Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 lis 2019, 21:00

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 07 gru 2013, 15:49 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 paź 2013, 13:32
Posty: 50
Płeć: mężczyzna
Witam wszystkich,

Chciałbym poznać wasze zdanie na temat anarchii. Jak to rozumiecie ? Z czym to wam się kojarzy ?

Kluczowym elementem jest podanie słów kluczowych, które przyjdą wam do głowy dla poniższych fraz:
- ANARCHIA,
- BRAK WŁADCÓW, BRAK NIEWOLNIKÓW,

Potraktujcie ten post jako swoisty eksperyment :)
Po miesiącu czasu podam wynik waszych odpowiedzi w formie wykresu.

Zachęcam do dyskusji i czynnego udziału.
Wszelkie komentarze mile widziane ;)

Pozdrawiam,
LeUrc78



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 07 gru 2013, 15:49 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 07 gru 2013, 19:55 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 17 maja 2012, 17:02
Posty: 115
Witaj :)

Ja wiidziałabym to tak:
Przede wszystkim ludzie przestają się troszczyć wyłącznie o siebie i swoją rodzinę i ta troska się poszerza na całe otoczenie, dlatego rodzina taka jaką znamy teraz nie mogłaby się zachować. Ludzie żyliby w jakiś większych osadach i to byłoby na takiej zasadzie, że nikt nie należy do nikogo, małżeństwo też nie mogłoby przetrwać. Jedynie więź matka-dziecko, ale już bez takiej wielkiej fiksacji "moje dziecko" ważniejsze niż "twoje dziecko", raczej "nasze dzieci". Nasze środowisko, nasze rzeki, nasze ziemie itd. Wtedy może zaistnieć anarchia, bo ludzie sobie poradzą, jesteśmy inteligentnym gatunkiem.

Ale na dzień dzisiejszy to jest w ogóle nie do pomyślenia dla mnie. Dopóki każdy człowiek nie poczuje się równy z wszystkimi pozostałymi taka struktura nie będzie możliwa. W świecie w którym wszystko kręci się wokół "ja" i "moje" to jest nawet bardzo niebezpieczne.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 gru 2013, 20:14 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
Anarchia - piękne słowo, szkoda tylko, że społeczeństwo do tego nie dojrzało, pomimo, że do tego zostało stworzone. Anarchia, to dla mnie życie zgodne z jedną prostą zasadą, "Wolność mojej pięści kończy się wraz z czubkiem twojego nosa", dla większości jednak anarchia to inaczej samowola, czyli dzicz bez jakichkolwiek zasad, i do tego ogranicza się wiedza większości nt tego terminu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 gru 2013, 20:45 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 paź 2013, 13:32
Posty: 50
Płeć: mężczyzna
Witajcie,

Dzięki za odpowiedzi, jednak nadal nikt z was nie podał słów kluczy kojarzących się z terminami:
- ANARCHIA,
- BRAK WŁADCÓW, BRAK NIEWOLNIKÓW,

Jest to znaczące dla eksperymentu.

pzdr,
LeUrc78



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 gru 2013, 22:29 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 20 paź 2013, 11:02
Posty: 92
Płeć: mężczyzna
Z anarchią kojarzy mi się debilizm, duża naiwność, to co napisał devlieger czyli zwykła dzicz bez zasad, brud, głupi wygląd (wygolone pół głowy albo dready, szmaciane ubrania, dziesiątki kolczyków itd.), złodziejstwo (w tym brak poszanowania własności) brak ambicji, patologia, narkomania i tak jeszcze pare pojęć by się znalazło. Młodzi ludzie którzy dorabiają sobie ideologię do bycia żulem. Bez państwa władza tak czy siak by była tylko w postaci gangów, moim zdaniem wyglądałoby to jak w filmie 13 Dzielnica (tylko najlepiej jak jest państwo minimum i głównie służy do obrony przed najeźdźcami i zachowania kultury a nie że okrada tak jak teraz). Równość nie jest dla mnie żadną wartością bo po pierwsze po równo nie jest jednoznaczne z dobrze bo jakoś nie widzi mi się że byłbym szczęśliwy w biedzie i brudzie tylko dlatego bo każdy miałby tak samo źle. Poza tym niezbyt życzyłbym sobie żeby przyrównywać mnie do byle kogo, już niekoniecznie mówię że anarchistów i nie oznacza to też że mam się za nie wiadomo kogo ale jednak wypraszam sobie mówienie że byle ćpun, leń który ledwo skończył gimnazjum czy talib z pustyni który jedyne co umie to przeładować kałasznikowa jest tak samo wartościowym człowiekiem jak ja i zasługuje na taki sam szacunek (i jednocześnie zdaje sobie sprawę że ja też nie jestem tyle wart co wielcy wynalazcy, wybitni artyści i sportowcy itd.). Owszem nie mam prawa bez powodu naruszać czyjejś nietykalności i w taki sposób mogę szanować obojętnie kogo ale dla mnie głupie jest szanowanie w sensie że poważanie kogoś za samo to że żyje że o braniu odpowiedzialności za każdego nie wspomnę. To co napisała krotkapilka to w ogóle jest dla mnie przerażające i nawet nie chce mi się komentować takich antycywilizacyjnych bzdur (inteligentny gatunek a każdy pieprzy się z każdym jak dzikie zwierzęta bo m.in. to można wywnioskować z tego że "każdy jest każdego" i nie byłoby rodzin/par). Wspomnę jeszcze o dziwnym zboczeniu anarchistów że nienawidzą tylko kraju w którym się urodzili i chcą niszczyć swój kraj i choćby kraj miał uczciwą patriotyczną władzę i społeczeństwo bogaciłoby się to by protestowali że faszyzm i burżuazja ale jak przyjedzie byle kto z zagranicy to on może być fanatykiem religijnym, może chcieć ich zniewolić w imię własnego nacjonalizmu ale co tam, trzeba go wspierać i pomagać mu niszczyć swoich rodaków tylko dlatego że jest inny. A później wychodzą takie kwiatki: http://www.youtube.com/watch?v=yuSrTsEsPrg No ale przecież nikt anarchistom nie broni utworzyć sobie takiej osady chociażby na takich chorych zasadach jak napisała krotkapilka ale niektórym to nawet się nie chce zarobić i najtańszym kosztem, własnoręcznie zbudować takiego wspólnego domu tylko włażą buciorami w czyjąś własność. Podsumowując uważam że chyba niżej nie można upaść mentalnie i moralnie niż anarchista ze squatu (lub "hipsterski postępowiec" który wręcz przeciwnie, może być z bogatego domu).

PS. Jak mogłem zapomnieć o takim klasyku :D http://www.youtube.com/watch?v=m-ISrPmtJAc



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 gru 2013, 23:46 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 18 gru 2011, 5:38
Posty: 315
Garstka ludzi orientuje się do czego doprowadziła władza centralna. Ukrywanie wszystkiego w tym technologii, co spowodowało obniżenie standardu życia kilkadziesiąt razy w porównaniu do tego co jest dostępne już w tej chwili. Na przeciwległym biegunie mamy do czynienia z likwidacją władzy centralnej ale tutaj są dwie możliwości. Pierwsza prowadzi do anarchii a druga jest jedynym sposobem na przejście społeczeństwa do wyższej fazy rozwoju. Ta druga to współdziałanie społeczeństwa i wzięcie odpowiedzialności za swoje czyny. Niestety nie ma prostej drogi w postaci wytyczonego planu jak osiągnąć drugą możliwość. Ona wynika z rozwoju duszy, która zaczyna rozumieć potrzebę współdziałania. Niestety dusze osiągają ten rozwój w różnym tempie w efekcie czego nie da się w społeczeństwie takim jakie jest na Ziemi wprowadzić skutecznie tej drogi rozwoju, bo niewielka liczba negatywnie zorientowanych członków społeczności będzie przeciwdziałać takiemu planu rozwoju. Dlatego właśnie dokonywana jest co kilkaset tysięcy lat selekcja. Dusze które zrozumiały potrzebę współdziałania są przenoszone do świata w którym takie współdziałanie jest normalne a reszta dusz pozostaje na Ziemi żeby dalej tkwić w tym bagnie przez tysiące lat.

Istnieją niewielkie odchyłki od tego co napisałem ale generalnie idea jest właśnie taka.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 gru 2013, 23:53 
leurc78 prowadzisz jakies badania?
Wczoraj pozno w nocy sluchalam audycji w ThePeople'sVoice (projekt stworzony przez Davida Icke) i prowadzaca mowila, ze jest anarchistka. To tak a propos.

Jako nastolatka czytalam kiedys jakiegos zina anarchistycznego i tam pisalo, ze anarchizm zaklada iz czlowiek z natury jest dobry i na tym sie glownie zasadzaly i inne wytyczne.
Ze anarchizm szanuje innosc i odmiennosc kazdego czlowieka. Tyle tylko pamietam.

Kiedy ktos mysli o anarchizmie i widzi brudnych zacpanych punkow to g..o wie o anarchizmie :D

Wystarczy przeczytac chociazby notke na zmanipulowanej wikipedii co to jest anarchizm. Ale nie kazdy lubi zglebiac wiedze.

Wszystko o czym mowia wyznawcy "teorii spiskowych" jest bardzo bliskie anarchizmowi.
A ci zacpani, z dredami squotersi nawet pewnie sami sie nie orientuja jak bardzo nie sa wolni i zmanipulowani przez system.



Na górę
   
 
 
Post: 08 gru 2013, 0:24 
Tenhan pisze:
Owszem nie mam prawa bez powodu naruszać czyjejś nietykalności


Łaskawe Panisko z Ciebie normalnie... no chyba, że ma dready albo pół głowy ogolone?



Na górę
   
 
 
Post: 08 gru 2013, 1:17 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 lis 2013, 23:51
Posty: 112
Anarchia może zapanować wtedy gdy każdy człowiek opanuje i okiełzna swoje ego. Zrozumie po co tu jest i dlaczego żyje. Gdy potrzeby duchowe przekroczą te materialne już będziemy na dobrej drodze.

Brak władców i niewolników - Coś wspaniałego ale w życiu ziemskim niemożliwe, od zawsze ten mądrzejszy lub silniejszy panował nad tym głupszym lub słabszym . Nawet odnosząc się do Boga jesteśmy poniekąd niewolnikami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2013, 11:28 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 20 paź 2013, 11:02
Posty: 92
Płeć: mężczyzna
MrSpock pisze:
Garstka ludzi orientuje się do czego doprowadziła władza centralna. Ukrywanie wszystkiego w tym technologii, co spowodowało obniżenie standardu życia kilkadziesiąt razy w porównaniu do tego co jest dostępne już w tej chwili.


Tylko że gdyby od zawsze był anarchizm gdzie m.in. trzeba było by utrzymywać każdego komu nie chce się pracować, gdyby ważniejsze było wykarmienie dzieci z Afryki niż nasz rozwój i ogólnie wyeliminowano by konkurencję to byłoby kilkadziesiąt razy mniej osiągnięć niż to co jest teraz ogólnodostępne a co dopiero mówić o ukrywanych technologiach. Cały świat byłby na poziomie dzisiejszych krajów trzeciego świata.

Femina pisze:
leurc78 prowadzisz jakies badania?
Wczoraj pozno w nocy sluchalam audycji w ThePeople'sVoice (projekt stworzony przez Davida Icke) i prowadzaca mowila, ze jest anarchistka. To tak a propos.


I to jest niestety tragedia ludzkości że część przeciwników obecnej tyranii międzynarodowej finansjery to anarchiści którzy tak naprawdę nie są żadnymi przeciwnikami jeżeli np. podważają suwerenność narodową. Oczywiście im się wydaje że są przeciwnikami ale są jedynie pożytecznymi idiotami i im więcej takich jak oni tym łatwiej tym którym się sprzeciwiają wyprowadzać z krajów majątek narodów.

Ossosso pisze:
Tenhan pisze:
Owszem nie mam prawa bez powodu naruszać czyjejś nietykalności


Łaskawe Panisko z Ciebie normalnie... no chyba, że ma dready albo pół głowy ogolone?


Dlaczego miałbym w okresie względnego pokoju (względnego bo na wielu innych płaszczyznach cywilizacja europejska z pełną parą zmierza do upadku) ryzykować więzienie za pobicie kogoś za sam wygląd i to w dodatku kiedy w danym momencie nic nie robi poza posiadaniem głupiego wyglądu który również świadczy o ekstremistyczno-lewicowej papce w mózgu? A to że najbardziej gardzę takimi i uważam ich za debili to już inna sprawa. Widzę że wbiłem dobrą szpilę swoim postem i odnieść się do pewnych paradoksów i argumentów co do anarchizmu to już nie łaska. Zapewne dlatego że ta ideologia poza mentalną masturbacją nic realnego ze sobą nie niesie i prawda jest taka że anarchiści są skazani na wytępienie tylko pytanie kto to zrobi, normalny, patriotyczny rząd który weźmie się za wszystkich którzy chcą zniszczyć kraj czy jak m.in. anarchiści zniszczą kraj tak że przejmą w nim władzę muzułmanie to ci których wspierali skrócą ich o głowę (to jest już mega paradoks jak lewica w imię tolerancji wspiera tych którzy jeszcze bardziej i radykalniej przeczą ich "wartościom" niż rodzimi katolicy i narodowcy i jakby wprowadzili szariat to lewacy, homo itp. jako pierwsi pójdą pod maczetę).

Ja uważam że gdyby chociaż na jakimś osiedlu wprowadzić anarchizm to daje jakieś 3 lata że uformowałaby się silna banda lokalnych dresów i koksów która całkowicie bezkarnie terroryzowałaby i okradałaby ludzi. Moim zdaniem anarchiści nieświadomie walczą o to żeby ktoś zaszlachtował ich matki za worek ziemniaków a murzyni i arabowie gwałcili ich siostry (ach, zapomniałem że przecież miłość do rodziny to "wielka fiksacja" i byle kto mieszkający nawet 2000 km ode mnie ma być dla mnie tak samo ważny jak moja rodzina a jak ma inny kolor skóry to nawet powinien być ważniejszy żebym nie wyszedł na rasistę). Poza tym tak jak napisałem, jakby wszyscy anarchiści chcieli to mogliby sobie zrobić dość sporą, międzynarodową osadę w kraju w którym multi-kulturalizm jest akceptowany ale są zbyt leniwi (i na tym polega ich "równość" żeby ambitni ludzie ich utrzymywali) i wielu z nich żal rezygnować z wielu kapitalistycznych dóbr. Dlatego właśnie anarchiści, komuniści i różni fani tzw. "sprawiedliwości" społecznej nie stworzą po prostu odrębnego kolektywu tylko siłą chcą wymusić na wszystkich ludziach kolektywizm bo po prostu muszą mieć na kim pasożytować i muszą mieć z czego po równo rozdawać bo o ile się nie mylę Marks też uważał że komunizm może wystąpić tylko wtedy kiedy jest wysoko rozwinięta gospodarka kapitalistyczna i nie dziwi mnie to bo jak pasożytniczy system może wystartować od zera.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2013, 12:03 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 18 gru 2011, 5:38
Posty: 315
Tenhan, pragnienie posiadania władzy w świecie STS w którym żyjemy jest tak duże że jakakolwiek władza zdławia technologie bo inaczej ludzie u władzy straciliby całą władzę. Ludzie po prostu nie potrafią sobie wyobrazić życia bez jakiegoś władcy, króla lub rządu. Przypuśćmy, że zlikwidowano by władzę centralną. Zostałyby samorządy w miastach. Być może nawet zrobiono by tak, żeby samorząd miejski zamienić na samorządy dzielnicowe. Wtedy oczywiście obywatele musieliby w dużo większym stopniu uczestniczyć w sprawowaniu władzy (społeczeństwo obywatelskie) i byłoby to dużym obciążeniem dla każdego. Jednak strata dla społeczeństwa jest znacznie większa gdy ludzie rezygnują z udziału w życiu społecznym poprzez ciągłe kontakty ze sobą i wypracowywanie porozumień, na rzecz oddania całej swojej władzy garstce ludzi. Powtarzam jeszcze raz. Ta garstka ludzi u władzy trzyma nas o kilkaset lat do tyłu w rozwoju technologicznym poprzez zdławianie wszelkich zaawansowanych informacji naukowych. Chcecie takiego życia? To postępujcie dalej jak do tej pory i gwarantuję wam, że obecna sytuacja pozostanie taka sama przez następne tysiąc lat. Jedyny sposób dla osiągnięcia postępu społecznego to likwidacja władzy centralnej i wzięcie udziału przez każdego obywatela w organizacji życia społecznego na swoim terenie. W samorządach lokalnych, których byłoby kilka tysięcy na terenie kraju, nie dałoby się zdławić takich technologii jak pozyskiwanie bezpłatnej energii punktu zerowego, antygrawitacja, błyskawiczne loty do innych systemów gwiezdnych, skuteczne i bezbolesne leczenie raka, zatrzymanie starzenia. Wszystkie te technologie są obecnie w posiadaniu ludzi u władzy i nie zostaną udostępnione społeczeństwu, bo społeczeństwo nie posiada już żadnej kontroli nad ludźmi u władzy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2013, 12:53 
Tenhan pisze:

Dlaczego miałbym w okresie względnego pokoju (względnego bo na wielu innych płaszczyznach cywilizacja europejska z pełną parą zmierza do upadku) ryzykować więzienie za pobicie kogoś za sam wygląd i to w dodatku kiedy w danym momencie nic nie robi poza posiadaniem głupiego wyglądu który również świadczy o ekstremistyczno-lewicowej papce w mózgu? A to że najbardziej gardzę takimi i uważam ich za debili to już inna sprawa. Widzę że wbiłem dobrą szpilę swoim postem i odnieść się do pewnych paradoksów i argumentów co do anarchizmu to już nie łaska.



czyli co, ogranicza Cię tylko potencjalna sankcja? bo jak byś mógł wpierdol spuścić bezkarnie to...?

idąc dalej, to co? obowiązkowy schludny "jeżyk" i lakierki z blachą? siłka wystarczy raz w tygodniu i po treningu wychowanie patriotyczne? czy częściej co by się zdrowa tkanka społeczna hartowała?

szpilę może i komuś wsadziłeś, ale nie mnie, wiele razy tutaj się wypowiadałem w tematach ocierających się o anarchizm, czyli właśnie różnych eko śreko wiosek itp, że moim zdaniem jest to utopia i wiem to z własnego doświadczenia, bo kilka lat spędziłem na różnych sqotach i okolicach i nie chcę mi się powtarzać argumentów. Anarchizm to utopia, władza w tej czy innej formie będzie zawsze i wynika to z struktury życia społecznego naszego gatunku i biologii, zgadzam się z tym, że nie mamy tych samych predyspozycji i narzucona równość jest formą pasożytnictwa, więc nie będę łaskaw się odnosić do reszty Twojej wypowiedzi.



Na górę
   
 
 
Post: 08 gru 2013, 13:27 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2013, 9:45
Posty: 18
Płeć: mężczyzna
Często boimy się słowa "anarchia", podchodzimy do niego emocjonalnie, źle je rozumiemy. Tymczasem "anarchia" nie oznacza chaosu, czy braku ładu, lecz słowo "anarchia" oznacza "bez władcy".

Możliwy jest system społeczny oparty o dobrowolne umowy między ludźmi. Taki system nazywa się anarchokapitalizm. W takim systemie wszystkie potrzeby ludzkie zaspokajane są w drodze dobrowolnych, nieprzymusowych umów między ludźmi. Innymi słowy anarchokapitalizm to system w którym wolny rynek rozrasta się do tego stopnia, że zastępuje wszystkie funkcje państwa. Wolny rynek to własnie system dobrowolnych umów między ludźmi.

Ważne jest aby sobie uświadomić, że takie społeczeństwo to nie utopia. Nie mówimy w tym wypadku o żadnej utopii.


Refleksje o społeczeństwie bez państwa (rządu) należy zacząć od tego czym jest rząd i czy w ogóle jest nam potrzebny? Rząd to organizacja która ma na danym terenie monopol na używanie agresji, przemocy, siły oraz jedyny podmiot który może legalnie kraść (podatki). Jako taki, oparty na agresji, kradzieży i przymusie jest ze swej istoty czymś złym. Mamy dziwny nawyk aby myślec o rządzie jako o czymś dobrym. Tymczasem powinniśmy go postrzegać właśnie takim jakim jest - narzędziem przymusu, kradzieży i agresji - i nawet jeśli uznamy, że jest potrzebny (bo ktoś może dojść do takiego wniosku akurat) to należy go postrzegać jako zło konieczne, a nigdy jako dobro.

Prawdą jest, że gdyby nie było rządów to ludzie byliby bogatsi. Rząd tylko przeszkadza nam w bogaceniu się i rozwoju - zmniejsza nasze bogactwo zabierając nam podatki (w Polsce podatek to, bagatela!, 70% wraz z ZUS i VAT za każdy zakupiony w sklepie towar - zostaje nam tylko 30% naszej własności, 70% zabiera rząd, łupiąc nas niemiłosiernie), rząd utrudnia nam dobrowolną wymiane, tworzy inflacje, zadłuża, utrudnia nam działalność poprzez koncesje, licencje oraz może bezprawnie naruszyć lub zawłaszczyć naszą własność lub jej część. Na dodatek rządy zabiły w ubiegłym wieku więcej swoich obywateli niż zginęło w obu wojnach światowych. Jako taki rząd tylko przeszkadza i utrudnia nam życie i rozwój cywilizacji, powiększa biede, a także bezrobocie. Co więcej rząd żyje z tego co zabierze obywatelom, jak ten pasożyt, sam niczego nie wytwarza i nie produkuje. Uszczupla za to produkcje innych i ją ogranicza.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2013, 14:11 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 20 paź 2013, 11:02
Posty: 92
Płeć: mężczyzna
Ossosso pisze:
Tenhan pisze:

Dlaczego miałbym w okresie względnego pokoju (względnego bo na wielu innych płaszczyznach cywilizacja europejska z pełną parą zmierza do upadku) ryzykować więzienie za pobicie kogoś za sam wygląd i to w dodatku kiedy w danym momencie nic nie robi poza posiadaniem głupiego wyglądu który również świadczy o ekstremistyczno-lewicowej papce w mózgu? A to że najbardziej gardzę takimi i uważam ich za debili to już inna sprawa. Widzę że wbiłem dobrą szpilę swoim postem i odnieść się do pewnych paradoksów i argumentów co do anarchizmu to już nie łaska.



czyli co, ogranicza Cię tylko potencjalna sankcja? bo jak byś mógł wpierdol spuścić bezkarnie to...?

idąc dalej, to co? obowiązkowy schludny "jeżyk" i lakierki z blachą? siłka wystarczy raz w tygodniu i po treningu wychowanie patriotyczne? czy częściej co by się zdrowa tkanka społeczna hartowała?


Ależ Ty mnie ciągniesz za język a raczej za palce. Jeżeli już to chodzi mi o jakieś wielkie antypolskie zamieszki (np. imigrantów gdzie m.in. "antyfaszyści" stanęliby po stronie wrogów) gdzie z resztą i tak ryzykowałbym więzieniem ale w takim wypadku mógłbym podjąć ryzyko a nie że z chęcią chodziłbym sobie po ulicach i bił wszystkich którzy mi się nie podobają bo nie groziłyby mi za to żadne sankcje (gdyby nie groziły mi za to żadne sankcje to paradoksalnie byłaby to anarchia) :P Co do jeżyka itd. to nie jestem dresem, kibolem, NOP-owcem itp. tylko zwykłym gościem kierującym się naturą i chłodno patrzącym na pewne sprawy. Widzę że zbyt pochopnie Cię oceniłem ale jestem od niedawna na forum więc też jeszcze tak nie kojarzę kto za czym się opowiada i z tą drugą częścią Twojej odpowiedzi jak najbardziej się zgadzam i szkoda że sam musiałeś tego doświadczyć żeby wyciągnąć odpowiednie wnioski.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2013, 17:37 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 17 maja 2012, 17:02
Posty: 115
Tenhan pisze:
(ach, zapomniałem że przecież miłość do rodziny to "wielka fiksacja" i byle kto mieszkający nawet 2000 km ode mnie ma być dla mnie tak samo ważny jak moja rodzina a jak ma inny kolor skóry to nawet powinien być ważniejszy żebym nie wyszedł na rasistę)


no jest fiksacją :mrgreen: zobacz, że kochasz swoją rodzinę, bo jest TWOJA, a nie kochasz innych rodzin bo są NIE-TWOJE. To bardzo wyraźna fiksacja, świadczy o tym że nie kochasz tak naprawdę nikogo.

Dlatego w naszym świecie anarchia byłaby bardzo niebezpieczna.

Możesz mnie znienawidzić za to co napisałam o rodzinie, ale trudno :mrgreen: ja mam swoją rodzinę, ale kocham wszystkich, łącznie z rasistami, anarchistami, anty-anarchistami, i Tobą :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2013, 18:06 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 17 maja 2012, 17:02
Posty: 115
PKarol pisze:
To czy ''kochasz wszystkich'' pokaże czas. Pisać że się ''kocha wszystkich'' znaczy tyle co nic. Ogólniki zwykłe. Dla jednego miłością jest zabieranie pieniędzy jednemu i dawanie drugiemu. A dla drugiego miłością jest pisanie że się kocha innych, podczas gdy w momencie próby, ewentualne działanie nie ma nic wspólnego z miłością. Oba przykłady nie mają nic wspólnego z miłością, nie powąchały jej nawet.



dla mnie to znaczy tyle, że uznaję fakt, że wszyscy SĄ, kocham drzewo dlatego, że jest, a ponieważ wszystko jest, wszystko kocham.

A może jest tylko miłość i to ona kocha, może lepiej nie mieszać do tego "mnie". Nie "ja kocham" tylko miłość kocha. Tak lepiej? Mruga



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2013, 18:17 
Kochac wszystkich to nic wiecej, jak dopuszczac do siebie mysl, ze KAZDY bez wyjatku zasluguje na to, by byc kochany. To tak, jak szanowac wszystkich. Kazdy zasluguje na szacunek.
Mozna kochac ludzi, mozna kochac wszystko, co zyje. Nie trzeba kochac tego, co te osoby/istoty robia. Milosc do wszystkiego, co zyje czy szacunek do wszystkiego, co zyje... nie jest rownoznaczny z akceptacja wszystkiego, co robia.
Jeszcze inaczej. Kazdy moze robic, co chce. Ja nie musze z tym wszystkim wspolgrac. Kazdy ma swoje prawa: robic, co chce i jak chce i kazdy zasluguje na milosc, jak i na szacunek.

To nie jest trudne... kochac wszystkich.

Tak na marginesie... bardzo czesto zamykamy sie na najblizsze osoby. Jakby przesledzic zycie ludzi dookola, to czesto sa pozamykani uczuciowo na najblizsze relacje.
Nie umieja sie w pelni otworzyc na najblizsze osoby.
Tym samym zrozumiale jest, ze dla takich osob niepojete jest, jak mozna kochac Wszystko, co zyje.

No mozna...
Milosc do wszystkiego to bardzo proste uczucie. ;)
Pozwala byc kazdemu takim, jaki jest. Nie wymaga, nie oczekuje, nie naciska, nie szantazuje. Zwyczajnie daje kazdemu prawo byc soba.
To nie jest trudne.
A... i nie zaklada, ze kazdy czatuje tylko, aby nas zranic. Ufa... ;)
I zazwyczaj nie jest raniona mocniej i czesciej niz osoby, ktore okopuja sie w swoich bunkrach i zakladaja na siebie pancerz jezozwierza.

Jak zwykle... mozna czy nie mozna... to tylko nasze subiektywne postrzeganie tematu.



Na górę
   
 
 
Post: 08 gru 2013, 18:38 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 20 paź 2013, 11:02
Posty: 92
Płeć: mężczyzna
Pisanie że ludzie kochają swoją rodzinę tylko dlatego że jest ich to za duże uproszczenie. Może dlatego rodzice bardziej kochają swoje dzieci od innych bo swoje dzieci mają ich geny, w dużej mierze mają ich charakter, można powiedzieć że są częścią nich samych. A dzieci dlatego bardziej kochają swoich rodziców niż obcych ludzi dlatego bo to rodzice nimi się opiekowali i przede wszystkim to oni dali im życie. Ta "fiksacja" bierze się po prostu z natury, już maleńkie dzieci wyczuwają swoich rodziców. Oczywiście utopią by było gdybym stwierdził że w każdej rodzinie wszystko dobrze funkcjonuje bo niestety jest coraz gorzej a jeżeli wszystko dobrze nie funkcjonuje to może mieć tragiczny wpływ na człowieka i występujące rodziny patologiczne pokazują upadek człowieka a nie to że rodzina jest niepotrzebna i nic nie znacząca. Pewnie wydaje Ci się że jesteś taka fajna i dobra jak napiszesz że kochasz wszystkich a tak naprawdę jedyne co tym osiągasz to dewaluujesz pojęcie miłości. Innych ludzi mogę co najwyżej lubić, szanować a jak ktoś mi nie odpowiada to mam prawo go nie lubić czy w przypadku niszczycieli cywilizacji takich jak chociażby anarchiści nienawidzić a miłość jest czymś co jest zarezerwowane już dla konkretnych osób. A wyimaginowaną miłość jakiś równownościowców mam głęboko w dupie, korzystniej jest jak tacy ludzie po prostu się odczepią a nie że w imię swojej "miłości" chcą zabierać pieniądze zaradniejszym żeby dawać patologii. Gdyby rodzina nie była istotna to władze by jej nie niszczyły. Im bardziej obniża się znaczenie rodziny tym większą mamy tzw. sodomę i gomorę. Niestety po wielu anarchistach właśnie widać te efekty braku normalnej rodziny :D Poza tym ciekawe czy masz własne dzieci, jak nie masz to jak kiedyś urodzisz to wróć i napisz to samo. A jak jednak ciągle będziesz taka zdegenerowana to tak jak pisałem, możesz z takimi samymi ludźmi zrobić sobie własną osadę i tam się "kochać" a nie jak to niektórzy chcieliby zmusić wszystkich by kochali wszystkich.


Ostatnio zmieniony 08 gru 2013, 18:47 przez Tenhan, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2013, 19:00 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 20 paź 2013, 11:02
Posty: 92
Płeć: mężczyzna
PKarol pisze:
Nie obrażaj jej i nie mów że jest zdegenerowana.

Tak jak mówię, nie słowa a czyny. Istnienie jest zbyt skomplikowane (a zarazem proste, jak dotrze się do prawdy), by naprawić cokolwiek sloganami.

Podsumowując - Moralność jest kluczem do wolności i jej fundamentem


Jeżeli niektóre słowa wcieli życie to tym bardziej to udowodni.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2013, 19:04 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 25 gru 2012, 16:37
Posty: 60
Płeć: mężczyzna
PKarol pisze:

Podsumowując - Moralność jest kluczem do wolności i jej fundamentem


Moralność jest sztuczna różna od kultury, często sprzeczna i pełną hipokryzji, to co moralne np: w Polsce nie musi być moralne w Japonii.
Każdy może być moralny ukrywając pod tą moralnością swoja prawdziwą naturę.
To co prawdziwe w nas to sumienie którego nie da się oszukać.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2013, 19:26 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 paź 2013, 13:32
Posty: 50
Płeć: mężczyzna
@Wszyscy: zbaczamy trochę z tematu...
@SacralNirvana:
Mała uwaga:
Cytuj:
Jeszcze inaczej. Kazdy moze robic, co chce. Ja nie musze z tym wszystkim wspolgrac. Kazdy ma swoje prawa: robic, co chce i jak chce i kazdy zasluguje na milosc, jak i na szacunek

Nie jest tak do końca. Można robić co się che i jak się chce pod warunkiem, że żadna istota w rezultacie tego nie ucierpi.

@marek760:
Tu mamy do czynnienia z moralnym relatywizmem:
Cytuj:
Moralność jest sztuczna różna od kultury, często sprzeczna i pełną hipokryzji, to co moralne np: w Polsce nie musi być moralne w Japonii.

Moralne to jest takie działanie, które nie powoduje następstw takich jak:
- śmierć,
- gwałt,
- kradzież,
- wykroczenie,
- skrzywdzenie drugiej istoty,

Jest to zgodne z Prawem Natury (nie mylić z teorią Darwina). Inna sprawą jest to, że to człowiek sztucznie ustala prawo i 'decyduje' co jest moralne a co nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2013, 19:29 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 17 maja 2012, 17:02
Posty: 115
Tenhan pisze:
Pisanie że ludzie kochają swoją rodzinę tylko dlatego że jest ich to za duże uproszczenie. Może dlatego rodzice bardziej kochają swoje dzieci od innych bo swoje dzieci mają ich geny, w dużej mierze mają ich charakter, można powiedzieć że są częścią nich samych.


chodzi o "moje" a nie o rodzinę. Rodzinę mam i jej nie neguję. Wcale nie chodzi mi o rodzinę, tylko o "moje".
Poza tym nie napisałam, że jestem za anarchią, nie wiem w którym momencie zostałam źle zrozumiana, może ja się źle wyrażam. Więc napiszę wprost - nie jest za anarchią. Napisałam tylko co o tym myślę i jak bym to widziała. Dopóki mamy silną wiarę w "ja" i "moje" nie jesteśmy wolni na tyle aby móc tworzyć takie struktury. Ale nigdzie nie pisze o tym, że rodzina jest zła.
"moje, moje, moje" - to też nie jest złe, ale to świadczy o tym, że nie jesteśmy teraz zdolni aby być odpowiedzialnym za cokolwiek więcej ponad to co jest "moje".

Cytuj:
Ta "fiksacja" bierze się po prostu z natury


natura jest jedna i nie jest ani moja ani Twoja, ona może się przejawiać jako troska matki do dziecka, a to jest tylko przejawienie, może się tez przejawiać jako tygrys pożerający sarenkę i to tez jest natura.
Naturę trzeba "brać" jako całość, a nie jako jej aspekty, bo wtedy mamy "dobre i złe" "moje i twoje" a to nie jest natura, natura nie ma takich przymiotów.

Cytuj:
Pewnie wydaje Ci się że jesteś taka fajna i dobra jak napiszesz że kochasz wszystkich

mogę być fajna i mogę być nie fajna, ale w rzeczywistości jestem nikim, jest tylko temat na który sie wypowiadamy, są nasze opinie i tylko tyle

Cytuj:
Innych ludzi mogę co najwyżej lubić, szanować a jak ktoś mi nie odpowiada to mam prawo go nie lubić

można kogoś nie lubić, a miłość kocha, bo miłość jest i ona nie jest zależna od takich rzeczy.

Cytuj:
Im bardziej obniża się znaczenie rodziny tym większą mamy tzw. sodomę i gomorę.

prawdopodobnie tak by było, ponieważ jak już pisałam, jesteśmy zafiksowani na "ja" i "moje". Nie ważne czy to będzie "moja rodzina" czy "moje zdanie".

Tylko to nas dzieli - "Moje".

jeśli pozwolisz na chwilę temu odejść, to zobaczysz że miłość JEST i kocha. Kocha bo JEST.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2013, 9:14 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2013, 9:45
Posty: 18
Płeć: mężczyzna
Czemu Wy w ogóle zakładacie, że anarchia to system bez moralności i bez prawa? Anarchia to system bez-władcy. Tylko tyle.

-- 09 gru 2013, 9:22 --

leurc78 pisze:
@Wszyscy:
Moralne to jest takie działanie, które nie powoduje następstw takich jak:
- śmierć,
- gwałt,
- kradzież,
- wykroczenie,
- skrzywdzenie drugiej istoty,

Jest to zgodne z Prawem Natury (nie mylić z teorią Darwina). Inna sprawą jest to, że to człowiek sztucznie ustala prawo i 'decyduje' co jest moralne a co nie.


Tak, i w anarchokapitalizmie prawo jest oparte o prawo naturalne. Czyli, że jedyną rzeczą nad jaką panuję jest moje ciało, to moja podstawowa własność. Jednocześnie owoce pracy tego ciała, owoce pracy moich rąk są moją własnością. W systemie tym prawo oparte jest o poszanowanie własności - mojego ciała, owoców pracy mojego ciała oraz owoców dobrowolnych umów - owoce pracy mojego ciała mogę wymianić z innymi w oparciu o doborowolną umowę.

Mało, że jest to ład społeczny, to na dodatek najpełniejszy ład społeczny jaki można pomyśleć - bez przymusu, bez agresji, oparty o dobrowolne umowy.

W anarchokapitalizmie istnieje więc prawo, sądy, ład społeczny, a nawet ochrona (instytucje zapewniające prywatną ochrone). Nie istnieje natomiast władca, władza, rząd. Nie istnieje monopol na swiadczenie usług ochrony, przemoc, agresje - czyli państwo. Brak państwa nie oznacza, że nie ma np. Polaków - są, dalej polska kultura, język, sztuka i tradycja się rozwija, tylko zdecentralizowana, bardziej lokalnie i bez rządu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2013, 9:37 
Liberte pisze:
Czemu Wy w ogóle zakładacie, że anarchia to system bez moralności i bez prawa? Anarchia to system bez-władcy. Tylko tyle.


Taki program wkrecony maja co poniektorzy.

To tak, jak zakladac, ze gdyby nie religia to ludzie by sie pozjadali. Sodoma i gomora itd.

Nie. Ludzie maja wewnetrzny, wlasny kompas, ktory mozna nazywac moralnoscia, mozna nazywac wyczuciem tego, co dobre a co zle, mozna nazywac, jak sie chce... i to jest niezalezne od tego, kto nad nimi panuje czy jaka religie oni wyznaja.

Ludzie nie potrzebuja bata nad soba, zeby byc dobrzy czy zeby wiedziec, co jest wlasciwe a co nie czy zeby sie nawzajem nie pomordowac. ;)



Na górę
   
 
 
Post: 09 gru 2013, 9:48 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2013, 9:45
Posty: 18
Płeć: mężczyzna
Brawo SacralNirvana! :)


Wszyscy żyjemy w hobbesowskim dogmacie (Thomas Hobbes) że ludzie to bestie, i jak nie będzie państwa to wszyscy wyjdziemy na ulice kraść, mardowac i gwałcić. Tymczasem nie wszyscy jesteśmy psychopatami :) Większość z nas to istoty nastawione na współprace, która przynosi im zysk (tak jak na wolnym rynku). Jako istoty racjonalne kierujemy się tym co dla nas korzystne.

Oczywiście nie wolno budować systemu który bagatelizuje negatywną strone ludzkiej natury. Tak jak wpsomniałem nawet do 4% społeczeństwa to psychopaci, inni jeszcze to ludzie kierujący się agresją. No ale współczesne państwo wcale nie zaradza tym patologiom, jest nawet gorzej! Otóż według badań nadreprezentacja psychopatów jest na stanowiskach kierowniczych, tam gdzie można dominowac nad innymi ludźmi - szczegolnie dużo jest ich w rządach. A więc obecny system wcale nie zpaobiega tym patologiom, wręcz otwiera furtke by takie istoty zdobyły władze nad pozostałymi.

Np. anarchokapitalizm jest systemem który nie bagatelizuje ludzkiej natury, też negatwynych elementów tej natury. Dlatego w systemie tym dowolne rzeczy można robić jedynie na terenie swojej własności, nie naruszając własności i zycia innych. Nie jest to zupełnie wolna amerykanka czy chaos.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2013, 9:56 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 25 gru 2012, 16:37
Posty: 60
Płeć: mężczyzna
SacralNirvana pisze:

Nie. Ludzie maja wewnetrzny, wlasny kompas, ktory mozna nazywac moralnoscia, mozna nazywac wyczuciem tego, co dobre a co zle, mozna nazywac, jak sie chce... i to jest niezalezne od tego, kto nad nimi panuje czy jaka religie oni wyznaja.
[/quote]

Jacy ludzi, obejrzyj się dookoła, ludzie są moralni ponieważ tego wymaga od nich społeczeństwo i "kultura", jak społeczeństwo jest zdegenerowane to takie same zdegenerowane zasady moralne posiada większość ludzi a nie wyczucie co dobre a co złe, w tym społeczeństwie większość nie przepuści okazij zeby zarobić nie ważne jakim kosztem , czy mieć seksualny kontakt z jak największą liczbą osób, i wszyscy uważają że jest to dobre, to jest moralne według ciebie?
A może moralni są politycy, oni też uważają że robią dobrze?
A może mordercy czy złodzieje, bo przecież żeby nie było to morale co robią to by tego nie zrobili ?

Moralność jest sztucznym wytworem cywilizacji i kultury i wynikiem propagandy i degeneracji społeczeństwa.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2013, 10:20 
Liberte pisze:


Wszyscy żyjemy w hobbesowskim dogmacie (Thomas Hobbes) że ludzie to bestie, i jak nie będzie państwa to wszyscy wyjdziemy na ulice kraść, mardowac i gwałcić.


bo ten dogmat wielokrotnie potwierdził się w praktyce, człowiek pozbawiony dziewięciu kolejnych posiłków staje się zwierzęciem i moralność czy jakieś uniwersalne "wewnętrzne kompasy" stają się mrzonką, inny "wewnętrzny kompas" ma biały europejczyk wychowany w kulturze łacińskiej, inny mieszkaniec Nowej Gwinei wychowany w animizmie. Na altruizm mogą pozwalać sobie jednostki a nie gatunki i to jest prawo natury którego nie przeskoczymy.


Tenhan pisze:

Widzę że zbyt pochopnie Cię oceniłem ale jestem od niedawna na forum więc też jeszcze tak nie kojarzę kto za czym się opowiada i z tą drugą częścią Twojej odpowiedzi jak najbardziej się zgadzam i szkoda że sam musiałeś tego doświadczyć żeby wyciągnąć odpowiednie wnioski.


a może w realu zbyt pochopnie oceniasz ludzi po wyglądzie? widzisz, mam już całkiem blisko do czterech dych na karku i dready do pasa a jakoś umiem sam na siebie zarobić, na swoją rodzinę i jeszcze dać pracę innym a państwo traktuję jako zło konieczne i uważam, że powinno być realizowane w wersji libertariańskiej a sam jestem agorystą jak już się bawimy w takie fachowe podejście do problemu :)

co do doświadczeń, to ja tam nie żałuje, sporo się o sobie i innych nauczyłem w tym czasie a impreza była przednia, ale dzięki za troskę :)

pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 09 gru 2013, 12:14 
Polska scena polityczna przypomina "anarchię".

Liberte pisze:
Większość z nas to istoty nastawione na współprace, która przynosi im zysk (tak jak na wolnym rynku). Jako istoty racjonalne kierujemy się tym co dla nas korzystne.


Naród który jest tak "wierzący" jak Polacy nigdy nie będzie postrzegany jako racjonalny.

Polacy nie są nastawieni na współpracę- rodziny które buduje się głównie na fundamencie konsumpcyjnym- przykład " On szuka fajnej "dupy", ona patrzy jak żyć dobrze a nie narobić się " Przy takim podejściu rodziny będą rozpadać się tak jak to się dzieje, a powinno budować się je, nie przychodzić na gotowe... Ludzie którzy "kochają się" tudzież oblepiają brudnymi kłamstwami nie są symbolem współpracy, co dopiero mówić o interesach.

marek760 pisze:
Moralność jest sztucznym wytworem cywilizacji i kultury i wynikiem propagandy i degeneracji społeczeństwa.


Z jednym słowem z zacytowanego fragmentu kłóciłbym się, mianowicie chodzi o słowo >>sztucznym<<. Najchętniej uciąłbym zdanie po słowie "kultura". Można powiedzieć, że to reakcja instynktowna warunkowana przez otoczenie.
Jedna z niewielu rzeczy odróżniających nas od zwierząt.



Na górę
   
 
 
Post: 09 gru 2013, 12:41 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 17 maja 2012, 17:02
Posty: 115
SacralNirvana napisała tak, jak jest. Bo tak właśnie jest :) Człowiek jest współczujący - z natury. wszystko jest współczujące z natury. Miło się czyta taki post :)

Problem jest z owym "z natury", bo w jakim stopniu dzisiejszy człowiek żyje w zgodzie z własną naturą ? Gdyby każdy z nas "rozbierał" siebie warstwa po warstwie, to najwcześniej ukazała by mu się ta gorsza strona, cała stłumiona agresja, zwierzęce instynkty itd, to w nas siedzi, ponieważ to stłumiliśmy, ale to nie znaczy, że jest to nasza najgłębsza natura, ponieważ jeszcze głębiej w samej istocie jesteśmy po prostu tym samym czym jest natura.

Wystarczy pójść do lasu na kilka godzin i tam zostać, i po jakimś czasie zapytać siebie samego - kim jestem teraz (bez tego wszystkiego co zostawiliśmy w domu, bez potrzeby bycia "kimś", kimś ważnym, lepszym, z przyszłością, przeszłością, bez rywalizacji i bez tego wszystkiego co zgromadziliśmy.

sam pośród natury, wtedy człowiek jest najbliższy temu czym jest w istocie. Ile zostanie w człowieku "zła" gdy posiedzi dłuższą chwilę pośród drzew?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2013, 12:42 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2013, 9:45
Posty: 18
Płeć: mężczyzna
Do swojej ostatniej wypowiedzi o tym, że nie można budować systemu niezgodnego z naturą ludzką dodam jeszcze kilka kwestii.

Niektórzy mówią na przykład, że "komunizm by działał gdyby ludzie byli inni". To nie prawda. Nawet gdyby ludzie byli inni, to komunizm i tak by nie działał, bo gwałci podstawowe prawa ekonomii. W komunizmie niemożliwa by była racjonalna produkcja, kalkulacja ekonomiczna itd.

A więc system należy budować zgodnie z zasadami obowązującymi w tym świecie. I myślę, że anarchokapitalizm spełnia te postulaty, i nie gwałci ani ludkziej natury, ani zasad ekonomii.

Nie wszystko da się załatwić "zmianą ludzkiej natury".



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group