Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 25 maja 2018, 10:12

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 98 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Post: 25 kwie 2010, 20:39 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Posty: 85
Biografia Alaistera Crowleya :)


Przyszedł na świat 12 października 1875 r. w Leamington, w hrabstwie Warwickshire (Wielka Brytania). Pochodził z drobnomieszczańskiej rodziny producentów piwa, należącej do skrajnej sekty chrześcijańskiej Braci Plymuckich, która posługiwała się dosłowną interpretacją Biblii i traktowała ją jako słowa samego Ducha Świętego. Dom Crowleyów stanowił miejsce spotkań członków sekty, które zawsze przeradzały się w nabożeństwa bądź dysputy religijne. Młody Aleister większość czasu spędzał na lekturze Biblii pod bacznym okiem ojca.A kiedy ten wyjeżdżał, by głosić słowo boże, dostawał się pod kuratelę nienawidzącej go - z wzajemnością - matki, przez którą nazywany był Bestią 666. Po śmierci ojca Aleister wyjechał do specjalnej szkoły Braci Plymuckich, gdzie wiedzę wtłaczano do młodych umysłów za pomocą rózgi i bata, a lekcje przedzielane były zbiorowymi modłami. Wdawał się tam ciągle w bójki, za co karano go długimi głodówkami i pozostawaniem w odosobnieniu. W końcu, wycieńczony i znajdujący się u kresu wytrzymałości psychicznej, został przeniesiony do szkoły powszechnej w Malvern. Szkoła słynęła z rozwiązłości obyczajów, a Aleister szybko zasmakował w rozkoszach cielesnych. Postarał się też zemścić na swojej matce i niemalże na jej oczach uwiódł pokojówkę. Niestety, życie spłatało mu figla: znowu musiał zmienić szkołę, a w nowej miejscowości zaraził się od prostytutki rzeżączką. Bujne życie towarzyskie wcale nie przeszkadzało mu w nauce. Dostał się do prestiżowego Trinity College w Cambridge, gdzie studiował filozofię, psychologię, ekonomię i filologię klasyczną. Wspinał się po skałkach i górach Szkocji, zdobywając sławę najszybszego i najbardziej odważnego w tym sporcie. Pisał wiersze, baśnie i pornograficzne przypowieści. Grał również w szachy, a był w tym tak dobry, że pokonał samego mistrza Szkocji. Tyle tylko, że już wtedy co innego władało jego umysłem.





Pierwsze doświadczenie mistyczne przeżył, gdy miał dwadzieścia jeden lat. Zrozumiał wtedy, że droga życiowa człowieka prowadzi ku boskości i zapragnął osiągnąć ten cel. Okazja nadarzyła się dwa lata później, kiedy to w hotelowej restauracji przypadkowo spotkał Juliana Bakera - chemika, metalurga, a zarazem... alchemika.Ten zaś poznał go z przywódcami Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku, tajemnej organizacji krzewiącej nauki różokrzyżowców, alchemików i kabalistów. Crowley wstąpił do tego zakonu w 1898 roku. Jego kariera w Złotym Brzasku rozwijała się w zawrotnym tempie. Zdobywał kolejne stopnie inicjacyjne, a po roku przyjęto go do wewnętrznego kręgu wtajemniczeń, do którego należeli tylko przywódcy Zakonu. Wtedy to część okultystów sprzeciwiła się coraz większym zaszczytom, jakich dostępował. Nie podobała im się ekstrawagancja i biseksualizm tego buńczucznego młodzieńca, który potrafił przychodzić na spotkania zakonne ubrany w płaszcz, pod którym nic nie miał. Nie chciał ubierać się w staromodne stroje magiczne i praktykować rytuałów o wątpliwej skuteczności. Wolał sam zgłębiać tajniki magii i opracowywać nowe techniki. Kiedy więc jego zakonni bracia odmówili mu wstępu do paryskiej loży bractwa, wynajął kilku mocno zbudowanych mężczyzn i, ubrany w strój góralski, razem z nimi wtargnął do lokalu, wyrzucając z niego zdumionych okultystów. Sytuacja pogorszyła się, kiedy odsunął się od niego MacGregor Mathers, szef Zakonu. Doszło wtedy do wielkiej wojny magów, w trakcie której grupa Mathersa usiłowała zabić Crowley'a za pomocą czarnej magii. Opowiadano, że wokół niego szalały zwierzęta, tłukły się naczynia, lecz jemu samemu nic się nie stało. Podobno odpłacił im pięknym za nadobne. Przeprowadził inwokację demona, który miał ich ze sobą skłócić. W kilka miesięcy później Zakon Złotego Brzasku rozpadł się na wiele małych frakcji





W tym czasie Crowley rozpoczął pielgrzymkę po świecie. Najpierw udał się do Meksyku, gdzie obserwował praktyki tamtejszych szamanów, medytował i wspinał się po górach z Oscarem Eckensteinem. Stamtąd pojechał do Azji. Praktykował jogę z Allanem Bennettem, wędrował po Indiach i Birmie. Podczas pobytu w Paryżu zaskarbił sobie przyjaźń całej bohemy artystycznej. Cieszył się także ogromnym powodzeniem u kobiet, co zawdzięczał nie tylko swemu urokowi osobistemu, ale i "perfumom nieśmiertelności", które składały się z bursztynu i mocno podniecających kobiety domieszek. Mniej przyjemną stroną tego pachnącego wynalazku było to, że idąc ulicą, płoszył dorożkarzom konie. Kiedy wrócił do Anglii, ożenił się z niezwykle ekscentryczną kobietą - Rose Kelly. Podczas podróży do Egiptu, małżonkowie spędzili noc w Wielkiej Piramidzie. Wkrótce Rose zaszła w ciążę, a Crowley, przekonany, że dziecko będzie niezwykłe, roztoczył nad żoną opiekę magiczną. Wkrótce Rose doznała objawienia. Będąc w transie ujrzała egipskiego boga Horusa, który chciał, aby Crowley się z nim porozumiał. Na początku Crowley nie dowierzał opowieści żony, lecz idąc za jej wskazówkami, dokonał w końcu inwokacji i nawiązał channelingowy (za pomocą pisma automatycznego) kontakt z Horusem. Otrzymał wiadomość, że nadchodzi "Równonoc Bogów". Za pośrednictwem Rose dowiedział się także, że w dniach od 8 do 10 kwietnia (w samo południe) otrzymywać będzie przekazy Nowej Ery. Crowley całe życie pragnął kontaktu ze swoim Aniołem Stróżem. I właśnie wtedy - jak opowiadał - Anioł mu się objawił przyjąwszy imię Aiwass. Przez trzy dni Aiwass dyktował mu Liber Legis, czyli "Księgę Prawa", (która później stała się jego Biblią, podstawą stworzonej przez Crowley'a religii - Thelemy). Z jej treści wynikało, że zbliża się upadek chrześcijaństwa i wkrótce (w 1905 roku) nastąpią narodziny nowej epoki, eonu Horusa, w której jedynym przykazaniem będzie "Czynienie swojej woli". Według "Księgi Prawa", "Każdy mężczyzna i każda kobieta jest gwiazdą", a więc każdy człowiek może odnaleźć swoją boskość, jeśli tylko pozbędzie się złudzeń i dotychczasowych nawyków. Drogą do przemiany miałoby więc być odrzucenie obyczajowości, misterium kontaktu między płciami oraz swoboda twórcza. Crowley zaś, głosząc panowanie woli nad fantazjami, miał być prorokiem tej nowej ery. Ponieważ jednak był wówczas pod silnym wpływem buddyzmu, niezbyt mu to proroctwo odpowiadało. Rzucił więc księgę w kąt i wyruszył w podróż - z żoną i maleńką córką, którą nazwał Nut Ma Ahathor Hecate Sappho Jezebel Lilith. Niestety, dziecko nie przetrzymało trudów podróży i zmarło na tyfus w Rangun. (Krążyły plotki, że dziewczynkę zabiło jej imię.) Zrozpaczony Crowley porzucił żonę i pogrążył się w żałobie. Większość czasu spędzał na podróżach po Maroku ze swym przyjacielem, poetą Victorem Neuburgiem. Założył także magiczny zakon "Srebrna Gwiazda" lub A..A.. (skrót od łacińskiego Astrum Argentum), którego zadaniem było indywidualne ćwiczenie się w doskonaleniu mocy umysłu i poszukiwanie nowych technik magicznych.






W roku 1912 Crowley'a odwiedził Theodor Reuss, szef niemieckiej grupy okultystycznej Ordo Templi Orientis (O.T.O.). Reuss twierdził, że Crowley w swoim piśmie Equinox ("Równonoc") ujawnił niektóre tajemnice O.T.O. dotyczące magii seksualnej. Domagał się więc, by mu wyjawił, kto te tajemnice zdradził. Po wnikliwej dyskusji uznał jednak, że Crowley dotarł do nich dzięki własnym studiom. W dowód uznania zatem mianował go przywódcą angielskiego oddziału O.T.O., noszącego nazwę Mysteria Mystica Maxima. Z biegiem czasu Crowley zdominował O.T.O. i za jego pośrednictwem głosił swą religię. Równocześnie rozwijał działalność A..A.., w którego szeregach znajdowały się takie postacie, jak George Cecil Jones (jeden z filarów Złotego Brzasku), Austin Osman Spare (twórca magii chaosu) i kapitan Fuller (twórca doktryny wojny błyskawicznej - Blitzkriegu). W 1920 roku założył na Sycylii, w miejscowości Cefalu, Opactwo Thelemy, skupiające wyznawców nowej religii. Znalazł też nową oblubienicą - Leah Hirsig, która urodziła mu dziecko - ale i ono niestety zmarło. Za murami opactwa działy się rzeczy, o których wieśniacy mówili tylko szeptem. Fakt, Crowley urządzał tam magiczne orgie seksualne, jakich świat nie widział, uprawiano sodomię, składano krwawe ofiary ze zwierząt. Sam Crowley popadł w narkomanię (jednym z powodów była nasilająca się astma). Zażywał takie ilości heroiny i kokainy, które zabiłyby każdego normalnego człowieka. W końcu wokół Opactwa wybuchł skandal, gdyż niejaki Lovelock, młody adept, umarł pijąc wodę z klasztornej studzienki. Jego żona rozpętała aferę w prasie, opisując, co też dzieje się w Opactwie. W tym czasie we Włoszech rządzili faszyści. Skandal spowodował, że Crowley został wyrzucony z Włoch.





Odtąd zaczyna się tułaczka Crowley'a po świecie i schyłkowy okres jego działalności. Stara się publikować swoje książki własnym nakładem, gdyż większość wydawców mu odmawia. Po śmierci Theodora Reussa zostaje wybrany szefem O.T.O. Pracuje nieustannie nad swoim systemem magicznym, tworzy dzieła literackie oraz talię zreformowanego tarota. Dużo spaceruje po Londynie. Jego mieszkańcy widują go czasem, jak na widok pijaka z kochanką zdejmuje kapelusz bądź przed księżmi odprawia egzorcyzmy grecką formułą Apo pantos kakodaimonos (Chroń nas przed złymi duchami). W styczniu 1945 roku przenosi się do hotelu Netherwood w Hastings. Pisze tam jedno ze swoich najwspanialszych dzieł, "Magię Bez Łez". Żywi się już tylko jajecznicą, zimnym indykiem i heroiną. Pali fajkę z tytoniem zmieszanym z rumem. Choć nieustannie ma kłopoty finansowe, to jednak jego urok osobisty pomaga mu zdobyć sponsorów, dzięki którym może żyć we względnym dobrobycie i zawsze ma wszystko, co zaspokaja jego pragnienia. Umiera 1 grudnia 1947 roku. 5 grudnia odbywa się "Ostatni Rytuał", w trakcie którego Louis Wilkinson czyta "Hymn do Pana" i fragment Mszy Gnostyckiej, po czym ciało Crowley'a zostaje poddane kremacji. Lecz legenda Maga Wszech czasów i "bestii ludzkiej" dopiero teraz zaczyna się tworzyć.


Ostatnio zmieniony 25 kwie 2010, 22:20 przez marcin1990, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 25 kwie 2010, 20:39 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 25 kwie 2010, 20:52 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Posty: 85
Moim zdaniem to człowiek , który zrewolucjonizował podejście do magii, zwrócił uwagę na to że cały rytuał magii ceremonialnej jest jedynie scena na której rozgrywa się dramat duszy.Mówił że rytuał magiczny jest jedynie autopoetyką i nikt inny nie zobaczy tego co sam mag.Walczył tez z rytualnymi krwawymi ofiarami. Zauważył że sztuki tajemne(okultne) są obarczone ogromem bzdetów aby odstraszyć profanów od tej znamienitej sztuki doskonalenia własnego umysłu.


Jestem bardzo zainteresowany książkami tego okultysty, jeżeli można to po polsku. Jakieś linki do e booków by się przydały. Jeżeli ktoś ma takowe to proszę o podawanie ich w temacie , oraz dyskusję na temat samego Crowleya.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 21:18 
Mam pytanie, czemu to właściwie ma służyć? Po co to całe zamieszanie wokół okultyzmu i jak to się ma do ogólnej tematyki forum? Bo z przebudzeniem ma to raczej niewiele wspólnego, a z "zabaw" tu opisywanych raczej nie wieje optymizmem czy energią światła i miłości.


Ostatnio zmieniony 25 kwie 2010, 21:29 przez Suchy, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 25 kwie 2010, 21:24 
Moim zdaniem Crowley to był zwyczajny niezrównoważony psychicznie megaloman, który nie wniósł nic wartościowego w jakiejkowiek dziedzinie, a zwłaszcza w tzw. duchowości. Zwykły cwaniaczek, który umiał sprzedać swoje szaleństwo. Ekscentrycy zawsze robią jakieś wrażenie tylko co z tego wynika??? Lady Gaga też umie wrażenie zrobić klepiąc bzdury i tworząc sobie głupawy image oraz śpiewając "ooo-rama-rama-uuu-ula-la-la". Bełkoty tego pana i jego "Prawo" to takie "ooo-rama-rama-uuu-ula-la-la" duchowości. Facet nie posiadał nawet żadnych parapsychicznych mocy wbrew temu co się zwykło o nim sądzić. Skończył na zimnym indyku i heroinie ( :lol: notabene "zimny indyk" to było slangowe określenie głodu heroinowego w latach 60-tych) oraz fajce z rumem co wiele mówi o tym jak wiele osiągnął w realizacji swojego boskiego potencjału. A "po owocach ich poznacie..." marcin. Nie jest to postać którą warto się podniecać, bo i nie ma czym...


Ostatnio zmieniony 25 kwie 2010, 21:33 przez rym74, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 25 kwie 2010, 21:31 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Posty: 85
Czemu to ma służyć?? Wiedzę tajemna praktykują wszystkie tajne stowarzyszenia. Jest ona chowana przed naszymi oczyma w jakimś celu.Nie bądźmy ograniczenia, trzeba patrzeć na świat z wielu perspektyw. To że Crowley nie ma za dużo wspólnego z Davidem Ickiem to prawda , lecz jest to forum na którym mamy wymieniać opinie, a nie z góry skreślać danego autora.Zapewne bez przeczytania jego dzieł. Tak samo ludzie podchodzą do samego Icka.Nie mam racji? :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 21:39 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Posty: 85
A czym jest sama magia ?? kreowaniem poprzez autopoetykę energii negatywnej(demony)- to robi elita i pozytywnej(aniołowie)- biała magia co powinniśmy czynić przez miłość i przyjaźń w naszym życiu.Wroga trzeba zrozumieć kochani o to mi chodzi. O tworzeni pozytywnej energii mówi sam David, okultyzm nie jest tylko czarną magią. Mylicie pojęcia. Okultyści wiedza ,iż świętym gralem jest holograficzna natura wszechświata, czy to nie jest wasze przebudzenie- największy sekret?To elity starają się przed nami ukryć i to jest podstawą okultyzmu wywodzącego się z prastarej tradycji kabalistycznej.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 21:45 
Ja tam od tajnych stowarzyszeń, dziwnych obrzędów, wolę dwa proste słowa, Światło i Miłość, na dokładkę jeszcze forum David.Icke.Pl i jest komplet. W prostocie siła! Ale oczywiście nie odmawiam nikomu prawa do szukania własnej drogi ;) Zapytałem z czystej ludzkiej ciekawości.



Na górę
   
 
 
Post: 25 kwie 2010, 21:53 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Posty: 85
Cuż, jak sam Crowley mówił najważniejsze jest mieć własną trójce świętą on miał miłość wole i światłość.Doprawdy strasznie negatywny człowiek z niego był. Brał heroinę jako lek na astmę , dzięki czemu mógł być aktywny.Od razu odstawił helenę gdy pojawił się lek na astmę..Moją drogą do oświecenia i czystej miłości jest wiedza.Zrozumienie tego świata jakim na prawdę jest, a nie jaki chcą nam pokazać.Stowarzyszenia okultystów są jego częścią więc nie bójmy się prawdy, gdyż to ona nas wyzwoli.Wiedząc jak manipulują rzeczywistościa , tworząc negatywna energie możemy temu przeciwdziałać i w końcu zacząć ścigać tych kryminalistów.Jeżeli dla was, ludzi miłości mordowanie i pedofilia ceremonialna jest nieważna to podziwiam. Zrozumcie że ilość negatywnej energii jaką oni wtedy produkuja przekracza wasze możliwości neutralizacji...dlatego tak wygląda świat



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 22:05 
marcin1990 pisze:
Cuż, jak sam Crowley mówił najważniejsze jest mieć własną trójce świętą on miał miłość wole i światłość.Doprawdy strasznie negatywny człowiek z niego był. Brał heroinę jako lek na astmę , dzięki czemu mógł być aktywny.


Mając astmę można być i aktywnym bez leków, z lekkimi przerwami. Każdy narkoman na swój nałóg wytłumaczenie ma. A fajka z rumem to na co była :?: :?: :?: Na więcej światłości??? Wzniosłe farmazony nie tak trudno jest klepać jak się poczyta to i owo, a potem zrobi miks. I do tego się sprowadzała cała jego bezsensowna działalność. "Mag Wszechczasów" buahahaha! Marcin, wymień choć jeden powód dla którego ten facet miałby być tak nazwany. Czego on niby dokonał?



Na górę
   
 
 
Post: 25 kwie 2010, 22:13 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Posty: 85
Ależ nie uważam że był jakimkolwiek magiem.Po prostu opracował wielce ciekawe materiały , których nie powinniśmy-według elity czytać. Nie wielbię tego człowieka.Jedynie szanuję go za wkład w propagowanie wiedzy tajemnej w sensownej formie zwalczającej satanizm i tego typu brednie.Czytając jego książki byłem zdziwiony racjonalnym podejściem do magii i jej rytuałów.Nie będę bronił jego życiorysu gdyż jak wiadomo był postacią kontrowersyjną.Zresztą nie jestem jego fanem czy też naśladowcą, po prostu czytam i pragnę zrozumieć rytuały elit. A Crowley to objaśnia w sposób racjonalny i pozbawiony narosłości kulturalnych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 22:30 
Zobacz jak pięknie prawda broni się sama, bez zbędnych rytuałów, wiedzy tajemnej, dragów, kilka prostych zdań, a zobacz jak mocno rezonują z wewnętrznym poczuciem prawdy...

http://www.youtube.com/watch?v=PPnhiVe9 ... re=related



Na górę
   
 
 
Post: 25 kwie 2010, 22:38 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Posty: 85
Ależ rozumiem to doskonale. Jednak wiedza o świecie jest ważna aby obalać ściany dzielące nas od poznania rzeczywistości. Jednym wystarczają wykłady Icka , inni potrzebują potężniejszych dowodów - magia.. Wszystko zmierza do tego samego celu czyli zrozumienia kim jesteśmy i jaki jest świat.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 22:43 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
w The Illuminati w całej w zasadzie serii tych filmów Christophera Everarda jest dużo o Crowley'u i nie zbyt polecam twórczość i poszukiwanie materiałów z jego działalnością. Chyba że dla samej informacji. Koleś był stuknięty i tyle. A że miał dużą wiedzę na temat okultyzmu i praktyki - elity zasięgały jego wiedzy i praktyki.
Już lepiej jeżeli temat powstaje to ogólnie o okultyźmie. Który wcale nie jest taki be jak to kościół mówi, wszystko zależy od intencji.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 22:46 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Posty: 85
Toteż jeżeli elity się go pytały to posiadał potężną wiedzę.. Trzeba więc zaczerpnąć tej wiedzy aby zrozumieć co robią nasi kochani przywódcy.. Nie chowajmy głowy w piasek , ten człowiek uchyla rąbka tajemnicy rytuałów władzy.Czy to jest nieważne?? to jest dojście do korzenia tajnych stowarzyszeń które nami rządzą.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 22:48 
marcin1990 pisze:
Po prostu opracował wielce ciekawe materiały , których nie powinniśmy-według elity czytać. Nie wielbię tego człowieka.Jedynie szanuję go za wkład w propagowanie wiedzy tajemnej w sensownej formie zwalczającej satanizm i tego typu brednie.


A skąd wiesz, że według elity nie powinniśmy czytać Crowleya? Obama Ci tak powiedział? Chyba, że Andromedan to elita :lol: Poza tym twierdzisz, że propagował wiedzę tajemną w sensownej formie zwalczającej satanizm i tego typu brednie. A to co niby jest? (cytat z życiorysu, który sam tu wkleiłeś):

"Fakt, Crowley urządzał tam magiczne orgie seksualne, jakich świat nie widział, uprawiano sodomię, składano krwawe ofiary ze zwierząt."



Na górę
   
 
 
Post: 25 kwie 2010, 22:52 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Ważne. Ja bym nawet polecał trochę poczytać o nim. Ale to wszystko. A przesiąknięcie tą dziedziną, właściwie jego doktryną lucyferystyczną, po zbytnim jej zainteresowaniu prowadzić może do stąpania po cieńkim lodzie. Zaraz zaczną się praktyki i tak dalej. Literatura dla twardzieli umysłowych, lub rozwiniętych duchowo ludzi.

No nasi kochani sataniści co robią to i tajemnicą nie jest, Icke ich rozkminił, Everard, Ted G... nie pamiętam jak nazwisko, oraz wielu innych. Myślę że wiedzą o tym zainteresowani :tak:

marcin1990
Dobrze że wszcząłeś dyskusje takie tematy :tak:

Edit : rym74
Żadną elitą nie jestem. Poprostu jest moda na satanizm i trzeba ostrożnie filtrować co się czyta by nie popaść.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 22:59 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Posty: 85
Ten życiorys jest z neta.. to są plotki. Jakich o nim są całe miliony.Polecam Poczytać jego książki. Sam czytam grimuary czarnej magii i wcale nie jestem opętany.To kolejny puzelek ukladanki tego świata nic więcej kochani. Niema się czego bać te książki nie gryzą.Sam Crowley z Luckiem nie ma nic wspólnego. Zreszta Lucyfer to ta sama osoba co Jezus :D Lucyfer to gwiazda poranna , Jezus także. Okultyzm nei jest zły ani dobry zależy od człowieka jaki się posługuje nim.. Dla każdego true seekera polecam Mniejszy Klucz króla Salomona, to sami się przekonacie że nie taki diabeł straszny jak go malują. Strach przed Crowleyem jest dziecinada nierozumiejących okultyzmu. :lol:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 23:01 
Marcin, jako życzliwi ludzie namawiamy żeby odpuścić, zobacz co ma do powiedzenia Ted Gunderson, człowiek, który przez 30 lat pracował dla FBI, myślę że po tym filmie odechce się Tobie magii i okultyzmu ;)

http://www.youtube.com/watch?v=W5r3HELQBXI



Na górę
   
 
 
Post: 25 kwie 2010, 23:04 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Posty: 85
Mówisz o wykorzystywaniu niewolników mk ultra. Rozkminił ich Ted Gunderson, którego raport i wykłady polecam! To nie są sataniści..Oni sa okultystami uprawiającymi negatywną stronę tej sztuki.Korzystają z pierwszych dwóch ksiąg Lemegetonu.Przywołuja negatywną energię



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 23:05 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
marcin1990 pisze:
Strach przed Crowleyem jest dziecinada nierozumiejących okultyzmu. :lol:

Wiem o tym, to też cieszy się niezłą liczbą wyznawców.

Wiem o jego naukach o magii i rytułałach. amy różne zdanie na jego temat. Stąd też dla spokoju ducha forum David Icke nie będę się kłóćił, nie ma to sensu :tak:

marcin1990 pisze:
Mówisz o wykorzystywaniu niewolników mk ultra. Rozkminił ich Ted Gunderson, którego raport i wykłady polecam! To nie są sataniści..Oni sa okultystami uprawiającymi negatywną stronę tej sztuki.Korzystają z pierwszych dwóch ksiąg Lemegetonu.Przywołuja negatywną energię

No właśnie, a Crowley to święty był. Na usługach elit. Polecam filmy Everarda. Przeczytałeś książkę - obejrzyj filmy i wtedy jestem ciekaw Twojej opinii.
Pozdrawiam :hi hi:

_________________
Nie.


Ostatnio zmieniony 25 kwie 2010, 23:07 przez The Lantian, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 23:07 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Posty: 85
Tylko że ja go nie wyznaję nie jestem Thelmitą ! :zęby:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 23:10 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Posty: 85
Zgadzam się z tobą że ma wielu wyznawców , ale nie jestem jednym z nich.W żadnym miejscu nie mamy chyba zbieżnych przekonań wiec po co kłótnie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 23:11 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Jest spoko. Ja wyluzowany jestem :) Pozdro. :hi hi: :spoko:

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 23:14 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Posty: 85
Widziałem film. Crowley był postacią kontrowersyjną .Na pewno nie wahał się przed użyciem czarnej magii. Nie uważam go za dobrego człowieka ,ani za żaden wzór. Interesuje mnie tylko i wyłącznie jego wiedzaKtórej chętnie użyczał elitom kreującym negatywną energię .Powiem jeszcze raz nie jestem jego fanem , ani nie jest moim wzorem !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 23:19 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
No i gitara.
Ja sam kupiłem książkę jakieś 5 miesięcy temu.
Ewolucja Czarów - autorka to czarownica T.Thorn Coyle
Bardzo fajna książka, opisy rytułałów, magii i tak dalej. Ale przerwałem lekturę, bo nie było czasu i natchnienia czytać. Dokończę z pewnością. Fajna książka. Treścią różni się o Crowley'owych na pewno, raczej łagodniejsza.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 23:19 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Posty: 85
Zacząłem temat okultyzmu aby przybliżyć wam to co robią elity. jestem poszukiwaczem prawdy więc nie boje się żadnego tematu. Jeżeli macie jakieś pytania odnośnie wiedzy tajemnej to chętnie odpowiem.Drugim celem jest zdobycie rzadkich książek Crowleya np. Serce mistrza, w postaci e-booków. Aha odnośnie rytułałów magicznych to sam nie praktykuję, gdyż rozumiem ze to jest niepotrzebne.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 23:21 
Andromedan pisze:
Ważne. Ja bym nawet polecał trochę poczytać o nim. Ale to wszystko. A przesiąknięcie tą dziedziną, właściwie jego doktryną lucyferystyczną, po zbytnim jej zainteresowaniu prowadzić może do stąpania po cieńkim lodzie. Zaraz zaczną się praktyki i tak dalej.


Dlatego właśnie uważam, Andromedan, że gdybyś był elitą to raczej byś polecał jego czytanie. Lucyfer i Jezus to ta sama osoba, aha, twierdzi marcin, a tak naprawdę nie ty. To są produkcje pani madame Bławatsky, założycielki wydawnictwa i organizacji LUCIFER TRUST. Na temat tego wydawnictwa i jego fundamentalnego miejsca w iluminackim świecie elit ma wiele do powiedzenia sam pan Icke, poszukam to Ci wkleję może... I raczej nieciekawe rzeczy. To właśnie wydawnictwo bardzo się przyczyniło do zakorzenienia lucyferiańskich doktryn w codziennym życiu w dzisiejszym świecie. Sam do tego nie doszedłeś tylko się naczytałeś, taki to "mistycyzm" - brać do ręki coś co ma mistyczne, ezoteryczne opakowanie i łykać jak leci. I tym sposobem też właśnie elita chce nam zrobić sieczkę z mózgów również.


Ostatnio zmieniony 25 kwie 2010, 23:28 przez rym74, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 25 kwie 2010, 23:27 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Posty: 85
Z czarami już tak jest , że czym później wydana jest książka tym jest łagodniejsza. Niestety po przeczytaniu Trance Formation of America, jestem pewien iż elity nie idą wcale w tą stronę, co nowocześni czarownicy i czarownice Andromedan. Opierają się raczej na starożytnych tekstach magicznych wraz z ich bogactwem inwentarza.Patrz krwawe rytuały ofiary , przekazywania energii umierającym przez nowe życie które się poświęca w tym celu. Robią przerażające rzeczy które są absolutnie niepotrzebne , czym kalają energie Ziemi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 23:29 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
rym74
Bardzo możliwe że tak jest, wcale nie wykluczam.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 23:30 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Posty: 85
Przecież to są tylko nazwy bogów bożków i nic więcej. Energie pozytywną bądź negatywna nadajemy im sami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 98 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group