Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 25 maja 2018, 10:01

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ] 
Autor Wiadomość
Post: 19 gru 2014, 14:06 
Analiza "Truman Show" - drugie dno...

I. Wstęp

Zaczynamy!!!


Truman Show (USA) 1998 - reż Peter Weir, w roli głównej Jim Carrey

Obrazek

http://www.imdb.com/title/tt0120382/?ref_=fn_al_tt_1



Nasz bohater Truman Burbank (Jim Carrey) mieszka w najpiękniejszym wydawało by sie miejscu na ziemi. Miasteczko Seaheaven gwarantuje spokojne i bezpieczne życie. Nie ma tam przemocy, ludzie wydają się być uprzejmi i przyjaźni i wszyscy wydają się być szczęśliwi. Nasz bohater ma ładny domek, świetną posadę za biurkiem, dobry samochód a żona jest pielęgniarką w szpitalu. Razem planują potomstwo. Czyż nie jest to sytuacja wymarzona dla każdego z nas? Truman wstaje codziennie rano do pracy, wychodzi z domu wita go uśmiechem sąsiad i jego pies. Kupuje gazetę od miłego sprzedawcy, wchodząc do pracy wita z uśmiechem te same... znajome twarze. W pracy też wszystko się układa. Czego chcieć więcej? Wydawałoby sie że wszystko gra ale tylko do czasu...


Nasz bohater z czasem uświadamia sobie, że w tym idealnym świecie w którym żyje jest coś
nie tak. Zaczyna czuć jakby jego życie było podporządkowane jakiemuś celowi. Zaczyna kojarzyć
pewne zdarzenia i przydarzające mu się sytuacje.
Wchodzi na drogę do odkrycia prawdy o samym sobie.


Od dziecka marzył o podróżach, teraz kiedy przekroczył trzydziestkę postanawia zrealizować te marzenia. W rzeczywistości marzy o ucieczce ze swojego dotychczasowego życia jakie prowadził .
Chce uciec jak najdalej stąd .. na Fiji. Również w życiu prywatnym czuje, że cos mu nie gra. Czuje, że z jego żoną też jest coś nie tak. Jego teściowa i żona naleają na dziecko ale Truman orientuje się, że ich uczucia do niego nie są prawdziwe i że własna żona też jest przeciwko niemu. Nie pasują do siebie a jego marzenia są przez nią traktowane jak obsesja. Ze swoich tajemnic o wszystkim zwierza się swemu przyjacielowi jeszcze ze szkolnej ławki. Ale nawet w tej przyjaźni, szybko się okaże że nie wszystko gra jak powinno.


Zaczyna rozumieć, że wszystko co mu się przydarza oddala go od jego marzeń... że coś kieruje jego życiem i nie jest to tylko on sam.

Jakaś wyższa siła sprawcza kontroluje jego poczynania.

to tyle wstępu - c.d.n.


Jesteśmy w środku filmu. I generalnie juz na tym etapie można pokusić się na odrobinę refleksji i odwołać się do własnych życiowych doświadczeń.

W celu porównania i odpowiedzenia sobie na proste proste pytanie:

W jakim stopniu ta fikcyjna historia dotyka rzeczywistości życia każdego z nas?



Wkrótce na planie... filmowym pojawia się kobieta dla której straci on głowę. Pojawiła się historia o prawdziwej miłości. Wkrótce okaże się, że ta miłość była jedynym prawdziwym w jego dotychczasowym życiu. Traci dziewczynę z oczu i z zasięgu. Szuka jej. Odkrywa prawdziwy sens ucieczki.
W ostatecznym rozdaniu ucieczka ta stanie się jego drogą do wolności. Wkrotce pozna przerażającą prawdę i stanie przed swoją pierwszą w życiu samodzielną decyzją.

c.d.n.

P.S.

Tutaj... jak ktoś z was jeszcze nie oglądał to zachęcam do oglądnięcia jeszcze przed następną częścią.


Piszcie co myślicie?

Niktu



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 19 gru 2014, 14:06 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 21 gru 2014, 15:24 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3331
Płeć: mężczyzna
Napiszę w skrócie co mnie akurat do głowy przyszło.Film widziałem dawno temu i nawet nie pamiętam czy w całości.
Można jego fabułę rozpatrywać na kilku płaszczyznach,w tym Twoim temacie jest jedna i nie chcę jej zaburzać,a ta moja ,druga, wygląda tak:
sam tytuł filmu,wybranie imienia głównego bohatera
"Truman"
:
True Man Show...True Man Life...
i skojarzenie,biorąc pod uwagę taki temat:
wywiad-usa-i-projekt-prism-inwigilacja-t12287.html
albo ten:
facebook-inwigilacja-t2705.html
ekshibicjonizm świadomy,dostępny dla wszystkich - w przypadku filmu jest inaczej.Bohater nie ma pojęcia,że jest uczestnikiem jakiejś gry,z dostępem dla wszystkich zainteresowanych.
Może ten sposób widzenia jet nadrzędnym symbolem?

Tu jest omawiany film,linkuję na teraz:
truman-show-lektor-pl-t14670.html

Idąc po Twojej opcji rozpatrywania treści można pewnie spojrzeć inaczej,lub z zupełnie innej strony,sam jestem ciekaw. Mruga
Może nie tylko Ty podejmiesz się rozwinięcia swoich myśli,może jest jakieś trzecie dno?

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 sty 2015, 22:35 
Cytuj:
True Man Show...True Man Life...


Tak od tego powinna zacząć się analiza tego filmu.

Cytuj:
Idąc po Twojej opcji rozpatrywania treści można pewnie spojrzeć inaczej,lub z zupełnie innej strony,sam jestem ciekaw. Mruga
Może nie tylko Ty podejmiesz się rozwinięcia swoich myśli,może jest jakieś trzecie dno?


II. Prawda wychodzi na jaw.

Po godzinie oglądania filmu cała prawda wychodzi na jaw.


Dochodzimy do etapu kiedy kurtyna się podnosi. Widzom ukazuje sie obraz rzeczywistości życia Trumana.
Dochodzimy do najlepszegho punktu kiedy ukazuje się cała wyrafinowana machina sterowania jednym człowiekiem (a czy to czasem nie jest alegoria do naszej
ziemskiej egzystencji na ziemi?).
Pokazana jest władza nad człowiekiem kosztem intryganctwa, manipulowania i ogłupiania jego samego (właściwie w taki sposób jesteśmy urabiani poprzez media).
Jest pokazana masa złożonych zadań, którym towarzyszy rozwój techniki wykorzystywanej do inwigilacji (jak daleko to się mija z prawdą o nas?). A wszystko to po
to aby nasz bohater nie zorientował się, że wszytsko co ma przed oczyma jest fikcją (kolejna prawda o naszym życiu i stricte Ickowa teoria rzeczywistości).

Tajemniczy Christof


Oczom widza ukazuje się drugi ukryty bohater filmu. Jest nim pomysłodawca i twórca machiny kontroli, telewizjoner,
architekt świata w świecie (Sea Heaven Island) czyli Christof (Ed Harris). Jest to człowiek pozbawiony poczucia winy i jakichkolwiek cech
ludzkich. Zachowuje się zupełnie tak jak prezesi korporacji, przerzucając odpowiedzialność za swoje czyny jak najdalej od siebie.
Mimo, że narusza przywatność i godność ludzką Christof sam strzeże swojej własnej prywatności i rzadko udziela się w mediach. To dopiero arogancja! Działa zza kurtyny dokładnie tak jak współcześni realizatorzy społecznych i politycznych wydarzeń.

Obrazek

A Truman? No cóż jest on pierwszym dzieckiem adoptowanym przez korporację. Jest własnością studia a wszystko co wokół niego się dzieje jest reklamą
produktów (popatrzcie na filmy fabularne i czy one się czymś od tego różnią? - czasem warto poobserwować dalszy plan na kardach filmowych).
Truman sam też jestproduktem. Najbardziej cennym zapewniającym oglądalność i trwanie projektu (czy to aluzja do gry aktorów grających w filmach fabularnych?)
Prawdziwe oblicze Kristofa ujawnia się, kiedy do studia dzwoni byla aktorka na planie i kobieta poszukiwana przez Trumana (wróć do początku tematu), która chce go od tego uwolnić.

Christof mówi takie słowa:

"W każdej chwili może się wycofać . Gdyby jego chęć ucieczki była wiecej niż kaprysem, gdyby sie uoparł
by poznać prawdę nie potrafilibyśmy go powstrzymać."

"To świat miejsce w którym mieszkasz jest chore, życie w Sea Heaven jest takie jak być powinno."

" Tak najbardziej boli cię to, że w ostatecznym rozrachunku Truman i tak wybierze swoją jak to mówisz celę."


Christof dostaje podczas wywiadu pytanie jak to się stało że do tej pory Truman nie zorientował się w jakim świecie żyje?
Odpowiada na nie - to proste! - Przyjmujemy to co jest nam dane za rzeczywistość.
(To dopiero niewolnictwo i jakże to jest smutne i prawdziwe w naszym ludzkim życiu?! )


No i już kompletny szczyt arogancji w wersji twórców tego filmu to:

Sala księżycowa - ogromna instalacja na niebie o kształcie księżyca, centrum dowodzenia studia, machina kontroli, stacja z której zawiaduje Christof. Fikcja reżyserska pokrywająca się z Ickową teorią pustego księżyca jako centrum kontroli całej planety Ziemia. Temat książyca David Icke opisuje w
swojej książce: "Ludzka raso powstań z kolan".

Czy to kolejny reżyserski dowcip? A jeśli nie przypadek to czy nie ukryty przekaz dla widza?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

III. Wnioski

Podobnie jak z naszym filmowym bohaterem w naszym życiu musi pojawić się jakiś impuls, jakaś masa krytyczna, jakiś przebłysk, pomoc (boska?)
z zewnątrz (dokładnie tak) aby zmienić sposób postrzegania świata i nauczyć się zdekodować (rozszyfrować) otaczającą nas rzeczywistość.

Truman zaczyna dekodować rzeczywistość. Orientuje się, że może zmieniać "martycę" kiedy jego ruchy i działania są nieprzewidywalne
a jego decyzje podyktowane spontanicznym impulsem pochodzącym z wewnątrz (serce?). Kiedy zaczyna żyć w tu i teraz "matryca" zaczyna
zaczyna się przekszywiać czyli ukazywać swoje błędy i niedociągnięcia. Widz może sam teraz gołym okiem zobaczyć jak kuriozalny jest świat
zbudowany (wykreowany) dla Trumana. Film pokazuje na jakich "glinianych nogach" jest to wszystko zbudowane i jak niewiele trzeba aby to
wszystko runęło w gruzy. A tylko po tym może zapanować wolność, miłość i pokój.

Całkowicie to samo widać, słychać i czuć oglądając codzienną propagandę i te pseudo wiadomości serwowane we wszystkich mediach. Nic nie jest takie jakie się wydaje.


Jeszcze kilka moich spostrzeżeń z planu filmowego.

Ludzie oglądają Trumana w telewizji i zachowują sie tak samo jak ludzie oglądający seriale familijne (tasiemce) czy też same reklamy - są jak w transie
i można by zauważyć, że ta oglądana przez nich fikcja jest traktowana przez oglądaczy jak najbardziej serio i determinuje to ich myśli, emocje
i przekłada się na sposób życia. (może truman nie jest jedyną ofiarą prezentowaną w tym filmie? "lekki sarkazm")


Truman chce uciec najdalej jak się da czyli na drugą stronę półkuli od miejsca gdzie się znajduje
- Fiji - miejsce gdzie już dalej nie da się uciec a można tylko wracać ... Czy ucieczka jest możliwa?


Trumana nikt nie traktuje poważnie. Zastanówcie się jak ludzie zachowują się kiedy mówicie do nich coś pozytywnego o sobie, o swoich marzeniach,
wyższych celach, ideach, coś co wznosiłoby was ponad przeciętność...? Powiedz np. że chcesz być bogatym i jak chcesz to zrobić. Niech uczeń w
szkole powie nauczycielowi że chce być dziennikarzem, uczennica że chcę zostać modelką. Pogadajcie z ludzmi w pracy o tym że szukacie lepszej pracy
i jak wyjdziecie na ich wypowiedziach? Prawdopodobnie ich reakcje nie będa dla was warte funta kłaków i jeszcze sprowadzą was na boczne tory bo
próbujecie odejść od stada. A we własnej rodzine to lepiej? Zupełnie tak samo jak w tym filmie.

Kiedy mały Truman jest na plaży próbuje wspiąć się na górkę z kamieni aby sprawdzić co jest dalej? Jego ojciec reaguje krzykiem, łapie go
za fraki i krzyczy: "Nie możesz mieć nieograniczonej swobody"?. Zobaczcie, że właśnie w taki sposób jestesmy wychowywani przez naszych rodziców.
A wszystko dla naszego bezpieczeństwa bo nas kochają?

"product placement" - po polscu lokowanie produktu, czyli sedno sprawy, cała kwintesencja i cel działalności współczesnych mediów dla osiągnięcia określonych celów,
Bo nie lokuje się jedynie produktów ale wszczepia tą samą metodą inne poprawnie słuszne informacje. Technika kształtująca wszystko od samej konsumpcji (moda, gusty kulinarne,
rozrywka) aż po nasze poglądy, które wciąż dla większości ludzi wydają się być naszymi własnymi.
To centrum działania dla urabiania. I znowu padaroks? Urabia sie nas od kołyski dokładnie tak jak pokazuje ten film.

Ile jest prawdy o nas w tej fabularnej reżyserskiej fikcji? Czy potrafimy to zauważyć?

Ciekawe czy zachęciłem kogoś do powtórki filmu? Oby bez reklam :bangheadwall:

Teraz wy! Jak coś nie tak to poprawcie mnie. Niktu



Na górę
   
 
 
Post: 28 sty 2015, 18:02 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 28 sty 2015, 16:51
Posty: 18
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
Autor wątku postawił ważne, egzystencjalne pytanie: Ile w naszym życiu przypadku, zrządzenia losu, opaczności, boskiego planu a ile naszej własnej woli, decyzji, wpływania na swój los ?

Podam jeden przykład, ile miałeś wpływu na znalezienie swojej ostatniej pracy ? Jak wpłynąłeś na to, że pojawił się wolny wakat ? Jaki miałeś wpływ na to, że akurat znajdziesz ten anons pracy, wśród innych ? Co zrobiłeś że zadzwonili właśnie do Ciebie ? W jaki sposób zdeklasowałeś rywali o stanowisko ? Czemu rekrutujący wybrał właśnie Ciebie ? Tak na prawdę, wysłałeś tylko CV, a cała reszta to ciąg zdarzeń podporządkowanych Bóg jeden wie, jakiemu porządkowi.

Moim zdaniem nie ma co mocować się z nurtem, który i tak porwie nas ku naszemu przeznaczeniu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 sty 2015, 1:44 
MasterYoghourt pisze:

Moim zdaniem nie ma co mocować się z nurtem, który i tak porwie nas ku naszemu przeznaczeniu.


To nie mocowanie. Wszystko zależy od tego na jakim etapie świadomości się znajdujesz? Nie możesz być kimś kim nie jesteś. Kim zatem jesteś? Jeśli nie odpowiesz sobie na to pytanie i wcześniej zaakceptujesz to co widzisz i samego siebie to wpadasz w pułapkę. Twój umysł i emocje staną się pożywką i godzisz się płynąć z prądem ku tzw. jak to nazywasz przeznaczeniu. Tymczasem z przeznaczeniem nie ma to nic wspólnego bo ty nic już nie kontrolujesz. Nieświadomie schodzisz z ewolucyjnej drogi rozwoju.

David Icke mówi, że mamy do czynienia z ewolucyjną grą, nauką poskromienia naszego umysłu i emocji. W swojej najważniejszej książce p.t. "Największy Sekret" pisze tak:

"To co opisywałem w tej książce jest ewolucyjnym doświadczeniem dla wszystkicbh zaangażowanych stron. Wszyscy podejmujemy decyzje oraz dokonujemy wyborów i ponosimy ich konsekwencje. Są one tym czego doświadczamy w tej chwili. Jeśli dokonamy nowych wyborów, stworzymy inne rezultaty. To my władamy naszym przeznaczeniem i ludzie zaczynają się o tym dowiadywać..."

P.S.

Można się z tym poglądem zgadzać lub nie ale to nie jest pogląd wyssany z palca. DI ma do tego solidne podstawy. Tłumaczy dlaczego człowiek nie jest wolny? Opisuje w jaki sposób to się odbywa i wyjaśnia dlaczego ludzie tej prostej rzeczy nie potrafią zajarzyć?

P.S II

Idąc za tokiem myślenia i postrzegania wg S. Bareji:

- No to gdzie jest panie ta wolność?
- Właśnie! Nikt nie wie! Więc nie musisz obawiać się, że ktoś zapyta. :mrgreen:

Niktu



Na górę
   
 
 
Post: 31 sty 2015, 9:57 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 28 sty 2015, 16:51
Posty: 18
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
Cytuj:
Wszystko zależy od tego na jakim etapie świadomości się znajdujesz?

No właśnie, moim zdaniem, na pewnym etapie świadomości tego co każdego otacza, co się z nim dzieje i tego jaką odgrywa rolę w tym całym mechanizmie, można w końcu zrozumieć, że nie jest się kowalem swojego losu.

Nie miałeś wpływu na to gdzie się urodziłeś, jak się wychowałeś, kogo poznałeś i nie masz wpływu na to co Cię spotka w życiu. Możesz mieć jakieś plany, próbować je realizować, ale o ostatecznym kształcie tego jak będzie wyglądać twoje życie, wpływu nie masz.

Cytuj:
Wszyscy podejmujemy decyzje oraz dokonujemy wyborów i ponosimy ich konsekwencje

To, że nie jest się panem swojego losu, nie oznacza, że jest się zwolnionym od wyborów i decyzji. Chodzi o to, że stajesz przed wyborami i decyzjami, którymi nie byłeś inicjatorem i których nie chciałeś podejmować.
Cytuj:
To my władamy naszym przeznaczeniem i ludzie zaczynają się o tym dowiadywać...

A to, że podjąłeś decyzję i wybory, w sytuacjach przed którymi zrządzeniem losu zostałeś postawiony, wcale nie czyni Cię kowalem własnego losu.

Przykładem jest choćby ta rozmowa, podejmujesz decyzje dotyczące wypowiedzi. Ale ile miałeś wpływu na to, że spotkamy się w tym wątku, na tym forum, w dyskusji na ten temat ?

Jesteśmy nieświadomymi aktorami scenariusza, zwanego życie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 sty 2015, 13:40 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 868
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Często nie da się określić że ktoś coś ma w 100 % albo nie.

W moim doświadczeniu mamy to na co nas stać w danym momencie. Jeden wybrał z bardziej świadomego poziomu siebie, inny z bardziej "nieprzytomnego" poziomu(astral) i tym bardziej nie pamięta "planu wycieczki" bo tutaj pamięć jest zatracana. Przenosząc pamięć do tego świata można zrobić to tylko z wyższego poziomu siebie i trzeba potem TUTAJ odkryć ten poziom od strony "snu" żeby tą pamięć przywrócić- odczytać.

Problem jest taki że nie widzimy "czasu"- czyli przepływu różnych jakości doświadczeń. Gdybyśmy widzieli nasze życie- tak jak być powinno - to widział byś "wprzód" co spotka cię w przyszłości- tak jak idąc widzisz przed sobą ścieżkę/drogę, możesz widzieć -DO PEWNEJ ODLEGŁOŚCI- gdzie prowadzi jedna ścieżka a gdzie druga. Wtedy też jest o wiele większa swoboda dokonywania wyborów, nie twierdzę że absolutna ale większa. Zwierzęta jadą na 100 % autopilocie przez życie, przeciętny człowiek powiedziałbym ze w 90 %- i zamiast zwiększać to pole manewru to zbliża się do poziomu zwierząt. Podobnie jak można zaprogramować kurs statku- czy innego pojazdu, tak samo i my mamy "program kontroli lotu" - jeśli ktoś chce zmienić "kurs" to zawsze jest to zmiana w tych 90 %.
Przy czym pewne „punkty kontrolne” czy też przystanki na drodze są nie do uniknięcia- tak samo jak jadąc z punktu A do punktu E będziemy musieli przejść przez B,C,D- jedyne co możemy zrobić to wewnętrznie zrozumieć po co taką trasę wybraliśmy i jak przez nie przebrnąć zachowując pamięć siebie i zadania-ZROZUMIENIA PO CO. Podobnie jak idziemy powiedzmy do sklepu- i zapominamy większość tego co mieliśmy kupić… jak wychodzimy ze sklepu to nagle nas szlag trafia bo sobie przypominamy co zapomnieliśmy.
Według mnie nie każdy ma takie same możliwości co do wyboru zaawansowania trasy w danym momencie. Przedstawiając to inaczej, jeden ma prostą trasę- od punktu A do D- i to całe jego życie. Nie będzie się zbytnio nad niczym zastanawiał, ani nad przyczyną ani nad doświadczeniami na drodze- autopilot, ale drugiej strony ma prostą jak linijka trasę (jak zwierzęta) więc i wymagać nie można od niego zbyt wiele bo i sam taką „wybrał”( tu celowo cudzysłów).

Inny będzie miał bardziej „elastyczną” ścieżkę i będzie miał możliwość zmiany kursu w pewnych punktach swojej podróży- jego droga będzie miała odgałęzienia które będzie mogł wybrać.

Ktoś o jeszcze większej zdolności postrzegania i świadomości- nie dość, że nie tylko będzie mógł wybierać z możliwych ”zaprogramowanych” odgałęzień - to jeszcze będzie mógł próbować tworzyć nowe, korygować swoimi wyborami nieprawidłowe, wadliwe. W takim stanie widać „czas” niemal jak z lotu ptaka- im wyżej leci tym więcej widzi(choć ciągle ogranicza go horyzont).

Dalej jest już tylko TERAZ- ale nie ma ścieżek- tylko centrum, które widzi wszystkie możliwe, wybrane i niewybrane ścieżki, konsekwencje wyborów. Stąd wyrastają całe lasy.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lut 2015, 12:31 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 28 sty 2015, 16:51
Posty: 18
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
Wydaje mi się, że jest to pomyślane w ten sposób, gdyż nie jesteśmy w stanie objąć, nie zdajemy sobie sprawy z zakresu konsekwencji naszych decyzji. Wszystko ładnie, pięknie, póki żyjemy tak jak chcemy lub chociaż akceptujemy swój żywot.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lut 2015, 1:10 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 11 lut 2015, 1:05
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bytom
W trumanie 41:43 biuro podróży PATRZCIE NA FLAGI NARODÓW - Polska Hiszpania oraz Włochy... :/ Ciekawe czy ten film nie ma znaczenia, wiekszego niż się spodziewamy...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lut 2015, 15:07 
Amonid pisze:
W trumanie 41:43 biuro podróży PATRZCIE NA FLAGI NARODÓW - Polska Hiszpania oraz Włochy... :/ Ciekawe czy ten film nie ma znaczenia, wiekszego niż się spodziewamy...


Amonid dzieki za to cenne spostrzezenie. Kolejna cegielka dolaczona do tematu. Przespalem sie z tym i zobaczcie nizej do czego doszedlem.


Biuro podrozy.

Nasz bohater Truman decyduje sie na wizyte w biurze podrozy. Chce jechac na Fiji. Z ust pani z obslugi biura pada w kierunku trumana smieszne pytanie - na kiedy? Pani wyszla z zaplecza i nie zdazyla zdjac jeszcze chusteczki spod brody - widac cos jadla. Truman oczywiscie odpowiada - Dzisiaj!!!
A obsluga machiny kontroli najtrudniej radzi sobie wlasnie ze spontanicznoscia i nieprzewidywalnoscia Trumana. Odpowiedz brzmi - Oj niestety to niemozliwe mamy pelnie sezonu.

W biurze podrozy znajduje sie masa plakatow, ktorych celem jest zniechecenie Trumana do decyzji wyjazdu.

I teraz wlasnie najciekawsze. Na biurku przy ktorym siedzi Truman sa trzy choragiewki flag narodowych.
Polska Hiszpania i Wlochy.

Dwa kraje Hiszpania i Wlochy maja ze soba zwiazek. Dlaczego jest tam trzecia flaga i to polska?

Film jest amerykanski wiec trzeba przyjac hipotetyczny punkt widzenia amerykanow.
Jednego jestem pewien. Wszystkie trzy flagi maja ten sam wydzwiek jak plakaty wkolo Trumana czyli rowniez maja zniechecic Trumana to podrozy.

No wiec wyciskamy z tego co sie da.

Trzy flagi to kraje europejskie a akcja toczy sie w USA. Akcja filmu informuje nas o nienajlepszych
stosunkach na linii USA - Europa. Kiedy cofniemy sie do momentu kiedy Truman kupuje w kiosku
gazete za nim stoi agent i obserwator ruchow Trumana. Czyta on gazete, gdzie na stronie tytulowej
widnieje naglowek p.t. WHO NEEDS EUROPE!

dalej...

Dlaczego na biurku jest Polska? Jedyna rzecz jaka przychodzi mi do glowy to po pierwsze Polska nigdy nie byla krajem majacym dobra prase (czyt. opinie) na zachodzie. Na pewno wynika to z jednostronnego punktu widzenia czyli jak oni nas widza? I zawsze kojarzyli nas z krajem zacofanym. Polska tez nie byla i nie jest krajem turystycznym. Z takiego punktu widzenia amerykanow Polska nie jest interesujacym krajem do odwiedzin i jest to sygnal (niewerbalny) zniechecajacy Trumana.

A zwiazek Wloch i Hiszpani? Oba kraje podczas II w.s. byly krajami faszystowskimi:
Hiszpania (Franco), Wlochy (Mussollini). I oba mialy zwiazki z Hitlerem. Kolejne bardzo brzydkie skojarzenie dla kazdego amerykanskiego obywatela w tym dla Trumana.

W zasadzie do pelnej afery brakuje tu jeszcze skojarzen do "polskich obozow koncentracyjnych"
i mielibysmy komplet (ironia).

Co o tym myslicie?

Niktu



Na górę
   
 
 
Post: 12 lut 2015, 20:44 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 11:45
Posty: 342
"Truman Show" dobry film w swoim przesłaniu, trafi prędzej niż Matrix czy jemu podobny.

Pamiętacie końcową scenę?

To się wzięło z tego:

Gnoza czyli poznanie.

Obrazek


Przy okazji można też zobaczyć nieco odbiegając od tematu:

The Game (Gra) z Michaelem Douglasem.

Pierwszy raz oglądając autentycznie do końca nie ma się pewności która opcja jest zwieńczeniem "gry"...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lut 2015, 19:00 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 28 sty 2015, 16:51
Posty: 18
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
To od siebie polecam film Watchmen (Strażnicy) http://www.filmweb.pl/film/Watchmen.+Stra%C5%BCnicy-2009-317089#. Pozornie wydaje się być jakimś kolejnym filmem fantastycznym, jednak jego fabuła to poszukiwanie prawdy, dzieje truth seeker'a o imieniu Roszak. Nie ma twarzy, może być nim każdy, a zakończenie filmu bardzo trafnie wtapia się w machloje tych u władzy, w realnym świecie.

Kolejnymi filmami, którym proponuje się bliżej przyjrzeć to polski film Miś. Według mnie ten film to nie tyle komedia co przesłanie. Zanim znów oglądniesz ten film, załóż sobie że słowo "miś" to symbol kultury zachodu, cwaniactwa, konsumpcjonizmu, próżności, oszustwa, upadku obyczajów. Wszystko co wiąże się w tym filmie z "misiem", włącznie z głównym bohaterem, kukłą, jest to symbol tego co wymieniłem. Na końcu filmu jest nawet bezpośrednie połączenie, które wielu nie rozumie, to wtedy gdy Ochódzki zamienia się w amerykańskiego koszykarza (wtf !?). Cały sens filmu to obraz konfrontacji "misia" z tradycją, kulturą i zwykłym, prostym, niczego nie świadomym Polakiem, którego reprezentuje choćby węglarz Paluch. W tej konfrontacji zwykły człowiek nie ma szans, jest tylko pionkiem, marionetką. A to co "miś" robi z tradycją, kulturą możemy się dowiedzieć z finałowej sceny, kiedy to "miś" spada do stawu i obrzuca błotem świętą rodzinę (wtf?!, o co chodziło w tej scenie, co to jest tradycja ?).
Miś to przestroga tego co miało nadejść, kultury zachodu, polityków, oszustów i złodziei, których oglądamy obecnie na codzień w TV, upadku obyczajów, etc. Reżyser filmu, z racji inteligencji, obracania się w elitarnych kręgach, poznania świata zachodu, miał znacznie szerszą perspektywę by ujrzeć to co nadchodzi. I wywróżył nam "misia", Polska od 1989 roku żyje w epoce "misia".



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 lut 2015, 0:19 
Nietypowe zachowania

Nietypowe zachowania to wszystko to co robimy spontanicznie i nie da sie tego zaszufladkowac. To
nagla zmiana ochoty na inne jedzenie czy inny lokal, to impuls do natychmiastowego wyjazdu w gosci zastawiajac przy tym nieumyte naczynia i porozrzucana posciel. Nietypowe zachowania to natychmiastowe zrobienie czegos o czym akurat pomyslisz , zaspiewanie kiedy idziesz ulica, nagly podskok z zachwytu, to usmiechanie sie latem do slonca, to zagadanie do staruszki w sklepie bo ma ciekawy moherowy beret, to rezygnacja z zakupow zostawiajac pelen koszyk na srodku sklepu bo jedna kasa i kolejka na 30 osob... to rezygnacja telefoniczna z jakies p...nej dodatkowej uslugi twojego banku, ktorej sobie nigdy nie zyczyles a ci wcisneli, to rezygnacja z operatora telefonu bo firma traktuje cie jak idiote wydzwaniajac z jakimis z nieba wzietymi goracymi ofertami... Nietypowe zachowania to wszystko to czego nie da sie przez innych ludzi, rzady kontrolowac.. A najbardziej sklonne do niepytypowych zachowan sa dzieci ... bo one sa jeszcze wolne :tak: .

Mozna by wymieniac w nieskonczonosc ale teraz bedzie najlepsze. Moim zdaniem, i jesli nie mam racji to zmieszajcie mnie z blotem, nietypowe zachowania to wszystko to gdzie gdzies w tobie gleboko w podswiadomosci pojawia sie watpliwosc czy aby ... na pewno robimy dobrze? Uruchamia sie "trigger", ktory ja nazywam "a co ludzie powiedza?". Intuicja podpowiada ci jedno a tak zwany rozsadek juz co innego.

Nasz bohater Truman Burbank wiodl do pewnego czasu przewidywalne podyktowane rutyna zycie (praca dom, zwiazek, zycie towarzyskie itd.). Byl wtedy latwy do kontroli
poniewaz jego poczynania byly przewidywalne. Dla machiny kontroli nad nim oznaczalo to lekka prace przy niskich nakladach (pamietacie statystow zamiast zawodowych aktorow?).

Ale kiedy Truman zaczal byc nieprzewidywalny, czytaj byl soba cala machina zaczela sie walic. Pamietacie historie z winda? A ta pania w biurze podrozy, ktora nie
zdarzyla zdjac chustki spod brody bo jadla cos na zapleczu kiedy nagle wparowal Truman?

Zachecam was do refleksji nad wlasnym zyciem i nad wlasnym konformizmem... gdzie tak wielu ludziom wydaje sie ze to ich nie dotyczy :lol: Ile jest warte to co nam sie tylko wydaje? Niktu



Na górę
   
 
 
Post: 28 kwie 2015, 18:34 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 11:45
Posty: 342
Truman Show (1998)

niedziela, 3 maja
g. 17:50 TVN 7 (z napisami)

czwartek, 7 maja
g. 20:00 TVN 7


TVN 7 jest kanałem dostępnym w TV naziemnej cyfrowej DVB-T

Opis:

Trzydziestoletni agent ubezpieczeniowy Truman Burbank (Jim Carrey) wiedzie beztroskie życie u boku uroczej Meryl (Laura Linney). Mieszkają w położonym na wyspie idyllicznym miasteczku Seaheaven. W wolnych chwilach spotyka się z przyjacielem, Marlonem (Noah Emmerich). Wydaje się, że nic nie może zakłócić jego szczęścia. Pewnego dnia mężczyzna spostrzega na ulicy swojego ojca, który osierocił go w dzieciństwie. To przypadkowe, przeczące zasadom logiki spotkanie wywołuje kolejne, dramatyczne zdarzenia. Truman przeżywa szok, gdy dowiaduje się, że od urodzenia jest bohaterem transmitowanego przez całą dobę widowiska telewizyjnego. Wprawdzie wielokrotnie miał nieodparte wrażenie, że jest obserwowany, jednak zdążył się do tego przyzwyczaić. Wkrótce okazuje się, że urocze Seaheaven jest po prostu olbrzymią dekoracją wybudowaną wewnątrz wielkiego studia filmowego, a wszyscy znajomi i członkowie rodziny Trumana to wynajęci aktorzy. Życiem bohatera, którego nieustannie śledzi 5 tysięcy kamer, kieruje natomiast cyniczny reżyser i producent, Christof (Ed Harris). Truman, wstrząśnięty swoim odkryciem, podejmuje próbę ucieczki ze sztucznego świata. Film Petera Weira prowokuje do głębokiej refleksji nad związkami między mediami a rzeczywistością. Podkreśla wartość niezbędnej każdemu człowiekowi prywatności i wolności.


http://www.teleman.pl/tv/Truman-Show-817106



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lip 2015, 8:32 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lis 2013, 1:45
Posty: 209
Płeć: mężczyzna
Podłaczam się do tematu bo film dokładnie o tym- zniewolenie ludzkości.
W filmie migają zresztą fragmentu scen z innego filmu - autor ten sam
co "Truman Show" . Chodzi o wspaniały film "walka z czasem"- gorąco polecam.
Ale jako pierwsze zapraszam by poświęcić 20 minut na to:
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lut 2016, 12:23 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 13 lut 2016, 12:15
Posty: 2
Dzien Dobry ,
Postanowiłem założyć konto bo zdziwiło mnie że nie zauważyliście najbardziej kluczowej sceny dla filmu - sceny ze spadającym reflektorem

Dla przypomnienia
phpBB [video]


Na reflektorze jest napisane Sirius (9 Canis Majoris)
To Syriusz zwany Pieska gwiazda lub niebieską gwiazdą - dlatego dalmatynczyk w poprzednim ujęciu i kolor reflektora.


Sama scena to aluzja to illumiatów i ich symboliki
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 cze 2016, 15:30 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3331
Płeć: mężczyzna
Jest to możliwe-film "Incepcja" i nie wiedzieć czemu wstawka z wanną i przy przeskokach rzeczywistości leci utwór @ Edith Piaff

Dlaczego akurat ta melodia została wkomponowana?Wie ktoś?
Trumna szoł? :)

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group