Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 10 sie 2020, 12:33

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
Post: 11 cze 2013, 4:51 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
..., o których nie chcą byś wiedział!

Są obecne w telewizji, gazecie, Internecie, na bilboardach i w radiu. Mówią o nich specjaliści, gwiazdy, sąsiedzi. Obiecują rewelacyjne skutki, poprawę zdrowia i lepsze życie. Reklamy boskich specyfików.

Ślepo wierzymy, że uratują nas przed bólem, cierpieniem i milionami dolegliwości. Łykamy je garściami, bo dostaliśmy je od lekarzy – profesjonalistów w dziedzinie medycyny, często nazywanymi cudotwórcami... A czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad skutkami ubocznymi fenomenalnych leków? Czy na ulotkach są wyłącznie prawdziwe informacje? Czy lekarze naprawdę tak dobrze znają się na wszystkim? Czy myśleliście o tym, że możecie być zdrowi bez łykania tych wszystkich kolorowych pigułek?

Obalamy medyczne mity, które są nam wpajane od lat! Masz prawo wiedzieć.

MIT 1: "Leki są bezpieczne"
Działania niepożądane leków są trzecią przyczyną zgonów, zaraz po chorobach serca i raku.

Benoksaprofen – preparat przeciw reumatyczny i przeciw zapalny. Miał być światowym bestsellerem. Masowo przepisywany przez lekarzy w Danii, Niemczech i Wielkiej Brytanii. Dopóki nie ujawniono ofiar skutków ubocznych. Poważne uszkodzenia wątroby i śmierć.

Lek został wycofany z rynku amerykańskiego w 1982 roku, gdy bilans wynosił 27 zgonów i 200 niewydolności wątroby i nerek. W 1985r. firma farmaceutyczna Eli Lilly, która wypuściła owy lek na rynek dobrowolnie przyznała się do ukrywania faktów odnośnie zgonów. Kara? 25 000 $.

Nie powstrzymało to jednak firmy Merck do wypuszczenia w 1999r na rynek tego samego leku ze zmodyfikowaną zaledwie jedną cząsteczką i nową nazwą - Vioxx® (rofekoksyb). Trzyletnie badanie APROVE wykazało, iż 25mg rofekoksybu, które miało zapobiegać nawrotom polipów jelita grubego - podwyższało częstotliwość występowania zawałów serca i udarów mózgu wśród badanych. Preparat został ponownie wycofany z rynku 30 września 2004r. Pozostał jednak w organizmach 80mln osób na świecie, którym trwale uszkodził układ krwionośny przyśpieszając twardnienie naczyń krwionośnych, powodując wylewy i wzrost ciśnienia krwi. Firma musiała pożegnać się z 11% dochodów i 2,5mld $ obrotu na rok w skali globalnej. Mimo tego, iż skandalicznie zachowywała się przed wycofaniem leku z rynku chcąc uciszyć jednego z naukowców, grożąc skończeniem jego kariery, firma wypłaciła 4,85 mld $ odszkodowania.
Czy to wyjątek od reguły? Niestety nie

Według badań, działania niepożądane leków są trzecią przyczyną zgonów, zaraz po chorobach serca i raku. W Anglii liczba zgonów spowodowanych skutkami ubocznymi leków jest, aż 3 razy większa od liczby ofiar wypadków drogowych.

Najbardziej niepokojąca jest jednak nagminna praktyka koncernów farmaceutycznych, które usuwają z rynku niebezpieczne leki dopiero wtedy, gdy przyniosą odpowiedni zysk i gdy uzbiera się spora liczba pozwów sądowych. Na tym się nie kończy.
Substancja chemiczna powraca do obiegu.

Pod inną nazwą, z innym wskazaniem leczniczym i inną grupą docelową.

MIT 2: "Leki są skuteczne"
Na 78 "nowych”"zarejestrowanych leków tylko 17 zawierało całkowicie nowy składnik aktywny. Zwiększoną skuteczność miało zaledwie 7 z nich.

Prawie każdy z nas spotkał się zapewne z sytuacją gdy lek, który pomógł jednej osobie był całkowicie bezużyteczny dla drugiej. Odpowiedzialne za to są nasze geny. Na szczęście istnieje dziedzina zwana farmakogenetyką, która bada skuteczność działania leku w zależności od genotypu pacjenta. Pozwala ona za pomocą łatwego testu DNA ustalić czy pacjent odniesie jakiekolwiek korzyści z przyjmowania danego leku. Dr Rosses, genetyk i były wiceprezes ds. genetyki międzynarodowego koncernu GSK, uważa, że 90% leków działa w zaledwie 30-50% przypadkach pacjentów.
Obecnie skuteczność poszczególnych grup lekarstw wynosi:

alzheimer - 30%,
astma - 60%,
arytmia - 60%,
depresja (SSRI) - 62%,
cukrzyca - 57%,
nietrzymanie moczu - 40%,
migrena (ostra) - 52%,
migrena (profilaktyka) - 50%,
onkologia - 25%,
reumatoidalne zapalenie stawów - 50%,
schizofrenia - 60%.

Naukowcy z Adelphi University w Gaden City przeprowadzili badanie, które pokazało, że alternatywne metody leczenia mogą mieć większą skuteczność niż współczesna medycyna. Mianowicie, zorganizowali trzy grupy pacjentów cierpiących na depresję. Pierwsza przyjmowała lek przeciwdepresyjny (sertralinę), druga dwa razy w tygodniu przez miesiąc uczęszczała na psychoterapię, natomiast trzecia zażywała placebo (substancję obojętną, nie mającą wpływu na stan zdrowia pacjenta). Gdy po 8 tygodniach sertralina i placebo nie przynosiło efektów zmieniano na inne. Po 16 tygodniach efekty terapeutyczne wszystkich grup były bardzo zbliżone, przez co nie mogły być istotne statystycznie.

Lekarze często przekonują o zwiększonej skuteczności nowych leków. Jednak Raport FDA z 2002r. ujawnił, że na 78 "nowych" zarejestrowanych leków, tylko 17 zawierało całkowicie nowy składnik aktywny. Zwiększoną skuteczność miało zaledwie 7 z nich.

MIT 3: "Badania kliniczne są wiarygodne"
Przypadki zgonów w czasie badań klinicznych są traktowane jako tajemnica handlowa firmy i z tego powodu nie muszą być ujawniane odpowiednim urzędom.

Gdy firma farmaceutyczna stara się wprowadzić nowy lek na rynek, zawsze musi określić grupę docelową pacjentów oraz potencjalne schorzenie, na które będzie pomagał dany lek. Czasami ludzie chorzy stanowią zbyt mały rynek zbytu, dlatego zmienia się działanie niepożądane na wskazanie terapeutyczne, by zwiększyć zyski i móc przepisywać lek dzieciom i osobom starszym. Nowy hit rynkowy ma zapewnić olbrzymi zbyt, a sama choroba staje się sprawą drugorzędną.

Eli Lilly stworzyła kolejny niebezpieczny lek. Początkowo leki przeciwdepresyjne były stosowane jedynie w szpitalach. Mały rynek zbytu posunął firmę farmaceutyczną do wykorzystania efektu ubocznego – utratę wagi – jako pożądany efekt fluoksetyny. Otyli zawsze stanowili interesującą grupę docelową. Zawsze znajdą się osoby, które uważają się za grube, a innym można to wmówić za pomocą reklam. Jedynym problemem w rejestracji fluoksetyny jako środka do walki z nadwagą był brak udokumentowanych badań klinicznych. Dlatego Eli Lilly postanowiła zarejestrować lek jako środek przeciwdepresyjny, by po dopuszczeniu do obrotu rozszerzyć wskazania o dodatkowe schorzenia. W taki sposób stworzono Prozac, który paradoksalnie odbijał się na zdrowiu pacjentów w postaci myśli i prób samobójczych. Firma skutecznie ukrywała śmiertelne skutki przyjmowania leku. Jak?

Metoda "upiększania" badań klinicznych jest prosta. Polega głównie na zastąpieniu drastycznych faktów innym, delikatniejszym sformułowaniem. Przykład? Jeżeli 5 osób próbuje popełnić samobójstwo, z czego dwóm się to udaje, to w protokole badań może pojawić się określenie, że "5 osób doświadczyło reakcji niespecyficznych".

Istnieje jeszcze inny sposób - staranny i długotrwały proces doboru osób do badań klinicznych. Eli Lilly w zredagowanej dla lekarzy ulotce na temat leku informowała, iż "11 000 osób brało udział w badaniach, z czego 6 000 było leczonych fluoksetyną". Tak naprawdę udział w badaniu brało 1730 pacjentów. Należałoby jeszcze sprecyzować, co oznacza stwierdzenie "brało udział". Osoby, które brały udział w badaniu, to te, które zażywały lek przez co najmniej jeden dzień. Zostawały odsuwane ze względu na działania niepożądane lub brak widocznych efektów.

W sumie z 11 000 osób zaledwie 286 ukończyło 4 tygodniowe badania, a 86 osób przyjmowało lek dłużej niż 3 miesiące. Efekty uboczne dotykały 90% pacjentów, a w 15-20% fluosketyna powodowała depresję. Przypadki zgonów w czasie badań klinicznych są traktowane jako tajemnica handlowa firmy i z tego powodu nie muszą być ujawniane odpowiednim urzędom. Oznacza to, iż obecnie jesteśmy bardziej chronieni przed wadliwymi samochodami, niż przed lekami, które bardziej szkodzą, niż leczą.

MIT 4: "Rządowi eksperci są niezależni"
75% czołowych naukowców jest opłacana przez branżę medyczną.

Branża medyczna jest doskonałym przykładem zależności od autorytetów. Osoby nazywane "liderami opinii" to eksperci z wieloletnim doświadczeniem i ugruntowaną opinią zawodową. Ich zadaniem jest pisanie pozytywnych artykułów na zamówienie, a wynagrodzenie to oficjalnie stała pensja za doradzanie, konsultacje bądź funkcję rzecznika prasowego.

Inni lekarze poprą opinię autorytetów, swoich bardziej doświadczonych kolegów. O osobach krytykujących takie opinie prawie się nie słyszy – dbają o to "liderzy opinii".

Obecnie uważa się, że 75% czołowych naukowców jest opłacana przez branżę medyczną.

Udowadnia to przykład rządu z Wielkiej Brytanii, który zasięgał porady u naukowców odnośnie skuteczności szczepionek oraz zagrożeń świńską grypą. Każdy wierzył, że informacje decydujące o wydaniu milionów funtów będą bezstronne. Rok później okazało się, że większość doradców miało silne powiązania finansowe z producentami szczepionek.

MIT 5: "Lekarze są dobrze poinformowani"

Idąc do lekarza wierzymy, że postawi dobrą diagnozę i przepisze skuteczny lek. Jednak to producent leku decyduje, jakie informacje upublicznić a jakie zataić. Mimo szczerych chęci lekarza nie jest on w stanie podać nam w 100% bezpiecznego leku. Potwierdza to Instytut Medycyny, który przeanalizował 175 ulotek skierowanych do lekarzy. Aż 94% zawierało mylące bądź fałszywe informacje o produkcie.

MIT 6: "Nie ma ludzi zdrowych, są tylko ludzie źle zdiagnozowani"
W latach 50-tych istniało 100 różnych postaci depresji, w 1994 roku było ich już ponad 300.

We współczesnym świecie granica miedzy dolegliwością, schorzeniem a chorobą jest mocno rozmyta. Jesteśmy przekonani, że w każdym z nas ukryta jest pewna choroba. I koniecznością jest łykanie magicznych pigułek.

W Diagnostycznym i Statystycznym podręczniku zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychiatrycznego przedstawione jest to na przykładzie depresji. W latach 50tych istniało 100 różnych postaci depresji, natomiast w 1994r. było ich już ponad 300. Obecnie ludzie szczęśliwi są mocno podejrzani: "Mówi pan, że nic pana nie trapi, śpi pan spokojnie i ma pan hobby? Hmm, chyba mamy tu do czynienia z mechanizmem wyparcia. Proszę się nie martwić, są specjalne techniki, które wydobędą z Pana ten ukryty smutek. Na razie przepiszę nowy lek przeciwdepresyjny, który z pewnością Panu pomoże. Tylko proszę uważać, bo może Pan się stać agresywny lub popełnić samobójstwo."

[ tak jak 7go lutego 2004 r. zrobiła to zdrowa 19to letnia studentka w czasie badań klinicznych nad fluoksetyną ]

Z pewnością nie ma osoby, która nigdy nie odczuwałaby przygnębienia. To normalne. Obniżenie nastroju, zmiana samopoczucia to stan fizjologiczny i nie wymaga leczenia. Błędne jest myślenie, że ta „magiczna pigułka” to rozwiązanie wszystkich problemów i potrzebna jest każdemu. To wina przemysłu farmaceutycznego, który reklamuje choroby, a nie leki.

Największym oszustwem jest upowszechnianie nieistniejących schorzeń. Takich jak ADD (zaburzenia koncentracji uwagi), lub ADHD (zespół nadpobudliwości ruchowej z deficytem uwagi). Sfrustrowany rodzic okłamany przez reklamy faszeruje dziecko pochodnymi amfetaminy zapakowanymi w małą pigułkę o ładnej nazwie. Żądne zysku firmy wykorzystują naiwność rodziców. Niestety nie są znane konsekwencje stosowania tak silnych związków psychotropowych na mózg rozwijającego się dziecka, ponieważ nie przeprowadzono żadnych długoterminowych badań na nieletnich.

Na nadpobudliwość dzieci wpływ mogą mieć sztuczne barwniki, dodatki smakowe i zapachowe oraz konserwanty. Potwierdza to czasopismo medyczne The Lancet, które w 1985r. opublikowało wyniki badań mówiące o poprawie u 79% nadpobudliwych dzieci. Wystarczyło wyeliminować z diety wyżej wymienione składniki.
Nasza młodzież jest zdegenerowana i brakuje jej dyscypliny. Młodzi ludzie już nie słuchają swoich rodziców, koniec świata jest blisko. - zapis z tabliczek klinowych z miasta Ur – 2000 r. p.n.e.

MIT 7: "Pracujemy dla dobra naszych pacjentów"
Dla firmy farmaceutycznej nazwa potrafi być ważniejsza od samego leku.

Patent – magiczne słowo, które napędza cały przemysł farmaceutyczny. Z finansowego punktu widzenia, rzecz nie dająca się opatentować jest bezużyteczna. Patent zapewnia nieprzerwany zysk przez 20 lat, o ile lek nie zostanie wcześniej wycofany z powodu piętrzących się działań niepożądanych popartych pozwami sądowymi.

Historia wprowadzenia insuliny ludzkiej jest typowym przykładem na to, że dla firmy farmaceutycznej ważniejsza jest nazwa niż lek.

Pierwszy zastrzyk insulinowy podano w 1922 roku 14-letniemu Leonardowi Thomsonowi. Rok później odkrywcy sprzedali patent na insulinę uniwersytetowi w Toronto za przysłowiowego dolara.

Świńska insulina nie miała konkurencji przez ponad 60 lat. Była tania w produkcji i mało kosztowała, co dla osób uzależnionych od jej przyjmowania do końca życia, było dość korzystne.

W 1982 roku pojawiła się na rynku nowa, syntetyczna insulina, która przebadana była jedynie na 17 osobach. Otrzymywana jest za pomocną inżynierii genetycznej i dla odmiany nazwano ją insuliną ludzką.

W ciągu trzech lat Brytyjskie Stowarzyszenie Diabetologiczne nazbierało ok. 3000 listów od skarżących się na skutki uboczne pacjentów. Była tu mowa głównie o alergii i utracie przytomności. Mimo to wycofano insulinę świńską nie pozostawiając diabetykom wyboru. Była ona dobra dla pacjenta i systemu opieki zdrowotnej, ale zła dla zysku firm farmaceutycznych. Każdy mógł ją produkować a wykupienie praw patentowych nie kosztowało dużo, co przekładało się na niski koszt leku.

MIT 8: "Jesteśmy o krok od przełomowego odkrycia"
Tak naprawdę jesteśmy dla nich tylko "ludzkim towarem" - nasze dzieci, rodzice, dziadkowie są dla nich tylko "dojnymi krowami" (...)

W 1971 roku rozpoczęto wojnę z rakiem. Okazało się jednak, że 25lat badań i 39mld$ to za mało by wynaleźć pomoc dla chorych. Nadal okres przeżywalności 5 lat dla pacjentów po chemio- i radioterapii oscyluje na poziomie 5%.

Największe zyski firmom farmaceutycznym przynoszą osoby przewlekle chore. Nieprzydatne są osoby zdrowe lub martwe. Stały i wysoki dochód przynoszą osoby cierpiące między innymi na artretyzm, astmę, cukrzycę, raka, nadciśnienie.

W przeciągu 23 lat zaobserwowano wzrost zachorowań na białaczkę (o 17%), nowotwory mózgu (o 26%), raka piersi (o 25%) i raka jąder (o 41%). Dopóki leczenie będzie przynosiło 200mld$ rocznie, skuteczny lek nie zostanie wynaleziony...

Najprawdziwszą opinię o rynku farmaceutycznym wystawiła Gwen Olsen, która przez 15 lat pracowała jako reprezentant dla gigantów farmaceutycznych a w 2007 roku uzyskała nagrodę Human Rights Award za swoją działalność humanitarną:

"Chcę obalić mit, że przemysł farmaceutyczny ma na celu poprawę zdrowia i leczenie. W rzeczywistości jego celem jest utrzymywanie chorób i zarządzanie objawami. Przemysł ten nie jest zainteresowany leczeniem raka, Alzheimera czy chorób serca, ponieważ gdyby tak było, to działali by na własną szkodę – utraty biznesu, a to nie ma sensu. (...)

Musimy się więc oprzeć na naszym zdrowym rozsądku i zrozumieć, że przemysł farmaceutyczny zarabia 5-6 razy więcej niż jakakolwiek inna kompania spośród największych Fortune 500 w USA. I nie dadzą łatwo sobie odebrać tego zarobku. Tak naprawdę jesteśmy dla nich tylko „ludzkim towarem” – nasze dzieci, rodzi- ce, dziadkowie są dla nich tylko „dojnymi krowami”, na których żerują reprezentanci firm farmaceutycznych, jakim i ja byłam. Są oni zainteresowani tylko zdobywaniem rynku, bez uwzględniania konsekwencji jakie to przyniesie pacjentom. Nie interesuje ich to, że sieją dezinformację, że dane z badań klinicznych są ukrywane czy też fałszowane, że skutki uboczne są minimalizowane czy też prezentowane w niewłaściwy sposób.

Pracowałam przez 15 lat w tym biznesie, byłam jedną z najlepszych. Mówię wam, że ten przemysł oszalał."

MIT 9: "Dodatki spożywcze są bezpieczne"
Sztuczne słodziki mogą powodować m.in.: syndrom przewlekłego zmęczenia, epilepsję, chorobę Parkinsona, Alzheimera, depresje itp.

W 1965 roku chemik pracujący nad nowym lekiem na wrzody żołądka, przez przypadek odkrył sztuczny słodzik – aspartam (E951), substancję 200 razy słodszą od cukru. Trafił on na rynek dopiero po 16 latach. Najpierw był sztucznym słodzikiem, substytutem cukru, później pojawił się w napojach i środkach dietetycznych. W 1983 roku ujawniono, że aspartam zwiększa łaknienie na węglowodany co powoduje zwiększenie masy ciała. W 1991 r. zarejestrowano 167 działań niepożądanych, a w 1994 udokumentowano 88 toksycznych symptomów. Były to między innymi defekty noworodków, syndrom przewlekłego zmęczenia, epilepsja, Parkinson, Alzheimer, depresje...

Obecnie głównym dodatkiem polepszającym smak i zapach większości potraw, włączając w to produkty dla niemowląt jest glutaminian sodu (E621, MSG). Odkryto go w 1908 roku ale dopiero badania z 1950 roku ujawniły, że już jedna dawka glutaminianu powoduje u badanych szczurów uszkodzenia neuronów w wewnętrznej warstwie siatkówki, uszkodzenia podwzgórza oraz zaburzeń układu dokrewnego. Ponadto, tak jak sztuczny słodzik, powoduje wzrost masy ciała co kończy się chorobliwą otyłością.

Zarówno aspartam jak i glutaminian sodu to dodatki spożywcze więc nie muszą być tak dokładnie przebadane jak leki. Są obecne w dietetycznych napojach, gumach do żucia, mrożonkach, przyprawach i zupach w proszku. A nieświadomi klienci spożywają je każdego dnia.

Dr Russel Blaylock uważa, że dodatki spożywcze takie jak aspartam, MSG, cysteina, kwas asparaginowy należą do substancji zwanych ekscytotoksynami. Są to toksyny stymulujące neurony aż do śmierci, powodując różnorakie uszkodzenia mózgu.

Wszyscy powinniśmy wystrzegać się tych substancji, tym bardziej jeśli cierpimy na schorzenia neurologiczne lub nadwagę.

W przypadku MSG (glutaminian sodu) wystrzegaj się rożnych polepszaczy smaku, symbolu E621, hydrolizowanych białek roślinnych. Wybieraj producentów, którzy informują, że ich produkty są wolne od MSG. W celu zmniejszenia wchłaniania MSG możesz używać izoleucyny i lizyny, natomiast kurkumina, sylimaryna i ginko biloba blokują jego działanie.

W przypadku aspartamu wystrzegaj się dietetycznych środków spożywczych, symbolu E951 i napisów ostrzegających, że dany produkt jest źródłem fenyloalaniny (składnik aspartamu) i nie może być spożywany przez chorych na fenyloketonurię.

MIT 10: "Nie potrzebujesz suplementów diety"

Coraz częściej zdarza się, że dobrze się odżywiamy, dbamy o zróżnicowaną dietę, a mimo to nie dostarczamy swojemu organizmowi wszystkich niezbędnych składników.

Dzieje się tak ponieważ produkty jakie spożywamy mają coraz mniejszą wartość odżywczą. Mąka pszenna, biały cukier, biały ryż, żywność puszkowana to wyłącznie puste kalorie bez witamin, soli mineralnych, enzymów i tłuszczów roślinnych.

Dodatkowo zły wpływ na naszą żywność ma jałowość gleby. Obecnie szacuje się, że jałowych jest:
85% obszarów rolnych Ameryki Północnej,
76% Ameryki Południowej i Azji,
74% Afryki - 72% Europy.

Jałowa gleba rodzi słabe i chore rośliny. W przypadków niektórych warzyw spadek zawartości np. witaminy C wynosi prawie 90%.

Nawożenie gleby niestety nie jest rozwiązaniem tej sytuacji, ponieważ spośród 52 różnych minerałów do gleby wracają zaledwie trzy: azot, potas i fosfor. Konieczne jest więc stosowanie suplementów witamin i minerałów.

MIT 11: "Przyczyny większości alergii jest nieznana"

Wszystkie choroby przewlekłe, choroby skóry, alergie, zespół przewlekłego zmęczenia mogą mieć wspólną przyczynę. Są to zakażenia pasożytnicze niekiedy zwane helmintozami. Szacuje się, iż obecnie 95% dorosłych jest zakażonych nawet 5 pasożytami, a w przypadku właścicieli zwierząt nosicielstwo wynosi 99,9%! Pokolenie występujące po zakażonych rodzicach żyje o 10-15 lat krócej, a zachwianie psychiki może występować aż do trzeciego pokolenia.

Skuteczność obecnie dostępnych metod diagnostycznych w wykrywaniu zakażeń pasożytniczych jest dość zachwiana. Analiza kału wynosi zaledwie 12% – 20% skuteczności. Badania serologiczne, czyli wykrywanie specyficznych antygenów powala wykryć 55-60% zakażeń, głównie już w zaawansowanych stadiach.

Najbardziej wiarygodną metodą wykrywania pasożytów we wszystkich stadiach rozwoju jest badanie rezonansowe za pomocą Vega testu, który w ciągu godziny wykrywa pasożyty, grzyby, pleśnie i metale ciężkie. Są one przebiegłe, ponieważ przez długie lata mogą nie powodować żadnych objawów. A jeśli się zdarzają to są to objawy najczęściej występujących dolegliwości: bóle głowy, anemia, alergia, utrata apetytu, spadek wagi, zgrzytanie zębami w nocy, zespół przewlekłego zmęczenia, impotencja, torbiele macicy, bolesne miesiączkowanie itd.

Przewlekłe uszkodzenie wątroby wynikające ze spożywania alkoholu, leków i żywności wysoko przetworzonej również może powodować alergię. Niewydolność wątroby powoduje wzrost stężenia toksyn we krwi, które w normalnych warunkach były przez nią eliminowane. W tej sytuacji organizm stara się zasygnalizować obecność patogenu za pomocą reakcji alergicznej w celu ograniczenia kontaktu z alergenem. Gdy fizjologiczne drogi wydalania są niewystarczająco sprawne, alergen może zostać wydalony przez skórę powodując różnego rodzaju wypryski i liszaje. Najbardziej popularnym testem wątroby jest badanie specyficznych enzymów wątrobowych (ASPAT, ALAT) oraz bilirubiny.

MIT 12: "Mleko to podstawa zdrowych kości i zębów"
Próchnica jest spowodowana brakiem równowagi i niedoborem składników odżywczych wynikających ze spożywania nadmiernie przetworzonej żywności.

Wszyscy wiemy, że zdrowie zębów i dziąseł jest odbiciem stanu zdrowia całego organizmu. Ale czy wiemy, że próchnica spowodowana jest brakiem równowagi i niedoborem składników odżywczych wynikających ze spożywania nadmiernie przetworzonej żywności?

Gdy w 1936 r. dr Price prowadził systematyczne badania odnośnie próchnicy, zauważył, że rdzenni Aborygeni nie mieli żadnych problemów dentystycznych. Jednak po przejściu na typową dietę współczesnego człowieka, 70% z nich zaczęło cierpieć na próchnicę.
Dr Price wyszczególnił wówczas 3 klasy związków, których brakuje nam we współczesnej diecie:
witaminy rozpuszczalne w tłuszczach typu A i D (brak ich w chudym mleku podczas gdy Aborygeni spożywają 10 razy więcej witaminy A niż przeciętny Amerykanin),
sole mineralne (zwiększone zapotrzebowanie występuje przy spożyciu leków, kawy, narkotyków),
enzymy czyli katalizatory reakcji chemicznych ułatwiające trawienie pokarmów (zostają zniszczone podczas gotowania).

Właśnie tych 3 grup składników brakuje w chudym, pasteryzowanym mleku. Podczas procesu pasteryzacji (ogrzaniu go do temperatury 100 °C w ciągu 1 minuty lub do 85 °C w ciągu 30 minut) giną wszystkie enzymy i większość witamin, a jony wapnia organicznego przechodzą w nieprzyswajalną nieorganiczną postać. Chude mleko jest całkowicie pozbawione witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, a to właśnie 2% dodatek tłuszczu jest warunkiem niezbędnym do wchłaniania wapnia w jelicie cienkim.

Dobrą alternatywą może być mleko kozie, lub mleko niskolaktozowe o zawartości tłuszczu min 2%. Wiele osób także zapomina, iż do wchłaniania wapnia potrzebna jest obecność magnezu. Niedobór magnezu powoduje zaburzenie 300 reakcji enzymatycznych oraz procesów wytwarzania energii.

MIT 13: "Pozytywne myślenie nie uchroni Cię przed chorobą"
Dzięki medytacji, diecie i wysiłkowi fizycznemu można odwrócić bieg choroby.

Zapadamy na choroby częściej, gdy jesteśmy pod wpływem negatywnych emocji. Nieprawdopodobne, a jednak to prawda potwierdzona badaniami naukowymi.

Dr Simons w 1998 roku ujawnił zaskakujące wyniki swoich badań. Okazało się, że depresja, częściej niż cholesterol, powodowała wylew krwi do mózgu. Od lat psychiatrzy uważają, że wiele chorób układu immunologicznego może najpierw manifestować się objawami psychicznymi. Jest to związane z zaburzeniami snu, ruchu, procesów myślowych oraz pamięci. Dzięki medytacji, diecie i wysiłkowi fizycznemu można odwrócić bieg choroby niedokrwiennej mięśnia sercowego. Udowodnił to Dean Ornish.

Kolejnym przykładem na to, że pozytywne myślenie pomaga jest grupa pacjentów z zaawansowaną chorobą nowotworową, którzy podlegali psychoterapii jako uzupełnienie standardowego leczenia i żyli dwa razy dłużej w porównaniu do pacjentów leczonych tylko konwencjonalnymi metodami.

Obecnie głównym czynnikiem napędzającym stres są nasze emocje, a raczej sposób w jaki interpretujemy fizjologicznie neutralne zdarzenia. Zmiana myśli i przekonań na zdrowsze pozwala na zmianę emocji, a co za tym idzie na poprawę jakości życia. Równie ważne jest uwolnienie się od długotrwale skrywanych negatywnych emocji takich jak żal, gniew, nienawiść. Pozwala to na zrzucenie niepotrzebnego balastu emocjonalnego i przyśpiesza powrót do zdrowia.

Podsumowanie

Współczesna medycyna stworzyła mit, że pogorszenie zdrowia jest czymś niepożądanym i szkodliwym. Lepiej byłoby, gdybyśmy patrzyli na to jak na lekcję, informację zwrotną mówiącą, że nasze postępowanie nie jest zgodne z naturą i przynosi to szkodę dla organizmu.

Społeczeństwo jest uzależnione od rozwoju współczesnej medycyny. Skarbem byłyby szpitale wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt, zaopatrzone w najbardziej skuteczne leki i obsługiwane przez doskonale wyszkolony i opłacony personel.

Nie każę Państwu wyrzucić wszystkich leków i przestać korzystać z opieki lekarskiej, ale chciałbym zwiększyć Państwa uwagę na efekty uboczne, które posiadają wszystkie medykamenty. Uzmysłowić Państwu, że oszustwa, takie jak zatajanie skutków ubocznych i fałszowanie badań medycznych, jest codziennością. Natomiast wpychanie nieświadomym pacjentom uzależniającej, zabójczej "pigułki szczęścia" ociera się o zabójstwo.

Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości lekarze, farmaceuci, psycholodzy i dietetycy będą skutecznie współpracować, by zapobiegać chorobom a nie tylko je leczyć.

Moim zadaniem jest uświadomienie Państwa i pokazanie, że jesteśmy w stanie sami sobie pomóc w każdej sytuacji. Nawet jeśli mowa jest o tak poważnej sprawie jaką jest nasze zdrowie.

Najważniejsza jest praca zarówno z ciałem jak i umysłem. Bo z takich perspektyw powinien być rozpatrzony każdy problem. Daje to największe szanse na wyzdrowienie bez zażywania garści zbędnych tabletek i wyniszczających ciało kuracji.

Drogi Czytelniku, jeśli pragniesz powrócić do zdrowia, odnaleźć harmonię swojego ciała i umysłu to mogę pomóc Ci to osiągnąć. Więc jeśli chcesz wziąć odpowiedzialność za swoje zdrowie i polepszyć jakość życia – jestem do Twojej dyspozycji.

mgr farm. Piotr Orliński
www.coachingzdrowia.pl

źródło:
http://wolnezdrowie.pl/pl/zdrowie-fakty ... nych,-o-których-nie-chcą-byś-wiedział#

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 11 cze 2013, 4:51 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 20 cze 2013, 9:43 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
Dobry artykuł. Chciałem go też wkleić, ale widzę że już jest. Wyszukiwarka nie boli :)

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 cze 2013, 5:49 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Raport na temat uzależnień od leków:

Najnowsze badania przeprowadzone przez Mayo Clinic z siedzibą w USA pokazują, że prawie 70% Amerykanów regularnie zażywa przynajmniej jeden lek na receptę. Do trzech najczęściej przepisywanych farmaceutyków w Stanach Zjednoczonych należą antybiotyki, leki przeciwdepresyjne oraz opioidowe leki przeciwbólowe. Czy Waszym zdaniem przekroczona została niebezpieczna granica?

Jennifer St. Sauver, współautorka badań podkreśla, że "mamy dziś wgląd w nawyki przepisywania leków przez lekarzy, które mogą być wskaźnikiem trendów zdrowotnych w całym społeczeństwie". "Niepokojącym jest fakt, że drugim najczęściej przepisywanym lekiem na receptę są leki przeciwdepresyjne - może to sugerować jakiś ogromny problem ze zdrowiem psychicznym ludzi i powinniśmy coś z tym zrobić", dodaje ekspertka.

Przyjrzyjmy się bardziej szczegółowo najnowszym statystykom. Badacze odkryli, że 17% uczestników badań nieustannie zażywa antybiotyki, 13% leki przeciwdepresyjne i podobnie 13% opioidowe leki przeciwbólowe (które mają właściwości silnie uzależniające i "wciągające"). Leki stosowane w leczeniu przewlekłego nadciśnienia tętniczego oraz szczepionki były odpowiednio na czwartym i piątym miejscu.

Badania wykazały ponadto, że recepty najczęściej otrzymują kobiety oraz osoby starsze. Szczepionki, antybiotyki i leki przeciw astmie zazwyczaj przepisywane są osobom do 18 roku życia. Leki przeciwdepresyjne zażywane są z kolei najczęściej u osób w młodym i średnim wieku. Co ciekawe, kobietom częściej przepisuje się leki przeciwdepresyjne aniżeli mężczyznom.

Wielu ekspertów ostrzega przed niepokojącym wzrostem przepisywanych leków na receptę w społeczeństwie amerykańskim, ale także i w innych krajach. Głównym zagrożeniem jest ich nadużywanie a czasami wręcz przedawkowanie. Ostatnie badania przeprowadzone przez amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób podaje, że prawie 58% wszystkich zgonów w Stanach powodowanych jest przedawkowaniem leków na receptę (głównie leków o działaniu przeciwlękowym, uspokajającym, nasennym i przeciwdrgawkowym).

War on Health - Gary Null's documentary exposing the FDA
phpBB [video]


źródło


i tu istniejące dodatki [jedne z wielu]

biznes-z-chorob-czyli-pacjent-w-matrixie-t12132.html

wynajdywacze-chorob-jak-robi-sie-z-nas-pacjentow-t9641.html

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 cze 2013, 9:14 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1401
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
ZNALEZIONE W INTERNECIE

” Jedna z bardzo bliskich mi osób była wiejskim weterynarzem.
Człowiek ten często sobie i rodzinie serwował witaminy i minerały przeznaczone dla zwierząt.
I oni nie chorowali, nie chodzili po lekarzach.
Kiedy jako mała dziewczynka, spytałam go :dlaczego witaminy i minerały dla zwierząt lepiej działają niż apteczne przeznaczone dla ludzi, powiedział mi tak:
Widzisz, jak zwierzęta chorują, to wszyscy na tym tracą. Jak ludzie chorują, to wielu na tym zarabia.Dlatego stosuje się skuteczne zapobieganie chorobom dla zwierząt i stosuje się nieskuteczne zapobieganie chorobom dla ludzi.”



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 sty 2014, 12:22 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Bartłomiej Bonk oskarża system opieki zdrowotnej: "Lekarze się zasłaniają procedurami. Dopóki będą stawiali siebie na pierwszym miejscu - nic się nie zmieni"

Obrazek

Podstawą jest pacjent i jego dobro, zdrowie, życie. (…) jeszcze parę lat po studiach pamiętają o tym. Ci starsi lekarze to już chyba tego nie pamiętają - sztangista Bartłomiej Bonk oskarża system opieki zdrowotnej w Polsce w rozmowie z RMF FM. Jego córka z powodu błędu lekarzy urodziła się z ciężkim niedotlenieniem mózgu.

6 pierwszych miesięcy spędziła w czterech różnych szpitalach. Teraz na szczęście ona jest już z nami w domu. Jej stan zdrowia nie poprawia się na tyle, na ile byśmy sobie tego życzyli. Cały czas jest w ciężkim stanie, ale stabilnym. Oddycha sama, z oddychaniem nie ma żadnych problemów. My robimy wszystko, żeby jej pomagać, żeby jak najlepiej się czuła w domu

- opowiada sportowiec.

(…) to są zwykłe zaniedbania ludzi. Oni sobie, nie wiem, nie zdają sprawy z tego, że to pacjent jest najważniejszy w szpitalu, a nie ordynator czy jakikolwiek lekarz. Dopóki lekarze nie będą stawiali pacjenta na pierwszym miejscu to do takich sytuacji będzie dochodziło. Trzeba o tym mówić głośno, że takie sytuacje są, się zdarzają. Może lekarze jakieś konsekwencje w końcu będą ponosić

- sugeruje brązowy medalista olimpijski.

Lekarze się zasłaniają procedurami. Ale dopóki lekarze będą stawiali siebie na pierwszym miejscu - przyszedł pan ordynator i nam zakomunikował wprost, że to jest jego oddział i to jego zdanie jest najważniejsze - no to się nic nie zmieni. Kompletnie nie słucha tego, co mówi pacjent, stawia siebie na pierwszym miejscu, a pacjent jest po prostu chyba tylko towarem czy rzeczą do zarabiania pieniędzy dla niego, do jego kieszeni. Muszą sobie zdać sprawę z tego, że to pacjent jest najważniejszy w szpitalu. (…) jeszcze parę lat po studiach pamiętają o tym. Ci starsi lekarze to już chyba tego nie pamiętają

- mówi z wyrzutem Bonk, oskarża także lekarzy o łapówkarstwo.

Lekarze powinni być kontrolowani. Wystarczyłoby wysłać 10 pacjentów do prywatnego gabinetu z łapówką - zaraz by się okazało, kto jest lekarzem z powołania, a kto jest tylko po to, żeby brać pieniądze. (…) Nie wiem, czy były sugestie, czy były oczekiwania. Wiem natomiast jedno, że stanął pan ordynator w drzwiach z rękoma w kieszeni i się bawił kluczami. Chyba przez to chciał mi zasugerować, że on nic w kieszeń nie dostał, takie mam wrażenie

- opowiada sportowiec, który uważa, że choć niedomaga cały system opieki zdrowotnej to w przypadku jego córki zawiedli konkretni lekarze.

W moim przypadku są to 3 osoby znane z imienia i nazwiska. Minister zdrowia nie ma praktycznie nic do tego. Oni powinni ponieść konsekwencje, oni powinni być traktowani tak, jak przestępcy. Nie może być tak, że po długim procesie kilkuletnim dostaną jakieś śmieszne wyroki, bardzo często w zawieszeniu. Nie pamiętam, żeby od 1989 roku jakikolwiek lekarz poszedł do więzienia, na karę więzienia został skazany, może nie było takiej sytuacji. Przede wszystkim powinni być karani i powinny być zaostrzone kary dla lekarzy popełniających takie radykalne błędy

- mówi Bartłomiej Bonk.

http://wpolityce.pl/wydarzenia/72569-bartlomiej-bonk-oskarza-system-opieki-zdrowotnej-lekarze-sie-zaslaniaja-procedurami-dopoki-beda-stawiali-siebie-na-pierwszym-miejscu-nic-sie-nie-zmieni



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 sty 2014, 13:03 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 28 gru 2013, 13:36
Posty: 28
Płeć: mężczyzna
Wszystko się zgadza.
Środki przeciwbólowe na bazie paracetamolu dostępne są w każdym supermarkecie.
Przedawkowane rozwalają wątrobę, ale kto czyta ulotki napisane małymi literkami.
(zdaje się, że uszkodzenie wątroby paracetamolem jest nagminne w Stanach Zjednoczonych).

Wizyty u lekarza rodzinnego kończą się próbą zapisania recepty na leki obniżające ciśnienie czy na statyny.
Kiedy ostatnio poprosiłem o coś nasennego lekarka zaraz chciała zapisać mi jakieś antydepresanty.
Statyny mają długą listę reakcji ubocznych.
Antydepresanty też uzależniają mózg od ich dłuższego spożywania, a ich działanie jest dosyć wątpliwe.
O antybiotykach ładowanych "na wszelki wypadek" nie ma się co rozpisywać.

Chylę czoła przed dociekaniami Westona A. Price'a.

Jak ktoś tu już napisał na forum. Leki od weterynarza są najskuteczniejsze. Sam stosuję Arthroflex na stawy.
Tego typu leki z apteki uważam za podejrzane, bo wyprodukowano je dla ludzi - cenna uwaga napisana przez adriana88888.

Nadciśnienia się pozbyłem zmieniając dietę i unikając soli. W każdym razie znikło.
Wysoki cholesterol mi nie przeszkadza, a nie za bardzo wierzę naciąganym "badaniom naukowym" w tym wzglęzie.
Już na pewno jeśli są zlecane przez firmę farmaceutyczną na konkretny lek. Obszernie dowodzi tego mechanizmu dar66.

Jak pozbyć się cholesterolu unikając brania statyn? Producenci margaryny na tym jadą.
Ale nie mówią już tego, że oleje roślinne po prostu nie zawierają cholesterolu, jak i nie zawierają żadnych witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, chyba, że są tam sztucznie dodane.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 kwie 2015, 20:46 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Misja Gwen Olsen [PL]
phpBB [video]

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 kwie 2016, 22:24 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sty 2016, 23:40
Posty: 189
Płeć: kobieta
. Leki przeciwbólowe uszkadzają krew Profesor asekuracyjnie pisze "może ", "mogą " ale wiadomo o co w tym wszystkim chodzi :)


Cytuj:
Do katowickiej Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku trafia coraz więcej pacjentów cierpiących na groźne dla życia schorzenia. Na pozór różne przypadki łączy jedno: chorzy zażywali wcześniej popularne tabletki przeciwbólowe, najczęściej zawierające ibuprofen - ostrzega "Super Express". Najczęstsze objawy z jakimi pacjenci trafiają do szpitala to: zanik odpowiedzialnych za ochronę organizmu białych krwinek lub grożący krwotokami spadek liczby płytek krwi. W skrajnych przypadkach nawet zanik szpiku kostnego.
O szkodliwym działaniu leków przeciwbólowych możemy mówić na podstawie zbieżności faktów. Mamy pacjentów, którzy nie byli narażeni na żadne inne czynniki chorobotwórcze, a zażywali te leki - mówi "Super Expressowi" kierownik Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku Śląskiej Akademii Medycznej - prof. Jerzy Hołowiecki.

Te leki mogą szkodzić

Zanik odpowiedzialnych za ochronę organizmu białych krwinek lub grożący krwotokami spadek liczby płytek krwi. W skrajnych przypadkach nawet zanik szpiku kostnego. Do katowickiej Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku trafia coraz więcej pacjentów cierpiących na takie groźne dla życia schorzenia. Na pozór różne przypadki łączy jedno. Chorzy zażywali wcześniej popularne tabletki przeciwbólowe, najczęściej zawierające ibuprofen.

Joanna Cichy (29 l.) z Tychów jest przedstawicielem handlowym w dużej firmie kosmetycznej. - Po tym, co przeżyłam, żaden ból nie jest w stanie skłonić mnie do zażycia leku przeciwbólowego - stwierdza stanowczo. Pani Joanna zawsze była okazem zdrowia. Jej problemy zaczęły się kilka lat temu. Szybkie męczenie się czy zawroty głowy tłumaczyła początkowo nawałem pracy. Dopiero badania krwi wykazały krytycznie niski poziom płytek krwi. Młoda tyszanka trafiła na hematologię. W ciągu ostatnich dwóch lat spędziła w szpitalach ponad trzy miesiące. Usunięto jej śledzionę, po sterydach przytyła 23 kg, w wyniku terapii straciła włosy. Stale musi być pod opieką lekarzy.

Wykluczyliśmy kolejne możliwe przyczyny choroby. Pozostał jedynie lek przeciwbólowy, który pacjentka zażywała przez ostatnie lata - mówi Grażyna Bober z katowickiej Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku Śląskiej Akademii Medycznej. Nigdy nie przekraczałam dopuszczalnej w ulotce dawki.
Brałam maksymalnie 3-4 tabletki w ciągu dnia - twierdzi pani Joanna.
Podobnych przypadków w katowickiej klinice jest więcej. 35-letnia Marta (imię zmienione) została przyjęta w skrajnie ciężkim stanie. Poważne zakażenie jamy ustnej, fatalna morfologia. Diagnoza: ciężkie uszkodzenie szpiku. W czasie pobytu w szpitalu kobieta poroniła. Lekarzom cudem udało się ją uratować.

Dokładnie zweryfikowaliśmy ten przypadek. Wszystko okazało się efektem zażywania leków - podkreśla profesor Jerzy Hołowiecki, kierownik kliniki.

Profesor Jerzy Hołowiecki jest przerażony. - Trafia do nas coraz więcej pacjentów z uszkodzeniami układu krwiotwórczego wywołanymi przez leki. Ludzie wierzą w reklamy, a te stają się coraz bardziej nachalne. Bezkrytyczne reklamowanie leków jest nie na miejscu - uważa jeden z największych autorytetów w dziedzinie hematologii. Jego zdaniem, sprzedawane dzisiaj na każdym kroku leki przeciwbólowe powinny być przepisywane na receptę. Ludzie różnie znoszą leki. Jednemu zaszkodzi pięć tabletek, kto inny będzie tolerować dziesięć - zaznacza prof. Jerzy Hołowiecki. - Trzeba pamiętać, by przy zażywaniu leków zachować zdrowy rozsądek. To nie są cukierki. Ból ma swoje przyczyny. Dlatego, zamiast bez zastanowienia łykać tabletki, należy pójść do lekarza - podsumowuje wybitny hematolog.

Groźne skutki uboczne

Zawarta w leku przeciwbólowym substancja może uszkodzić komórki macierzyste (najbardziej pierwotne) szpiku kostnego. Najczęściej uszkodzona zostaje błona komórkowa lub cząstka DNA. W efekcie dochodzi do zaburzeń przy tworzeniu komórek krwi. Spada poziom białych i czerwonych krwinek oraz płytek krwi. Objawy mogą być początkowo błahe, np. łatwe męczenie się, siniaczenie, afty, zmiany ropne na skórze. Bagatelizowane stają się groźne dla życia. U pacjentów pojawiają się skaza krwotoczna małopłytkowa, ciężkie infekcje bakteryjne i grzybicze, duszności, gorączka. Leki mogą również wyzwalać mechanizmy doprowadzające do niszczenia własnych komórek szpiku i krwi.

Leki, które zawierają ibuprofen:

advil, aktren, bolinet, dolgit, ibufen, ibum, ibumetin, ibuprofen, ibupar, ibuprom, ibusan, nurofen, seractil

Profesor Jerzy Hołowiecki, kierownik Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach: "O szkodliwym działaniu leków przeciwbólowych możemy mówić na podstawie zbieżności faktów. Mamy pacjentów, którzy nie byli narażeni na żadne inne czynniki chorobotwórcze, a zażywali te leki. Można jeszcze przyjąć tezę, że choroba wzięła się z powietrza, ale to jest raczej mało prawdopodobne.".

Paweł Bernat, rzecznik prasowy firmy US Pharmacia, producenta jednego z najpopularniejszych leków zawierających ibuprofen: "O możliwych działaniach niepożądanych leków uprzedzamy w sposób ustalony z Ministerstwem Zdrowia, które zatwierdza treść druków informacyjnych do produktów (a więc również ulotek). Nie tworzymy ulotek według własnego widzimisię - w tych drukach nie wolno zamieszczać informacji innych niż zatwierdzone.

Rzeczywiście znakomita większość leków posiada działania niepożądane, niesterydowe leki przeciwzapalne również. Doniesienia na temat przypadków występowania granulocytopenii, małopłytkowości (wynikającej m.in. z aplazji szpiku) oraz niedokrwistości hemolitycznej są znane i były opisywane. Badania z kliniki w Katowicach nie są nam jednak znane - trudno je więc odpowiedzialnie skomentować. Odzwierciedleniem wiedzy o problemie jest natomiast umieszczenie informacji o możliwości jego wystąpienia w punkcie "działania niepożądane" w ulotce informacyjnej dla pacjenta".
________________________________________
A co słychać w polskim radiu?
Oooo, to znowu pan? Mamy teraz dla pana teraz dobrą wiadomość - nurofen forte w większym opakowaniu - 24 tabletki w tej samej cenie. Nie będzie pan musiał tak często przychodzić.

Źródełko :Leszek Wiktor © Klimek
Leki przeciwbólowe uszkadzają krew
Artykuł Igora Cieślickiego. PAP



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lip 2017, 17:31 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Firmy farmaceutyczne pokazują komu i za co płaciły. "Nie jesteśmy łapówkarzami" odpowiadają lekarze
Mateusz Ratajczak,Redaktor Money.pl

124 mln zł. Tyle pieniędzy na wyjazdy, konferencje i wykłady dostali lekarze w ubiegłym roku od firm farmaceutycznych. Dokumenty pojawiły się w sieci. I wywołały niemałe zamieszanie. - Nie jesteśmy łapówkarzami - przekonują lekarze, którzy zgodzili się ujawnić dane. I domagają się, by jawnością objąć wszystkich. - Teraz po głowie dostają tylko ci uczciwi. Szaleństwo - mówi jeden z lekarzy.

6 mln zł od firmy Bayer, 5 mln zł od firmy Pfizer i 13 mln zł od firmy Roche. Takie środki w ubiegłym roku uzyskali lekarze, farmaceuci i pielęgniarki tylko od trzech dużych firm farmaceutycznych. W sumie od kilkudziesięciu korporacji otrzymali świadczenia warte 124 mln zł. Na wyjazdy, konferencje, wykłady. Firmy płaciły za rejestrację, przelot i noclegi. W tej kwocie jest też wynagrodzenie za zlecone teksty naukowe.

Kilkanaście firm farmaceutycznych właśnie opublikowało listy z wydatkami na przedstawicieli zawodów medycznych, organizacje ochrony zdrowia i badania. W dokumentach są nazwiska, kwoty, adresy, nazwy placówek. Słowem: wszystko.

...
źródło/tabele/prowizje ,czyli dalej:
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomos ... 42500.html

,
artykuł w treści wyważony

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lip 2017, 12:42 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 mar 2016, 10:14
Posty: 71
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: WLKP
Powiązane z tematem, nowy film P. Vegi "Botoks" i kwestia koncernów farmaceutycznych :shock:
Link poniżej

https://www.youtube.com/watch?v=Efv1e16vurw



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group