at the time that I received knowledge of this history that Venus was then its satellite. The war that brought the Anunna against their opponents exploded Mulge more than 10,000 years ago. When Mulge exploded, its satellite (the future Venus) was ejected and roamed in the solar system for several thousand years.

In the heart of the ancient Egyptians, Venus is Neb-Heru (the lord Horus), the avenger of his father Osiris. The funerary texts explain this marvelously and clearly associate Horus and afterwards the dead kings (the images of Horus) to the Morning Star.

I have compiled equally a large number of documents proving that Venus wasn't in the place where we know it before 3000 [B.C.E.] Numerous myths relate its wanderings in the solar system. I speak of it in my appendix. I am thus on this point in accord with the work of Immanuel Velikovsky (Worlds in Collision).

http://www.zeitlin.net/EndEnchantment/AGNebHeru.html
Nibiru=Venus? ;)

Tangerine pisze:
biorąc pod uwagę jego szczególne cechy, myślę, że możliwe jest pozaziemskie pochodzenie tego języka, powstałaby wtedy tylko jedna luka we wspomnianej przeze mnie wyżej teorii pochodzenia języków - jak mógłby mieć wspólnego przodka z innymi językami ziemskimi, jeśli dołączył do nich później? chyba, że to już przodek sanskrytu pojawił się na Ziemi, wtedy miałoby wszystko ręce i nogi. cóż, tak czy owak, ciekawe, że Parks potwierdza to co mówią lingwiści - sanskryt jest językiem niezwykłym, który pośród prymitywnych dialektów ukształtował się wspaniały i rozbudowany o nieporównywalnie wiele form gramatycznych i dający szalenie precyzyjną możliwość wypowiedzi. później języki były już tylko prostsze.

Przede wszystkim dzięki za ten wywód :). W tym fragmencie masz na myśli sanskryt czy sumeryjski? Jak te języki mają się do siebie? No bo właśnie z tego co zrozumiałem, Parks twierdzi, iż tym pozaziemskim językiem jest właśnie sumeryjski, z którego również sanskryt pochodzi ;)

kibur pisze:
KE4100000, dzięki, ależ się czyta super. Zaczęło mi się w głowie układać w końcu. Też bym chciała aby jak najwięcej ludzi przeczytało....z drugiej strony, zobaczyłam oczami wyobraźni jak podrzucam ten tekst znajomym...cienko widzę swoją reputację po tym hehhehe. Nie, nie da się podejść do tego tekstu(i innych tego typu) bez pewnego przygotowania, które samemu trzeba wykonać. Bez otwartego umysłu nie ruszy. Znajomi wiedzą, że myślę troszkę inaczej, ale ten tekst-tak normalny dla mnie/Was zamordowałby ich. A szkoda, naprawdę szkoda.Dzięki, że wrzuciłeś KE

Masz rację. Tak sobie myślę, że może jakaś kompilacja tych materiałów i podobnych w temacie od razu ze wszystkimi źródłami, itd., zmusiłaby lewopółkulowców do solidnej reakcji albo przemyśleń :język:

Andromedan pisze:
Tangerine.
Proponuję też stworzyć na wykresie, czy jakkolwiek inaczej ale przejrzyście i czytelnie - podział języków aż do dzisiejszych. Tzn. Mam na myśli jaki język być może jest pokrewnym innego (dawnego), jak się dzieli dzisiaj i tak dalej. Myślę że to przydatna opcja dla potencjalnego laika, nie zaprzeczę że dzisiaj ludzie wolą gotowe info, zamiast szukać. Dlatego nowy forumowicz, zielony (na Być może będzie trzeba pogrzebać w wiedzy, być może w książkach. Spróbuję i ja coś tam znaleźć, ale nie obiecuję.
Ale to tylko taka propozycja, pogląd, lub też jeden pomysłów na treść owego postu w temacie który chcesz założyć. Powodzenia.

A co do Antona Parksa. Mistrzostwo świata i tyle.
KE4100000 jesteś wielki, ponownie.


Może jakąś serię PDF'ów stworzymy wspólnie? ;) Takie konkretne i na temat - "bomba wodorowa" dla językoznawców :język:

_________________
Anunnaki, obce cywilizacje, paleoastronautyka - kompilacja materiałów:
http://www.scribd.com/doc/55616065/Anton-Parks-Kroniki-Uras (aktualizacja - 19.12.2010; 222 strony)
Obrazek
http://bramaoswiecenia.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 272 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group