Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 lis 2019, 14:30

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 21 wrz 2009, 10:45 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
http://anastazja.com.pl


"Książka ta fundamentalnie zmieniła moje zdanie na temat tego co czytałem dotąd - wszystko inne wygląda teraz dla mnie jak marnotrawstwo papieru! Uważam, że życie bez tej wiedzy jest największą stratą czasu, a nieprzekazywanie tej wiedzy dzieciom jest czystym przestępstwem. Mogę powiedzieć z całą szczerością że nie było jeszcze takiej książki na świecie po dziś dzień."
Rafal F. Australia (z listu otwartego do Nexus Magazine luty-marzec 2006)

seria książek "Anastazja" spisana przez Władimira Megre, biznesmena i handlowca robiącego interesy na Syberii, którego życie odmieniło się po spotkaniu z tą niezwykłą osobą

polska strona Anastazja - wybieram życie

Anastazja, mieszkająca w syberyjskiej głuszy dziewczyna, która uczy życia w harmonii z przyrodą oraz starosłowiańskich "metod"*, które zostały ukryte, przez władców tego świata - nie bez powodu.


_____________________________________
*Edit: troszkę tu pozmieniałem, bo pisałem ten temat, kiedy byłem w połowie pierwszego tomu i byłem zafascynowany każdym kolejnym słowem, ogarniając tylko niewielki fragment całej idei. Teraz, po skończeniu czwartego tomu, mogę powiedzieć z całym przekonaniem, że to o czym mówi Anastazja, to nie jest żadna metoda, ani system życia w harmonii - to bardzo głęboki ANTYSYSTEM, niczym czerwona pigułka z filmu Matrix.

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !


Ostatnio zmieniony 30 paź 2009, 15:33 przez trzysz, łącznie zmieniany 3 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 21 wrz 2009, 10:45 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 21 wrz 2009, 21:27 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lip 2009, 14:42
Posty: 315
Płeć: mężczyzna
trzysz pisze:
starosłowiańskich metod, które zostały ukryte, przez władców tego świata - nie bez powodu.


rozwiń, podaj przykład jak możesz :)

_________________
Nic nie jest oczywiste, wszystko jest dozwolone !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 wrz 2009, 8:01 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
Według Anastazji żyjemy na tych ziemiach od wielu tysięcy lat i żyliśmy tu w niezwykłej harmonii z przyrodą, która wykracza zupełnie ponad nasze dzisiejsze wyobrażenie harmonii.
To jedna z rzeczy, która świadczy o autentyczności Anastazji: opisywane przez nią metody są tak inne od tego do czego jesteśmy przyzwyczajeni, że trudno sobie wyobrazić, iż mogą być tylko zmyślnym działaniem autora ;)

Trudno mi w ogóle na ten temat pisać, bo streszczanie w tym przypadku jest bezsensowne - informacja jest bardzo zwięzła i konkretna, tak że po dodatkowym jej obcięciu nie zostało by nic wartościowego - ale zachęcam do przeczytania pierwszego tomu - wiedzę tam zawartą po prostu można poczuć! Książka ma niezwykłą energię i porusza procesy myślowe, o których być może dawno zapomnieliśmy.

To o czym mówi Anastazja, jest z jednej strony zupełnie nielogiczne, a z drugiej tak naturalne i bliskie, że trudno nie ulec wrażeniu, że w przeciwieństwie do innych informacji, po prostu żyje i współwibruje z jakimś głęboko ukrytym elementem naszej istoty.

Pierwszy tom ma zaledwie 60 stron, jest integralną całością i nie ma nigdzie na końcu CDN, żebyśmy pozostali z niedosytem - niedosyt może być jedynie związany z energią i wiedzą, które płyną z tej książki, co może nas popchnąć do przeczytania jej po raz wtóry, lub sięgnięcia po następny tom - myślę, że jest to ryzyko, które można podjąć. 60 stron, napisanych dość sporą czcionką na niewielkich stronach - nie jest to duża "strata" czasu, ja go zjadłem w dwa dni nie poświęcając zbyt dużo czasu, a nie czytam szczególnie szybko.

W moim życiu Anastazja pojawiła się synchronicznie z przemyśleniami i ciekawością wynikłą po przeczytaniu artykułu Piast koło dziełów toczy (podesłanego nam przez Radosława w wątku o spotkaniu na Ślęży ;) ), który mnie bardzo poruszył - takie wewnętrzne Problem - Reakcja - Rozwiązanie ;) Gdyby nie ten artykuł, nie zainteresowałbym się książką, a jest na prawdę świetna :)

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 wrz 2009, 20:42 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2009, 2:25
Posty: 688
Przeczytałem tę książkę z cedrami w nazwie,nie powiem,chciałbym żyć jak Anastazja czasem,naprawdę wiele ciekawych rzeczy do przemyśleń które mówią mi że jednak nie mam wielu szans.
Wszystko jest tak idealne i niezwykłe że albo panu Megre szajba strzeliła albo kobieta zawróciła w głowie (i przy okazji czytelnikom). :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 wrz 2009, 18:46 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
nie wydaje mi się, żebyśmy mięli wszyscy przenieść się w głuszę, bo by przestała być głuszą ;)
ale wiele koncepcji zawartych w opowieści o Anastazji nadaje się do wdrożenia w naszą codzienną egzystencję, bez uciekania na resztę życia do lasu :) Nie chodzi o samo jej życie, bo ono faktycznie jest niesamowite i nieosiągalne, ale o te elementy, które są do wykorzystania.
Zresztą, jak każda inna książka - to tylko informacja. Chociaż tę książkę, wydaje mi się, że bardziej polecam ze względu a energię, która przez nią płynie i z tego względu, warto ją przeczytać, nawet jeśli to tylko bajka ;)

Według mnie, najciekawsza koncepcja zawarta w pierwszym tomie (tyle póki co przeczytałem ;)), to kwestia otwartości umysłu i jego zaśmiecania w naszym świecie. Ja ją rozumiem (Anastazja nie mówi tego dokładnie w taki sposób - jest to moja interpretacja) tak, że otwartość umysłu, to zdolność do łapania i puszczania informacji. Anastazja mówi, że nasze myślenie jest bardzo ociężałe i powolne, przez to, że nasz umysł jest zapchany niepotrzebnymi informacjami, które w nim przechowujemy, zamiast je zostawić, kiedy już nie są potrzebne (odniesienie do filmu Peaceful Warrior i cytatu, który w opisie ma Sonial13: - wyrzuć śmieci ze swojego umysłu). Nasze umysły są zapychane od wczesnego dzieciństwa informacjami, których w dużej większości nie będziemy w ogóle wykorzystywać w ciągu całego życia, ale one tam siedzą, zajmując miejsce na dysku :) Przez to nie ma miejsca na kreatywną aktywność naszego umysłu W TEJ CHWILI. Coś, jakbyśmy mięli tylko i wyłącznie pamięć operacyjną, ale trzymali na niej informacje jak na dysku, przez co mamy ograniczoną zdolność aktywnego przetwarzania danych.
Informacja nas otacza - przecież żyjemy w oceanie fal elektromagnetycznych, czyli w oceanie informacji. Nie potrzebujemy mieć na dysku żadnych wiadomości, bo wszystko jest wokół nas - powietrze, którym oddychamy jest jak dysk z danymi, a my posiadamy wszystko do przetwarzanai tych danych. Jednak ze względu na przeładowanie naszej pamięci operacyjnej stałymi danymi, nie mamy zasobów, by przerabiać informacje, które są wokół nas :)
Przydało by się nam pranie mózgu, ale takie prawdziwe, jak wynika z samego wyrażenia - do czysta, a nie zapychanie go nowymi poglądami, czy programami. Albo jakiś inny format C: ;)

Na zakończenie fragment z książki nawiązujący do tego o czym wyżej pisałem:
Cytuj:
Spędziłem z Anastazją trzy doby, obserwowałem ją i z trybu jej życia nieco zrozumiałem, ale zrodziło się tym samym kilka pytań odnośnie naszego sposobu życia.
Jedno z nich stoi przede mną do dzisiaj. Stworzyliśmy wielki system nauczania. Na jego podstawie uczymy nasze dzieci i siebie nawzajem: w przedszkolu, w szkole, na uniwersytecie, robimy doktoraty. Ten system pozwala nam dokonywać różnych odkryć, latać w kosmos. Zgodnie z tym, czego się nauczyliśmy, budujemy swój byt. Staramy się poznać kosmos, atom, różne anomalie. Lubimy bardzo dużo o tym rozprawiać, publikować sensacyjne artykuły w prasie i wydawnictwach naukowych. Tylko jedno zjawisko, nie wiadomo dlaczego, staramy się obchodzić dookoła. Odnoszę wrażenie, że boimy się o tym mówić. Boimy się dlatego, że ono z łatwością burzy nasz system kształcenia, naukowe wyniki, Śmieje się z realiów naszego istnienia. Udajemy, że tego zjawiska nie ma. Ale ono istnieje i będzie istnieć bez względu na to, czy je zauważamy, czy nie.
Czy nie nadeszła pora, aby popatrzeć na to wnikliwiej i być może wspólnym wysiłkiem ludzkich umysłów odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wszyscy wielcy myśliciele, ludzie tworzący różne systemy religijne, zanim je stworzyli, zaszywali się w głuchym i głębokim lesie, prowadzili pustelnicze życie i oddawali się medytacji, a dopiero później wracali i szerzyli je w społeczeństwie?
No właśnie, nie zapisywali się do superuniwersytetów, a tylko i wyłacznie uciekali do lasu! Dlaczego starotestamentowy Mojżesz odchodził do lasu pisać dzieła? Dlaczego Jezus zostawił nawet swoich uczniów i poszukiwał Samotności?
Dlaczego żyjący w Indiach, w połowie szóstego wieku przed naszą erą, człowiek o imieniu Siddhartha Gautama zaszył się sam na siedem lat w lesie, a wyszedłszy stamtąd, posiadał tak ogromną wiedzę, która przez tysiąclecia, po dzień dzisiejszy, niepokoi mnóstwo ludzkich umysłów i nazywa się buddyzmem?
Człowieka tego później nazywano Buddą. Dlaczego i nasi nie bardzo dalecy przodkowie, którzy są teraz historycznymi postaciami, na przykład Serafin Sarowski, Sergiej Radomieżski, też odchodzili w samotności do lasu, gdzie w krótkim czasie osiągali tak głęboką mądrość, że po radę do nich jeździli z dalekich stron władcy Ziemscy? W miejscach ich osamotnienia wzniesiono klasztory i Świątynie. Co sprawiło, że ludzie ci posiedli mądrość, zdobyli wiedzę o istocie bytu ludzkiego, jego fizyczności i duchowości? W jaki sposób żyli, co robili, o czym myśleli pogrążeni w tej pustelniczej samotności? To pytanie zadałem sobie w jakiś czas po spotkaniu Anastazji i wtedy zacząłem czytać wszystko, co mi się udało znaleźć na temat pustelników.
Odpowiedzi nie znalazłem do dzisiaj. Nie wiadomo, dlaczego nigdzie nie opisano tego, co się z nimi tam działo. Staram się opisać zdarzenia z trzydniowego pobytu w lesie i moje własne odczucia związane z kontaktem z Anastazją. Mam nadzieję, że komuś się uda poznać sedno tego zjawiska. A dzisiaj na podstawie wszystkiego, co widziałem i usłyszałem, uważam za nie podlegające dyskusji, że ludzie żyjący jako pustelnicy w lesie ? dotyczy to także Anastazji ? obserwują zdarzenia naszego życia pod innym, odmiennym od naszego kątem widzenia. Niektóre jej pojęcia diametralnie się różnią od przyjętych w naszym społeczeństwie.
Kto jest bliżej prawdy? Kto może tę kwestię rozstrzygnąć? Moja rola ogranicza się do opisania tego, co widziałem i usłyszałem. Tym samym pozostawiam możliwość oceny innym.

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 paź 2009, 15:31 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
trzysz pisze:
...mogę powiedzieć z całym przekonaniem, że to o czym mówi Anastazja, to nie jest żadna metoda, ani system życia w harmonii - to bardzo głęboki ANTYSYSTEM, niczym czerwona pigułka z filmu Matrix.

Książki te nie tylko mówią o niedorzeczności systemu w którym żyjemy, nie tylko przedstawiają możliwość zupełnie innego życia, ale wyzwalają niesamowitą tęsknotę za tym "utraconym rajem" i co najważniejsze - popychają do działania!
Każdy kolejny tom, jest niczym wstępowanie w kolejny krąg wewnętrznego (w sobie) wtajemniczenia. Z każdym kolejnym budzi się, buduje i nabiera życia obraz powrotu do prawdziwego życia, obraz przebudzenia, któremu nie potrzebna jest żadna inna wiedza niż ta, która jest zapisana w przyrodzie!
Przedstawiają wyobrażenie nowego świata, które współgra z wnętrzem wielu wielu czytelników, którzy poważnie myślą o wprowadzeniu tego obrazu w życie! Ja sam powoli materializuję ten obraz i znam ludzi, którzy już nie potrafią wysiedzieć w domu z myślą, że każda zmarnowana sekunda oddala jego realizację!

Każda kolejna książka z serii wprowadza w urzeczywistnienie tego obrazu, pokazując gdzieś pod koniec czwartej części jak tego dokonać, ale wyrwany z kontekstu opis urzeczywistnienia wydaje się być mało wartościowy bez poprzedzającego go tła. Książka nie koniecznie przekazuje "wiedzę", ale wytrąca z głębokich torów myślowych, dając nam ponownie możliwość popatrzenia na świat taki, jakim jest, a nie jakim się nauczyliśmy, że jest.

odnośnie ostatniego zdania staje się dla mnie nieco bardziej przejrzyste, dlaczego spada na nas ostatnio tak wiele sprzecznych, burzących nasz światopogląd informacji - dlatego, że naszym największym wrogiem (poza strachem) jest koleina myślowa, w której utknęliśmy - wszystko co się dzieje w świecie wydaje sie teraz dążyć do wyrzucenia nas z niej 8-)

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 mar 2010, 21:22 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 15:04
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
Trzysz, jeśli będzie nam dane, piszesz się na przyszłość na tworzenie wioski w anastazjowym stylu? :D

Jest czas siewu więc fragment jego dotyczący
Cytuj:
Anastazja twierdzi:
Każde wysiewane nasionko zawiera w sobie ogromną ilość kosmicznej informacji. Ta ilość nie ma porównania
z żadnym rękodzielnictwem człowieka. Dzięki tej informacji nasionko wie precyzyjnie do jednej tysięcznej
sekundy, kiedy powinno ożyć, wykiełkować, jakie soki pobierać z ziemi, jak korzystać z promieni kosmicznych
ciał: słońca, księżyca, gwiazd, w co ma wyrosnąć i jakie płody wydawać. Wydane płody są przeznaczone
dla zabezpieczenia życia człowieka. Mogą one oddziaływać znacznie efektywniej, mocniej niż najlepsze
w świecie, zrobione przez człowieka lekarstwa, które istnieją i będą wyprodukowane. W przyszłości będą walczyć
i przeciwstawiać się jakimkolwiek chorobom organizmu ludzkiego. Dlatego nasionko od samego początku
powinno wiedzieć wszystko o tych chorobach, żeby w procesie swojego dojrzewania nasyciło przyszłe płody
wszystkimi niezbędnymi składnikami, potrzebnymi bezpośrednio do leczenia konkretnej osoby i konkretnej
choroby albo kilku chorób, jeżeli się objawiły, lub istnieje do nich skłonność.
Żeby nasionko ogórka, pomidora lub innej rośliny wyhodować z taką informacją w ogródku, należy: przed
wysianiem kilka nie namoczonych nasionek wziąć do ust i trzymać nie mniej niż dziewięć minut. Następnie
położyć je między dłońmi, przytrzymać trzydzieści sekund i stać przy tym boso w miejscu, gdzie będą wysiane.
Potem należy otworzyć dłonie i wydmuchnąć powietrze z płuc na nasiona. Tak przygotowane nasiona nale
ży trzymać w otwartych dłoniach jeszcze trzydzieści sekund na słońcu. Potem wsadzić do ziemi, w żadnym
wypadku nie podlewać. Podlewanie możliwe jest dopiero po trzech dobach od wysiewu. Siew trzeba wykonać
w odpowiednich dla każdej rośliny dniach (te informacje można znaleść w kalendarzach, które są opracowane
na podstawie faz Księżyca). Wcześniejszy wysiew, bez podlewania, jest bardziej wskazany niż póśniejszy.
Podczas wzrastania rośliny nie należy obok niej pielić wszystkich chwastów. Z każdej odmiany należy pozostawić
chociażby po jednym. Chwasty można po prostu podcinać.
Według Anastazji, przy takim postępowaniu nasionko zbiera w sobie informacje o człowieku i w czasie wyrastania
jego płodu będzie maksymalnie odbierać z kosmosu i ziemi energię potrzebną bezpośrednio dla konkretnej
osoby. Chwastów nie należy wytępiać, ponieważ również mają swoje przeznaczenie. Niektóre z nich
chronią rośliny przed chorobami, a inne dają im dodatkowe informacje. W czasie hodowania rośliny powinniście
z nią obcować, a chociażby raz w czasie jej wzrostu, podczas pełni księżyca, podejść do niej i ją dotknąć.
Anastazja twierdzi, że płody wyhodowane z nasionka w taki sposób i używane przez człowieka-hodowcę
są zdolne wyleczyć go absolutnie z wszelkich chorób, znacznie zahamować starzenie się organizmu, pozbawić
złych nawyków. Wielokrotnie zwiększają zdolności umysłowe siewcy i dają zaspokojenie duchowe. Płody
mają najbardziej efektywny wpływ, jeżeli spożywa sięje nie póśniej niż trzy dni od dnia zbioru. Taką procedurę
należy zastosować do różnych odmian owoców i warzyw uprawianych w ogrodzie. Niekoniecznie trzeba wysiewać
w taki sposób całą grządkę ogórków, pomidorów itd. – wystarczy kilka krzaków.
Wyhodowane w taki sposób płody będą się różnić ód innych tego samego gatunku nie tylko smakiem. Gdyby
poddać je analizie, to po porównaniu składu one też okażą się inne. Przy sadzeniu rozsady obowiązkowo
musimy uformować wykopany dołek swoimi rękoma, palcami bosych stóp przyklepać ziemię i dodatkowo do
niego napluć. Na moje pytanie, dlaczego nogami, Anastazja wyjaśniła, że w procesie pocenia się nóg wychodzą
z człowieka toksyny zawierające informację o chorobach organizmu, którą otrzymują z kolei sadzonki.
One przekazują je swojemu potomstwu, które będzie miało zdolność do walki z tymi schorzeniami. Anastazja
radziła od czasu do czasu chodzić po ogrodzie boso.
Jakie gatunki trzeba hodować? Wystarczą te, które rosną w większości ogrodów, a więc: malina, porzeczka,
agrest, ogórki, pomidory, truskawka i jakakolwiek jabłonka. Bardzo dobrze, jeżeli jest wiśnia albo czereśnia
oraz kwiaty. Areał i teren, na jakim je posadzono, nie mają wielkiego znaczenia. Obowiązkową odmianą,
bez której nie ma możliwości wypełnienia harmonii w energetycznym mikroklimacie w ogrodzie, jest słonecznik
(chociażby jeden). Koniecznie trzeba zasiać około półtora-dwóch metrów kwadratowych zbóż i absolutnie
bezwzględnie zostawić wysepkę pod różne trawy, nie mniej niż dwa metry kwadratowe. Tej wysepki nie moż-
na obsiewać, powinna być naturalna. Jeżeli nie zostawiliście takiej ugorowej wysepki, to należy przynieść z lasu
darń i stworzyć taki ugór.
Zapytałem Anastazję, czy muszę zrobić taką wysepkę w moim ogrodzie, jeżeli w sąsiednich rosną takie
rośliny, które ona uważa za obowiązkowe, a za płotem, na przykład niedaleko działki, jest łąka.
– Dla człowieka-ogrodnika wielkie znaczenie ma nie tylko różnorodność roślin i sposób ich posadzenia, ale
przede wszystkim bezpośredni kontakt z nimi, dzięki któremu odbywa się gromadzenie informacji. Sposób sadzenia,
o którym ci mówiłam, jest niezwykle istotny. Najważniejsze to dać temu kawałkowi przyrody pełną wiedz
ę o sobie. Wtedy nie tylko efekt leczniczy, ale również życiowe zabezpieczenie twojego organizmu będzie
znacznie większe niż przy tradycyjnym uprawianiu płodów. W dzikiej, jak wy to określacie, przyrodzie – a ona
nie jest dzika, wy jej po prostu nie znacie – istnieje mnóstwo roślin, którymi można wyleczyć absolutnie
wszystkie choroby, które znamy. Te rośliny właśnie po to zostały stworzone, tylko człowiek stracił częściowo
wiedzę o wartości tych ziół.
Spierałem się z Anastazją, że mamy dużo specjalistycznych aptek zielarskich, które handlują leczniczymi
ziołami. Są lekarze i znachorzy leczący ziołami zawodowo, ale...
– Głównym lekarzem jest twój organizm, który od stworzenia był świadomy, jakich ziół należy zażywać
i w jakim czasie. Robił to intuicyjnie. I nikt inny nie może go zastąpić, bo to jest osobisty lekarz, dany tobie
przez Boga. Uczy cię, jak wrócić do tej wiedzy. Rośliny z twojego ogródka dzięki ponownemu stworzeniu wię-
zi będą cię leczyć i troszczyć się o ciebie. Samodzielnie ustalą właściwą diagnozę i przygotują specjalne, najbardziej
efektywne dla ciebie lekarstwa.

_________________
"Słońce grzało tak rozkosznie, a kamień na którym siedział od dłuższego czasu, był tak przyjemnie ciepły, że Puchatek już sobie postanowił, że przez całą resztę poranka będzie siedział pośrodku strumyka i cieszył się z tego, że jest Puchatkiem."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 mar 2010, 21:55 
do końca nie czytałem... ale oglądałem kiedyś taki film polski co to śpiewał "wesoły Romek"pamiętacie ?"jestem wesoły Romek mam na przedmieściu domek a w nim prąd,wodę i gaz "a ktoś z grona tłumu odpowiada "nie bój zabiorą Ci",miałem kiedyś działkę dbałem o nią z matką zbiory kilka nie zapomnianych dla mnie dziecięcvch lat.W końcu przyszedł szeryf i zabrał ją bo ziemie wykupił koncern paliw i zasmrodził środowisko,a hodowaliśmy wsjo truskawki ziemniaki,marchew,wsjo,byłem wtedy w podstawówce to było dla mnie coś choć wtedy narzekałem ą że muszę kopać teraz z chęcią bym pozapylał...



Na górę
   
 
 
Post: 28 mar 2010, 23:17 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
Kobi_van_Kenobi pisze:
Trzysz, jeśli będzie nam dane, piszesz się na przyszłość na tworzenie wioski w anastazjowym stylu? :D

Chopie - tylko na to czekam ;) pół pokoju mam zapełnione doniczkami, w których roślinki gotują się na to o czym mówisz ^^

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 kwie 2010, 15:54 
Film dokumentalny Walerego Jadowa (rosyjskiego dziennikarza i twórcy filmów dokumentalnych, obecnie żyjącego w Toronto i pracującego w wytwórni filmowej "Cedar Land Films Corp"), o ludziach którzy wcielają swoje marzenia w rzeczywistość, tworząc rodowe siedziby i żyjąc w zgodzie z naturą.

Przestrzeń Miłości [Space of Love 2008] część 1

phpBB [video]


Materiał z osady Rodnoje, pokazujący życie "anastazjowców" w rodowej osadzie :)

Rodnoje część 1

phpBB [video]


Koncepcja tworzenia ekologicznej zabudowy siedliskowej (na podstawie wiedzy zebranej w książkach W. Megre)


Spis treści

Słowniczek
Rozdział 1 Ekoosiedla
1.1. Idea i cel
1.2. Konieczność wyboru nowej drogi rozwoju ludzkości
1.3. Tworzenie osiedli ekologicznych
1.3.1. Ideologia
1.3.2 Siedliska rodowe
1.3.3 Topografia osiedla ekologicznego
1.3.4 Działalność gospodarcza mieszkańców osiedli
1.3.5 Osiedla ekologiczne jako nowe centra kultury
1.3.6 System kształcenia
1.3.7 Organizacja czasu wolnego od pracy
1.3.8 Medycyna
1.3.9 Uprawa ziemi w siedlisku rodowym

Rozdział 2 Tworzenie siedlisk rodowych
2.1 Ogrodzenie i plan działki
2.2 Świadome nasadzenia. Nasionko lekarz
2.3 Dom
2.4 Pszczoły
2.5 Świadome procedury w warunkach letniego ogrodu
2.6 Odżywianie
2.7 Wychowywanie dzieci
2.8 Dobrze by było, gdyby starsi przeprosili swoje dzieci
2.9 Księga rodowa
Aneks.

Zadanie Stowarzyszenia polega na promowaniu i urzeczywistnianiu projektu tworzenia sieci osiedli ekologicznych na bazie siedlisk rodowych, nowej kultury i nowych form życia ludzi, nowych zasad produkcji i nowego stosunku do otaczającej nas przyrody. Jest to zamiana technokratycznej drogi rozwoju ludzkości na duchowy powrót do przyrody na wyższym poziomie jej rozumienia. To stworzenie nowego modelu życia, bardziej naturalnego dla człowieka i bezpiecznego dla przyrody. To nowe społeczne stosunki czyniące człowieka bardziej wolnym i niezależnym, pozwalające na pełną jego samorealizację. Ten projekt odzwierciedla główną ideę, przy czym formy i drogi jego realizacji mogą być różne.

Hektar ziemi, który mam na myśli i o którym mówi Anastazja, to nie zwyczajny hektar ziemi. To przestrzeń, poprzez którą będziecie związani z kosmosem. Na tę przestrzeń, a w konsekwencji i na was, będą reagować wszystkie planety Wszechświata. One będą waszymi pomocnikami, przyjaciółmi i współtwórcami.

Obrazek ObrazekObrazek



Na górę
   
 
 
Post: 05 maja 2010, 21:19 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 maja 2009, 21:56
Posty: 569
Lokalizacja: galactic heart
Płeć: kobieta
To naprawdę niezwykła idea, chcę się w nią wgłębić, czuję, że teraz właśnie przyszedł na to czas.
Czy są jacyś chętni do wprowadzenia tego pomysłu w życie (mówię poważnie)?
Wg Anastazji wystarczy hektar :D

_________________
All of it was made for you and me
cause it just belongs to you and me
So lets take a ride and see whats mine...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 maja 2010, 22:01 
alijaa pisze:
To naprawdę niezwykła idea, chcę się w nią wgłębić, czuję, że teraz właśnie przyszedł na to czas.
Czy są jacyś chętni do wprowadzenia tego pomysłu w życie (mówię poważnie)?
Wg Anastazji wystarczy hektar :D


witaj alijka :)

to cudowny temat.........moje duszysko rezonuje, że aż wkoło słychać :)
Na przykład znalazłam ostatnio w Nowym Kawkowie k. Olsztyna ofertę 4 h (4x1h) ale dla mnie na dzisiaj za dużo piniążków, żeby tak zarezerwowali na za rok :język:
W tych okolicach już dzieje się fajnie, tworzy się taka kolonia: lawendowe pole, teatr, ośrodek rozwoju osobistego Tu i Teraz, fajnie byłoby budować to dalej.
Pewnie istnieją też inne miejsca.....to teraz zauważyłam.
Dla mnie to kwestia czasu, żeby zacząć tak żyć. Decyzję już podjęłam.
Zawsze w tej konfiguracji myślę, o ludziach
bratnich, którzy chcieliby budować taką czy podobną wspólnotę, razem ale też niezależnie. Pomagać sobie i wspólnie się rozwijać w zgodzie z naturą. Fajna idea.
Mam nadzieję, że pociągniemy ten temat. :bużki:



Na górę
   
 
 
Post: 05 maja 2010, 22:17 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 maja 2009, 21:56
Posty: 569
Lokalizacja: galactic heart
Płeć: kobieta
na pewno działki budowlane są o wiele droższe, ale można kupić najpierw rolną i zbudowac altane i uprawiać przez pół roku
potem się przeprowadzić i zbudować np. Earth-ship - samowostarczalny dom
też myślę, żeby na początek się dołączyć do jakiejś istniejącej ekowioski, jest już kilka takich w Polsce

_________________
All of it was made for you and me
cause it just belongs to you and me
So lets take a ride and see whats mine...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 maja 2010, 22:41 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
Ja już mam swój zakątek. I bardzo chętnie się nim podzielę, ale nie mam złudzeń, że znajdzie się ktoś tak szalony, kto odważyłby się przenieść do tropików. Miejsce przepiękne, dzika, praktycznie nieskażona przyroda. Rano budzą trele ptaków, nocą można podziwiać roje świetlików, a do snu usypia rechot tysięcy żab. Do tego tukany, kolibry, przekolorowe motyle wielkie jak dłonie i inne zwierzaki. Przez pierwsze 5 miesięcy było wprost cudownie. Ale potem pomału zaczęła mi doskwierać samotność.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 maja 2010, 22:53 
hej, dziewczyny, chyba nie jestem dobra w szukaniu :oops: ostatnio poszukiwałam info w temacie na naszych rodzimych stronkach m. in. anastazji i kompletna pustka, udało mi się odkryć zaledwie parę projektów i zamierzeń, a tu proszę ;) Właśnie natrafiłam na kilka fajnych inicjatyw http://www.dziadowice.pl (jedna z pierwszych w Polsce) oraz Gliniana Osada :)

P.S. Czy są u nas miejsca, w których "budują się" już Earth-shipy?

Tu też nie głupi pomysł:

Jadalne leśne ogrody

http://www.earthship.pl/lesne_ogrody.html
http://dziadowice.pl/blog/15-lesneogrody
http://www.edibleforestgardens.com/

Jadalne leśne ogrody to dość specyficzna odmiana permakultury, która za główny cel stawia sobie kopiowanie funkcji naturalnego lasu. Jako metoda uprawy ziemi i pozyskiwania żywności jest obecnie niezbyt znana, ale bardzo stara. Wiele kultur pierwotnych, jak mieszkańcy Jawy, czy Indianie Ameryki Północnej, uprawiało bądź - w przypadku Jawy - nadal uprawia swą ziemię w ten sposób, od dawien dawna.

Leśne ogrody, to w wielkim skrócie, wieloletnie polikultury użytecznych roślin.

Wieloletnie, gdyż większość roślin je tworzących to byliny, lub rośliny samorzutnie rozsiewające się z roku na rok. Polikultury - gdyż składają się na nie rośliny wielu gatunków, w przeciwieństwie do monokultur, z których plon to jeden kontretny gatunek. Roślin użytecznych - w większości chodzi tu o rośliny jadalne. Leśne ogrody zapewniają jednak więcej niż jeden rodzaj plonu. W języku angielskim korzyści, które czerpać możemy z takiego ogrodu opisywane są przez 7 F:

1. Food - jedzenie
2. Fuel - opał
3. Fiber - włókna (np. do wyplatania)
4. Fodder - pasza
5. Fertilizer - nawóz
6. Farmaceuticals - rośliny lecznicze
7. Fun - radość, przyjemność

Jak więc widzimy, uprawa roślin jadalnych nie jest jedynym celem sadzenia takiego ogrodu, choć to one zazwyczaj w takim ogrodzie dominują - zależnie od celów osoby je projektującej. Warunkiem nazwania ogrodu leśnym jest występowanie co najmniej 3 pięter roślinności.

SpringGlory, jak udało Ci się zdobyć ten zakątek? Mnie tam bardzo pociąga taka dzikość i bliskość natury :D



Na górę
   
 
 
Post: 06 maja 2010, 7:41 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Wow, idea aby wrócić do natury chodzi po mojej głowie już od dawna. Co prawda rolnictwo to nie moje hobby, ale ciesielstwo to już na pewno tak. Tym samym zgłaszam swój udział w przedsięwzięciu :)

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 maja 2010, 11:46 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 maja 2009, 21:56
Posty: 569
Lokalizacja: galactic heart
Płeć: kobieta
Różne ciekawe warsztaty z budownictwa naturalnego:
http://www.earthhandsandhouses.org/workshops2010p.html

Projekt San-Tribe:
http://san-tribe.free.ngo.pl/artykul.htm

Co-habitat:
http://cohabitat.net/

Uważajcie na marzenia, bo one lubią się spełniać :D :lol:

_________________
All of it was made for you and me
cause it just belongs to you and me
So lets take a ride and see whats mine...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 maja 2010, 14:22 
Jak na razie projekt polskiego Earthshipu pod Krakowem utknął w miejscu Pierwszy Earthship w Polsce

Tutaj też trochę o ekologicznych domkach ze słomy i gliny http://biobudownictwo.org/

Szczególnie spodobał mi się jeden koncept z forum tej stronki www.cohabitat.net dotyczący zielonych dachów, wyglądają bajecznie:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ktoś wie co się stało ze stronką www.ekowioska.pl czy forum działa pod innym adresem :?:



Na górę
   
 
 
Post: 06 maja 2010, 14:55 
Będąc przejazdem widziałem taki "zielony" porośnięty dach na jakimś podkładzie.



Na górę
   
 
 
Post: 06 maja 2010, 16:17 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
Temat praktycznie uderza mi w samo serce ponieważ od dawna się interesuje tym jak urzeczywistnić chatę wolną od uwarunkowań naszej cywilizacji. Puki co największym problemem jest właśnie teren im dalej w głąb natury tym mniej pracowników skarbowych skłonnych nas odwiedzać.
W Polce jest wiele miejsc gdzie można by było się budować z np. earthshipem, są to przeważnie dalekie od miast i ludzi tereny jednak akt własności byłby mimo wszystko miłym uzupełnieniem idei w razie gdyby system się o nas upomniał.
W stanach wiele wiosek earthship było budowanych na odludnych pustkowiach właśnie po to aby nie przeszkadzały one miastom (albo pewnie odwrotnie 8-) ).

Jakby taki projekt miał realne szanse ruszyć i u nas to chętnie bym się do niego podłączył w takim miejscu może zamieszkać nawet spora ekipa jednak chęci i sporo pracy jest wymagane. Podstawa to posiadanie terenu ulokowanego wmiarę zdala od miast.

Przypomnę jeszcze tematy pokrewne na forum:
http://davidicke.pl/forum/earthships-samowystaczalne-domy-t1256.html
http://davidicke.pl/forum/nowoczesny-dom-przysz-o-ci-kopu-a-monolityczna-t1608.html :)

_________________
W jedności siła nie w budowanych murach
Wszystko ma swoją głębię
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
Na każdym człowieku spływa odpowiedzialność za cały świat!
--> http://zakazaneowoce.pl
:jabłko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 maja 2010, 18:57 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Kurcze miałem tego już nie robić i nie straszyć, ale po prostu wyłazi ze mnie i cóż zrobić w tej sytuacji.
To był chyba mój pierwszy post na tym forum, http://davidicke.pl/forum/polska-polska-ziemia-ziemia-dla-pokole-przyszlych-eden-t1059.htmlw którym pisałem o idealnym systemie gospodarczym i o tym jak to Polska ma wielkie szanse aby taki system wdrożyć. Wynika to m.in. z rozdrobnionego rolnictwa, smykałki do radzenia sobie w trudnych sytuacjach, rozbudzonej duchowości i wielu innych powodów. Tak więc mamy w sobie potencjał ale nie ma siły sprawczej. Bo jak widać na cytowanych przez koleżanki i kolegów stronach internetowych, w obecnej sytuacji gospodarczej, inicjatywy stworzenia komun gospodarujących w zgodzie z naturą, mają krótki żywot.
Jeżeli jednak dojdzie do zawieruchy wojennej w skali globalnej - wystarczy że usa zaatakują Iran, a ten zablokuje Zatokę Perską i już cały system ekonomiczny zachodu pada na pysk. Korzystając z całej sytuacji, ruscy anektują swoje dawne strefy wpływów, do tego jeszcze chiny postanawiają się upomnieć o swoje (!?). Pewne przesłanki świadczące o zbliżaniu się takich zdarzeń już są. Na przykład "polski" rząd - decydując się na udział w zamachu Smoleńskim, musiał być pewien swojej bezkarności, bo przecież sytuacja polityczna mogłaby się w demokratycznym systemie obrócić przeciwko nim, jak nie teraz, to za 5 lat albo później i nie wywinęliby się przed wyrokiem trybunału o zamach stanu i zdradę narodu. Hitlerowców ściga się do teraz. A więc oni już zapewne wiedzą że demokracja niedługo zostanie zdmuchnięta na dobre.
Tak więc możliwe że już niedługo, obudzimy się pewnego ranka, a w sklepie za rogiem nie będzie chleba, na stacji benzynowej nie będzie paliwa, pracy też nie będzie. Na szczęście mamy swój polski potencjał i w takiej sytuacji naturalnie przestawimy się na gospodarkę naturalną - będziemy się gromadzić w komunach - nie za małych żeby wystarczyło siły roboczej i żeby obronić się przed tymi którzy pracować nie chcą i nie za wielkich aby ziemia zdołała wyżywić - takich w sam raz, tworząc życie od nowa. Chyba nie ma się co oszukiwać że system kapitalistyczny w obecnym kształcie ma jeszcze jakąś przyszłość przed sobą - upadnie raczej prędzej niż później. Na jego miejscu ma szanse pojawić się to do czego tak wzdychamy od lat.
Aha - w czasach przejściowych internetu na pewno nie będzie, prądu też może nie być, więc nie ma sensu gromadzenie pożytecznych informacji w pamięci komputera - taki przewodnik ziół albo poradnik survivalu lepiej mieć w wersji papierowej.

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 maja 2010, 19:55 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
Kruk - Nie strasz.
Oby jak najpóźniej lub nigdy do czegoś takiego nie doszło.
Bo wtedy to by była prawdziwa masakra.
Ja widzę to znacznie mniej optymistycznie(pod warunkiem, że brakło by nagle energii)
Totalna depopulacja. I bardziej jakiś kraj uprzemysłowiony i im mniejszy ma odsetek ludności wiejskiej tym więcej ludzi umiera z głodu. Wielkotowarowe zmechanizowane gospodarstwa przestają istnieć bez energii. W miastach zaczyna się głód. Oszalałe z głodu uzbrojone bandy plądrują wsie w poszukiwaniu cokolwiek zdatnego do jedzenia. Niszczą zasiewy, zbiory. Potem nadchodzi jeszcze większy głód. Gorzej jak na Madmaxie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 maja 2010, 21:41 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 maja 2009, 21:56
Posty: 569
Lokalizacja: galactic heart
Płeć: kobieta
SpringGlory pisze:
I bardziej jakiś kraj uprzemysłowiony i im mniejszy ma odsetek ludności wiejskiej tym więcej ludzi umiera z głodu. Wielkotowarowe zmechanizowane gospodarstwa przestają istnieć bez energii. W miastach zaczyna się głód. Oszalałe z głodu uzbrojone bandy plądrują wsie w poszukiwaniu cokolwiek zdatnego do jedzenia. Niszczą zasiewy, zbiory. Potem nadchodzi jeszcze większy głód. Gorzej jak na Madmaxie.


Niestety ale ja też mam takie wizje, bo to, co pisze SpringGlory jest po prostu LOGICZNE (chyba, że wszystkie mieszczuchy nagle zaczną odżywiać się praną :lol: <chyba wcześniej spalinami >).
Ostatnio rozważam kupno właśnie jakiejś działki i postawienie earthshipu (haha ciekawe skąd na to wezmę kasę, bo na małą działkę jeszcze znajdę, ale domek??) Ale zawsze pozostaje chatka z "earh bagów":
Obrazek

Budowty tej chatki można się nauczyć na tych warsztatach:
Obrazek
Czy ktoś ma ochotę w nich uczestniczyć? Teraz lub w przyszłości? :lol:
Myślę, że to bardziej przydatna umiejętność niż np. gra na giełdzie :D

_________________
All of it was made for you and me
cause it just belongs to you and me
So lets take a ride and see whats mine...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 maja 2010, 22:50 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
Działk
alijaa pisze:
Ostatnio rozważam kupno właśnie jakiejś działki i postawienie earthshipu

-posiadanie własnej działki to najmniejszy problem. Jeżeli chodzi o "samowystarczalność" to chętnie służę pomocą i doradztwem.
Mam jako takie doświadczenie w tym temacie i pomógłbym w uniknięciu kosztownych i bolesnych błędów, które także mnie spotkały.
Najważniejsze:
-jeżeli planujesz pełną samowystarczalność i masz bardzo skromne fundusze, to nie zaczynaj od planowania domu, tylko planowanie upraw i nauki rolnictwa ekologicznego. Trzeba ci wiedzieć, żeby dojść do pełnej samowystarczalności potrzeba ok. 2,3 lat. Im wcześniej zaczniesz tym wcześniej przestaniesz wydawać pieniądze na jedzenie. Zamiast od razu inwestować kasę w super bajerancką samowystarczalną chatę lepiej najpierw zainwestować odrobinę pieniędzy i wysiłku w ziemię. Dom choćby nie wiem jak samowystarczalny jedzenia Ci nie wyprodukuje. Fajnie było o tym napisane w książce podróżniczej Wiktora Ostrowskiego pt"Safari przez Czarny Ląd". Pisał tam między innymi o pewnej angielskiej parze. Spotkali się w Kenii. Zakochali się i w sobie i w Afryce. Marzyli o farmie. Na początku zaczynali w strasznych warunkach bo wszystkie oszczędności jakie posiadali inwestowali w produkcję rolną. Żyli w byle jak skleconej lepiance. Po paru latach osiągając sukces mogli już sobie pozwolić na prawdziwą rezydencję. Jakże inne podejście od polskiego rolnika, który osiedlając się na nowym miejscu najpierw myśli o budowie domu.

Cytuj:
Budowty tej chatki można się nauczyć na tych warsztatach:
Image
Czy ktoś ma ochotę w nich uczestniczyć? Teraz lub w przyszłości? :lol:
Myślę, że to bardziej przydatna umiejętność niż np. gra na giełdzie :D
- ja na pewno chętny , cholera gdybym taką umiał wybudować wcześniej wiele zgryzoty by mi to zaoszczędziło



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 maja 2010, 20:13 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
Mnie się te workowate domki nie szczególnie podobają (chociaż o wiele bardziej niż standardowe ;) ), ale na taki kursik chętnie się przejadę :D tzn nie uważam ich za "właśnie TO rozwiązanie, którego szukam" ;)

Co do Rodowej Posiadłości i wioski, ostatnio bardzo mocno myślałem o kwestii dzieci w takim miejscu i ich kształcenia, które przecież jest obowiązkowe u nas - czy obowiązkiem jest wysłanie dzieci do szkoły? Myślę, że integralna częścią wioski powinno być takie miejsce, w którym wspólnie moglibyśmy się uczyć - my i nasze dzieci. Nie wyobrażam sobie, że miałbym oddawać na cały dzień, na trzecią część doby, dzieciaka w obce ręce 8-) Niech się tylko dowiem, że szkołę muszą prowadzić "wykwalifikowane" osoby, a idę na pedagogikę ;)

oglądam sobie właśnie poniższy film o szkole Szczetinina, w której dzieci są dla siebie nawzajem nauczycielami i dąży się do stworzenia tylko jednego przedmiotu dotyczącego po prostu życia (oczywiście stopniowo, łącząc pokrewne przedmioty póki co, ale celem jest jeden).

część pierwsza filmu Szkoła Szczetinina:
phpBB [video]


Już widzę nasze wspólne miejsce, coraz wyraźniejsze stają się jego szczegóły, a myśli biegają tylko tam :mrgreen: Wszystko zaczyna się niewinnie, ale ten obraz drąży rzeczywistość i staje się bardziej realny niż ona sama - czym jest rzeczywistość? Tym co nas otacza, czy tym co nas wypełnia? Jeśli to co nas otacza i to co nas wypełnia jest jednym, to wszystko o czym tu piszemy jest już na wyciągnięcie ręki :mrgreen:

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 maja 2010, 21:25 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
trzysz pisze:
Co do Rodowej Posiadłości i wioski, ostatnio bardzo mocno myślałem o kwestii dzieci w takim miejscu i ich kształcenia, które przecież jest obowiązkowe u nas - czy obowiązkiem jest wysłanie dzieci do szkoły? Myślę, że integralna częścią wioski powinno być takie miejsce, w którym wspólnie moglibyśmy się uczyć - my i nasze dzieci. Nie wyobrażam sobie, że miałbym oddawać na cały dzień, na trzecią część doby, dzieciaka w obce ręce 8-) Niech się tylko dowiem, że szkołę muszą prowadzić "wykwalifikowane" osoby, a idę na pedagogikę ;)
-
Dla mnie osobiście szkołą idealnie pasującą do rodowych posiadłości jest szkoła Waldorfska.
Steiner był geniuszem. Wszystkie metody, które wymyślił i opracował działają i są skuteczne. Przykład "Rolnictwo Biodynamiczne". Już "normalne" ekologiczne metody uprawy ziemi potrafią zdziałać cuda. Ale biodynamika to już prawdziwa magia. Ktoś może się boczyć na jego "Antropozofię", szczególnie przeciwnicy gnozy i gnostyków. Ale według mnie miarą wiarygodności i prawdziwości jakiej metody, filozofii, czy światopoglądu jest jej skuteczność i możliwość zastosowania w praktyce. To samo mówi Huna:
Cytuj:
7. PONO - Skuteczność jest miarą prawdy

Dla kahunów ważne było to, co działało. Jeśli coś działa, to znaczy, że skuteczne i warto to robić. Jeśli dana czynność nie działa (nie przynosi zamierzonych efektów), to nie ma sensu się tym bawić. To jest bardzo zdrowe i praktyczne podejście.

A wszystkie metody Steinera ten test przechodzą

Trochę o szkołach Waldorfskich:
Cytuj:
1. Czym różni się szkoła waldorfska od innych szkół i na czym polega jej specyfika?

Szkoła waldorfska różni się pod wieloma względami od szkół innego typu. Jednym z zasadniczych motywów przewodnich całej pedagogiki waldorfskiej jest przekonanie, że w każdym procesie uczenia się powinny być zaangażowane wszystkie siły wewnętrzne dziecka - a więc nie tylko intelekt, ale także siły uczucia i woli. Jedną z konsekwencji tego punktu wyjścia jest nauczanie głównych przedmiotów w systemie tak zwanych cyklów, z których każdy trwa trzy do czterech tygodni. Pozwala to dziecku lepiej skoncentrować się na przerabianym materiale i stymuluje w równej mierze głowę, serce i ręce. Oznacza to w praktyce, że pierwszą lekcją jest każdego dnia jest tak zwana "lekcja główna", która trwa około półtorej godziny. Rozpoczyna się ona od części muzyczno-rytmicznej, przechodzi w część merytoryczną, podczas której nauczyciel klasowy w formie "żywego słowa" przedstawia materiał lekcji, a kończy częścią narracyjną. Podczas lekcji rachunków dzieci uczą się liczyć całym ciałem - skacząc, klaszcząc, tworząc wspólnie formy przestrzenne. Podczas lekcji języka ojczystego słuchają również baśni, legend i mitów. Podczas lekcji przyrody i geografii poznają samodzielnie najbliższe otoczenie i pracujących w nim ludzi. Każdego dnia aktywne są też ręce: rysują, malują, modelują w glinie i rzeźbią. W szkole waldorfskiej nie ma hierarchiczności, istnieje wprawdzie dyrektor szkoły ale jest on bardziej reprezentantem szkoły na zewnątrz, wobec urzędów niż przełożonym wobec nauczycieli. Niezwykle ważna jest współpraca z rodzicami, tak aby to co wypracuje się w szkole mogło być kontynuowane w domu rodzinnym.

2. Czy to prawda, że szkoła waldorfska jest dla dzieci szczególnie uzdolnionych artystycznie?

Nie. Szkoły waldorfskie są dla wszystkich dzieci, niezależnie od ich uzdolnień. W programie jest wprawdzie znacznie więcej przedmiotów artystycznych niż w innych szkołach, nie chodzi jednak bynajmniej o rezultat końcowy, czy wręcz o rywalizację najlepszych, lecz o coś zupełnie innego. Uczniowie waldorfscy malują, rysują, modelują, rzeźbią, śpiewają, czy grają w przedstawieniach teatralnych przede wszystkim po to, aby podczas procesu twórczego ćwiczyć różne ważne i bardzo przydatne w całym późniejszym życiu umiejętności, takie jak: umiejętność skupienia się, planowania i organizowania pracy, siłę woli w doprowadzaniu spraw do końca, zdolność do współpracy z innymi ludźmi, dar obserwacji, itp.)

3. Jakie dzieci trafiają do szkół waldorfskich?

Szkoły waldorfskie są otwarte dla wszystkich dzieci niezależnie od wyznawanej religii, pochodzenia, stanu zamożności czy uzdolnień. Dziecko przyjmowane jest do szkoły po rozmowie informacyjnej z rodzicami i rozmowie nauczyciela z dzieckiem. Istnieje zawsze możliwość przyjęcia do szkoły waldorfskiecj ucznia z innej szkoły na każdym etapie nauczania.

4. Czy to prawda, że w szkole waldorfskiej nie ma ocen i drugoroczności?

Tak, to prawda. Nie oznacza to jednak, że prace dzieci nie są przez nauczyciela sprawdzane i korygowane. Zamiast ocen dzieci otrzymują obszerne świadectwo opisowe pod koniec roku szkolnego. Nauczyciel opisuje w nim nie tylko osiągnięcia i braki ucznia lecz także proces jego rozwoju i ważne dla niego wskazania.

5. Czy bez ocen i drugoroczności uczniowie są dostatecznie zmotywowani do nauki?

Jeżeli nauczanie prowadzone jest w sposób żywy i interesujący i dostosowane jest każdorazowo do danej fazy rozwoju ucznia to problem braku motywacji praktycznie nie istnieje. Inicjatywę pobudza zdrowa motywacja, a nie stres i lęk przed złą oceną.

6. Czy jeden nauczyciel jest w stanie nauczać wielu przedmiotów?

Nauczyciel waldorfski posiada odpowiednie przygotowanie. Oprócz studiów wyższych ukończył odpowiednie studium, które daje mu uprawnienia do pracy w szkole waldorfskiej. W trakcie nauczania różnych przedmiotów w początkowych latach nauki chodzi nie tyle o przekazanie ogromu wiedzy fachowej (na to czas przyjdzie później) co przede wszystkim o wyrabianie żywego stosunku dzieci do tego, czego się uczą, co przeżywają w świecie i o samodzielność myślenia i radosne odkrycie własnej indywidualności. W ten sposób uczenie się może sprawiać prawdziwą przyjemność przez całe życie. W gimnazjum wkraczają już nauczyciele-specjaliści. Podczas przygotowywania nowego cyklu lekcyjnego nauczyciel klasowy może zawsze liczyć na pomoc nauczyciela określonego przedmiotu.

7. Ile kosztuje szkoła waldorfska?

Szkoła waldorfska jest szkołą społeczną, musi się zatem sama finansować. Głównym źródłem przychodów oprócz niewielkiej dotacji państwowej jest czesne rodziców, którego wysokość uwarunkowana jest poziomem kosztów funkcjonowania szkoły. W niektórych szkołach nie ma ustalonej opłaty obowiązującej wszystkich rodziców, lecz zróżnicowana jest ona możliwościami finansowymi rodziny. W wielu szkołach istnieją fundusze stypendialne dla dzieci, których rodziców nie stać na pokrycie pełnej kwoty czesnego.

8. Czy to prawda, że szkoła waldorfska to szkoła bezstresowa, w której dzieci wychowywane są antyautorytarnie?

Tak, jest szkołą bezstresową. Należy jednak wziąć pod uwagę różnicę między stresem "konstruktywnym", na przykład: tremą przed występem w przedstawieniu szkolnym, której przezwyciężenie wzmacnia siły woli i jest jak najbardziej pożądane, a stresem "destruktywnym", który związany jest z permanentnym lękiem przed złą oceną, przed nauczycielem i nie wywiązywaniem się z oczekiwań, jakie żywi wobec dziecka otoczenie. Nie może też być mowy o wychowaniu antyautorytarnym. Chodzi jednak o "przyjazny autorytet", który w naturalny sposób reguluje relacje między nauczycielem, a uczniem. Dzieci szukają swoich granic. Możliwość doświadczenia ich dzięki osobie dorosłej sprawia, że czują się pewniej, a jednocześnie uczą się wyraźniej odczuwać własną odrębność.

9. Co to jest eurytmia?

Eurytmia jest nową sztuką ruchu, w której dźwięk staje się "widzialny". W odróżnieniu od ruchów gimnastycznych, tanecznych i pantomimicznych, które można kształtować zupełnie dowolnie, w eurytmii istnieje dla każdej głoski i każdego dźwięku osobny gest. W ten sposób "zobaczyć" można słowa, zdania, a nawet całe utwory, oraz to co żyje w interwałach muzycznej kompozycji. Zajęcia z tego przedmiotu wzmacniają siły życiowe dziecka i wpływają harmonizująco na cały jego rozwój. Eurytmia należy do programu szkoły waldorfskiej od pierwszej do ostatniej klasy.

10. Czy w szkołach waldorfskich naucza się religii?

Naturalnie, naucza się takiej religii, jakiej życzą sobie rodzice. W Polsce jest to oczywiście najczęściej religia katolicka. Dla dzieci, które z jakiś względów nie uczestniczyłyby w lekcjach religii (rodzice ateiści, innego wyznania lub indyferentni religijnie), szkoła oferuje specjalne zajęcia religijne o charakterze chrześcijańskim. W ten sposób z nauki religii nikt nie jest wykluczony. Waldorfskie wychowanie religijne to jednak nie tylko i nie przede wszystkim lekcje religii, ale pewna ogólnoludzka, religijna tonacja przenikająca cały program szkoły i każdą lekcję z osobna. Tonację tę można by określić jako głębokie przekonanie, że wszędzie w świecie i w ludziach ukrywa się duch, że warto jest mieć zaufanie do własnego losu i do zrządzeń Opatrzności, że warto kochać i szanować innych ludzi i darzyć respektem całą Matkę Ziemię. Tonacja ta - mimo że czasem zagłuszana i obecna jedynie "na zapleczu" - jest zawsze obecna od przedszkola, aż do najwyższych klas, od porannej modlitwy, aż po sposób, w jaki mówi się dzieciom o przyrodzie, o społeczeństwie, o innych religiach i odmiennych poglądach. Jest to zakres ogólnoludzkich norm i wartości, w którym mogą się odnaleźć wyznawcy wszystkich religii

11. Czy szkoły waldorfskie są szkołami światopoglądowymi?

I tak i nie. Nie, w tym sensie, że nie preferuje się w niej żadnego konkretnego światopoglądu. Zadaniem szkoły jest tak wychowywać dzieci, aby potem samodzielnie, na drodze wolnych wyborów mogły wypracować światopogląd, który im najbardziej odpowiada. A nie można stworzyć ku temu solidnych fundamentów, jeśli od samego początku propaguje się jedną wizję świata.
Tak, w tym sensie, że żaden rodzaj nauczania nie jest wolny od elementów światopoglądowych. Naiwne, ale bardzo rozpowszechnione jest bowiem mniemanie, że możliwe jest takie nauczanie, które nie kształtuje światopoglądu. Jeśli wychowanie nie daje dorastającemu człowiekowi umiejętności, wskazówek oraz technik poznawczych za pomocą których będzie on w stanie jako człowiek dorosły świadomie i krytycznie szukać własnej prawdy o świecie, to wówczas procesy kształtujące światopogląd przebiegają pod progiem świadomości. A właśnie standartowe procedury nauczania, chybione metody ewaluacji oraz przenikający wszystko wpływ mass mediów całkowicie uniemożliwiają dorastającemu człowiekowi podejmowanie własnych decyzji i sprawiają, że po osiągnięciu dorosłości jest mu trudno bez uprzedzeń traktować światopoglądy, które wychodzą poza jego własny, tak wcześnie zawężony obraz świata. W związku z powyższym nauczyciele waldorfscy widzą swe zadanie w przekazywaniu takich pojęć, które rosną wraz z dziećmi i które nie ograniczają duchowego rozwoju lat późniejszych.

12. Szkoły waldorfskie nazywa się też szkołami steinerowskimi, kim był Rudolf Steiner?

Rudolf Steiner, austriacki myśliciel, działacz społeczny, twórca antropozofii, założył pierwszą szkołę waldorfską w 1919 roku w Stuttgarcie. Idea jej powstania - jako szkoły dla dzieci robotników fabryki cygar "Waldorf-Astoria" - zrodziła się u Emila Molta, właściciela tej fabryki. Inspiratorem idei pedagogicznych był Rudolf Steiner. W pedagogice tej szczególną uwagę zwraca się na wspieranie rozwoju poprzez sposób nauczania zgodny z prawami właściwymi dla określonej fazy życiowej, w której znajdują się uczniowie danej klasy. Oprócz pedagogiki - która od miejsca, w którym powstała pierwsza szkoła, nazywana jest waldorfską (bądź steinerowską) - zainspirował Steiner wiele innych dziedzin życia: rolnictwo bio-dynamiczne, medycynę antropozoficzną oraz sztukę (architektura organiczna, eurytmia, sztuka słowa, nowe impulsy w malarstwie).

13. Czy w skutek pewnych różnic pomiędzy szkołą tradycyjną a waldorfską uczniowie nie mają kłopotów przy zmianie szkoły?

Nie, dotychczasowe doświadczenia pokazują, że absolwenci szkół waldorfskich bardzo dobrze odnajdują się w innych szkołach. Dotyczy to również dzieci, które musiały wcześniej opuścić szkołę. Nawet jeżeli są jakieś różnice, to nie ma w zasadzie problemu z ich wyrównywaniem. Jeżeli nauczyciel wcześniej wie o spodziewanym przeniesieniu ucznia do innej szkoły, może z nim zawsze wyrównać ewentualne różnice. Zdarza się to jednak rzadko.

14. Dlaczego w szkole waldofskiej podchodzi się z rezerwą do oglądania telewizji (i do kontaktu z innymi mediami)?

Badania naukowe wskazują jednoznacznie na szkodliwy wpływ częstego oglądania telewizji i grania w gry komputerowe na rozwój małego dziecka. Dotyczy to szczególnie sfery zmysłów dzieci - ich bram na świat, które nie zakończyły się jeszcze formować. Telewizja osłabia bardzo zdolności wyobraźni i fantazji u dziecka, nad których rozwojem pracuje szkoła waldorfska. Są one źródłem kreatywności, tak potrzebnej w całym późniejszym życiu. Naturalnie nie da się całkowicie wyeliminować telewizji czy innych mediów z życia codziennego i nie o to chodzi. Trzeba jednak wiedzieć, jak wielkie szkody u dziecka wywołuje zbyt wczesne obcowanie z nimi. Pedagodzy waldorfscy przykładają dużą wagę do tego żeby dzieci, zanim poznają świat wirtualny, zaznajomiły się najpierw dobrze z otaczającym światem natury i w oparciu o niego rozwijały swoje twórcze umiejętności.



Więcej o szkołach Waldorfskich:
http://www.fundacjaantropos.eu/pytania_i_odpowiedzi.php



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 maja 2010, 23:30 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2009, 21:34
Posty: 575
Lokalizacja: Pleiades
Płeć: mężczyzna
fajny pomysl..

bardzo chetnie bysmy dolaczyli do takiego projektu, ale najpierw suche fakty..
zeby zaczac cos robic trzeba miec plan, kosztorys, strategiczny kawalek ziemi - (1ha to za malo) a 10 ha mozna tanio wydzierzawic z prawem taniego pierwokupu po kilku latach - najlepiej blisko jeziora i lasu..
nastepnie trzeba sie zmobilizowac (najtrudniejsze czesc planu) i zaczac dzialac, na poczatek weekendy wystarcza.
magazyn, szopa i uprawiac.. przy okazji spedzamy zajebiscie czas i budujemy zaufanie i poznajemy sie ..
wystarczy ze kazdy cos od siebie pomoze i mozna naprawde ziscic marzenie...
wiadomo, ktos musi zaczac, bo kazdy szczypie sie z kasa, nie ma sie co oszukiwac...
jesli jeszcze nic nie bedzie, to byc moze uda mi sie zalatwic kawalek ziemi - jako ze mam zamiar kupic okolo 5ha - wczesna wiosna nastepnego roku..
((a jesli nie to mozna sie zlozyc, wg pewnej osoby znajacech fach, 20 osob po 2000 zl kazda i mozna dzialac))
i z radoscia udostepnie go grupie z planem.... no i na pewno beda to mazury, poniewaz sie tam wychowalem..
widzialem wiele miejsc na 3 kontynetach i nic nie jest tak piekne jak mazury.. no i po za tym jest to samowystarczalny region, mamy tu wszystko co trzeba by zyc niezaleznie.. ogladal ktos film "Opor" z jamesem bondem :zęby: o ktorym kiedys gdzies pisalem na forum.. no.. to wiadomo o co biega i chodzi..
wlasnie mi przyszlo do glowy, ze przecierz zawsze mozemy handlowac z wiesniakami, czy np uzyczac miejsca na wypoczynek, turystom szukajacym takiej ekofrajdy - choc nie za darmo (choc nei mam tu na mysli pieniedzy)
a jesli sie slawa rozejdzie, to i przy okazji pomozemy wiecej ludziom zrozumiec i zachecic do rozwoju w "odpowiednim" kierunku...

PS ale prad i internet musi w lepiance byc :twisted:

_________________
Wiara to Ja, a Wiedza to moj Miecz.
"Badz zmiana, ktora chcesz zobaczyc na swiecie" Gandhi



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 maja 2010, 1:59 
Mazury :serce: uwielbiam i również czuję że tam zakończę swoją podróż na tej planecie :tak: Jestem jak najbardziej na tak wszystkim ekologicznym inicjatywom. Więc jak od strony technicznej ktoś dobrze śmiga i co najważniejsze ma odwagę porzucić dotychczasowe życie to świetny plan i trzeba go wcielić :mrgreen:



Na górę
   
 
 
Post: 29 cze 2010, 20:02 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 15:04
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
phpBB [video]

phpBB [video]

phpBB [video]

:mrgreen:

_________________
"Słońce grzało tak rozkosznie, a kamień na którym siedział od dłuższego czasu, był tak przyjemnie ciepły, że Puchatek już sobie postanowił, że przez całą resztę poranka będzie siedział pośrodku strumyka i cieszył się z tego, że jest Puchatkiem."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 cze 2010, 21:19 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
alijaa pisze:
Budowty tej chatki można się nauczyć na tych warsztatach:
Obrazek
Czy ktoś ma ochotę w nich uczestniczyć? Teraz lub w przyszłości? :lol:
Myślę, że to bardziej przydatna umiejętność niż np. gra na giełdzie :D

A tak poważnie - ktoś się wybiera? :D
Ja już się zaczynam pakować, więc jakby ktoś przypadkiem przejeżdżał koło Trzebiatkowej między 12 a 18 lipca, to niech zaglądnie chociaz na chwilkę :mrgreen:
A jak nikogo znajomego nie będzie, to wam potem wybuduje workowy domek :spoko:

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group